Fascynująca panorama świata i epoki, która dała początek europejskiej kulturzeOna: Pauline Viardot, megagwiazda opery, śpiewaczka znana i kochana w każdym z europejskich krajów.On: Iwan Turgieniew, wybitny rosyjski pisarz, ślepo i oddanie zakochany w Pauline.On numer 2: Louis Viardot, mąż Pauline, krytyk, dziennikarz, od którego oceny zależały kariery wielu wybitnych twórców.A w tle XIX wiek pełen przemian politycznych, społecznych i kulturalnych.Jak doszło do tego, że około 1900 roku na całym kontynencie obowiązywały te same lektury, reprodukowano te same obrazy, tę samą muzyką grano w domach i tej samej muzyki słuchano w salach koncertowych, a we wszystkich znaczących europejskich operach wystawiano te same dzieła? W jaki sposób wytworzył się europejski kanon, który dziś stanowi fundament kultury wysokiej nie tylko w Europie, ale wszędzie tam, gdzie Europejczycy się osiedli?Ten szczególnego rodzaju kosmopolityzm wspólnota dzieł sztuki, myśli i rozwoju sprawił, że wybitne talenty mogły jeszcze jaśniej zabłysnąć na międzynarodowej scenie. Orlando Figes pokazuje to na przykładzie burzliwych losów trójki artystów, których dziś nazwalibyśmy bohaterami kultury masowej. Ich kariery bowiem rozwijały się bez względu na jakiekolwiek granice. Pauline Viardot, która pochodziła z hiszpańskiej rodziny Garcia, znana była jako francuska mezzosopranistka, śpiewała włoskie opery, przyjaźniła się z rosyjskimi pisarzami, a przy tym przez wiele lat mieszkała w Niemczech. Doświadczyła też problemów pojawiających się na styku kultury iekonomii. Bo kultura, aby się utrzymać, musi działać jak biznes, a artyści nieraz muszą funkcjonować jak biznesmeni. I to nadal się nie zmieniło.Europejczycy z jednej strony pokazują, jak daleko zaszliśmy w rozwoju jako ludzkość, a z drugiej uprzytamniają, że pewne dylematy są stare jak świat, a mimo tego wciąż nie tracą na aktualności.
Światowy bestseller o dramatycznych losach Holenderki żydowskiego pochodzenia, która przeżyła RavensbrckSelma van de Perre miała siedemnaście lat, kiedy wybuchła druga wojna światowa. Do tego czasu bycie Żydem w Holandii nie miało żadnego znaczenia. Ale w 1941 roku ten prosty fakt stał się sprawą życia lub śmierci. Kilkakrotnie Selma uniknęła pojmania przez nazistów. Następnie w akcie buntu wstąpiła do ruchu oporu, używając pseudonimu Margareta van der Kuit. Przez dwa lata Marga ryzykowała wszystko. Używając fałszywego dowodu tożsamości i podając się za Aryjkę, podróżowała po całym kraju. Dostarczała biuletyny, wymieniała się informacjami, dbała o morale robiąc, jak później wyjaśniła, co trzeba zrobić. W lipcu 1944 r. skończyło się jej szczęście. Została przetransportowana do obozu koncentracyjnego dla kobiet w Ravensbrck jako więźniarka polityczna. W przeciwieństwie do swoich rodziców i siostry którzy, jak się później dowiedziała, zginęli winnych obozach przeżyła, używając swojego pseudonimu i udając kogoś innego. Dopiero po zakończeniu wojny pozwolono jej odzyskać tożsamość i odważyła się raz jeszcze powiedzieć: Mam na imię Selma.Teraz, mając dziewięćdziesiąt osiem lat, Selma opowiada swoją historię własnymi słowami.
