Mądrość onieśmiela. Wobec niej trudno zająć stanowisko, powiedzieć cokolwiek wiążącego jeszcze trudniej, a żyć w zgodzie z nią – najtrudniej. A mimo to chcemy się mądrości przyjrzeć, i to wszechstronnie, aby to onieśmielenie obłaskawić, licząc, że w zamian mądrość się nam i na nas otworzy. Dlatego też zacznijmy skromnie od stwierdzenia, że podstawową zasadą mądrości jest kategoryczny nakaz znany od starożytności: "Działaj tak, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło". Zasada ta sugeruje, iż mądrość jest „technologią dobrego życia”. A jeśli tak, to „mądrość jest, albo mogłaby być nauką”. Tysiąclecia dziejów ludzkości znaczenie tej zasady rozważało i próbowało egzystencjalnie ją opanować. A zatem nawiążmy do tych dziejowych trudów i zbierzmy nasze, współczesne względem niej, przemyślenia w „Nowy podręcznik mądrości tego świata”, mając w pamięci choćby kulturowej „Mądrość Przedwieczną”.
Czy da się widzieć, słyszeć, dotykać, smakować Boga i czuć zapach Boga? Jak rozumiemy biblijną obietnicę, że "ludzie czystego serca" będą "oglądać Boga"?
Myśliciele chrześcijańscy tak różni jak Orygenes z Aleksandrii, Bonawentura, Jonathan Edwards i Hans Urs von Balthasar, wszyscy oni podejmowali to pytanie każdy na swój sposób, odwołując się do pojęcia "zmysłów duchowych".
Książka koncentrując się na chrześcijańskiej tradycji zmysłów duchowych pokazuje jak zmysły te mają się do zmysłów fizycznych i ciała, analizuje ich związek z umysłem, sercem, emocjami, wolą, pragnieniami i zdolnością sądu. Autorzy publikacji prezentują jak klasyczni chrześcijańscy myśliciele pisali o tym zagadnieniu i wskazują epistemologiczne i duchowe znaczenie wyników swoich badań, odkrywając ponownie dla antropologii teologicznej i filozofii religii znaczenie zmysłów duchowych.
Świeca, krzyż, ryba, winny krzew, spojrzenie w niebo, składanie rąk - symbole niegdyś czytelne i oczywiste, dziś zagubiły swoje znaczenie. Dlatego wiele interpretacji może nas zaskoczyć, gdy poznamy pierwotne znaczenie danego symbolu. Wprowadzenie do historii symboli chrześcijańskich prezentuje naukowe wyjaśnienie blisko osiemdziesięciu symboli używanych w sztuce od antyku, przez średniowiecze aż do czasów nowożytnych. Opis każdego z nich zawiera źródło jego pochodzenia, ewolucję interpretacji na przestrzeni wieków oraz przykłady zastosowania w sztuce. Wiele omawianych dzieł znajdziemy na ilustracjach zawartych w książce. Doskonały przewodnik i niezbędna pomoc dla miłośników sztuki.
Kto pielgrzymuje do świętego miejsca i pragnie spotkania z Bogiem, doświadcza Jego miłującej obecności,
umocnienia w wierze, pokrzepienia w trudach życia…
Wchodząc do kompleksu klasztornego w Łagiewnikach mijamy bramę, której strzegł cherubin, gdy furtianką była siostra Faustyna. Po raz pierwszy Święta przekroczyła ją w styczniu 1926 roku. Dziś, śladami orędowniczki Bożego Miłosierdzia, podążają rzesze ludzi ze wszystkich zakątków świata.
Ten szczególny przewodnik prezentuje Sanktuarium jako miejsce związane z życiem Faustyny. Znajdziemy w nim wiele ciekawych informacji dotyczących historii klasztoru, licznych kaplic, witraży i różnych zakamarków. W odnalezieniu poszczególnych miejsc pomogą nam kolorowe zdjęcia. Dzięki nim, również po powrocie do domu, będziemy mogli na nowo zanurzyć się w klimacie Bożego Miłosierdzia.
