W roku 1982 Haruki Murakami sprzedał jazzowy bar i poświęcił się pisaniu, a chcąc utrzymać się w formie, zaczął biegać. Po roku treningów przebiegł samodzielnie z Aten do Maratonu. Od tamtej pory zaliczył dziesiątki maratonów i kilka triatlonów, piszą między wyczynami kilkanaście cieszących się ogromnym uznaniem książek. W O czym mówię? rozważa wpływ biegania na swoje życie i przede wszystkim na pisarstwo.
Kisielewski to niewątpliwie jedna z najciekawszych i najbardziej barwnych osobowości w kalejdoskopie polskich intelektualistów XX wieku. Na jego wyjątkowo bogaty dorobek składają się ponad dwa tysiące felietonów, kilka setek artykułów i innych tekstów, dziesiątki książek, kompozycji, ponadto licząca pół wieku szeroka i bogata działalność.
Książka stanowi próbę systematyzacji intelektualnych poglądów Kisielewskiego, ich uporządkowania i wyjaśnienia, w oparciu o analizę całości dorobku: felietonistyki, artykułów i rozpraw teoretycznych, krytyki, a także publicznej działalności społecznej i politycznej. Powyższe zostały skonfrontowane z praktyką artystyczną Kisielewskiego: prozatorską i muzyczną, wielkie znaczenie ma również analiza kontekstu politycznego, społecznego, ideowego. Książka relacjonuje tym samym całokształt zapatrywań Kisielewskiego na sprawy kultury i sztuki, jako w miarę spójną, choć ewoluującą filozofię sztuki. Jako główną oś, pomagającą uszeregować tak złożone panoptikum zagadnień i problemów omawianych tu różnych sfer działalności Kisielewskiego, przyjęto prządek chronologiczno-problemowy oraz kategorie klerkizmu i autonomii sztuki, będące heterogeniczne względem innych płaszczyzn, idei i koncepcji, a przez to umożliwiające uchronienie wywodu przed niebezpieczeństwem uproszczenia.
Książka wykazuje, iż artystyczne, kulturalne, a także polityczne koncepcje i postulaty Kisielewskiego były uzasadnione, przemyślane i głębokie, opierały się o trwałe, spójne i zdefiniowane w latach trzydziestych XX wieku podstawy światopoglądowe i ideowe, wielki temperament, szeroką i permanentną edukację, wybitnych mistrzów (Irzykowski, Tatarkiewicz, Kołaczkowski) oraz szczególne wydarzenia trzech okresów w dziejach Polski. Poszczególne tezy książki wskazują m.in. na proeuropejską, frankofilską orientację Kisielewskiego, relatywną stałość poglądów, imperatyw liberalizmu we wszystkich płaszczyznach wypowiedzi i działalności, ewolucję i dychotomię postawy klerkowskiej, nadrzędność kategorii muzycznych w zapatrywaniu na sprawy sztuki oraz kluczową rolę doświadczeń lat trzydziestych oraz wojny w kształtowaniu podstaw ideowych i światopoglądu autora.
Kisielewski powszechnie postrzegany jest przede wszystkim jako Kisiel: felietonista, kpiarz, Stańczyk, tymczasem u podstaw niniejszej książki leży teza stanowiąca o wielkiej powadze autora ? humanisty, człowieka kultury, patrioty.
"...W swojej książce Być mnichem w sercu miasta ojciec Pierre- Marie jawi się jako ów uczony w Piśmie, który, stawszy się uczniem Królestwa Niebieskiego, ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare (cf. Mt 13,52). Znajdujemy tu syntezę duchowości monastycznej, gdzie wierność tradycji łączy się z doskonałością, jaką niesie nowe życie w Duchu. (...)
