Czy jesteśmy zdolni akceptować inność? Jak reagujemy na obecność kogoś wybitnego w naszym otoczeniu? Czy nauka ma moralne granice swoich eksperymentów? Gdzie się zaczyna, a gdzie kończy etos ojca?Robert Ross śmiało stawia te pytania i próbuje poszukiwać odpowiedzi, zaskakując czytelnika licznymi zwrotami akcji i niespodziewanymi wydarzeniami. Nic, co jest oczywiste, w istocie takie nie jest, a czytelnik stawiany jest w roli etycznego arbitra. Bo kim dla Ciebie jest Istota Ludzka?
Afryka… Czarny Ląd… Egzotyczny Eden… Każde z powyższych określeń charakteryzuje ten niezwykły kontynent, ale żadne z nich w pełni nie oddaje jego specyficznego czaru, sprzeczności i paradoksów występujących obok siebie i wzajemnie się dopełniających. Bo Afryka ma różne oblicza: bogactwo natury stanowi tu kontrast w stosunku do ubóstwa mieszkańców, slumsy znajdują się nieopodal ekskluzywnych hoteli, a pustynny krajobraz dopełnia zieleń sawanny. W dodatku wszędzie czuje się niezwykłego ducha tego miejsca: w górach, gwiazdach na migotliwym ciemnym niebie czy odgłosach dzikiej przyrody, a także w wierzeniach i tradycjach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, dzięki czemu ludzie odnajdują tu spokój i utracony niegdyś raj. Jerzy Machura w krótkich reportażach niczym w kadrach próbuje uchwycić te sprzeczności – pozostając pod urokiem tego miejsca, unaocznia zarówno jego piękno, jak i brzydotę, sytuacje zaskakujące, niemal oniryczne i własne rozczarowania powstałe na skutek zestawienia wyobrażeń z rzeczywistością. Nie ucieka od prawdy, ale stara się zrozumieć pewne mechanizmy, które kształtują mentalność i zwyczaje mieszkańców tego kontynentu. Uwiecznia obraz Afryki, która ciągle się przeobraża, a która mimo to niezmiennie fascynuje ludzi ją odwiedzających.
JERZY MACHURA. Prawnik i dziennikarz, a z zamiłowania podróżnik. Fascynuje się historią, kulturą i przyrodą Czarnego Lądu. Często podróżuje po krajach basenu Morza Śródziemnego, a zwłaszcza po Bałkanach, które pokochał i które zjeździł wzdłuż i wszerz.
PATRONI MEDIALNI: MIESIĘCZNIK POZNAJ ŚWIAT, MIEJSKI OŚRODEK KULTURY W OLKUSZU, SZTUKATER.PL, NOVAEDITA
Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad posiadaniem złota i srebra jako prawdziwego pieniądza? Alan Greenspan, były szef FED, pisał: Bez standardu złota nie ma żadnej możliwości ochrony oszczędności przed wywłaszczeniem w wyniku inflacji, zaś w wywiadzie udzielonym CFR nadał swojemu stanowisku nieco bardziej uniwersalne znaczenie, stwierdzając wprost: "(...) złoto jest walutą, i to najważniejszą, z którą inne waluty, wliczając w to dolara amerykańskiego, nie mogą się mierzyć." Równie dobitnie przedstawił to Maxwell Keiser: Zastanów się przez chwilę i pomyśl! Ile siły nabywczej swoich papierowych czy elektronicznych pieniędzy tak naprawdę straciłeś? Czy rozumiesz, że głupotą jest wiara w rząd, który dodrukowując waluty i zadłużając kraj, () zabiera Ci twoje możliwości finansowe? Przyjrzyj się dużym inwestorom i ich sposobom ochrony swojego kapitał. Bierz z nich przykład! Przestań być głupi! Inne trafne podsumowanie znajdziemy u Larryego Parksa, dyrektora zarządzającego The Foundation for the Advancement of Monetary EducationFAME: W obecnym systemie monetarnym oszczędności całego