„Kot był pięknym mężczyzną” – podkreślają przyjaciele, jakby obrazKonstantego Jeleńskiego natychmiast wyświetlał się na ekranie ich pamięci, jakby to była zasadnicza cecha, bez której nie sposób przeniknąć do jego wnętrza. Dopytuję o szczegóły, ale rozumiem, że chodzi o coś nieuchwytnego. Padają określenia: „wdzięk”, „maniery”, „esprit”, ale to już przecież cechy duchowe, a nie fizyczna uroda. Przeglądam fotografie, rysunki, obrazy. Na szczęście Jeleński przyjaźnił się z artystami. Największe wrażenie robią na mnie dwa albumy przechowywane w paryskim archiwum Leonor Fini. Malarka przygotowała je po śmierci Kota, to była jej praca żałoby.
„Miał w sobie lekkość, nie licującą z polskim charakterem, o ile jest coś takiego jak polski charakter” – opowiadała Julia Hartwig. Lekkość nawiązywaniakontaktów, wchodzenia w relacje z nowymi ludźmi. Ale może jego największymatutem była umiejętność słuchania, która zjednywała ludzi. Rozmówca czuł się doceniony, uszanowany. We wspomnieniach o Jeleńskim pisarze przytaczali jegoopinie o ich własnej twórczości. Ale to nie wynikało tylko z ich egotyzmu. „Przeglądali się w nim jak lustrze” – mówi Renata Gorczyńska ?
NADAL JESTEM to książka o spotkaniach żyjących z tymi, co już odeszli, odchodzą lub dopiero zamierzają odejść z tego świata. Nawiązują z nami kontakt ci, co w fizycznej rzeczywistości przestali istnieć, a według niektórych: istnieć już nie powinni. Skoro człowiek po śmierci znika, to jakim cudem pojawia się znowu? Czy to tylko zaburzenia mózgu i wysilanie się w tęsknocie po osobie zmarłej? Sięgnij po tę książkę i poznaj prawdziwe relacje ludzi, którzy spotkań między światami doświadczyli. Przekonaj się, że ci, którzy stąd odeszli, nadal są.
Książka jest żywa, barwna, intensywna
i ma niezaprzeczalny plus: rozprawiając
o śmierci nie przygnębia czytelnika.
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat
Less R. Hoduń – wokalista, muzyk, kompozytor, pisarz, autor textów, poeta, grafik, pasjonat nieznanego. Wydał w pełni autorski tomik „targowisko różności”, z którego wybrane wiersze trafiły do zbioru „Strofy Znad Łarpii. Antologia poezji polickiej i regionalnej 1260-2010” oraz esej „Lekcja Paranormalności”. Ma na koncie Złoty Medal Międzynarodowych Targów Poznańskich. Projektował logosy wielu firm. Jego utwory i piosenki z jego udziałem grane były w wielu krajach świata, i trafiły na składanki międzynarodowych magazynów muzycznych. Dzielił scenę z gwiazdami polskiej i zachodniej muzyki. Z dwoma zespołami nagrał cztery krążki i gościł na płytach trzech krajowych wykonawców. Teledysk jego hordy Helless został finalistą Szczecin European Film Festival 2017. Stworzył pełną czołówkę programu podróżniczego “Z akwalungiem przez świat”. Brał udział w produkcjach stacji TVN: „Zostań gwiazdą” i „Maraton uśmiechu”. Był dziennikarzem i głosem lokalnej stacji RMF FM.
Kim był Zdzisław Tarnowski pan na Dzikowie? Czy do jego wielkich pasji życiowych można zaliczyć tylko konie i polowania? Jaką rolę odegrał jako polityk? Dlaczego postanowił sprzedać do Ameryki arcydzieło Rembrandta, które było perłą jego dzikowskiej kolekcji i dlaczego fakt ten odczytywała ówczesna prasa jako wielki skandal? O czym rozmawiał w Kairze z Henrykiem Sienkiewiczem? Czy biorąc za żonę pannę z rodu Potockich z Krzeszowic, chciał jedynie ozłocić swój herb? A może był to związek zawarty z miłości? Kim był człowiek, który uosabiał w swej epoce, podobno jak nikt inny, cechy wielkiego polskiego pana? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdą Państwo w najnowszej książce Magdaleny Jastrzębskiej.
