Jedynie osoba posiadająca podwójną naturę zdoła utrzymać moc Władcy Dusz i pokonać Duszę Mroku.
Wiele miliardów lat temu władca wszystkich Dusz Natury zwany Duszą Słońca na wieki zapieczętował swojego brata – Duszę Mroku – aby uratować oba światy. Według legendy Wybraniec o mieszanej krwi – powiernik mocy Duszy Słońca – pewnego dnia stanie do walki z Duszą Mroku o wolność wszystkich Wymiarów. Żaden z mieszkańców Ybrezmaru nie spodziewa się, że przepowiednia właśnie się wypełnia, a ostateczne starcie z Duszą Mroku jest coraz bliżej. Nikt też nie przypuszcza, kto okaże się Reinkaanyiuki – następcą i reinkarnacją Duszy Słońca, mającym pokierować misją ocalenia świata.
"– Każdy wie, jak to się zaczęło. Na początku były dwie Dusze Natury zwane Pierwszymi Duszami Natury. Dusza Słońca oraz Dusza Mroku. Ten drugi zaczął wojnę z bratem, ten pierwszy poświęcił się, by ratować nasz świat, i zapieczętował tego drugiego na wieki. – Chłopak wzruszył ramionami. – Dziecinna bajeczka. Od nich podobno wzięła się nasza moc, ponieważ potem powstały kolejne Dusze Natury, stworzyły Wymiar Dusz, a świata zaczęły strzec smoki. Te z kolei zostały wcześniej zgładzone przez Pierwszy Mrok. Na końcu powstali zaś potomkowie smoków, shaaeana’atanie, którzy otrzymali smocze zdolności od ostatniego smoka Drhamuroka.
– Bardzo dobrze. – Mędrzec pogładził brodę. – Co jednak stało się z braćmi? Co się stało z Duszą Słońca?
– Yyy… Ponoć zapadł w sen i jego moc ma się regenerować, dopóki pieczęć, którą nałożył na Duszę Mroku, osłabnie. Zerwanie pieczęci oznacza koniec świata. Dlatego to bajka. Te całe Dusze Natury… Prawdopodobnie wcale nie istnieją.
– A gdybym ci powiedział, że jednak istnieją? "
O sztuce dobrego życia dla najmłodszych
Mała Hania od zawsze marzyła o tym, by zostać wróżką. Wesoła i bystra dziewczynka pragnęła opiekować się innymi, nieść pomoc potrzebującym i sprawiać, by świat stał się lepszym miejscem. Spotkanie z wilkiem Albertem – stuletnim mędrcem i opiekunem lasu, który opowiada jej o Gwiezdnym Pyle – staje się początkiem niezwykłej podróży. Dziewczynka i jej opiekun magicznym sposobem przemieszczają się od Tatr po Morze Bałtyckie, a w każdym z miejsc czeka na nich nowy nauczyciel… Ich nauki mówią o tym, jak dobrze żyć, dostrzegać piękno, znaleźć w sobie siłę i ufność w to, co przyniesie los. Czy Hania je zrozumie i podąży za radami Magów? Czy odkryje źródło i tajemnicę Gwiezdnego Pyłu? Podróż w głąb siebie nie zawsze jest prosta…
– Spójrz, Haniu. To jest właśnie Absolut – powiedział wilk.
– Co to jest Absolut, Albercie? – zapytała Hania, patrząc na swojego mądrego towarzysza.
– Ten zachwyt, jaki czujesz, kiedy kierujesz wzrok na coś tak pięknego – odpowiedział spokojnym głosem. – W każdej rzeczy i w każdej istocie jest to samo piękno. Patrząc właściwie, jesteś w stanie zobaczyć je we wszystkim, co cię otacza. Łatwiej je jednak dostrzec, spoglądając na zachodzące słońce, które oblewa swoim kolorem cały świat.
Uwierzcie, to nie jest zwykła bajka, w której występują magiczne stworzenia, fantastyczne postaci i siły nadprzyrodzone. Odrzucając na bok tę fantastyczną otoczkę, otrzymujemy dekalog dobra, etos człowieczeństwa oraz kwintesencję miłości w baśniowej otoczce. Alfabet radości, samoakceptacji i zrozumienia drugiego człowieka. Alfabet, którego warto nauczyć nie tylko nasze dziecko, ale i nas - dorosłych.
Anna Sukiennik, tylkoskonczerozdzial.blogspot.com
Po lekturze tej niezwykłej książeczki nie trzeba będzie się już więcej zastanawiać, jak w prosty i zrozumiały sposób przybliżyć istotę najważniejszych wartości w życiu, takich jak dobroć czy harmonia. „Wróżka z Gwiezdnego Pyłu” będzie czytana przez nas bardzo często i jestem pewna, że będzie zachwycać za każdym razem!
