W nowej poszerzonej wersji bestsellerowego wydania Biblii Komiks znajdziemy dodatkowe 128 stron przygód biblijnych bohaterów. Nowe opowieści zachęcają do jeszcze lepszego zrozumienia historii zbawienia i postaci, które odmieniły losy wielu narodów i świata.
Biblia i komiks wydają się być czymś od siebie bardzo odległym, a jednak twórcy tego niezwykłego wydania udowodnili, że Biblia też może być swoistą opowieścią
o Superbohaterze, a wiara w Boga jest jedną z najbardziej fascynujących przygód, obfitującą w zaskakujące zwroty akcji. Na wyjątkowość tej publikacji składa się zarówno język opowieści, jak i warstwa graficzna - pełne dynamizmu i barw ilustracje dalekie są od idyllicznych przedstawień i pastelowych kolorów znanych z innych ilustrowanych wydań Biblii.
Biblia Komiks posiada imprimatur władz kościelnych.
To świetna propozycja prezentowa na różne okazje.
Rekomendacja:
""Komiks to szczególna forma narracji, w której ze słowami łączą się obrazy, stymulując i rozwijając wyobraźnię odbiorców. Biblia w formie komiksu ukazuje Boże dzieło stworzenia oraz zbawienia ludzkości i świata poprzez fabułę wyrażoną jako następstwo rysunków, uzupełnionych podpisami. Dzięki temu w nieco lżejszy sposób poznajemy treść ksiąg świętych Starego i Nowego Testamentu, przede wszystkim po to, by przyswajając ją, lepiej poznać wyjątkowość osoby i posłannictwa Jezusa Chrystusa. Ta forma narracji doskonale wychodzi naprzeciw nie tylko potrzebom dzieci i młodzieży, lecz również wielu osób dorosłych, coraz bardziej ukształtowanych przez kulturę wizualną.""
Ks. prof. Waldemar Chrostowski
Jest wiele świętych małżeństw, które przez całe życie wspierały się i szły wspólną drogą do Boga. Historia Elżbiety i Feliksa Leseur jest inna. Żyjąca na przełomie wieku XIX i XX para była bardzo dobrze dobrana. Ona doskonale wykształcona, kulturalna Paryżanka z dobrej rodziny, on wybitny lekarz, dziennikarz i polityk. Oboje wychowano w duchu katolickim. Łączyły ich wspólne pasje, miłość do książek i muzyki, dzieliło coś o wiele głębszego: światopogląd. Elżbieta była kobietą głębokiej, szczerej wiary, z którą nie afiszowała się na zewnątrz, ale którą żyła. Ludwik po ślubie okazał się równie żarliwym wojującym ateistą. Ona karmiła się dziełami duchowymi, on gromadził biblioteczkę książek modernistycznych. Na dodatek ze cel swej żarliwości obrał sobie Elżbietę….
W swych licznych pismach, po raz pierwszy zaprezentowanych w niniejszej książce, małżonkowie Elżbieta i Feliks dają świadectwo zadziwiającej i mądrej drogi, którą przeszli; miłości, która wzrastała pomimo różnic i cierpień każdego z nich. Wypracowany szacunek dla przekonań drugiej osoby, ich tolerancja i wzajemny podziw w końcu przyniosły owoce. Jednak to nie Elżbieta je zbierze…
Dlaczego warto o tym czytać? Bo to dobrze napisana, ale przede wszystkim mądra książka. Historia Elżbiety i Feliksa ma ogromny walor dla współczesnego, pogrążonego często w sporach i niezgodzie czytelnika, doświadczającego na co dzień rozłamów w rodzinie, w pracy, w kraju. Małżonkowie pokazują, jak kochać się i wspierać różniąc się w samym sercu swojej istoty. Jest to nie tylko możliwe, ale może być bardzo owocne.
Zaskakujący finał tej opowieści jest jak z scenariusza filmowego. Przekonajcie się sami – zapraszamy do lektury.