Singapur ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników egzekucji na jednego mieszkańca. Rząd twierdzi, że tylko kara śmierci może zniechęcać handlarzy narkotyków do wykorzystywania ich kraju jako węzła transportowego, ale to twarde śledztwo ujawnia niepokojące prawdy o tym, jak i kiedy stosuje się karę śmierci.Wywiady z głównym katem Singapuru Darshanem Singhiem, który wykonywał swoje obowiązki przez prawie pięćdziesiąt lat, oraz mrożące krew w żyłach głośne sprawy kryminalne, w tym egzekucja australijskiego obywatela Nguyena Van Tuonga, dają świadectwo rażącego nadużycia praw człowieka w tym kraju.Kiedy ta książka została po raz pierwszy opublikowana w Azji w lipcu 2010 roku, jej autor, brytyjski dziennikarz Alan Shadrake, został aresztowany i osądzony, a następnie skazany na karę więzienia za odwagę postawienia singapurskiego wymiaru sprawiedliwości na świeczniku uwagi publicznej. To poprawione i zaktualizowane wydanie obejmuje aresztowanie Shadrake'a i jego ciągłą kampanię przeciwko karze śmierci, którą prowadził w trakcie przygotowywania się do odwołania od wyroku.
Nie pękał przed nikim. Bezczelny, prowokator, nie do zatrzymania. Biegająca kontrowersja. Uwielbiał szokować. Po meczu ze Związkiem Radzieckim w 1982 w Hiszpanii, wystąpił w studio w koszulce CCCP, czym wzbudził narodową dyskusję. Dla jednych był zbawcą, dla drugich „rudą małpą”. Zawsze budził i budzi namiętności. Zrobił zawrotną karierę, bo miał talent od Boga i charakter, którego brakowało innym geniuszom z jego pokolenia. Był pyszny, albo po prostu znał swoją wartość. Jego ulubiony tekst: „Juve zagrał cztery finały – strzelił w nich pięć goli, z czego pan Zbyszek trzy, a jedna padła z karnego na mnie”… Życie potoczyło mu się tak, jak sobie wymarzył… Z Zawiszy Bydgoszcz trafił do Widzewa Łódź, a następnie do Juventusu Turyn i Romy. Grywał jako pomocnik, napastnik, a także jako libero!
Kiedyś patron „Juve” Gianni Agnelli powiedział o Bońku: „Bello di notte” - „Piękny nocą”, bo rozstrzygał najważniejsze mecze świata – w światłach jupiterów. Z Michelem Platinim stworzył jeden z najbardziej znaczących duetów w historii piłki nożnej.
Boniek zagrał na trzech Mundialach – w 1978, 1982 i 1986. Na tym pierwszym pokazał się światu, na drugim był jednym z największych piłkarzy globu, a w cieniu znaleźli się Maradona, Platini i Zico.
Co zrobił ze swoim życiem po karierze boiskowej? - na to pytanie również znajdziecie odpowiedź w fascynującej biografii, na której potrzeby autor przewertował tysiące artykułów i spotkał się z kilkudziesięcioma osobami na całym świecie, którzy byli przy nim w różnych etapach jego życia. "Zibi" - piłkarz, trener, biznesmen, prezes PZPN.
Autor mówi, że napisał Zastrzał albo trochę, żeby pożegnać się z przyjaciółmi i znajomymi, z których zdecydowana większość pożegnała się już z tym światem. Stąd w tej książce czułość. Z kolei elementy brutalne to tylko okruchy sprawiedliwości, na jaką zasługuje każda rzeczywistość. I tak z tych kart wyłania się „kraina świętości i cynizmu, cudzołóstw i miłości, komizmu i łez, zbrodni, kary i bezkarności oraz rozmaitych uzależnień”.
**
Brutalna i realistyczna, ponura i zabawna opowiastka etnograficzna z życia sfer niższych. Kto nie przeczyta, ten nie pozna Polski; kto zna Polskę, nie będzie się niczemu dziwił. Może.