Marta Kraszewska, www.rudymspojrzeniem.pl
„Wróżka z Gwiezdnego Pyłu” to magiczna historia o spoglądaniu w głąb siebie i poszukiwaniu harmonii, dobra oraz miłości do wszystkiego, co nas otacza. To opowieść o wkraczaniu w świat własnych emocji, próbie ich zrozumienia i zaakceptowania. Przeznaczeniem dobrej wróżki Hani jest ratowanie ludzkich istnień. Czy uda jej się uratować także Ciebie?
Aneta Grabowska, bajkowir.blogspot.com
Przepiękna, uniwersalna baśń o Alfabecie Życia, pewności siebie, poczuciu własnej wartości i sile drzemiącej w każdym z nas. Tę książkę zdecydowanie warto przeczytać, bez względu na to, ile ma się lat.
Przemysław Garczyński, 3telnik.pl
Kim byliśmy w przeszłości? Magiczna podróż w czasy renesansu.Opowieść o przygodach czworga gimnazjalistów, którzy w magiczny sposób przenoszą się w czasy renesansu. Akcja powieści toczy się w roku 1569, a jej tło stanowią wydarzenia towarzyszące podpisaniu Unii Lubelskiej.Licentia poetica pozwala autorowi ożywić wybitne postaci epoki króla Zygmunta Augusta, dworzanina Andrzeja Firleja oraz wielkich poetów tej doby Mikołaja Reja, Jana Kochanowskiego i Sebastiana Klonowica. W opowiadaną historię autor wplata również wątek miłości króla do Barbary Radziwiłłówny, przywołując przy tym postać legendarnego mistrza, Jana Twardowskiego, którego rolę w powieści trudno przecenić.
W mieście elfów, magicznym Stilgado, płonie boski ogień Incendium. Za murami, które oddziela od ludzkich królestw nieprzebyta puszcza, tętni barwne życie.Czarodziej Korneliusz elf dyplomata, oficjalny reprezentant miasta wędruje między królestwami, o władzę nad którymi walczy bezwzględny Berer, renegat opanowany żądzą wyniszczenia rasy ludzkiej.Podczas jednej ze swych wypraw Korneliusz ratuje chłopca sierotę.Czy młody czarodziej odwdzięczy się swemu wybawcy?
Kiedy zaskakuje nas los, warto wziąć sprawy w swoje ręce i uczesać scenariusz
Zuzka to urocza fryzjerka z milionem pomysłów na minutę, która fryzjerką została… przez przypadek. A tych w jej życiu nie brakuje! Bohaterka dowcipnie opowiada o swoich perypetiach, wtajemniczając nas w zwariowane historie rodzinne. Z tych opowieści poznamy jej ukochanego Krzyśka, zwanego nieślubnym, oraz ich rozkosznego synka Antosia. Niebagatelną rolę w historiach niedoszłej wokalistki odegrają opiekunka Antosia Panika (czyli pani Monika) i jej specyficzny syn Antoni (zwany Banderasem). Los podsuwa różne scenariusze, a podejrzliwość bywa zgubna, dlatego Zuzia wpadnie w małe tarapaty. Czy wybrnie z nich dzięki urokowi osobistemu, zdolnościom fryzjerskim, nieprzeciętnej kreatywności i pomocy osób z najbliższego otoczenia?
Ni stąd, ni zowąd okazało się, że cudze włosy to coś, z czym potrafię zrobić więcej niż inni. A kiedy po pewnym czasie trafiłam na praktykę do samego Karola Meyera i Karol ocenił moje uczesania zdecydowanie lepiej niż jakikolwiek internauta mój wokal, klamka zapadła.
Zostałam fryzjerką.
Od tej chwili przestałam brać pod uwagę ponowne zdawanie chemii, ale tak do końca nie porzuciłam myśli o śpiewaniu. Śpiewająca fryzjerka – to mogło chwycić. Coś jak taksówkarz recytujący wiersze. Widziałam takiego w telewizji. Chodził mi po głowie ten pomysł, dopóki nie zagadnęłam pierwszej klientki. Zaczęłam rozmawiać… i śpiewanie odłożyłam na później. Bo czego to się człowiek nie dowie podczas takiej rozmowy!
