Tutaj znajdziesz bogaty wybór lektury z zakresu chrześcijaństwa: modlitewniki, teologia, historia religii, żywoty świętych, wiara, cuda, katecheza, islam, judaizm, religie dalekiego wschodu oraz świata starożytnego.
Czy fenomen życia da się zredukować do praw fizyki?Jak to było naprawdę? Czy życie powstało spontanicznie z materii martwej na mocy działania praw fizyki, czy też w momencie zaistnienia życia miała miejsce jakaś nieciągłość w funkcjonowaniu praw fizyki? Czy przez tę nieciągłość wdarł się do praw fizyki jakiś niezwykły, zupełnie nieprawdopodobny przypadek? Czy też była to ingerencja Stwórcy w prawa stworzonego świata? Czy może jeszcze coś zupełnie innego, czego działania ani natury zupełnie dziś nie podejrzewamy? Opierając się wyłącznie na dotychczasowych wynikach badań fizyki, biologii i wszystkich innych nauk zaangażowanych w ten problem, odpowiedź może być tylko jedna: nie wiemy. I najprawdopodobniej długo jeszcze wiedzieć nie będziemy.Michał Heller
Seria Ja też się modlę skierowana jest do dzieci w wieku od 5 do 9 lat i zawiera najpiękniejsze modlitwy chrześcijańskiej tradycji. Są to słowa i obrazy, które pogłębiają dziecięcą wiarę, nadzieję i miłość.Ta książeczka pomoże dzieciom pięknie przeżyć czas Wielkiego Postu. Proponuje małym chrześcijanom modlitwę i medytację słowa Bożego. Podpowiada drobne wielkopostne postanowienia. Wszystko po to, by przygotować małe serca na uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego.
7 czerwca 2020 r. odbędzie się beatyfikacja kardynała Stefana Wyszyńskiego.Z tej okazji wydaliśmy album przedstawiający życie Prymasa Tysiąclecia. Książka zawiera mnóstwo zdjęć i ciekawych informacji biograficznych.Słowo wstępne do albumu napisał kardynał Gerhard Ludwig Mller.Pięknie wydany album ze złotym tłoczeniem na okładce i folią soft touch.
Seria Ja też się modlę skierowana jest do dzieci w wieku od 5 do 9 lat i zawiera najpiękniejsze modlitwy chrześcijańskiej tradycji. Są to słowa i obrazy, które pogłębiają dziecięcą wiarę, nadzieję i miłość.W tej książeczce znajdziemy rozważania drogi krzyżowej skierowane do małych chrześcijan. Fragment Pisma Świętego, medytacje do XV stacji i krótkie modlitwy pomogą dzieciom lepiej zrozumieć miłość Pana Jezusa.
Podróż do Ziemi Świętej można odbyć na różne sposoby. Zależy to od wielu okoliczności, oczekiwań, przygotowań i wewnętrznej formacji pielgrzyma, jako że pątnictwo do ziemskiej ojczyzny Jezusa winno być czymś więcej aniżeli zwykłym podróżowaniem po miejscach ciekawych i egzotycznych. Winno być nawiedzaniem miejsc, które chrześcijaninowi, nawet gdy nigdy wcześniej tam nie był, są przecież mniej lub bardziej znane z tytułu jego przynależności do chrześcijańskiego kręgu kulturowego.Owocem licznych pobytów autora książki w Ziemi Świętej jest próba otwarcia się na wewnętrzną mowę nawiedzanych tam miejsc. Ażeby dane miejsce posiadło moc pełniejszego przemówienia do intelektu człowieka podróżującego, należy w tym konkretnym wojażowaniu wypracować w sobie świadomość biblijną, nie wystarczy posiąść wiedzę archeologiczną i historyczną. Tę świadomość biblijną kształtuje lektura Pisma Świętego. I z takim to przewodnikiem odbywał autor podróże po kraju będącym ziemską ojczyzną Jezusa.Tytuł książki Moja Ziemia Święta sugeruje, że jest to bardzo osobisty zapis relacji zadzierzgniętych pomiędzy autorem a nawiedzanymi miejscami biblijnymi. Podróż tę odbywamy w kontekście archeologicznym i historycznym, ale też w oprawie piękna przyrody, czemu autor poświęca wiele miejsca dla podkreślenia, jak fascynującym miejscem jest ziemska ojczyzna Jezusa.
