Literatura beletrystyczna - beletrystyka psychologiczna, religijna i filozoficzna, powieści, opowiadania, science fiction, romans, thrillery, fantazja po te wszysztkie bestsellery zapraszamy do naszej księgarni internetowej Dobreksiazki.pl
Mamy naprawdę szeroki wybów i atrakcyjne ceny. Jest w czym wybierać. Zapraszamy.
Szokująca i wzruszająca!
Wydawało się, że zakazany romans Penny Taylor i Jamesa Huntera zmierza do szczęśliwego zakończenia. Radość jednak była przedwczesna. Tym razem ślepa namiętność okazała się niebezpieczną pułapką. Pokusa doprowadziła do uzależnienia, które eksplodowało chaosem. Z niego wyłoniła się czysta, silna miłość. W jej imię Penny przebaczyła wszystko: przemilczenia, tajemnice, niewyjaśnioną przeszłość, niedopowiedziane groźby. Tyle że to zbyt mało, by ich ocalić. Zbliżał się dzień, w którym Penny miała wyjść za mężczyznę swojego życia ? ale jego już nie było. Dziewczyna została sama, pogrążona w rozpaczy, opuszczona przez jedynego człowieka, którego naprawdę kochała.
Pozostała doba. Decydujące dwadzieścia cztery godziny. Penny w głębi serca wiedziała, że bez Jamesa jej nie będzie. A Jamesa nie będzie bez niej. Była gotowa na wszystko, aby go chronić i karmić swoją miłością. On był dla niej całym światem. Tylko czy studentka i profesor są sobie pisani na zawsze...? Zniszczyć ich mogło wszystko. Zasady społeczne, rodzina, mroczne sekrety przeszłości. I Isabelle. Groźna, nieprzewidywalna, pełna zimnej nienawiści Isabelle. Wróg, który nie cofnie się przed niczym, przed żadną podłością, aby osiągnąć swój cel. Aby unicestwić ten związek.
Najlepsza seria powieści, jaką kiedykolwiek czytałam!
Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.
O autorze książki
Ivy Smoak jest autorką bestsellerów Wall Street Journal, USA Today i Amazona. Od zawsze marzyła o pisaniu gorących romansów. Nigdy nie ogląda się za siebie ani nie przyjmuje odpowiedzi nie. Uwielbia czytać, oglądać dobre programy w telewizji i chodzić na długie spacery. Wraz z mężem mieszka w Delaware.
Bądź w social mediach dokładnie taką osobą, jaką chcesz
Marka osobista. To niejako alternatywne, może nowocześniejsze, a na pewno marketingowe określenie na coś, co kiedyś nazywaliśmy reputacją. A reputacja to wiadomo - słyszymy czyjeś nazwisko, widzimy czyjąś twarz i wiemy: to taki a taki lub taka a taka, zajmuje się tym i tym, zachowuje się tak i tak, spodziewać się po nim lub po niej można tego a tego. Reputacja, marka osobista to konkret. To zestaw przymiotników, które człowieka definiują. Człowieka, czyli mnie, Ciebie, ją i jego.
Kiedyś taką markę osobistą mieliśmy wśród rodziny i znajomych, tych, których znaliśmy... właśnie - osobiście. Dziś to grono zdecydowanie się poszerzyło. Jesteśmy obecni w social mediach. Publikujemy wpisy na Facebooku, filmy na YouTubie, zdjęcia na Instagramie, krótkie formy na X (dawniej Twitterze) i TikToku. Nasze produkcje docierają tam do szerokiego grona ludzi i coś w nich wywołują. Wrażenia. Emocje. Jedno po drugim, działania, jakie podejmujemy w mediach społecznościowych, budują naszą reputację - markę osobistą. Jak zadbać o to, by była ona taka, jakiej sobie życzymy? Właśnie tego dowiesz się z książki Marcina Żukowskiego.
Książeczka sensoryczna z wypukłymi, sylikonowymi formami, które maluchy mogą dotykać i głaskać, poznając dzięki temu różne struktury. Książka aktywizuje zmysł dotyku oraz zapewnia wszechstronny rozwój dziecka. Kolorowe ilustracje ze zwierzętami oraz ciekawe wierszyki zainteresują każdego malucha.