Małgorzata Thiele – mieszkanka zakątka Polski, który na mapie prognozy pogody w telewizji zakrywany jest planszą z nazwą dnia tygodnia. Wieloletnie obserwacje przekonały ją, że pod planszą toczy się życie, i to czasem w sposób dość zabawny, o czym opowiedziała w swojej książce „Trzy panie w samochodzie, czyli sekta olimpijska”. Ponieważ tych obserwacji ma więcej, spisała je ponownie i sądzi, że jeszcze o nich opowie.
Krwawe bitwy, rodowe intrygi i dworskie romanse.Każdy mieszkaniec ludnego i potężnego Królestwa Jonki wie, że kiedy Pani Luna zasłania oblicze Wielkiego Sola i dochodzi do zaćmienia, to znak, że zdarzą się rzeczy wielkie, a urodzone w tym czasie dziecię wysokiego rodu czeka wielka przyszłość.Wie o tym również ambitny, skoligacony z dworem hrabia Henryk z Lirwelii. Kiedy zostaje wezwany przez króla do udziału w wojnie, snuje swój własny plan, rozpoczynając grę o najwyższą stawkę. Będzie mógł liczyć na pomoc przyjaciół, ale czy to wystarczy, by pokonać dumnych baronów Jonki?Tak rozpoczyna się polityczna intryga, dworski romans i rycerska przygoda. A wszystko to rozgrywa się w nowym, nieznanym świecie osadzonym w realiach dojrzałego średniowiecza. Nie ma tu wybrańców, którym wszystko uchodzi płazem. Są księżniczki, których życie wcale nie jest usłane różami oraz rycerze, którym nie zawsze jest dane pocałować ukochaną, być żyć długo i szczęśliwie.Jakub Jacobson szedł szybkim krokiem korytarzami pałacu królewskiego. Bardzo starał się zdusić w sobie wściekłość, jaką poczuł, gdy rano królewski gwardzista przysłał mu wezwanie do stawienia się przed obliczem monarchy. On, przedstawiciel jednego z najstarszych i najznamienitszych rodów Jonki, musiał biegać na wezwanie Lirwelijczyka niczym zwykły kundel. Najbardziej bolało go, że nie zdołał przeciwstawić się objęciu tronu przez Henryka. Cóż, stało się, stracił armię pod Bogalandem i nie miał dość sił, by wskazać temu uzurpatorowi jego miejsce w szeregu. Wielokrotnie wyrzucał sobie, że nie powinien był ruszać na wezwanie króla ze wszystkimi siłami. Wilhelm był przecież głupcem, wszyscy o tym wiedzieli. Co innego jego siostra, Paulissa. Jakub pamiętał jej żywe, czarne oczy, w których igrały wesołe ogniki. Pamiętał jej ostry jak brzytwa umysł. Dobrali się z Henrykiem, trzeba im to było przyznać. Jacobson wiele razy w ostatnich dniach zastanawiał się, jak potoczyłaby się historia królestwa, gdyby piękna córka Roberta Prawego tak ochoczo nie wskoczyła do łoża tego parweniusza.
Życie nie jest skomplikowane. Wystarczy ktoś do kochania, coś do roboty i odrobina nadziei.Co robi dwudziestolatek, który dla dziewczyny zostawił swoje dotychczasowe życie, rodzinę i kolegów, przeprowadził się na drugi koniec Polski, po czym został porzucony przez ukochaną Zaczyna pić. A po kilku miesiącach alkoholowego ciągu stwierdza, że jego historia niebezpiecznie zaczyna przypominać kompilację biografii Hłaski, Bukowskiego, Pilcha, Hemingwaya i Tyrmanda Postanawia więc napisać książkę.Czasem myślę, że Bóg, jeśli istnieje, to albo ma nas w dupie, albo jest pijany w trupa, albo zwyczajnie go nie rozumiemy. A może nas nie lubi Śmieszna sprawa. Potrafię ot tak znieść fakt, że sam mogłem umrzeć. Jednak gdy ktoś bliski tylko mówi słowo ""rak"", to zaczynam myśleć o całym życiu. Może nie jestem aż takim dupkiem Na swój pokrętny sposób, nawet jak przestałem nazywać się chrześcijaninem, to szanuję jakieś biblijne wartości. Miłość, rodzina, przyjaźń. Jestem dziwnym człowiekiem. Leję alkohol w mordę, żyję jak niespełniona gwiazda rocka, a myślę o miłości. Cały ja.
Jak zobaczyć to, co niewidoczne? Tajemnica znikającego budynku przy porcie w Kołobrzegu.