Magdalena Środa
**
Lubię prozę Roberta. Jest bardzo ludzka, pozwala odetchnąć, polubić jego bohaterów, pomyśleć, że nie jest jeszcze tak źle na świecie, gdy ktoś jest tak czuły, a zarazem tak uczciwy wobec rzeczywistości jak Robert. Przynosi ulgę, szczególnie w tych wkurwiających czasach.
Ziemowit Szczerek
Odwaga, ryzyko, widowiskowość? Żużel elektryzuje setki tysięcy kibiców. Niestety, oprócz emocjonujących zmagań i niezapomnianych zwycięstw ma swoją czarną stronę. Memoriał Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego to jedna z najstarszych cyklicznych imprez żużlowych w naszym kraju. Ponad pięćdziesięcioletnia historia tych zawodów obfituje w niezwykłe wydarzenia, a niejeden żużlowy talent został odkryty właśnie podczas tej szlachetnej rywalizacji, upamiętniającej dwóch zmarłych żużlowców. Nie można również zapominać, że na turniej poświęcony pamięci obu zmarłych żużlowców nierzadko wpływ miała sytuacja geopolityczna. Prezentowana książka stanowi próbę ocalenia od zapomnienia bohaterów tych wyjątkowych zawodów. Autor, Bartłomiej Jejda, zebrał w niej wyniki wszystkich edycji turnieju memoriałowego oraz odtworzył kolejność każdego rozegranego wyścigu. Całość dopełniają opisy kolejnych turniejów, wypowiedzi bohaterów i relacje prasowe. Memoriał jest ściśle związany z historią miasta, a także klubu Włókniarz Częstochowa. Zapraszamy w podróż po wspaniałej żużlowej tradycji.
Fundacja Wspierania Badań nad Życiem i Twórczością Heleny Modrzejewskiej
Fundacja dla Modrzejewskiej, powołana 5 maja 2010 roku, jest inicjatywą osób przekonanych, że ważnym społecznie obowiązkiem jest utrwalanie pamięci o wielkich Artystach, którzy odeszli, a ich życie i sztuka stanowią istotną część narodowego dziedzictwa i dają wzory postaw obywatelskich. Jest to zgodne z wolą Artystki, która na pożegnalnym przedstawieniu Metropolitan Opera House powiedziała: „Koniec końców to nie aplauz jest największą nagrodą dla aktora. Jest nią świadomość, że będzie żył w sercu i pamięci widzów.”
http://modjeskafoundation.org
Pracownia Dokumentacji Życia i Twórczości Heleny Modrzejewskiej UJ
Pracownia Dokumentacji Życia i Twórczości Heleny Modrzejewskiej została powołana przez Jego Magnificencję Rektora UJ, prof. dra hab. Karola Musioła, 1 sierpnia 2009 roku. Cele Pracowni to dbanie o pamięć o Helenie Modrzejewskiej, upowszechnianie wiedzy o jej życiu i twórczości zarówno w kręgach naukowych, jak i pozaakademickich, dokumentowanie nowych, nieznanych faktów dotyczących Artystki.
Jej serce żyło w niebie, ale stopami stąpała po ziemi.Jan Paweł II o Matce SperanzieBłogosławiona Matka Speranza, mistyczka jak twierdzi jej biograf miała swój udział w ocaleniu życia polskiego papieża. Jej czciciele podkreślają, że była bliźniaczą duszą Ojca Pio. Podobnie jak święty kapucyn, posiadała nadzwyczajne zdolności, choćby bilokacji, podobnie wyróżniona została przez Boga krwawymi stygmatami, wreszcie podobnie przepełniona była miłością i ufnością w niezmierzoną Bożą potęgę, poprzez którą dokonywała niemożliwego.Autor książki Jos Mara Zavala, dzięki dostępowi do bezsprzecznie wiarygodnych świadectw wielu osób zebranych w trakcie procesu beatyfikacyjnego Matki Speranzy i po wysłuchaniu osobistych relacji tych, którzy przez całe lata żyli u jej boku, zabiera nas w niesamowitą podróż na granicy tego, co widzialne i niewidzialne, i gdzie miłość Boga przecina drogę naszego ludzkiego doświadczenia.Ta publikacja odkrywa przed polskim czytelnikiem jedną z najbardziej niezwykłych postaci współczesnego Kościoła. Wierzymy przy tym, że bł. Matka Speranza stanie się wkrótce jedną z najpopularniejszych świętych Kościoła.
