Umarło mi dziecko. Oksymoron, żadne ze słów w tym zdaniu do siebie nie pasuje. Śmierć zrobiła swoje i poszła po inne dzieci. A ja musiałam samą siebie na nowo oswoić. Jak? Nie ma w dzisiejszych czasach niemal żadnych rytuałów żałobnych, musiałam znaleźć własny.Tydzień po nagłej śmierci mojego Tadka zaczęłam pisać dziennik. Kompulsywnie i intuicyjnie notowałam emocje, lęki, niechciane myśli i koszmarne sny. Zapisywałam błahe wydarzenia, analizowałam relacje z mężem, córką, rodziną i przyjaciółmi, przypadkowe rozmowy i spotkania. Rejestrowałam postępy w terapii stresu pourazowego, pisałam o kontaktach z psychiatrą i innymi rodzicami w żałobie.Opowiadanie pozwoliło mi przebrnąć przez rzekę rozpaczy i beznadziei.Chciałam pokazać wyczerpujący obraz. Że ostatecznie nie trzeba się bać, że nie trzeba cierpieć dłużej, niż to konieczne, choć krócej też się nie da w tej rozgrywce przyspieszanie cofa pionek o kilka pól. Że to cholernie ciężka praca nauka żonglowania żyletkami, połykania ognia i kroczenia nad przepaścią, a tym samotnym treningiem nie pochwalisz się w żadnym cyrku świata, co najwyżej sama możesz sobie bić brawo.To jest moje życie. Straciłam dziecko i trafiłam do strefy zero, ale okazało się, że świat dookoła nadal istnieje, a ja go doświadczam. Nie jestem trędowata, nie jestem naznaczona. Mogę się moim doświadczeniem podzielić. W taki sposób postanowiłam o tym opowiedzieć.Dwunasty sierpnia dwa tysiące siedemnastego roku. Jedziemy przez Kościerzynę do Bytowa. Właścicielka wynajętego mieszkania uprzedza nas telefonicznie o drzewach powalonych na drogę przez wichurę. Tadek i Róża, którzy przed chwilą marudzili i płakali, nareszcie zasnęli. Pierwszy raz podróżujemy wspólnie z półtoramiesięcznym synkiem.Jedziemy w błogiej ciszy. Nagle las znika. Z ziemi sterczą kikuty drzew, metodycznie połamane przez żywioł. Nie widzieliśmy nigdy tak bezwzględnie precyzyjnej siły.Niespodziewanie uruchamia się lampka sygnalizująca awarię silnika. Stajemy na poboczu. Żebyśmy tylko nie utknęli z dziećmi w epicentrum zniszczenia, żebyśmy tylko nie zostali uwięzieni w samochodzie Ale sinik odpala i ruszamy dalej. Skoszony las ciągnie się kilometrami. Wiele osób zatrzymuje auta i robi sobie zdjęcia w scenerii z filmu katastroficznego.A my nie wiemy jeszcze, że oglądamy nasze życie takie, jakie będzie, dokładnie za miesiąc i jeden dzień.
Ewa Kierska – krakowska artystka niedoceniana, zapomniana, przemilczana. Nikt dotąd nie zdecydował się poświęcić jej twórczości wnikliwej pracy. Czy da się odnaleźć faktyczne powody tak niewielkiego udziału malarki w historii i krytyce sztuki? Wydaje się, że krakowskie środowisko artystyczne pozostawiało na marginesie twórców, którzy byli w pewnym sensie anachroniczni – ze względu na temat czy technikę, a taką była malarka. Poza tym jeszcze po wojnie funkcjonowało nigdzie niepisane, ale wyraźnie widoczne traktowanie twórczości mężczyzn jako poważniejszej niż kobiet. Do tego łatka żony znanego w środowisku rysownika i nauczyciela – Adama Hoffmanna. Ewa Kierska nie miała więc łatwo. Wyjaśnienie fenomenu jej twórczości jest trudne, ale najważniejsze dla mnie jest to, aby oddać jej malarstwu sprawiedliwość.
"Sylwia Góra postanowiła wydobyć osobę i twórczość Kierskiej z zapomnienia, przede wszystkim przeprowadzając szeroką kwerendę, która umożliwiła odnalezienie i skatalogowanie niemal wszystkich zachowanych prac malarki, ponadto gromadząc świadectwa jej dawnych uczniów i bliskich jej osób. Rozważania na temat osoby Ewy Kierskiej i jej obrazów osadza Autorka w szerokim kontekście krakowskiego życia artystycznego, którego nie traktuje jedynie jako tło, lecz także poszukuje filiacji, wzajemnych oddziaływań i związków intertekstualnych".
