Anna Rodzik - autorka bajek i piosenek dla dzieci. Jej twórczość pełna jest magii, ciepła i wartości edukacyjnych. Mieszka w malowniczej wsi razem ze swoją wesołą rodziną i niezwykłą zwierzęcą gromadą, która jest dla niej nieustającym źródłem inspiracji.Tworzenie rękodzieła to jedna z pasji Anny, z wdziękiem łączącej kreatywność z miłością do zwierząt. Szczególne miejsce w jej sercu zajmują alpaki, które pokochała od pierwszego wejrzenia. Fascynacja tymi urokliwymi stworzeniami sprawiła, że zbudowała z nimi niezwykłą więź. Anna urodziła się z wadą serca, podobnie jak alpaki, które czasem przychodzą na świat z dokładnie taką samą wadą serca. Wierzy w magiczną więź między nią a alpakami, przekonana, że kiedyś była jedną z nich.Jako matka i autorka Anna stara się zarażać dzieci i coraz częściej dorosłych empatią wobec zwierząt oraz kreatywnością w tworzeniu. Jej bajki zarówno bawią, jak i uczą, przynosząc przesłania o wartości szacunku do przyrody i wszystkich istot. Jej piosenki są jak melodia życia na wsi, pełne radości, miłości i pasji.
Książka opowiada o niezwykłej sile miłości i poświęcenia w najmroczniejszych okresach II wojny światowej.Osiemdziesięcioletni Tymon Zawada choruje na zanik pamięci. Od czasu do czasu przypomina sobie jedynie cienie zdarzeń sprzed wielu lat. Kiedy w dzień Wigilii Bożego Narodzenia rozmawia ze swoją czternastoletnią wnuczką, pamięć wraca, a dziewczynka odkrywa dramatyczną przeszłość swojego dziadka, który straciwszy wszystko włącznie z rodziną, nie mógł znaleźć szczęścia.Miał tylko dwadzieścia lat, kiedy przyszła do niego miłość, która tak naprawdę nie miała szans na powodzenie. Pokochał dziewczynę, której nie powinien był pokochać. Miłość, która przyszła równie nieoczekiwanie, jak odeszła, zniszczyła jego życie, zostawiając jedynie wspomnienie, o którym z czasem zapomniał. W jego sercu została tamta dziewczyna, choć od wielu lat nie pamiętał jej imienia... Wojna odebrała mu wszystko, przynosząc nowe życie, w którym nie potrafił się odnaleźć. Kolejna miłość nie była już taka jak pierwsza, a nowa rodzina nie kochała go tak, jak ta prawdziwa, której wcześniej nie potrafił docenić.* * *Urodziłam się 7 kwietnia 2009 roku w Dąbrowie Tarnowskiej. Mieszkam w małej wsi nieopodal Pacanowa. Moje zainteresowania to książki, muzyka i zwierzęta oraz poznawanie nowych ludzi. Skończyłam szkołę podstawową w Pacanowie i obecnie uczęszczam do I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Busku-Zdroju, kształcąc się w kierunku humanistycznym. Cenię relacje międzyludzkie, tolerancję w zdrowym pojmowaniu tego znaczenia i po prostu to, co jest istotne w życiu każdego z nas. Moją pierwszą książkę napisałam w wieku 13 lat. Życzę wszystkim czytelnikom odnalezienia głębi opowieści "Zapomniane" i zachęcam do kupienia kolejnych moich dzieł, które, mam nadzieję, wkrótce się ukażą.Julia Maria Masłowska
