Obrosły historią i legendami sopocki Grand Hotel staje się miejscem wydarzeń szczególnych, a autor, jak Anioł Podpatrywacz, towarzyszy ludziom, którzy spędzają w tym hotelu jeden krótki letni weekend. Niezauważony wchodzi do ich pokoi, prześwietla ich biografie, zasypia i budzi się w ich łóżkach. Opowiada o ich snach, porażkach, tęsknotach, marzeniach i cierpieniach. Hotel to często miejsce przemienienia. I o tym także jest ta książka. Dziennikarkę porzucił mężczyzna niepogodzony z jej sukcesem, dziadek niemieckiego pastora z sąsiedniego pokoju zabijał Polaków w pobliskim Stutthofie, nieutalentowany naukowiec z pokoju na trzecim piętrze najmuje autora do napisania habilitacji, rosyjski nowobogacki z apartamentu na drugim piętrze zakochuje się w ukraińskiej sprzątacze z hotelu. Atmosfera anonimowości hotelu pozwala bohaterom zrzucić swoje maski, a śledzący ich czytelnik na końcu dowie się prawdy, którą sam już dawno znał. Że przede wszystkim chodzi o miłość.
Samotny jak Szwed? O ludziach Północy, którzy lubią bywać samiZbiór reportaży, esejów i rozmów na temat samotności w wydaniu szwedzkim. Tubylewicz i jej bohaterowie zastanawiają się nad tym, czym samotność jest, czym bywa, co nas w niej przeraża, a co cieszy, dlaczego za nią tęsknimy, dlaczego przed nią uciekamy, jak nas zmienia, jakie stawia przed nami wyzwania. Wiele tu subiektywnych głosów i perspektyw, pełna uniwersalność i kopalnia wiedzy o różnicach kulturowych. Jednocześnie Samotny jak Szwed? to kolejna odkrywcza książka o naszych sąsiadach zza Bałtyku. Dla Tubylewicz Szwecja to lustro, w którym przegląda Polskę i siebie samą, a o Szwecji mówi się, że jest rajem dla samotników. Czy to prawda?Autorka opowiada o szwedzkich singlach, rodzinach i indywidualizmie, a także o szwedzkiej duchowości, która realizuje się najlepiej w samotności na łonie natury. Wraz ze swoimi rozmówcami dochodzi do tego, że to introwertykom łatwiej jest odnaleźć życiowe zadowolenie, zastanawia się, czym jest samotność publicystki walczącej o subiektywizm w spolaryzowanej rzeczywistości, i nad tym, dlaczego nie chroni anorektyczek przed samotnością w tłumie wszechobecna tolerancja. W Samotny jak Szwed? jest miejsce dla samotności Pippi Lngstrump i poety-noblisty, któremu nagle zabrakło słów.Autorka opowiada nie tylko o licznych różnych spojrzeniach na temat samotności, ale także o swoich podróżach w poszukiwaniu krajobrazów samotności. Poetyckim i pięknym wizualnie uzupełnieniem tej historii są nastrojowe zdjęcia jej syna Daniela Tubylewicza z tak malowniczych miejsc jak Fr, Gotlandia, sterlen i Bohusln.
Wciągająca opowieść o największym błędzie w historii. Nadszedł czas, by spojrzeć na to, co wydarzyło się w latach trzydziestych na nowo. By otworzyć oczy. Tym bardziej, że niektóre ówczesne zagrożenia odżyły. W pochmurne wrześniowe popołudnie 1938 roku Neville Chamberlain wysiadł z samolotu na lotnisku z Heston i ogłosił, że jego wizyta u Hitlera pozwoliła uniknąć największego kryzysu w historii. Niecały rok później Niemcy napadły na Polskę i rozpoczęła się II wojna światowa. Tim Bouverie – jeden z najbardziej obiecujących historyków młodego pokolenia (rocznik ’87) – pisze fascynującą, nową opowieść o katastrofalnych latach niezdecydowania, nieudanej dyplomacji i walk parlamentarnych, które umożliwiły nazistowską dominację w Europie. Uspokojenie, konsekwentne wypieranie i naiwna wiara w to, że „przysadzistego, niskiego Austriaka z anemicznym uściskiem dłoni, rozbieganymi brązowymi oczami i wąsikiem w stylu Charliego Chaplina” można w łatwy sposób ugłaskać, okazały się największym błędem brytyjskiej elity społeczno-politycznej XX wieku. Celem książki jest próba zrozumienia, jak do tego doszło. Choć czyta się ją jak thriller, od którego trudno się oderwać, książka oparta jest na bogatych materiałach historycznych (niektórych pierwszy raz ujawnionych). A recenzenci z podziwem określają ją pierwszym tak wszechstronnym omówieniem założeń polityki ‘appeasementu’.