Ten mały, praktyczny przewodnik powstał jako pomoc duchowa dla pielgrzymów, którzy pragną przeżyć pielgrzymkę do Ziemi Świętej jako niepowtarzalną przygodę pełniejszego spotkania z Chrystusem zmartwychwstałym.Przewodnik ten, obok zwięzłych wiadomości dotyczących dziejów i najważniejszych miejsc związanych z życiem Chrystusa, podaje także odnośniki tekstów biblijnych, a nawet krótkie rozważania na temat ważniejszych tajemnic wiary. Z myślą o duchowych owocach pielgrzymowania autor przewodnika włączył również teksty biblijne dotyczące kolejnych stacji drogi krzyżowej, która tym razem prowadzi ulicami Jerozolimy.
Jeśli Boże wezwanie wymaga uważnego słuchania krzyku ubogich a jednocześnie krzyku ziemi, to dla nas „wołanie, jakie Amazonia wznosi do Stwórcy, jest podobne do wołania Ludu Bożego w Egipcie (por. Wj 3, 7). Jest to krzyk zniewolenia i opuszczenia, przyzywający wolności”.
Papież Franciszek
„Umiłowana Amazonia ukazuje się przed światem z całym swoim blaskiem, dramatem, swoją tajemnicą” - tak zaczyna się posynodalna adhortacja apostolska Querida Amazonia. Papież Franciszek zwraca uwagę całego Kościoła na ten region z dwóch powodów. Po pierwsze, aby wzbudzić troskę o tę ziemię wobec niesprawiedliwości i cierpienia, jakie je dotykają. Po drugie, widzi w doświadczeniach Amazonii inspiracje dla wspólnot innych regionów globu do odważnego stawienia czoła ich problemom.
Papież diagnozuje i wytycza kierunki rozwiązań w formie marzeń o Amazonii: Amazonii, która walczy o prawa najuboższych, broni swojego bogactwa kulturowego, strzeże piękna natury,
i w której działają zaangażowane wspólnoty chrześcijańskie.
Papież ubolewa nad faktem, że Amazonia jest postrzegana jako ziemia niczyja. Niszczenie środowiska naturalnego sprawia, że rodzimi mieszkańcy są zmuszani do opuszczania swoich siedzib i przenoszą się do miast. Pozbawieni swoich korzeni trafiają na margines życia społecznego i stają się ofiarami handlu ludźmi i prostytucji. Aby temu zapobiec, Ojciec Święty zachęca różne środowiska do solidarnego działania przeciwko “sieci korupcji”. Zdaniem Papieża należy wznieść się ponad konflikty i znaleźć przestrzeń dla dialogu oraz podjąć współpracę na rzecz dobra wspólnego. Jakże byśmy mieli razem nie walczyć – pyta Franciszek. - Jakże byśmy mieli wspólnie się nie modlić i pracować ramię w ramię dla obrony ubogich Amazonii?
Franciszek podkreśla, że w Amazonii uwidacznia się ścisły związek między człowiekiem i naturą. Przypomina tym samym, że troska o środowisko i troska o ubogich są nierozdzielne,
a równowaga ekologiczna na naszej planecie zależy od stanu tego regionu. Dlatego postuluje ustanowienie systemu normatywnego, który ograniczy samowolę gospodarczą na tym terenie.
Papież zachęca też do nawiązania prawdziwego dialogu międzykulturowego, w którym „kultury na pozór bardziej rozwinięte” mogą się uczyć od ludów, które rozwinęły dziedzictwo kulturowe w powiązaniu z naturą. Czego możemy się nauczyć od ludów Amazonii? Przede wszystkim szacunku dla wielowiekowych tradycji, więzi rodzinnych i wspólnotowych oraz szacunku dla otaczającej nas przyrody.