Format: 150 x 150 mm
Ilość stron: 8
Oprawa twarda
Sonia to dwudziestotrzyletnia studentka kulturoznawstwa. Ostatni rok nauki postanawia odbyć w Warszawie, uciekając tym samym od problemów rodzinnych, które przeżywała w Gdyni. W stolicy poznaje nie tylko nowych ludzi, ale też nieznane sobie dotąd uczucia.Kiedy dowiaduje się o zaginięciu swojej rówieśniczki, postanawia dotrzeć do prawdy skutecznie ukrywanej przez otoczenie. Sonia staje pomiędzy tajemniczym przyszłym panem prokuratorem i spowitym smutkiem bratem zaginionej.Ich odwieczna rywalizacja przybierze na sile, a bohaterka nawet nie orientuje się, kiedy wpada w sidła obsesji
Trzeci tom serii z nowymi bohaterami!
Rita miała już wszystkiego dosyć. Mąż ją zdradził, więc zażądała rozwodu. Natomiast mina jej przyszłego eks, kiedy światowej sławy szef kuchni objął ją na jego oczach ramieniem i tym samym zasugerował, że są parą, była bezcenna. I co ciekawe, Tanner Reese ciągnął tę farsę dalej i dalej.
Jednak w rzeczywistości ona i Tanner za bardzo się różnili, żeby z tej przypadkowej znajomości mogło wyjść coś prawdziwego. On szlajał się po klubach, sypiał z różnymi kobietami i nie miał zamiaru tego zmieniać. Ona z kolei wolała spędzać czas w domu, w spodniach do jogi i z kieliszkiem wina w dłoni.
Jednak czasami miłość znajduje cię w najmniej spodziewanym momencie…
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia. Opis pochodzi od wydawcy.
Kontynuacja historii pary detektywów Iana i Delilah! Ianowi w końcu udaje się odnaleźć mordercę i wraz z Delilah mężczyzna może wracać do Nowego Jorku. Nareszcie przyszła pora na odpoczynek. Detektywi postanawiają wyjechać na wspólne wakacje. Podczas urlopu dzieje się coś, czego tak naprawdę nie planowali. Para bierze ślub. Teraz ich relacja staje się znacznie poważniejsza niż wcześniej. Jednak w ich świecie nie ma miejsca na sielankę i błogie cieszenie się sobą. Po powrocie do pracy oboje znowu wpadają w wir kolejnych śledztw. Czy spontaniczny ślub połączy ich na zawsze? Czy okaże się wielką pomyłką? Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia. Opis pochodzi od Wydawcy.
Astrid Houston, córka zamożnego biznesmena, to oczko w głowie rodziców i uosobienie idealnej, grzecznej panny z dobrego domu. Jej bliscy nie mają pojęcia, że istnieją pewne rysy na tym pięknym obrazku.
Wszystko się zmienia, kiedy przez próg domu Houstonów przechodzi Ares Julius Hammond.
Chłopak szybko odkrywa sekret, który Astrid usilnie ukrywa przed rodzicami, i proponuje, że zawrą pewien układ. Ich niepisana umowa pozwala mu przejąć nad dziewczyną kontrolę. A ona z każdym dniem jest coraz bardziej poirytowana obecnością uciążliwego gościa trzymającego ją w garści.
Co zrobi Astrid, gdy to, co skrywają ciemności, stanie się jej największym koszmarem?
Koszmarem, który okaże się najpiękniejszy.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia. Opis pochodzi od Wydawcy.
Rozwiń skrzydła wiary i odkryj pełnię chrześcijańskiej duchowości.
Gdy podjąłeś już wyzwanie życia z Chrystusem, następnym krokiem powinno być pogłębienie życia duchowego. Jeśli zastanawiasz się, jak to zrobić, to mamy dla ciebie świetną wiadomość. Kościół przygotował dla Ciebie wyjątkową strategię, która pomoże ci umocnić więź z Bogiem. Co więcej, jest ona wyjątkowo skuteczna! Korzystali z niej ze znakomitym skutkiem święci i doktorzy Kościoła.