[z recenzji prof. dra hab. Pawła Taranczewskiego]
"Książka Sylwii Góry nie jest klasyczną naukową rozprawą o charakterze biograficznym, mimo że zawiera wielką ilość faktów natury historycznej i filozoficznej. Autorka cały czas pamięta, do kogo ją adresuje, nie prowadzi naukowych wywodów, lecz dzieli się z czytelnikiem swoimi refleksjami. Język narracji jest naturalny, bezpretensjonalny, zabarwiony literacko".
[z recenzji dra hab. Kazimierza Kuczmana, prof. UPJPII]
Sylwia Góra – kulturoznawczyni, literaturoznawczyni, doktorka nauk humanistycznych, absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu, miłośniczka literatury pisanej przez kobiety oraz biografii nieznanych i zapomnianych artystek. Współredaktorka monografii naukowych: Świat zmysłów, Oznaczeniu zmysłów w kulturze, Oblicza szaleństwa w kulturze, Sztuka – wartość – sacrum. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Pawłowi Taranczewskiemu. Pisze do naukowych i popularnych czasopism głównie o zapomnianych i niedocenianych kobietach. Współtworzy najlepszy festiwal literacki w Polsce – Czytaj!
Autor zastanawia się, co to znaczy być Żydem w obliczu niebezpiecznej radykalizacji poglądów, portretuje ludzi i panujące wśród nich nastroje, przyjmując postawę uważnego i wrażliwego obserwatora. Ta wydana w 1934 roku, przenikliwa, niemal złowieszcza, a dziś zadziwiająco aktualna książka to nie tylko próba uchwycenia momentu dziejowego i naszkicowania charakteru epoki, ale też „ryzykowny akt szczerości” autora, który w świecie powszechnego rozgorączkowania stara się zachować jasność umysłu, broniąc swojego prawa do samotności.
Publikacja jest pierwszą i jedyną biografią władcy raciborskiego Mieszka, niesłusznie nazywanego Plątonogim. Faktycznie książę nosił przydomek Laskonogi i przyszedł na świat około 1142 r. prawdopodobnie w Krakowie, jako drugi syn Władysława II Wygnańca. Oddany w młodości na naukę do benedyktyńskiej szkoły klasztornej w Michaelsbergu w Niemczech, nabył tam potrzebne wykształcenie, które pomogło mu po powrocie z wygnania do Polski w sprawnym rządzeniu księstwem raciborskim. Dzięki umiejętnej polityce systematycznie poszerzał swoje władztwo, które wyodrębniło się jako jednostka terytorialna, nosząca później miano Górny Śląsk. Talent i naturalne przymioty charakteru księcia - zdaniem współczesnego kronikarza - predestynowały go do ubiegania się o najbardziej prestiżową godność w kraju tron krakowski, czyli teoretycznie zwierzchnią władzę w rozbitej wówczas na dzielnice Polsce. Jako senior piastowskiej dynastii, Mieszko dopiął tego pod sam koniec swojego życia, uzyskawszy wcześniej poparcie Stolicy Apostolskiej. Zmarł 16 V 1211 r. w Krakowie i został pochowany w katedrze na Wawelu.
To są moje porachunki osobiste z komunizmem i z ludźmi w komunizmie. Kogo nie interesuje ich prywatność lub razi wąskość ich perspektyw, niech dalej nie czyta. Dalej mowa będzie o gnojeniu i z tego tylko wynikają moje uogólnienia i manie. Może byłem pomyłką w historii, może się spóźniłem i wygłupiałem, zgoda, ale próba postępowania zgodnie z własnym sumieniem jest zawsze probierzem uczciwości. Zresztą nie byłem jeden: każdy toczy tam taką osobistą i prywatną walkę z aparatem nacisku na świadomość, z wszechobejmującym kłamstwem, z super-pozorem. Tylko że większość zgadza się na własną klęskę, nieliczni - na tzw. honorową przegraną, jeszcze mniej - na remis. Ja nie chciałem się poddać i ustąpić; może to głupie, ale przecież o to samo wojowaliśmy z Hitlerem - obowiązywała wszak wtedy zasada, że jest w końcu coś, z czego nie można ustąpić.