Wojciech Kowalik podjął bardzo udaną próbę złapania ulotnych chwil. Bez zbędnego sentymentalizmu opisuje dziecięcy entuzjazm i dojrzały odbiór rzeczywistości. Autor znalazł intrygujący sposób na nadanie swoim wspomnieniom literackiej formy, którą może cieszyć się nie tylko najbliższa rodzina, ale także zupełnie obcy czytelnicy. Zachował wspomnienia z ogniska, słowa piosenek i wierszy. "Baśń o tęsknocie" oddaje nie tylko klimat wakacji, zawiera również nutkę "summertime sadness". Odczucia schyłku lata, które może być też odczytane jako schyłek życia. ()"Baśń o tęsknocie" jest wielowarstwowa - można ją odbierać jako powieść przygodową dla dzieci, a także jako baśń o różnych tęsknotach. Lekkość dziecięcych przygód miesza się z dojrzałymi sentymentami. Czytelnik, w zależności od wieku, oczekiwań i wrażliwości, może odbierać tę książkę na różne sposoby. Nawet jeśli nie spędził nigdy takich wakacji na wsi, powinna mu się udzielić ciepła atmosfera wielopokoleniowego domu. I rozbudzić własne tęsknoty.Natasza Bednarek (fragment recenzji)
MYSZKOLANDIA - śnieżna kraina zamieszkana przez rodzinę zżytych ze sobą myszek. Jak w każdej rodzinie zdarza się im pokłócić, obrazić lub zdenerwować na drugiego, ale mimo wszystko i tak się ze sobą godzą. W rodzinie Myszowskich czwórka rodzeństwa, czyli Mimi, Titi, Bibi i Gucio, ciągle wymyśla jakieś psoty i ściąga na siebie kłopoty. Wtedy do akcji wkraczają mama Rozi i tata Zizi, którzy za każdym razem starają się być oparciem dla swoich pociech. Rodzice wiedzą też, że nie zawsze wszystko, co robią, przynosi pożądany efekt, ale nigdy nie ustają w swoich staraniach. Dzieci zaś mają świadomość tego, że rodzice są dla nich wsparciem, zwłaszcza w trudnych momentach, oraz że dają im poczucie bezpieczeństwa.Laura Baucz - na co dzień zajmuje się psychologią dziecięcą, skupiając się na emocjonalności dzieci. Współautorka książki "Opowiadamy o emocjach". W swoich projektach zwraca szczególną uwagę na najmłodszych czytelników i to im poświęca najwięcej czasu. "Myszkolandia" powstała, by uświadomić najmłodszym, że z emocjami mają kontakt podczas codziennych sytuacji, oraz wyjaśnić im, jak mogą sobie z nimi poradzić. Książeczka pozwala też na bliższy kontakt dziecka z rodzicem.
Projekt pod nazwą "Darwale" liczy już kilka lat. Dzieci nie tylko czytają o nich książki, lecz także próbują rysować te postacie. Spotkać je ponoć można w okolicach Ślesina i Lichenia. Znajdują się tu tereny bogate w malownicze jeziora i pachnące lasy. Do szczęściarzy należą ci, którzy w szuwarach dostrzegli kąpiącą się nimfę lub łowiącego ryby wodnika. Darwale nie lubią, kiedy znikają drzewa w lesie. Na swoim przykładzie uczą ekologii i propagują porządek w środowisku naturalnym."Szczypek miał rację, Marzanna tego wieczoru nie mogła przestać myśleć o chłopaku. Wtedy, kiedy po raz pierwszy spotkali się na plaży, jej serce zabiło inaczej niż zwykle. Szybciej. I ona to czuła. Bartek zaimponował jej nawet tym, że wypuścił wodnika z aresztu i tym samym zaryzykował swoją wolność. Musiał się ukrywać i stracił pracę. Był młody, ale szanowany. Jako jeden z nielicznych poznał życie Darwali. Słyszała też, że kiedyś starł się z czarodziejem, ale nie znała szczegółów, tylko plotki, które roznosiły się po mieście".Chcesz wiedzieć, co się wtedy zdarzyło w Szleszynie?Sięgnij po nową książkę o Darwalach.Autor
Emilia Waluga, tak jak bohaterka jej pierwszej książki - Zosia Primprosia, jest osobą niezwykle ciekawą świata. Od dziecka lubiła rozwijać artystyczną i twórczą część swojego życia, co jednak bez trudu przeplatała z pogłębianiem wiedzy ścisłej. Z wykształcenia jest energetykiem, z pasji - miłośnikiem wszelkiego rodzaju sztuki i piękna prozy życia codziennego, zaś wśród swoich najbliższych - rodzinną oraz pogodną Zosią Primprosią.