Jak opowiedzieć o tym, czego nie wiemy?Meseritz (dziś Międzyrzecz, Polska), kilkadziesiąt lat po wojnie. Miasto wciąż zaludniają duchy przeszłości, dawne uprzedzenia i historie, o których mówi się wyłącznie w czterech ścianach rodzinnych domów. Niemal zawsze ukradkowo, ściszonym głosem, aby nie usłyszał ich nikt niepowołany.Nastoletni Patryk Werhunt znajduje pływające w Obrze zwłoki jednego z sąsiadów. Okoliczności śmierci są niejasne, a cień podejrzenia pada na wkraczającego w dorosłość chłopaka. Traumatyczne wydarzenie staje się pretekstem do snucia rozległej i skomponowanej misternie niczym fuga opowieści o splątanych losach: Polaków, Żydów, Niemców, Sowietów oraz ich potomków. Opowieści, której motywem przewodnim jest obsesyjne poszukiwanie prawdy o losach niemieckiego kompozytora Norberta von Hannenheima. To także rzecz o byciu odmieńcem, kundlem, w chwilach, kiedy życie i historia nie dają innego wyboru.
Tragikomiczny portret współczesnej singielki Klary, wciąż szukającej szczęścia. Czego Klara nie ma? Męża, dzieci i ustabilizowanego życia. A co ma? 39 lat, żonatego kochanka, kredyt hipoteczny, czarnego kota, ukochaną przyjaciółkę Wronkę, wiecznie zrzędzącą matkę, zwyczaj topienia smutków w alkoholu, wiarę w moc xanaxu i cięty język. Klara kocha i nienawidzi. Płacze i się śmieje. Pragnie umrzeć i rozpaczliwie chce żyć.Z pozoru zabawny pastisz życiowych seriali i powieści, a tak naprawdę bolesna prawda o braku porozumienia między ludźmi i naszych obyczajach. Czarny humor, pieprzny język, prawdziwe emocje.
Czesiek i Tadek przyjaźnią się od dziecka. Wychowani w etosie Szarych Szeregów po wojnie muszą żyć ze stygmatem przedstawicieli ""spietranego pokolenia"", bo 1 sierpnia 1944 roku żadne powstanie ostatecznie nigdy nie wybuchło.Tadeusz żyje na kocią łapę z Irką, ale rozmawiają rzadko. Czesiek po przejściach kocha się w Janeczce z przeszłością. Życie tej czwórki toczy się w cieniu pochodów pierwszomajowych, przyjacielskich spotkań, wypraw na Kercelak albo nielicznych prywatek, chociaż te bywają niebezpieczne - wódka w głowie budzi to, o czym chce się zapomnieć. Bo nie wszystkim się udało. Niektórzy umierają przez wojnę dwadzieścia lat po niej. Albo w ogóle nie żyją.Jednak przyjaciele z Żoliborza każdego dnia od nowa próbują rozpaczliwie wyjść ku życiu. Przy dźwiękach Radia Luksemburg, w oparach prozy Hłaski, przy lekturze porad z ""Przyjaciółki"" i poza echem przemówień przedstawicieli partii. Robią wszystko, żeby ból przyjąć i przenieść go przez życie. Bo jakby na świecie zasiać pokój, a nie wojnę, to ludzie byliby naprawdę szczęśliwi.
Kiedy Metyska Stella, młoda matka, wygląda wieczorem przez okno i widzi, że ktoś ma kłopoty na Przerwie – jałowym polu koło jej domu – zawiadamia policję o możliwym przestępstwie. Ludzie związani z tym aktem przemocy – policjanci, rodzina i przyjaciele – kolejno opowiadają o zdarzeniach prowadzących do tej brzemiennej w skutki nocy. Lou, pracownica socjalna, zmaga się z faktem, że odszedł od niej partner. Cheryl, artystka, opłakuje przedwczesną śmierć swojej siostry, Rain. Paulina, samotna matka, stara się zaufać nowemu partnerowi. Phoenix, bezdomna nastolatka, ucieka z domu poprawczego. Scott, patrolujący miasto policjant, Metys, czuje, że ugrzązł między dwoma światami. Historie tych ludzi splatają się w opowieść o życiu lokalnej społeczności i skutkach traumy. Przerwa to powieść o wytrwałości kobiet i mocy rodzinnej miłości. Katherena Vermette jest ekscytującym nowym głosem w literaturze
Po wypadku samochodowym w Sztokholmie, na SOR w szpitalu Nobla trafia dwóch mężczyzn, jeden z ranami zagrażającymi życiu. Kiedy ciężko poszkodowany pacjent leży na OIOM-ie, zjawia się u niego tajemnicza kobieta z małym chłopcem. Już od kilku dni krąży po szpitalu. Na oczach lekarzy i syna dźga nożem nieprzytomnego mężczyznę. Lekarka Tekla Berg szybko dostrzega, że kobietę, mężczyznę i chłopca łączy wspólna przeszłość, a to, co z początku wyglądało na wypadek, wcale nim nie było. Tekla podejmuje odważne, ale ryzykowne decyzje i wchodzi w otwarty konflikt z zadufanym w sobie sławnym chirurgiem Klasem Nystrmem, który staje na przeszkodzie wszystkim poczynaniom lekarki. Zamieć to drugi tom w serii o Tekli Berg, którą otworzył sukces Przejdź przez wodę, krocz przez ogień. Po raz kolejny śledzimy losy Tekli i jej współpracowników ze szpitala Nobla w Sztokholmie, miejsca, w którym napięcie, intrygi i romanse są zawsze na wyciągnięcie ręki.