Żywot ks. Stanisława Piątka (19061988), kapłana archidiecezji krakowskiej, przypadł na trudny okres historii. Człowiek ten choć skromny i niepozorny niejedno widział i niemało doświadczył Na przykład w Spytkowicach koło Zatora, w czasie drugiej wojny światowej. Pomimo różnych zawirowań dane mu było z woli Opatrzności względnie spokojnie wzrastać w mądrości i w latach w urokliwej ziemi żywieckiej, a następnie po kilkuletnim okresie formacji seminaryjnej w Krakowie gorliwie sprawować posługę duszpasterską na powierzonych mu placówkach. Przez większość długiego życia związany był z Kętami miastem rodzinnym św. Jana Kantego, gdzie pozostawił po sobie dobrą pamięć. Mimo że w działalności ks. Piątka jakkolwiek wszechstronnej i systematycznej nie było niczego spektakularnego, postać ta ujmowała (i nadal ujmuje) swoją postawą moralną. Pracowitość i sumienność, uczciwość i gorliwość, pokora i skromność oto cechy, które najlepiej charakteryzują sylwetkę tytułowego kapłana poczciwego. Śmiało można powiedzieć, że był to prosty, skromny robotnik w Winnicy Pańskiej, który znajdował duchową inspirację w słowach psalmu: zelus domus tuae comedit me.
Mariusz Pandura, Radosław KuliniakŻyciorysy, również filozofów, okazują się być bardziej złożone niż wygląda to na pierwszy rzut oka. Po latach odkrywamy w nich, wciąż i na nowo, wydarzenia, osoby i myśli dotychczas nieznane, pominięte, zapomniane, czego doskonałym przykładem jest życie Romana Witolda Ingardena. (). W ten szczególny sposób zapisał się w życiorysie Ingardena, odbudowywany po zakończeniu II wojny światowej, Uniwersytet Wrocławski. W zamyśle swoich twórców Wrocław miał przejąć i kontynuować tradycje Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Wrocławska uczelnia została wzniesiona ze zgliszczy wojennych jako dziedziczka wielowiekowych rządów i obecności Niemców na ziemiach, które po wojnie wróciły do Polski. Ingarden wraz z innymi polskimi naukowcami włączył się w proces tworzenia uniwersytetu.
Listy o wolności i posłuszeństwie, będąc jednocześnie zaskakująco intymnym świadectwem duchowych zmagań jak i intelektualnym wyrazem zatroskania o wartości chrześcijańskie tonące w pluralizmie nowoczesnych propozycji ideowych, są dla Czytelnika prawdziwą szkołą dialogu międzyreligijnego, ale także po prostu międzyludzkiego. Zarówno Dorosz jak i Jastrzębski zwracają się nieustannie do wielkich przewodników i mistrzów, którzy kształtowali tradycję Kościoła Katolickiego oraz Protestanckiego Karla Bartha, Mistrza Eckharta czy szczególnie ciekawego w tym kontekście konwertyty J.H. Newmana. Niniejszy tom, oprócz więc wartości refleksji i wiedzy bezpośrednio w niej zawartej, niesie również naukę ukrytą między wierszami. Jest świadectwem odwagi pozwalającej wkładać klin w letnią i mdlą rzeczywistość odnawiać zagadnienia, które okazały się zbyt trudne, by mogły być modne: pytanie o pochodzenie zła, wolną wolę, łaskę.
Koncept był zwodniczo prosty bestsellerowy autor The New York Timesa postanowił podziękować każdej osobie zaangażowanej w przygotowanie jego porannej kawy.Ta podróż wdzięczności, w trakcie której autor przemierzył wiele kilometrów, odmienia jego życie i ujawnia sekret tego, w jaki sposób wdzięczność może dać nam szczęście. Autor A.J. Jacobs odkrywa, że jego kawa i każda inna rzecz w naszym życiu nie powstałaby bez setek ludzi, o których zwykle nie myślimy: rolników, chemików, artystów, kierowców ciężarówek, mechaników, biologów, górników i przemytników.Zalet wdzięczności jest mnóstwo: wzmacnia empatię, poprawia nastrój, wspiera leczenie depresji i sprawia, że świat staje się przyjaźniejszym miejscem. Cięty język autora i jego błyskotliwe poczucie humoru sprawiają, że książka jest niczym poranna kawa rozbudza i pozwala jaśniej myśleć. Dziękujemy, że po nią sięgacie.