Gdy zimno i ciemno na zewnątrz, najlepiej jest we własnym domu. A co jeżeli ktoś nie ma swojego miejsca na ziemi? W czasie śnieżnej zadymki mały Miś błąka się po lesie w poszukiwaniu domu. Dokąd ma pójść? Wszystkie ciepłe zakamarki są już zajęte i nie ma w nich miejsca dla misia, nawet malutkiego. Ta ponadczasowa opowieść o samotnym Misiu i dziewczynce, którzy odnajdują siebie, na pewno ogrzeje wasze serca nie tylko w zimowe dni.
To Ty masz kontrolować swój czas, a nie on ciebie.Dobre rady są naprawdę dobre, gdy są sprawdzone na własnej skórze. Bożena Kowalkowska od lat uczy freelancerów, etatowców i pracujących rodziców, jak dobrze planować, żeby mieć więcej czasu dla siebie, swoich bliskich i na swoje pasje. Temat zna od podszewki, bo jako koordynatorka różnych projektów i mama dwójki dzieci nieraz mierzyła się z kryzysem czasowym i musiała opanować temat organizacji życia zawodowego i domowego.Książka, którą trzymasz w ręku nie jest klasycznym poradnikiem. To bardzo osobista, ale też praktyczna opowieść o głębokiej zmianie, która pozwoliła młodej kobiecie odzyskać nie tylko czas, ale też sprawczość i kontrolę nad własnym życiem.Dzięki tej książce nauczysz się jak ustalać priorytety i cele, jak stworzyć koszyk zadań i odchudzić listę obowiązków oraz jak zmienić złe nawyki w dobre. Już nigdy nie ogarnie Cię chaos i związany z tym stres. Raz na zawsze ustalisz swój zawodowy, osobisty i rodzinny kalendarz, poznasz podstawowe zasady organizacji czasu, a na czele tej listy znajdziesz tę najważniejszą przyjemność. Bo żeby być szczęśliwym człowiekiem i móc doświadczać radości, trzeba mieć na to czas. Uwierz w moc praktycznych działań i prostych rozwiązań. Poznaj metodę małych kroków, drobnych impulsów lub inspiracji, które mogą dać początek całej lawinie fundamentalnych zmian.Jeśli dzięki przeczytaniu tej książki znajdziesz w sobie chęć do wprowadzenia choćby jednej małej zmiany, to znaczy, że już odniosłeś sukces.
Książka, która pobudza szare komórki, sumienie i mięśnie śmiechoweChociaż świat staje na głowie, a życie zmienia się z dnia na dzień, Nosowska zawsze znajdzie słowo, które doda otuchy. Gdy błądzimy przytłoczeni wątpliwościami, rozpala światełko nadziei. A gdy wydaje nam się, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy, zasieje ziarno niepewności. Kilkoma lekcjami, jakie dostała od życia, teraz dzieli się z nami i wytrwale tropi absurdy, którymi karmią nas autorytety.Życie, i w czasach dziwnej pandemii, i w czasach zwyczajnej codzienności, jest łatwiejsze, gdy ma się świadomość, że tacy ludzie jak Nosowska roztrząsają te same dylematy. A gdy ktoś robi nas w bambuko, sięgamy po to samo koło ratunkowe dystans i jeszcze raz dystans!Książkę czyta Autorka.Polecam wam cudowną formułkę na lęk przed tym, co ludzie powiedzą, a brzmi ona: I co z tego? Nic z tego. Za każdym razem okazuje się, że nic z tego. Oni będą gadać to pewne. Będą gadać tyle, ile trzeba, by się nasycić nie dłużej. Chodzi o to, by własnym zaangażowaniem nie spowodować, że monolog zamieni się w dialog. Nie wahajcie się użyć własnego życia, by żyć, jak wam się podoba.Kaśka Nosowska
Książka, która pobudza szare komórki, sumienie i mięśnie śmiechoweChociaż świat staje na głowie, a życie zmienia się z dnia na dzień, Nosowska zawsze znajdzie słowo, które doda otuchy. Gdy błądzimy przytłoczeni wątpliwościami, rozpala światełko nadziei. A gdy wydaje nam się, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy, zasieje ziarno niepewności. Kilkoma lekcjami, jakie dostała od życia, teraz dzieli się z nami i wytrwale tropi absurdy, którymi karmią nas autorytety.