Ostatni rozdział papież skierował do pasterzy i katolików świeckich. Nawołuje w nim do wielkiej ewangelizacji Amazonii, która powinna być zintegrowana z jej wymiarem duchowym. Ostrzega, że nie powinna ona polegać na wprowadzaniu Ewangelii w stylu zachodnim, ale przez inkulturację sakramentów, liturgii i posługi.
Franciszek zaleca wszystkim biskupom, aby posyłali do Amazonii tych, którzy wykazują się powołaniem misyjnym nie tylko kapłanów, ale też i świeckich. Jest przekonany, że tylko dzięki ich zaangażowaniu i odpowiedniej formacji Kościół w Amazonii będzie mogł się rozwijać. Docenił też rolę kobiet, dzięki którym wiele wspólnot przetrwało pomimo braku kapłanów, i których działania określił jako przedłużenie „siły i czułości Maryi”.
Papież zakończył Querida Amazonia modlitwą zawierzenia do Maryi, Matki Amazonii: Matko
o przebitym sercu, Cierpiąca w Twoich znieważonych dzieciach i w zranionej przyrodzie, króluj
w Amazonii wraz z Twoim Synem. Króluj, aby nikt inny nie czuł się właścicielem dzieła Bożego. Tobie ufamy, Matko życia, nie zostawiaj nas w tej mrocznej godzinie. Amen
Czy możemy się czegoś nauczyć od żyjących kilkanaście wieków temu egipskich pustelników?
Tak! Autor, komentując teksty Ojców Pustyni pokazuje, jak radzić sobie ze zniechęceniem na modlitwie, powracającymi pokusami, negatywnymi emocjami... Okazuje się bowiem, że starożytni mnisi zmagali się z tymi samymi problemami duchowymi, co my i to w jeszcze większym stopniu. Udało im się jednak wypracować skuteczne sposoby na ich pokonanie. Skuteczne, bo oparte na praktyce życia, a nie na teoretycznych rozważaniach, ale przede wszystkim na głębokim przeżyciu obecności Boga.
„Rzec by można – natura oszalała. Gdyby nie to, że dużo proroctw Leonarda da Vinci już się spełniło, właśnie spełnia się na naszych oczach i naszych organizmach, a wiele wskazuje, że inne, te najstraszniejsze, niebawem się spełnią.
«Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy wchodzicie», powtórzy za Dantem ktoś, kto ma już za sobą lekturę profecji. Ale powtórzy to z oniemiałym przejęciem, z dreszczem i zadziwieniem. Przecież siłą tego gatunku – który Leonardo uprawiał równolegle z innymi drobiazgami, jak bajki czy aforyzmy – jest to, że nasze małe i wielkie apokalipsy, które znajdziemy w tej książce (Księdze) wydają się nam spełnione lub prawdopodobne, na pewno bardziej, niż mogły wydawać się jego współczesnym. (…) Leonardo wie, bo widzi, jakie jest przeznaczenie tego, co człowiek może pomyśleć, czego pragnąć, w czym i z czym eksperymentować. Kataklizmy, horrory, przewroty wyrastają z ciemnego ziarna tego, czym człowiek jest. Jeśli może – człowiek, sprawca rzeczy, które dzieją się w proroctwach artysty – zmienić się w Boga, ustanowić kapryśnie własne reguły, poddać świat, siebie i bliźnich szalonej próbie, dzikiemu doświadczeniu, zrobi to. I właśnie na tym, na ludzkiej perwersji, opiera Leonardo swoje wizje. Dopowiada ich skutki i kres”.