Po pierwszej części opracowania Marii Parzuchowskiej, otrzymujemy część drugą, poświęconą życiu Świętej Rodziny. To prawdziwa skarbnica wiedzy o tym jak w polskiej pobożności wyobrażano sobie i czczono Rodzinę z Nazaretu, czego świadectwem są obrazki (...)
Biorąc do ręki tę piękną książkę, przywołujemy pamięć swoich rodzinnych domów, pamięć dzieciństwa, rodziców i rodzeństwa, pamięć pierwszych religijnych przeżyć i wzruszeń, a także pamięć pierwszych modlitw i najwcześniejszej, jeszcze dzicięcej refleksji teologicznej. Przywołujemy też pamięć naszych przodków, których niezłomna wiara była kształotowana przez prostotę tych środków wyrazu, którre są dostępne i możliwe dzięki obrazkom.
Z przedmowy ks. prof. Waldemara Chrostowskiego
Sens życia dla człowieka żyjącego we współczesnym świecie coraz częściej staje się wartością pożądaną, a droga do jego osiągnięcia coraz bardziej niezrozumiała. Józef Suchocki w swojej nowej książce, bazując na własnych doświadczeniach, objaśnia czytelnikom tajemnicę sensu życia oraz krok po kroku tłumaczy, w jaki sposób osiągnąć spełnienie ludzkiej natury. Erudycja autora, szeroka i dogłębna wiedza teologiczna oraz filozoficzna, a także przystępny język sprawiają, że „Sens życia” jest alternatywą dla powszechnie dostępnych poradników obiecujących łatwe osiągnięcie szczęścia i sukcesu w życiu. To książka dla wszystkich tych, którzy szukają rzetelnych, opartych na wiedzy i doświadczeniu, odpowiedzi na fundamentalne pytania, a przede wszystkim oczekują mądrej pomocy w dążeniu do osiągnięcia sensu życia.
Faceci nie mówią zbyt wiele o uczuciach i emocjach. Swoje serca otwierają przed bardzo małą liczbą osób. Czasami nie dopuszczają do siebie nikogo. To jest poważny błąd. Każdy z nas musi poznać swoje serce, zobaczyć, co się w nim dzieje i podążać za jego głosem. Ale nie na oślep, nie bezmyślnie. Może być tak, że Twoje serce jest twarde, poranione, niezdolne do kochania. Jeśli tak jest, to znaczy, że potrzebujesz kogoś, kto będzie dla Ciebie przewodnikiem, kogoś, kto pomoże Ci obudzić Twoje serce. Inaczej Twoje życie nigdy nie nabierze prawdziwego sensu. Najlepszym przewodnikiem będzie ten, którego serce jest doskonałe. Kimś takim jest Jezus Chrystus. To książka pomoże Ci spojrzeć na Jego serce. To może być początek rewolucji, która całkowicie zmieni Twoją rzeczywistość. Nie obiecuję, że będzie przyjemnie. Zaryzykujesz?
Przeciwnik - rak jest wyjątkowo trudny, przebiegły, bezwzględny i nieprzewidywalny!
Mój "przypadek" jest skomplikowany. Przeszłam przez prawie wszystkie możliwe terapie medyczne, m.in.: siedem operacji, chemioterapię, wyprowadzenie nefrostomii, urostomii i kolostomii. Tak, żyję teraz z trzema workami przymocowanymi do brzucha i nadal cieszę się z życia!
Ewa Przewięźlikowska od dwunastu lat zmaga się z chorobą nowotworową. W tym czasie przeszła przez różne fazy choroby oraz liczne terapie medycyny klasycznej i niekonwencjonalnej. Doświadczyła, że to wszystko byłoby niemożliwe bez zaangażowania lekarzy, poświęcenia ze strony rodziny i motywacji do życia. Siłę do walki odnajdywała w relacji z Bogiem. Początkowo była to krótka modlitwa różańcowa, potem Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie, rozważania Pisma Świętego, wreszcie uczestnictwo we wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym.
Ta swoista opowieść autobiograficzna powstała przede wszystkim z myślą o osobach chorych, ale także o ich bliskich. Jest świadectwem życia, wiary oraz zmagania się z trudnościami w codziennym funkcjonowaniu.