"Ta książka to prawdziwa skarbnica wiedzy dla podróżników po świecie Aerinn." - Londil, główny bibliotekarz Biblioteki HellwarskiejW treści (między innymi) bezcenne i ratujące (być może) życie wskazówki:- jak postępować z flixami,- jak przetrwać spotkanie z wygłodniałą wiwerną,- jak rozmawiać z rozczochranym feniksem,- czego nie lubią lilimy.Mapa gratis!Dokąd można dostać się tramwajem?Do szkoły. Do pracy. Do sklepu...Piotr, Michał i Radek zmierzają z rodzicami akurat do lekarza. Dzień jak co dzień, wydawałoby się.Nieprawdaż?Jest tylko jeden drobny problem. Chłopcy nie są świadomi tego, że tramwaj nie dowiezie ich tam, gdzie chcieli. Nie wiedzą, że spoczął na nich wzrok Białej Władczyni Magii i wkrótce wyruszą w podróż, podczas której dotrą dalej, niż planowali. Znacznie dalej. W miejsce, którego nie ma na żadnej ze znanych im map.Do Aerinn.
"Moje połatane" to kontynuacja debiutanckiego tomiku autorki poszerzona o minipamiętnik. Zarówno wiersze, jak wpisy zabierają czytelnika w podróż pełną skrajnych emocji, samopoznania, tęsknoty i trudnej miłości do dorastającego niepełnosprawnego syna. Zbiór wpisów daje piękne świadectwo wysokiej wrażliwości na przemijalność. Autorka w wyjątkowy sposób docenia wspaniałość chwili, umożliwiając tym samym wgląd w osobiste doświadczenia. Przelany na papier świat uczuć jest dowodem na niezwykłą złożoność życia. Ten tomik to nienachalna lekcja, która uzmysławia, że trudny czas może być nie tyle próbą, co nawet darem.Zapraszam do zakupu debiutanckiego tomiku "Moje poszarpane".
Nieugięci twardziele też mają swoje słabości, które czasem wiele ich kosztują, w tym nawet życie własne lub innych.Do agencji wywiadowczej w ogarniętej przemianami lat dziewięćdziesiątych Polsce trafia na przeszkolenie była policjantka pionu kryminalnego z południa kraju i zajmuje miejsce agentki, która rok wcześniej zginęła w tragicznych okolicznościach. Kobieta planowana jest na oficera na etacie zewnętrznym o zakresie działania szpiegowskiego za wschodnią granicą. Niespodziewane zainteresowanie szefa agencji jej osobliwą postacią ściąga na nią śmiertelne niebezpieczeństwo.IWE HULKON - autor związany ze służbami w czasie transformacji ustrojowej w Polsce. Powieść "Informatyk - klik kłamstwa, klik grozy", która opisuje sensacyjne wydarzenia dotyczące wewnętrznych działań służb mundurowych, zaplanowana została w dwóch częściach: "I - Gabriela" oraz "II - Konrad" (w przygotowaniu) i jest debiutem autora.
Książka, którą trzymasz w rękach, to doskonała pomoc dla poszukiwaczy duchowych pragnących odkryć potencjał Akaszy i wzbogacić duchową praktykę. Ten przydatny przewodnik ujawnia tajemnice Kronik Akaszy oraz oferuje techniki wykorzystania ich potężnej energii w życiu codziennym.Olga N Stępińska, ekspertka w dziedzinie Kronik Akaszy, dzieli się bogatym doświadczeniem pomagania klientom w zrozumieniu siebie, odkryciu mocnych stron oraz radzeniu sobie z życiowymi wyzwaniami. Prezentuje techniki medytacyjne, wizualizacyjne i afirmacje, które pomagają odblokować twórczą energię Akaszy i wzmacniają intuicję. Poznasz sposoby na uzdrawianie i harmonizację ciała, umysłu i ducha, a także wskazówki dotyczące interpretacji znaków i symboli Akaszy. To nieoceniony przewodnik ku mądrym wyborom i trafnym decyzjom w życiu przy wsparciu Kronik. Autorka towarzyszyć ci będzie w odkrywaniu tajemnic i eksplorowaniu nowych horyzontów.Gotowy na podróż w głąb świata Akaszy? Przełam granice rzeczywistości i odkryj tajemnice, które odmienią twoje życie!Olga N Stępińska to znana specjalistka w dziedzinie Kronik Akaszy, trenerka podświadomości, Mistrzyni Reiki oraz ceniona numerolog i numeroterapeutka, założycielka Szkoły Numerologii i Instytutu Numeroterapii. Prowadząc warsztaty, szkolenia i kursy, dzieli się wiedzą i wspiera innych w zgłębianiu tajemnic m.in. Kronik Akaszy. Jej celem jest wyposażenie uczestników w narzędzia i wiedzę do odkrycia własnego potencjału, zrozumienia życiowej ścieżki oraz lepszego pojmowania siebie i otaczającego świata. Praca z Kronikami Akaszy to dla niej pasja i misja, które umożliwiają jej skuteczniejszą pomoc innym. Dzięki jej profesjonalizmowi i zaangażowaniu uczestnicy kursów i czytelnicy jej książek mają szansę na lepsze zrozumienie siebie, swojego miejsca w świecie oraz podejmowanie wyborów prowadzących do osiągnięcia celów i spełnienia marzeń.
