Pierwsze dni powstania warszawskiego i dwie kryminalne historie, młody żołnierz Wehrmachtu i AK-owiec inwalida, którzy nie mają nic do stracenia...Warszawa, lato 1944 roku, na ulicach okupowanego miasta czuje się napięcie. Do Wisły zbliżają się wojska sowieckie, hitlerowscy żołnierze z obawą patrzą na wschód. Dwaj nieznający się bohaterowie, Polak i Niemiec, ostatniego dnia lipca rozpoczynają prywatne śledztwa. Starszy strzelec Klaus Enkel usiłuje rozwiązać zagadkę samobójstwa swojego przyjaciela, a adwokat Antoni Chlebowski, członek Armii Krajowej, wyjaśnia okoliczności śmierci radiotelegrafistki. Obaj bohaterowie w swoich przełożonych mają raczej wrogów niż sprzymierzeńców i bardzo wiele ryzykują, a tymczasem w Warszawie wybucha powstanie. Najnowszy kryminał Bartłomieja Rychtera to dynamiczna opowieść z walczącym miastem w tle. Ostatni dzień lipca łączy w sobie solidną dawkę historii, intrygującą fabułę, realizm psychologiczny i zaskakujący finał.
10 podpowiedzi dla aktywnej kobiety
Jak sprawić, by praca zawodowa była dla kobiet sferą samorealizacji i źródłem zadowolenia z własnego życia? Zastanawiają się nad tym Henryka Bochniarz - jedna z najwybitniejszych postaci w polskim biznesie, i Jacek Santorski - znany psychoterapeuta i autor książek z dziedziny psychologii. Ich wspólnie napisany poradnik, przeznaczony dla pań na każdym etapie kariery, to połączenie codziennej praktyki i doświadczenia z wszechstronną wiedzą psychologiczną na temat interakcji i emocji. Autorzy proponują 10 prostych zasad pomagających wykształcić podstawowe umiejętności gwarantujące nie tylko przetrwanie w biznesowej dżungli, lecz także życie w zgodzie z samą sobą, harmonijne relacje z innymi kobietami, stały rozwój i głęboką satysfakcję z pracy. To książka o kobietach i dla kobiet bo to im najtrudniej jest pogodzić sferę prywatną z zawodową, bardzo długo zarezerwowaną dla mężczyzn. One także w najbliższej przyszłości będą decydować o charakterze tej ostatniej.
,,27 to liczba niezwykła, magnes ciemności, który nadprzyrodzoną siłą przyciąga utalentowanych artystów ku czarnemu otworowi śmierci"". Tak przynajmniej wydaje się dobiegającej tego wieku Angie, której jedynym pomysłem na życie jest stworzyć epokowe dzieło i umrzeć. Jak Kurt Cobain, Jimi Hendrix, Janis Joplin itd., itd.Angie dokładnie wie, czego nie chce napisać, ale nie wie, co napisać chce. W poszukiwaniu inspiracji wyrusza na daleką fińską północ, gdzie osiedla się obok rodziny, która opuściła miasto, żeby wychować trójkę dzieci w zgodzie z naturą. Oprócz głównej bohaterki i żyjącej ekologicznie rodziny usłyszymy Pana Prosiaczka, tajemniczą Kasandrę i samochód, który rejestruje wszystkie dialogi. Wielość perspektyw składa się na gatunkowy kolaż - trochę tu komedii i farsy, trochę tragedii. Ironia i dystans łagodzą niepokój bohaterów, ich obsesje Salmela obraca w satyrę, a czułość miesza z ciętym dowcipem.