To wszystko sprawia, że książka o. Pierre’a-Marie nie jest przeznaczona jedynie dla Wspólnot Jerozolimskich, ale i dla każdej osoby pragnącej pokrzepić się solidną duchowością od strony doktrynalnej, podanej w sposób żywy i serdeczny. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby z upływem czasu, wraz z wcześniejszym Źródłem na pustyni miast (którego jest jakby komentarzem i rozwinięciem), książka ta weszła do klasyki duchowości monastycznej. (...)
Czytelnik tej książki sam zda sobie sprawę, ile miejsca zajmuje w niej Słowo Boże, duchowość ojców pustyni, mistrzów średniowiecza, późniejszych i współczesnych, a szczególnie wskazania Kościoła, zawarte w niedawnym dokumencie dotyczącym życia konsekrowanego Vita consecrata".
/z przedmowy o. Raniero Cantalamessa, kaznodziei Kurii Rzymskiej/
- see Poland through the eyes of the great Composer
- Warsaw and Mazovia
- nobility manors where he spent his summer vacations
- cities and other places he visited and where he performed
Istotą, z którą Dean Koontz spędzał najwięcej czasu, leżąc na podłodze i wymieniając zakochane spojrzenia, był niezwykły pies o imieniu Trixie. Pies, który wiedział wszystko o radości życia, cierpliwości, sile uczuć i spokoju ducha... a czego nie wiedział, tego prawdopodobnie wiedzieć nie warto. Autobiografia Koontza, niechętnie mówiącego o sobie publicznie, ukazuje nieznaną dotąd stronę osobowości pisarza. Przemawiając do wszystkich, którzy szanują zwierzęta, wierzą w ich niezbywalne prawa i opłakują rozstanie z nimi nie inaczej niż śmierć najbliższych, autor z poczuciem humoru, ale i niezwykłą delikatnością kreśli intymny, wnikliwy i dający do myślenia podwójny portret: człowieka i psa w nieustannie pogłębiającej się więzi. Kiedy golden retrieverka Koontza umarła, pogrążony w żałobie pisarz długo czuł ogromny smutek. Jak napisał w dedykacji dla swojej żony, cierpienie okazało się tak wielkie, ponieważ poprzedzające je szczęście było jeszcze większe.
Nie mogę się wypowiadać z całą stanowczością o innych zwierzętach, ale psy bez wątpienia są dużo bardziej inteligentne, niż sądzi większość ludzi. We właściwym Trixie stosunku do świata widziałem złożone rozumowanie, przewrotne i czarujące poczucie humoru, a nawet zachowania, o których mogę z przekonaniem powiedzieć, że były oparte na osądzie moralnym. Ludzie na ogół nie przyglądają się psom z należytą uwagą i skupieniem, ale kiedy już to robią, muszą uznać, że zwierzęta te są nadzwyczaj mądre i tajemnicze - dokładnie takie, jakimi opisywał je Jack London.
Dean Koontz na czacie ABC News
Opowieść o życiu, spotkaniach i zdarzeniach znakomitego autora wierszy, dobrego człowieka i wspaniałego księdza.
Autor – z perspektywy lat – opowiada o wydarzeniach, które od dzieciństwa kształtowały jego osobowość, ożywiały wiarę, rozbudzały wrażliwość. Wspomina chwile radosne i trudniejsze. Stara się dostrzec w nich ukryty, głębszy sens. Mówi o ludziach, którzy w jego życiu odegrali znaczącą rolę. Daje wspaniałą lekcję miłości, wdzięczności i radości. Uczy jak czytać książkę swojego życia, „którą pisze sam Pan Bóg”.
Wrodzone pogodne spojrzenie, poczucie humoru i głęboka ufność księdza Jana Twardowskiego czynią z Autobiografii prawdziwe źródło radości życia, spokoju wiary i niegasnącej nadziei. Nie publikowane dotąd fotografie podnoszą ją do rangi prawdziwego wydarzenia na rynku wydawniczym.