To miała być formalność. Idę we wskazane miejsce, spisuję adres i wysyłam maila. Takie z pozoru proste zadanie dostałam od mojego przyjaciela Rajmunda, który pokazał mi na swoich zdjęciach pewien obiekt i poprosił o jego zlokalizowanie. Ta misja zmieniła jednak wszystko, co do tej pory wiedziałam. Gdybym mogła przewidzieć, że zlecenie okaże się tak skomplikowane, pewnie nie zgodziłabym się. Poradziłabym Rajmundowi, żeby sam sobie odnalazł to, co sfotografował. Z drugiej strony czułam, że nie mogę się poddać. Przeszukiwałam cały Kołobrzeg. Kusiło mnie poznanie tajemnicy znikającego budynku. Dotarłam do ludzi, którzy o nim opowiedzieli. Byli też tacy, którzy go namalowali, a nawet sfotografowali. Wiedziałam, że istniał, tylko z jakiegoś powodu nie mogłam go zobaczyć. Wiedziałam też, że musiał być mocno powiązany ze sztormami na Bałtyku…
Beata Mieczkowska-Miśtak zabrała mnie w pełną sztormów, burz i mgły, niezwykle tajemniczą podróż do Kołobrzegu. Od okraszonej klimatyczną aurą niedopowiedzenia historii zdjęcia, które nie powinno istnieć, nie sposób się oderwać. Jestem urzeczona.
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl
Fabryka wiatru to niezwykle klimatyczna powieść, po której będziesz chciała rzucić wszystko i wyjechać nad rodzime morze. Nie tylko po to, by znaleźć znikający budynek, ale przede wszystkim, by odetchnąć rześkim powietrzem.
Karolina Pająk, www.dzosefinn.blogspot.com
Zapraszam Cię do „Fabryki wiatru” – książki, która z lekkim szumem wprowadza w historie znikającego budynku. To ciepła i zagadkowa powieść z pięknym Kołobrzegiem w tle. Zamknij oczy, poczuj zapach morza i daj się zaczarować. Warto!
Patrycja Łazowska, molinkaksiazkowa.blogspot.com
Tajemnica serwowana przez autorkę "Fabryki wiatru" podszyta jest nieokreśloną grozą, potęgowaną wciąż obecną atmosferą niepokoju i nieuchronności. Intrygująca historia sięga w przeszłość i zdaje się budzić dawno uśpione lub raczej drzemiące groźne demony. Kołobrzeg kryje wiele sekretów, a ten konkretny ma smak przerażająco-intrygujący.
Katarzyna Pessel, takijestswiat.blogspot.com
W upalny dzień nad brzegiem Loary dochodzi do intrygującego spotkania dwóch mężczyzn: polskiego księdza i młodego nieznajomego, znawcy i wielbiciela kina. Rozmawiają długo i burzliwie, poruszają mnóstwo tematów, aż okazuje się, że młodzian skrywa dramatyczną historię, a jego życie przypomina los nieszczęsnego Hioba. Jego dobrze zapowiadająca się kariera w Kościele rozpada się w pył po tym, jak chłopak zakochuje się platonicznie w kleryku. To początek końca – młody zakonnik porzuca Kościół, przeżywa kryzys wiary i niczym Hiob zostaje sam, z obolałą duszą i pustym sercem. Jan jest zaś pełen wiary i ufności w Opatrzność. Czy ich spotkanie – nieprzypadkowe, jak wierzy polski ksiądz – będzie miało moc uzdrawiającą?
Gdy byłem dzieckiem, nie dawało mi spokoju pytanie, jak to możliwe, że ludzie nie nudzą się w niebie. Teraz to pojąłem: byłem w niebie. I okazało się, że nie miało ono nic z intelektualnej spekulacji, było czystym przeżyciem, doznaniem niewysłowionej bliskości ukochanej osoby.
Historia ukazana w książce skłania do głębokich przemyśleń w temacie religii, wiary, szaleństwa i sprawiedliwości. Fabuła, pełna dywagacji natury egzystencjalnej, okraszona zauważalną fascynacją filmem, nie daje o sobie zapomnieć. Polecam ją wszystkim szukającym w literaturze czegoś więcej.
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl
Morfeusz nie włada już tylko snami, od teraz przejmuje słowa. Hiobowy los, który spotkał bohaterów Anomalii, mógł spotkać każdego. Prawdziwa, poruszająca, napisana z wyczuciem historia, na długo zostanie w pamięci każdego czytelnika.
Karolina Krakowiak, www.lottaczyta.pl
Autor zadbał o emocje, intryguje od pierwszych wersów, a lekkie pióro, filozofia życia i wyraźna estyma merytoryczna stawiają czytelnikowi wiele pytań o sens egzystencjalny i rolę uczuć w życiu każdego z nas. Znakomita!