Jezus na krzyżu przekazuje niejako swój duchowy testament, oszczędny w słowach, ale mający moc równą mowie wygłoszonej przez Niego podczas Ostatniej Wieczerzy.
Istnieje siedem bardzo krótkich, podobnych do tchnienia zdań, które płyną z ust umierającego na krzyżu Jezusa. Ich ciężar jest jednak tak wielki, że przez wieki były przedmiotem refleksji teologicznej i duchowej, a także źródłem inspiracji literackich i muzycznych. Jezus na krzyżu przekazuje niejako swój duchowy testament, oszczędny w słowach, ale mający moc równą mowie wygłoszonej przez Niego podczas Ostatniej Wieczerzy.
Kardynał Ravasi, rekonstruując pokrótce wydarzenia prowadzące do śmierci Chrystusa, jak zwykle dociera do sedna historii. W swojej narracji łączy bardzo różne głosy – od starożytnych po współczesne, tworząc szeroko zakrojoną medytację, w której odniesienia biblijne przeplatają się z erudycyjnymi nawiązaniami literackimi i artystycznymi.
Teksty zawarte w książce to medytacje o Niepokalanej spisane przez Księdza Dolindo Ruotolo dla jego duchowych córek w czasie, gdy znajdował się w Rzymie i był poddawany przesłuchaniom przez Święte Oficjum. Jak sam twierdził, nie powstałyby one, gdyby nie interwencja Najświętszej Maryi Panny, która obdarowała go wtedy szczególnymi łaskami oświecenia.
Wyłania się z nich obraz Niepokalanej, która jest dla każdego wierzącego przewodniczką i orędowniczką. Maryja zaprasza każdego z nas, aby bezgranicznie Jej się zawierzył, jako Tej, która jest Matką łaski Bożej i może wszystko uzyskać od swojego Syna, Jezusa. Wskazuje życie cnoty, rodzaj pokory będącej fundamentem życia duchowego, a więc i świętości, do której Przedwieczny Ojciec wzywa wszystkich. Nie jest kimś obcym, ale dobrze nas zna, rozumie nasze problemy i ograniczenia oraz nieustannie nam towarzyszy.
W rozważaniach, odkrywamy również niezwykły dar proroctwa Księdza Dolindo, który na długo przed Soborem Watykańskim II pisał o Kościele i świecie, jakie oglądamy dzisiaj.
Strategia złego nie zmieniła się od czasu kuszenia pierwszych rodziców. Używa podstępów, sprytu, intryg. A jednak zwykła dziewczyna z Nazaretu znalazła sposób, by mu stawić czoła i zwyciężyć. Siłą Niepokalanej jest Boża Mądrość, w której wzrastała przez całe życie. Autor Jan Konior SJ zaprasza nas do odkrywania tej Bożej Mądrości i podążania drogą Niepokalanej. Celem obecnej książki jest ukazanie mocy Matki Bożej, zwycięskiej Hetmanki, która zawsze zwycięża moce diabła.