życia mogą zniknąć w mgnieniu oka. Co robić? Najzamożniejsi wybierają złoto i srebro! A Ty jak sobie z tym radzisz? Oto książka, która pomoże Ci zrozumieć, jak bezpiecznie i długoterminowo myśleć o inwestowaniu w kruszce. Inwestowanie w kruszce wynika z poszukiwania najbezpieczniejszych lokat dla budowanego latami (a często dłużej) majątku. O bezpieczeństwie, poufności i pewności posiadania kruszców decydują właściwe rozwiązania, odpowiednie dla kluczowych pięciu zagadnień: Co to jest? Metale szlachetne, a w szczególności złoto inwestycyjne w sztabach lokacyjnych, wyłącznie w standardzie Good Delivery. Gdzie przechowywane? W strefie neutralnej, geopolitycznie wolnej od ingerencji systemu finansowego. Jak przechowywane? W skarbcach o najwyższym poziomie bezpieczeństwa, w reżimie składu celnego. Jak zabezpieczone? Ubezpieczone do wartości odtworzeniowej z dnia odtworzenia, podlegające dodatkowo okresowej niezależnej kontroli składowania. Kto i jak tym zarządza? Posiadacz, właściciel; on i tylko on, z wykorzystaniem niezależnego bezpiecznego systemu on-line. Książka napisana z dużym zaangażowaniem, jest niezłym przewodnikiem po świecie biznesu. Rozjaśnia znacząco pokrętne mechanizmy rządzące finansowym światem i stanowi jednocześnie próbę zachęty do budowania swojej majętności. Gratuluję odwagi pisarskiej w niełatwym temacie.Andrzej Gwadera generał brygady WP Tylko ok. 4% ludzi posiada prawidłowe nastawienia, nawyki, umiejętności w obszarze pieniędzy. Wszyscy pozostali mają jeszcze spore rezerwy w tym zakresie. A to znaczy, że pracują więcej oraz ciężej i mają z tego mniej niż by mogli mieć. Chodzi o to, aby pieniądze dobrze służyły temu wszystkiemu, co w naszym życiu jest wartościowe. Temu, na czym nam zależy. Bardzo tę książkę polecam.Kazimierz F. Nalepa doradca, coach, trener i wykładowca akademicki Autor, popełniając te książkę, zawarł w niej zbiór prawd, zasad i przemyśleń, wynikających z osobistego doświadczenia. Polecam, ponieważ jeśli choć jedna osoba dzięki niej odniesie sukces, to spełni ona swoją rolę propagatora tej niepoprawnej niepoprawności, która wyróżnia ludzi unikalnych, wyjątkowych, twórczych, kreatywnych, wolnych i niezależnych.Janusz Zając przedsiębiorca, założyciel Institute Janza Inter@ctive Consulting Group Autor książki dzieli się swoimi doświadczeniami i podsuwa szereg wskazówek, jak bezpiecznie i skutecznie inwestować w złoto, nie dopuszczając, by gromadzone oszczędności straciły na wartości. Oddaje do rąk czytelników swego rodzaju elementarz pełen praktycznej wiedzy o skutecznym zarządzaniu prywatnymi finansami.Mariusz Gryżewski twórca, redaktor naczelny i Prezes Zarządu Spółki MaxMedia
Na tomik Szepty przedświtu składa się sześć opowiadań poruszających tematy mistyczne. Marek Pietrachowicz, zainspirowany mitologią Cthulhu H.P. Lovecrafta, wprowadza swoich bohaterów w świat fikcyjnych demonicznych istot. Zgrabnie tworzy wątki wydarzeń, umiejętnie budując atmosferę magii; nakreślony obraz odsłania także wpływ tajemnej siły, która kształtuje byt oraz losy bohaterów, rozwijając przed nimi drogę, z której, zdaje się, nie mogą zejść. Autor uzupełnia to pytaniem, skąd brać siłę do przeciwstawienia temu zniewoleniu i skąd czerpać nadzieję, że może się to udać.