Życie, i w czasach dziwnej pandemii, i w czasach zwyczajnej codzienności, jest łatwiejsze, gdy ma się świadomość, że tacy ludzie jak Nosowska roztrząsają te same dylematy. A gdy ktoś robi nas w bambuko, sięgamy po to samo koło ratunkowe dystans i jeszcze raz dystans!Książka wzbogacona ilustracjami Izabeli Kaczmarek-Szurek.Polecam wam cudowną formułkę na lęk przed tym, co ludzie powiedzą, a brzmi ona: I co z tego? Nic z tego. Za każdym razem okazuje się, że nic z tego. Oni będą gadać to pewne. Będą gadać tyle, ile trzeba, by się nasycić nie dłużej. Chodzi o to, by własnym zaangażowaniem nie spowodować, że monolog zamieni się w dialog. Nie wahajcie się użyć własnego życia, by żyć, jak wam się podoba.Kaśka Nosowska
Życie często daje kopniaka w tyłek. Ale wszystko zależy od tego, czy ten kopniak cię powali, czy popchnie do przodu.Bywają chwile, gdy czujemy, że spotykają nas same porażki. W drodze do pracy wdeptujesz w psią kupę, spóźniasz się na autobus, szef akurat tego dnia przyszedł wcześniej, a pendrive z najważniejszą w twoim życiu prezentacją został na stole w kuchni. Trudno wtedy uwierzyć, że nie ma tego złego - nic, tylko strzelić sobie w łeb. Możesz jednak sprawić, by przeciwności losu stały się doświadczeniem, które poprowadzi cię do wygranej. Nie mamy kontroli nad wszystkim, co nas spotka, ale możemy nauczyć się budować z przeszkód trampolinę do sukcesu. Dość zrzędzenia i szukania wymówek dla swoich błędów. Naucz się rozpoznawać konkretne sygnały ostrzegawcze i spójrz na swoje porażki jak na najcenniejsze doświadczenie, które doprowadzi cię na podium. Zaprawiony w bojach długo na nim zostaniesz.***Unikanie przeszkod i osiaganie sukcesow wiaza sie z zaakceptowaniem faktu, ze kazdy z nas kieruje własnym zyciem. Ta teoria nie nalezy do nowych i nie wszyscy sie z nia zgadzaja, ale pozwol, ze pokaze ci kilka przykładow. Gdy twierdze, ze wszystko jest efektem twoich działan, chodzi mi o to, ze kazdy twoj ruch wpływa na ogolna sytuacje.Jesli w srodku nocy wejdziesz do pubu w podejrzanej dzielnicy, zblizysz sie do czterech dobrze zbudowanych, ogolonych na łyso, wytatuowanych po sama twarz kolesi, ktorzy pija piwo od szesnastej, i powiesz, ze w zyciu nie widziałes nic bardziej szkaradnego, na pewno zrozumiesz, dlaczego własnie lezysz w szpitalu.
Życie często daje kopniaka w tyłek. Ale wszystko zależy od tego, czy ten kopniak cię powali, czy popchnie do przodu.Bywają chwile, gdy czujemy, że spotykają nas same porażki. W drodze do pracy wdeptujesz w psią kupę, spóźniasz się na autobus, szef akurat tego dnia przyszedł wcześniej, a pendrive z najważniejszą w twoim życiu prezentacją został na stolew kuchni. Trudno wtedy uwierzyć, że nie ma tego złego nic, tylko strzelić sobiew łeb. Możesz jednak sprawić, by przeciwności losu stały się doświadczeniem, które poprowadzi cię do wygranej. Nie mamy kontroli nad wszystkim, co nas spotka, ale możemy nauczyć się budować z przeszkód trampolinę do sukcesu. Dość zrzędzeniai szukania wymówek dla swoich błędów. Naucz się rozpoznawać konkretne sygnały ostrzegawcze i spójrz na swoje porażki jak na najcenniejsze doświadczenie, które doprowadzi cię na podium. Zaprawiony w bojach długo na nim zostaniesz.***Unikanie przeszkód i osiąganie sukcesów wiążą się z zaakceptowaniem faktu, że każdy z nas kieruje własnym życiem. Ta teoria nie należy do nowych i nie wszyscy się z nią zgadzają, ale pozwól, że pokażę ci kilka przykładów. Gdy twierdzę, że wszystko jest efektem twoich działań, chodzi mi o to, że każdy twój ruch wpływa na ogólną sytuację.Jeśli w środku nocy wejdziesz do pubu w podejrzanej dzielnicy, zbliżysz się do czterech dobrze zbudowanych, ogolonych na łyso, wytatuowanych po samą twarz kolesi, którzy piją piwo od szesnastej, i powiesz, że w życiu nie widziałeś nic bardziej szkaradnego, na pewno zrozumiesz, dlaczego właśnie leżysz w szpitalu.