Irina Filatowa, wybitny naukowiec z instytutu badawczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zostaje znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Z początku sprawa wydaje się prosta - nieszczęśliwy wypadek, spowodowany awarią elektryczności. Śledztwo ujawnia jednak, że było to okrutne i drobiazgowo zaplanowane morderstwo. Analityk milicyjny, major Anastazja Kamieńska, podczas żmudnego dochodzenia ustala tożsamość sprawcy. Ten jednak dysponuje niepodważalnym alibi. Nastia, za zgodą zwierzchników, zmienia swój wygląd, mieszkanie, a nawet osobowość, by dotrzeć do podejrzanego. Naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo - jej tropem podąża zawodowy zabójca... ""Kolacja z zabójcą"" to kolejna na polskim rynku, znakomita powieść ""rosyjskiej Agathy Christie"", z intrygującą fabułą i sugestywnym obrazem kryminalnej Moskwy. Czas nagrania: 8 godz. 42 min. Czyta Roch Siemianowski
Sklep ze starzyzną prowadzony przez pana Nakano i jego siostrę, panią Masayo, to miejsce w równym stopniu nieprzystające do szaleńczo pędzącej rzeczywistości co jego ekscentryczni właściciele. Pan Nakano, pani Masayo, zatrudniona do pomocy Hitomi i jej permanentnie niedoszły chłopak Takeo są jak rodzina i tak jak w rodzinie czasem z rozbrajającą czułością dbają o siebie nawzajem, a czasem nieumyślnie się ranią... Integralną częścią tego świata są stali i przypadkowi klienci sklepu, którzy jakby od niechcenia opowiadają swoje historie, związane zazwyczaj z kupowanymi przedmiotami. Kawakami z właściwą sobie ironią portretuje świat ukrytych uczuć i niespełnionych pragnień, a jej oszczędny styl podnosi codzienne sprawy do rangi wyrafinowanej poezji.
Dwudziestokilkuletnia Beatrycze porzuca swoje nieudane małżeństwo i powraca do rodzinnego domu. Ojciec dziewczyny musi jednak wyjechać do Indii w interesach, opiekę nad nią i nad jej młodszą, siedemnastoletnią siostrą Karoliną przekazuje więc swojemu bratu i jego małżonce. Beatrycze z Karoliną trafiają pod dach wujostwa, do zamkniętego świata, prawdziwej kuźni osobowości i charakterów. Posiadłość wuja Tomasza i ciotki Matyldy jest swego rodzaju szkołą perwersji. W szeregu orgii dziewczęta są poddawane rytuałowi przejścia, który ma uczynić z nich istoty wolne i silne duchowo. Tak też się dzieje. Ku swojemu zdumieniu Beatrycze zaczyna przejmować kontrolę nad sytuacją i teraz to ona z chęcią wciela się w rolę treserki. Ta niezwykle śmiała powieść, z całą pewnością adresowana do dorosłych czytelników, prócz dużej dozy rozwiązłości zawiera też autoportret samoświadomej młodej kobiety. Powieść poprzedza wstęp Patricka Hendena, który nazwał Beatrycze ,,najbardziej radykalną członkinią ruchu wyzwolenia kobiet"". Beatrycze to jedna z najlepszych, a zarazem najbardziej zmysłowych powieści erotycznych schyłku epoki wiktoriańskiej. Kobieta, z którą się witał, miała niewiele ponad trzydzieści lat. Doznałam niejasnego wrażenia, iż gdzieś ją wcześniej widziałam. Nosiła ozdobiony kwiatami jasny słomkowy kapelusz o szerokim rondzie. Na ręce wciągnęła sięgające do łokci rękawiczki z białej koźlej skórki. Czy należały do mnie? Swoje rękawiczki pozostawiłam nocą w morskiej toni. Skubały je ryby. Nowo przybyła dama była piękna i elegancka, w biało-błękitnej sukni o suto marszczonym kołnierzu. Na szyi błyszczały jej perły. Za damą kroczył służący, gustownie przyodziany w czarny surdut z welurowymi klapami. Mężczyzna ów sprawiał wrażenie służalca, a jednocześnie impertynenta. - Ona jest piękna - rzekłam do Karoliny. - Czy wiesz, kto to jest? - Co tu robicie? - zabrzmiał za nami ostry głos Janki. Jakby ktoś pocierał żelazem o żelazo. - Pytałam tylko - szepnęłam. Karolina drgnęła. Ściskałam jej wilgotną dłoń. - Znam ją. Nazywa się Katarzyna Hayton, jest aktorką. Pamiętam ją ze sceny ,,Adelphi"". - Pod spojrzeniem Janki jej oczy zaokrągliły się jak spodeczki. - Nie kazano wam trzymać się za ręce - oznajmiła Janka, po czym odwróciła się ku mnie i rzekła: - Chodź ze mną, Beatrycze. No, chodź. [...] Janka sprowadziła mnie do hallu. Ku mojemu zdziwieniu skierowałyśmy się do garderoby. Pachniało tam krochmalem i nicością. - Musisz się uczyć, obie musicie się uczyć, Beatrycze. Czyżbyś nie wiedziała? -zapytała Janka. Zamrugałam oczami. Nie wiedziałam, kim jestem. Może ojciec kłamał i wcale nie pojechał do Madrasu, ale przebywał w którymś z pokoi w towarzystwie kobiet. Pili wino na francuską modłę. Ich usta smakowały jak curry. Między udami pachniało piżmem. ,,Tak"", rzekłam do Janki, a raczej powiedział to tylko mój głos. Ręce trzymałam opuszczone po bokach. - Uklęknij przede mną, Beatrycze. (fragment)