„Pięści anioła. Walka o złoto Zbigniewa Pietrzykowskiego”
Zbigniew Pietrzykowski był fenomenalnym pięściarzem, trzykrotnym medalistą olimpijskim, czterokrotnym mistrzem Europy. Nigdy nie przegrał w lidze! Rywale porównywali siłę jego ciosu do uderzeń młota parowego, Amerykanie nazywali Juliuszem Cezarem, wybitny aktor Willem Dafoe dziękował za lekcje, a Daniel Olbrychski, ikona polskiego filmu, napisał wstęp do tej książki. I porównał w nim znakomitego boksera do wielkiej postaci historycznej.
To pierwsza biografia najlepszego w dziejach polskiego boksu zawodnika, o którym krążyły legendy. Jedna z nich opowiada, że papież Jan Paweł II bardziej nalegał na spotkanie z Pietrzykowskim niż sam pięściarz na wizytę u Ojca Świętego. Do dzisiaj Amerykanie wspominają o „Zigzym”, a Australijczycy przylecieli specjalnie do Bielska-Białej, aby opowiedział im o słynnym starciu z Muhammadem Alim, który w 1960 roku nazywał się jeszcze Cassius Clay. „The Greatest” nie zapomniał o „walecznym Polaku” i pod koniec lat 70. obdarował go złotem!
Autor książki Leszek Błażyński, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”, w młodym wieku trenował boks pod okiem swojego ojca Leszka Błażyńskiego seniora, medalisty olimpijskiego i mistrza Europy. Nie poszedł w jego ślady, ale kocha sport i różnorodność. „Pięści anioła. Walka o złoto Zbigniewa Pietrzykowskiego” to jego piąta książka, wcześniej napisał między innymi pierwszą w historii biografię mistrza olimpijskiego w skokach narciarskich Wojciecha Fortuny „Skok do piekła” oraz ekskluzywnie wydaną albumową publikację o motocykliście i żużlowcu Janie Paluchu – „Jaśko ze Lwowa. Historia mistrza”. Błażyński twierdzi, że jest idealistą, dlatego nigdy nie zamierza rozpruć „Złotej Rękawicy”, którą jego ojciec otrzymał w Stanach Zjednoczonych. Kiedy seniorowi wręczono tę nagrodę, zaznaczono, że w środku zaszyte są setki dolarów.
Idea, wiara i przekonanie. Opowieść o tym, jak powstawał Netflix Dawno, dawno temu na rynku królowały stacjonarne wypożyczalnie filmów. Wszyscy naliczali kary za przetrzymywanie kaset, o streamingu wideo nikt jeszcze nie słyszał, a upowszechnienie się technologii DVD wydawało się równie bliskie, co wprowadzenie latających deskorolek. Tak właśnie wyglądał świat w 1997 roku, kiedy Marc Randolph wpadł na pewien pomysł: wykorzystać internet do wypożyczania filmów DVD. Razem z Reedem Hastingsem, głównym inwestorem, założył firmę, a sam objął fotel dyrektora generalnego. Teraz, przy blisko 170 milionach subskrybentów, triumf Netflixa wydaje się czymś oczywistym, ale na początku niewielu wierzyło w ten rewolucyjny start-up, a na każdym kroku czaiły się przeszkody. Marc Randolph, który musiał przekonać własną matkę do zainwestowania w swój biznes, walczyć z padającymi serwerami w dniu uruchomienia serwisu, a nawet zachęcać Blockbustera do przejęcia firmy, teraz pokazuje, jak każdy wytrwały, obdarzony intuicją i determinacją człowiek może zmienić świat – nawet jeśli wszyscy wokół mówią, że to się uda. Ta książka jest nie tylko opowieścią z pierwszej ręki o początkach legendarnego przedsiębiorstwa. To także odpowiedź na fundamentalne pytania o podejmowanie ryzyka tak w interesach, jak i w życiu prywatnym: Jak zacząć? Jak przetrwać rozczarowanie i klęskę? Jak poradzić sobie z sukcesem? Czym w ogóle jest sukces? Od pomysłu, przez budowanie zespołu, aż po świadomość, kiedy należy odpuścić. Netflix. To się nigdy nie uda jest nie tylko doskonałą przypowieścią o spełnianiu marzeń, ale też jedną z najbardziej spektakularnych i mądrych lekcji przedsiębiorczości.