Patroni: Sztukater.pl, Nova Edita
Tytułowe bohaterki — Malwina i Liliana — pochodzą z dwóch różnych światów. Malwina jest majętną Polką, której los nie oszczędzał. Piękna kobieta, uzdolniona artystycznie, matka bliźniąt studiujących za granicą. Równie atrakcyjna Liliana przyjechała do Polski z Ukrainy, by poprawić byt rodziny mieszkającej we Lwowie. Obie panie spotykają się przypadkiem i nawiązują znajomość, która z czasem przeradza się w prawdziwą przyjaźń. Znają swoje sekrety, wspierają się, są jak siostry. Ich życie wcale nie jest nudne. Codzienne obowiązki nie przeszkadzają im jednak, by przeżywać rozterki duchowe i… miłosne.
Cudzoziemki potwierdzają prawdę starą jak świat — że miłość i przyjaźń nie znają granic.
Patroni: Sztukater.pl, Nova Edita
Tylko dzięki pytaniom można znaleźć uniwersalną metodę obudzenia umysłu i odtworzenia sieci informacyjnej swego myślenia. W starożytności poznawczą metodę pytań stosował Sokrates (469–399 p.n.e.), którego technika konwersacji okazała się tak bardzo skuteczna, że jego oponenci nie potrafili pokonać go wprost w dyskusji. Dlatego też woleli go zabić…
Główny motyw tej metody opierał się na założeniu „Do myślenia potrzebne są myśli”. Jeśli w umyśle jest pustka, to trzeba ją wypełnić pierwszym pytaniem: „dlaczego?” i iść dalej po logicznej nitce, a potem dobierać inne metody. Włączając pytania w badawcze myślenie, można wyrazić wszystko. Autor jest przekonany, że w tej książce każdy może znaleźć „swoje pytanie” i jeżeli ono trafi do refleksji innych osób, to już jest o czym mówić… Właśnie o to chodzi, jest to początek nowej integracji społecznej. Dobrze skonstruowane pytanie daje czasem zaskakujące sugestie. Na przykład: „Jakie trzy myśli ukryte są w zdaniu «Gdyby nie szkoła, byłbyś mądrym człowiekiem»?”. Odpowiedź w całości wcale jest nie taka prosta, pytanie bowiem sugeruje stwierdzenie:
– że „on” nie jest mądry,
– że jest to wina szkoły,
– że „on” jest usprawiedliwiony.
Od Autora
Autor udowadnia, że znaczenie pytań – zarówno tych, które sobie stawiamy, jak i tych, które słyszymy – jest daleko ważniejsze niż odpowiedź, którą można uzyskać. W tym sensie nie rozpatruje tu metody erotematycznej, a raczej objaśnia sposób, w jaki pytanie inicjuje myślenie oraz dochodzenie do informacji prawdziwej, rzetelnej i samodzielnie pozyskanej. W książce czytelnik znajdzie obszerny katalog pytań – początków myślenia.
Od redakcji
Patroni: Sztukater.pl, Nova Edita
Do czego doprowadzi kryzys konstytucyjny? Jakie są prawdziwe podłoża i możliwe skutki konfliktu między rządem Rzeczpospolitej a Komisją Europejską? Jak zakończy się sprawa litewskiej Polonii i co wspólnego ma z tym wszystkim Jerzy Giedroyć? To tylko niektóre pytania, na które odpowiedzi możemy szukać w książce Eugeniusza Możejki. Autor Skoku na Polskę z wnikliwością godną doświadczonego publicysty komentuje najważniejsze bieżące wydarzenia, które mogą zaważyć na losach naszego kraju, kształtując jednocześnie wizerunek Polski w Europie. Trafne komentarze sformułowane z niezwykłą wprost erudycją sprawiają, że ten swoisty obraz współczesnej historii politycznej Polski czyta się jak najlepszą powieść.