Nieżyjąca matka, Irena Wiśniewska, pisze z czeluści piekielnych do swojego ukochanego syna Janusza. Pisze na Facebooku, a jej wpisy układają się w intymną, fascynującą opowieść, gdzie rodzinne historie przeplatają się z wywodami o Bogu, nauce, sztuce Dopiero teraz, na fejsie, mogą powiedzieć sobie wszystko. Ten zapis wzajemnej tęsknoty jest próbą dokończenia przerwanej śmiercią rozmowy, w której nie ma już tabu.
Obrosły historią i legendami sopocki Grand Hotel staje się miejscem wydarzeń szczególnych, a autor, jak Anioł Podpatrywacz, towarzyszy ludziom, którzy spędzają w tym hotelu jeden krótki letni weekend. Niezauważony wchodzi do ich pokoi, prześwietla ich biografie, zasypia i budzi się w ich łóżkach. Opowiada o ich snach, porażkach, tęsknotach, marzeniach i cierpieniach. Hotel to często miejsce przemienienia. I o tym także jest ta książka. Dziennikarkę porzucił mężczyzna niepogodzony z jej sukcesem, dziadek niemieckiego pastora z sąsiedniego pokoju zabijał Polaków w pobliskim Stutthofie, nieutalentowany naukowiec z pokoju na trzecim piętrze najmuje autora do napisania habilitacji, rosyjski nowobogacki z apartamentu na drugim piętrze zakochuje się w ukraińskiej sprzątacze z hotelu. Atmosfera anonimowości hotelu pozwala bohaterom zrzucić swoje maski, a śledzący ich czytelnik na końcu dowie się prawdy, którą sam już dawno znał. Że przede wszystkim chodzi o miłość.
Podróż po wspomnieniach, najpiękniejszych europejskich zakątkach, ważnych tekstach kultury i wszechobecnej muzyce.
Zbiór esejów przepełnionych czarem i urokiem włoskiego lata, niespieszną samochodową włóczęgą przez południową Europę, sybarytyzmem gorących wakacji i obietnicą niezwykłych przeżyć. Na stronach tej książki współbrzmią ze sobą muzyka rosyjska i cygańska, mandżurski walc, arie z oper Karola Szymanowskiego i Mahalia Jackson, której głos nieodmiennie przywołuje klimat amerykańskiego Południa. I oczywiście Chopin, który – słuchany w podróży – zawsze domaga się większych dekoracji niż europejski krajobraz. Nierozłączna triada – jazda, muzyka i pejzaż – wywołuje potrzebę opowiadania o tym, co najistotniejsze. Bowiem tylko w trakcie wędrówki tak mocno otwieramy się na świat i nowe doznania oraz nabieramy dystansu do tego, co było.
Historie o tym, co bliskie nam wszystkim, opowiedziane doskonałym stylem przez konesera życia i estetę – o poszukiwaniu zakorzenienia, własnego miejsca w świecie, ale także o namyśle towarzyszącym dostrzeganiu piękna w codzienności i drobiazgach.
