Miasto, którego nie ma, zostało wskrzeszone na kartach tego albumu. Zobaczmy, jak Łódź wyglądała dawniej, jak zmieniała się przez lata…
Stare Miasto, pełne zgiełku żydowskich kupców, bajkowy park Helenów i monumentalne synagogi ożywają na ponad 100 wyjątkowych zdjęciach. Aleja Kościuszki znów przemienia się w elegancką spacerową promenadę, na ulicy Głównej próżno szukać śladów Trasy W-Z, na Piotrkowskiej widać majestatyczne kamienice i niepozorne domy tkaczy. Na legendarnych schodach Dworca Kaliskiego kłębi się niecierpliwy tłum podróżnych, a zadbane skwery, otaczające Dworzec Fabryczny, wabią przechodniów zielenią.
Ujrzenie Łodzi, której nie ma jest możliwe. Wystarczy otworzyć ten album, żeby poczuć atmosferę miasta, którego codzienność wyznaczał rytm pracy tutejszych fabryk.
The city that no longer exists, has been resurrected in the pages of this album. Let’s see how one of the biggest Polish cities - Lodz, looked before, how has it changed over the years...
Old Town, full of hustle and bustle of Jewish merchants, fairy-tale Helenów park and monumental synagogues come alive in over hundred exceptional pictures. Kościuszko Avenue again changes into an elegant promenade, you can search in vain for any trace of the East-West Route in Główna Street, the vast tenement houses and inconspicuous houses of weavers still stand along Piotrkowska Street. Impatient crowd of travellers swirls on the legendary stairs of the Kaliski Railway Station and passers-by are attracted by the greenery of neat squares surrounding the Fabryczny Railway Station.
It is now possible to see a Lodz that no longer exists. Just open the album to feel the atmosphere of the city, whose everyday life was marked by the rhythm of the work of local factories.
Książka opisuje budowę i funkcjonowanie kolei na ziemi ząbkowickiej, podejmując problem jej rozwoju i znaczenia w zmieniających się warunkach gospodarczych i społeczno-politycznych. Osobną cześć poświęcono kwestiom technicznym i obecnemu stanowi zachowania infrastruktury kolejowej.
W opracowaniu uwzględniono wszystkie linie kolejowe powstałe na tym terenie, w tym szczególnie:
- fragment tzw. magistrali podsudeckiej Jaworzyna Śląska – Ząbkowice Śląskie – Kamieniec Ząbkowicki – Paczków – Nysa,
- część linii głównej Wrocław – Ziębice – Kamieniec Ząbkowicki – Bardo – Międzylesie,
- wyjątkowy odcinek srebrnogórski Kolei Sowiogórskiej,
- Kolej Złotostocką,
- Ząbkowicką Kolej Powiatową.
W pracy wykorzystano m.in. materiały źródłowe przechowywane w archiwach polskich i niemieckich. Wzbogacają ją liczne ilustracje historyczne i współczesne oraz schematy układów torowych stacji kolejowych.
Architektura użyteczności publicznej II Rzeczypospolitej 19181939. Funkcja to druga część cyklu autorstwa doktora Michała Pszczółkowskiego, poświęconego gmachom publicznym międzywojennej Polski. W pierwszej części autor skoncentrował się na zagadnieniach stylu i formy, proponując uporządkowaną klasyfikację nurtów międzywojennej architektury od tradycji po awangardę. W drugiej części skupił się natomiast na problemach dotyczących funkcji.Autor dokonał przeglądu różnych typów funkcjonalnych międzywojennej architektury użyteczności publicznej począwszy od architektury władzy (gmachy ministerstw, sądów, urzędów wojewódzkich i powiatowych), przez architekturę oświaty i nauki (szkoły, uczelnie i instytucje naukowe), kultury i rozrywki (muzea i biblioteki, teatry, kina, domy kultury), obiekty związane ze służbą zdrowia, gmachy bankowe, skończywszy na budynkach służących poczcie, komunikacji i transportowi. Przedmiotem dociekań autora jest specyfika poszczególnych typów, elementy składowe i powiązania funkcjonalne, analogie i zbieżności z architekturą europejską, a także ewolucja zasad projektowania w dwudziestoleciu międzywojennym.Książkę uzupełniają współczesne i archiwalne fotografie, a przede wszystkim liczne plany i trójwymiarowe schematy rozwiązań funkcjonalnych opracowane na podstawie oryginalnych projektów odnalezionych w polskich i zagranicznych archiwach.