Agnieszka Krizel, www.nietypowerecenzje.blogspot.com
„Anomalia” to powieść przede wszystkim dla dojrzałych czytelników. Sporo tu nawiązań do literatury i kinematografii. To przemyślana i bardzo refleksyjna historia, o której myśli się na długo po odłożeniu książki na bok.
Maria Derejczyk-Zwierzyńska, www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl
Młoda dziewczyna o artystycznej duszy i złamanym sercu próbuje uporać się z depresją. Nazywa się A... i przesiaduje na dziewiątym piętrze. Obserwując pomrok, przenika przez przestrzeń i przytacza historie ludzi, a później połykają ją jej własne uczucia i czuje się rozbita. Wszystko to opowiada fantastycznemu terapeucie Alexowi, który jest zarówno znanym psychiatrą, jak i szanowanym pisarzem. A marzy o tym, żeby wydać książkę i ujrzeć jasność, pragnie otworzyć ludzkie serca i umysły na prawdziwe emocje, ale nieustannie zapomina, jak się nazywaZróżnicowana forma utworu - od wiersza białego po opowiadanie, brak hipokryzji, bezkompromisowość w opisie uczuć i świata oraz talent i zmysł obserwacji są gwarancją niebanalnej lektury.A.M.
Bogowie, miejcie nad nami litość!Druga część opowieści o losach władców Kontynentu, marzących o niezwykłych bogactwach Nowej Ziemi.Znani dobrze z poprzedniego tomu Dziedzica bohaterowie wracają, by dalej toczyć krwawą walkę o władzę nad Kontynentem i prawa do zysków z Nowej Ziemi. Chciwość, żądza i okrucieństwo napędzają rozpoczynającą się wojnę. Motorem działań części bohaterów jest jednak troska o rodzinę, przyjaźń, niewinna miłość lub chęć odwetu za krzywdy wyrządzone najbliższym. Każdy jest gotów walczyć, zawrzeć niestabilny i wątpliwy sojusz, czy nawet porzucić swą dawną tożsamość, jeśli miałoby to mu pomóc osiągnąć jego celGirley podniósł ogromny gliniany słój miodu i postawił go w pobliżu tronu Harolda. Król skinął na jednego ze strażników, aby odchylił wieko i sprawdził zawartość. Strażnik bez słowa podszedł do słoja i zajrzał do środka. Na jego twarzy zagościło przerażenie.Co tam jest? zapytał Harold, jednak nie doczekał się odpowiedzi. Żołnierzu, co tam jest?!Strażnik drżącym ruchem wsadził rękę do środka, następnie coś złapał i podniósł to do góry. W jednym momencie okrzyki strachu, przerażenia i zdziwienia przebiegły po Sali Audiencyjnej. Strażnik trzymał w ręce głowęWojciech Gosek urodzony w 1999 roku mieszkaniec Siemianowic Śląskich, obecnie uczeń klasy maturalnej. Jego pasje to literatura, historia powszechna oraz polityka. Wolne chwile spędza na spotkaniach ze znajomymi, w kinie lub w domu z dobrą książką.
"Jeśli chcesz przetrwać, lepiej wymaż wyraz „uczciwość” ze swojego słownika
Początkujący dziennikarz gazety „Na Krzywo” dorabia jako barman w restauracji Pod Ptakiem, gdzie spotyka się elita polityczna i gospodarcza, a wieczorami bawią się służby specjalne. Niebezpieczny świat szemranych interesów kusi mężczyznę obietnicą wielkich pieniędzy i władzy. Zgadza się więc zostać informatorem i nagrywa rozmowy klientów restauracji. Jak ta decyzja wpłynie na unormowane dotąd życie młodego żurnalisty? I czy ten układ okaże się opłacalny?
Malczewski udowadnia, że nawet przebrzmiała afera polityczna może ponownie nabrać doskonałego tempa za sprawą wciągającej fabuły i realnych bohaterów. To niezwykle sugestywna książka, która powoduje, że fikcja literacka staje się równie rzeczywista, co newsy serwowane przez „czwartą władzę”. Polecam wszystkim, którzy lubią się zatracić w lekturze.
Anna Makieła, www.spadlomizregala.pl
Męska odsłona thrillera, mroczne zależności, brudne interesy, powab instynktów. Dać się złapać w sidła przestępcze to jedno, ale samemu dążyć do utraty kontroli nad własnym życiem, to drugie. Poznaj zakulisowy sekretny świat mediów, polityki i biznesu, a w nim hazardową próbę wybicia się ponad przeciętność.
