W tej strefie proponujemy bardzo szeroką ofertę z dziedziny psychologii oraz dziedzin powiązanych: astronomii i astrofizyki, ekologii, filozofii, kultury, podróżnictwa, religii, socjologii, sztuki. Szczególnie polecamy z tej kategorii bestseller pt. Księga Urantii. Księga Urantii podaje jasną i zwięzłą integracją nauki, filozofii i religii. Ci, którzy ją czytali i zgłębiali, wierzą, że Księga Urantii może wnieść bardzo wiele wartości do religijnej i filozoficznej myśli ludzi tego świata.
Nauczanie zdalne, które z powodu pandemii stało się rzeczywistością zarówno uczniów i studentów, jak też nauczycieli i wykładowców akademickich, ma swoją specyfikę. Jednym odpowiada, innym zupełnie nie. Jednak po doświadczeniach pandemicznych wydaje się niemal pewne, że kształcenie na odległość będzie coraz powszechniejsze, a nawet stanie się integralną częścią "nowej normalności". Pojawiają się również głosy, że z czasem może całkowicie zastąpić nauczanie stacjonarne. Mimo że nie znamy jeszcze długofalowych skutków edukacji zdalnej, warto przyjrzeć się jej podstawowym zaletom oraz ograniczeniom, wskazywanym przez psychologów.Autorzy książki pod redakcją Tomasza Grzyba i Anny Ziółkowskiej analizują zdalne nauczanie z perspektywy psychologicznej, technicznej i społecznej."Książka jest pokłosiem rozważań, czy edukacja zdalna jest pandemicznym złem koniecznym, z którym wypada się pogodzić i go przeczekiwać (albo szukać sposobów jej optymalizacji), czy może raczej jest szansą na rozwój, a więc szansą na wyjście poza (nawet te najlepsze) schematy edukacji tradycyjnej. Autorzy upatrują w edukacji zdalnej szansę rozwoju, choć nie lekceważą też jej ciemnych stron.Książka zawiera szeroki wachlarz zagadnień i oferuje (choć w niejednakowym stopniu) sporo praktycznych rekomendacji przydatnych w edukacji zdalnej. Może być wykorzystana z pożytkiem nie tylko przez wykładowców akademickich, ale także przez wszystkich nauczycieli pracujących online. Byłoby dobrze, aby poznali ją również uczniowie i studenci, bo daje ona wyobrażenie o złożoności problemów, jakie stają przed każdym, kto z konieczności lub z wyboru angażuje się w edukację zdalną i kto rozumie, że edukacja różni się od tankowania na stacjach benzynowych". - Wiesław ŁukaszewskiPartnerem merytorycznym wydania książki jest Uniwersytet SWPS
Via ferraty z roku na rok cieszą się coraz większą popularnością wśród miłośników górskich wędrówek i łatwej wspinaczki. Jako forma turystyki górskiej porywają każdego, kto lubi outdoorową aktywność, chętnie spędza czas w górach i poszukuje w nich nowych wyzwań. Na via ferraty chodzi się samemu, ze znajomymi lub z rodziną, a wycieczkę można zaplanować jako jednodniowy wypad, weekendową wyprawę albo wyjazd wakacyjny. W rejonie masywu Dachstein można się cieszyć wyjątkowymi przeżyciami, o jakie trudno gdzie indziej — gwarantują je tutejsze via ferraty, dostępne od późnej wiosny do wczesnej jesieni i dostosowane do różnych poziomów umiejętności. Na amatorów wspinaczkowych wrażeń czekają średnio trudne graniowe trasy i ekstremalne drogi nad przepaściami. Są tu ferratowe klasyki i nowoczesne sportowe ogródki, szlaki bardzo krótkie, a także górskie przejścia wymagające sporego doświadczenia. Właśnie z uwagi na górski charakter, aby w pełni skorzystać z potencjału rejonu, poleca się go szczególnie osobom średnio zaawansowanym i zaawansowanym, które nie boją się wyzwań.
Realizuj swoje górskie marzenia — niektóre z nich pomożemy Ci spełnić!
Powodzenia i #ClimbYourDreams!