Jan Twardowski dyktował wspomnienia do ostatnich chwil życia. Z tych zapisków - wzbogaconych o fragmenty wywiadów, drukowanych w czasopismach i książkach oraz nagrywanych dla radia i filmów dokumentalnych, o korespondencję, wspomnienia osób, które się z nim spotkały, wreszcie o fragmenty twórczości Księdza – powstała Autobiografia.
Atrakcyjnym uzupełnieniem wspomnień Księdza są zdjęcia prywatne i oficjalne, dokumenty (podania i listy, rękopisy wierszy i homilii, legitymacja studencka) oraz reprodukcje jego zbiorów: kartek pocztowych z początku XX wieku, zielnika. Opracowanie tekstu, zestawienie bibliografii i wybór ilustracji Aleksandra Iwanowska.
Jan Twardowski (1915 - 2006) – ksiądz, kaznodzieja, poeta; autor m.in. zbiorów poezji: Niebieskie okulary, Znaki ufności, Nie bój się kochać, Bóg prosi o miłość, nauk: Ważne jak katechizm..., Elementarz..., kazań dla dzieci: Zeszyt w kratkę, Patyki i patyczki, oraz kazań żałobnych Stale być blisko.
Prawdziwe historie pacjentów, którzy wbrew najgorszym rokowaniom, wrócili do zdrowia Książka, napisana przez wybitnych polskich specjalistów różnych dziedzin medycyny, przedstawia historie ludzi, którzy wracali do zdrowia, mimo że z medycznego punktu widzenia było to niemożliwe. Czytelnik znajdzie tu relacje z prekursorskich operacji. Przeżyje grozę i radość sukcesu pierwszego, udanego przeszczepu kobiecej twarzy. Zadrży przy dramatycznych decyzjach podczas najtrudniejszych z operacji i zamyśli się nad cudownymi ozdrowieniami. Pozna kulisy heroicznej walki lekarzy o ludzkie życie. Cud w medycynie to wielowątkowa opowieść, która przywraca nadzieję. Wybitni lekarze, specjaliści różnych dziedzin medycyny: prof. Z. Religa, prof. M. Siemionow, prof. B. De Barbaro, prof. A. Bochenek, prof. J. Lubiński, prof. C. Szczylik, prof. W. Jędrzejczak, prof. T. Trojanowski, prof. J. Zaremba, prof. B. Rutkowski, prof. J. Skalski, doc. J. Imiela, dr M. Edelman, dr M. Wasielica
Pierwszy współczesny przekład „Kuszenia świętego Antoniego” Flauberta, przygotowany na zamówienie Wydawnictwa Sic! ponad sto lat po poprzednim, bardzo niedoskonałym przekładzie Antoniego Lange, przez młodego romanistę Piotra Śniedziewskiego (UAM w Poznaniu). Książkę dopełniają bogate komentarze: napisany specjalnie do polskiego wydania esej Gisele Seginger, wybitnej francuskiej flaubertolożki; esej Ryszarda Przybylskiego o świętym Antonim Pustelniku i jego najważniejszych przedstawieniach w malarstwie europejskim; esej Renaty Lis o miejscu „Kuszenia” w biografii Flauberta.
Kochałam Jezusa w ciemnościach to fascynująca relacja kapłana o spotkaniu ze świętą z Kalkuty. Dzieląc się anegdotami i osobistymi doświadczeniami, Paul Murray pomaga nam zrozumieć, dlaczego Matka Teresa mogła napisać w jednym ze swoich listów, że jeśli kiedykolwiek będzie świętą, na pewno będzie ?świętą od ciemności?.
Ta niezwykle przejmująca książka jest próbą odczytania doświadczenia nocy ciemnej, przez którą przeszła Matka Teresa, w świetle Ewangelii i mistycznej nauki świętego Jana od Krzyża. A ponadto jest także? objawieniem poczucia humoru Matki Teresy!