Dziedzictwo Łodzi czterech kultur to nie tylko okazałe fabryczne budynki i piękna architektura miejskich kamienic, ale także coś, z czym stykamy się na co dzień – łódzka kuchnia. Choć nawet przez mieszkańców ziemi obiecanej kojarzona jest jedynie z kilkoma popularnymi potrawami, to warto przyjrzeć się bliżej jej wielokulturowemu bogactwu. Książka prezentuje przepisy na ponad 30 potraw wywodzących się z kuchni niemieckiej, żydowskiej, rosyjskiej i polskiej, które jadało się w przedwojennej Łodzi. Od skromnych i ubogich dań podawanych w domach pracowników fabryk poprzez sezonowe potrawy z wiejskich chałup aż po wyszukane przysmaki z fabrykanckich stołów. Niektóre z nich są dobrze znane i chętnie gotowane do dziś, jak zalewajka czy prażoki, a inne, jak rosyjski razsolnik czy niemiecki wellfleisz, odkrywamy na nowo. Wszystkie propozycje opracowane zostały na podstawie tradycyjnych przepisów przez najlepszych łódzkich szefów kuchni, którzy nadali im nowoczesny charakter.
Książka Łódzka Kuchnia Czterech Kultur pozwoli czytelnikom nie tylko lepiej poznać tradycyjną łódzką kuchnię, ale także przywróci zapomniane dania na nasze stoły.
____________________________________________
The heritage of Lodz of four cultures includes not only impressive factory buildings and beautiful architecture of tenement houses, but also something that we encounter every day - Lodz cuisine. Even though the residents of the Promised Land associate the cuisine with only a few popular dishes, it is worth taking a closer look at its multicultural richness. Included here are recipes for more than thirty delicious dishes derived from German, Jewish, Russian, and Polish cuisine, eaten in a pre-war Lodz. Starting from modest and poor meals served in the homes of factory employees through seasonal dishes from rural cottages to the sophisticated delights from factory owners' tables. Some of them are well known and are willingly cooked until today, such as zalewajka or prażoki, and other dishes, like Russian razsolnik or German wellfleisz, which we now rediscover. All proposals have been developed based on traditional recipes by top chefs from Lodz who provided them with modern character.
The Lodz Cuisine of Four Cultures will allow readers not only to better understand the Lodz traditional cuisine, but will also restore the forgotten dishes to our tables.
Książka Łódzkie kina. Od Bałtyku do Tatr to obowiązkowa lektura dla wszystkich miłośników X muzy. Autorzy książki w sprawny sposób kreślą mapę łódzkiej kinematografii, zaznaczając na niej prawie wszystkie kina, które kiedykolwiek działały w mieście. W ciekawy sposób prowadzą Czytelnika przez kolejne dekady kinowej historii ziemi obiecanej. Niezwykle obszerny zbiór niepublikowanych dotąd zdjęć, pamiątek, plakatów, reklam i notatek prasowych pozwoli Państwu przenieść się do najwytworniejszych kin, takich jak Odeon, Casino lub Luna, ale również do peryferyjnych kinematografów na Chojnach i Bałutach. Autorzy przypominają kina istniejące w czasach Polski Ludowej, a także opisują te czekające na widzów obecnie. Szczegółowe informacje o poszczególnych „świątyniach filmu” przeplatane są wspomnieniami bywalców X muzy, dzięki którym na kartach książki ożywają dawne obrazy. Otwórzmy drzwi do przeszłości. Szelest przedzieranych biletów obudzi wspomnienia, światła znowu zgasną, szepty powoli ucichną, na ekranie pojawi się ulubiony film... Z teatrów świetlnych powoli przenosimy się do współczesnych multipleksów. Kameralne wnętrza zastępują przestronne i nowoczesne sale kinowe… Ponad 100 lat kinowej historii – Łódź ma się czym pochwalić! Zapraszamy na seans wspomnień.