Wykonanie pięknej, budzącej zachwyt fotografii podczas podróży przynosi ogromną satysfakcję. Takie zdjęcia stają się obiektem podziwu naszych znajomych i obserwatorów, a także najlepszą pamiątką. Dziś praktycznie każdy pstryka fotki, ale tylko nieliczni potrafią wzbudzić swoimi zdjęciami emocje w oglądających, oczarować ich. Jak się tego nauczyć? Oczywiście można przestudiować kilka trudnych podręczników i przebrnąć przez wiedzę specjalistyczną, łatwiej byłoby jednak usłyszeć w odpowiednim momencie podpowiedź z ust mistrza: Zrób to w taki sposób!Ta książka jest właśnie takim mistrzem-przyjacielem. Nie zawiera skomplikowanej teorii i technicznego żargonu, znajdziesz w niej za to mnóstwo sekretów i wskazówek, dzięki którym zaczniesz przywozić z podróży przepiękne zdjęcia! Zamieszczono w niej sporo ważnych uwag na temat kreatywności czy wizji, a także dużo praktycznych porad dotyczących kompozycji, konkretnych ustawień czy zasad korzystania z różnego rodzaju sprzętu w danej sytuacji w podróży. Książka jest napisana w taki sposób, aby można było szybko znaleźć interesujące zagadnienie i uzyskać informację właśnie wtedy, kiedy jest potrzebna. Z tą pozycją poczujesz, jakby w podróży towarzyszył Ci mistrz, który po przyjacielsku zdradza Ci sekrety najlepszych fotografów!Najciekawsze zagadnienia: jakie obiekty fotografować, a które pomijać jakie obiektywy i akcesoria wybrać, kiedy i dlaczego ich używać jak edytować zdjęcia w Lightroomie lub w Photoshopie kiedy lepiej fotografować smartfonem przepisy na wspaniałe zdjęcia z podróży krok po kroku co zrobić, aby wyjazd był przyjemniejszy i przyniósł mnóstwo świetnych zdjęćNajlepsza pamiątka z podróży? Kilka mistrzowskich ujęć!
Spojrzałem na wierzchołek. Wtargnęła chmura, a złowrogie dudnienie grzmotu rozeszło się echem po dolinie poniżej. Nie sposób było nie odczuwać respektu i podziwu dla skali tego, co rozpościerało się przede mną. Wiedziałem, że bezcelowe jest ocenianie sił i słabości tej gigantycznej góry, ponieważ wznoszący się przede mną szczyt nie zamierzał oceniać mnie. Zamiast oceny była burza inspiracji. Gdybym zdołał wykorzystać ducha góry, by stać się odpornym na ból, stres i strach, nic nie mogłoby mnie zatrzymać. Wówczas zadałem pytanie.
Czy mogę? A może nie?
Zainspirowała mnie idea zdobycia w szalonym tempie wszystkich czternastu najwyższych szczytów świata. Miałem nadzieję wspiąć się na nepalskie imponujące wierzchołki Annapurny, Dhaulagiri, Kanczendzongi, Mount Everestu, Lhotse, Makalu i Manaslu, popędzić na Nanga Parbat, Gaszerbrumy I i II, K2, Broad Peak w Pakistanie, a na końcu zdobyć niepokojące ośmiotysięczniki Tybetu - Czo Oju i Sziszapangmę.
Ale dlaczego?
Te miejsca należą do najbardziej niegościnnych na naszej planecie, a wyzwanie, jakie przed sobą postawiłem, z założeniem, że zrealizuję je w mniej więcej pół roku, większości ludzi może się wydać szaleństwem. Mnie jednak zdawało się szansą na udowodnienie światu, że wszystko - cokolwiek - jest możliwe, gdy w plan angażuje się serce i umysł.
Nie ma zgody na Bartleby’ego. Na to, jaki on jest. Chcemy go zrozumieć, aby go zmienić, zatrudnić w naszych biznesach. Oswoić i dodać do listy przykładów. Do sensów, które znamy i produkujemy. Czy będą one dominujące czy kontr-dominujące, Bartleby nie może istnieć sam dla siebie, nie może być taki – w rzeczywistości jest inny, jest naprawdę taki, jak o nim mówimy.
Opisać Bartleby’ego, oswoić Bartleby’ego – rozpoznać jako siebie, jako to, co znane, sprowadzić obcość do tożsamości. Zabić go potokiem słów – oswajania, udomowiania, uciszania.
Nie ma zgody na Bartleby’ego. Nie ma zgody na niezrozumienie. Nie ma zgody na bycie.