Porywający i szokujący portret doktora Josefa Mengele znienawidzonego nazistowskiego lekarza z okresu II wojny światowej przedstawiony przez człowieka, który brał udział w śledztwie mającym na celu ujęcie go i sprawienie, że wreszcie odpowie za zbrodnie, których się dopuścił.Josef Mengele, jeden z największych zbrodniarzy wszechczasów, w międzynarodowej świadomości stał się symbolem zarówno zła nazizmu, jak i porażki wymiaru sprawiedliwości w powojennym świecie. Historyk David G. Marwell, bazując na nowych informacjach oraz źródłach, przeanalizował życie Mengele, od studiów do kariery naukowca. Opisał jego służbę w wojsku, jak również w obozie w Auschwitz, gdzie jego selekcja decydowała o życiu lub śmierci niezliczonej liczby niewinnych ludzi, a eksperymenty doprowadziły do traumy i śmierci kolejnych. Poznajemy także jego powojenne losy w Niemczech oraz Południowej Ameryce.
Nikt z rodziny Natalii się nie spodziewał, że koniec 2015 roku będzie najgorszym w ich życiu.Wszystko toczyło się błyskawicznie - kilkudniowa wysoka temperatura, badania i diagnoza - ostra białaczka szpikowa.Sylwestra 2015 bohaterka książki spędziła już na oddziale onkologicznym.Pojawił się strach, ale Natalia nigdy się nie poddała! W swojej książce opisuje początki choroby i jej przebieg, długotrwałe leczenie i stany psychiczne, które mu towarzyszyły.Książka jest zarówno relacją z tego trudnego czasu, jak i świadectwem, że białaczkę można pokonać. Jest też apelem do rodziców i dzieci, które wyzdrowiały, aby dzieliły się ze światem wielką radością, jaką jest pokonanie choroby. Ta nadzieja to lek dla tych, którzy wciąż walczą.Bardzo ciekawie napisana relacja młodej pacjentki walczącej z ciężką, zagrażającą życiu chorobą. Pomimo bolesnych i trudnych przeżyć, Natalka zaraża czytelników optymizmem i pozytywnym spojrzeniem na świat. Pokazuje, że kiedy burzy się dotychczasowy świat, wciąż można żyć, realizując swoje marzenia, znajdując małe przyjemności w ponurej codzienności, odczarowując straszną, pełną lęków rzeczywistość.To także piękny portret kochającej się i wspierającej rodziny, gotowej przychylić nieba ukochanym córkom. Myślę, że jest to obowiązkowa lektura dla wszystkich naszych pacjentów, lekarzy i młodych ludzi zastanawiających się nad tym, co w życiu jest istotne i ważne.Joanna Krasińskalekarz prowadzący
Cezary Tarkowski dziennikarz, publicysta autor 100 bajek i i dwóch książek satyrycznych.
Autor publikuje gównie w prasie prawicowej i katolickiej a także pisanych dla kabaretów
Jedna z bajek Autobus na leśnych dróżkach była publikowana w wydawnictwie Penelopa
Książka Bywało gorzej,bywało śmieszniej jest to zbiór felietonów o charakterze wspomnieniowym
Felietony są obrazkami życia Polaków z mistrzostw lat od okresu PRL-u do czasów współczesnych
Jest to ciekawa książka pełna humoru i będąca lekturą dla każdego.
Dorastał, nie mając nic, a mimo to jako nastolatek odrzucił leżący na stole kontrakt reklamowy wart 100 milionów dolarów. Będąc świeżo upieczonym absolwentem szkoły średniej, trzymał w szachu trzech gigantów: Nike, Adidasa i Reeboka, pokazując, że jego talent do biznesu jest równie wielki, jak do koszykówki. Imponował swoim podejściem do zawierania umów marketingowych, poza kwestiami finansowymi kierując się często również sympatią do marki, a sposób, w jaki wypromował słuchawki Beats, był szeroko komentowanym majstersztykiem.To właśnie dzięki takim ruchom LeBron James dołączył do grona nie tylko najlepszych, ale też najlepiej zarabiających sportowców świata. W tej książce przeczytasz, jak do tego doszło: poznasz kulisy negocjowania lukratywnych umów, szczegóły jego kluczowych decyzji biznesowych i strategię budowania wizerunku. Dowiesz się, jak to możliwe, że pochodzący z siedliska przemocy chłopak stanie się wkrótce miliarderem zaangażowanym w tak wiele różnych branż: począwszy od gum do żucia, przez rowery, aż po przemysł filmowy.Bo LeBron to dziś coś więcej niż tylko wielki sportowiec. To globalna marka. Prężne przedsiębiorstwo. Po prostu: LeBron S.A.