Prezydentura Józefa Niewiadomskiego w Łodzi przypadła na trudny czas. Zima stulecia, strajk studentów łódzkich uczelni, wprowadzenie stanu wojennego, wybuchy gazu na osiedlu Retkinia. Te wydarzenia bez wątpienia wpłynęły na ocenę rządów Niewiadomskiego. Ważne okazały się jednak również inwestycje przeprowadzone wówczas w mieście. To za kadencji prezydenta Niewiadomskiego powstał Pomnik-Szpital Centrum Zdrowia Matki Polki, została zbudowana Trasa W-Z, wzniesiono łódzkie osiedla: Retkinia, Widzew Wschód, a także Radogoszcz Wschód i Zachód.
Józef Niewiadomski opowiedział Annie Kulik o swoim życiu, rodzinie, edukacji, przyjaźniach, drodze politycznej. Ich rozmowy składają się na złożony obraz Łodzi lat 70. i 80. XX wieku, a przy okazji odsłaniają kulisy władzy czasów PRL.
Książka Dzieje łódzkiej parafii św. Antoniego przybliży czytelnikowi historię parafii od chwili jej erygowania w 1924 roku aż do końca 2010 roku. W pierwszej części publikacji autor przedstawia sposób organizacji parafii, problemy z którymi musieli się zmierzyć zarówno księża, jak i parafianie. Przypomniany został również mały, drewniany kościółek parafialny, który z czasem zastąpiła monumentalna świątynia. Kolejna część opisuje burzliwe czasy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, kiedy prace nad budową kościoła nabrały tempa i powstały nowe plany rozbudowy. Trzecia, ostatnia część, przeniesie Państwa w lata 80. i 90. XX wieku, czyli w sam środek przemian geopolitycznych kraju.
Znacie ten dowcip: Co trzeba zrobić, aby wybrać wolność? Wystarczy przeskoczyć przez ladę Pewexu
W Zielonej Górze takie "lady obfitości" czekały m.in. przy ulicy Chopina 21, gdzie zachodnie kryształy, kosmetyki, tkaniny, akcesoria samochodowe i magnetofony były na wyciągnięcie ręki. Po zakupach najlepiej odpoczywało się w "Topazie" - w dzień przy kawie i lodach, a wieczorami podczas pokazu czarnej magii. Dreszczyk emocji można było poczuć w trakcie Festiwalu Piosenki Radzieckiej, gdy SB uzyskała informację, że część cinkciarzy weźmie udział w koncercie Miłośnicy wygodnego noclegu i dobrej kuchni obowiązkowo zatrzymywali się w orbisowskim symbolu luksusu, czyli hotelu Polan. Każdy, kto dbał o zdrowie, korzystał z kąpieli powietrznych i kuracji winogronowej Ewalda Wolffa. Na pamiątkę kupowano dywan z Novity albo kurtkę na jesiennym jarmarku.
Zaczęliśmy żartem, kończymy wspomnieniem: w upalne wieczory lat 50. spragnieni ochłody mieszkańcy nalewali do kieliszków Maślcza - wino o słomkowym kolorze i miodowym smaku, uzyskanym dzięki odpowiedniemu dozowaniu kminku i kopru włoskiego. Przenieś się z nami do tego tajemniczego świata, który swoją historię odkrywa w ponad trzydziestu zaskakujących rozdziałach.