(fragment książki)
Książka Oskara Szwabowskiego jest osobliwa, więcej nawet: ostentacyjnie celebruje własną osobliwość. Trudno ją jednoznacznie zakwalifikować: trochę to rozprawa naukowa, z pewnością esej, w jakiejś mierze antologia cytatów i dzieło literackie. (...). Przedłożona do recenzji książka kontynuuje przedstawioną tutaj strategię, wpisuje się w próby ustanowienia innowacyjnych humanistycznych dociekań, wolnych od wszystkich grzechów akademizmu. Ma to swoje zalety – wśród nich wymieniłbym przede wszystkim nieschematyczność, niespodziewane korzyści intelektualne płynące z myślowego i tekstowego eksperymentu, ciekawe problematyzacje związane z dygresjami osobistymi i publicystycznymi (...).
dr hab. Jerzy Franczak, prof. UJ
Zadałam Bogu pytanie: „Dlaczego mi nie błogosławisz?” i zaraz, niemal natychmiast, usłyszałam w duchu to zdanie: „Bo ty nie błogosławisz Mnie”. Było ciche, ale słyszalne. Delikatne. Przepełnione miłością, lecz także wyrzutem. Pomyślałam o konieczności chodzenia do kościoła i wypełniania wszystkich praktyk religijnych, które niesie ze sobą wiara, bo z tym tylko ją utożsamiałam. Pomyślałam o wysiłku, jaki będę musiała podjąć, i poddałam się na wstępie. Nie teraz. Nie miałam sił. Biłam się z myślami i odpowiedziałam: „Nie jestem w stanie. Może kiedyś. Ale dzisiaj… nie”.
Nie wiedziałam, że na kolejne spotkanie mojej duszy z Bogiem przyjdzie mi czekać kilka następnych lat… aż dosięgnę dna.
Będzie musiał wkroczyć sam Bóg to prawdziwa historia utraty wiary, nawrócenia i rozpoznania swojej misji w świecie. To także inspirująca opowieść o Wszechmocnym, który nikogo nie spisuje na straty.
Oddajemy w ręce czytelników przepiękną historię życia Wiktorii Ulmy: kobiety, która miała swoje pasje i marzenia. Na co dzień była oddaną swojej rodzinie żoną i matką. Wraz z mężem Józefem podjęli heroiczną decyzję o próbie ocalenia przed śmiercią rodziny żydowskiej. Zapłacili za nią życiem swoim i swoich dzieci. Jednak ich historia się nie kończy i nie zostanie zapomniana. Wiktoria Ulma z rodziną wkracza bowiem w poczet błogosławionych.Niniejsza książka niesie ze sobą prawdę o tym, że życie oddane miłości nigdy się nie kończy. Wiktoria Ulma z powodzeniem może być inspiracją dla współczesnych kobiet. Wspaniałym przykładem na to, jak znaleźć siłę i czas dla siebie oraz tych, których nosimy w sercach. Wreszcie jak być świętą w codziennym życiu. Niech zatem nowa błogosławiona czuwa nad żonami, matkami i rodzinami.
Kapłani i biskupi przeżywają obecnie czas doświadczenia, a nawet kryzysu, jednak ten trudny etap może się stać sposobnością do nawrócenia i wzrastania dzięki łasce Boga.Epoka, w której duchowni mieli ogromny autorytet u wiernych, niekiedy popadając w klerykalizm, ducha kastowości i nadużycia władzy, należy do przeszłości. Skandale, upokorzenia i wyczerpanie, które naznaczyły ostatnie lata, zepchnęły wyższe i niższe duchowieństwo w stan jeśli nie zamętu, to na pewno bezradności, który można rozpoznać po zmęczeniu, napięciu, zniechęceniu, w skrajnych przypadkach nawet odejściu ze stanu kapłańskiego.Jednym z częściej podnoszonych tematów w obliczu tych zmian jest zasadność i skutki celibatu. Autor analizuje postawy oraz kondycję dzisiejszego duchowieństwa i Kościoła stojącego przed społecznym osądem, tłumacząc, w jaki sposób rzeczywiście celibat funkcjonuje, jak jest w praktyce realizowany, jakie niesie owoce, wreszcie jak jest odbierany przez wiernych.Ta książka to doskonałe remedium na szereg niejasności oraz tworzenie czy powtarzanie zasłyszanych legend. Jeżeli faktycznie celibat jest tym, o czym należy dyskutować, to poznajmy rzeczywisty jego wymiar.