Patroni: Sztukater.pl, Nova Edita
Michał Myśliwiec był postacią głęboko doświadczoną w młodości. Wkraczał w dorosłość z nadzieją na spełnianie swoich marzeń, ufny i przyjazny wobec osób, które spotykał na swojej drodze. Niestety los nie był dla niego łaskawy i brutalnie ujawnił mu, że istnieje również ciemna strona. Trafił do więzienia na osiem lat z powodu dwukrotnej, motywowanej politycznie, próby ucieczki z PRL. Tego jednak "za komuny" nie mógł otwarcie napisać Odsiadka była dla niego prawdziwą lekcją dojrzałości. Musiał walczyć nie tylko o swoją godność, lecz także o życie. Spotkał tam ludzi, którzy pod fasadą macho ukrywali prawdziwą twarz wrażliwego człowieka. Byli też tacy, którzy za papierosa mogli bez skrupułów pozbawić życia towarzysza z celi. W więzieniu poznał piękną pielęgniarkę, którą pokochał od pierwszego wejrzenia. Śnił o niej, marzył, że zostanie jego żoną i będą żyli długo i szczęśliwie. Postanowił uciec z więzieniaPo latach Michał Myśliwiec założył wędrowny teatr rodzinny, czemu poświęcony jest towarzyszący publikacji film "Żywot Michała" wyprodukowany w 1993 r. przez TVP. "Familia" - bo taką nazwę nosił - wędrowała po kraju niczym XIX-wieczne zespoły teatralne, wystawiając sztuki, które wyszły spod pióra Michała; sięgając po biblijne przypowieści trupa niosła pociechę mieszkańcom lubuskich wiosek w ponurych czasach stanu wojennego. Z czasem teatr odwiedził Paryż, LwówNiniejsza publikacja służyć ma zachowaniu pamięci o tej wyjątkowej postaci.
Czy warto pisać poezję obecnie - w czasach postępu, nowinek technologicznych i szybkiego tempa życia? Czy warto poświęcać jej czas i swoją energię? Czy warto podejmować trud jej zrozumienia i wysiłek związany z odkrywaniem tego, co w niej najistotniejsze?Piotr Grzelak, poeta urodzony w 1966 roku w Zgierzu, naprzeciw współczesnym realiom i modzie udowadnia nam, że wysiłek przeznaczony na tworzenie nigdy nie jest daremny. Jego najnowszy tomik Horyzonty stanowi unikalny zbiór wierszy będących próbą uchwycenia tego, co ulotne, przemijające, a jednocześnie trwałe i ze sobą sprzeczne, czyli istoty otaczającej nas codzienności. Pełno w nim subtelnych wrażeń, gwałtownych doznań, pomników dziejowych i indywidualnych historii - tego wszystkiego, co stanowi o nas samych i wpływa na pełnię naszego życia. Nieprzypadkowy tytuł zbioru - Horyzonty - wskazuje na bogactwo poruszanej w nim problematyki i ukazywanych przeżyć, a także stosowanych środków artystycznego przekazu. Niech poniższy tomik będzie dla każdego z nas chwilą zapomnienia inspirującą nas do refleksji na temat tego, co dla nas najważniejsze.
Janusz Eksner, ur. 1941 r., absolwent Wydziału Prawa UW, w przeszłości był prokuratorem, adwokatem, a w latach 1990-1991 zastępcą prokuratora generalnego z nominacji premiera Tadeusza Mazowieckiego. Miłośnik gór, zdobywca Korony Gór Polski, wielbiciel Chopina.
Zadebiutował na łamach Pamiętnika Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w 2012 roku. Od tej pory wydał sześć tomików poetyckich oraz dwie pozycje prozą: Dlaczego milczysz, Lubliniec 2017; Wciąż jestem, Lubliniec 2016; Jeszcze nie odchodź. Wiesze niechciane, Warszawa 2014; Gdzie są te wyspy szczęśliwe, Rzeszów 2019; Bociany odleciały, Lubliniec 2014. Rodzajem autobiografii jest tomik Wyznania snoba. Fragmenty wspomnień, Lubliniec 2015.
Nie bójcie się starych ludzi jest kolejnym tomikiem w dorobku autora. Choć tytuł wskazuje na młodszego, innego adresata, to rzecz raczej namawia do zrozumienia starego człowieka w sobie, w rozpoznaniu doświadczonej mądrości i jej związania z pamięcią. Ja poety jest tym, które zmienia lęk przed starością w bogactwo wspomnień – już nie wywołujących strach, lecz dających się opisać i twórczo podsumować.
