Urszula Doroszewska doświadczony dyplomata i działaczka opozycji demokratycznej zaprasza czytelników za kulisy swojej pracy na stanowisku ambasadora RP w Wilnie. Bez zbędnych emocji, ale za to z przekonaniem przybliża historię znów wspólną dla Polski i Litwy. W czasie misji dyplomatycznej Urszuli Doroszewskiej i dzięki jej wysiłkom diametralnie zmieniła się na Litwie percepcja Józefa Piłsudskiego. Postać Marszałka zdominowała pierwsze miesiące pobytu ambasador Doroszewskiej w Wilnie i jemu jest poświęcony pierwszy rozdział książki Pora się godzić. W kolejnych rozdziałach cofamy się do początków unii polsko-litewskiej, do Jagiełły i Witolda, aby przez unię lubelską i Konstytucję 3 maja dotrzeć do XIX wieku, gdy narody wytyczały własne ścieżki i ściśle ich się trzymały. W opowieści Urszuli Doroszewskiej to pogrzeb powstańców styczniowych w Wilnie w 2019 roku dał okazję do ponownego zbliżenia narodów dawnej Rzeczypospolitej, a dokonało się ono w obliczu rosyjskiego imperializmu. W ostatnich rozdziałach Urszula Doroszewska z wrażliwością i szacunkiem dla ofiar porusza się po tragicznym XX wieku. Pora się godzić jest cennym świadectwem epoki oraz inspirującą opowieścią o służbie państwu i budowaniu dialogu między narodami.
W 2022 roku kroniki Wrocławia i innych miast Europy odnotowały napływ kobiet z dziećmi, z walizkami i plecakami, z psami i kotami. Byli wśród nich chłopczyk Petro i jego mama Maria. Petro cytował Wikipedię i deklamował wiersze. Maria nie potrafiła odróżnić żywych od umarłych. W tym samym roku kroniki Tarnopola odnotowały, że do miasta przybył Witia przystojniak i erudyta ze skłonnością do mocnych trunków. Nie potrafił odróżnić tego, co realne, od tego, co wyobrażone. Uczeni kronikarze widzieli, że Witia, podwójny uchodźca, kocha swoją żonę Lizę, a podwójna uchodźczyni Maria swojego męża Saszkę i synka Petra. Lecz kiedy rzęsisty deszcz zalewa Ukrainę, kiedy wyją alarmy i suną masy powietrza, żadna kronika nie opisze pękniętych serc z taką czułością, jak zrobił to autor tej powieści. Talent Wołodymyra Rafiejenki wciąż zwodzi nas tłumaczy, wydawców, krytyków na manowce. Przynajmniej ty, Czytelniczko albo Czytelniku, nie daj się omamić. Fabuły bywają płynne, pamięć jest zawodna. Czasem niełatwo odróżnić ludzi normalnych od obłąkanych, a żywych od tych, którzy opuścili nas na zawsze. Granicę między dobrem a złem widzimy jednak wyraźnie. Zanim życie weźmie górę nad śmiercią, zanim światło rozproszy mroki i półcienie, a nieznośny ból wreszcie ustąpi, pozwólmy zwyciężyć miłości. Tylko ona uniesie nas wysoko. Marcin Gaczkowski
Muzyka dla martwych i zmartwychwstałych urzeka wrażliwością na kruchość ludzkiego życia i ukazuje skutki imperialnej przemocy. Walżyna Mort oddaje głos śmiertelnym ofiarom państwowych mechanizmów przemocy. Łączy wagę polityczną z poetycką lekkością i grą, a zarazem niezwykle intuicyjnie splata dawne ze współczesnym. Wiersze Mort są ponadczasowe, precyzyjne, wyostrzone, stworzone tak, by przetrwać więcej niż jedno życie.
