Monumentalne dzieło z 400 wysokiej jakości fotografiami znakomitego artysty Adama Bujaka. Ukazuje światowej klasy polskie zabytki i unikatowe relikty pierwotnej przyrody. Prezentuje polskie obiekty umieszczone na prestiżowej liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego UNESCO.
Na zdjęciach zobaczymy m.in. wiekowe mury Krakowa, grę świateł w kryształach wielickiej soli, brodzące w śniegu białowieskie żubry, malowniczą Starówkę w Warszawie, kolorowe kamieniczki Zamościa, dostojny gotyk Torunia, krzyżacką twierdzę w Malborku, dróżki Polskiej Kalwarii, niezwykłe dolnośląskie Kościoły Pokoju, pachnące drewnem gotyckie kościółki Małopolski, a także poruszające świadectwo męczeństwa więźniów Oświęcimia. Album powstał z myślą o artystycznej promocji Polski na całym świecie. Wspaniała propozycja na wakacyjną lekturę.
Wydanie anglojęzyczne
Podczas audiencji generalnej w Watykanie 13 czerwca 1979 r. Jan Paweł II podzielił się z wiernymi całego świata piękną refleksją po swej pierwszej podróży do Ojczyzny: „Były to dni szczególnej pielgrzymki do ziemi, na której się urodziłem i wychowałem, wśród ludzi, z którymi nie przestaję być związany najgłębszymi więzami wiary, nadziei i miłości”.
Dziś wiemy bardzo dobrze, że ta pierwsza papieska wizyta z 1979 r. była nie tylko podróżą sentymentalną do ukochanej Ojczyzny podjętą z potrzeby polsko bijącego serca. Stanowiła przełom zarówno w dziejach Polski, jak i współczesnej Europy. Odwiedziny Namiestnika Chrystusowego w kraju ciemiężonym przez prosowiecki reżim wzbudziły wielkie, pospolite ruszenie Polaków, dodały ogromnej mocy do narodzin – już za rok! – Solidarności, co doprowadzi dziesięć lat później do obalenia systemu komunistycznego. Podróż ta była też swego rodzaju zadośćuczynieniem złożonym Ojczyźnie przez Papieża z rodu Polaków za lata zaborów, ciemiężenia, niemieckiej i sowieckiej okupacji.
Papież potrafił wzbudzić wśród rodaków nie tylko entuzjazm, ale i nadzieję, sprawił, że podnieśli spuszczone, trawione poczuciem beznadziei głowy i poczuli siłę – zarówno jako polski, dumny naród oraz jako ludzie wierzący. Wlał w serca swoich krajan przekonanie, że chrześcijaństwo, nazywane pogardliwie przez komunistów „opium dla mas” nie jest reliktem przeszłości, ale stanowi odwagę patrzenia w przyszłość i budowania życia na niezawodnym w każdej epoce fundamencie Chrystusa. Dzięki niezłomnemu i nieustraszonemu św. Janowi Pawłowi II Polacy wyzbyli się lęku i uwierzyli, że przy pomocy Ducha Świętego mogą zmienić „oblicze tej ziemi”.
Album ten, prezentujący archiwalne zdjęcia Adama Bujaka i Ryszarda Rzepeckiego sprzed 40 lat, opatrzone bogatymi podpisami-komentarzami, pokazuje prawdę tamtych wiekopomnych dni. Dokumentuje wielkie uniesienie Polaków i ogromną moc słowiańskiego Papieża. Znajdziemy w albumie także wszystkie najważniejsze słowa Ojca Świętego, które wówczas do nas kierował. Trzeba wrócić do nich po latach, gdyż papieskie przesłanie jest wciąż aktualne! Mało tego, w obecnych czasach nabiera charakteru narodowego poradnika.
Stanisław Moniuszko (1819–1872), herbu Krzywda, nie bez powodu nazywany jest ojcem polskiej opery narodowej, choć duchem patriotycznym przesiąknięta była cała jego twórczość, także liczne pieśni, kantaty, operetki, utwory symfoniczne. Do dziś wykonywane są dzieła kompozytora z dwunastu „Śpiewników domowych” zawierających 268 pieśni do słów różnych wybitnych poetów romantycznych, polskich i obcych tłumaczonych na nasz język, a także do utworów ludowych. Moniuszko żył dość krótko, 53 lata, ale niezwykle intensywnie. Poświęcił się bez reszty muzyce i rodzinie (miał dziesięcioro dzieci). Gdy zamieszkał w Wilnie, został organistą i wciąż komponował, ale także nauczał, organizował życie muzyczne w mieście. W 1858 r. osiadł z rodziną w Warszawie, gdzie objął stanowisko dyrektora Opery. Kilka lat później został także wykładowcą w Instytucie Muzycznym.