Historia pod specjalnym nadzorem W Polsce trudno swobodnie mówić o Zagładzie, choć wszystko, czego dowiedzieliśmy się przez ostatnie dwadzieścia lat, zmusza do pytań o rolę Polaków w eksterminacji. Żukowski wydobywa niepisane reguły opowiadania o wojnie i Holocauście, pokazuje czego dotyczą i jak się je egzekwuje. Co myślą o nich ci, którzy je widzą, i jak radzą sobie z nimi ci, którzy chcieliby je obejść. Co udaje się powiedzieć pod presją. Borykali się z nią wszyscy – po jednej i po drugiej stronie muru. W książce można przeczytać o autorach znanych – Baczyński, Miłosz, Broniewski, Rudnicki, Szymborska, Różewicz – ale i takich jak Władysław Szlengel czy Calek Perechodnik, których dopiero odkrywamy. Historie ich zmagań z tematem mogą stać się dla nas impulsem do refleksji i zmiany. Bo jeśli chcemy coś zmienić i skierować nasze spory o wojnę na racjonalne tory, najpierw powinniśmy zrozumieć, co się właściwie dzieje z naszą opowieścią o przeszłości.
Samotny jak Szwed? O ludziach Północy, którzy lubią bywać samiZbiór reportaży, esejów i rozmów na temat samotności w wydaniu szwedzkim. Tubylewicz i jej bohaterowie zastanawiają się nad tym, czym samotność jest, czym bywa, co nas w niej przeraża, a co cieszy, dlaczego za nią tęsknimy, dlaczego przed nią uciekamy, jak nas zmienia, jakie stawia przed nami wyzwania. Wiele tu subiektywnych głosów i perspektyw, pełna uniwersalność i kopalnia wiedzy o różnicach kulturowych. Jednocześnie Samotny jak Szwed? to kolejna odkrywcza książka o naszych sąsiadach zza Bałtyku. Dla Tubylewicz Szwecja to lustro, w którym przegląda Polskę i siebie samą, a o Szwecji mówi się, że jest rajem dla samotników. Czy to prawda?Autorka opowiada o szwedzkich singlach, rodzinach i indywidualizmie, a także o szwedzkiej duchowości, która realizuje się najlepiej w samotności na łonie natury. Wraz ze swoimi rozmówcami dochodzi do tego, że to introwertykom łatwiej jest odnaleźć życiowe zadowolenie, zastanawia się, czym jest samotność publicystki walczącej o subiektywizm w spolaryzowanej rzeczywistości, i nad tym, dlaczego nie chroni anorektyczek przed samotnością w tłumie wszechobecna tolerancja. W Samotny jak Szwed? jest miejsce dla samotności Pippi Lngstrump i poety-noblisty, któremu nagle zabrakło słów.Autorka opowiada nie tylko o licznych różnych spojrzeniach na temat samotności, ale także o swoich podróżach w poszukiwaniu krajobrazów samotności. Poetyckim i pięknym wizualnie uzupełnieniem tej historii są nastrojowe zdjęcia jej syna Daniela Tubylewicza z tak malowniczych miejsc jak Fr, Gotlandia, sterlen i Bohusln.
Wciągająca opowieść o największym błędzie w historii. Nadszedł czas, by spojrzeć na to, co wydarzyło się w latach trzydziestych na nowo. By otworzyć oczy. Tym bardziej, że niektóre ówczesne zagrożenia odżyły. W pochmurne wrześniowe popołudnie 1938 roku Neville Chamberlain wysiadł z samolotu na lotnisku z Heston i ogłosił, że jego wizyta u Hitlera pozwoliła uniknąć największego kryzysu w historii. Niecały rok później Niemcy napadły na Polskę i rozpoczęła się II wojna światowa. Tim Bouverie – jeden z najbardziej obiecujących historyków młodego pokolenia (rocznik ’87) – pisze fascynującą, nową opowieść o katastrofalnych latach niezdecydowania, nieudanej dyplomacji i walk parlamentarnych, które umożliwiły nazistowską dominację w Europie. Uspokojenie, konsekwentne wypieranie i naiwna wiara w to, że „przysadzistego, niskiego Austriaka z anemicznym uściskiem dłoni, rozbieganymi brązowymi oczami i wąsikiem w stylu Charliego Chaplina” można w łatwy sposób ugłaskać, okazały się największym błędem brytyjskiej elity społeczno-politycznej XX wieku. Celem książki jest próba zrozumienia, jak do tego doszło. Choć czyta się ją jak thriller, od którego trudno się oderwać, książka oparta jest na bogatych materiałach historycznych (niektórych pierwszy raz ujawnionych). A recenzenci z podziwem określają ją pierwszym tak wszechstronnym omówieniem założeń polityki ‘appeasementu’.