Obecnie często promuje się przerażające wizje apokaliptyczne, ale nie po to powstało Objawienie św. Jana, by straszyć ludzi. Jan podkreśla, że szczęśliwy jest ten, który czyta słowa Apokalipsy, szczęśliwi są także ci, którzy będą tego słuchać. Księga ta pełna jest dziwnej symboliki i niezwykłych wizji, które jednak można zrozumieć - przynajmniej częściowo - dzięki znajomości kontekstu kulturowego i językowego Kościoła końca I wieku. Dla nas, czytelników i słuchaczy Apokalipsy najważniejsza jest jednak nie analiza egzegetyczna poszczególnych wyrazów i zawartych w nich idei. Pisząc prolog do swojej księgi, Jan pragnął przedstawić nam Boga bliskiego, kochającego, z utęsknieniem wyczekiwanego. Chciał, byśmy się zachwycili słowami płynącymi od Najwyższego zasiadającego na tronie, od którego zależą losy całego świata i całej ludzkości, a który darzy nas życzliwością i bezwarunkowo kocha. Groźny i potężny Bóg jawi się jako ktoś miłosierny i łaskawy, którego nie musimy już się lękać, który przynosi "łaskę i pokój". Objawienie ma zapewnić Kościół o ustawicznej trosce Jezusa Arcykapłana, który ciągle sprawuje służbę w Świątyni Niebieskiej. Jest on bowiem sprzymierzeńcem nawracających się grzeszników i działa na ich korzyść, występując w ich obronie. Dlatego właśnie Apokalipsa jest Dobrą Nowiną dla Ciebie!Oddajemy do rąk czytelnika pierwszy z czterech tomów opracowania.
- No, jak to było z tym dziadkiem? No, nie wiesz?- A powinienem?- Chyba powinieneś... - A po chwili zastanowienia: - Oczywiście, żepowinieneś! No, jak to było?- No, jak to było?- Jeśli można opowiedzieć jakąś historię, to warto to zrobić. Ale żeby jąopowiedzieć, trzeba ją najpierw poznać, trzeba pytać, póki jest kogo, bo tonajlepsze źródło poznania.z Prologu"Z Tadeuszem poznaliśmy się pod koniec lat sześćdziesiątych, oczywiście w Olecku, przy okazji organizacji jakiejś imprezy muzycznej. On nie urodził się w tym mieście - ja też nie. Jego i mnie przywieziono tutaj, gdy byliśmy dziećmi. Nasze lata młodzieńcze upłynęły nad Legą i nad Jeziorem Oleckim, chodziliśmy na ryby i ciągnęło nas do śpiewania; kiedyś chyba nawet coś zaśpiewaliśmy razem. Przyszedł moment, że obaj opuściliśmy Olecko i rozpoczęliśmy dorosłe życie z dala od naszego miasta. Ale obaj je kochamy, bo w nim zostawiliśmy po kawałku siebie; obaj też lubimy wspomnienia.Słyszałem kilka razy, jak opowiadał - aż wreszcie zdecydował się zrobić sobie prezent urodzinowy i zebrał wspomnienia o swoich przodkach, o ich życiu na tle historycznych wydarzeń, które miały miejsce w naszej ojczyźnie w ciągu ostatnich stu, stu dwudziestu lat. Jak to było... to opowieści historyczno - genealogiczne opowiedziane lekkim językiem, ale z szacunkiem do dat i szczegółów historycznych.Tadeuszu! Życzę Ci z okazji Twojego Jubileuszu wielu fajnych chwil spędzonych z ludźmi, którzy zechcą porozmawiać z Tobą o tych wspomnieniach zawartych w tej publikacji."Janusz Panasewicz
Agnieszka Świderska w słowach zmieści cały świat, słowem namaluje obraz… Kolejny tomik wierszy Z nadzieją i lękiem w tle, który dedykuje „Tobie i dla Ciebie”, porusza wrażliwe struny jej duszy. Poetka patrzy na siebie i świat ją otaczający przez pryzmat własnych emocji i uczuć. Dzieli się z czytelnikami swoim przepisem na życie, w sposób przejmująco trafny mieszając m.in. kilka łez goryczy, słoik cierpienia, butlę melancholii, woreczek lamentu, by później ten „chleb życia”… wyrzucić do kosza. Śni o miłości, marzy o księciu, tęskni za dotykiem dłoni ukochanego, ale też cierpi i zmaga się z przeciwnościami losu. Wie jednak, że była, jest i będzie.