Jeśli chcesz ugruntować swoją wiarę i osiągnąć pełnię chrześcijańskiej dojrzałości, pozwól się poprowadzić tej książce. To praktyczny przewodnik po kolejnych etapach wzrastania ku duchowej pełni. Stawiane w nim pytania pomagają rozeznać stan własnego wnętrza, a załączone teksty modlitw pozwalają na połączenie lektury z osobistą rozmową z Bogiem.
Z tej książki dowiesz się, jak wielkie znaczenie ma decyzja o tym, by nie postępować „po swojemu”, ale tak, jak chce Bóg. Dlaczego warto pracować nad swoim sumieniem i jaką rolę odgrywa w tym procesie kierownictwo duchowe. Jak ważne dla rozwoju jest posłuszeństwo i pokora. Ksiądz Kralka zapewnia nas także, że nie ma duchowego wzrostu bez konkretnej dyscypliny, wierności, systematyczności i sumiennej pracy nad sobą.
„Bóg prowadzi człowieka tylko sprawdzonymi ścieżkami. On nas nie testuje, nie traktuje jak króliki doświadczalne. Drogą, przez którą Bóg nas prowadzi, przeszedł już Jezus Chrystus – On ją utorował i wyznaczył właściwy kierunek”.
(Fragment książki)
Ks. Krzysztof Kralka SAC jest rekolekcjonistą, ewangelizatorem i formatorem ewangelizatorów, założycielem i dyrektorem Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji. Nakładem Wydawnictwa eSPe ukazał się wywiad-rzeka z ks. Kralką: Uzdrawianie ludzkich serc.
Umarł i spotkał Jezusa a potem wrócił na Ziemię, by o tym opowiedzieć.
„Umarłem i pamiętam to bardzo wyraźnie”, powiedział Bernie do swojej żony, Judy, po tym jak przebudził się z sześciotygodniowej śpiączki, spowodowanej przez rozległy atak serca i niewydolność wielonarządową. „Podążałem w kierunku światła, które prowadziło do Nieba. Kiedy dotarłem do bram Nieba, nie mogłem wejść do środka”.
Wyrusz wraz z Bernim w tę zadziwiającą podróż do Nieba i z powrotem. Powrócił on do życia, aby podzielić się opowieścią o swym dramatycznym spotkaniu z Jezusem. Spotkaniu, które doprowadziło go do radykalnego nawrócenia. Spowodowało też głębsze nawrócenie jego żony, autorki tej książki, która nauczyła się, jak pozbyć się lęku i kompletnie poddać woli Bożej.
Jeśli kiedykolwiek miałeś momenty zwątpienia w swoim małżeństwie, jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, czy jesteś dobrym rodzicem, jeśli kiedykolwiek zadawałeś Bogu pytania: „Dlaczego ja, Panie?”, ta książka jest właśnie dla Ciebie.
Dotknąć Nieba pokazuje, że mimo iż życie naprawdę czasem daje nam w kość, cuda są możliwe. To mocne, poruszające i autentyczne świadectwo rodziny, która w obliczu spadających na nią kolejnych nieszczęść odkrywa głębię Bożego miłosierdzia i Jego niesamowitą moc.
Wspaniała książka! Poruszyła mnie do głębi. Czytając ją, co chwila mówiłem w duchu: „Dzięki Ci, Panie!”. To prawdziwy dar dla nas wszystkich.
Jimmy Seghers, biblista i teolog, Totus Tuus Ministries
Dziękuję za uzdrawiające łzy i błogosławieństwo, jakim było wzięcie udziału w tej niezwykłej podróży, dzięki której doświadczyłem wspaniałych tajemnic łaski.
Ks. Robert Cavalier, Proboszcz w kościele św. Anny i Sanktuarium Narodowym
Judy Landrieu Klein jest katolickim teologiem. Założyła i prowadzi organizację Memorare Ministries, której celem jest niesienie nadziei i dodawanie odwagi osobom cierpiącym.