W tej książce opowiadam o sobie. O moim doświadczeniu matki, o moim dziecku. Dziecku uzdolnionym inaczej, dziecku szczególnej troski. Wiem, że wiele matek, wielu rodziców, dzieci szczególnej troski, każdy według swojego doświadczenia, może się utożsamić ze mną, w tych samych przeżyciach, pośród cierpienia i radości. Mam nadzieję, że podobnie jak ja, każdy z tych rodziców, zdoła wcześniej czy później, osiągnąć pogodę ducha, konieczną do widzenia świata, nie tyle własnymi oczami, z perspektywy własnych pragnień-chociaż realizowanych w celu pokonania przeszkód, które pragniemy pokonywać-, co oczyma i duszą naszych dzieci. W ten sposób można zauważyć jasność, którą tylko one są zdolne promieniować. Jasność zdolną zrodzić nadzieję i pozwolić poznać głębokie znaczenie miłości. Dzieci nasze, które być może na zawsze pozostaną dziećmi, dzięki swej niewinności wiedzą, co to nieskalana radość. Dzięki swej niewinności są jak aniołowie i potrafią utrzymywać kontakt między ziemią, a niebem. Czy naprawdę, więc my, rodzice, jesteśmy nieszczęśliwi-jak wielu nad nami się użala-opiekując się życiem tych aniołów?
Podstawą źródłową książki są niepublikowanych dotąd akta Urzędu do Spraw Wyznań z okresu od Grudnia 1970 i dojścia do władzy ekipy Gierka do wyboru Jana Pawła II. W obszernym wprowadzeniu autor przedstawia główne założenia polityki władz PRL wobec Kościoła katolickiego w latach 1970-1978, w tym również podejmowane próby ułożenia stosunków z Watykanem. Część druga zawiera dokumenty archiwalne, m. in. tajne memoriały i decyzje najwyższych władz PRL.
Agnieszka Nikliborc, absolwentka socjologii w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się na problematyce ludobójstwa, Holocaustu, gender oraz jakościowych metod badawczych, w szczególności metody biograficznej, feministycznych technik badawczych i etycznych aspektów badań społecznych.
Egzemplifikacyjna część pracy daje świadectwo ważności kobiecego punktu widzenia oraz roli epistemologii genderowej odkrywającej świat dramatyczny, okrutny, poniżający godność kobiet w opisywanym obozie. Autorka wykorzystała wspomnieniowe dokumenty takich więźniarek, jak: Halina Birenbaum, Miriam Akavia, Zofia Kossak, Wanda Ossowska, Seweryna Szmaglewska, Krystyna Żywulska. [...] Praca nie tylko pozwala zrozumieć kobiece doświadczenia w przestrzeni zagrożenia, poniżenia, utraty człowieczeństwa oraz w kontakcie ze śmiercią, ale i pozwala zrozumieć złożone zachowania i autoidentyfikacje więźniarek.
Z recenzji prof. dr hab. Krystyny Slany
Günter Särchen (1927-2004) poświęcił swe życie polsko-niemieckiemu pojednaniu, na rzecz którego pracował w ramach Kościoła katolickiego w NRD. Jego praca nie zawsze spotykała się z aprobatą. Książka opowiada o życiu i dziele Särchena, z uwzględnieniem istniejących wtedy napięć wewnątrz Kościoła katolickiego w NRD, oraz stosunkach między Wschodnimi Niemcami a PRL.
Tischner i dzieci - nieznane oblicze księdza profesora
Było to dawno, bo w latach 70. ubiegłego wieku, ale o mszach odprawianych przez księdza Tischnera dla przedszkolaków w kościele Świętego Marka w Krakowie krążyły i krążą legendy. Do teraz uczestnicy mszy wspominają, że były to jedyne w swoim rodzaju wydarzenia. Dziś ksiądz podchodzący z mikrofonem do dzieci nie robi już takiego wrażenia, ale wtedy była to rewolucja. A cóż dopiero ksiądz, który na mszę przychodził z własnym misiem!