W Ewangelii padają słowa, które z ludzkiego puntu widzenia wydają się niezrozumiałe, a często wręcz bulwersujące. Bywa, że Ewangelia jest niewygodna lub zmusza do całkowitej zmiany w życiu.Jezu, jak mogłeś to powiedzieć?!Jak możesz tego od nas wymagać?!Ksiądz prof. Edward Staniek omawia i tłumaczy najbardziej kontrowersyjne wersety Ewangelii, których zrozumienie pozwoli nam lepiej odczytać Pismo Święte i wiernie wypełnić wolę Najwyższego.
Jak obłędne ideologie wpływają na losy świata Abp Sheen w sposób proroczy opisuje cywilizacyjny kryzys naszych czasów, odnosząc się do doświadczeń II wojny światowej. Zauważa, że niebezpieczne nurty polityczne są reakcją na ekscesy i wady bezbożnej, sekularystycznej i materialistycznej kultury, będąc wynikiem przekształcania się społeczeństwa w grę indywidualnych egoizmów. Błyskotliwie obnaża i demaskuje współczesne jemu, ale i te obecne w naszych czasach totalitaryzmy. Krytycznie odnosi się do ideologii, których owocem są nadużycia w sferze indywidualnej i społecznej, w ekonomii, prawie i polityce, prowadzące do ograniczenia wolności.
W tomie IV tej serii pokazuję odradzanie się życia rozbitków po totalnej zagładzie. Dowiesz się z niej, jak wychodziliśmy jako ludzkość z wielkiego cierpienia będącego konsekwencją naszych błędnych poczynań, by po niezliczonych tysiącleciach dotrzeć do obecnej formy naszej ludzkiej cywilizacji. Na przykładzie rozbitków możemy się bardzo wiele nauczyć. Zobaczysz, że wiele z tego błędnego myślenia nadal prześladuje ludzkość i jak wiele musimy się jeszcze nauczyć na ścieżce ku Boskości. Sytuacja rozbitków zależała głównie od tego, czy wierzyli oni w Boga, a najbardziej od tego, jak sobie tego Boga wyobrażali.
Modlitewnik kieszonkowy z modlitwami za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli. Święty Andrzej był kapłanem, męczennikiem, jest jednym z patronów Polski i wielkim orędownikiem przed Bogiem. Książeczka zawiera nowennę, litanię i inne modlitwy.
Santorini Wyspa niezapomnianych zachodów słońcaKtórędy na termy?Atlantyda odnaleziona?Gdzie na zachód słońca?Biała, czarna czy czerwona plaża?Podczas podróży z Pascalem staniesz oko w oko z wulkanem!"Ziemia na Santorini jest urodzajna; uprawia się tu głównie favę (groch), pomidory i winorośl rosnącą na obszarze około 1500 ha, z czego prawie połowa w okolicy miejscowości Oia. Santorini to raj dla degustatorów wina. Co ciekawe, tutejsza winorośl ma charakter płożący - jej pędy nie pną się ku górze, lecz rosną blisko ziemi. Wyspa jest znana z odmiany assyrtiko, której krzewy są odporne na upały. Vinsanto to jedno z najbardziej znanych i polecanych win, a wizyta w winnicy i degustacja to obowiązkowy punkt programu wycieczki na Santorini."Konstancja Szutta-Theodoropoulou, autorka bloga kochajacgrecje.pl
Amsterdam Rowery i tulipany-Czego nie kupisz w coffeeshopach?-Gdzie serwują najlepszą kawę?-Jak pić jenever, nie używając rąk?-Skąd pochodzą tulipany?Podczas podróży z Pascalem poczujesz zew wolności!Amsterdam uspokaja się nieco między godziną 18.00 a 21.00 po to, żeby wieczorem znowu rozkwitnąć. Do najbardziej popularnych klubów należy m.in. Melkweg (Droga Mleczna) mieszczący się w budynku z XVIII w., w którym dawniej funkcjonowała mleczarnia. W latach 80. XX w. znajdował się tu z kolei ośrodek życia hipisowskiego miasta. Obecnie to kompleksowe centrum kultury z kinem, teatrem, salami koncertowymi, restauracją, tarasem i dużym barem.Aleksandra Barszczewska, autorka przewodnikaKeukenhof to największy ogród kwiatowy na świecie i prawdziwe dzieło sztuki. Na obszarze 32 ha rośnie 7 milionów tulipanów, żonkili, hiacyntów i innych gatunków kwiatów. Ogród otwarty jest zwykle od połowy marca do połowy maja, jednak dokładne daty trzeba sprawdzić.
