Schematyczna codzienność, ciągła pogoń za realizacją bieżących potrzeb, troska o względny dobrobyt To wszystko często zawęża człowiekowi horyzont i paradoksalnie jeszcze silniej wiąże go ze światem, który tak naprawdę pragnie on przekroczyć i okazać się kimś większym.A jeśli istnieją światy inne: tak wielkie, których nie umiemy objąć swoim ograniczonym rozumem, oraz tak małe, których nie potrafimy nawet dostrzec? Śmiercionośne górskie łańcuchy rozpadlin kory i budzące trwogę żywiczne wulkany, nieprzebyte ogromne połacie trujących porostów i niedościgłe marzenia o koronie drzewa - oto świat, w którym żyją Dendrioni - maili i zaczarowani mieszkańcy ogromnego klonu. W swojej podróży poprzez czas i gałęzie klonu, zakładają królestwa i wiążą się z korą, czyli swoją ziemią, zajmując się własnymi sprawami.Pewnego dnia Duch Wszystkich Drzew postanawia im przypomnieć o ich wzniosłej naturze i przyszłości, która przekracza przyziemne troski. Do tej roli wybiera tych, którzy w oczach swych pobratymców uchodzą za darmozjadów, nicponiów niewnoszących istotnej wartości do rzeczywistości, w której przyszło im żyć. Czy ich misja ma szansę powodzenia?
Klara to młoda, samotna dziewczyna, która żyje z dnia na dzień. Nie ma przyjaciół, brakuje jej zainteresowań, które uczyniłyby jej codzienność wyjątkową, nie potrafi czerpać z otaczającego ją świata ani przyjemności, ani sił witalnych. Dopiero znajomość z Danielem, która dość szybko przeradza się w głęboką miłość, boleśnie pozwala jej zrozumieć, na czym polega sens życia.Powieść Anny Listowskiej, miłośniczki gór oraz latania, w której centrum zainteresowań znajduje się psychologia, nie jest jednak zwykłą historią o miłości, chociaż to właśnie ona stanowi jeden z głównych wątków. Już tytuł książki - "Świat śpi, a ja chodzę po jego powiekach" - pokazuje, że poruszona w niej została znacznie bogatsza problematyka. Autorka zastanawia się nad samą istotą życia, nad samotnością współczesnego człowieka, skłonnością do wydawania ocen i przypisywania sobie monopolu na prawdę, a w końcu nad potrzebą posiadania kogoś bliskiego. Ta poruszająca historia o gorzko-słodkim charakterze pozwala nam dostrzec w życiu to, co być może często nam umyka.
Wiara materii, czyli zakochaj się w Jezusie to książka stanowiąca niezwykle osobistą opowieść autorki na temat jej doświadczeń o charakterze religijnym i życiowym. Pamiętnik ten, czasami może nieco trudny w odbiorze, ale przez to zaskakujący swoim autentyzmem, jest świadectwem poszukiwań tajemnicy życia. Dodatkowo pokazuje, jak różne drogi mogą prowadzić do Pana. Iwona Chadryan śmiało dzieli się z Czytelnikiem swoimi przeżyciami i odsłania, jaką moc odkryła w żywym słowie Biblii. Łącząc lekturę Pisma Świętego z poszukiwaniami naukowymi, udowadnia, że wiara nie kwestionuje zdobyczy o charakterze rozumowym. Ponadto Autorka z właściwą sobie odwagą i szczerością świadczy, że tylko prawdziwe i zupełne oddanie się Chrystusowi jest gwarantem życia w pełni i w zgodzie z samym sobą.
„Rok w Monarze” Sylvii Young jest powieścią o wyraźnie biograficznym charakterze. Autorka z perspektywy czasu i życiowego doświadczenia dzieli się z czytelnikami swoją przeszłością, przemyśleniami i spostrzeżeniami dotyczącymi okresu dorastania.
Jest to książka o problemach związanych z tym trudnym etapem życia, ale też o braku porozumienia, szufladkowaniu człowieka, łatwości wydawania ocen i opinii, ludzkiej słabości, a także poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Ta bogata problematyka, dodatkowo naznaczona rocznym pobytem w ośrodku leczenia uzależnień MONAR, sprawia, że powieść trafia nie tylko do zagubionych, często osamotnionych nastolatków, ale przede wszystkim ich rodziców, tak samo często bezradnych i nieświadomych tego, jak wygląda świat wewnętrznych przeżyć ich dzieci.