Izabela Pycio, www.bookendorfina.pl
Surowa polityka, ciemne interesy, intrygi, potoczny język i wyraziści bohaterowie, którym autor ułożył wymowne życiorysy. Malczewski wie, na czym opiera się i funkcjonuje ten świat, i sugestywnie pociąga za odpowiednie sznurki. Zaskakuje i trzyma w napięciu. Szczerze polecam!
Agnieszka Krizel, www.nietypowerecenzje.blogspot.com"
"Którą prawdę wybierasz?
Czy istnieje świat równoległy – drugi wymiar rzeczywistości? Dla bohaterów tej książki, terapeutki i jej niezwykłego pacjenta, znalezienie odpowiedzi na powyższe pytanie staje się kwestią fundamentalną. To od niej będzie zależało, jak potoczy się ich dalsze życie: czy będą umieli zaakceptować przeszłość i bez lęku spojrzeć w przyszłość.
Czy sny mogą być bardziej prawdziwe niż rzeczywistość? Gdzie leży granica między prawdą a obłędem? A może istnieje więcej niż jedna prawda?
Moje zmysły dawno czegoś takiego nie doświadczyły. Poprzez zawartą w książce tajemnicę, niepokojącą atmosferę oraz oniryczną konwencję, przekroczyłam granicę jawy i snu. I nadal zadaję sobie pytanie, czy to wszystko jest tylko efektem wyobraźni autorki?
Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.pl
Intrygująca, tajemnicza, poruszająca. „Życie za życie” to niezwykła powieść z głębokim przesłaniem, która uczy postrzegania świata i ludzi takimi, jakimi są naprawdę.
Katarzyna Jóźwiak, www. bialynotes.pl
Magdalena Folta nie narzuca nam gotowych rozwiązań. Wręcz przeciwnie, skłania nas do tego, byśmy zastanowili się nad tym, czy faktycznie istnieje coś poza znaną nam rzeczywistością.
Maria Derejczyk-Zwierzyńska, www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl
""Zastanawiała się, co tak naprawdę ją do niej sprowadza.
– Herbaty? – Sabina już szła do kuchni, gdy pani Zosia złapała ją za przedramię.
– Proszę zaczekać.
Te oczy nie były spokojne. Jakby chciały hipnotyzować.
– Kuba to nie przypadek – powiedziała.
Sabina nie wiedziała, co znaczą te słowa.
– Nie rozumiem – rzekła.
– Kuba to klucz. – Zosia wciąż przygniatała ją wzrokiem.
– Proszę mówić jaśniej, pani Zosiu. – Sabina czuła ciarki na plecach. Ta wizyta zupełnie się jej nie podobała.
I padły słowa będące sednem:
– To przekaz od matki."""
Opowieść dla ludzi odważnych, którzy szukają nowych wyzwańJak możesz sprawdzić, kim tak naprawdę jesteś, jeśli nie zostałeś nigdy wystawiony na próbę? Czarodziej Magnus wie, że tylko w konfrontacji z niebezpiecznymi siłami będzie mógł udowodnić swoją moc. Rozpoczyna więc długą wędrówkę, podczas której spotka ludzi, którzy pomogą mu odkryć swoją tożsamość.Walki z potworami, niebezpieczne wyzwania, szalone hulanki i swawole, a także piękne kobiety w tej baśniowej opowieści wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie, a kolejne przygody wciągają czytelnika w wir magicznego świata zamieszkanego przez elfy, krasnoludy i czarodziejów.Kim jestem? Dokąd zmierzam? Czy jestem honorowy, a może zgorzkniały? Czy poznałem sens wszelkiego stworzenia? Czy lubię sobie dobrze wypić, zjeść i pohulać? Czy potrafię się zakochać dogłębnie, aż do utraty sił? Czy jestem w stanie umrzeć w imię idei, przyjaźni lub chwały? Czy jestem myślicielem?