(ze wstępu Jarosława Mikołajewskiego)
Pytania podstawowe i osobiste doświadczenie religijne
Wspólnym mianownikiem tekstów zebranych w tej książce jest przytoczona we wstępie opowieść z Ewangelii św. Marka o przejmującej prośbie człowieka oczekującego cudu: „Wierzę, Panie, wspomóż niedowiarstwo moje”. „Niedowiarstwo moje” jest uzupełnionym i poprawionym wznowieniem rozważań, które po raz pierwszy ukazały się niemal dwadzieścia lat temu – i nie straciły na aktualności.
„Teksty tu drukowane powstawały w różnym czasie i w większości ogłaszane były w różnych pismach, tak jak to się zwykle dzieje z publicystyką. Mają jednak wspólny mianownik, ten, o którym mówi cytat z Ewangelii, i dlatego chciałabym je utrwalić jako całość w nadziei, że dzielenie się własnymi drogami wiary jest jednym z darów, które komuś mogą się przydać” – Józefa Hennelowa
Józefa Hennelowa – publicystka, działaczka katolicka, wieloletnia dziennikarka „Tygodnika Powszechnego”, w którym pełniła m.in. funkcje sekretarza redakcji i zastępcy redaktora naczelnego, była posłanka na Sejm z ramienia Solidarności, a następnie Unii Demokratycznej. Współpracuje z miesięcznikiem „Znak”.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Znakomita pomoc w przygotowaniu do sakramentu pokuty. Niezbędna przed pierwszą i każdą kolejną spowiedzią. Napisana przystępnie książeczka wyjaśnia przebieg i znaczenie poszczególnych części sakramentu. Ksiądz Stanisław Drozdowski, doświadczony spowiednik, zrozumiałym dla dzieci językiem tłumaczy na przykład, czym jest sumienie czy żal za grzechy. W książeczce znajduje się wzór spowiedzi dla najmłodszych oraz miejsce na notatki.
"Historia zbawienia" jest historią miłości Boga do człowieka - przewodnikiem do tego, w jaki sposób Bóg objawia się w konkretnych faktach naszego życia. Na Chrzcie Św. Bóg zawiera z człowiekiem przymierze, którego zawsze dotrzymuje. To bardzo poważne i konkretne zobowiązanie. To historia wielkiej miłości, która się wypełnia. Miłości, która jest wieczna, niepokonana, a w dodatku dostępna za darmo i dla każdego. Emiliano Jimenez Hernandez - teolog, biblista, jeden z najpopularniejszych autorów hiszpańskich, mających na koncie kilkadziesiąt książek. W 1988 r. uzyskał doktorat z eklezjologii i teologii moralnej. Był także katechistą wędrownym: 5 lat posługiwał w Kostaryce, Panamie, Dominikanie, Szwajcarii i USA. Wykładał jako profesor w Wyższym Instytucie Studiów Teologicznych oraz na Wydziale Teologii Papieskiej i Cywilnej w Limie (Peru). Został także mianowany prorektorem Seminarium misyjnego Redemptoris Mater w tym kraju. Wykładał w Holandii, Niemczech, Japonii, Tajwanie i Australii. "Historia zbawienia" - należy do jego najważniejszych książek.
Książka od ""Maryi do Józefa"" to przewodnik dla wychowawców, nie tylko rodziców czy nauczycieli, ale dla wszystkich wychowujących dusze, choćby tylko jedną - swoją własną. Ojciec Augustyn prowadzi nas, jak zwykle drogą wymagających pytań i odpowiedzi, które służą weryfikacji swojej własnej sytuacji duchowej. Ukazuje wzór Świętej Rodziny jako wzór Ojcostwa, Macierzyństwa dla dzisiejszych Rodzin. Z niepowtarzalną precyzyjnością, analizuje wersety biblijne. Czy Biblia zawiera pouczenia mówiące o tym jak Matka Boża i Józef wychowywali Syna Bożego... Czy to ma znaczenie? Gdzie szukać wskazówek i jak odkryć ""to co najważniejsze"" w życiu duchowym w dzisiejszym pędzącym świecie, stojącym na skraju upadku cywilizacji chrześcijańskiej? Jak ocalić dusze następnego i kolejnych pokoleń?