Teksty Ojców Kościoła i apokryfów Nowego Testamentu są dowodem na to, że już w najstarszej tradycji Kościoła zwięzły ewangeliczny opis narodzenia Jezusa był wzbogacany licznymi wątkami. Niektóre z nich przetrwały w umysłach i sercach wierzących do dzisiaj. Teksty te są również dowodem na to, że gwiazda, która kiedyś przyprowadziła pasterzy i magów do Betlejem jaśnieje również dzisiaj i pozostaje źródłem inspiracji dla kolejnych pokoleń. „Sławię Magów Boskim umysłem i podziwiam ich dary miłe Bogu. Przybyli z nimi do świętego Betlejem, nie bojąc się złości Heroda ani jego dzieciobójczego miecza. Szli za gwiazdą , która oświecała drogę, i w niej mieli wysokiego niebiańskiego przewodnika w trudnej podróży. Pragnę im towarzyszyć i ofiarować dary Temu, który został zrodzony, nawet jeśli On nie chce, byśmy przynosili mu takie dary jak złoto, mirrę i kadzidło. On bowiem jest Stwórcą wszystkich rzeczy i daje także nam to, co konieczne kiedy tego potrzebujemy. Zamiast złota pragnie On blasku wiary, zamiast mirry chce czystości duszy i ciała, a także nauki, głoszenia i wiary prawowiernej, zamiast kadzidła domaga się od nas słodkiej woni czynów, nie po to, by otrzymując je, wzbogacił się w jakiś sposób, ale by przez nie uczynił nas bogatszymi”. Sofroniusz z Jerozolimy, Homilia 1,3
Utwory św. Efrema (ok. 306373) i jego duchowego ucznia Jakuba z Sarug (451521) zaliczamy do poezji syryjskiej. Jest ona głęboko zakorzeniona w Biblii. Wynika to z ówczesnego przekonania, że żadne słowa nie są w stanie opisać niepojętego Boga. Można więc o Nim mówić jedynie za pomocą biblijnych obrazów wyjaśnianych alegorycznie lub symbolami i skojarzeniami. Jest to poezja zadziwienia nad Wcieleniem Syna Bożego, a jednocześnie nad dziewictwem i macierzyństwem Maryi. Czytając hymny Efrema, widzimy Maryję jako jaśniejącą niesłychaną wprost pięknością i świętością. Święty porównuje Jej czystość do bezgrzeszności samego Chrystusa, w czym widziano zapowiedź nauki o Niepokalanym Poczęciu. Tymczasem w twórczości Jakuba z Sarug dostrzegamy fascynację dobrocią Bożą i pięknem świata oraz przekonanie, że bardziej godne Boga jest raczej opiewanie niewypowiedzianej tajemnicy niż jej bezwstydnie badanie. Teksty te przyczyniły się do rozwoju kultu maryjnego w Kościele.
Encyklika Fratelli tutti. O braterstwie i przyjaźni społecznej Ojciec Święty FranciszekZbyt długo pozostawaliśmy w stanie degradacji moralnej, drwiąc z etyki, dobroci, wierności, uczciwości. Nadeszła chwila, by uznać, że ta radosna powierzchowność na niewiele się nam zdała Papież Franciszek Encyklika Fratelli tutti powstała w czasie szczególnym dla Kościoła i dla świata. Wydarzenia związane z pandemią Covid-19 ujawniła złudne poczucie bezpieczeństwa i niezdolność do wspólnego działania. Zmusiły wszystkich – bez względu na wyznawaną wiarę i poglądy – do weryfikacji stylu życia, relacji, organizacji społeczeństw. W tym trudnym momencie Papież stawia nam za wzór św. Franciszka z Asyżu, który "wszędzie rozsiewał pokój i podążał u boku ubogich, opuszczonych, chorych, odrzuconych, ostatnich”. Przypomina, że tytułowe braterstwo i przyjaźń to bezinteresowne uczucie do innych istnień ludzkich, bez względu na różnice i przynależność, które powinno wyrażać się poprzez akty dobroczynne, różne formy pomocy i hojne działania w momentach potrzeby. Przestrzega, że „ludzie nie są już postrzegani jako podstawowa wartość, którą należy szanować i chronić, szczególnie jeśli są ubodzy lub