Małżeństwo po raz pierwszy to manifest niezależności młodej Belli Hertz, dziewczyny cokolwiek niefrasobliwej, ale z pewnością szczerej i pełnej wdzięku. To także pierwsza część obszernej kroniki jej małżeńskich przygód. Warszawa, początek lat 20. Bella nie może się pogodzić z decyzją ojca, który sprzeciwia się jej małżeństwu z Olkiem. Moje życie należy do mnie, nikt nie ma prawa wyznaczać mi ścieżek - mówi i namawia czternastoletnią siostrę Ewę do ucieczki z domu. Dziewczyny trafiają do sławnego Nałęczowa. Pieniędzy wystarcza zaledwie na parę dni, więc zaradna Bella w zamian za codzienny obiad dla siebie i siostry udaje w pensjonacie ,,sławną lekarkę ze stolicy"". Tymczasem ojciec godzi się na małżeństwo, Olek odnajduje przyszłą żonę i wszyscy wracają do Warszawy. Teraz jednak zaczynają się prawdziwe problemy: noc poślubna jest dla niedoświadczonej Belli szokiem, a wspólne życie z Olkiem, do niedawna ukochanym, zapowiada się na koszmar...Wkrótce emocje opadają. Olek wyjeżdża do Wiednia, po jakimś czasie dołącza do niego Bella. I wszystko by się pewnie jakoś ułożyło, gdyby do gry - miłosnej, a jakże! - nie wkroczył pewien profesor...Teraz, jak sobie przypominam tę nieszczęsna noc, trochę chce mi się śmiać (...). Biłam się z nim po ciemku, to prawda. Oblałam go wodą, to prawda. Przeraził mnie, zawstydził, poranił. Rano go nienawidziła, jak nikogo. Byłam głęboko przeświadczona, że to się jeszcze nikomu na świecie nie przydarzyło. (...) W moim głupim mózgu kłębiło się od straszliwych przypuszczeń: ,,Wpadłam w ręce zboczeńca! On cierpi na ohydną, straszliwą chorobę - nawet tatusiowi nie będę mogła tego powiedzieć..Fragment. Izabela ,,Czajka"" Stachowicz (1893-1969) - polska pisarka. Pochodziła z szanowanej rodziny żydowskiej Szwarzów, była stryjeczną wnuczką zgierskiego myśliciela żydowskiego Izuchera Mosze Szwarca (Schwarza). Kronikarka życia bohemy artystycznej międzywojnia, przyjaciółka i muza artystów i pisarzy, m.in. Witkacego, Broniewskiego, Iwaszkiewicza. Studiowała w Warszawie, Berlinie i Paryżu. Debiutowała w 1937 roku reportażem Moja podróż: Szlakiem Południa, wydanym pod pseudonimem Iza Bell. W czasie wojny znalazła się w getcie warszawskim, z którego udało jej się uciec. Pod nazwiskiem Stefania Czajka wstąpiła do partyzantki ludowej. W 1946 roku jako Izabella Gelbard wydała tom poezji Pieśni żałobne Getta. Największy rozgłos zyskały jest powieści autobiograficzne, m.in. Ocalił mnie kowal (1956), Lecę w świat (1958), Małżeństwo po raz pierwszy (1962; W.A.B. 2012), Nigdy nie wyjdę za mąż (1966; W.A.B. 2012), Dubo... Dubon... Dubonnet (1970).
Po ukończeniu studiów Luke pełen zapału rozpoczął pracę jako weterynarz w niewielkim miasteczku w brytyjskim hrabstwie Dorset. Nie spodziewał się, że pierwsza operacja kociego oka nie będzie najtrudniejszym zadaniem, jakie go czeka. W swojej kilkunastoletniej praktyce spotkał się z rozwścieczoną kozą broniącą dostępu do zakochanego w niej osła, przyklejoną do palców lekarza myszą, świątynnym słoniem w Indiach oraz wyjątkowo agresywną wiewiórką. Luke Gamble opowiada nie tylko o zabawnych utarczkach ze zwierzętami i ich właścicielami, ale przede wszystkim o przeżyciach i wyzwaniach, które pomogły mu odnaleźć swoją własną drogę. Trudna walka z epidemią dziesiątkującą bydło zmusiła go do stawienia czoła wielu ludzkim dramatom, podróż na drugi koniec świata skłoniła go do założenia międzynarodowej organizacji pomagającej zwierzętom, a chęć zdobycia ślicznej dziewczyny - do przebiegnięcia jednego z najtrudniejszych maratonów. Książka nie jest przeznaczona wyłącznie dla miłośników zwierząt, ponieważ niesie uniwersalną opowieść o trudnych wyborach, przed jakimi staje człowiek podążający za swoją życiową pasją.
