A miało cię nie być albo 100 lat wrocławsko-wołyńskiego love story czyli moja prawdziwa w 99% rodzinna historia szpiega-dyrygenta, trenera Gwardii Wrocław, mnóstwa fajnych babeczek, kilku Andrzejów i jedynego Jędrka. Przyszywana Ciocia, Anna Rożnowska, była pierwszym czytelnikiem fragmentów mojej książki. Przypadek sprawił, że kuzynka Cioci Ani, p. Krystyna Rożnowska, dziennikarka i znana pisarka, zapoznała się z moimi notatkami. Poświęciła temu całą noc i przeczytała je z zapartym tchem, dzieląc się taką refleksją: Rzecz jest niezwykle interesująca i warta opowiedzenia. Ciekawe historyjki, bardzo ładny język i wzruszające, ciepłe wspomnienia o rodzinie. Anegdoty rodzinne napisane z taktem i pazurem. Autorka idealizuje dom i rodzinę, ale ma do tego prawo. Maluje obrazami, opowieściami i fotografiami. Pozwala ocenić czytelnikowi to, o czym pisze. Ma to wielką wartość. Świetna część historyczna, w której została pokazana historia dwóch rodzin ze wschodu i zachodu w dowcipny, dojrzały, a zarazem zwięzły sposób. Całość pokazana z wielką miłością. Tekst charakteryzują plastyczne sformułowania. Pisząca ma talent. Małgorzata Tokarz, z domu Stachelska urodzona 18 czerwca 1957 r., oczywiście we Wrocławiu, pedagog z 30-letnim stażem. Mama dwójki wspaniałych dzieci: Kuby i Urszulki. Babcia 15-letniego Kacpra, 12-letniej Nikoli, 4-letniej Zuzi i 5-miesięcznej Mai. Strażniczka i kronikarka dziejów swojej rodziny.
Dzisiejszy czytelnik Apokalipsy nie dostrzega dramatyzmu dziejów, jakie miały miejsce już od samego początku historii Kościoła. Wydarzenia związane ze złamaniem pieczęci, listy do siedmiu kościołów oraz poselstwo siedmiu trąb poświęcone są dramatycznej walce o przetrwanie Kościoła na świecie. Zwycięstwo jest trudne i łączy się z cierpieniem oraz wymaga czujności, ale wytrwałość i ustawiczne odnowienie zapewnia wiernym zbawienie i koronę zwycięstwa. Święty Paweł ostrzegał, że odstępstwo poprzedzi Dzień Pański (2Tes 2,3). Nie chodzi jednak wyłącznie o odstępstwo podobne do apostazji i zaparcia się wiary w Jezusa, ale przede wszystkim o zanik relacji z Nim w wyniku fałszowania prawdziwego obrazu Boga. Wszystkie oglądane przez św. Jana wizje ukazują Boga jako nieskończenie sprawiedliwego sędziego, bezwzględnego dla grzechu,a jednocześnie nieskończenie miłosiernego Ojca, który do szaleństwa kocha swój lud i wciąż daje mu kolejną szansę.W tym trudnym czasie ciężkich doświadczeń, zrozpaczone dziecko Boże, widząc nasilające się zło, może czuć się pozbawione nadziei, bo nie jest w stanie sprzeciwić się mu i wytrwać w ogromie zagrożeń. Możesz czuć się pozostawiony sam sobie i zniechęcony wobec szerzącej się nieprawości. Jednak Bóg jasno pokazuje, że nie jesteś sam, że po twojej stronie jest skompletowane potężne wojsko niepodlegające władzy szatana i gotowe zadać mu ostateczny miażdżący cios. Ty możesz się ostać!Do rąk czytelnika oddajemy drugi z czterech tomów opracowania.