W 1931 roku, w okresie spadku nakładów prasy i zamykania kolejnych tytułów, zostaje wznowiony ,,Dziennik Łódzki"". Redakcja, aby pozyskać czytelników, drukuje sensacyjną powieść opowiadającą o wydarzeniach, którymi żyje całe miasto. ,,Tajemnice Rokicińskiej Manufaktury"" ukazują się w ,,Dzienniku Łódzkim"" w pięćdziesięciu odcinkach - od 1 października do 22 listopada 1931 roku. Autor - dziennikarz ,,Dziennika"" ukrywa się pod pseudonimem Fred Belin. Bohaterowie powieści mają swoje pierwowzory w łódzkiej rzeczywistości. Identyfikacja postaci i wydarzeń nie sprawia żadnego trudu ówczesnym czytelnikom.
Olbrzymia część zabudowy Łodzi w okresie najbardziej dynamicznego rozwoju miasta, do wybuchu pierwszej wojny światowej, wzniesiona została dzięki inwestorom reprezentującym stosunkowo wąską i zawodowo jednorodną grupę ludzi łódzkich przedsiębiorców.Książka przybliża w dużej mierze zapomnianą rolę łódzkich fabrykantów w budowaniu miasta. Przedstawia ich sylwetki jako inwestorów, fundatorów i mecenasów sztuki. Książka skupia się na prezentacji dokonań wielkich rodów istotnych z punktu widzenia historii sztuki. Bez inicjatywy i hojności fabrykantów oraz nawiązywanych przez nich kontaktów artystycznych Łódź byłaby pozbawiona większości obiektów, które uważane są obecnie za jej najcenniejsze dziedzictwo. Autor zwraca szczególną uwagę na to, że miasto rosło i piękniało dzięki samym łodzianom. Dobrze oddaje to sentencja umieszczona na jednym z piękniejszych budynków dawnej Łodzi, siedzibie Towarzystwa Kredytowego przy obecnej ulicy Pomorskiej Viribus unitis Wspólnymi siłami.Na całość publikacji składa się sześć rozdziałów, w których opisana zostanie działalność takich rodów, jak: Geyerowie, Scheiblerowie, Poznańscy, Heinzlowie i Kindermannowie.
Zdobił czy szpecił? Informował czy reklamował? Zachęcał do kupna konkretnego towaru czy dbał, by nazwa firmy zachowała się w pamięci pokoleń? Na pewno przyciągał wzrok.Neon, bo o nim mowa, to główny bohater książki Łódzkie neony Bartosza Stępnia.W okresie Polski Ludowej neon ubarwiał szary, monotonny obraz miast. Nocą rozjaśniał mroki, ożywiał ulice, wabił kolorami i bawił grafiką. Za dnia tracił na urodzie, stając się stelażem ze szklanych rurek.W PRL-owskiej Łodzi było ich wiele. Głównie znajdowały się na reprezentacyjnej ulicy miasta Piotrkowskiej. Najczęściej umieszczano je na fasadach budynków, tuż nad oknem wystawowym sklepu, montowano na wysięgnikach w poprzek ulicy czy na dachach.W okresie największej popularności, na początku lat 70. XX w mieście znajdowało się 419 reklam świetlnych, z czego 159 przy ulicy Piotrkowskiej.Bohater pierwszego planu zwięźle informował i zachęcał klientów do zakupu towarów (Bielizna, Konwalia), polecał korzystanie z wielu usług (Foto), przypominał klientom, że w tym właśnie miejscu istnieje konkretny zakład, dom handlowy czy instytucja (Dom Technika, Central, Kino Tatry)Dziś, choć trudno je znaleźć, fascynacja nimi nie ustaje. Ciekawe liternictwo i niebanalna grafika nadal inspirują.