Prezentowana książka przywołuje klimat tamtych spotkań i pokazuje Tischnera jako mistrza kontaktu z dziećmi. Znalazł się w niej zapis pięciu kazań z kościoła Świętego Marka zachowanych w archiwum rodzinnym, zredagowanych tak, żeby były przystępne w lekturze, a jednocześnie oddawały ducha tych niezwykłych spotkań. Tischner dialoguje z dziećmi o tym, czym jest Kościół, ile razy trzeba przebaczać, co się dzieje na ołtarzu w czasie mszy. Rozmawia z nimi też o wakacjach w Bułgarii, ulubionych zabawkach i słabostkach rodziców. W ten sposób powoli - i z humorem - wprowadza je w świat wielkich tajemnic chrześcijaństwa i najważniejszych ludzkich wartości. Prócz tego w książce znalazły się trzy opowiadania dla dzieci pod wspólnym tytułem Wakacyjne odkrycia, napisane przez księdza Tischnera w 1975 roku.
Całość została opracowana przez Wojciecha Bonowicza, który od lat zajmuje się spuścizną księdza. We wstępie do książki Bonowicz rekonstruuje przebieg mszy odprawianych przez Tischnera, przywołując zabawne epizody, dobrze obrazujące, z jakimi trudnościami musiał zmagać się ksiądz rewolucjonista, który postanowił, że dzieci będą mogły przynosić na msze maskotki i pytać go, o co tylko chcą.
To wyjątkowy przewodnik po zmieniającym się świecie (Chiny, Japonia, Argentyna, Republika Południowej Afryki). Uczy, jak patrzeć, by zobaczyć więcej, co zrobić, aby zrozumieć różnice i podobieństwa między kulturami. Wreszie - jak czytać, by książki mówiły do nas wprost.
Monografia twórczości Hieronima Boscha, artysty, który należy do najbardziej spornych postaci w dziejach sztuki, była swego czasu wydarzeniem na polskim rynku wydawniczym. Imponujący album jest podsumowaniem dwudziestu lat drobiazgowych badań prowadzonych przez Wilhelma Fraengera. Udało mu się logicznie wyjaśnić złożoną symbolikę halucynacyjnych dzieł genialnego malarza w sposób, który po dziś dzień jest wzorcem prowadzenia studiów nad historią sztuki.
Najbardziej znany góralski dowcip opowiadany przez Tischnera ma za bohatera nieśmiertelnego Franka Gąsienicę. „Po mnie nic nie zostanie, oprócz tych paru dowcipów - tym raduję się oczywiście - które Franek Gąsienica wymyśla, a ja, jak ten magiel, powtarzam”, mówił Tischner podczas jednego z wykładów. Otóż w czasie powodzi w Łopusznej chłopi stali przy moście na Dunajcu i obserwowali, co się dzieje. Przedmiot refleksji był zawsze ten sam: czy woda zabierze most, czy nie zabierze. Ale tym razem chłopów coś zaintrygowało: unoszący się na wodzie góralski kapelusz. Patrzą - stanął na prądzie. Za chwilę - pod prąd. Zaś stanął - i z prądem. „Coz to? Cud?”, pyta jeden. „E nie, to Franek Gąsienica. Pedzioł, że ma w dupie powódź i orze”.
Dowcip ten - góralska wersja wezwania: „Róbmy swoje!” - zrobił zrozumiałą karierę w latach stanu wojennego. Przy różnych okazjach Tischner powtarzał, że nie ma czasów tak złych, żeby nie można było uprawiać nauki, a w szczególności - oswajać świata myśleniem.
(fragment)
„Czasami się śmieję, że najpierw jestem człowiekiem, potem filozofem, potem długo, długo nic, a dopiero potem księdzem” - mawiał o sobie Józef Tischner. Nowa książka Wojciecha Bonowicza przedstawia wybitnego myśliciela, duszpasterza i publicystę przede wszystkim jako „Józka z Łopusznej”, który zjednywał sobie wszystkich ogromnym poczuciem humoru i dystansem do samego siebie. Z połączenia krótkich obrazów powstał barwny portret Tischnera, człowieka nietuzinkowego, wnoszącego ożywczy ferment do polskiego życia intelektualnego i publicznego.