Marcin Jerzy Szałata ukazuje świat trudów codziennego życia, świat jednostkowych tragedii i ambicji. Uzależniony od alkoholu ojciec, samotna prawniczka, zagubiony młodybudowlaniec, heroicznie cierpliwa matka - wszyscy oni tworzą rodzinę Rozeckich, której sagę autor buduje konsekwentnie na przestrzeni powieści.Pocałunek na dalsze jutro to opowieść o przezwyciężaniu własnych słabości, szukaniu swojego miejsca w świecie i o walczeniu o wartość najwyższą - miłość.
Igor po wielu latach spędzonych w USA postanawia uporządkować dokumenty z okresu swojej pracy w szpitalu psychiatrycznym pod koniec XX w. W pudełku zawierającym różne materiały z pracy psychologa znajduje się także dyktafon, dzięki któremu zarejestrowały się rozmowy z pacjentami. Podczas przeglądania pamiątek sprzed przeszło dwóch dekad wracają do niego wspomnienia, w których ważne miejsce zajmuje Zuzanna - kobieta, którą kochał. Ich relacja została przerwana samobójczą śmiercią córki Zuzanny. Igor po tym wydarzeniu wyjechał z kraju, czując się winnym tego, co się stało, a przede wszystkim z powodu poczucia bezradności. W Stanach Zjednoczonych wycofał się z zawodu, by po pewnym czasie oraz namowach swojego terapeuty zostać pisarzem.Autorka przeplata wydarzenia z życia osobistego bohatera z nagraniami rozmów z pacjentami szpitala psychiatrycznego oraz innymi materiałami powierzonymi Igorowi przez jego podopiecznych. Na uwagę zasługuje język, który oddaje autentyczność wypowiedzi ówczesnych mieszkańców placówki. Jest to druga część napisanej przez Urszulę Jaworską książki "Wszystkie kolory snów"."Jakby ten szpital był najprzepastniejszym archiwum ludzkich charakterów, biblijnych przypowieści, przedziwnie poplątanych losów, najbardziej dramatycznych i nieprawdopodobnych, ale też śmiesznych i całkiem idiotycznych, jakie tylko życie może stworzyć."fragment
Cisza. Spokój. Wytchnienie. Głęboki wdech i czerpanie z otwartej przestrzeni, natury, zniewalających krajobrazów. Kontemplacja i zgłębianie siebie. Poznawanie swoich nieuświadomionych potrzeb i nierzadko skrywanych pragnień. Jedność i pełnia. Najprostszy znany sposób empirycznego doświadczania świata, tworzenia własnej wizji rzeczywistości. Ale czy jedyny?Grzegorz Podsiadło w swoim kolejnym tomie poezji udowadnia, że nie. Poprzez wnikliwą obserwację ludzi, miejsc, określonych zachowań i możliwości szkicuje portret jednostki - z jednej strony kosmopolity znającego wiele języków, kultur i obyczajów, czującego silną więź z niemal każdym miejscem na świecie, z drugiej - zagubionego pielgrzyma przeżywającego typowo ludzkie rozterki związane z egzystencją, ciągłym poszukiwaniem i wyobcowaniem. Dzięki temu ukazuje inny model doświadczania świata. Świata, który nigdy wcześniej nie był tak bliski, tak dostępny, a jednocześnie wciąż obcy i niezgłębiony. Tak wielowymiarowy.
Iwo zmuszony jest funkcjonować w skomplikowanym świecie dorosłych, którzy są ciągle zajęci dorosłymi sprawami, zachowują się w niezrozumiały dorosły sposób i skrywają różne dorosłe tajemnice. W dodatku w nowym miejscu i bez przyjaciół. Mimo to nie zniechęca się i nieustannie próbuje czynić każdy dzień niezwykłym, wyjątkowym i pełnym niespodzianek. Codziennie odkrywa inny rodzaj magii w otaczającej go rzeczywistości. I pewnego dnia zostaje za to wynagrodzony - na jego drodze pojawia się przyjaciel, taki od serca, a wraz z nim wymarzona przygoda, która jednak wystawi na próbę tę wyjątkową relację, ale jednocześnie pozwoli odkryć to, co najważniejsze w życiu. Czy Iwo odważy się zaryzykować? Co będzie w stanie poświecić w obliczu zagrożenia? I czy to wystarczy?"Iwo i Aleksander" to niezwykła opowieść o sile przyjaźni, odwadze i dobroci, które pozwalają budować trwałe relacje, odkrywać najskrytsze zakamarki duszy, a nawet ratować życie.