Niezapomnianą sławę i miejsce w panteonie polskiej sztuki przyniosły mu przede wszystkim opery „Halka” i „Straszny dwór”. Jak entuzjastycznie były przyjmowane te utwory, najlepiej świadczy fakt, że Paulina Rivoli, odtwórczyni roli Halki, musiała po premierze 17 (!) razy bisować. Wówczas jednak sława i sukcesy artystyczne niekoniecznie przekładały się na materialne. Stanisław Moniuszko w zasadzie całe życie zmagał się z niedostatkiem. Jak to życie wyglądało i od strony sceny, i od kulis, opowiada barwna powieść biograficzna znakomitego muzykologa, literata oraz publicysty Władysława Fabry’ego.
Uchwałą Sejmu i Senatu rok 2019 ustanowiony został, w 200-lecie urodzin kompozytora,
Rokiem Stanisława Moniuszki.
Ks. prof. Waldemar Chrostowski, znakomity teolog i biblista oraz znawca Starego Testamentu, w swojej najnowszej książce przybliża treść i okoliczności powstania „Listów do siedmiu Kościołów, które są w Azji”. „Listy...” owe to część Apokalipsy św. Jana napisanej przez Apostoła w latach 90. I wieku, czyli pod koniec swojego życia. Św. Jan skierował je do siedmiu wspólnot chrześcijańskich w Azji Mniejszej (określanych przez niego mianem Kościołów), funkcjonujących w tamtejszych miastach: Efezie, Smyrnie, Pergamonie, Tiatyrze, Sardes, Filadelfii i Laodycei.
W listach omawia sytuację wspólnot, chwali, co dobre, gani, co złe, przestrzega przez zagrożeniami i zachęca do wytrwania. Środowiska chrześcijan w tych ośrodkach zmagały się bowiem z rozmaitymi zagrożeniami: niechęcią ze strony Żydów odrzucających naukę Jezusa, wrogością ze strony pogan wyznających tradycyjnych bogów czy wreszcie otwartymi prześladowaniami ze strony rzymskich władz. Trwanie przy wierze wymagało wtedy prawdziwej odwagi i ufności w Chrystusie.
Listy mają literacką formę, ks. Chrostowski wyjaśnia więc współczesnemu czytelnikowi ich przesłanie, użyte metafory, nawiązania i cały nieczytelny dziś dla nas kontekst związany z okolicznościami i epoką. Jak zawsze u ks. Chrostowskiego książka napisana językiem jasnym i przystępnym, a jednocześnie bogatym w treści i merytoryczny przekaz. Bogato ilustrowana praca ma też walor aktualności, bo wiele wymienionych przez św. Jana zagrożeń dotyka Kościół także dzisiaj (choć oczywiście w nieco innej formie). „Entuzjazm i sprzeciw wobec Chrystusa” to bardzo ciekawa i wartościowa lektura dla wszystkich zainteresowanych historią chrześcijaństwa, Ewangelią i dziejami Kościoła.
Ewangelia dla dzieci napisana przez bp. Antoniego Długosza. Bogato ilustrowana rysunkami biblijnymi. Specjalne miejsce na wklejenie komunijnej fotografii i pamiątkowy wpis. Pięknie złocona!
Treść Ewangelii: Palestyna * Ziemia Święta * Ewangeliści * Jan Chrzciciel * Zwiastowanie * Nawiedzenie * Boże Narodzenie * Trzej Królowie * Ofiarowanie w świątyni* Znalezienie Pana Jezusa *Chrzest w Jordanie * Powołanie apostołów * Wesele w Kanie * Jezus naucza o Bożym Królestwie * Przypowieści * Uczniowie Jezusa * Św. Piotr * Przemienienie na górze Tabor * Modlitwa w Ogrójcu * Ukoronowanie cierniem * Droga krzyżowa * Ukrzyżowanie Pana Jezusa * Jezus zmartwychwstał * Wniebowstąpienie * Duch Święty Darem Pana Jezusa * Wniebowzięcie Matki Bożej * Maryja królową nieba i ziemi * Św. Paweł – apostoł.
Biskup Antoni Długosz – ulubiony przez dzieci. Niezwykle popularny dzięki występom w cotygodniowym programie telewizyjnym „Ziarno” (TVP). Mówi tam i śpiewa o Panu Bogu, głosząc Dobrą Nowinę w języku radości – najbardziej zrozumiałym dla najmłodszych. Wszechstronny talent artystyczny, bowiem także pięknie pisze. „Opowiem Ci o Jezusie” jest tego najlepszym dowodem! Autor opowiada o Panu ciekawie i barwnie, przystępnie, opierając się wiernie na Ewangelii. Biskup Antoni Długosz jest też diecezjalnym duszpasterzem dzieci specjalnej troski oraz krajowym duszpasterzem młodzieży nieprzystosowanej społecznie.
Sporo pisze się o Józefie Piłsudskim, ale rzadko oddaje się głos jemu samemu. W tej książce jest inaczej.
Tu Marszałek przemawia do nas wprost. Rozmów z nim spisano podczas jego życia nie za wiele, jeszcze rzadziej były publikowane w formie książkowej, trwałej – toteż nie są zbyt znane. A szkoda, gdyż Komendant bardzo dużo opowiadał w nich o sobie; o swoim życiu prywatnym, ale i swoich poglądach na Rzeczpospolitą oraz Europę. Są one nieraz nawet bulwersujące, ponadto często trafnie przewidywały rozwój sytuacji za lat kilka lub kilkanaście.