Modlitwa jest pierwszym i podstawowym warunkiem współpracy z łaską Bożą. Trzeba się modlić o łaskę Bożą – i trzeba się modlić, aby współpracować z łaską Bożą. To jest prawdziwy rytm życia wewnętrznego chrześcijanina. Do każdego z nas Pan mówi jak do apostoła: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”
(2 Kor 12, 9). św. Jan Paweł ii (Watykan, 4 viii 1982)
Moje imię, które dostałem od Boga, jest jak data, która jest ściśle związana z Matką. Jestem najmniejszy, dlatego też moje imię będzie pisane małą literą lub cyframi jak data. Ja nie buduję, lecz remontuję. Kim jestem? Będę dla was tym, za kogo mnie uznacie. Dla jednych szaleńcem, dla drugich może opętanym, dla innych drogowskazem, a wszystko wedle waszej wiary, tak jak uznacie. Szatan zaś nazywa mnie psem, mówiąc: „Jesteś psem tego wisielca” – a wisielcem nazywa Chrystusa. Ja jestem tylko sługą Bożym, zrodzonym z Kościoła świętego i dla Kościoła świętego. Moim Panem i nauczycielem jest Jezus Chrystus, Jezus Nazarejczyk, Syn Ojca Przedwiecznego, Bóg Żywy, z Dziewicy Maryi zrodzony. Jestem Jego świadectwem, ale świadczę również o diable, bowiem diabła też poznałem, wcześniej niż Pana. Jestem prostym człowiekiem ze swymi słabościami, tym, co był w niewoli diabelskiej i co od Boga otrzymał wiele łask, na które człowiek w żaden sposób nie może sobie zasłużyć […].
fragment książki
Ryszard Betyn: w sierpniu 1980 r. brał czynny udział w strajku i tworzeniu struktur NSZZ „Solidarność”. Po 13 grudnia 1981 r. uczestniczył w organizowaniu ruchu sprzeciwu wobec wprowadzenia stanu wojennego. W styczniu 1982 r. zwerbowany przez konfidenta do organizacji pod nazwą Bydgoski Ogólnopolski Komitet Oporu. W lutym i marcu 1982 r. dwukrotnie aresztowany, oskarżony o działalność w zorganizowanej grupie oporu na ternie firmy FAMOR.
Po zakończeniu stanu wojennego działał w NSZZ „S” do czasu jego legalizacji, przez dwie kadencje pełnił funkcję wiceprzewodniczącego komisji zakładowej. Dwukrotnie wybrany delegatem na zjazd delegatów okręgu bydgoskiego. W roku 2010 r. opuścił szeregi związku na znak protestu przeciw brakowi zdecydowanych działań „Solidarności” w obronie Lecha Wałęsy.
The most miserable peopleare immersed in their past."Więźniowie przeszłości" to pasjonująca historia miłości przeciwstawionej czarnej magii, historia konfliktów wewnętrznych i międzyludzkich, zmagań, które wywierają nieodwracalny wpływ na charakterologiczną i duchową kondycję człowieka. To opowieść o dorastaniu w nieświadomości swoich uczuć, potrzeb i talentów, o życiu determinowanym przeszłością.Aleksandra Barchwic zanurza czytelnika w świat magii, Hogwartu i czarodziejów, aby opowiedzieć intymne dzieje miłosne okrutnego i majestatycznego lorda Voldemorta, rzucić nowe światło na jego motywacje, rozterki i nadać antagoniście Harrego Pottera nową głębię. Dla wszystkich fanów serii J.K. Rowling powieść ta z pewnością będzie fascynującą lekturą i sentymentalnym powrotem do magicznego świata. Dla tych, którzy nie mieli okazji zapoznać się ze słynnym cyklem literatury fantastycznej - przyczynkiem do rozmiłowania się w niej.
Oddajemy w ręce czytelnika opowieść toczącą się w Mrocznej, niewielkiej miejscowości niedaleko Bydgoszczy. Życie jej mieszkańców płynie spokojnie, trybem utrwalonym tradycją. To tam Hanka Dudałówna zakochuje się w swoim koledze ze szkoły podstawowej; on, chcąc przyjąć święcenia kapłańskie, odwzajemnia jej uczucie jedynie w formie duchowej. Jednocześnie o jej uczucia stara się Krzysztof – syn dziennikarza i nauczycielki. Dziewczyna rozdarta jest tą podzieloną miłością do dwóch mężczyzn.