George Orwell, a włśc. Eric Arthur Blair (1903-1950) – angielski pisarz, dziennikarz, uczestnik wojny hiszpańskiej po stronie republikańskiej, socjalista z przekonań, ale zarazem radykalny przeciwnik systemów totalitarnych. Uznawany za twórcę najwybitniejszych dystopii XX wieku – Folwark zwierzęcy i 1984. Przez całe życie (prawie) pisał sobisty dziennik. Przedstawiamy teraz jego fragment czyli ten pisany przez Orwella w okresie jego pobytu na mroźnej, dzikiej, surowej wyspie Jua. Jak pisze w przedmowie tłumacz i bodaj najwybitniejszy w Posce "Orwellista" Bartłomiej Zborski: wyspa Jura leży, z grubsza biorąc, na jednej linii z Edynburgiem i Glasgow. Ma około 26 mil długości, a jej szerokość waha się od około 8 do 3 mil – właśnie tam, gdzie znajduje się Barnhill. Od lądu stałego oddziela ją cieśnina Jura, szeroka opodal Barnhill na 4 mile. Przeprawa wodą z południowego krańca wyspy na stały ląd zabiera więcej czasu niż z północnego z uwagi na potężne atlantyckie pływy, natomiast położone na Jurze Craighouse dzieli od znajdującego się na lądzie Tarbert około 30 mil: przeprawa na tym dystansie trwała wtedy od dwóch do dwóch i pół godziny. To właśnie w Craighouse Orwell odbierał racje żywnościowe, był tam wówczas tylko jeden sklep, jeden lekarz oraz jedyny telefon na wyspie. Statek z lądu przypływał wtedy trzy razy na tydzień, a pocztę dostarczano co czwartek.
W roku 1946 wyspę zamieszkiwało około 25 osób, lecz przez następne 30 lat, liczba ludności wzrosła do 400. W roku 2021 było ich jednak już tylko 230. Według Alice Vincent, nikt z nich już dziś go nie pamięta, choć sam dom, również zwany Barnhill – tak jak niegdyś dziwaczny i nieprzytulny – wciąż istnieje mniej więcej w takim stanie, w jakim pozostawił go Orwell. „Nie ma tam żadnego muzeum Orwella – pisze Alice Vincent – ci, którzy tam przyjeżdżają w lecie (Barnhill można bowiem wynająć) muszą zadowalać się tylko poczuciem, że stąpają tam, gdzie on sam chadzał, a roztaczający się stamtąd widok na cieśninę Jura, na Morze Północne oraz na okoliczne wzgórza towarzyszył Orwellowi gdy pisał tam Rok 1984. Surowa, morska pogoda oraz równie surowe, niekiedy wręcz prymitywne warunki życia, pogłębiły u niego zadawnioną chorobę płuc, która w końcu doprowadziła do jego śmierci.
Dlaczego pojechał na Jurę? Wiadomo, że pisał tam Rok 1984, choć w Dzienniku on sam nic nie wspomina o postępach w pracy nad tą powieścią; jest tylko pojedyncza wzmianka o popsutej maszynie do pisania. Był już wtedy w bardzo złym stanie fizycznym, nie mógł pracować w ogrodzie tyle co niegdyś; z późniejszych relacji odwiedzających go na Jurze osób wynika, jednak, że pracował nad Rokiem 1984 bardzo intensywnie, pisząc samodzielnie. Wiadomo jednak, że próbował zatrudnić zawodową maszynistkę, której by dyktował, żadna jednak nie chciała się zgodzić na życie, nawet czasowe, w tak spartańskich warunkach. Choć bowiem dom Barnhill był przestronny – znajdowało się tam pięć sypialni, salon, pokój jadalny oraz obszerna kuchnia – był dość ponury i nieprzytulny. Brakowało tam elektryczności, a wodę czerpano ze zbiornika gromadzącego deszczówkę oraz z potoku (choć jedna tylko wzmianka mówi o wodzie ze studni). Był on też odosobniony – nawet jak na warunki panujące na tej słabo zamieszkałej wyspie. Żeby dostać się do Barnhill z lądu, należało odbyć dwa rejsy promem, potem przebyć 20 mil w miarę dobrze utrzymaną drogą, oraz ostatnie 7 mil wyboistą ścieżką gruntową zamieniającą się podczas deszczu w bajorko.