Imiona Krymu Anastasiji Lewkowej pachną lawendą, smakują czyberekami, rozbrzmiewają dźwiękami ezanu i wyjaśniają splot wydarzeń, które sprowadziły rosyjską okupację na ojczyznę Tatarów Krymskich. Na pasjonującą fabułę osnutą wokół dojrzewania, przyjaźni, miłości i poszukiwania tożsamości Anastasija Lewkowa nałożyła rzeczywistość Krymu od lat dziewięćdziesiątych XX wieku po rok 2014. Książka łączy walory literackie z bogactwem wiedzy o Krymie dawnym i współczesnym. Za Perekopem jest ziemia przekonuje autorka. Taki właśnie tytuł wybrała dla ukraińskiego wydania swojej powieści, wbrew popularnemu na Krymie powiedzeniu, że prawdziwy świat kończy się na przesmyku łączącym półwysep z resztą kraju. Imiona Krymu zasłużenie zostały ukraińskim bestsellerem oraz zebrały liczne wyróżnienia czytelników i recenzentów.
W Moich kobietach tragedia i doświadczenia jednostek siłą literackiego uogólnienia oraz talentu autorki wznoszą się na wyższy, artystyczny poziom i osiągają wymiar dziedzictwa całego pokolenia.Bardzo trudno czyta się te nowele, ale jeszcze trudniej odwrócić od nich wzrok, przerwać lekturę. Są równie bolesne, co gniewne, a zarazem przesiąknięte wielką mocą. W ich bohaterkach nie zobaczycie upodlonych, zgnębionych ofiar, po oczach uderzy was skoncentrowana wściekłość i żądza zemsty.
Choć komunizm dominuje w twórczości Slavenki Drakulić, tym razem pisarka podeszła do niego w nowy, niecodzienny sposób. W Bajkach o komunizmie to zwierzęta niczym przewodnicy prowadzą czytelnika przez meandry i specyfikę komunistycznej historii państw Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej. Opowieści zwierzęcych narratorów, z czworonożnej i dwuskrzydłej perspektywy, pełnej subtelnego humoru, rzucają dodatkowe światło na nieodległą nam przeszłość. Potrzebowaliśmy tej pogłębionej refleksji nad dziedzictwem komunizmu i transformacją ustrojową, bo konsekwencje tamtej epoki odczuwamy do dziś.
Zastanawialiście się kiedyś, co by powiedział o komunizmie wasz kot? A kot Wojciecha Jaruzelskiego? Slavenka Drakulić postanowiła zapytać nie tylko jego, ale też między innymi papugę Broz-Tity, kreta z Berlina, albańskiego kruka Zwierzęta mają znacznie mniej zahamowań niż ludzie, dlatego zwierzęce wspomnienia o komunizmie są jednocześnie śmieszne i straszne, wzruszające i ironiczne, a przede wszystkim bardzo pouczające.
Opowiadania w zbiorze Księga egzotycznych snów i realnych wydarzeń Wasyla Gabora składają się na bogaty świat literacki, pełen różnorodnych postaci i sytuacji. Gabor splata realizm z elementami fantastyki i tajemniczości. Jego narracje poruszają ważne zagadnienia ludzkiej egzystencji, marzeń, pragnień i wyzwań.
Wasyl Gabor (ur. 1959) ukraiński pisarz, wydawca i literaturoznawca. Jego twórczość jest mocno związana z rodzinną Srebrną Ziemią, czyli Zakarpaciem. Autor między innymi zbiorów opowiadań: Knyha ekzotycznych sniw ta realnych podij, Żinka, zakochana u witer, Pro szczo dumaje ludyna. Redaktor klasycznej już serii wydawniczej Prywatna kolekcija. Obecnie mieszka i tworzy we Lwowie.
Co najmniej od czasów markiza de Custine eksperci prześcigają się w diagnozach dotyczących społecznej kondycji Rosjan. Swoją książką Irena Mostowicz włącza się w tę dyskusję z nieoczekiwaną tezą. Specyfikę rosyjskiej mentalności wyjaśnia poprzez kulturowy fenomen daczy. Podmiejski dom z ogrodem w różnych okresach historii pełnił rozmaite funkcje: w carskiej Rosji był letniskiem wyższych, a po rewolucji także niższych sfer, w Związku Radzieckim ratował przed głodem dzięki możliwości samodzielnej uprawy warzyw i owoców, dawał też wytchnienie od ciasnoty mieszkań. W poradzieckim kapitalizmie dacza stała się ważnym składnikiem osobistego majątku, odskocznią od zatłoczonych metropolii. Od zawsze jest przy tym azylem, do którego można się wycofać z nadideologizowanej i ściśle kontrolowanej przez organy państwa sfery publicznej w bezpieczną rodzinną prywatność. Lektura Daczy. Rosyjskiej strategii przetrwania pozostawia czytelników z pytaniem, czy ten idylliczny wentyl bezpieczeństwa nie wpływa istotnie na społeczne dwójmyślenie, pozwalające Rosjanom dystansować się od otaczającej ich rzeczywistości, przesyconej przemocą, niesprawiedliwością i wojną.