Dodająca otuchy historia szalonej babskiej przyjaźni i jeszcze bardziej szalonej podróży… Aśka, Sylwia i Magda znają się od czasu studiów. Dzisiaj są koło czterdziestki, a życie zdążyło boleśnie zweryfikować ich młodzieńcze wyobrażenia o szczęściu. Niezmienna pozostała tylko ich przyjaźń. Nic więc dziwnego, że kiedy Magda znika, Aśka i Sylwia postanawiają niezwłocznie wyruszyć na poszukiwania zaginionej. I choć dwadzieścia lat dorosłego życia pchnęło dziewczyny na różne tory, to gdy przyjaźń wzywa, od razu porzucają swoje rodzinne i zawodowe obowiązki. Ruszają w stronę Białowieży, aby zanurzyć się nie tylko w Puszczę, ale też we własne lęki i potrzeby. Każda otrzyma od losu szansę naprawienia własnych błędów, ale czy wszystkie będą potrafiły tę szansę wykorzystać? I czy wspólny cel, jakim jest znalezienie Magdy, wystarczy, żeby przypomniały sobie, na czym była zbudowana ich przyjaźń? Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma to nie tylko przezabawna historia zwariowanej eskapady, ale również wyprawa w głąb siebie. Żeby coś znaleźć, trzeba się najpierw zgubić. Warto razem z bohaterkami wybrać się w tę drogę i sprawdzić, co znajdziemy w niej dla siebie.
Finał najseksowniejszej serii, której ekranizacja wkrótce pojawi się na Netlfixie Dziewczyna, która zmieniła się ze zbuntowanej nastolatki w śmiało idącą przez życie kobietę, i przystojny, dowcipny i zagadkowy mężczyzna – to szansa na prawdziwą miłość czy ryzyko kolejnej sercowe katastrofy? BB po kilku burzliwych związkach z łobuzami trafia na faceta, który zupełnie nie wpisuje się w jej typ. Ken jest szarmancki, nie ma nałogów ani zatargów z prawem, ale ma pracę, piękny dom, jest spokojny, opanowany, racjonalny aż do bólu i twardo stąpa po ziemi. Ma jednak w sobie coś niepokojącego – jest niedostępny i zamknięty w sobie. Nie potrafi wyrażać swoich uczuć. Mimo to zaczyna pociągać BB. Dziewczyna próbuje trafić do jego serca, obudzić w nim emocje, sprawić, by zrzucił z siebie maskę, ale na próżno. I choć napięcie, które między nimi rośnie, potrafią świetnie rozładować w łóżku, to Ken nadal nie chce jej wpuścić do swojego świata. Tak twardej sztuki jeszcze nie spotkała, a to podnieca ją jeszcze bardziej…
ZAMACH NA PRZECIĘTNOŚĆ, KTÓRY PRZYNIESIE NIEOCZEKIWANE SKUTKI.Polska, Warszawa, XXI wiek. Świat rządzony lajkami, subami, wyświetleniami. I buntownik, który zamierza wziąć sprawy w swoje ręce i zdyskredytować popularność idiotów. Walter to trzydziestoparoletni warszawiak, który chciałby zrobić karierę w branży muzycznej, ale na razie komponuje jedynie muzykę do reklam. Z wyglądu tak przeciętny, że znajomi często nie pamiętają jego imienia i mówią o nim ten typ. Wewnętrznie poskręcany, nie akceptuje czasu i miejsca, w którym przyszło mu żyć.Wkurzają go wszyscy i wszystko: brudne miasto, tępi koledzy i ich puste dziewczyny, rodzinny dom, nudny ojczym, masowa muzyka. Nie ma tu miejsca dla twórczej jednostki. Dlatego Walter postanawia zaprowadzić porządek. Szybko okazuje się, że toczona przez niego walka z otumaniającą codziennością i wszechobecną komercją odsłania zasady, którymi sterowana jest nasza rzeczywistość wszyscy jesteśmy ofiarami fake newsów. Soczysta, trafna i znakomicie absurdalna opowieść o patologiach czasów współczesnych. Inteligentna i zabawna odtrutka na czyhającą zewsząd nudę.Mes to ostatni żołnierz wyklęty wielkomiejskiego weekendu. Jednocześnie brutalny kark ze Śródmieścia i kotek na sterydach. Do ludzi umiejących czytać ze zrozumieniem: spodoba wam się ta książka. Dobry współczesny noir dziejący się za rogiem.Marcin Kołodziejczyk