Dr Elisabeth Kübler-Ross była kobietą, która zmieniła sposób myślenia świata o śmierci i umieraniu. Rozpoczynając swoje dzieło przełomowym klasycznym studium psychologicznym Rozmowy o śmierci i umieraniu i kontynuując poprzez napisanie wielu książek i lata pracy ze śmiertelnie chorymi dziećmi, chorymi na AIDS i osobami starszymi, Elisabeth Kübler-Ross zapewniła pocieszenie i zrozumienie milionom ludzi stojących w obliczu własnej śmierci lub śmierci ukochanych bliskich. W niniejszej książce, mierząc się w wieku siedemdziesięciu jeden lat z własną śmiercią, ta znana na całym świecie uzdrowicielka opowiada historię swojego niezwykłego życia. Nauczywszy świat, jak dobrze umierać, oferuje teraz lekcję dobrego życia. Jej historia jest przygodą serca - potężną, kontrowersyjną, inspirującą - odpowiednią spuścizną wspaniałego życia.
Listy o szukaniu drogi
W prezentowanym zbiorze listów wymieniają uwagi ludzie, dla których religia nie jest fundamentem społeczeństwa, kodeksem moralnym, ani konserwatywną regułą obyczajową – niczym, co bezpiecznie zakorzenia w istnieniu – ale radykalnym zerwaniem z pewnością i przewidywalnością. Nieufnością wobec wszystkiego, co przebrane za zdrowy rozsądek czy powszechną świętość stara się wymusić nasze posłuszeństwo. Igrając słowem, chętnie bym nazwał Dorosza i Obirka „an-archistami” w sensie etymologicznym, ponieważ zawracają nas wciąż an arche, do początku, każą spojrzeć od nowa i mówią – niby sobie wzajemnie, a przecież nam, dopuszczonym do kompanii – że nie tylko nie rozumiemy, ale nawet (i to dopiero straszne) nie staraliśmy się zrozumieć, kim był Jezus. Co tak naprawdę mówią Ewangelie. (Jeśli są prawdziwe, to co najmniej połowa naszych życiowych decyzji nie ma sensu; jeśli nie są, nie ma sensu druga połowa). I czy tworząc wspólnotę w i e r n y c h, aby na pewno tworzymy wspólnotę w i e r n ą. Czy zbiorowo – w tym bądź innym Kościele – nie dopuściliśmy się zdrady?
z przedmowy Jerzego Sosnowskiego
Stanisław Obirek (ur. w 1956 r.) studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie filozofię i teologię. W 1997 r. habilitował się na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1976 roku wstąpił do zakonu jezuitów, w 1983 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Jest autorem książki Co nas łączy. Dialog z niewierzącymi (2002) i Przed Bogiem. Ze Stanisławem Obirkiem rozmawiają Andrzej Brzeziecki i Jarosław Makowski (2005). Interesuje się miejscem religii we współczesnej kulturze, dialogiem międzyreligijnym i możliwościami przezwyciężenia konfliktów cywilizacyjnych i kulturowych. We wrześniu 2005 roku opuścił zakon jezuitów.
Krzysztof Dorosz – eseista i publicysta, autor wielu artykułów i książek o tematyce religijnej. Urodził się w 1945 r. Blisko 20 lat pracował jako dziennikarz radiowy w Polskiej Sekcji BBC w Londynie. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych współpracował też z emigracyjnym kwartalnikiem „Aneks”. Od roku 1989 publikuje eseje z dziedziny kultury i religii w krakowskim miesięczniku „Znak”. W latach 2002-2003 redaktor naczelny miesięcznika ewangelicko-reformowanego „Jednota”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?