Izabela Gardian w tomiku wierszy Ślady ulotnych wzruszeń dotyka najważniejszej potrzeby każdego człowieka potrzeby miłości. Zgromadzone wiersze opowiadają o pragnieniu kochania i bycia kochanym, o przemijaniu, o zdobywaniu, o rozstaniach i powrotach Uczucia te wzrastają, rozpościerają się, otulają, by następnie rozmyć się w niebyt, pozostawiając w duszy jedynie ślady wzruszeń.
Michał Radomski: urodzony w czerwcowy wieczór 1990 roku, pisarz i poeta ze śląskiej, katowickiej ziemi, który na swoim koncie ma już tomik poezji "Umuzor nes" oraz horror tragikomiczny zapisany w formie poematu "Blahebobla". Pisze opowiadania, bajki, poezje oraz dramaty (m.in. Cwergi i Klopsztanga) wystawiane na festynach miejskich we współpracy z grupą artystyczną KAGART. Mieszka w lodówce i po złości załącza światełko od środka. Na co dzień jest górnikiem. W życiu kieruje się mottem: "Życie nudne jest nudne" (epitafium na grobie nieznanego pustelnika - chyba).Książka, która państwo trzymacie w dłoniach, nie powstałaby bez perswazji ilustratorki, pani Weroniki Plewińskiej, która (jak twierdzi autor) poprosiła go o umycie talerzy i posprzątanie w "szufladzie na pomysły".
Dla potocznego rozumienia grawitacja to zjawisko, któremu pasywnie poddają się wszystkie rzeczy w jej zasięgu. Być może za skojarzenie odpowiada masa, potrzebna do wytworzenia przyciągania. Ale autorka podstawia za grawitację - energię: impuls zdolny wniknąć w odległe części umysłu i wydobyć stamtąd te kwestie, które zazwyczaj pozostają nieoczywiste, a przynajmniej niechętnie poddają się rutynowym rozmyślaniom. Ale przecież o nich wiemy, nie można nie myśleć, że świadectwem jest życie: / tyle przegranych, ile wygranych - trudność polega jedynie na nadaniu myślom takiej masy, by ku nim zaczęły ciążyć słowa. Niesiesz w sobie obietnicy moc,Wchodząc na kolejne etapy szczytu. Po drodze zaglądasz Duszy w noc,Królowo szlaku?Nucąc melodię, podążasz swoją ścieżką,Chwytając myślą gwiazdy. Wiersz pt. MyślKarolina Tokarska-Leszczuk - absolwentka filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz studiów podyplomowych z zakresu pedagogiki resocjalizacyjnej na Pedagogium Wyższej Szkole Nauk Społecznych w Warszawie. Pracuje z ludźmi dotkniętymi niekiedy wielkimi tragediami życiowymi, z osobami uzależnionymi, z młodzieżą dotkniętą dużymi trudnościami, często traumami: to świat, w którym się obraca i który opisuje.
Lekcje miłości Elizy Anny Falkiewicz to bardzo intymny i osobisty zbiór emocji oraz odczuć zamkniętych w formie poetyckich, lirycznych wyznań. Wiersze będące zapisem różnych doświadczeń przed-stawiają mentalność i wrażliwość jednostki: jej pragnienia, oczekiwania i tęsknoty, postawę wobec rzeczywistości nierzadko brutalnie weryfikującej ambicje i marzenia, a także sposoby na przezwyciężanie wszelkich napotykanych trudności i odnajdywanie szczęścia w najdrobniejszych gestach i chwilach. W codzienności.