niepełnosprawni, jeśli «nie są jeszcze potrzebni» – jak dzieci nienarodzone – lub «nie są już potrzebni» – jak osoby starsze”.Franciszek zwraca uwagę na trendy, które zachęcają współczesnego człowieka do odcinania się od korzeni i doświadczeń poprzednich pokoleń na rzecz budowania wszystkiego „od nowa”, do opierania się tylko i wyłącznie na własnych umiejętnościach i majątku oraz konsumpcjonizmie. Mocno podkreśla, że „narody, które są wyobcowane ze swej tradycji, tracą wraz z obliczem duchowym także spójność moralną i wreszcie niezależność ideologiczną, ekonomiczną i polityczną”. To również sprawia, że świat polityki ulega presji ponadnarodowych potęg gospodarczych, które stosują zasadę „dziel i rządź”.Kolejnym tematem podjętym przez Papieża w dokumencie jest sytuacja kobiet. "Kobiety mają dokładnie taką samą godność i prawa jak mężczyźni" przypomina autor i równocześnie ubolewa, że w XXI wieku organizacja społeczeństw jest nadal daleka od wprowadzenia w życie tego twierdzenia – „Słowa mówią jedno, ale decyzje i rzeczywistość wykrzykują inne przesłanie”. Podobnie jest z niewolnictwem, mimo licznych umów międzynarodowych, rozmów, programów w wielu miejscach na świecie ludzie są pozbawiani wolności i żyją w warunkach zbliżonych do niewolnictwa.Papież piętnuje postawy nietolerancji wobec migrantów w Kościele: "Wciąż jednak są tacy, którzy utrzymują, iż czują się zachęcani lub przynajmniej upoważnieni przez swoją wiarę do wspierania różnych form zamkniętego i agresywnego nacjonalizmu, postaw ksenofobicznych, pogardy, a nawet znęcania się, wobec tych, którzy są odmienni(…) Jezus Chrystus nigdy nie zachęcał do podsycania przemocy i nietolerancji".Na koniec Franciszek apeluje o budowę "wspólnoty przynależności i solidarności", krzewienie "dobra moralnego" oraz bezinteresowności. I przestrzega: zasada "ratuj się, kto może" szybko przełoży się na "wszyscy przeciwko wszystkim". "A to będzie gorsze niż pandemia". Dlatego ważne jest, abyśmy „przeszli do nowego sposobu życia i odkryli raz na zawsze, że potrzebujemy siebie nawzajem".
Dzieci mają dobrą pamięć.Zosia pamięta niemal cały wiek. Jako nastolatka została skatowana przez SS-mana i zabrana z domu. Trafiła do obozu przesiedleńczego w Łodzi, przeszła selekcję, a następnie wywieziono ją na roboty przymusowe w Zagłębiu Ruhry. Tam stała się Soszką.Czy ja mówiłam, że się chciałam powiesić? Wiedziałam, że muszę znaleźć gruby sznur. Wszystko miałam przemyślane. Drabinka też się znalazła. Plan był już dobry, fajny, tylko sznura nie znalazłam. To i się nie powiesiłam.Historycy szacują, że od 50 do 250 tysięcy polskich dzieci zostało w czasie II wojny światowej porwanych, pozbawionych tożsamości i zgermanizowanych. Wiele z nich umierało zanim dotarło do miejsca przeznaczenia wycieńczone biciem, głodem, trudami podróży. Młodsze dzieci przeznaczano do adopcji, starsze, które również musiały spełniać kryteria rasowe, do pracy w gospodarstwach, fabrykach, przy robotach drogowych.Taki los spotkał Soszkę. Choć jej historia jest rdzeniem książki, autorka udziela również głosu dzieciom spotkanym po drodze. Tym, które udało się po latach odnaleźć, i tym, których głos zachował się już tylko w archiwach.Podczas zbierania materiałów do książki autorka natrafiła na ślad tajemniczego szpitala położniczego, który okazał się być centralnym obozem aborcyjnym dla Westfalii. Zgromadzona przez nią dokumentacja spowodowała, że IPN wszczął śledztwo ws. zbrodni przeciwko ludzkości.