Głupota krąży po świecie od zawsze. Tyle wiedzą wszyscy. Gdzie jednak jej szukać? Autor Encyklopedii głupoty za cel życia postawił sobie wytropienie wszystkich jej przejawów. A puszcza ona do nas oko zewsząd – ukrywa się w bajkach dla dzieci, architekturze miast, ogrodów, bram triumfalnych i królewskich dworów. Można nawet stworzyć topograficzną mapę miejsc, gdzie uwidacznia się mniej lub bardziej przysłowiowa głupota. Encyklopedia van Boxsela okazuje się książką krzepiącą. Jej autor stawia tezę, że głupota jest niezbędna dla naszego rozwoju; że inteligencja, którą niektórzy ponad miarę się szczycą, nie jest bronią wymierzoną przeciw niej, ale jej... pochodną. Głupota to warunek konieczny zaistnienia mądrości, a nie wada, której można się pozbyć. Ostatecznie przecież nikt nie jest wystarczająco inteligentny, żeby zrozumieć swoją głupotę...
Warszawa, rok 1922. Młodziutka Bella Hertz po zaledwie dwóch latach małżeństwa postanawia rozstać się z mężem. Nie chcę spędzić u jego boku reszty życia, chce poznawać niezwykłych ludzi, podróżować i romansować. Na początek Berlin! Ukochany tatuś wyraża zgodę i wysyła Bellę wraz z jej siostrą Elą za granicę - pierwsza będzie studiować historię sztuki, druga zapisze się do pracowni malarskiej. W trakcie poważnej rozmowy z ojcem Bella składa deklarację - dość mężczyzn w jej życiu, już nigdy nie wyjdzie za mąż. Niebawem jednak śle z Berlina telegram, w którym zaprasza ojca do siebie, by poznał jej narzeczonego. Wybrankiem jest kolega ze studiów, Chińczyk imieniem Wu, według Belli ""malutki, żółciutki i wybornie zabawny"". Wszyscy do niej lgną, co drugi mężczyzna się w niej kocha - głośna i głodna życia Bella działa jak magnes. Spotyka na swej drodze sławy przedwojennej awangardy i pomaga wytyczać ""nowe drogi sztuki"". Opowieść toczy się od anegdoty do anegdoty, może nie każda jest prawdziwa, ale od żadnej nie wieje nudą. Nigdy nie wyjdę za mąż powstało wiele lat po wojnie, świat, który wspominała Izabela Czajka Stachowicz, dawno już nie istniał. Może dlatego jej książka przesycona jest taką intensywnością.
Warszawa, 12 kwietnia 2010 roku: w okolicach Dworca Wschodniego Jacek Kos rzuca się pod pociąg. W obliczu katastrofy smoleńskiej śmierć piłkarza z polskiej kadry przechodzi bez echa. Dziewięć dni później do Katowic niczym postać z zaświatów przybywa Józef Heinz i prosi syna, by pomógł mu wyjaśnić powody tego samobójstwa. Kierując się względami osobistymi, Rudolf Heinz postanawia przeprowadzić na urlopie drobne dochodzenie. Zagłębiając się w prywatne śledztwo, profiler stopniowo odkrywa powiązania z niewyjaśnionymi przed laty zabójstwami nastoletnich chłopców. Sprawie nadano wtedy kryptonim ZZZ. Nazwa nawiązywała do listu, który pozostawił wówczas nieuchwytny morderca. Tymczasem ze szpitala psychiatrycznego ucieka Inkwizytor, by wyrównać rachunki z Heinzem i resztą świata.