To poezja bardzo intymna, a jednocześnie dojrzała i uniwersalna, wyznaczająca duchowo-emocjonalną perspektywę postrzegania świata, na którą oddziałuje przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość, i która pozwala utrwalać w pamięci ulotne doznania, zatrzymywać momenty tak ważne dla człowieka, bo kształtujące jego tożsamość.
Utwory zawarte w zbiorze, oscylujące na pograniczu snu i jawy, są subtelne i szczere: stanowią odzwierciedlenie różnych emocji, z których najważniejsza zdaje się miłość. Miłość nieoczywista, nie-przejrzysta i wielowymiarowa… Wszechobecna. Unaoczniająca się w zachowaniu względem drugie-go człowieka, ojczyzny, Boga, zwierząt… a nawet – siebie samego. Miłość, która – jak podkreśla Autorka – mimo przeciwności losu nigdy nie przemija.
Eliza Anna „Falk” Falkiewicz ur. w Warszawie, absolwentka dwujęzycznego LO im. M. Kopernika, Instytutu Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz Wydziału Pracy i Nauk Społecznych Uniwersytetu Sydnejskiego. Związana z waszyngtońskim Ambassador Theater ICC jako współpracownik literacki; autorka recenzji teatralnych dla DC Metro Theatre Arts oraz artykułów dla „Asana Yoga International Journal”. Autorka książki poetyckiej The Power Within. A Poetic Guide info Self-Power, Ancient Wisdom and Quantum Reality. Entuzjastka jogi i pozytywnego myślenia. Jej motto życiowe brzmi: „Miłość – wiara – optymizm”. Pisze od najmłodszych lat. Lekcje miłości to wyjęty z szuflady życiorys emocjonalny i duchowy autorki, zawarty w 88 utworach poetyckich opartych na przeżyciach, obserwacjach i wzbogaconych wyobraźnią.
Linki:
thepowerwithin18.wixsite.com/eliza-anna-falk
Facebook: The Power Within – Eliza Anna Falk
Druga strona grzechu pozostaje na granicy powieści i eseju. Jest swoistym traktatem usiłującym rozstrzygnąć zagadkę bytu w oparciu o intuicję, penetrację somnambuliczną, zmysły i wiedzę z zakresu fizyki kwantowej. Tłem narracji jest biografia autorki, w tym jej wieloletnia emigracja, nazwijmy to zarobkowa, choć w istocie była ona penetracją i nowych światów, i samego siebie, którego lepiej widać zarówno w oderwaniu od pieleszy kulturowych, jak i w sferze nowych, nieraz traumatycznych doświadczeń.
Cztery gastarbeiterskie powieści Łucji Fice stworzyły mocny fundament pod Drugą stronę grzechu, ale zarazem były cennym dokumentem emigracji poakcesyjnej (która stała się losem blisko trzech milionów Polaków od 2004 roku).
dr Stefan Pastuszewski
Redaktor czasopisma „Akant”
„Nic nie jest takie, na jakie wygląda” – napis na budynku CIA.
Książki tej nie da się jednoznacznie przyporządkować do jednego gatunku literackiego. Łucja Fice z niesłychaną gracją i lekkością przechodzi z jednej formy do kolejnej: z powieści, przez esej i poezję, skończywszy na rozważaniach natury filozoficznej i naukowej.
Autorka odnosi się do swoich przeżyć, przemyśleń i dzieli się z czytelnikiem nietuzinkową intuicją, starając się wyjaśnić pewne zjawiska, z pozoru niewyjaśnialne. Poszukuje sensów, odkrywa własną duszę, dzieli się z innymi swoją wrażliwością i głębią postrzegania.
Każda karta „Drugiej strony grzechu” to jak podróż w nieznane bez przewodnika. Należy się w nią zagłębić, by zastanowić się choć przez chwilę nad otaczającym nas światem i zrozumieć jego sens w momencie, kiedy utraci się tych, których się kocha najbardziej.