„Siła książki Michała Ślubowskiego tkwi w wyborze herstorycznej perspektywy, której dotąd próżno szukać w gdańskiej historiografii. Przedstawia postaci wybranych kobiet, mniej lub bardziej znanych, które żyły i umierały, pracowały i kochały w dawnym Gdańsku. To historia także obyczajów, tradycji i zmagania się z przeciwnościami losu. Ponadto Ślubowskiego cechuje niezwykła umiejętność narracji, snucia opowieści o niełatwych czasach i często dramatycznych wyborach, dzięki czemu Czarownice… czyta się jednym tchem. Tak udany debiut wydawniczy tylko zaostrza apetyt na kolejne książki tego autora, których będę niecierpliwie wyczekiwał”.
– dr Jan Daniluk, historyk Uniwersytetu Gdańskiego, badacz i popularyzator dziejów Gdańska i Sopotu
Michał Ślubowski (ur. 1992) – absolwent Wydziału Historycznego UG, przewodnik po Górze Gradowej i Oliwie. Twórca strony Gedanarium, poświęconej historii Gdańska i życiu jego mieszkańców. Otrzymał Stypendium Kulturalne Miasta Gdańska (2019), współpracuje z wieloma instytucjami kultury w mieście. Mieszka z żoną w Oliwie.
Ostatki Jana Stanisława Witkiewicza to przede wszystkim wywiad-rzeka z tym krytykiem muzycznym, znawcą opery i baletu, kolekcjonerem, fotografikiem, uzupełniony o fragmenty jego dziennika muzycznego i wywiady, które przeprowadził jako czynny dziennikarz.
„Kiedy Jan Stanisław Witkiewicz napisał do mnie i zapytał, czy byłbym zainteresowany przeprowadzeniem z nim wywiadu do niniejszej książki, moja odpowiedź była jednoznaczna i natychmiastowa. Natomiast dziś – gdy książka jest już gotowa i znajduje drogę do Czytelników – mam jeszcze jedną refleksję na jej temat. Bo nie tylko wypowiada się w niej niezwykle interesująca osobowość, o ciekawym, bogatym, jednostkowym życiorysie i poglądach, lecz przeglądają się tu również czasy, wyjątkowe, przełomowe, no i… nasze. I możliwe, że chwilami oddadzą się Państwo nastrojom sentymentalnym, ale zapewne dominującą refleksją będzie owo odwieczne: jakim cudem, mimo upływu lat, tak niewiele się zmienia człowiek i świat. I na to pytanie chyba nie udzielimy tutaj satysfakcjonującej odpowiedzi”.
[Fragment Wstępu]
Biografia Prymasa Tysiąclecia skupia się wokół najważniejszych momentów jego życia i wątków nauczania. Prowadzi Czytelnika przez dzieciństwo i młodość, lata wojenne, biskupstwo lubelskie, prymasostwo Polski i internowanie. Osobny rozdział omawia relacje Stefana Wyszyńskiego i Karola Wojtyły.
W pierwszej części publikacji, „Realizm eschatologiczny rosyjskiego symbolisty Wasilija Kandinskiego” dowiadujemy się o działalności artystycznej i teoretycznej Wasilija Kandinskiego, szczególnie podkreślone zostały związki twórcy z kręgami rosyjskich symbolistów oraz stowarzyszenia Mir Iskusstwa, które określiły jego twórczość, a analiza ikonograficzna ujawniła nowe jej wątki.
Część druga „Der Blaue Reiter: totemizm i awangarda” to analiza działalność grupy, posługująca się antropologicznym pojęciem totemizmu. Autor omawia etnograficzne zainteresowania Wasilija Kandinskiego oraz Franza Marca, prymitywny wymiar życia w Murnau i Sindelsdorfie, wizję twórczości w publikacjach Kandinskiego oraz modele obrazu bezprzedmiotowego i zwierzęcego. Stworzyli oni rodzaj klanu totemicznego, posługując się jako totemem – błękitnym jeźdźcem.