Zygmunt Pinkowski wprowadza czytelnika w realia dawno minionej epoki. Rysuje świat, w którym religia i władza państwowa nie mogą neutralnie istnieć obok siebie; a ciągły spór światopoglądu „naukowego” z religijnością wyklucza dialog lub porozumienie. Podzielona miłość to portret uczuć, które ignorują sytuację i jednocześnie okazują się ciężkim brzemieniem dla ich nosicielki.
Książka napisana jest w formie wspomnień. To krótka historia widziana z trzech perspektyw: rozsądku, namiętności i miłości. Zakończenie również przedstawione jest w trzech odsłonach. Dzięki temu czytelnik sam zdecyduje, jaki jego zdaniem będzie najlepszy finał tej historii. Opowiadanie ma na celu przybliżyć czytelnikowi siłę ludzkich emocji oraz magię słów, zarówno tych wypowiedzianych, jak i przelanych na papier.
Iwona Pinno jest historykiem sztuki, autorką tekstów piosenek i kompozytorką, absolwentką Państwowej Szkoły Muzycznej w Jarosławiu, emigracyjną poetką, krytykiem sztuki i publicystką prasy polonijnej w Niemczech i Anglii. W roku 2004 debiutowała tomikiem „Myślą po śladach”, nagrodzonym za walory artystyczne na XIV Międzynarodowej Jesieni Literackiej Pogórza. W roku 2008 wydała tomik poezji „Zbieracze złota”. Jej wiersze zamieszczone są w kilku almanachach literackich oraz edycjach zbiorowych m.in. w Artex Publishing St. Petersburg (Floryda, USA), „Polska poetów”, „Z kropidłem do gminy”.
Iwona Pinno w swojej drugiej książce poetyckiej „Zbieracze złota” (a więc jest przed trzecią – tą najważniejszą) w wierszu tytułowym napisała: „w gmatwaninie różnych propozycji/znaleźć
tę jedyną, godną wysiłku”. Mogę wierzyć, że miała na myśli poezję… To poezja przez swoje poznanie kształci charakter, budząc
uczucie, narzuca też pewien kodeks postępowania… Poetka (wierzę w to głęboko) w trzeciej książce poetyckiej dopełni swoją samowiedzę pisarską. Nie musi przecież pisać według dotychczas
ustalonej recepty. Może pisać wyłącznie dla zbawienia duszy… Na przykład w pierwszym wierszu dostrzegamy wrażliwość poetki na świat przyrody – patrzy z baczną uwagą naturalisty – dostrzegając ptaki, drzewa oraz źdźbła trawy. Czyli wcielenie wiecznego piękna: gdzie obrazy przyrody to jakby program w bogatych pokładach cierpliwości...
Andrzej Gnarowski (Gazeta Kulturalna, nr 3, marzec 2009)
Senfil to rozumny kot w butach i nieco podartym stroju. Wraz z małżonką Filoną i dziećmi mieszka we Wrocławiu. Nie jest to oczywiście współczesny Wrocław. Z dawnego miasta ocalała jedynie nazwa. Nie istnieją już dawne państwa, a na Ziemi pozostała jedynie garstka miast. Senfil jest nałogowcem, ale to nie wyczerpuje zawartości tej fabuły - w opowieści pojawiają się Trurl i Klapaucjusz, sztuczna inteligencja, automaty i strażnicy dawnego parku rozrywki. Jest tu także urządzenie obronne, które w wyniku błędu oprogramowania albo efektu jakiejś dawnej szalonej decyzji zostało wycelowane w Ziemię. No, i spala jej powierzchnię na popiół. Robert Zamorski: zawodowo zajmuje się księgowością i marudzeniem, a dla pieniędzy pracuje w Niemczech. Jego hobby jest pisarstwo, którym zajmuje się od wielu lat. Jak dotąd wydał Senfiliadę, będącą opowieścią o postapokaliptycznym kocie, oraz Requiem dla maga, czyli historię o czarodzieju znajdującym się nad przepaścią obłędu i alkoholizmu. Czasopismo Nowa Fantastyka wyróżniło w jubileuszowym konkursie jego opowiadanie Chłopiec z zapałkami, opublikowane w lipcowym numerze 2013 roku.