Od redakcji
Haft na styku światów
Być może grzechem jest prowadzić takie rozważania. To, co jest – objaśnia nam fizyka. To, dlaczego jest – metafizyka. A to, jak jest? W jaki sposób nasz wewnętrzny świat przyswaja, absorbuje świat zewnętrzny? Jak powstają nasze spostrzeżenia, nasze refleksje? Co dzieje się w nas, kiedy patrzymy? Co dzieje się w nas, kiedy zamykamy oczy? To wszystko objaśnia nam – a przynajmniej próbuje – ta powieść. Zdarzenia dzielą się na codzienne, niecodzienne i te, które się nie zdarzyły. Pomiędzy fizyką a metafizyką rozciąga się bezkres, który próbuje wypełnić ta powieść. Bezkres emocji, empatii, gestów dokonanych i niedokonanych, zdarzeń które miały miejsce, miały mieć miejsce – były oczekiwane, nigdy nie miały miejsca, a mogły – tak sugeruje bohaterce po latach jej refleksja.
Dwoje dojrzałych ludzi, kobieta i mężczyzna, oboje z bagażem pamięci o wspólnym życiu. Mężczyzna wychodzi do pracy, kobieta patrzy w lustro. Kobieta wyjeżdża do pracy, mężczyzna umiera. Kobieta wraca i parzy kawę tak, jak ją uczył zmarły mąż.
Haft na styku światów – swoiście pojęty monolog wewnętrzny, gdzie opowieść o życiu dwojga ludzi oplata koronka zamyślenia o nim, a który prowadzi kobieta. Ze strony na stronę coraz rozleglejsza koronka, bo buddyzm sąsiaduje tam z mechaniką kwantową, a krążące w umyśle potencjały, z których potem wywodzą się nasze myśli – z magią najbardziej osobistych wspomnień. „Jesteśmy wszyscy jak cząsteczki patrzące na siebie. Oby patrzeć z sercem”. Ostatnie zdania tej opowieści są jej najlepszą syntezą – o tym właśnie ona jest.
Alski
Patroni: Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie, Związek Literatów Polskich Oddział w Zielonej Górze
Niniejsza powieść nie jest literaturą kobiecą – jakby się mogło z pozoru wydawać. Jest raczej obrazem destrukcji charakterów młodych ludzi, którzy wychowani w systemie PRL-u, pozbawieni wiary w ideały, przyjmują postawę cwaniacką, odrzucając wszelkie zasady etyczne. Ich cynizm jest rezultatem najgorszych doświadczeń, których doznali na progu dorosłego życia. Uważam, że jest to przestroga aktualna również dziś.
Od autorki: odkąd sięgam pamięcią, literatura była moją pasją. Brałam udział w różnych konkursach literackich – często z powodzeniem: III nagroda za powieść Wędrowne ptaki, wydana w 1989 r., II nagroda za Oazę w Międzyuczelnianym Ogólnopolskim Konkursie na utwór literacki. Drukowałam też drobne opowiadania w gazetach, które ukazały się w zbiorach: Czarne i złote oraz Kocie szlaki.
Do uporządkowanego życia Andrzeja Biernatowskiego wkradają się cienie przeszłości i burzą cały dotychczasowy spokój. Lekarz internista, od niedawna mieszkający w Lublinie, nieoczekiwanie na ulicy spotyka Natalię swoją dawną podwładną z ośrodka zdrowia w Międzuszewie. Relacja, która była między nimi, zamienia się w romans. W tym samym czasie Krzysztof Wieczorek były sekretarz gminy tej samej podlubelskiej miejscowości rozpoczyna pracę w Wydziale Zdrowia urzędu marszałkowskiego i spotyka Biernatowskiego na korytarzu kontrolowanej kliniki. Na domiar złego, pewnej nocy do Andrzeja odzywa się jego była partnerka z prośbą o pomoc. Jak główny bohater poradzi sobie z tymi zawiłościami losu? W jaki sposób postanowi przywrócić dawny ład do swojego małego, pedantycznego świata?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?