Na ile ktoś kocha Kościół Chrystusa, na tyle ma Ducha Świętego.Św. Augustyn z HipponyListy opublikowane w tym zbiorze zostały napisane przez neapolitańskiego kapłana, niesłusznie oskarżonego i nękanego przez Święte Oficjum. Powstały na wyraźne polecenie jego spowiednika oraz za zezwoleniem jego przełożonych. Warto tu przypomnieć, że Don Dolindo był wtedy duchowym przewodnikiem wielu osób, które poświęcały się służbie apostolatu i te dusze nie mogły zostać porzucone w tak krytycznym momencie, by nie utracić wiary.Jeśli Święte Oficjum interweniowało z całą surowością, to musiała istnieć ku temu podstawa. Jaka była wina, prawdziwa lub tylko przypisana księdzu Dolindo? Gorliwa donosicielka sformułowała wiele zarzutów i oskarżeń dotyczących prawowierności nauk udzielanych przez tego kapłana. Jak się później okazało ich podstawą była profetyczna misja, którą Duch Święty powierzył księdzu Dolindo. Wyprzedzał on bowiem swoją epokę i był zapowiedzią nowych czasów. Głosił i przewidywał wielkie innowacje, które miały dokonać się wraz z Soborem Watykańskim II.Okoliczności, które u większości ludzi wzbudziłyby bunt lub desperację, w przypadku księdza Dolindo tylko umocniły jego ścisłe zjednoczenie z cierpiącym Chrystusem. Jak Chrystusowi, było mu dane zaznać goryczy ludzkiego niezrozumienia oraz zdrady dokonanej przez osoby duchowo przez niego błogosławione. Pomimo tych doświadczeń kapłan nie przypisał sobie prawa do sądzenia ludzi będących przyczyną jego cierpień ale dziękował Panu za nie. Cierpiał dobrowolnie, aby dać świadectwo wierności, by uczyć jak się kocha Kościół, by przyjmować z męską dojrzałością i mistyczną wzniosłością każdą karę i upokorzenia, które w jakikolwiek sposób związane są z KościołemLiczba listów ks. Dolindo, nie jest wielka. Mimo to, znajdzie się tu coś dla wszystkich. Są tu rozważania dla kaznodziejów, dla charyzmatyków, ale też dla wszystkich wierzących, noszących w sobie wątpliwości i rozterki związane z Kościołem. Odkrywamy w nich, że jest on gigantem duchowości, porywczym mistykiem, który nada kierunek działalności duszpasterskiej. Równocześnie z lektury wyłania się postać człowieka o niezwykłym intelekcie i bezgranicznej pokorze Wojownika Pana.Kongregacja Świętego Oficjum powstała w 1542 roku, jako odpowiedź Kościoła na ruch Reformacji i była instytucją, która kierowała i koordynowała działania antyheretyckie. W 1965 roku papież Paweł VI dokonał jej reformy. Zmienił wtedy jej nazwę na Kongregacja Nauki Wiary, której podstawowym działaniem jest dbanie o prawowierne głoszenie i obronę wiary katolickiej w całym Kościele.
Wizje zawarte w niniejszym tomie obejmują początek działalności Pana Jezusa i Jego pierwsze cuda.Pasjonujące, szczegółowe opisy i uzupełnienia dobrze znanych historii pozwolą czytelnikowi przenieść się w samo centrum ewangelicznych wydarzeń. Będzie mógł on lepiej poznać losy Jana Chrzciciela i Łazarza, oczyma wyobraźni zobaczy chrzest Jezusa w Jordanie i kuszenie Go na pustyni, będzie świadkiem powołania pierwszych Apostołów, cudu w Kanie Galilejskiej i wskrzeszenia córki Jaira, a także przysłucha się rozmowie z Samarytanką przy studni.Bł. Anna Katharina Emmerich (17741824) mistyczka i wizjonerka, obdarzona stygmatami, beatyfikowana przez Jana Pawła II w 2004 r. Jej szczegółowe wizje, spisane przez jej spowiednika Klemensa Brentano, obejmują kilkadziesiąt tomów. Dotyczą życia Jezusa, Maryi, Józefa i ich krewnych oraz Apostołów. Na podstawie jej widzeń odnaleziono m.in. domek Maryi w Efezie.