Magdalena Tecław - wieloletni nauczyciel w szkołach podstawowych i średnich w Polsce oraz Wielkiej Brytanii. Absolwentka Wydziału Zarządzania oraz Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego, ukończyła także studia z zakresu edukacji w University College London, East London University oraz St Mary's University. Na Wydziale Edukacji University of York otrzymała tytuł MA, a obecnie kontynuuje studia na University of Oxford, gdzie zajmuje się tematem oceniania. Na co dzień pracuje w szkole średniej w hrabstwie Oxfordshire jako koordynator zespołu. Jest mężatką i mamą czwórki dzieci.
"Pallad" - druga z cyklu powieści, które łączy postać Horsta Blankenburga oraz jego współpracowników, rozgrywa się niemal współcześnie. Na rynku surowców strategicznych drożeje pallad będący obiektem spekulacji. Skomplikowana intryga zatacza szerokie kręgi od zachodniej Europy, przez Polskę, Rosję, aż po południową Afrykę. Horst Blankenburg i jego zespół starają się zniweczyć plany destabilizacji międzynarodowej gospodarki i pokrzyżować działania świetnie zorganizowanych i należących do społecznych elit aferzystów. Podobnie jak w poprzedniej powieści nie zabraknie też wątku melodramatycznego, gdyż równolegle do opisanych machinacji obserwujemy uczuciowe perypetie głównego bohatera.Boudewijn Wilkins od kilku tygodni realizował plan nakreślony pewnej nocy w rezydencji swojego teścia niedaleko Hildesheim. Zadanie było skomplikowane, a jego skala przewyższała wszystko, co Wilkins robił w świecie finansów do tej pory. Najpierw musiał dość dyskretnie i rozkładając działania w czasie, spieniężyć część papierów wartościowych należących do Lukasa-Albrechta von Osterode, swojego teścia. Należało to robić małymi transzami, aby nie wzbudzać nadmiernego zainteresowania na rynkach finansowych. Te małe transze, czyli transakcje zazwyczaj opiewające na sto, dwieście lub nawet trzysta tysięcy dolarów lub euro, przeprowadzał na różnych giełdach, w kilkunastu krajach, przez różne banki, których klientem był Lukas-Albrecht. Jako makler mający stałe pełnomocnictwo od teścia ograniczał się po prostu do wydawania dyspozycji sprzedaży, a czasem - dla niepoznaki - kupował też niewielkie pakiety akcji czy obligacji. Wilkins działał na tyle skutecznie, że po dwóch miesiącach operacji na wydzielonych subkontach dysponował już kwotą ponad pięćdziesięciu milionów dolarów w kilkunastu bankach, w tym czterech szwajcarskich. Największą kwotę - ponad dwadzieścia osiem milionów dolarów denominowanych we frankach szwajcarskich - umieścił w Bankverein Zwirgl."Wartka akcja thrillera, która toczy się na wielu płaszczyznach, przykuwa uwagę. I choć każda z książek z cyklu jest samodzielną powieścią, to już polubiliśmy powracających głównych bohaterów".Anna Szulc
Aforyzmy podobno wyszły już z mody, ale może warto znów do nich wrócić, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z ich satyryczną formą. Bez poważnego zadęcia i silenia się na ponadczasowe mądrości zatrzymajmy się na chwilę i pobawmy z autorem, żonglując słowami i ich opacznym znaczeniem.Zapraszamy do dobrej zabawy! W krótkiej satyrycznej oprawie aforyzmy mogą zyskać nowe znaczenie i dać nam szansę na odczytanie na nowo znanych na co dzień słów, przysłów czy zwrotów.