Podróż przez dźwięki to opowieść biograficzna prezentująca twórczość i życie Stanisława Moniuszki w nieco inny sposób. Dla autorki historii głównymi punktami interpretacyjnymi stały się przystanki kompozytora w czasie jego podróży zarówno tej życiowej, jak i podróży poprzez dźwięki. Miejsca, w których się zatrzymywał stanowiły dla niego inspirację do tworzenia nowych dzieł. Odwołując się do liczących stron listów, notatników kompozytora, rycin czy afiszy, autorka snuje ciekawe opowieści i z wirtuozerską sprawnością splata wątki artystycznej twórczości Moniuszki z jego życiem osobistym.
Podróż przez dźwięki to książka ukazująca życie i twórczość Stanisława Moniuszki w świetle nowo przestudiowanych źródeł prasowych i epistolograficznych. Stanowi przymiarkę do przyszłej dużej monografii kompozytora, której napisanie będzie możliwe po wykonaniu innej dużej pracy przygotowaniu krytycznej edycji listów do Moniuszki i przez niego pisanych. Pracę tę podjęliśmy na zaproszenie PWM, w ramach przygotowywanego przez Wydawnictwo nowego zbiorowego wydania dzieł Moniuszki, wspólnie z wybitnym filologiem prof. Radosławem Okulicz-Kozarynem z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Już na obecnym, wstępnym etapie badań nad moniuszkowską spuścizną epistolograficzną (potrwają one kilka lat, gdyż oprócz rzetelnego opracowania samych tekstów od strony filologicznej, trzeba stworzyć odpowiednio obszerne merytoryczne komentarze do treści listów) można było podać szereg nowych informacji, sprostować wiele błędów pokutujących w dotychczasowych opracowaniach, nade wszystko zaś przepracować konwencjonalny portret Moniuszki, jaki przekazali dotychczasowi biografowie. Nowo wprowadzone lub znacząco przeinterpretowane w książce wątki dotyczą m.in. oceny wileńskiego okresu działalności Moniuszki i jego wkładu w tworzenie literacko-muzycznej szkoły litewskiej, udziału mecenasów i przyjaciół kompozytora (w tym licznego grona kobiet) w kreowaniu jego publicznego wizerunku, recepcji muzyki Moniuszki w kraju i za granicą, wreszcie światopoglądu kompozytora. Bohater mojej mini-monografii jest z pewnością mniej jednoznaczny niż ten ze starszych prac, gdyż jego postać charakteryzują w równej mierze cnoty i słabości, jedynie słuszne decyzje i dramatyczne wahania. W ten sam sposób starałam się ukazać otoczenie Moniuszki, udzielając miejsca kilku ważnym dyskusjom estetycznym i politycznym, które podzieliły uczestników polskiej kultury lat 50. I 60. XIX wieku na zwalczające się obozy, nie ułatwiając nikomu podejmowania decyzji w sprawach sztuki. Dyskretnym wątkiem przewodnim rozważań uczyniłam towarzyszącą Moniuszce od początku kariery myśl: kompozytor narodowy: co to właściwie znaczy?