Słowa Matki Anny Augustyn przypominają niezwykłą rolę matki, która kształtuje serca i umysły młodych ludzi wyruszających w wielki świat i jest jak przystań na wzburzonych falach życia dorosłych.Z kart książki przebija piękno macierzyństwa i niezwykła mądrość wychowania dziecido wiary i życia.Lektura tych mądrych słów sprzyja medytacji i przyjęciu właściwiej postawy wobec swoich dzieci.Słowa Matki Anny Augustyn (19151980) to fragmenty Listów Matki pisanych do dzieci. Jest to szczere i proste świadectwo życia, bliskiej relacji z Bogiem oraz miłości rodzinnej i macierzyńskiej.
(...)dobra modlitwa to taka, która jest. Zła modlitwa to taka, której nie ma. () W modlitwie nie liczy się jakość mierzona naszymi nastrojami i odczuciami, czy też wynikająca z naszych zdolności, ale wierność.Fragment książkiAutor z ogromną prostotą i humorem opowiada o tym, czym jest modlitwa i udział w Eucharystii. Pisze w oparciu o własne doświadczenia wzlotów i upadków na drodze spotkania z Bogiem. Jest to opowieść księdza, który nie tyle naucza, co rzeczywiście się modli. W książce odpowiada na pytania stare jak świat: Jak znaleźć czas na modlitwę. Dlaczego nie wystarczy być porządnym, by być chrześcijaninem? I dlaczego Panu Bogu zależy na tym, byśmy się modlili? Bóg nie potrzebuje naszej modlitwy. A jednak z jakiegoś powodu bardzo o nią zabiega. Pragnie jej z całego serca i całym sobą, bo nas kocha. Czyste szaleństwo z Jego strony - pisze Autor. Do nas należy decyzja czy podejmiemy to wyzwanie, czy pozostaniemy obok. Ponieważ Bóg nie czeka na nas w zaświatach, do których modlitwa byłaby rodzajem wirtualnego wglądu. Czeka na nas w nas samych.Znany rekolekcjonista nie boi się podejmować trudnych tematów. Pisze, jak nie pomylić modlitwy z aktami pobożności, jak walczyć z rozproszeniami i jak stawać przed Bogiem w pełni ze swoim ciałem, duszą, emocjami. Wyjaśnia również, w jaki sposób uczynić z naszego ciała narzędzie modlitwy. Zachęca do modlitwy Liturgią Godzin, która jest nieocenionym skarbem duchowym i stanowi jedną z najdoskonalszych form modlitwy oraz do poznania lectio divina. Przypomina także o innych formach pobożności takich jak: pacierz, różaniec, adoracja czy akty strzeliste. Nie zapomina przy tym o Eucharystii, jako źródle życia chrześcijańskiego, ani o sakramencie pokuty i pojednania. W swoich rozważaniach położył również duży nacisk na wspólną modlitwę w rodzinach, która powinna wypływać ze wspólnoty życia codziennego. Książkę kończy zbiór cytatów świętych na temat modlitwy.Póki nie uświadomię sobie, że modlitwa jest dla mnie czymś absolutnie niezbędnym do życia, a nie jedynie kurtuazją wobec Pana Boga, nie ruszę dalej. Dopóki nie pojmę, że życie wieczne to nie cukierek, który Pan Bóg wręczy mi za grzeczne sprawowanie przy wyjściu z przedszkola zwanego tym światem, ale coś, co muszę koniecznie mieć już tutaj i teraz, nic się nie zmieni. Nie będę się modlił.
Już jako mała dziewczynka św. Weronika (Urszula) Giuliani doświadczała wizji Jezusa i Maryi. Były dla niej naturalne, wzrastała wraz z nimi – zarówno fizycznie, jak i duchowo. Z czasem więź z Jezusem stawała się coraz głębsza, dojrzalsza. Bóg przygotowywał ją w ten sposób do życia, które było zjednoczeniem z Nim w pełni – zwłaszcza w cierpieniu. Wstąpiła do zgromadzenia o surowej regule, pościła, umartwiała się, nosiła na ciele bolesne znaki Męki Jezusa.