Kronikę Dolnej Styrii tworzy wielowiekowe współistnienie dwóch żywiołów narodowych. Do I wojny światowej dominowali mieszkańcy niemieckojęzyczni, próbujący pozbawić Słoweńców równych praw. Gdy w 1919 roku władzę objęli Słoweńcy, zwalniano z pracy niemieckich nauczycieli i urzędników, wielu z nich musiało z dnia na dzień opuścić kraj. Kiedy w 1941 roku Hitler napadł na Jugosławię, natychmiast wydał rozkaz, by Dolną Styrię znowu uczynić niemiecką. W 1945 roku karta ponownie się odwróciła, przynosząc kres niemieckiej mniejszości na tym terenie.W wyniku prześladowań Niemców w Jugosławii w 1945 roku zginęła w obozie w Hrastovcu Pauline Drolc. Nieśmiała kobieta, o której nawet sąsiedzi wiedzieli niewiele. Pauline była żoną Słoweńca, miejscowego organisty, ale jednocześnie siostrą narodowych socjalistów, antysemitów, członków SS i Gestapo.Martin Pollack próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego jego stryjeczna babka Pauline zginęła. I tak historia zwykłej cichej kobiety, mieszkanki Tffer w Dolnej Styrii, przeradza się w opowieść o splątanych losach austriackiej rodziny żyjącej na terenie obecnej Słowenii, skomplikowanych stosunkach narodowościowych, burzach wojen światowych, zmieniających się ideologiach i podziałach politycznych.
Każdy zna Bolka i Lolka, Reksia czy Baltazara Gąbkę, ale nie każdy wie, że wszystkie te postaci są efektem pracy jednego Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej miejsca pełnego pasjonatów, którzy w szarych latach PRL-u poruszali masową wyobraźnię. A co działo się za zamkniętymi drzwiami? Pojawiali się i znikali tajemniczy milionerzy, a wraz z nimi obiecane pieniądze, rozgrywały się sceny zazdrości, w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął też sam dyrektor. A może to tylko fikcja wymyślona przez królów bajek? Jedno jest pewne: w studiu działy się rzeczy nadzwyczajne. Podział na bolkowców i reksiowców, tajna ściana otwierana na ustalone hasło, wykorzystywanie sztucznego miodu zamiast kleju.Ta książka to nostalgiczna opowieść o nieposkromionej wyobraźni i o twórcach, którzy na stałe wpisali się do historii polskiej animacji.
Rotmistrz Witold Pilecki był postacią niezwykłą. W ostatnich latach coraz więcej osób inspiruje się postawą ochotnika do Auschwitz. ,,Duchowość i charakter Witolda Pileckiego” to jedyna książka, która opisuje naszego bohatera nie jako postać historyczną, ale jako człowieka, którego życie było pełne wiary, uczyć i trudnych wyborów. Skąd rtm. Pilecki czerpał siłę do podejmowania tak odważnych decyzji? Jakimi ideami się kierował? O czym marzył? Czy miał jakieś wady? Czy jego postawa zasługuje na beatyfikację?
W książce znajduje się wiele niepublikowanych do tej pory dokumentów takich jak: listy Witolda Pileckiego czy odezwa ,,Do działaczy młodzieżowych”, którą Pilecki rozpowszechniał przed aresztowaniem. Autorka rozmawiała z rodziną rtm. Pileckiego, a także dotarła do tekstów źródłowych z Instytutu Pamięci Narodowej, Studium Polski Podziemnej i Muzeum Auschwitz-Birkenau. W książce umieściła również nieznany do tej pory dokument, w którym, Pilecki wyjawia sekret związany z jego awansami wojskowymi.