On sam potrzebował wtedy do życia niewiele. Margaret Fletcher, właścicielka majątku Ardlussa, jedna z najbliżej mieszkających jego sąsiadek, napisała w książeczce Jura and George Orwell, że „zaspokajał tylko swoje podstawowe potrzeby – sypiał w łóżku polowym, w pokoju miał stolik oraz kilka krzeseł i naczyń stołowych. Pożyczyliśmy mu nieco mebli, potem stopniowo przybywało u niego sprzętu domowego, jednak nawet pod koniec jego pobytu na wyspie w Barnhill nigdy nie było komfortowo ”.
Druga wojna światowa przewraca życie rodziny Stoltmanów do góry nogami. Kaszuby zostają włączone do Trzeciej Rzeszy, a ich mieszkańcy są zmuszeni podjąć trudną decyzję: przyjąć niemieckie obywatelstwo czy liczyć się ze strasznymi konsekwencjami. Po klęsce kampanii wrześniowej Anton nie zamierza składać broni - przyłącza się do partyzantki Gryfa Pomorskiego, a Gestapo depcze mu po piętach. Piotr, jako kaszubski działacz i polski patriota, znajduje się na celowniku niemieckiej władzy. Anna nie może się pogodzić z tym, że jej mąż i syn są zwolennikami Hitlera, Bruno natomiast za wszelką cenę pragnie ochronić rodzinę. Kto zginie, a kto przetrwa wojenną zawieruchę?Daria Kaszubowska snuje swoją sagę w rytmie muskanych powiewem wiatru łanów zboża. Odmalowuje wielobarwny niczym ukwiecona łąka obraz krainy, w której sielska sceneria staje się tłem wielu dramatów. Jej słowa zapisują się w sercach czytelników niczym kaszubski haft, budząc uznanie i szacunek wobec ludzi, którzy z miłości do swojej małej ojczyzny gotowi byli dokonać wielkich czynów.
Jest rok 1861. Podający się za hrabiego Alberta Potockiego poeta, szpieg policji carskiej Julian Aleksander Bałaszewicz sieje zamęt w kręgach polskiej emigracji. Nie wiadomo już, co jest prawdą, a co kłamstwem. Sprawny prowokator niczym demiurg kreuje wydarzenia i sytuacje, nie ponosząc żadnych konsekwencji. Aż do momentu, kiedy sam zostanie zdradzony Kim był ten człowiek, który potrafił przekonać do swoich racji Polaków, Rosjan i samego Marksa? Za kogo uważali go najbliżsi współpracownicy, także ten, który go wydał? Oto słynny carski agent - Julian Aleksander Bałaszewicz. Jak potoczyłoby się powstanie styczniowe bez jego udziału? Być może nigdy się tego nie dowiemy Losy Bałaszewicza w latach poprzedzających powstanie styczniowe i później, aż do 1877 roku, śledzimy z trzech perspektyw. Jak pokruszona mozaika składają się na obraz, w którym wciąż pełno luk. "Odradzał się, ponosił klęski, ale się odradzał, wydawało się, że już nigdy nie wypłynie, ale on wracał" (cytat z książki).
Czy Jagoda wpadnie na trop złodzieja pióropusza?Klasa Jagody jedzie na zieloną szkołę. Tematem przewodnim wycieczki jest życie Indian. Pierwszego dnia dzieci zostają podzielone na grupy - indiańskie plemiona. Mają za zadanie wspólnie stworzyć pióropusze. Kolejnego dnia rano okazuje się, że pióropusz drużyny Jagody zniknął... Bez niego ich szansa na wygranie indiańskiego konkursu spada do zera. Kto jest odpowiedzialny za kradzież?Jagoda to wygadana uczennica szkoły podstawowej. Książki o jej przygodach świetnie nadają się do samodzielnego czytania - wciągająca zagadka, duża czcionka i dynamiczne ilustracje sprawiają, że trudno się od nich oderwać.