Korespondencja rodziny Artwińskich (1889-1983). Kielce-Kraków-Lwów, wstęp, wybór i opracowanie Paweł WolańczykSeria wydawnicza: Seria Świętokrzyska Dzienniki, Wspomnienia, Pamiętniki, Listy, T.4Korespondencja rodziny Artwińskich (1889-1983) jest unikalnym źródłem opisującym trzy pokolenia jednej rodziny. Życie prywatne i zawodowe Stefana Artwińskiego - ostatniego prezydenta Kielc w II Rzeczpospolitej, jego rodziców, żony oraz dzieci.Na kartach książki czytelnik może odnaleźć nieznane dotąd szczegóły dotyczące ich wzajemnych relacji oraz motywów działań, ponadto przesyłane wiadomości zawierają cały wachlarz emocji: troskę o drugą osobę, szacunek dla najbliższych, ale czasem też irytację i wzajemne oskarżenia.Jest to również ciekawe źródło ukazujące dwudziestowieczną burzliwą historię Polski. Okres ten przyniósł wiele zmian. Można dzięki listom zapoznać się z funkcjonowaniem i sposobem myślenia drobnej szlachty zamieszkującej gubernię kielecką końca XIX i początku XX w., następnie zobaczyć dzień powszedni inteligencji kieleckiej, krakowskiej oraz lwowskiej w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Szczególnie przejmujące teksty zachowały się z lat II wojny światowej. Korespondencja oddaje realia okupacji: rozpacz związaną ze stratą najbliższych, rozłąkę z rodziną, osłabienie więzi międzyludzkich i pogorszenie jakości życia. Z kolei treść powojennych materiałów to przede wszystkim zmagania z ""władzą ludową"", ale także z przemijającym życiem. W tym kontekście publikowana korespondencja ma walory uniwersalne, ponieważ podobną drogę w XX w. przechodziło wiele innych inteligenckich polskich rodzin.
Książka Księdza Profesora Jacka Urbana, dziekana Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, wpisuje się w wielorakie inicjatywy, jakie od lat podejmuje nasz Uniwersytet, by zgłębiać i popularyzować dziedzictwo świętego Papieża. Opracowanie pod tytułem Św. Jan Paweł II jako biskup krakowski, napisane z oryginalnej „perspektywy wawelskiej”, stanowi szczególną formę uczczenia Patrona Uniwersytetu w stulecie jego urodzin. Oddana do rąk czytelników rozprawa przedstawia w sposób wnikliwy i nowatorski między innymi, jakże ważne dla naszego środowiska, wysiłki arcybiskupa krakowskiego zmierzające do rozwoju Wydziału Teologicznego, późniejszej Papieskiej Akademii Teologicznej a dziś Uniwersytetu Papieskiego. […]
Nie sposób przewidzieć rozwoju sytuacji epidemiologicznej, ale już teraz widać, jak bardzo dziedzictwo świętego Papieża w tym momencie historii świata jest aktualne. Książka wybitnego historyka księdza Jacka Urbana przypomina trudne czasy dziejów polskiego Kościoła i naszej Ojczyzny. Ówczesna skomplikowana politycznie, społecznie i gospodarczo sytuacja pozwala lepiej zrozumieć obecną rzeczywistość i wyzwania, przed jakimi stoimy. Trudno znaleźć lepszego patrona na te czasy jak Karol Wojtyła, który osobiście ucierpiał z powodu śmierci starszego brata Edmunda, lekarza zarażonego szkarlatyną od pacjentki w 1932 roku. Z tym większą ufnością powierzamy jego wstawiennictwu nasze losy i działania w setną rocznicę jego urodzin. Z tym większą wdzięcznością przyjmujemy także kompetentne i wnikliwe opracowanie ważnych aspektów działalności Karola Wojtyły jako biskupa krakowskiego.
Słowo od ks. prof. dr. hab. Wojciecha Zyzaka, rektora UPJP II
Takie wyzwanie podjęło wiele debiutujących gwiazd, które dziś są bardzo popularne. Autor stworzył subiektywne zestawienie, w którym zastanawia się, co sprawiło, że piosenkarkom udało się wspiąć na szczyty list przebojów: przypadek, łut szczęścia, uśmiech losu, a może ciężka praca i wiara w swój talent? Jedno jest pewne: początki zawsze są trudne, więc czasami koniecznością były występy w „Klubie Myszki Miki” albo praca w restauracji w Hollywood. Oto „Debiuty” ? książka, która wtajemnicza nas w przeszłość gwiazd.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?