Piotr Ibrahim Kalwas mieszka na malej maltańskiej wyspie Gozo od ponad trzech lat. To obrzeża Unii Europejskiej, między Sycylią a Afryką, specyficzna mieszanka kulturowa łącząca w sobie wpływy włoskie, brytyjskie, arabskie, hiszpańskie i francuskie. Autor opisuje wyspę chodząc po niej wzdłuż i wszerz, docierając do najmniejszych wiosek, do nietypowych miejsc nieopisywanych w tradycyjnych przewodnikach turystycznych. Ta książka, nietypowy „subiektywny przewodnik” jest efektem codziennych wypraw pisarza w poszukiwaniu esencji Gozo, jego nowej ojczyzny. Każdy spacer to eskapada do innej części wyspy, do kolejnego miasteczka, wsi, plaży, winnicy czy na targane wiatrem klify. Książka od pierwszych stron uderza poetyckim, onirycznym klimatem, senną atmosferą gorącej śródziemnomorskiej wyspy, gdzie czas płynnie innym tempem niż na Północy. Wolniejszym i spokojniejszym. „Gozo. Radosna siostra Malty” to również praktyczny przewodnik turystyczny. Autor opisuje konkretnych, prawdziwych mieszkańców i miejsca, często te z dala od turystycznych szlaków, miejsca gdzie dostaniemy najlepsze lokalne wina, nalewki, sery i inne płody gozytańskiej ziemi. Poleca mało znane, pomijane w wielu tradycyjnych przewodnikach, poukrywane w zaułkach gozytańskich wiosek, wiejskie knajpy, gdzie za nieduże pieniądze dostaniemy znakomite tradycyjne jedzenie, a także oprowadza nas po starych, okopconych i zagraconych piekarniach z fantastycznym pieczywem i ftirami – lokalną odmianą pizzy. Zabiera nas na koncert ghany – gozytańskiej muzyki ludowej i na lokalne fiesty. Oprócz tego, każde „wyjście” kończy się zaproszeniem autora do jego kuchni, gdzie przyrządza gozytańskie, a także swoje autorskie dania. Przez całą książkę Kalwas w przystępny sposób opowiada nam historię Malty, od jej początków aż do dnia dzisiejszego. Jest sporo o kulturze, sztuce i polityce tego malutkiego wyspiarskiego państwa, tak ciągle mało znanego w Polsce. Znajdziemy tu także dużo praktycznych informacji dotyczących noclegów czy komunikacji. Książkę dopełniają zdjęcia zrobione przez syna autora, Hasana.
Panteon polskich humanistów.
Powikłane biografie niepospolitych umysłów drugiej połowy XX wieku
Wybitny humanista we własnej osobie, profesor Michał Głowiński, portretuje wielkie postaci – myślicieli, naukowców, literaturoznawców, pisarzy, ale też działaczy społecznych, ludzi o wyjątkowych osobowościach. Andrzej Kijowski, Miron Białoszewski, Irena Sendlerowa, Stanisław Barańczak, Jan Józef Lipski czy Teresa Torańska to zaledwie kilkoro z nich.
Biografie tych niezwykłych osób obfitują w ważne i doniosłe wydarzenia, które Autor pokazuje od kulis, nierzadko ujawniając nieznane szczegóły. Przypadek, łut szczęścia lub gigantyczny pech jest w stanie zaważyć na życiu, bezpowrotnie zmieniając jego tory i czasem prowadząc do nieuchronnej katastrofy. Opowieści o dramatach związanych z pochodzeniem, ukrywaniem się, utratą bliskich i własnego zdrowia i chorobą czy załamaniem kariery zawodowej sąsiadują tu ze zdobyciem paszportu, zagranicznego stypendium, awansem społecznym, zasłużoną karierą i sławą.