Masz w domu małego odkrywcę, zafascynowanego placem budowy? Przygotujcie się na pełną przygód podróż, z której Twój maluszek dowie się, jak wygląda praca maszyn na budowie!"Maszyny i pojazdy" to seria prostych boardbooków, dzięki którym dziecko pozna różne pojazdy, które na co dzień można zobaczyć na placu budowy i w mieście oraz te, które pracują w kosmosie. Krótkie historyjki przedstawiają zadania za jakie odpowiadają poszczególne maszyny. Ale to nie wszystko! W tekst wplecione zostały propozycje zabaw aktywizujących. Kolorowe i wesołe ilustracje wspaniale pokazują różne maszyny i pojazdy, a kartonowe strony i zaokrąglone rogi gwarantują małym rączkom bezpieczeństwo podczas oglądania książeczek.
Masz w domu małego odkrywcę, zafascynowanego pojazdami? Przygotujcie się na pełną przygód podróż, z której Twój maluszek dowie się, jakie pojazdy można spotkać w mieście!"Maszyny i pojazdy" to seria prostych boardbooków, dzięki którym dziecko pozna różne pojazdy, które na co dzień można zobaczyć na placu budowy i w mieście oraz te, które pracują w kosmosie. Krótkie historyjki przedstawiają zadania za jakie odpowiadają poszczególne maszyny. Ale to nie wszystko! W tekst wplecione zostały propozycje zabaw aktywizujących. Kolorowe i wesołe ilustracje wspaniale pokazują różne maszyny i pojazdy, a kartonowe strony i zaokrąglone rogi gwarantują małym rączkom bezpieczeństwo podczas oglądania książeczek.
Masz w domu małego odkrywcę, zafascynowanego statkami kosmicznymi? Przygotujcie się na pełną przygód podróż, z której Twój maluszek dowie się, jakie pojazdy można spotkać w kosmosie!"Maszyny i pojazdy" to seria prostych boardbooków, dzięki którym dziecko pozna różne pojazdy, które na co dzień można zobaczyć na placu budowy i w mieście oraz te, które pracują w kosmosie. Krótkie historyjki przedstawiają zadania za jakie odpowiadają poszczególne maszyny. Ale to nie wszystko! W tekst wplecione zostały propozycje zabaw aktywizujących. Kolorowe i wesołe ilustracje wspaniale pokazują różne maszyny i pojazdy, a kartonowe strony i zaokrąglone rogi gwarantują małym rączkom bezpieczeństwo podczas oglądania książeczek.
Nie byli ani chłopami pańszczyźnianymi, ani panami - przez wieki żyli i pracowali na swoim, mimo zmieniającej się władzy. To właśnie drobna szlachta zamieszkująca pogranicze Mazowsza i Podlasia. Maciej Falkowski pozwala nam zajrzeć do ich świata, a tym samym - spojrzeć na historię dziewiątnasto- i dwudziestowiecznej Polski z innej perspektywy.Gdy jako dziecko słuchałem opowieści babci, miałem wrażenie, że oglądam film. Widziałem "Ruskiego", który w 1940 lub 1941 roku, grając na bałałajce, płoszył konie nad rzeczką Brok, i piękną lalkę, którą pewna Żydówka podarowała mojej prababci w zamian za przeprowadzenie przez granicę. Słyszałem świst kul, od których kilka lat później zapaliła się cała wieś, i jęki rannych żołnierzy w prowizorycznym szpitalu polowym urządzonym jesienią 1939 roku miejscowym kościele.Dopiero z biegiem lat te rozsypane obrazy zaczęły układać mi się w spójną całość - zapis historii trzech pokoleń prostych ludzi, żyjących w pierwszej połowie XX wieku na pograniczu Mazowsza i Podlasia. A potem pojawiła się świadomość, że tamte opowieści były osadzone nie tylko w kontekście historycznym, ale też lokalnym i że warto ten kontekst zrozumieć, opisać i pokazać innym.Regionu, który