Teksty biblijne w przekładzie Autora książki.Ważnym składnikiem Ewangelii jest pokazanie Jezusa wśród otaczających go ludzi. Był wśród nich jego wybitny poprzednik, Jan Chrzciciel. Jezusowi towarzyszyli uczniowie z dwunastoma apostołami na czele. O niektórych wiemy więcej o innych mniej. Miał Jezus tłumy słuchaczy. Miał też rozmaitych przeciwników, jak faryzeusze, kapłani jerozolimscy i władze rzymskie. Tej stronie Ewangelii, rzadko omawianej osobno, poświęcona jest ta książka.Michał Wojciechowski, teolog, profesor Pisma Świętego w Olsztynie. Opublikował dotąd 44 książki, głównie na temat Biblii, z czego kilka o Ewangeliach.
Zdaniem autora Jezus był Mistrzem Nauk Tajemnych, o umyśle i zdolnościach daleko przekraczających możliwości przeciętnego człowieka. Swoją wiedzę i umiejętności czerpał od starożytnych adeptów nauk mistycznych Egiptu, Persji oraz Indii.Autor wskazuje także na związki Jezusa z wyznawcami zoroastrianizmu czy bractwem Esseńczyków, od których przejął między innymi rytuał chrztu za pośrednictwem Jana Chrzciciela. To dzięki starożytnej wiedzy Wschodu, zdaniem Atkinsona, Jezus dokonywał licznych cudów, m.in. uzdrawiając chorych, dokonując rozmnożenia chleba, czy wskrzeszania zmarłych.Szczególnie interesująca jest interpretacja najważniejszych dogmatów, na przykład niepokalanego poczęcia czy Zmartwychwstania, które autor rozumiał nie jako zdarzenia fizyczne, ale ezoteryczne, choć wcale przez to nie mniej rzeczywiste. Autor maluje też wyrazisty obraz Jezusa ? człowieka, dokonującego niezwykle trudnych wyborów, zmagającego się z samym sobą i głęboko przeżywającego swój los.Cytaty z ksiązki: W naszej ostatniej lekcji obiecaliśmy wam opowiedzieć ezoteryczną historię młodości Jezusa. A jest o czym opowiadać, mimo że Kościół wie na ten temat bardzo niewiele, prawie nic. Kościołom zawsze pozostają tylko plewy dla mas. Tymczasem ziarna prawdy trafiają się garstce wybranych. Bractwa mistyczne i zakony wiedzy tajemnej zachowały tę historię bez zmian, dzięki czemu poznacie teraz samą esencję mistycznych legend i tradycji. Pod koniec naszej pierwszej lekcji pozostawiliśmy Józefa, Marię i dzieciątko Jezus w Egipcie, kraju, w którym się schronili przed agresją tyrana Heroda. Mieszkali tam kilka lat aż do jego śmierci. Wtedy to Józef postanowił wrócić do ojczyzny wraz z żoną i dzieckiem. Z powodów nam nieznanych nie wybrał jednak Judei, lecz powędrował ku wybrzeżu i zdecydował się osiąść w Nazarecie, gdzie się z Marią poznali i zaręczyli. A zatem to w Nazarecie, niewielkim, skromnym górskim mieście, upływały chłopięce lata Jezusa. Nie żyli w biedzie (zgodnie z przekazem nauk tajemnych), gdyż chroniło ich przed nią złoto otrzymane z rąk posłańców Magów, którzy odwiedzali ich w przebraniu.