Książka opowiada o niezwykłym życiu i mistycznych doświadczeniach św. Weroniki. Przybliża jej refleksje, zapiski oraz rozwój kultu - także w Polsce. Jej życie stanowi doskonałe świadectwo zanotowanych przez nią słów: „Bóg jest magnesem. Gdy tylko dusza ludzka przylgnie do tej Boskiej woli i zdecydowanie trwa w pragnieniu jedynie Boga. On przyciąga ją do siebie i zespala ze sobą tak ściśle, jakby dusza była samym Bogiem”.
Wszyscy, którzy mieli okazję porozmawiać z Janem Pawłem II są zgodni, co do jednego spostrzeżenia gdy Papież Polak z kimś się spotykał, to właśnie te osobę czynił bohaterem spotkania.
W kilka sekund potrafił sprawić, że jego rozmówcy czuli się dla niego ważni.
Znana dziennikarka oddaje głos tym bohaterom pontyfikatu Wielkiego Papieża. Kilkadziesiąt osób z których jedni pracowali z nim na co dzień, a inni mieli kontakt incydentalny opowiada o tym, w jaki sposób Jan Paweł II odmienił ich życie. Wśród polskich rozmówców są m.in.: kardynał Stanisław Dziwisz, abp Mieczysław Mokrzycki, Jacek Moskwa, brat Marian Markiewicz, który wiózł kardynała Wojtyłę na konklawe w 1978 roku. Autorka zaprosiła również do wspomnień bliskich współpracowników Papieża w Watykanie. Dzięki nim poznajemy obraz Jana Pawła II widziany oczami innych narodów i innych Kościołów.
Autorce, która wiele lat spędziła wśród dostojników watykańskich udało się namówić bohaterów do wzruszających wyznań, opowieści, które chwilami wyciskają łzy. Niektórzy z nich zdradzają szczegóły, jakich nie znajdziemy w żadnej dotychczasowej biografii.
Druga część książki uchyla drzwi Watykanu, dowiemy się z niej m.in., kto leczył Papieża, kto go ubierał, kto mu szył buty. Autorka oprowadza nas po zakątkach Wiecznego Miasta, ukazując miejsca związane z Janem Pawłem II. Dzieli się anegdotami i ciekawostkami przechowywanymi przez ludzi z najbliższego otoczenia Świętego.
Aleksandra Zapotoczny urodzona w Wadowicach, dziennikarz akredytowany w Biurze Stolicy Apostolskiej, mieszka w Rzymie od dwudziestu dwóch lat, autorka książek o Janie Pawle II.
Rekolekcje ze św. Eugeniuszem de Mazenodem to wyśmienita okazja, by spędzić 15 dni w towarzystwie mistrza duchowego i odnaleźć sens życia w spotkaniu z Chrystusem.Św. Eugeniusz de Mazenod (1782-1861) założył Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Nie był teoretykiem kultu maryjnego, ale gorącym orędownikiem powierzenia się Jej opiece. Przez całe swe życie - misjonarza, założyciela, biskupa i senatora Francji - szedł z Maryją, trzymając Ją niejako za rękę. W sercu zaś gorąco pragnął, aby cały świat usłyszał słowa, które Chrystus wypowiedział na krzyżu - Oto matka twoja -i aby cały świat jak najprędzej i jak najprawdziwiej wziął Ją do siebie.Św. Jan Paweł II powiedział: Cieszę się, że mogłem kanonizować Eugeniusza de Mazenoda. Chciałbym dzisiaj w moim życiu dokonać tego, czego On dokonał w swoich czasach. Jego relikwie postawiłem w mojej prywatnej kaplicy i wybrałem go na mego osobistego patrona w dziele nowej ewangelizacji.
Książka Grzegorza Polaka Najbardziej lubił nasturcje wskazuje na nieznane fakty z życia Prymasa Wyszyńskiego i rozwija rzadko poruszane wątki z jego nauczania. Należą do nich m.in. stosunek do Żydów, pomoc udzielana Kościołowi na Wschodzie, czy działalność na rzecz jedności chrześcijan.