Barbara GIZA
Piotr ZWIERZCHOWSKI
redakcja naukowa
tom 4 serii Polscy Krytycy Filmowi
Maria Kornatowska doskonale czuła ducha czasu, wychwytywała zmiany społeczne i obyczajowe, świetnie orientowała się we współczesnym życiu artystycznym, ale przede wszystkim wierzyła w kino, w jego magię i sztukę obrazu. Szukała w nim niejednoznaczności, nieoczywistości, tego, co ukryte. O niektórych filmach opowiadała, odsłaniała ich znaczenia, wychwytywała konteksty, tworzyła ich sensy, te najważniejsze (jak Federica Felliniego i Wojciecha Jerzego Hasa, jej dwóch wielkich filmowych miłości) były dla niej towarzyszami podróży w wędrówce przez kulturę, obraz i tajemnicę. Skupiamy się zaledwie na kilku tematach, motywach przewodnich jej twórczości, które jednak pozwalają pokazać wnikliwość interpretacyjną, zanurzenie w kulturze, kunszt pisarski, nie tylko krytycznofilmową osobowość. Maria Kornatowska oferowała czytelnikowi styl i nieoczywistość spojrzenia. Bezbłędnie odczytywała światy kulturowych znaczeń, także je tworzyła. Miała wszystkie te cechy, które sprawiają, że krytyk staje się autorem, kimś, kto kreuje świat tak samo jak artysta.
Kolejne tomy serii dotyczyć będą innych ważnych dla polskiej krytyki filmowej postaci, m.in. Jerzego Płażewskiego, Bolesława Michałka, Krzysztofa Teodora Toeplitza, Zygmunta Kałużyńskiego. Zamiarem redaktorów jest naszkicowanie obrazu krytyki oraz zrekonstruowanie roli, jaką niegdyś odgrywała. Być może okaże się to pomocne dla podjęcia dyskusji o specyfice, funkcji, a nawet zasadności istnienia krytyki filmowej w dzisiejszej rzeczywistości.
W tomie publikują:
Barbara Giza, Alicja Helman, Annette Insdorf, Karol Jachymek, Małgorzata Jakubowska, Katarzyna Mąka-Malatyńska, Anna Osmólska-Mętrak, Agnieszka Polanowska, Małgorzata Radkiewicz, Grażyna Stachówna, Monika Talarczyk, Piotr Zwierzchowski.
Kim był kierownik duchowy św. Faustyny i spowiednik bł. Anieli Salawy?
Poznaj historię ojca Józefa Andrasza - człowieka, który wywarł ogromny wpływ na duchowe życie Kościoła w Polsce. Autor Życiorysu Świętej Faustyny był niezmordowanym kaznodzieją i rekolekcjonistą. Pod wpływem objawień Świętej zaangażował się w szerzenie nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego. Apostołka Bożego Miłosierdzia wspomina go w Dzienniczku wielokrotnie. Z jej opisu wyłania się postać roztropnego kapłana, jezuity prowadzącego głębokie życie duchowe, mistrza w rozeznawaniu duchów.
Ojciec Andrasz należy do grona tych świętych spowiedników, którzy do świętości doprowadzili wielką rzeszę osób konsekrowanych i świeckich, sam zaś pozostał w cieniu. Wśród jego duchowych córek poza najbardziej znanymi św. Faustyną i bł. Anielą Salawą można wymienić również Sługę Bożą Paulę Zofię Tajber i s. Kalikstę Piekarczyk - zakonnicę z własnej woli zupełnie nieznaną: pragnęła „spalić" siebie i swoją spuściznę, łącznie ze zdjęciami, jako ofiarę za uratowanie Krakowa podczas drugiej wojny światowej.
Książka zawiera również modlitwę i litanię za wstawiennictwem ojca Józefa Andrasza, a także modlitwę do Boga Ojca Miłosiernego o wyniesienie kapłana do chwały ołtarzy.
Pierwsza obszerna biografia Marii Kaczyńskiej, złożona ze wspomnień członków rodziny, przyjaciół oraz innych osób towarzyszących prezydentowej na kolejnych etapach życia. Wspomnienia te prowadzą czytelnika od kołyski w leśniczówce na Wileńszczyźnie, poprzez lata szkolne w Złotowie i Rabce-Zdroju, studenckie życie w Sopocie, ślub z Lechem Kaczyńskim i wspieranie go w działalności opozycyjnej, aż po ostatnie lata spędzone w Pałacu Prezydenckim, gdzie Maria Kaczyńska z wielką klasą pełniła rolę pierwszej damy. Przez wielu niedoceniana za życia, po śmierci zdobyła szeroką sympatię. Zauważono jej elegancki styl, inteligencję, poczucie humoru oraz niezależność wygłaszanych opinii. Książka zawiera również liczne zdjęcia i dokumenty rodzinne. Wydanie drugie zmienione, ze wstępem Prezydenta RP Andrzeja Dudy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?