opisuję, posiłkując się historią rodzinną, nie ma na żadnej mapie. Istnieje w tożsamości i mentalności ludzi mieszkających w okolicach Zambrowa, Wysokiego Mazowieckiego i Łomży. Tam, gdzie Mazowsze miesza się z Podlasiem. O jego specyfice w znacznym stopniu zadecydowała jedna warstwa społeczna - drobna szlachta, w tutejszej gwarze "ślachta", od wieków gospodarująca tu na swoim, fanatycznie przywiązana do własnej ziemi i Kościoła katolickiego, zamknięta w sobie i nieufna wobec świata zewnętrznego. To właśnie o niej i jej potomkach opowiada ta książka.Autor
Dawno temu, za górami, za lasami leżało Miasto Dzieci Świata. Taką opowieść o podhalańskiej Rabce chcieliby snuć niektórzy - o idyllicznym uzdrowisku, gdzie w łagodnym klimacie leczyły się dzieci. Ale czy to prawda, czy tylko bajka?Beata Chomątowska opisuje historię Rabki-Zdroju, począwszy od odkrycia dobroczynnych solanek. Złoty okres uzdrowiska przypada na międzywojnie, gdy pod zarządem rodziny Kadenów rozwija się nasza rodzima "czarodziejska góra" - z eleganckimi pensjonatami, dancingami i elitarnymi szkołami dla młodzieży z dobrych domów. Potem nadchodzą mroczne dni: w Rabce powstaje inna szkoła, w której przyszli członkowie oddziałów SS ćwiczą się w wykonywaniu egzekucji, bezpowrotnie znikają też żydowscy mieszkańcy miasta. W 1945 roku dochodzi do napadów z bronią na żydowskie sierocińce, a "leśni" jeszcze długo nie składają broni, wcielając w życie mit podhalańskiego zbójnika. Polska Ludowa tworzy tu wielki sanatoryjny kombinat dla najmłodszych, gdzie pełni oddania lekarze walczą o zdrowie przyszłych pokoleń. We wspomnieniach wielu małych kuracjuszy sanatorium przypomina jednak kolonię karnąRabka nie jest zatem miejscem z bajki, nie jest też miasteczkiem z horroru. Jak mówi jeden z dawnych mieszkańców, to miasto pełne podwójności, skrywające niejednoznaczną, fascynującą przeszłość."Dzięki pasjonującej książce Beaty Chomątowskiej możemy prześledzić zmianę obyczajową i społeczną, jaka zaszła w rozumieniu praw dziecka i podejściu do higieny oraz zdrowia, a także poznać różne koncepcje tego, jak powinno wyglądać uzdrowisko i jaką rolę odgrywać. Dowiemy się też, że "republika skrzatów" nie była "rajem dzieci", a jej historia ma wiele odcieni." Sylwia Chutnik
Hodował pomidory na tarasie, wychował się w domu dziecka, stracił pracę w szkole, znalazł nową w firmie handlującej…
Kiedy Janek odkrywa, czym ta firma handluje, zaczynają dziać się rzeczy zaskakujące, dziwne, niesamowite. I to jest koniec opisu, gdyż każde kolejne słowo zdradziłoby zbyt wiele.
Ani chwili spokoju!Ledwie wataha z Tri-Cities uporała się z zagrożeniem ze strony Czarnych Wiedźm, już pojawiają się nowe kłopoty. Znikają wampiry, białe wiedźmy a nawet niezbyt potężni pradawni. Po mieście grasuje szalony Żniwiarz ze swoim nie mniej szalonym sierpem.Magiczne pająki tkają sieci zaklęć w rodowych siedzibach magicznych istot. Jednym słowem - chaos. Czyli coś, co może i męczy, ale jednak jest prawdziwym żywiołem Mercy.Jeśli ktoś ma sobie z tym wszystkim poradzić, to właśnie ona. Zmiennokształtna kojocica, mając za sobą całą watahę wilkołaków, wyjątkowo wrednego Pradawnego i całkiem grzecznego ducha rusza na poszukiwania przyjaciół. I wrogów. I wszystko byłoby dobrze, gdyby tylko nie ten koszmarny ból głowy po znokautowaniu dynią.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?