Ten znakomity zbiór pokazuje, że losy większości wybitnych jednostek były głęboko naznaczone przez moment dziejowy – historia i polityka wielokrotnie łamała ludzkie życiorysy i charaktery.
Chirurg, internista, ginekolog. Psychiatra z kilkudziesięcioletnim stażem pracy oraz początkujący stażysta w hospicjum. Pielęgniarka wysłana na misję medyczną do toczonej wojną Libii i dentysta gwiazd show-businessu. Psychodietetyczka oraz lekarka posiadająca własne prosektorium. Opowiadają o pacjentach i przypadkach, których nigdy nie zapomną.O chłopcu, który wierzył, że gdy schudnie, zostanie oddany niewydolnej wychowawczomatce. O dziewczynie, która wolała iść na randkę niż ratować własne zdrowie. O młodym mężczyźnie, który zachorował na nieuleczalną chorobę w wieku zaledwie dwudziestu kilku lat. O kobiecie z Afryki, którą tamtejszy poziom medycyny skazał na śmierć, chociaż jej choroba jest całkowicie wyleczalna w państwach Zachodu. O setkach nieboszczyków, którzy w prosektoriach są traktowani gorzej niż niepotrzebne przedmioty.Opowieści o pracy na styku nauki, wiary i nadziei. Przypadki, które zdarzają się raz na milion. Nadal budzą emocje i prowokują niedające spokoju pytanie: czy dla tego pacjenta zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy?
Najsłynniejsza, nagrodzona Pulitzerem powieść Elizabeth Strout, na podstawie której powstał znakomity serial HBO.Już nigdy nie zapomnicie Olive Kitteridge jej gorzkiej ironii i szczerej empatii. Ta powieść to wielka rzecz. USA TNigdy nie przeprasza. Silna, arogancka i bezkompromisowa.Taka z pozoru jest Olive Kitteridge, surowa nauczycielka matematyki, oschła żona i wymagająca matka. Z okruchów zdarzeń codziennego życia wyłania się jednak portret niejednoznacznej, fascynującej osoby. Poprzez losy Olive i innych mieszkańców nadmorskiego miasteczka Crosby poznajemy świat ludzi, którzy są spragnieni uwagi, czułych gestów i zrozumienia. Tymczasem prowadzą międzypokoleniowe wojny, zamykają się we własnych światach, wspominają przegrane marzenia i niespełnione miłości.Takie tajemnice kryją się pod warstwą sielankowego uroku małego miasteczka, które wydaje się beztroskim i szczęśliwym miejscem na ziemi.
Doskonała powieść jednej z najważniejszych pisarek ostatnich lat, nagrodzonej Pulitzerem autorki powieści Olive Kitteridge, przeniesionej na ekran w serialu HBO. Powieść zachwycająco prosta i powściągliwa... Rzeczy, o których trochę wiedzieliśmy, ale nie potrafiliśmy ich wyrazić, zostały nam wreszcie wytłumaczone. Czujemy ulgę, czujemy się zrozumiani. Myślimy sobie wtedy: „To właśnie to. Tak wygląda życie”. - National Public Radio Elizabeth Strout dowiodła po raz kolejny, że jest mistrzynią w tworzeniu niezapomnianych postaci. Jej opowieści otwierają się przed czytelnikiem w sposób, który wydaje mu się znajomy i może się z nimi utożsamiać, ale wtedy Strout uderza i można jedynie zachwycić się jej talentem – The Post and Courier Lucy Barton, dojrzałą kobietę, pisarkę wychowującą dwójkę dzieci, podczas przedłużającego się pobytu w szpitalu odwiedza niewidziana od lat matka. Niewinne rozmowy o ludziach z przeszłości otwierają furtkę do bolesnych wspomnień: biedy, wykluczenia i rodzinnych tajemnic. W oszczędnej narracji Strout buduje kruchą nić porozumienia pomiędzy kobietami, dla których ta niespodziewana pięciodniowa wizyta staje się najintymniejszym momentem ich relacji. Strout misternie konstruuje, wydawać by się mogło, uporządkowany świat, który na naszych oczach się rozpada. Nie znajdujemy w tym jednak dramatu, lecz cichą akceptację i zrozumienie dla ludzkich słabości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?