Są na niebie i ziemi rzeczy, o których się nie śniło doktorom nauk filologicznych. Gabriel Gaba Gabiński wiedzie spokojne życie w mieście Z (zwanym także Donieckiem). Wykłada literaturę, uprawia filozofię, ignoruje wiadomości z szerokiego świata. W 2014 roku uporządkowana rzeczywistość Gabriela ulega destrukcji. Rosyjscy okupanci i lokalni kolaboranci odmieniają miasto do tego stopnia, że da się je wprawdzie rozpoznać, ale zrozumieć go już nie sposób. Gabiński jedzie do Kijowa. Przesiedla się nieodwołalnie i radykalnie, bo także na gruncie językowym. Ojczysty rosyjski zastępuje mową ukraińską stara się ją opanować, ale to ona opanowuje go bez reszty. Gaba zarabia w stolicy na przesiedleńczy chleb powszedni i z gorliwością neofity czerpie z nieprzebranego słowopoju. Ta historia, jak każda historia, nie ma początku ani końca. Tę historię, jak wszystkie inne, każdy z nas może opowiedzieć po swojemu. Łatwo dziś o nieporozumienie. W naszych czasach tożsamości są płynne, amnezje zbiorowe, a komunikacja międzyludzka idzie w ślady krążownika Moskwa. W co warto wierzyć? W język źródło olśniewających przesłyszeń. W zafrasowane oblicze, które co dzień wita cię w lustrze. W widmo Kobylej Głowy krążące nad Europą.Marcin Gaczkowski
Legendy Lwowa są gratką dla szerokiego grona odbiorców: od czytelników złaknionych rozrywki po etnografów. Pomagają zrozumieć Lwów całe jego bogactwo wynikłe z setek lat historii i przenikania się wielu kultur. Humor przeplata się z grozą, świat realny z fantastycznymi wytworami wyobraźni lwowian. Są tu postaci historyczne, legendarne i całkiem baśniowe. Takie rzeczy tylko we Lwowie!
Sensacyjnomagiczne "Klucze Marii" łączą Jerozolimę z okresu krucjat, Lwów i Kraków w czasie II wojny światowej oraz współczesny Kijów w przededniu wielkiej katastrofy. Magiczna kobieca moc ma szanse ocalić świat, pod warunkiem, że nie wpadnie w ręce zbrodniarzy to by oznaczało koniec cywilizacji. Halicki rycerz, lwowscy profesorowie i ukraiński poszukiwacz staroci strzegą sekretu Bogurodzicy. Opowieść rozwija się niczym wyprawa lub gra komputerowa, ale wymyślony świat z każdą stroną przenika do prawdziwego. Na koniec kto siły dobra czy zła staną przed drzwiami, które mogą otworzyć tylko klucze Marii.
Poznajcie Gusiewa – kwintesencję Rosji. Tylko tam przedstawiciel kultury najwyższych lotów, twórca wybitnych spektakli teatralnych i filozof, może być zarazem prostakiem. Przenikliwe oceny świata łączy w całość z bajdurzeniem o bytach pozamaterialnych. Rozumie kobiety, jakby był jedną z nich, a zarazem traktuje je przedmiotowo. Rosja jest ciężko zaburzona, potrzebuje terapeuty – wracza. Wracz jest Rosją, lecz Rosja nie jest wraczem.