Ta historia, którą mogę opowiedzieć poprzez ilustracje, jest jak "widzenie smoka osobiście". Mimo że budzi mieszane uczucia fascynacji i szczęścia, a także strachu i niepewności, jest jednocześnie piękna i niezwykła. Niczym Gucio i jego rodzina odbywamy podróż pełną przygód, w której nie brakuje lęków, chwil grozy, ale też zabawy i uśmiechu. To było niesamowite doświadczenie móc uczestniczyć w tym projekcie i powołać do życia te wspaniałe postaci. Miesiące pracy, podczas których robiliśmy wszystko, aby ta historia była jak najlepiej i najpiękniej opowiedziana, znajdują odzwierciedlenie na kartach tej publikacji.Rafael M. Rosolen"Straszne i urocze opowieści smocze" to wspaniała przygoda nie tylko dla młodych pasjonatów niezwykłych historii z jeszcze bardziej niezwykłymi postaciami, ale również dorosłych pragnących oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w niesamowitym świecie, w którym nie brakuje znanych motywów literackich, które są jednak - za sprawą bogatej wyobraźni Autora - przedstawione w nowatorski sposób, niepozbawionych poczucia humoru postaci, zaskakujących rozwiązań i niecodziennych wyzwań. To historia, która nie tylko wciąga, ale również pobudza proces twórczy: zachęca do rozwijania poszczególnych wątków, zagłębiania się w świat przedstawiony i dopingowania ulubionych bohaterów, którzy mogą inspirować - i nierzadko właśnie inspirują! - do przekraczania własnych granic i spełniania marzeń. Wyjątkowa treść wzbogacona pięknymi ilustracjami.Sylwia Mosińska
"Opowieści małej Zosi" to wzruszająca bajeczka o rezolutnej dziewczynce, która od zawsze mieszka w domu dziecka. Dziewczynka wszystkie radości i troski dzieli z przyjaciółką Jolą, którą kocha jak siostrę. Zosia ma jedno wielkie marzenie, pragnie, żeby znalazła się rodzina, która pokocha ją i Jolę i stworzy dla nich obu prawdziwy dom.Książeczka uczy empatii i wskazuje, jakie wartości są najcenniejsze w życiu każdego człowieka... Miłość i przyjaźń to tylko niektóre z nich. Pokazuje też, że bez względu na wiek warto spełniać marzenia i zawsze w nie wierzyć.Mam nadzieję, że moja bohaterka skradnie niejedno dziecięce serduszko.Życzę przyjemnego czytania!Autorka
Dlaczego "W ramionach samotności"? Dlatego, że jesteśmy sami. Owszem na świecie żyje niemal osiem miliardów ludzi, ale każdy z nich jest oddzielną samoistną jednostką. Nawet dziecko wyjęte z łona matki nie jest matką. Każdy sam żyje, myśli, umiera Mimo to dobrze, że możemy być obok siebie, kochać, i wierzyć. Dobrze, że możemy podziwiać ten piękny świat, niestety czasami zepsuty przez mniej pięknych ludzi. W każdym razie pragnę wierzyć, że kiedyś świat będzie jeszcze piękniejszy, a ludzie staną się lepsi.