Sardynia Oaza długowiecznościJak dotrzeć na Asinarę, bezludną wsypę?Gdzie są najpiękniejsze sardyńskie murale?Dlaczego mężczyźni biegają boso w Cabras?Gdzie zjeść najlepszą bottargę?Podczas podróży z Pascalem odkryjesz sekret długowieczności!"Sardynia to nie tylko lazurowe morze, piaszczyste plaże i błękitne niebo, to przede wszystkim góry, wzgórza i malutkie wioski, w których zachowały się dawne tradycje, a czas stanął w miejscu. Uwielbiam podróżować poza sezonem po tych wioskach, obserwować tamtejszy, prosty świat. Zatrzymać się i porozmawiać z mieszkańcami, którzy chętnie opowiedzą wiele ciekawych historii. Mieszkańcy Sardynii znają też sekret długowieczności: aby żyć długo i szczęśliwie, potrzebne są bliskie osoby, zdrowe odżywianie, trochę ruchu na świeżym powietrzu oraz lampka czerwonego wina cannonau!"Beata Garncarska, przewodniczka i autorka bloga Sardynia Slow HolidaysTajemnicze budowle Ze wszystkich dzieł człowieka, najbardziej charakterystycznym elementem krajobrazu Sardynii są tajemnicze nuragi - megalityczne budowle rozrzucone po całej wyspie. Jedne stawiano na polach, inne na okolicznych wzgórzach. Do dziś zachowało się blisko 7 tysięcy, ale z pewnością było ich więcej. Czym były? Domami, świątyniami, twierdzami? Archeolodzy głowią się nad tym od lat, a niesamowite budowle czekają całe wieki, aż ktoś odkryje ich tajemnice
AlbaniaW krainie słońca, słodkiej kawy i bałkańskiej gościnności-Espresso, makiato czy turke?-Czy karaibskie plaże można znaleźć w Europie?-Skąd w Albanii wzięła się piramida?-Jak powstaje najlepsza rakija?Podczas podróży z Pascalem pokochasz Albanię na dobre i jeszcze lepsze!Jak spędzają dni mieszkańcy Albanii, szczególnie ci żyjący na słynnej Riwierze Albańskiej? To świat zupełnie inny niż na przykład stolica, Tirana, która jest prawdziwą miejską dżunglą. Nad albańskim morzem żyje się po śródziemnomorsku i bardzo leniwie. Wydaje się, że mieszkańcy są tu na wiecznych wakacjach. Nikt donikąd nie goni -zamiast tego wszyscy powoli sączą kawę w barach z widokiem na morze. Taki widok to tutaj jedyna opcja!Roksana Nowakautorka bloga albaniapopolsku.plSłodka kawa, niespiesznie sączona przy każdej okazji w knajpkach z widokiem na lazurowe wody, to esencja albańskiego stylu życia. Przy kawie odbywa się spotkania rodzinne i towarzyskie, ubija interesy i spędza wolny czas. Magiczne właściwości mają nawet fusy - kiedy spojrzeć w nie w odpowiedni sposób, mogą ukazać przeszłość, teraźniejszość lub przyszłość.