Martin Ryšavý (ur. 1967) – absolwent biologii na Uniwersytecie Karola w Pradze oraz scenopisarstwa na Wydziale Filmowym i Telewizyjnym Akademii Sztuk Scenicznych w Pradze (FAMU), obecnie wykłada na tej uczelni scenopisarstwo. Nakręcił ponad dziesięć filmów dokumentalnych, m.in. Afoňka už nechce pást soby (2004; nagroda na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Jihlavie), Malupien (2008), Slepý Gulliver (2017). Autor scenariuszy, m.in. do filmów Lesní chodci (2003) Ivana Vojnára, Aljona (2008) Jaroslava Brabeca. Przychylność krytyki literackiej i sympatię czytelników przyniosła mu dwutomowa powieść Cesty na Sibiř (2008), a podtrzymał Wracz (2011). Obie książki uhonorowano najważniejszą nagrodą literacką w Czechach – Magnesia Litera. Poza działalnością literacką, pedagogiczną i filmową Martin Ryšavý spełnia się muzycznie – jest wokalistą zespołu Bouchací šrouby.
Anna Wanik (ur. 1984) – absolwentka filozofii, menedżerka kultury, bohemistka, tłumaczka literatury z języka czeskiego. Przełożyła m.in. zbiór esejów Tomáša Kulki Sztuka a falsyfikat (2014), zbiory opowiadań Marka Šindelki Zostańcie z nami (2016) i Mapa Anny (2020), eksperymentalną książkę Ladislava Čumby Wittgenstein: wiadomo, że… (2019) oraz powieść dla młodzieży Transport poza wieczność Františka Tichego (2019). Założycielka Fundacji Kukatko, wspierającej polsko-czeską współpracę kulturalną.
Świetny sposób jak ominąć embargo na Rosję – przez Czechy. Zajebiste!
Andrzej Stasiuk
Czas stalinowskich represji w Estonii. Do domu zwyczajnej, spokojnej rodziny wkraczają enkawudziści. Mama małej Leelo zostaje aresztowana za rzekomą zdradę radzieckiej ojczyzny. Estończycy, podobnie jak inne narody zniewolone przez ZSRR, wykazali się odpornością na komunistyczną propagandę.
Cytat:
"– Enkawude? Robota Ruskich? – zapytałam rzeczowo, choć właściwie nie miałam pojęcia, co te wyrazy znaczą. Po prostu zauważyłam, że kiedy rozmawiano o poważnych sprawach, stwierdzano zwykle: „z enkawude nie ma żartów” albo „ach, to robota Ruskich!”.
– Wiesz co, umówmy się, że nie będziemy więcej używać tych słów, dobrze? – poprosił tata poważnie i posadził mnie na krześle przy biurku. – Szczególnie w obecności obcych. Mogą na nas ściągnąć sporo kłopotów.
– Tej piosenki „Enkawude po lesie” już więcej nie zaśpiewam – obiecałam.
– Oj, do diaska, jeszcze tego by brakowało! Możliwe, że przyjdzie do nas znowu ten pan, który był tu w dniu wywózki… wyjazdu mamy. Nie odzywaj się do niego za dużo, dobrze? Jeśli o coś zapyta, odpowiadaj „tak” albo „nie”, a najlepiej: „Jestem małą dziewczynką, nic nie wiem”. Zgoda?
– Hmm – przytaknęłam znacząco, chociaż to, że nic nie wiem, zabrzmiało jakoś obraźliwie. – Czy mogę powiedzieć: jestem małą towarzyszką, nic nie wiem?
– To jeszcze lepsze! – Tata wyglądał na zachwyconego. – Towarzyszka brzmi dumnie! Przez duże T!”
Autorka: Leelo Tungal (ur. 1947) – estońska pisarka, poetka i publicystka. Wydała kilkadziesiąt powieści dla dzieci i młodzieży oraz tomików wierszy, pisała i tłumaczyła (głównie z języków fińskiego i rosyjskiego) przedstawienia kukiełkowe, słuchowiska, libretta operowe, teksty piosenek, zbiory anegdot, podręczniki. Była dyrektorką w Estońskim Państwowym Teatrze Lalek, redaktorką naczelną czasopisma dla dzieci „Hea Laps”, redaktorką działu kultury dziennika „Eesti Maa”. Laureatka wielu nagród w dziedzinie literatury dziecięcej. W 2005 roku została uhonorowana jednym z najwyższych odznaczeń państwowych Republiki Estońskiej – Orderem Białej Gwiazdy IV klasy.