W sierpniu 1939 roku został podpisany radziecko-niemiecki układu o nieagresji, znany także pod nazwą pakt Ribbentrop-Mołotow. Jego tragiczną konsekwencją była napaść Armii Czerwonej na II Rzeczpospolitą 17 września 1939 roku. W latach 1940?1941 dokonano czterech masowych deportacji ludności polskiej w głąb ZSRR. Na wygnanie trafiło wówczas co najmniej 320 tysięcy obywateli II RP.Książka dr. Wojciecha Marciniaka Powroty z Sybiru. Repatriacja obywateli polskich z głębi terytorium ZSRR w latach 1945?1946 opowiada o walce o powrót do ojczyzny wywiezionych rodaków. Autor przedstawia kolejne etapy przygotowań do przeprowadzenia akcji repatriacyjnej od wstępnych rozmów w sprawie zawarcia porozumienia poprzez zasady umowy, przebieg i trudności związane z jej procedurą, organizację pomocy materialnej i medycznej na drogę, akcję informacyjno-propagandową, repatriację wychowanków polskich domów dziecka aż do organizacji transportów i opisu podróży do ojczyzny.Treść wzbogacają cytaty i odwołania do licznych wspomnień i relacji uczestników opisywanych wydarzeń.Informacje zawarte w publikacji zostały oparte na licznych dokumentach. Wykorzystano m.in. akta Związku Patriotów Polskich w ZSRR, Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, Generalnego Pełnomocnika Rządu ds. Repatriacji, Ambasady Polskiej w Moskwie.
Książka Aldony Plucińskiej Polskie zwyczaje rodzinne przedstawia obrzędowość związaną z drogą życia człowieka – od narodzin do śmierci, historię jego wzrastania duchowego. Składa się z pięciu rozdziałów: Zaślubiny, Narodziny do Nowego Życia (chrzest), Wzajemna jedność z Panem Bogiem (komunia święta), Umocnienie Chrześcijanina (bierzmowanie), W Drodze do Wieczności.
Autorka po raz pierwszy w historii polskiej etnografii opisuje polskie zwyczaje rodzinne w kontekście sakramentów świętych, które są fundamentem kultury chrześcijańskiej i dziedzictwa Polski.
Prezentowana pozycja zawiera bogaty materiał ilustracyjny, który uzupełnia tekst. Do publikacji dołączona jest płyta zawierająca utwory związane z każdym z sakramentów świętych.
Polskie zwyczaje rodzinne, podobnie jak poprzednia książka autorki Polskie Świętowanie. Adwent Gody Zapusty, może stać się miłym upominkiem dla najbliższych.
Kamil Śmiechowski w Łódzkiej wizji postępu zajął się tematem, który już od dawna czekał na przenikliwego i skrupulatnego badacza. Podjął się więc zadania, za którym w istocie kryło się wyzwanie. Dokonał rekonstrukcji oblicza społeczno-ideowego trzech pism: ,,Gońca Łódzkiego"", ,,Kuriera Łódzkiego"" i ,,Nowego Kuriera Łódzkiego"". Dzięki swojej imponującej pracy uzupełnił lukę powstałą w badaniach naukowych dotyczących łódzkiej prasy na przełomie XIX i XX wieku. Cezurę chronologiczną prezentowanej rozprawy otwiera ukazanie się pierwszego numeru ,,Gońca Łódzkiego"" w 1898 roku, zamyka natomiast wycofanie się władz carskich z Łodzi w 1914 roku i tym samym koniec pewnej epoki - życia miasta pod zaborem rosyjskim. Autor, analizując pisma reprezentujące postępowy, liberalno-lewicowy nurt w legalnej polskiej prasie codziennej Łodzi, odnosił się do rzadko poruszanych, lecz ważnych kwestii ideowych. Pytanie o kwestie światopoglądowe pozwoliło mu ustalić: do kogo, do jakich sił społecznych gazety te były skierowane. Śmiechowski zwrócił także uwagę na znaczenie polskiej prasy w czasach zaborów, podkreślił jej doniosłą, zdawałoby się już dzisiaj zapomnianą funkcję - instytucji społecznej. Jego dociekania służyły również namysłowi nad szerszymi zagadnieniami dotyczącymi wpływu łódzkiej prasy na życie społeczne miasta i związku głoszonych przez nią ideologii z poglądami łodzian. Łódzka wizja postępu wpisuje się więc w badania poświęcone dziejom i historii Łodzi, ,,polskiego Manchesteru"" w czasie jego wielkoprzemysłowego rozkwitu. Autorowi, historykowi i bystremu obserwatorowi życia społecznego, udało się włączyć w wielogłos o metropolii, będącej niegdyś niezwykłym tyglem kultur i narodów. Pracę uzupełniają aneksy i ilustracje.