Samotność. Frustracja. Przerażenie.Czy takie emocje towarzyszą osobie, która doświadcza przemocy seksualnej? Która jest wykorzystywana, zastraszana i poniżana? Która musi żyć z piętnem ofiary? Z pewnością to tylko niektóre spośród licznych przychodzących na myśl. O ile w ogóle można sobie wyobrazić taką sytuację i takie cierpienie A co, jeśli oprawcą jest ktoś najbliższy? Ktoś, kto powinien nas za wszelką cenę chronić? Własny ojciec? Wówczas ucieczka i wyzwolenie stają się niemal niemożliwe, a bezsilność zdaje się dominować, wręcz - triumfować, utrudniając normalne funkcjonowanie i zawłaszczając kolejne obszary życia."Przełęcz samobójcy II" to wstrząsająca opowieść o strachu, bólu (tym fizycznym oraz psychicznym, emocjonalnym) i desperacji. To opis autentycznych doświadczeń małej dziewczynki, a następnie młodej kobiety, potwornie skrzywdzonej, ale próbującej walczyć z demonami przeszłości i teraźniejszości, by chronić siebie i nie tylko. Stawiającej czoła potworowi, który wciąż jest obecny w jej życiu. Zmagającej się z emocjami, których nie sposób okiełznać. Pokonującej własne słabości, aby uwolnić się od zła i zawalczyć o swój los.
„Pierwszy Galaktyczny lubił wymykać się z dziury. Uwolniwszy się od przygniatającego ciężaru grawitacji, przyjmował postać lekkiej kwantowej chmury i rozciągał się z lubością po całej galaktyce. Zaglądał to tu, to tam, żeby osobiście skontrolować stan hodowli istot na planetach. Czasami pozwalał sobie rozciągnąć się poza własną galaktyczną czasoprzestrzeń. Dyskretnie podglądał wtedy, jak sobie radzą w sąsiednich galaktykach. Niestety, radzili sobie lepiej niż on, dlatego ostatnio przestał się rozciągać i zaszył się w swojej czarnej dziurze.”
Piąta siła. Apokalipsy czas najwyższy Piotra Rutkowskiego u steru galaktyki umieszcza rachunek prawdopodobieństwa, zaś zarządcą czyni Pierwszego, tj. nieskończony zbiór algorytmów i cyfrową kwintesencję intelektu, ale o podejściu ekonoma doglądającego gospodarki. Za pomocników ma binarnych wspólników, więc to nie tylko biznesowy żargon, ale w ogóle korporacyjny model wszechświata. Żeby kosmiczny interes się kręcił, przynajmniej do następnego cyklu, można dokonywać niewielkich korekt, ale zasadą podstawową jest laissez-fairyzm, przynajmniej do chwili, aż postęp naukowy każdej cywilizacji wydźwignie ją od poziomu posługiwania się czterema fundamentalnymi siłami natury do — Teorii Uniwersalnej.
Na przeszkodzie staje tytułowa Piąta Siła. Nie ma definicji ani miary, ale jest zabójcza jak wirus.
„Piąta” – bo kontrastuje z czterema siłami natury. Rozpanoszyła się również wśród ludzi, doprowadziła do eksplozji ich populacji, a potem zakradła się do kodu sztucznej inteligencji i przejęła algorytmiczną władzę nad milionami megaton w atomowych silosach – zbliża się kres cywilizacji. Ludzie budują statki kosmiczne, chcą uciekać z Ziemi. Tymczasem na niewielkiej maltańskiej wyspie grupa przyjaciół próbuje wymyślić coś, by ludzkie DNA,
zainfekowane nienawiścią i obsesją władzy, nie opanowało całego Kosmosu. Niestety, zdemoralizowane elity władzy rządzą już nie tylko na Ziemi. Nawet na odległej Sorglegur, planecie podwójnej, jej mieszkańców gnębi Grimmur, nikczemny Strażnik Gwarancji Obywatelskich. Towarzyszą mu obłudni świadkowie Dobrej Tradycji. Jaki ten Kosmos mały...
PATRONI: Sztukater.pl, Instytut Spraw Obywatelskich, Strefa Booki
"Strażnik czasu. Początek" Krzysztofa Niedziałkowskiego to powieść fantasy osadzona w kręgu kultury i mitologii słowiańskiej. W codzienność ludzką ingerują boskie siły, burząc ziemski ład. Potrzebny jest wybraniec, posłaniec bogów, który miałby odwagę spróbować przeciwstawić się zgubnym siłom.