Tłumaczka: Marta Perlikiewicz (ur. 1976) – germanistka, tłumaczka. Współpracowała z Estońskim Centrum Literatury Dziecięcej przy publikacjach o problematyce praw człowieka, projekcie pisarzy i ilustratorów z krajów bałtyckich. Przełożyła sztukę teatralną Rasy Bugavičute-Pece Miałam kuzyna na międzynarodowy festiwal teatralny Baltic Transfer* Festival. Tłumaczy opowiadania dla portalu kulturalnego Eesti.pl. Mieszka w Tartu.
Utworów z wczesnego okresu twórczości poety, napisanych wierszem wolnym. Stus wskazuje, że radziecki cmentarz bywał wesoły tylko w surrealistycznej wizji szaleńca lub oficjalnej propagandzie. Makabryczny oksymoron to także jeden z kluczy do zrozumienia światopoglądu poety, który miał odwagę rzucić wyzwanie totalitaryzmowi.
Wasyl Stus (1938?1985) ? najwybitniejszy ukraiński poeta drugiej połowy XX wieku, dysydent, wieloletni więzień polityczny. Zostawił po sobie obszerny dorobek literacki oraz wiele tomów akt śledczych i sądowych sporządzonych przez sowiecki aparat bezpieczeństwa. Jego wiersze aż do przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych funkcjonowały w ZSRR wyłącznie w drugim obiegu, poza cenzurą. Charakterystyczne dla poezji Stusa są wyszukana stylistyka, eksperymenty językowe i wieloznaczne metafory. Zmarł w obozie pracy na Ukrainie po kilkudniowej głodówce.
Marcin Gaczkowski ? literaturoznawca, historyk, redaktor, nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Wrocławskim. Tłumaczył z języków ukraińskiego i rosyjskiego na polski. Przełożył między innymi Zapomnienia Tani Malarczuk i Najdłuższe czasy Wołodymyra Rafiejenki. Współtwórca portalu literackiego Rozstaje.art, członek Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury.
W dziełach Homera i Stanisława Vincenza autor szuka potwierdzenia, z˙e xenia , czyli gos´cinnos´c´ i otwartos´c´ na drugiego człowieka, to wartos´c´, kto´ra szczego´lnie dzisiaj nie moz˙e tracic´ na aktualnos´ci. Wczytuja?c sie? w Vincenza, a z Vincenzem wsłuchuja?c sie? w Homera, Jacek Hajduk po raz trzeci ? po „Fantazjach mimowolnego podro´z˙nika” i „W rejony mroku” ? wyrusza w podróż s´ladami odysei mys´li. Tym razem podejmuje pro´be? duchowej we?dro´wki tropem autora na wysokiej połoninie i Powojennych perypetii Sokratesa.Jacek Hajduk (ur. 1982) ? pisarz,tłumacz, filolog klasyczny. Wykładowca Uniwersytetu Jagiellon´skiego. Za przekład kanonu wierszy Kawafisa (Wrocław 2014) otrzymał nominacje? do Poznan´skiej Nagrody Literackiej im. Stanisława Baran´czaka. Autor kilku ksia?z˙ek, m.in. eseju W rejony mroku (Wojnowice 2017), wyro´z˙nionego Nagroda? Literacka? Zwia?zku Pisarzy Polskich na Obczyz´nie (Londyn). Stały wspo´łpracownik „Przegla?du Politycznego”, w kto´rym publikuje dzienniki podróży i eseje.
ALBUM SZTUKI Petre Otskheli
Petre Otskheli ( 1907 – 1937) – najmłodszy i najwybitniejszy artysta epoki modernizmu i awangardy gruzińskiej. Zapisał się w historii sztuki scenograficznej nie tylko w Gruzji ale na całym świecie. W młodym wieku nawiązał współpracę z gruzińskim reżyserem teatralnym Kote Marjaniszwili i dzięki temu rozwijał swój talent. Prace Petra Otskheli zawierają elementy art deco i realizmu radzieckiego.