Książka ,,Paskudne lata"" Jerzego Krzywika-Kazimierczyka przenosi czytelnika w trudne czasy okupacji. Pielęgnowane przez lata dziecięce wspomnienia autora, który w chwili wybuchu II wojny światowej miał jedynie siedem lat, zostały wreszcie uwiecznione na kartach książki. Opowiadania zamieszczone w publikacji przedstawiają najczęściej gorzkie i smutne doświadczenia łodzian. Nie brakuje w nich jednak charakterystycznego dla autora humoru i dystansu. Oczy dziecka poznającego świat widzą więcej niż dorosłego człowieka. Dorosłym łodzianom zajętym codziennymi, ,,poważnymi"" sprawami z pewnością umknęło wiele z przedstawionych przez autora historii. Ich bohaterowie to m.in. Rysiek, który obmyśla odważny plan zemsty na niemieckim oficerze, wzbudzając tym lęk nawet wśród opryszków z okolicznych bram, pan Kanfiszer, nieraz chodzący w mundurze SA, Willy, strażnik pilnujący warsztatów czy Jan Wolski, bliżej znany jako Herr Frey John. Dawne łódzkie ulice ponownie ożywają. Tym razem jednak nie jest tak kolorowo... Dowiedz się, jak zwykli mieszkańcy psuli szyki niemieckiemu okupantowi i odnajdywali się w tych ,,paskudnych latach"".
Przewodnik polskiej komunikacji lotniczej na rok 1933 jest to dwujęzyczne (polsko-francuskie) wydawnictwo, które było przeznaczone dla ówczesnych pasażerów Polskich Linii Lotniczych LOT. Poszczególne rozdziały zawierają praktyczne informacje. Przedstawiono w nich ogólne wiadomości o komunikacji lotniczej i o tym, jak przebiegał lot, omówiono także rodzaje samolotów znajdujących się w tamtym czasie we flocie firmy. Dla miłośników tematu z pewnością cenne będą zamieszczone rozkłady lotów i ich schematyczne przebiegi, a także informacje taryfowe oraz regulaminy.
Są takie wspomnienia, których nie zatrą lata i inne wydarzenia. Są miejsca i ludzie, do których tęsknimy przez całe życie. Pozostają w naszej pamięci również chwile i obrazy, które uporczywie i bezowocnie staramy się wymazać. Osób pamiętających drugą wojnę światową jest coraz mniej. Jedną z nich jest Tadeusz Pabin, autor publikacji ,,Chłopak z Przędzalnianej"". Jego książka jest opowieścią o tęsknocie do dziecinnych lat i rodziny, pierwszych zauroczeniach i przyjaźniach. Są to jednak także wspomnienia dziecka, a później młodzieńca, dotkniętego okrucieństwem wojny, chłopaka z zajętej przez hitlerowców Łodzi. Autor ze szczegółami opisuje lata okupacji, miejsca bliskie jego sercu - Księży Młyn, park Źródliska, do którego nie wolno było wchodzić Polakom, powojenną ulicę Piotrkowską, a także ważne chwile, m.in. moment wyzwolenia miasta przez wojska radzieckie. Kreśli swoją historię w charakterystyczny sposób, specyficznym, prostym językiem, tworząc niebywale sugestywne obrazy, dzięki czemu stajemy się świadkami wojennej codzienności i dowiadujemy się, jak zwykli łodzianie radzili sobie w tych trudnych latach. Książka ,,Chłopak z Przędzalnianej"" to oryginalna lekcja historii. Przepełniona atmosferą lat wojennych i powojennych oraz skrajnymi emocjami i osobistymi przeżyciami autora.