Żalu nie trzeba lekceważyć,
niczym ubarwiać, zastępować,
mścić, oddawać
komukolwiek, udawać,
że go nie ma. Żal trzeba
PRZEŻYĆ! I MINIE. To są rzeczy przemijające,
ludzkie. Dusza sama dopomina się o oczyszczenie
z żalu, win […].
Najgorsze, co można dać dzieciom, to strach
przed światem. Niech miłość, opatrzność prowadzą
dorosłych, by uwierzyli w dzieci […].
Oby żadne dziecko nie znało tego, co rodzi się
z lęku rodziców. Po co są wiara, nadzieja, miłość?
Obowiązkiem rodzica jest wspierać, kochać,
rozumieć, pokazywać świat, pozwolić szukać,
być przyjacielem, pozwolić wyjść z gniazda.
Wychować dla innych.
Fragmenty książki
W okresie średniowiecza wykształciły się ideały kultury rycerskiej, która obejmowała wytyczne dotyczące nie tylko postępowania w walce, ale także związane z etyką życia codziennego. Aż do wieku XVII był to swoisty kodeks, wedle którego żyło rycerstwo polskie. Dopiero niechęć szlachty do pełnienia służby żołnierskiej spowodowała, że kodeks ów przestał pełnić swoją normatywną rolę. Nie został jednak zapomniany, a ideały kultury rycerskiej stały się punktem odniesienia dla reformatorów, którzy naprawę Rzeczypospolitej wiązali z wychowaniem młodzieży szlacheckiej.
Obecność w dyskursie publicznym wartości i ideałów, którymi kierowało się rycerstwo w XVII wieku, sprawi, iż wiele poruszonych przez autora kwestii okaże się zaskakująco aktualnych. Wystarczy sięgnąć do kodeksu rycerskiego, do spuścizny żołnierzy I RP, dla których honor, szacunek i szlachetność były życiowym credo.
Jak to robiono kiedyś? Odpowiedź znajduje się na kartach niniejszego opracowania.
Nieokreślona przyszłość. Po Wielkiej Globalnej Rewolucji światem rządzi jeden, wielki, wszechpotężny, bezwzględny i totalitarny Koncern X. Ludzie dzielą się na zniewolonych, którzy pracują w Koncernie X, oraz na bezrobotnych: wolnych, ale wegetujących, bo sprzeciwili się monopolowi Koncernu. Teraz żyją w biedzie i upokorzeniu, jednak są dzięki temu wolni - lub przynajmniej tak im się wydaje. Bohaterowie powieści próbują zmienić zastany porządek tak, by przywrócić demokrację i wolną konkurencję. Ważniejsza jest dla nich wolność od socjalnego bezpieczeństwa. Odrzuceni, bo tak siebie nazywają, walczą o siebie i swoją przyszłość. Czy to im się uda? Czy w ogóle mają szansę cokolwiek zmienić? Czy zakazane ludzkie uczucia mogą pokonać odhumanizowaną i absurdalnie zbiurokratyzowaną machinę gospodarczą? Oskar Łukarski, początkujący prozaik. Publikował m.in. w "Śmiertelnie Absurdalnym Zebraniu 2007/2008", Magazynie Materiałów Literackich "Cegła", kwartalniku literackim "Korespondencja z ojcem" oraz na portalach literackich. W 2012 r. zajął III miejsce w XX konkursie literackim im. Marka Hłaski. Jego debiutancka powieść pt. "Koncern X" w 2011 r. była nominowana do nagrody "Literacki Debiut Roku". Urodził się i mieszka w Poznaniu.