TESTAMENT PROMETEUSZA jest poświęcony kształtowaniu się polskiej polityki wschodniej w okresie transformacji oraz wyjaśnieniu jej genezy. Nowa polityka uformowała się w czasie wielkiej zmiany 1989–1991, gdy jeden porządek międzynarodowy został w ciągu kilku lat zastąpiony innym. Autor analizuje te procesy w oparciu o wiele nieznanych wcześniej badaczom dokumentów, przeprowadzone przez siebie ankiety eksperckie i wywiady. Pokazuje zależności pomiędzy polską polityką wschodnią a trendami światowymi i podejściem Jana Pawła II. Prezentuje rolę w kształtowaniu polskiej polityki wschodniej kluczowych polityków epoki, między innymi Krzysztofa Skubiszewskiego, Tadeusza Mazowieckiego, Bronisław Geremka, Zbigniewa Brzezińskiego; wiele uwagi poświęca funkcjonowaniu polskiej dyplomacji w okresie przełomu. Czytelnik otrzymuje kompleksowy opis procesów, które kształtowały politykę wschodnią na początku III RP, oraz propozycje ich interpretacji.
PAWEŁ KOWAL – politolog, historyk, publicysta, muzealnik. Pracuje w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk oraz Kolegium Europejskim w Natolinie, wykłada w Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Współtwórca Muzeum Powstania Warszawskiego. W latach 2005–2009 był posłem na Sejm RP, w latach 2006–2007 – sekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a w latach 2009–2014 posłem do Parlamentu Europejskiego i przewodniczącym delegacji do Komisji Współpracy Parlamentarnej UE-Ukraina. Członek rady Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka – Jeziorańskiego. Opublikował około stu artykułów naukowych, analiz, książek i wyborów dokumentów na tematy transformacji w Europie Środkowej i ZSRS oraz polityki wschodniej. Redaktor naczelny „Spraw Międzynarodowych” i „Warsaw East European Reviev”. Prowadził gościnne wykłady między innymi na Ukrainie, w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Chinach i Kolumbii. Felietonista „Rzeczpospolitej” i „Dziennika Polskiego”
Wiek ukraińsko-polski. Rozmowy z Bohdanem Osadczukiem.
BOHDAN OSADCZUK
Dziennikarz i publicysta, historyk. Urodził się w1920 roku w Kołomyi. Od 194 roku mieszkał w Berlinie. Współpracował z wieloma gazetami ukraińskimi, polskimi, niemieckojęzycznymi. Był między innymi najbliższym ukraińskim współpracownikiem Jerzego Giedroycia i berlińskim korespondentem „Neue Zurcher Zeitung”. Od 1966 roku był profesorem najnowszej historii europejskiej na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie. W 2001 roku otrzymał Order Orła Białego. Był członkiem rady Kolegium Europy Wschodniej. Zmarł w 2011 roku w Zakliczynie pod Krakowem.
„Urodził się w ukraińskiej rodnie, z woli historii został obywatelem I Rzeczypospolitej, a z wyboru – najpierw studentem, a następnie dziennikarzem i profesorem na stałe związanym z Niemcami. Dlatego śmiało można o nim powiedzieć, że był Europejczykiem w pełnym tego słowa znaczeniu, dla którego najważniejszym celem w życiu stało się, jak sam mówił, porozumienie polsko-ukraińskie.”
Aleksander Kwaśniewski
——————————————————————
„Bohdan Osadczuk, obok Jerzego Giedroycia, stał się głównym architektem zbliżenia między Polską, a Ukrainą.”
Jan Nowak – Jeziorański
Na prawie 390 stronach tego opracowania zamieszczono 20 rozpraw, przedstawiających różne okresy i aspekty życia tytułowej postaci, a także rodu Szeptyckich, którego najwybitniejszymi przedstawicielami w XX wieku byli, oprócz głównego bohatera, jego dwaj bracia: greckokatolicki metropolita lwowski sługa Boży Andrzej (1865-1944) i generał Wojska Polskiego Stanisław (1867-1950).
Inga Zolude w trzynastu składających się na Ukojenie dla drzewa Adama opowiadaniach zamyka lęki, niepokoje i wątpliwości związane z poszukiwaniem swojego miejsca na ziemi, swojej tożsamości, a tym samym odzwierciedla w pewien sposób nastroje łotewskiego społeczeństwa ostatnich lat.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?