Powrót z Francji do powojennej komunistycznej Polski okaże się największym błędem Marii i jej córki Agaty, która zapłaci za tę decyzję szczególnie wysoką cenę.Bronek Basista potrzebuje pieniędzy na spłatę kredytu. Gdy okazuje się, że być może mógłby się starać o odszkodowanie za krzywdę rodziców, którzy przeżyli gehennę w komunistycznej Polsce, zaczyna interesować się historią własnej rodziny. Jego matka, Agata, urodziła się we Francji, dokąd babcia Maria wyemigrowała za chlebem. Po powojennych zmianach ustrojowych w Polsce, zaczadzone propagandą kobiety zdecydowały się reemigrować do ojczyzny. Jakież było ich zdziwienie, gdy zamiast oczekiwanego raju robotników, napotkały biedę i wszechobecne represje.Miłość za żelazną kurtyną to dramatyczna wielowątkowa opowieść o czasach stalinowskich, oparta na dokumentach i relacjach świadków.Maria uważała, że przecież Michał nie mógł się mylić. Uznała, że członkostwo w PPR nie było głosem akceptacji dla zbrodni funkcjonariuszy NKWD. Sprawa katyńska nie miała tu znaczenia. Chociaż widziała ekshumację polskich oficerów na kronice filmowej. I chociaż po wyjściu z kina nie zjadła obiadu, bo nie mogła nic przełknąć. Widok czaszek z otworami z tyłu prześladował ją, szczególnie w nocy. Przez kilka dni myślała tylko o tej zbrodni Sowietów.Komunizm jest wspaniały, tylko ludzie zawodzą powtarzała to jak mantrę, gdy nie rozumiała polityki Stalina.Agata wierzyła więc we wszystko, co mówiła jej matka i co potwierdzała Celina. Bo przecież tak myślał i ojciec. A on był wyrocznią, nie miało znaczenia, że już nie żył.Grażyna Wosińska, elblążanka i dziennikarka. Autorka Pożaru i szpiegów, pierwszej książki o Sprawie Elbląskiej, oraz Zbrodni czy wyrok na zdrajcy, jedynej publikacji o organizacji KUL Zakon Krzyżacki. Stypendystka Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Prezydenta Elbląga.
Wyjazd Marka i Ani na wymarzony urlop nad jeziorem Fallen Leaf, krwawy koszmar, nawiedzający sny dziewczyny i tajemnicze zatonięcie, którego świadkiem jest chłopak, zapoczątkowują lawinę nieprzewidywalnych, wydarzeń. Jak puzzle układają się one w metafizyczną układankę, w której mały motel gdzieś w Stanach, porośnięta tropikalną roślinnością posesja bossa kartelu narkotykowego i gra-labirynt w lesie pod Łodzią tworzą jeden sekretny świat. Spajająca go nić osnuwa się wokół MarkaA może to on trzyma kłębek?
Bolesne wspomnienia z dzieciństwa, znienawidzony sierociniec i tajne układy bardzo wpływowych ludzi.Każdy miewa w swoim życiu momenty, które trwają wiecznie. Sekundy ciągną się godzinami. Doświadczamy wtedy najgorszych uczuć, jakie można sobie wyobrazić. Pragniemy, aby minęły w mgnieniu oka, ale mózg nie pozwala nam zapomnieć o żadnym szczególe. Najgorsze chwile Kacpra Zborowskiego zaczęły się, kiedy miał sześć lat i trafił do domu dziecka. Choć dziś jest dorosły i wyrwał się z tamtego piekła, wspomnienie koszmaru wraca regularnie. Do Jarocina, swojego rodzinnego miasta, przyjeżdża z nadzieją na odzyskanie dawnej harmonii, a tymczasem wpada w szambo pełne dziwnych tajemnic, intryg i niebezpiecznych ludzi. Kacper nie tylko musi udowodnić, że znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, ale również rozwikłać zagadkę z przeszłości związaną ze zniknięciem jego ojca.""Mroczne, niepokojące, ale przede wszystkim piekielnie wciągające. Po prostu nie można się oderwać od czytania!"" - Alek RogozińskiJest niepokojąco, jest tajemniczo i jest finał, który wbija w fotel. Uwielbiam takie klimatyczne książki.Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.plDawid Waszak stworzył kolejny thriller psychologiczny trzymający w napięciu do ostatniej strony!Anna Sikorska, annasikorska.blogspot.comDawid Waszak delikatnie ujął moją dłoń, a potem szarpnął z całej siły, zabierając mnie do świata, w którym nadal jestem, nawet po zamknięciu książki.Izabela MilikDawid Waszak urodzony w 1989 roku mieszkaniec Jarocina. Autor powieści: Narodziny zła ,O Tym, który już raz umarł i Czerwień Obłędu. Ta ostatnia zainaugurowała cykl Jarocin, w którym autor opisuje mroczne strony swojego rodzinnego miasta. Mroczny układ to druga część tej serii.
"Powieść ostra jak chirurgiczny skalpel, mocna jak policyjny taran i ciężka jak burzowa chmura.