Ekspedycja. A może wiwisekcja? Poetyckie cięcia przeprowadzone na organizmie ludzkiego istnienia, fascynująca podróż przez kolejne etapy życia. Te momenty zrobione ze słów pozwalają się zatrzymać, zrobić wyłom w kierunku refleksji, na którą w codziennym pędzie często brakuje czasu.
"To, co za oczami się kryje" to tomik poezji niezwykle intymnej, subtelnej; to metafizyczna refleksja autorki, która postrzega świat na styku dwóch rzeczywistości: fizycznego doświadczenia i duchowego poznania siebie - tego, co poza nami, poza tym, co dotykalne, poza tym, co zmysłowe.
Janusz Sipkowski, urodził się w 1943 roku w Łukowie, prawnik. Od ponad 40 lat tworzy satyrę. Pisze przede wszystkim fraszki, ale również wiersze satyryczne, limeryki i aforyzmy. Na swoim koncie ma udział w trzech antologiach fraszki, publikacje w kilkunastu tytułach prasowych, m.in. w „Szpilkach”, „Karuzeli” i „Przekroju”, oraz nagrody w kilkudziesięciu konkursach literackich o zasięgu ogólnopolskim. Wydał dwa tomiki fraszek: „Pęk ostów” (2012 r.) i „Czar kąkoli” (2016 r.). Tomik „Łechtanie pokrzyw” stanowi dopełnienie fraszkowej trylogii inspirowanej chwastami zbożowymi.
Chociaż niewielka książeczka Anny Gawlik "13 porad dla nieporadnych, czyli jak być szczęśliwym nieudacznikiem" jest jednym z wielu poradników obecnych na rynku, z pewnością nie można jej uznać za poradnik typowy. Autorka nie rości sobie prawa do znajomości przepisu na szczęście. Z właściwym sobie humorem, żartem i lekkością sugeruje tylko, że dróg do osiągnięcia tej jakże pożądanej wartości, a przynajmniej do przybliżenia się ku niej, jest wiele. Udziela tu kilku niezobowiązujących i ostrożnych - można rzec - wskazówek. Jej książeczka nie uczyni nas nagle ludźmi szczęśliwymi. Niewątpliwie jednak poprawi czytelnikom nastrój, pozwalając spojrzeć na życie z dystansem i przymrużeniem oka.Gorąco polecamy porady tu zawarte z małym zastrzeżeniem samej Autorki: "Nieudaczniku, nie obiecuj sobie za wiele. Szczerze mówiąc, stracisz trochę czasu. I nie dowiesz się z tego poradnika niczego nowego, czego ludzkość jeszcze nie odkryła. Ale nie przejmuj się tym zbytnio. Jeśli nawet stracisz czas, to nie za wiele, bo poradnik jest krótki. A jeśli nie skorzystasz z żadnej z porad tu zamieszczonych, to pomyślisz sobie - pewnie to pisał jakiś nieudacznik. Raźniej ci będzie".
W matni prezentuje historię życia kobiety zmagającej się uzależnieniem. W trzech częściach autorka relacjonuje uczucia, zachowania i doświadczenia bohaterki, która początkowo nie widzi problemu w spotykaniu się z Nim - dawnym przyjacielem rodziny. Dopiero kiedy dochodzi do sytuacji granicznych, odgrywających dużą rolę w życiu kobiety i jej najbliższych, zdaje sobie ona sprawę z wielkości problemu i konieczności zmiany tego stanu rzeczy.Autorka prowadzi nas przez trudną drogę powrotu do normalności, do nawiązywania zdrowych relacji z najbliższym otoczeniem, której podjęła się bohaterka. Jak widać na kolejnych stronach książki, nie jest to łatwe przedsięwzięcie, lecz walka, wymagająca ogromnego wsparcia ze strony rodziny. Na szczęście wokół kobiety znajdują się osoby życzliwe, które wyciągają pomocną dłoń. Dzięki temu udaje się jej zrobić duży krok do osiągnięcia zamierzonego celu.Doświadczając i mając świadomość ogromu nieszczęść, jakie towarzyszą uzależnieniu, inaczej patrzę na świat. Dostrzegam przebłyski światła w długim, jakże wyboistym i usianym kolcami tunelu"" (fragment książki).Katarzyna Sas-Dachniewska - absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka książki Romans z C2H5OH.Porusza trudne i wrażliwe społecznie tematy dotyczące uzależnień, które pomimo zmiany spojrzenia i podejścia społeczeństwa nadal obarczone są często wstydem i niezrozumieniem. Zwłaszcza kobiety, postrzegane stereotypowo, muszą bardziej poświęcić się walce z uzależnieniem. Oceniane przez społeczeństwo surowo i bezwzględnie, często napiętnowane, gorzej radzą sobie z przeciwnościami losu.Zainteresowanie tą problematyką i wgląd w środowisko osób uzależnionych zaowocowały powstaniem książki W matni, której głównym przesłaniem dla wszystkich zagubionych i pozbawionych nadziei jest wiara w to, że naprawdę może być lepiej.