"Myśli czarne" to nie jest tomik, który można przeczytać za jednym posiedzeniem. To wiersze pełne goryczy, przejmującego smutku czy wściekłości i buntu. Rozczarowanie, niezrozumienie, jak i katastrofizm czy zbrodnie, nie tylko nas bombardują ze wszystkich stron - niestety zdarza się, że jesteśmy ich bohaterami. Pojawiające się emocje wyrażamy w różny sposób. W moim przypadku "Myśli czarne" to przemyślenia, emocje oraz spontaniczne reakcje na otaczający nas świat. To często moje własne odczucia i tragedie, które spisywałam przez ponad dwie dekady.Zapraszam do ciemnej strony życia.Anna Sowińska
Każdy z nas choć raz w życiu napotkał na swej drodze zwierzaka potrzebującego pomocy: psa na krótkim łańcuchu... bez budy... w grzęzawisku błota... wychudzonego na szkielet... porzuconego w lesie; niedożywione i chore koty wolno bytujące; głodne bydło... w odchodach; odgłosy maltretowanego zwierzęcia... dzikie zwierzą zagubione w sidłach cywilizacji...Co wtedy robimy? Czy patrzymy na to ze smutkiem i zrezygnowaniem, mówiąc sobie, że przecież nic nie można zrobić? Czy odwracamy głowę z obojętnością, mówiąc, że to nie nasza sprawa, że nas to nie dotyczy? Czy bezskutecznie szukamy pomocy w różnych organach władzy, z coraz głębszym poczuciem frustracji i bezsilności? Do kogo się zwrócić? Gdzie szukać pomocy? Komu zgłaszać bolączki zwierzaków?Regularnie pytają mnie o to mieszkańcy różnych zakątków kraju. Tak zrodził się pomysł napisania poradnika. Mam nadzieją, że będzie pomocny.
W naszej rzeczywistości kobieta, która ma niepełnosprawne dziecko, zostaje do końca życia już tylko "mamą chorego dziecka". Pani Joasia wyłamuje się z tego stereotypu, nie zgadza się na rezygnację ze swoich pragnień, marzeń i własnego rozwoju. Ten tomik jest najlepszym przykładem, że mając talent i determinację, nawet wbrew wszelkim przeciwnościom losu, można zrealizować plany, dążyć do wytyczonego celu i spełniać swoje najbardziej niezwykłe marzenia. Każda mama niepełnosprawnego dziecka powinna kupić tę książkę, nie tylko dlatego, żeby poznać talent poetycki Pani Joasi, ale aby dostrzec potęgę determinacji, wytrwałości i dążenia do celu oraz przede wszystkim niezgody na bycie do końca życia wyłącznie "mamą chorego dziecka".Maciej Juruś, prezes Fundacji Agenor
Historia w dużej mierze oparta na faktach, gdzie autentyczne zdarzenia, dotykając niewielkiej garstki osób, przewracają ich świat do góry nogami.Opowieść o prawdziwej, często brutalnej rzeczywistości, która bezszelestnie przeplata się z magią życia, o pokładach siły i odwagi skrywanych gdzieś głęboko w czeluściach naszego Ja, o dynamicznej energii między dobrem a złem, o pięknym kręgu, jaki zatacza nasze życie, i o procesie, który my jako ludzie musimy odbyć w celu osiągnięcia wewnętrznej harmonii i prawdziwego szczęścia.Książka ta jest próbą nakłonienia ludzi do patrzenia na życie przez pryzmat szklanki do połowy pełnej, nie do połowy pustej. Jest ona ukłonem w stronę bardziej pozytywnego spoglądania na życie i hołdem dla drobnych, wydawałoby się czasami błahych, cząsteczek, z których składa się nasza codzienność.Nie zważając na to, czy wieje nam wiatr w żagle, czy rzucono nam kłody pod nogi... każdy dzień powinien być dla nas maleńkim cudem, to właśnie z tych maleńkich cudów uskładane jest całe nasze życieAutorka, urodzona pod Opolem w 1981 r., od ponad dwudziestu lat przebywa za granicą, najpierw mieszkała m.in. w Stanach Zjednoczonych i we Włoszech, a obecnie osiedliła się w Wielkiej Brytanii, gdzie wraz z rodziną zadomowiła się w małej miejscowości nad jeziorami otoczonymi lasem w pięknym i malowniczym hrabstwie Kent.Jej pasje i zamiłowania spowodowały, że oddała się najpierw studiowaniu filologii polskiej, potem malowaniu obrazów i projektowaniu wnętrz, aż w końcu licznym podróżom po świecie.Na co dzień zawodowo zajmuje się zarządzaniem w Londynie, ale to właśnie podróże i pisanie, jak twierdzi, rzeźbią jej charakter najpiękniej i sprawiają, że na zabój zakochana jest w życiu.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?