Alejandro Radawski jest urodzonym poetą […], który porusza widza mrocznymi opowieściami, szalonymi i intensywnymi.
Stałość, wrażliwość, krytyczne spojrzenie. Trzy zmienne, które ten dramaturg utrzymuje przez lata […], które plasują go wśród najbardziej atrakcyjnych artystów na polu teatralnym.
Carlos Pacheco, recenzja krytyczna zamieszona na łamach „La Nación”
Z jego wypowiedzi […] wyczuwa się osobę otwartą, szczerą i zaangażowaną w problemy wynikające z nieustannie rozszerzającej się na świecie fali przemocy i niesprawiedliwości. Nie jest jednak autorem politycznym. Jego dramaty koncentrują się na pojedynczym człowieku uwikłanym w podstępne pułapki codzienności. Jakby ów świat wewnętrzny człowieka okazał się jedynie sparaliżowanym odbiciem zewnętrznej, niewidzialnej siły.
Jarosław Bielski, reżyser
Alejandro Radawski jest człowiekiem teatru XXI wieku.
To, co jest najbardziej zauważalne w zebranych sztukach, jest również ważnym składnikiem literatury: to ambiwalentność. Autor wydaje się prowadzić nas w jedno miejsce, lecz doprowadza w zupełnie inne. Ta dwuznaczność nie powinna jednak być traktowana jako dezorientacja; użyte rozwiązania – zamiast konfundować – zachwycają nas.
Roberto Perinelli, dramatopisarz i badacz teatru
Alejandro Radawski (ur. 1983) – polski dramaturg i reżyser teatralny. Mieszka w Krakowie, pracuje w Polsce, Finlandii, Włoszech i Argentynie. Ukończył studia magisterskie na Wydziale Dramatycznym Universidad Nacional de Artes w Buenos Aires w Argentynie oraz studia magisterskie uzupełniające z pisarstwa kreatywnego na Universidad Internacional de Valencia w Hiszpanii.
Nagrodzony stypendiami Stowarzyszenia Kultur Nuoren Voiman Liitto (2018) na pobyt w Villa Sarkia w Sysmä w Finlandii; Narodowego Funduszu Sztuki w Argentynie (2016); Funduszu Wyszehradzkiego (2015) dla polskich pisarzy na pobyt w Willi Decjusza w Krakowie i Hiszpańskiej Akademii Królewskiej (2013) na pobyt w Rzymie.
Spośród jego ostatnich prac teatralnych należy wymienić następujące: Dom Bernardy A. (2018) – reżyseria, wersja i scenografia Domu Bernardy Alby Francisca Garcii Lorki (Narodowy Stary Teatr Kraków); Smuga cienia Josepha Conrada (2017) – reżyseria i adaptacja; Los ineludibles escombros de Szymborska (2017) – koncert z wykorzystaniem wierszy Wisławy Szymborskiej – reżyseria muzyczna i kompozycja; Ferdydurke Witolda Gombrowicza (2017) – reżyseria i adaptacja; Pierwszy raz Michała Walczaka (2017) – reżyseria i adaptacja; La clase viva (2017) – instalacja performatywna o Tadeuszu Kantorze – reżyseria i adaptacja; Scarlett (Mecanismo de amor) (2013), wersja Monizy Clavier Sławomira Mrożka, sztuka performatywna dla dorosłych z lalkami – reżyseria, adaptacja i lalkarz.
Opublikował cztery książki zawierające jego osiem sztuk teatralnych w języku hiszpańskim (Ediciones Corregidor w Buenos Aires). Napisał także scenariusze do dwóch filmów długometrażowych: Gritos en la noche (premiera 2009) oraz Bares Baires (premiera 2016).