Jeśli nie można pokonać choroby, trzeba ją oswoić, zdyscyplinować i nie oddać jej wszystkich dziedzin życia.
Ks. dr Krzysztof Krukowski - studia specjalistyczne z zakresu teologii dogmatycznej i historii sztuki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Absolwent PLSP im Bernarda Morando w Zamościu. Interesuje się szczególnie doktryną chrześcijańską, teologią sztuki (szczególnie ikony) i filozofią sztuki, estetyką teologiczną i powszechną, językiem symboli i obrazów, historią i patrologią.
Poszukuje nowych form przekazu Prawd Objawionych dostosowanych do zasady akomodacji.
Znalazłem się przed wami bez karty pacjenta. Muszę ja znaleźć wewnątrz mnie, bo wszystko, co chcę wam opowiedzieć, jest zapisane w moim sercu.
Jan Paweł II, papież
Święty Antoni był człowiekiem, który pierwszy wybrał pustynię jako miejsce życia, zrywając więź ze światem wiosek i pól uprawnych, z ludźmi zaaferowanymi sprawami ich codziennego bytu. W tym tkwi jego oryginalność, stąd wynikają jego dokonania. Pozostał on w pamięci chrześcijan egipskich jako pierwszy mnich, który odkrył drogę prowadzącą ku Bogu przez pustynny żywot.
Żywot Antoniego, pierwszy tekst tomu, otworzył w dziejach literatury nowy gatunek: hagiografię. Dalsze teksty, zarówno historyczne jak i ascetyczne pozwalają poznać świętego Antoniego Pustelnika i jego rolę w dziejach ruchu monastycznego.
Od grzechu do świętości -Tajemnica Marii MagdalenyAutor książki Kto zabił Jezusa ukazuje w najnowszej publikacji tych, którzy pod sztandarami feminizmu i źle pojmowanej nowoczesności, zniekształcają prawdę o Marii Magdalenie.W porywającym, rzetelnie udokumentowanym eseju autor staje w obronie treści Nowego Testamentu.TAJEMNICA MARII MAGDALENY nie jest tylko próbą, odkłamania i obrony jednej z największych świętych w dziejach Kościoła katolickiego, ale przede wszystkim ,,apologetycznym wykładem wiary na temat autentyczności i historyczności Pisma Świętego"" (Sławomir Cenckiewicz).
Dla tych, którzy nie potrafią jeździć na snowboardzie, albo grać na skrzypcach, czynności te wydają się być jakąś abstrakcją. Identycznie rzecz ma się z uprawianiem filozofii, a w szczególności tej, którą Arystoteles określił jako „metafizyka” (gr. ta metá ta physiká). I jak wyczyny sportowe czy artystyczne jednych pociągają innych do nauki i naśladowania, dokładnie to samo dzieje się w przypadku uprawiania metafizyki. Podobnie jak w sporcie i sztuce, polem uprawnym metafizyki jest zastany świat realny: osób, zwierząt, roślin oraz rzeczy, a nie, jak by się komuś mogło wydawać, jedynie kartki papieru, czy ekran komputera.
Toteż znajdujący się przed Państwem zbiór esejów filozoficznych ma wymiar praktyczny, ponieważ są to refleksje odnoszące się bezpośrednio do życia realnego człowieka w realnym świecie, nawiązujące nierzadko do jego aktualnej współczesnej kondycji. Refleksje te są próbą ukazania w bardziej prosty i przystępny sposób nieraz trudnych i złożonych filozoficznych problemów. Z reguły są to krótkie teksty, ale trafiające w sedno sprawy.
Pierwsi chrześcijanie ani szczątków świętych, ani tym bardziej pozostałych po nich szat i przedmiotów nie otaczali kultem. Nie przyszłoby im też do głowy, żeby dzielić ciała zmarłych i ich cząstki rozsyłać po świecie. Ale w miarę rozszerzania się chrześcijaństwa rósł kult świętych i zmieniał się stosunek do materialnych śladów ich obecności. Składano relikwie w ołtarzach lub ich otoczeniu, pielgrzymowano do sanktuariów, w których spoczywali - w całości lub tylko we fragmentach - najbardziej ,,wpływowi"" święci. Cześć dla nich i jej najróżniejsze formy - o nich ta książka - rosły przez wieki jak wzbierająca, trudna do kościelnego regulowania rzeka. Dziś oficjalny Katechizm Kościoła Katolickiego o czci dla relikwii zaledwie wzmiankuje mimochodem wśród innych przejawów religijności ludowej, domagając się jej oczyszczania i chrystocentrycznej orientacji.