Tom VIII „Dzieł zebranych” obejmuje prace Feliksa Konecznego z lat 1917-1918. W tym czasie wydana została publikacja „Dzieje Rosji. Tom I (do roku 1449)”, napisana podczas Wielkiej Wojny, która stała się podstawą do uzyskania przez Konecznego habilitacji. Recenzenci, wśród nich prof. Władysław Konopczyński, ocenili pracę pozytywnie: „Dzieło dra Konecznego posiada niepospolitą wartość informacyjną, autor objął swym wykładem wszystkie strony życia politycznego, ustrojowego, gospodarczego, kulturowego, interpretuje wypadki i ich wzajemny związek w sposób nader inteligentny”. W trakcie I wojny światowej Feliks Koneczny przygotował również książkę „Tadeusz Kościuszko. Życie – czyny – duch” wydaną w stulecie śmierci Naczelnika. W pracy tej zaprezentował biografię Kościuszki na tle zmagań europejskich mocarstw, w których Rzeczpospolita z chwiejnym monarchą i obozem zdrady była drugorzędnym aktorem. Kościuszko piórem Konecznego został przedstawiony jako bohater idealny, ucieleśnienie cnót wojskowych, obywatelskich i osobistych. W niniejszym tomie znalazły się również cztery artykuły Feliksa Konecznego pochodzące z publikacji „Polska w kulturze powszechnej” opracowanej pod jego redakcją, która miała w sposób syntetyczny zaprezentować wkład polskiej kultury do dziedzictwa całej ludzkości. Koneczny analizował wpływy polskie w zachodniej Słowiańszczyźnie, w sposób szczególny na polu literatury, opisywał dzieje gospodarcze Polski, a także porozbiorową pracę kulturalną polskich elit.
Piszę swoją historię etnografii, a może lepiej powiedzieć: etnografię etnografii w Polsce XIX wieku i później, w formie nie całkiem zespolonych „szkiców” czy „obrazków” układanych według porządków: od badań terenowych do pisania etnografii, od ludoznawstwa do naukowej etnografii. Zaznaczam od czasu do czasu, że dzieje etnografii w Polsce mają odpowiedniki w innych etnografiach krajowych, że niemało dzisiejszych prawd ma stare i niekoniecznie naukowe rodowody. Ze wstępu Autor ujawnia, jak przygotowanie literackie pierwszych wędrowców do ludowego świata sprzyjało wprowadzaniu do ludoznawstwa figur wyobraźni, toposów, fantazmatów i gatunków literackich, opisuje wyprawy romantycznych ludoznawców, śledzi sposoby zdobywania materiałów, stroje i maski, sposoby przebywania trochę wewnątrz świata ludu, trochę na zewnątrz. Prezentuje typy zbieraczy, zmienny w czasie ich stosunek do ludu. Niezwykle ważne są (z powodu braku praw autorskich) sposoby konstruowania tekstów po powrocie z podróży: retusze, stylizacje, tworzenie tekstów własnych z tekstów cudzych, zawsze jednak z wykorzystaniem konwencji literackich. Autor dokonał tytanicznej pracy, przywołując głosy poetów i uczonych, dawnych i obecnych. Z recenzji prof. dr hab. B. Ewy Nowiny-Sroczyńskiej Zbigniew Libera – prof. dr hab., pracuje w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Zajmuje się etnomedycyną i etnobotaniką, antropologią ciała, antropologią historii, semiotyką kultury, etnografią etnografii i historią nauk etnologicznych. Autor książek: Lasowiacki zielnik (1991, z Adamem Paluchem), Rzyć, aby żyć (1995), Wstęp do nosologii (1996), Mikrokosmos, makrokosmos i antropologia ciała (1997), Znachor w tradycjach ludowych XIX–XX wieku (2003), Karpacki świat Bojków i Łemków. Fotografie Romana Reinfussa (2015, z Hubertem Ossadnikiem).
Pierwsze na rynku wydawniczym opracowanie przedstawiające historię wykorzystania przez Niemców w latach 20. i 30. XX wieku, a także podczas II wojny światowej pałaców na Dolnym Śląsku do początkowo tajnego, pod płaszczykiem szkół sportowych, a później już jawnego szkolenia przedwojskowego młodzieży. Program tajnych szkoleń przedwojskowych, których celem było skrócenie czasu potrzebnego na szkolenie rekrutów zmobilizowanych w okresie późniejszym, po osiągnięciu pełnoletniości, do wojska zainicjowało w 1924 roku ministerstwo obrony Republiki Weimarskiej. Od 1933 r. program szkoleń przedwojskowych w pałacach na Dolnym Śląsku kontynuowały władze III Rzeszy. Oczywiście oprócz zajęć sportowych, nauki musztry i strzelania wpajano młodzieży ideologię narodowego socjalizmu. Nadzór nad tymi placówkami, które nosiły nazwę HJ-Reichsportschule, sprawowały władze Hitler-Jugend. Autor opisał palcówki tego typu na terenie III Okręgu Wojskowego we Wrocławiu, który wspierał je finansowo.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?