Przystojniak vel Krwawy Rzeźnik bestialsko morduje kolejne kobiety. Porachunki mafijne dawno wymknęły się spod kontroli samych gangsterów. Zwyrodnialcy szukają coraz bardziej wyrafinowanych sposobów na zaspokajanie żądz. Do tego sezon na zabójstwa jest intensywny niczym padający deszcz. W tym wszystkim znajduje się naznaczony przeszłością i bez przyszłości Łukasz Kowalczyk, wraz ze swoimi partnerami z wydziału zabójstw. Ten czas zmieni wszystko. Będziecie mieć w tym udział.
Powieść dla dojrzałego odbiorcy o mocnych nerwach.
Martynie Karłowskiej przedstawił się jako Krystian. No to już mieli Oskara, Tobiasza i Krystiana w jednej postaci. Dziewczyna o nowym interesującym mężczyźnie w swoim życiu tylko delikatnie napomknęła ojcu, wcale nie tak dawno. Jedno trzeba było temu mordercy oddać: był piekielnie inteligentny, sprawiał wrażenie, jakby potrafił bawić się każdym człowiekiem wedle swoich zachcianek niczym szmacianą lalką. Jawił się jako geniusz wchodzenia w ludzkie umysły, owijający sobie bystre kobiece mózgi dookoła palca.
Łukaszowi, chcąc nie chcąc, Krwawy Rzeźnik zaczął imponować."
"Z czym zazwyczaj kojarzy się dzieciństwo? Sielanka, beztroska, brak zmartwień… A jeśli któregoś dnia okazałoby się, że nie jesteś zwyczajnym dzieckiem? Że musisz zostawić wszystko to, co tak dobrze znasz, i spróbować zmierzyć się z siłami, które wydają się niemożliwe do pokonania?
Lila wraz ze swoimi rodzicami i towarzyszami rusza na spotkanie samej Istoty Zła, podporządkowującej sobie całe rzesze kobiet, które nie cofną się nawet przed tym, by poświęcić własne dziecko. Tajemnicza sekta, a może dobrze zorganizowana grupa przestępcza? Czy mała dziewczynka ma jakiekolwiek szanse w starciu z ogromną machiną zła?
Jenny umierała. Była tego pewna. Rana na jej nodze znowu zaczęła krwawić i zapach posoki zaczął intensywnie rozchodzić się po lesie. Kobieta przypuszczała, że jeśli nie zakażenie wędrujące do jej serca, to dzikie zwierzęta skończą jej cierpienie. Doczołgała się już prawie do celu – do czarnej nitki szosy, którą dostrzegła między drzewami kilka minut temu. Widok ten dodał jej energii, ale nie starczyło jej na długo i kobieta leżała na ściółce bez sił. Słyszała już, że dookoła niej gromadzą się zwierzęta, powarkiwania świadczyły o tym, że najprawdopodobniej są to wilki. Więc wszystko na nic. Zawiodła Pramatkę i swoje towarzyszki. Kiedy miała już zamknąć oczy i czekać na zbliżającą się śmierć zadaną przez kły i pazury, zobaczyła coś interesującego..."
"Czy na pewno potrafisz odróżnić dobro od zła?
Rodzinne tragedie, toksyczne związki, przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć… Czy w świecie, gdzie każda międzyludzka relacja może okazać się wielkim rozczarowaniem, a miłość od nienawiści dzieli tylko jeden krok, można komukolwiek naprawdę zaufać?
W głowach Sandry, Mikołaja, Amandy, Sebastiana i Basi to pytanie powraca nieustannie. Ich historie, pozornie niezwiązane ze sobą, a jednak przeplatające się w zaskakujący sposób, wywołają lawinę przerażających wydarzeń – bez szans na happy end.
Niepokojący thriller, gęsty od emocji i skrywanych tajemnic, w którym nic nie jest takie, jakim się na początku wydawało.
Człowiek całe życie się oszukuje. Wierzy, że wszystko wokół niego się zmieni. Albo że zmieni się on sam. Potrafi naobiecywać sobie przysłowiowych gruszek na wierzbie i udawać wiarę w to, że umie dotrzymać wszystkich złożonych sobie w myślach przyrzeczeń. Na początku pojawia się ogromny zapał. Rozpalone wielkie ognisko unoszące się na parę metrów ku niebu. Ale do ogniska nikt nie dokłada nowego drewna. Choć ogień jest piękny i silny, to szybko traci blask, opadając coraz niżej i niżej. W końcu nikt go nie karmi. Dlaczego? Może dlatego, że nie ma czasu. Bo przecież w dzisiejszym świecie tak trudno go znaleźć, właściwie wydaje się, że czas ucieka przez palce, i wszyscy dobrze wiedzą, że nie pomoże przecież wstrzymywanie siłą wskazówek zegara."
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?