Oddajemy do rąk czytelników dwunasty tom wierszy Bogdana Loebla. Znajdują się w nim tematy poruszane już wcześniej, ale siłą rzeczy wciskają się także tropy związane z wiekiem i rzemieślniczą koniecznością – bratnią wobec twórczości poetyckiej – ciągłego odtwarzania się, mozołu bycia. Ta rekonstrukcja wtłacza się w szczeliny nie tylko ciała, ale też pamięci, rzeczywistości – słowem: życia. A że mamy tu do czynienia z tomikiem dwujęzycznym (doskonały przekład na język angielski towarzyszy utworom w wersji polskiej), zakres objęty wzrokiem poety jest jeszcze szerszy.
Wcześniejsze tomiki Bogdana Loebla:
Pozapromienne (Ossolineum, 1963)
Uspokojenie (Czytelnik, 1968)
Kwiat odwrócony (Wydawnictwo Literackie, 1979)
Kwiaty rzeźne (Wydawnictwo Literackie, 1983)
Zaciśnięta pięść róży (Wydawnictwo Literackie, 1987)
Frankenstein nasz współczesny (Dom Wydawniczy Jota, 1991)
Polak nieprawdziwy (Yes, 2000)
Dbaj o miłość (Wydawnictwo Nowy Świat, 2007)
Ulica zachodzącego słońca (Wydawnictwo Nowy Świat, 2007)
Rozmowy z mistrzem (Podkarpacki Instytut Książki, 2009)
Czernienie bieli (Wydawnictwo Adam Marszałek, 2016)
Po pierwsze - to poezja dla dzieci w wieku 30+. Po drugie - to dobry zwiastun, bo te dzieci wprawdzie potrzebują kolorowych ilustracji i niedługich tekstów, ale poezję jednak czytają. Zwłaszcza taką, którą - jak ten tom - pozwala się zredagować czytelnikowi po swojemu. Jesteś dorosły. Wszystko wiesz. Wiele przeżyłeś. Bierz tę książkę i baw się.
Przez wiele długich lat nieodłączną częścią mojego stroju liturgicznego był paliusz arcybiskupi. Wieloletnie studia nad szeroko pojętą nauką chrześcijaństwa zawartą w jego różnych odgałęzieniach zarówno rzymskokatolickich, jak i protestanckich zaprowadziły mnie do pism, których treść w nieco zmienionej formie była mi znana i przeze mnie nauczana. Mogę powiedzieć, że odkrycie ich pochodzenia wprawiło mnie w zdziwienie: były to pisma Zaratustry, które zostały wszczepione w nauki chrześcijańskie. Poruszają one wiele ważnych kwestii dotyczących życia społecznego, religijnego, rodzinnego, politycznego oraz podejmują tematy z zakresu filozofii czy rozwoju osobistego. Filozofia Zaratustry wydaje się idealna dla współczesnej cywilizacji z jej niepokojami społecznymi, kryzysami gospodarczymi i przewrotami religijnymi. Zaratustra i jego nauka mogą stać się ponownie czynnikiem dającym nadzieję naszemu społeczeństwu, podobnie jak to było w odległych historycznie czasach, znanych jako Złoty wiek. Przesłanie Zaratustry jest zawsze świeże i zawsze obecne, a płynąca z niego nauka jest drogą samoodnowy, ponadczasowym przewodnikiem dla ludzkości. Ratu Arkaim uznane zostało przez archeologów rosyjskich za kolebkę cywilizacji Słowian oraz miejsce, w którym spisane zostały święte teksty Awesty. Miasto miast, etymologicznie wywodzące się od między niebem a ziemią, wedle licznych świadectw posiadające moc uzdrawiania. Arkaim to wreszcie miejsce narodzin i działalności Zaratustry stąd udał się w odległe regiony, by przekazać ludziom przesłanie otrzymane od Ahura Mazdy. Przyjaciele Arkaim stawiają sobie za cel rozpowszechniać wiedzę o nim i jego historii. Przyjaciele Arkaim
Dla kochającego serca obiekt miłości zawsze jest wpierw człowiekiem, a dopiero potem artystą, inżynierem lub urzędnikiem. Zwłaszcza wtedy, gdy uwodziciel obiecuje szansę na miłość i jednocześnie zasłania prawdę o sobie. I choć po pewnym czasie na tej masce pojawiają się szczeliny, przez które niepokojąco zaczyna wyzierać człowiek inny od skrupulatnie tkanego obrazu, to akceptacja prawdy może być bardzo trudna. Zwłaszcza dla kobiety, która ten obraz pokochała. Miłość niepokojąco często osłabia jej dawcę i każe wierzyć w wątpliwe zapewnienia i wielokrotnie łamane obietnice; z roli ofiary tym trudniej jest się uwolnić, że obdarowany miłością to ksiądz, którego kapłaństwo wzrasta na prawdzie, uczciwości i rachunku sumienia.