Zjawisko konwersji, co zgodnie podkreślają wszyscy badacze, przekracza granice każdej, nawet najbardziej skrajnej asymilacji. I choć motywy zmiany wyznania przez stulecia były prozaiczne (np. nadzieja na poprawę własnego bytu), to od końca XIX w. stawały się coraz bardziej skomplikowane kulturowo. Równie trudne do uchwycenia były techniki zacierania własnej tożsamości, dlatego że porzucenie wiary przodków na rzecz innej religii traktowano powszechnie jak kwestię niewygodną i wstydliwą. Nienawiść środowisk żydowskich wobec już ochrzczonych Żydów konwertytów (pogardliwie nazywanych przechrztami) oraz tych, którzy ich nawracali, przez stulecia pozostawała niezmienna.
Każdy, kto podjął się analizy konwersji Żydów na chrześcijaństwo w XX w., staje natychmiast wobec wielu trudnych pytań. Wynika to z tego, że motywów konwersji należy poszukiwać na granicy dwóch światów ? żydowskiego i chrześcijańskiego ? które tyle samo łączy, co dzieli. Tomasz Wiśniewski w prezentowanej publikacji zadaje więcej pytań, niż udziela ? najczęściej niejednoznacznych ? odpowiedzi. Skomplikowanemu zjawisku konwersji przyjrzał się przez pryzmat działalności jednej z największych organizacji szerzących chrześcijaństwo wśród Żydów na ziemiach polskich ? Misji Barbikańskiej w Białymstoku.
Reprint przewodnika po Gdańsku, który ukazał się w 1939 roku nakładem Gdańskiej Macierzy Szkolnej - organizacji działającej w latach 1921-1939, mającej w swych statutowych zadaniach organizację polskiego szkolnictwa na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Poza częścią poświęconą turystycznym walorom miasta, w książce znajdziemy wiele ciekawych informacji praktycznych, które ułatwią poznanie życia mieszkańców oraz zobrazują stosunki z Rzeczypospolitą, np. sposób przekraczania granicy, przesyłania korespondencji, przepisy walutowe.
Śląska Kolej Górska, wiodąca u podnóża Sudetów, powstała w latach 1863-1867 na szlaku Görlitz/Węgliniec - Jelenia Góra - Wałbrzych. Architektura obiektów stacyjnych i drogowych obiektów inżynieryjnych szlaku stanowi jedno z wybitniejszych dzieł budownictwa kolejowego ówczesnej epoki.Górskie otoczenie miało wpływ na wyjątkową formę linii. Monumentalne obiekty stacyjne zaprojektował znany niemiecki architekt Hermann Cuno, natomiast budowę linii prowadził zasłużony dla budownictwa kolejowego radca budowlany Karl Malberg.Książka Architektura Śląskiej Kolei Górskiej Gorlitz/Węgliniec - Jelenia Góra - Wałbrzych ukazuje nieznane dotąd wątki historyczne z okresu budowy szlaku kolejowego, prezentuje głównych budowniczych i twórców tej kolei, przedstawia architekturę stacji kolejowych z uwzględnieniem ich lokalizacji przestrzennej, zastosowanego budulca, wystroju architektonicznego oraz rozplanowania funkcjonalnego wnętrz najważniejszych obiektów dworcowych.Wśród omawianych obiektów znalazły się dworzec w Węglińcu, który uzyskał wystrój na miarę dworców berlińskich, neorenesansowy dworzec w Jeleniej Górze, zbudowany z bloków jasnego piaskowca, a także kamienny neogotycki dworzec w Rybnicy, powstały z myślą o kuracjuszach przybywających do położonego w pobliżu uzdrowiska Cieplice.W książce ukazane zostały także obiekty inżynieryjne linii, przedstawione parametry techniczne mostów, wiaduktów, przepustów i tuneli.Publikację wzbogaca dokumentacja ikonograficzna, zarówno archiwalna, jak i współczesna.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?