Przez kilka ostatnich miesięcy miewałem sen. On i ona. Zawsze w pięknej scenerii.Często w pociągu. Przeważnie towarzyszyła im cisza.Ale bywa, że rozmawiali. Tak jakoś nie na nasze czasy.Przyjrzałem się uważnie kadrom tego snu. I raptem w napływie twórczego porywu postanowiłem,że ten powracający do mnie sen spróbuję opisać. Nie było to łatwe, bo wydało mi się,że na tę niebanalną bądź co bądź historię moja proza i wiersze nie wystarczą.Zatem zagłębiłem się w gąszczach internetu, posiłkowałem się myślami znanychi lubianych, świętych oraz mniej znanych i tych, którzy myśli tylko zostawili, ale bez imieniai nazwiska takie myśli bezimienne.Trochę to trwało, zanim z moich porozrzucanych snów wyjawił się trzon owej historii,którą w sobie tylko znany sposób przedstawiłem. Zdaję sobie sprawę,że są oni trochę nie z tego świata, ale przecież każda miłość nie jest z tego świata,bo źródło ma w Bogu. Każda miłość.Mieszkają w bliżej nieokreślonym mieście, kto wie, może gdzieś blisko Ciebie.Jak każdy z nas borykają się z problemami małymi, większymi i takimi,od których głowa zaboleć może. Ale mają Boga, którego odkrywają każdy po swojemu,na swojej drodze. Aż w końcu Bóg pragnie i ich spotkania. Nie mam pierwowzorów postaci.Starałem się pisać to wszystko, co zatrzymywało się w kadrze mojego snu.I dziś wiem, że śniła mi się miłość.
W książce Ateizm zabija Barak Lurie ujawnia tragizm świata bez Boga. W przeciwieństwie do wszechobecnej medialnej mantry próbującej nas przekonać, że ludzie wyznający wiarę w Boga są odpowiedzialni za większą liczbę ofiar śmiertelnych niż jakiekolwiek kataklizmy, które kiedykolwiek nawiedziły ziemię, to tak naprawdę właśnie usunięcie Boga z człowieczego myślenia skutkuje zatrważającą skalą popełnionych mordów i ludobójstw. Od czasów rewolucji francuskiej, kiedy to ateizm po raz pierwszy sięgnął po władzę, nie zajmuje się niczym innym jak tylko zabijaniem. Przede wszystkim zabija swoją ideologią, którą jest progresywizm, eugenika, faszyzm i komunizm. Lurie dowodzi, że to bezbożność leżąca u podstaw każdej z tych ideologii pozbawiła życia setki milionów ludzi.
Ateizm nie tylko unicestwia życie. Unicestwia także wszelkie dążenia, wolną wolę, piękno, współczucie, kreatywność, więź z przeszłością i przyszłością, a przede wszystkim samą wolność. Ateizm oferuje jedynie chaos i destrukcję.
Obecnie świat koncentrując się na radykalnym islamie, jest skłonny traktować go jako największe zagrożenie dla naszej cywilizacji. I chociaż jest on przerażający, to jednak bez wątpienia największymi wrogami ludzkości są bierność i brak poczucia własnej tożsamości. Przecież to nic innego jak nasza wola walki i potrzeba wypełnienia misji pokonały horror faszyzmu i komunizmu. Dlatego właśnie musimy przeciwstawiać się zalewowi ateizmu w każdej jego postaci. Bóg dał nam wolność. Bóg dał nam także poczucie celu, które prowadzi nas ku zdrowej cywilizacji. Jeśli ich zabraknie, nie będzie o co walczyć. Barak Lurie stwierdza, że brak zaufania Bogu jest największym zagrożeniem ludzkości. Dlaczego tak uważa? Ponieważ bezbożność nigdy niczego nie zbudowała, a jedynym co potrafi, jest niszczenie wszystkiego na swojej drodze z siłą tornada.
Pożary wybuchały i dalej będą wybuchać. Jak zawsze znajdą się wrogowie dążący do zniszczenia naszej cywilizacji. Jeśli jednak nie będziemy utrzymywać w każdym mieście placówek straży pożarnej i jej dzielnych załóg biegłych w regułach postępowania z żywiołem, to pożary te w końcu nas pochłoną. Podobnie ma się rzecz z przerażającymi, agresywnymi ideologiami. Jedynym ratunkiem jest odpowiednie przygotowanie się do stawienia im czoła. Dlatego Bóg zawsze powinien pozostawać w centrum naszego myślenia i kultury.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?