Tomik Przez pryzmat samotności nie tyle próbuje odpowiedzieć – bo poezja Agnieszki Świderskiej nie służy do udzielania odpowiedzi – co raczej objąć kształt tego, co nazywamy ludzkimi uczuciami. W duecie, ale pojedynczo, razem, ale osobno, radośnie, ale z melancholią w pamięci i w nieustannej zapowiedzi. Pytaniem nadrzędnym zbioru jest dociekanie tego, czy – choć człowiecza asymetria wyklucza możliwość przysłowiowej drugiej połowy - pisane nam jest wieczne pozostanie sumą swoich samotności...
Epitafium dla umierającego miasta to powieść o współczesnych tułaczach. Migrantach, którymi wszyscy kiedyś byliśmy i prędzej czy później będziemy. To opowieść o czasach przełomu, bo wszystko ma swój początek i koniec.W pewnym śląskim mieście kończy się węgiel, a wraz z nim odchodzą w przeszłość styl życia oraz pejzaże utrwalone od wielu pokoleń. Nie wszyscy potrafią sobie z tym poradzić. Smutek miesza się z rozgoryczeniem, gdy znane i oswojone krajobrazy zmieniają się w nowe, obce. Dawne miasto umiera, a nowe odradza się w innej, obcej postaci. Ci, którzy nie potrafią przystosować się do zmian, muszą odejść lub jak dinozaury wymrzeć. W odchodzącym w zapomnienie mieście dwóch bohaterów musi zadecydować o swoim przyszłym losie. Zdecydować czy żyć, czy pozostać wśród zjaw.
Autorka dokumentuje relacje świadków dwukrotnej wizyty Lecha Wałęsy w Gorzowie Wielkopolskim w roku 1990 i 2000 oraz opisuje zdarzenia, w których uczestniczyła, podążając śladami laureata pokojowej nagrody Nobla. W tym czasie, oprócz oporników, pojawiły się też znaczki z Wałęsą. Robiliśmy je z plastiku, który ściągaliśmy gdzieś z windy. Kroiliśmy tę pleksę i szlifowaliśmy pilniczkiem. Wtapialiśmy w nią szpilki i przyklejaliśmy zdjęcie Wałęsy. () Zrobiliśmy metodą stykową takie malutkie podobizny Wałęsy na papierze fotograficznym, potem pocięliśmy papier i te fotografie przyklejaliśmy na pleksę. Marek Rusakiewicz Dziękuję Bogu za to, że nie oszalałam, że coś mi się nie stało. Przecież jestem człowiekiem z nizin, a dostąpiłam tylu zaszczytów, przyjmował mnie Ojciec Święty, byłam u prezydentów państw i królowych, a pozostałam sobą. Trzeba zawsze pamiętać, że jest się człowiekiem. Ja chcę pozostać zawsze sobą, rozmawiać ze wszystkimi ludźmi, którzy tego chcą. Danuta Wałęsa - w rozmowie z autorką podczas uroczystości imieninowych w 2007 r.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?