» Czy człowiek pochodzi od małpy? » Czy nauka i Pismo Święte zgadzają się w kwestii powstania życia? » Czy Ewa powstała z żebra Adama? » Kreacjoniści – radykalni tradycjonaliści, czy wrogowie Kościoła? » Dlaczego nauka o ewolucji wywołuje tyle emocji? » Czy Darwin odpowiada za obozy śmierci? BÓG, CZY DARWIN? Wybór nie ogranicza się wyłącznie do jednej z tych dwóch możliwości. Autorzy prowadzą czytelnika ku ekscytującym poszukiwaniom w obrębie relacji pomiędzy STWORZENIEM A EWOLUCJĄ. Także – pomiędzy WIARĄ I NAUKĄ. Postulują odnowę całej koncepcji nauki o Stworzeniu. Zbyt bowiem często zarówno niewierzący, jak i katolicy przedstawiają ją jako KONFLIKT. Bezmyślnych i głuchych na wszelkie argumenty fundamentalistów katolickich z jednej strony i odważnych naukowców oraz teologów z drugiej. Ci ostatni wypracowali rzekomo wspaniałą syntezę pomiędzy interpretacjami Księgi Rodzaju a neodarwinizmem. Odnowa katolickiej nauki o Stworzeniu nie może się jednak oprzeć na żadnym z tych uproszczonych rozwiązań. Wartościowa synteza pomiędzy nimi a nauką zakłada bowiem wierność oczywistemu i dosłownemu zamysłowi Księgi Rodzaju, a jednocześnie obiektywne spojrzenie na dane naukowe. W 1950 roku zaledwie jedna myśl z encykliki papieża Piusa XII Humani generis – jedno zdanie mówiące o możliwości ewolucji „żywej materii” – doprowadziły do jednej z największych zmian w historii nauczania katolickiego (z Wprowadzenia).
I my znajdujemy się dziś w samym centrum dramatycznej walki między "kulturą śmierci" i "kulturą życia". Ale blask Krzyża nie zostaje przesłonięty przez ten mrok - przeciwnie, na jego tle Krzyż jaśnieje jeszcze mocniej i wyraźniej, jawi się jako centrum, sens i cel całej historii i każdego ludzkiego życia.
/Bł. Jan Paweł II, Evangelium vitae, 50/
Praca magisterska Dwojry Raskin, obroniona na Uniwersytecie Warszawskim w 1937 roku w ramach seminarium prof. Majera Bałabana, znajduje się w zbiorach Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma. Stanowi zaledwie zapowiedź możliwości naukowych jej autorki. Niestety, tragiczny koniec jej życia nie pozwolił jej rozwinąć i udoskonalić warsztatu historycznego. Tym większe znaczenie ma przypomnienie jej dorobku, z którego i dzisiaj moga? korzystać nie tylko studenci, ale i naukowcy zainteresowani skomplikowanymi relacjami chrześcijańsko-żydowskimi. Autorka obficie przywołuje dokumenty z epoki, których większość bezpowrotnie została zniszczona w wyniku wojny. To właśnie lektura tych dokumentów umożliwia wgla?d w mechanizmy funkcjonowania powstałego w 1816 r. Uniwersytetu Warszawskiego, a zwłaszcza Wydziału Teologicznego, w ramach którego działał ks. Alojzy Ludwik Chiarini w latach dwudziestych XIX wieku.