Procedura to opowieść o losach Victora Werkera, biochemika, który dokonał cudu - ożywił martwą materię. Zasłużona sława nie daje mu jednak satysfakcji, nie może również przywrócić spokoju wewnętrznego utraconego po śmierci córki i odejściu żony. Coraz bardziej zagubiony, wplątuje się w sensacyjną intrygę o nieoczekiwanym zakończeniu. Historia Werkera jest jednocześnie przypowieścią, za którą kryją się stawiane od wieków pytania o istotę i konsekwencje aktu tworzenia. Mulisch rozważa ten problem na wielu płaszczyznach, interesuje go zarówno odwieczne marzenie o stwarzaniu życia na podobieństwo Boga, jak i kreacja świata literackiego. Odwołuje się do biblijnej Księgi Rodzaju, mistyki żydowskiej, legendy o praskim Golemie i osiągnięć współczesnej genetyki. Wykazując się niezwykłą znajomością rzeczy, po mistrzowsku splata wszystkie te wątki. Jak napisano w uzasadnieniu przyznanej pisarzowi Libris-Preis, najwyżej cenionej holenderskiej nagrody literackiej, ?Procedura dowodzi, że klasyczna powieść, w której z pozoru nic się nie dzieje, lecz wszystko jest wzajemnie powiązane, potrafi być naprawdę wielką literaturą?. Dzieło wybitne, powieść nad powieściami. Frankfurter Allgemeine Zeitung
Ta proza, oparta na własnych doświadczeniach autora, pokazuje, że granica przekroczenia prawa jest bardzo cienka, a w pewnych okolicznościach człowiek pozostaje bez wyjścia. Narrator adwokat oszczędnym, suchym językiem zdaje relację z wydarzeń - takich jak zbiorowy gwałt, kradzież czy zabójstwo. Czasem dyskretnie je komentuje, a nawet zwierza się, mówiąc na przykład o swoich wyborach etycznych. I wówczas razem z nim pytamy: czy morderca może żyć bez poczucia winy? Jak pogodzić się z tym, że sprawiedliwość bywa bezsilna? Jak to się dzieje, że uwikłanym w zbrodnię towarzyszy uczucie pustki? Ferdinand von Schirach w jednym z wywiadów powiedział, że istnieje wielka różnica między udowodnieniem winy a jej oszacowaniem i domaganiem się stosownej kary, to drugie bowiem pozostaje kwestią wyłącznie moralną. I taką właśnie kwestię stawia przed nami każde z piętnastu opowiadań...
Sandviken, niewielkie miasto w Szwecji, lata 1938-1958. Splecione losy kilkunastu osób, na które wpływa pamięć o nieżyjącej Karin. Sofia, świetnie zapowiadająca się narciarka, odrzuca zaloty nieśmiałego Miltona, by wyjść za mąż za Arvida, co okazuje się największą pomyłką jej życia. Emilia, od dzieciństwa chodząca swoimi drogami, utrzymuje się z pracy własnych rąk, nie rodzi obowiązkowych dzieci i jest w wolnym związku. W niekonwencjonalny sposób żyje również Edwin, płaci jednak za to najwyższą cenę. Irma jest działaczką związkową, komunistką, prawdopodobnie lesbijką. Barbara przyznaje się do bezpłodności spowodowanej nielegalnym usunięciem przedmałżenskiej ciąży. Jörgensdotter kreśli pojedyncze ludzkie historie na tle wielkich wydarzeń, pisze o uwarunkowaniach społecznych, które podcinają skrzydła, pokazuje różne oblicza miłości. W jednym z wywiadów nazwała Córki gór ,,brutalną mieszanką faktów i fikcji"". W trakcie pracy nad książką przeprowadziła kwerendę w archiwum miasta, wykorzystała też opowieści swojej babci.
Nad głową Nastii Kamieńskiej zbierają się czarne chmury. Znajomy mafioso Denisow zwraca się do niej z prośbą o pomoc w znalezieniu mordercy jego przyjaciółki. Nieformalne śledztwo wykazuje, że popełnione w Austrii zabójstwo ma związek z dziwnymi zgonami naukowców w Rosji. Nastia zaczyna podejrzewać, że Denisow prowadzi podwójną grę i próbuje ją wciągnąć w pułapkę. Tymczasem, oskarżona o kontakty ze światem przestępczym, zostaje odsunięta od obowiązków służbowych. Ale to dopiero początek kłopotów. Wkrótce major Kamieńska zaczyna otrzymywać telefony od tajemniczego Arsena, ktoś włamuje się do jej mieszkania i przeszukuje komputer. Nastia nie daje się jednak zastraszyć, podejmuje nierówną walkę z mafią i staje twarzą w twarz z mężczyzną, przez którego kiedyś omal nie zginęła.