Osobny rozdział poświęcony został postawie Prymasa wobec kobiet. Dowartościowanie przez niego roli kobiet w Kościele oraz powierzanie im bardzo ważnych zadań było niespotykane w jego czasach i dziś może być wzorem dla wielu hierarchów Kościoła.
Mimo niewątpliwych osiągnięć zarzucano mu, że był zbyt konserwatywny, oderwany od realiów życia, oschły i niewzruszony. Autor w błyskotliwy sposób podważa te stereotypy, które narosły wokół postaci Prymasa.
W książce tej Czytelnicy znajdą też sporo ciekawostek z biografii kardynała Wyszyńskiego, np. na jakim instrumencie grywał w domowym zaciszu, którego rosyjskiego barda lubił słuchać, i kiedy po raz pierwszy użyto określenia „Prymas Tysiąclecia”.
Niezwyczajne spojrzenie autora zapewnia nowe spojrzenie na tego wyjątkowego duchownego i rozprawia się ze stereotypami, które go otaczają.
Grzegorz Polak (1952) — dziennikarz, autor książek, realizator filmów dokumentalnych, działacz ekumeniczny, obecnie szef działu merytorycznego w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Autor i wydawca serii o Janie Pawle II, które ukazały się w mediach świeckich w łącznym nakładzie ponad 85 milionów egzemplarzy. Wykładał informację dziennikarską w ATK i UKSW. Pracował m.in. w mediach: „Słowo Powszechne”, „Więź”, „Gazeta Wyborcza”, „Edipresse Polska”, Katolicka Agencja Informacyjna i Religia.tv. Autor ponad 30 książek o tematyce papieskiej, hagiograficznej, historycznej i ekumenicznej. Były członek Komitetu Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem. Laureat dziennikarskiej Nagrody im. biskupa Jana Chrapka „Ślad” (2003) i Nagrody TOTUS zwanej „katolickim Noblem” za propagowanie nauczania Jana Pawła II (2007).
Życie ks. Dolindo Ruotolo było naznaczone cierpieniem – doświadczył skrajnej nędzy, przemocy fizycznej, upokorzenia, choroby, zrujnowania życiowych planów i reputacji. Mimo to w jego tekstach próżno szukać narzekania czy boleści. Wręcz przeciwnie – są pełne ufności i pokoju. Widać w nich niezachwianą pewność, że cokolwiek, by się działo, człowiek jest bezpieczny w Bożych rękach. Jak się tego nauczyć?
Książka stanowi garść refleksji tego niezwykłego kapłana z Neapolu o tym, jak powinniśmy podchodzić do trudności, niepowodzeń, cierpienia, które spotykają nas w codziennym życiu. Ks. Dolindo prowadzi nas w ten sposób do zawierzenia Jezusowi. Zachęca do szukania dobra w tym, czego doświadczamy, odkrywania śladów Bożej miłości i działania w naszym życiu, otwarcia na Ducha Świętego, modlitwy… Bo wszystkie takie doświadczenia budują w nas większe zaufanie do Boga. Ten, który sam był mistrzem zaufania w doświadczeniu, przekazuje nam również, jak kształtować w sobie takie zawierzenie, dzięki któremu żadne trudności nas nie wystraszą i nie złamią.
Każdego roku w czerwcu polskie świątynie rozbrzmiewają śpiewem Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa.Co jednak znaczą wezwania tej modlitwy? Jaka jest ich historia? Jakie źródła? Jak się modlić, by ich treść przenikała do głębi naszych serc i je przemieniała na wzór Serca Jezusowego?
Droga zawierzenia z Prymasem Wyszyńskim to kieszonkowy modlitewnik, który ukazuje niezwykłą pobożność maryjną kard. Stefana Wyszyńskiego i jego niezłomną postawę zawierzenia Bogu. Oprócz zbioru ulubionych modlitw Prymasa Tysiąclecia tych tradycyjnych i tych których był autorem książeczka zawiera też jego krótki życiorys.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?