Pragnienie idealnej miłości widziane oczyma mężczyzny. Powieść dopieszczona od wstępu aż po ostatnią stronę, wzruszająca, trzymająca w napięciu, ale przede wszystkim ukazująca piękno najważniejszych wartości w życiu. Tej książki się nie czyta - przez nią się płynie... Powieść "Miłość, muzyka i góry" jest niezwykle chwytliwa, ale i krótka - autor w zaledwie stu czternastu stronach zdołał przekazać wszystko na temat tego, co ma w jego życiu ogromną wartość: miłości. Jedni powiedzą, że książka mogłaby być dłuższa, drudzy zaś z niedowierzaniem będą podziwiać pracę, jaką autor włożył w to, aby treść była staranna, a przy tym zwięzła. Ta publikacja jest dowodem na to, że nie ilość jest ważna, a jakość. Świat stworzony w powieści jest wyjątkowo subtelny, pełen uczuć i magii, której nie da opisać się słowami bez zdradzenia zbyt wiele z książki. Wybierz się w niezapomnianą podróż szlakiem głównych bohaterów: Jasia i Jasi - odkryj to, co nieodkryte, i poznaj to, co niepoznane. Po prostu zatrzymaj się na chwilę, dostrzeż i doceń wartości, o których marzysz i śnisz. A może już masz je w swoim życiu, tylko w codziennym biegu czasem o nich zapominasz? Autorem powieści jest Krzysztof Gdula, który pisze o sobie: "jestem synem, mężem, ojcem, dziadkiem". Technik z wykształcenia, który z umiłowania życiowych wartości tworzy szczere i poruszające opowieści, ukazujące świat, w którym wszystko jest czarne i białe i ma swoje odpowiednie miejsce. W obecnych czasach bywa, że dostrzegamy chaos, czujemy, że nic już nie ma swojego porządku. Ta publikacja pokaże Wam, że wcale tak nie jest! Autor w swoim życiu opublikował trzy powieści, a każda z nich została pozytywnie oceniona przez czytelników. Poza "Miłość, muzyka i góry" zaliczają się do nich "Sudeckie Wędrówki" oraz "Góry Kaczawskie słowem malowane".
Zdzisława Kwiatkowska - urodziła się 27 sierpnia 1956 r. w Warszawie, jako córka Zygmunta Skrzypczaka i Władysławy Anny z Borgulskich. Mieszka i tworzy w stolicy.
Z zawodu księgowa, posiada wykształcenie o kierunku ekonomicznym i pedagogicznym, ukończyła również Studium Doradztwo Chrześcijańskiego.
W roku 2006 została odznaczona przez kard. Józefa Glempa prymasowskim medalem „Ecclesiae populoque servitium praestanti” - Zasłużony w posłudze dla Kościoła i Narodu. Obecnie przebywa na emeryturze.
Jej zainteresowania to literatura (pisanie i czytanie), psychologia duchowości, organizacja i zarządzanie. Szczególnym hobby jest pisanie wierszy i opowiadań. Członkini Chóru RAS im. Stanisława Moniuszki w Warszawie.
Jako poetka zadebiutowała tomikiem wierszy Tchnienie Ducha Świętego, wydanym przez Warszawską Firmę Wydawniczą w 2013 r. Prowadzi fanpage tego tytułu na Facebooku. Od maja 2014 r. publikuje Blog o przemijaniu czasu, gdzie prezentuje swoje utwory. Na jego podstawie opracowała (wspólnie z mężem Edwardem - jego autorstwa są rysunki) drugi tomik wierszy, który zatytułowała Przemijanie czasu. Został on wydany w 2016 r. również przez Warszawską Firmę Wydawniczą.