Skondensowane okrucieństwo, seks i sztuczne raje; zwyrodniali sąsiedzi, mściwe nauczycielki, wszechobecna potrzeba wymierzania sprawiedliwości jako odpowiedź na nikczemność ludzi. Zaskakująca, hipnotyzująca proza. Kalwasik miał na koncie kilka ofiar. Pierwszą zabił jako dziewięciolatek. Potem, już jako nastolatek, przy pomocy szkolnego cyrkla zemścił się za upokorzenia na matematyczce z V Liceum Ogólnokształcącego im. Księcia Józefa Poniatowskiego (niech na wieki przeklęte będzie to imię). Trzecia ofiara to Tarzan spotkany podczas wielkiej narkotycznej fety w domu komunistycznego ekscentrycznego notabla. Czwarta padła stara M., która truła osiedlowe zwierzęta, w tym ukochaną suczkę Piotra – Sanę. Plan Piąty Kary miał na celu gwałt na Belli – spotkanym po latach niespełnionym malarzu artyście, który narratorowi odbił dziewczynę. Kolejne części książki splatają się w gęstą od krwi, duszną i ociekającą okrucieństwem opowieść o potrzebie zemsty i jej trudnych do zinterpretowania źródłach. Proza Kalwasa balansuje na granicy naturalizmu, psychodelii, krwawego horroru i dziennika młodzieńczej przemiany. Porażająco realistyczne, obfitujące w szczegółowe opisy zbrodni – niejednemu prokuratorowi zjeżyłyby włosy na głowie. Co miało szansę zaistnieć, a co wydarzyło się naprawdę – rozstrzygnie czytelnik. Ostrzegamy: nie odłożycie „Dziecka Księżyca”, dopóki nie zrealizujecie wraz z autorem pełnego Planu Kary. Bez litości. Do końca.
Gdy zimno i ciemno na zewnątrz, najlepiej jest we własnym domu. A co jeżeli ktoś nie ma swojego miejsca na ziemi? W czasie śnieżnej zadymki mały Miś błąka się po lesie w poszukiwaniu domu. Dokąd ma pójść? Wszystkie ciepłe zakamarki są już zajęte i nie ma w nich miejsca dla misia, nawet malutkiego. Ta ponadczasowa opowieść o samotnym Misiu i dziewczynce, którzy odnajdują siebie, na pewno ogrzeje wasze serca nie tylko w zimowe dni.
Witajcie w Krainie Absurdii – świecie dziwnym i wspaniałym. Gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje. Drzewa są tu ptakami, drzewami zaś parasole. Na niebie zaś roi się od chrapiących ryb. Pewien mały chłopczyk budzi się i prosto spod kołdry, trafia do niesamowitej krainy, gdzie czeka go spotkanie z Potworem z Szafy, smokiem i niezwykła przygodą.