W bestsellerowej książce Kill Grill Anthony Bourdain ujawnił, co dzieje się za wahadłowymi drzwiami, które oddzielają gości restauracji od kucharzy, i dzięki temu stał się idolem młodych adeptów sztuki kulinarnej. Tym razem, dojrzalszy o dziesięć lat, autor wystawia złośliwe laurki najbardziej znanym postaciom biznesu restauracyjnego i sięga jeszcze głębiej, zdradzając nie tylko tajemnice innych kucharzy celebrytów, ale i swoje. Naturalna elokwencja, humor i szczerość do bólu spawiają, że książkę O, kuchnia! czyta się jednym tchem i nie można się od niej oderwać ani na moment. Pisarz zaczyna od opisu tajnego zgromadzenia najważniejszych kucharzy świata, przyznaje się do zjedzenia (ze smakiem i bez wyrzutów sumienia) zagrożonego wyginięciem ortolana, następnie ze zdziwieniem odkrywa, że ""bogaci jedzą inaczej niż my"", co nie znaczy, że lepiej. W kolejnych rozdziałach Bourdain udziela rad młodym ludziom pragnącym zostać ""sławnymi szefami kuchni"", odkrywa blaski i cienie ojcostwa, gdy wraz z żoną odwodzi córkę od posiłku w McDonaldzie, i przekonuje, że każdy powinien umieć coś ugotować. Nadto z żalem wyznaje, że najlepsze lata spędził, zarabiając na życie w podrzędnych barach zamiast u wielkich restauratorów. Nie boi się przyznać, że nigdy nie zostałby przyjęty do pracy w najlepszych restauracjach, bo zwyczajnie brak mu umiejętności...I bardzo dobrze! W końcu gdyby gotował lepiej, niż pisze, czytalibyśmy teraz jego menu, a tymczasem możemy rozkoszować się jego kolejną, jeszcze bardziej zjadliwą książką.
Tajemnicza rodzina Kovvalskich od setek lat ścigana jest po świecie przez nieustępliwych wrogów. Gdy Kovvalscy osiedlają się w sennym miasteczku nieopodal Wrocławia, zaczynają dziać się dziwne rzeczy: pościgi, nocne najścia... Jednak dopiero próba porwania jednego z uczniów wprost ze szkoły budzi zdecydowany niepokój mieszkańców. Co ma z tym wszystkim wspólnego zwariowana zakonnica, siejąca postrach swoim przedpotopowym automobilem? Gdy do akcji włącza się Ferdynand - zwany pieszczotliwie i nie bez powodu Szkodnikiem - sprawy nabierają już po prostu zabójczego tempa!
Paul zostaje dyskretnie usunięty ze szkoły i wyjeżdża na naukę do innego kraju, gdy okazuje się, że jest kolorowy Martin, syn białego przemysłowca, zapuszcza się w głąb Soweto, by odwiedzić czarną kobietę, w której się zakochał; życzliwy policjant przestrzega go przed konsekwencjami przekroczenia Immorality Act. Rodzice młodej komunistki wychowują w tajemnicy jej kolorowe dziecko; gdy senior rodu nabiera podejrzeń, proszą Boga, by odebrał dziadkowi pamięć. Sangoma, plemienny uzdrowiciel, składa wizytę białemu doktorowi, by zaradzić kłopotliwym różnicom zdań na temat metod leczenia. Siostry zakonne nie mogą poradzić sobie z plagą myszy atakujących nocą trędowate dzieci; zrozpaczone matki oskarżają zakonnice o kanibalizm.
Ta książka dobitnie pokazuje, w jak wielu obszarach życia w Polsce nie stawia się prostych pytań, by uniknąć trudu poszukiwania skomplikowanych odpowiedzi. Dotyczy to także sytuacji kobiet. Oczywiście można wyśmiewać feministki, do woli zasłaniać się pojęciami: natura, tradycja, wola Boża czy też rozdzierać szaty nad rozpadem polskiej rodziny, wreszcie można też na ten temat wymownie milczeć, zbywać go półsłówkami lub znacząco się uśmiechać. Wszystko to jednak nie przybliża nas do prawdy. Autorka próbuje zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Analizuje fenomeny współczesnych wzorców kobiecości i męskości, wskazuje historyczne uwarunkowania stereotypów, ale też ahistoryczność i bezsens myślenia (zwłaszcza w polityce) kategoriami „odwieczności". Magdalena Środa pisze klarownie, prosto i z pasją. I po to zastanawia nad problemami, by je rozwiązywać, a nie, by je zamiatać pod dywan.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?