Książka jest pionierską w historiografii polskiej próbą przedstawienia relacji żydowsko-muzułmańsko-chrześcijańskich w kontekście prowadzonych misji i ich konsekwencji, jakimi były przypadki konwersji. Przynosi nowe spojrzenie i stawia nowe problemy, które we współczesnych badaniach powinny być rozwijane. Książka jest jedną z najbardziej oryginalnych prac poświęconych relacjom międzyreligijnym, szczególnie żydowsko-chrześcijańskim, jakie kiedykolwiek w Polsce powstały. Pokazuje świat konwertytów, żyjących na marginesie ówczesnego społeczeństwa żydowskiego i chrześcijańskiego, ludzi poszukujących, próbujących odnaleźć własną drogę do Boga, często niepotrafiących sobie poradzić z trudami życia w nowym środowisku, czasem hochsztaplerów, często postacie tragiczne. Bardzo ciekawe są związki chrześcijańskich millenarystów z Żydami, ogarniętymi mesjańską gorączką. Odkrywa fascynujący świat ludzi próbujących stworzyć pomosty pomiędzy dwiema religiami, czy wręcz nową synkretyczną religię.
Nie ulega raczej wątpliwości, że spór, który rozgorzał wiosną 1561 roku w Wolborzu pomiędzy Andrzejem Fryczem Modrzewskim a Stanisławem Orzechowskim i miał tak nieoczekiwaną konkluzję, należał do bardziej interesujących wydarzeń swoich czasów. Może nie tyle z racji jego społecznego rezonansu, ile z racji może bardziej historycznej: oto - w przekonaniu piszącego te słowa - doszło w tym sporze do mocnej krystalizacji nie tylko i nie tyle poglądów (co oczywiste), ile raczej może sposobów rozumienia debaty w kwestiach religijnych w Rzeczpospolitej. Uznać 1561 rok za początek czy narodziny polskiej reformy katolickiej (czy wedle nomenklatury przyjętej: kontrreformacji) to chyba za wiele: nie ma zapewne jakiegoś jednego wydarzenia, zatem też i "narodzin" (debaty, dyskusje, kontrowersje były wcześniej i będą później, zatem nie bardzo można jakiejś w tym fakcie daty przełomowej się doszukiwać). Niemniej jednak, zdaje się, był to rok dosyć istotny…
Dobrze się stało, że pomiędzy okładkami jednej książki można będzie wreszcie ze sobą "spotkać" wypowiedzi obu pisarzy: dwa teksty Frycza, które znane są w polskim przekładzie już od lat 50. XX wieku i tekst Orzechowskiego, który ukazuje się po raz pierwszy od XVI wieku w nowym przekładzie na język polski. Liczymy, że publikacja tekstów w jednym tomie pozwoli czytelnikowi współczesnemu na refleksję nad oboma stronami owego sporu, po wysłuchaniu tego, co mają do powiedzenia.
"Światowe Dni Młodzieży są uroczystym potwierdzeniem „tak” Chrystusowi. W taki właśnie sposób był przeżywany w Roku Wiary XXVIII Światowy Dzień Młodzieży – Rio de Janeiro 2013. Oba te wydarzenia duszpasterskie łączyła ważna problematyka: „Wiem, komu uwierzyłem” (2 Tm 1, 12) – to hasło Roku Wiary. „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28, 19) – to temat XXVIII Światowego Dnia Młodzieży. Postawa wyrażona słowami „wiem, komu uwierzyłem” wyraża się gotowością podjęcia misji wyznaczonej przez Chrystusa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”.
Wyrażam wielką wdzięczność Wydawnictwu za tę publikację. Pomoże ona młodzieży – i nie tylko młodzieży – dostrzec wielkie przesłanie Ojca Świętego Franciszka, które popłynęło z Brazylii.
Syntezą tego przesłania są słowa wypowiedziane przez Ojca Świętego w dniu 28 lipca 2013 roku podczas Mszy Świętej kończącej XXVIII Światowy Dzień Młodzieży – Rio de Janeiro 2013: „Jesteśmy częścią Kościoła, a nawet stajemy się budowniczymi Kościoła i głównymi aktorami historii. […] Idźcie, bez lęku, aby służyć”.
Szanownym Czytelnikom życzę Bożego błogosławieństwa w dobrym odczytaniu przesłania Ojca Świętego, które zostało skierowane do nas wszystkich, abyśmy stawali się coraz lepszymi „budowniczymi Kościoła”."
Biskup Henryk Tomasik
(ze wstępu)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?