To Ty masz kontrolować swój czas, a nie on ciebie.Dobre rady są naprawdę dobre, gdy są sprawdzone na własnej skórze. Bożena Kowalkowska od lat uczy freelancerów, etatowców i pracujących rodziców, jak dobrze planować, żeby mieć więcej czasu dla siebie, swoich bliskich i na swoje pasje. Temat zna od podszewki, bo jako koordynatorka różnych projektów i mama dwójki dzieci nieraz mierzyła się z kryzysem czasowym i musiała opanować temat organizacji życia zawodowego i domowego.Książka, którą trzymasz w ręku nie jest klasycznym poradnikiem. To bardzo osobista, ale też praktyczna opowieść o głębokiej zmianie, która pozwoliła młodej kobiecie odzyskać nie tylko czas, ale też sprawczość i kontrolę nad własnym życiem.Dzięki tej książce nauczysz się jak ustalać priorytety i cele, jak stworzyć koszyk zadań i odchudzić listę obowiązków oraz jak zmienić złe nawyki w dobre. Już nigdy nie ogarnie Cię chaos i związany z tym stres. Raz na zawsze ustalisz swój zawodowy, osobisty i rodzinny kalendarz, poznasz podstawowe zasady organizacji czasu, a na czele tej listy znajdziesz tę najważniejszą przyjemność. Bo żeby być szczęśliwym człowiekiem i móc doświadczać radości, trzeba mieć na to czas. Uwierz w moc praktycznych działań i prostych rozwiązań. Poznaj metodę małych kroków, drobnych impulsów lub inspiracji, które mogą dać początek całej lawinie fundamentalnych zmian.Jeśli dzięki przeczytaniu tej książki znajdziesz w sobie chęć do wprowadzenia choćby jednej małej zmiany, to znaczy, że już odniosłeś sukces.
Książka, która pobudza szare komórki, sumienie i mięśnie śmiechoweChociaż świat staje na głowie, a życie zmienia się z dnia na dzień, Nosowska zawsze znajdzie słowo, które doda otuchy. Gdy błądzimy przytłoczeni wątpliwościami, rozpala światełko nadziei. A gdy wydaje nam się, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy, zasieje ziarno niepewności. Kilkoma lekcjami, jakie dostała od życia, teraz dzieli się z nami i wytrwale tropi absurdy, którymi karmią nas autorytety.Życie, i w czasach dziwnej pandemii, i w czasach zwyczajnej codzienności, jest łatwiejsze, gdy ma się świadomość, że tacy ludzie jak Nosowska roztrząsają te same dylematy. A gdy ktoś robi nas w bambuko, sięgamy po to samo koło ratunkowe dystans i jeszcze raz dystans!Książkę czyta Autorka.Polecam wam cudowną formułkę na lęk przed tym, co ludzie powiedzą, a brzmi ona: I co z tego? Nic z tego. Za każdym razem okazuje się, że nic z tego. Oni będą gadać to pewne. Będą gadać tyle, ile trzeba, by się nasycić nie dłużej. Chodzi o to, by własnym zaangażowaniem nie spowodować, że monolog zamieni się w dialog. Nie wahajcie się użyć własnego życia, by żyć, jak wam się podoba.Kaśka Nosowska
Książka, która pobudza szare komórki, sumienie i mięśnie śmiechoweChociaż świat staje na głowie, a życie zmienia się z dnia na dzień, Nosowska zawsze znajdzie słowo, które doda otuchy. Gdy błądzimy przytłoczeni wątpliwościami, rozpala światełko nadziei. A gdy wydaje nam się, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy, zasieje ziarno niepewności. Kilkoma lekcjami, jakie dostała od życia, teraz dzieli się z nami i wytrwale tropi absurdy, którymi karmią nas autorytety.Życie, i w czasach dziwnej pandemii, i w czasach zwyczajnej codzienności, jest łatwiejsze, gdy ma się świadomość, że tacy ludzie jak Nosowska roztrząsają te same dylematy. A gdy ktoś robi nas w bambuko, sięgamy po to samo koło ratunkowe dystans i jeszcze raz dystans!Książka wzbogacona ilustracjami Izabeli Kaczmarek-Szurek.Polecam wam cudowną formułkę na lęk przed tym, co ludzie powiedzą, a brzmi ona: I co z tego? Nic z tego. Za każdym razem okazuje się, że nic z tego. Oni będą gadać to pewne. Będą gadać tyle, ile trzeba, by się nasycić nie dłużej. Chodzi o to, by własnym zaangażowaniem nie spowodować, że monolog zamieni się w dialog. Nie wahajcie się użyć własnego życia, by żyć, jak wam się podoba.Kaśka Nosowska
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?