Wiersze i opowiadania publikuje na portalach internetowych literackich i społecznościowych, takich jak: Serwis Miłośników Poezji (Grupa Autorów BEJ) - www.wiersze.kobieta.pl (pod nickiem Joanna Es-Ka), Facebook i Blogger (jako Zdzisława Kwiatkowska). Swoją twórczość prezentuje także w bibliotekach i domach kultury w Warszawie. Uczestniczy w spotkaniach Stowarzyszenia Autorów Polskich II Oddział w Warszawie - z ramienia Zarządu, w czerwcu 2018 r., zasiadała w jury Turnieju Jednego Wiersza w kategorii „Muzyka”. Należy do Klubu Literackiego Rembertowskie Pióra działającego przy Domu Kultury Rembertów w Warszawie.
Edward Stanisław Kwiatkowski - jak mówi: Urodzony z pięknej matki Polki, wychowany no patriotę i katolika, robotnik z pochodzenia, obieżyświat z przypadku. Odwiedził Brukselę, Wilno, Wiedeń, Berlin, Paryż, Rzym, Krym...
Choć nie bardzo lubi pisać o sobie, ułożył wiersz „Losu koleje” (opublikowany w tomiku wierszy Przemijanie czasu w 2016 r). Przykład żony Zdzisławy tak go zainspirował, że od 2015 r sam zaczął pisać wiersze oraz ilustrować twórczość swojej żony i swoją.
W ręce czytelników oddajemy powieść o wybaczaniu, wyrozumiałości i tolerancji. O nieoczekiwanych spotkaniach zmieniających zwykłe osoby w bohaterów świata trzech różnych religii i obyczajów, nierozerwalnie połączonych ze sobą zarówno historią wojenną, jak i współpracy gospodarczej.Pol Bakar trafia do niewoli Ablów po przegranej jego pułku. Dzięki swojej wyrozumiałości staje się ? mimo że wśród byłych wrogów ?szanowanym człowiekiem. Jego wrodzona dobroć i chęć niesienia pomocy skrzywdzonym zmieniają jego losy i trzech wspierających go kobiet: Dakry ? miłości jego życia, Hesli, która swą winą wypaczyła mu życie, oraz Raksy, która ogłosiła go świętym. Wszyscy razem dziwnym zrządzeniem losu trafiają do posiadłości miłej staruszki ? cioci Grej. Jej majątek na zbiegu granic trzech państw: Ablów, Juratów i Nordów, jest miejscem niezwykłych wydarzeń?
Jak w XXI wieku mówić o uczuciach? W jaki sposób wyrazić to, co nieuchwytne i tak osobiste, że niekiedy aż intymne? Jak opisać doznania, które tak wiele osób skrywa na dnie serca… Jak? Poezją i tylko poezją, a najlepiej poezją Mieczysława Zynera.
Zbiór wierszy Niesione wiatrem – rozhuśtane życiem jest przepięknym świadectwem na to, że o uczuciach można mówić prosto, bez patetyzmu i zbędnej dosadności. Zebrano w nim utwory najnowsze, ale i te pochodzące z wcześniejszych tomików Autora, a kluczem do ich opracowania stały się właśnie emocje – te codzienne, znane każdemu człowiekowi, ulotne, a przez to zasługujące na uwiecznienie. Znajdziemy wśród nich jedne z lepszych erotyków – o ile nie najlepsze – wśród współczesnych polskich wierszy o miłości. Oprócz nich będziemy mogli przeczytać utwory, w których przeważa charakter opisowy, poezje o zróżnicowanej formie i długości. Po prostu przyniesione wiatrem i podyktowane życiem.
Bogactwo ukazanych uczuć, próba uchwycenia odmiennych wymiarów miłości, a jednocześnie towarzyszącego jej aspektu życia codziennego, subtelność języka, oscylowanie między powagą a żartem i dowcipem – wszystko to przesądza o walorach prezentowanego zbioru. Mieczysław Zyner – z pochodzenia łodzianin, z zawodu nauczyciel, wykładowca i przedsiębiorca, a z zamiłowania pasjonat sztuki, a przede wszystkim świetny poeta – zaprasza nas do świata uczuć i uczy, jak o nich mówić, by utrwalić to, co ulotne, i mówiąc o rzeczach wielkich i ważnych, ustrzec się niepotrzebnego patetyzmu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?