Zawarte w tej książce słowa Marszałka pochodzą z trzech źródeł. Pierwszym są „Rozmowy z Piłsudskim” legionisty, publicysty i dyplomaty Władysława Baranowskiego, które ukazały się pod koniec 1938 r., ale ani wtedy (z racji nadchodzącej wojny), ani potem nie przedarły się do masowej świadomości. Wybitny znawca życia i dzieła Józefa Piłsudskiego dr Bohdan Urbankowski tak skomentował pracę Baranowskiego: „Jest to uczciwe świadectwo człowieka, który pomimo fascynacji Marszałkiem zachował niezależność spojrzenia oraz inteligencję. Z upływem czasu wartość historyczna jego książki być może zblaknie, ale socjologiczna i psychologiczna wzrośnie”.
Drugie źródło to rozmowy z początku lat 1930., o które z myślą o monografii poprosił sam Marszałek, zwracając się do wybitnego przedwojennego pisarza, ale i polityka (przez moment nawet premiera) Artura Śliwińskiego; był on osobą bardzo bliską Piłsudskiemu, przez pewien czas jego emisariuszem. Ten wszechstronnie utalentowany człowiek opublikował przed wojną wywiady z Marszałkiem w niskonakładowym periodyku „Niepodległość” – część z nich trafiła do tej książki. Autorka bogatej biografii Artura Śliwińskiego, Katarzyna Czekaj, słusznie stwierdziła, że „Piłsudski wybrał do tego celu [rozmowy] osobę, którą darzył pełnym zaufaniem, w której obiektywny sąd i czyste intencje nigdy nie miał prawa wątpić”. Trzecim źródłem jest „Ilustrowany Kurier Codzienny”, który opublikował bardzo ważne opinie Marszałka na temat przewrotu majowego, sformułowane zaledwie parę dni po zamachu.
Wszystkie te wypowiedzi uzupełniają naszą wiedzę na temat Józefa Piłsudskiego, prostują wiele obiegowych opinii na jego temat oraz – świetnie się je czyta!
Nie wszyscy mogą wybrać się osobiście do Ziemi Świętej i Wiecznego Miasta, by stąpać tam śladami Jezusa i Jego następcy – św. Piotra. Ten album pozwala dotrzeć tam każdemu, by mógł poznać je bliżej i doznać głębokich duchowych przeżyć. Wędrując po kartach książki pielgrzymujemy częściowo wspólnie z trzema papieżami – św. Janem Pawłem II, Benedyktem XVI i Franciszkiem. Poruszając się po Stolicy Piotrowej uczestniczymy z nimi także w obchodach Wielkiego Tygodnia, najbogatszego okresu liturgicznego.
Niepowtarzalne, uduchowione zdjęcia Adama Bujaka – mistrza fotografii religijnej, autora ponad 130 albumów! – ukazują nieraz dużo więcej, niż potrafi dostrzec oko zwykłego pielgrzyma.
Dzięki przebogatemu doświadczeniu i wyjątkowemu talentowi artysta potrafi znaleźć zarówno niecodzienne punkty obserwacyjne, jak i wydobyć z tła niezwykłe detale, prawdziwe perły, dowody geniuszu dawnych rzeźbiarzy, architektów, malarzy. Adam Bujak miał poza tym wyjątkową możliwość i przywilej przebywania w bezpośredniej bliskości św. Jana Pawła II, Benedykta XVI oraz Franciszka.
Przemieszczamy się na kartach tej książki od Synaju po Jordan, od Jeziora Galilejskiego po Betlejem. Wstępujemy na Górę Błogosławieństw i na górę Tabor. Poznajemy Nazaret i Kafarnaum. Z Góry Oliwnej spoglądamy na Jerozolimę, by potem zejść w dół i zadumać się w Wieczerniku lub przy Grobie Matki Bożej. Uczestniczymy także w historycznej Eucharystii celebrowanej przez ziemskiego Namiestnika Chrystusa przed pustym grobem Naszego Pana.
Prawie dwa tysiące lat temu osiadł w Rzymie ten, którego Jezus wyznaczył na swego pierwszego następcę. Poświęcona mu Bazylika św. Piotra to najważniejsza świątynia chrześcijan. Album ten przybliża jej wspaniałość i podniosłość, pozwala też obejrzeć z bliska katedrę biskupa Rzymu – Bazylikę św. Jana na Lateranie. Bogate w rzeczowe informacje podpisy pod zdjęciami oraz dwa świetnie eseje znawczyni tematyki papieskiej i kościelnej, Jolanty Sosnowskiej, pogłębiają naszą wiedzę o Ziemi Świętej i Watykanie, objaśniają symbolikę obrzędów, strojów i kolorów liturgicznych. Wybrane homilie papieskie św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka tłumaczą wymiar duchowy tych wydarzeń.
Także dla tych, którzy pielgrzymowali już do tych świętych miejsc, stojący na wysokim poziomie edytorskim album „Śladami Zbawiciela” będzie zapewne przywołaniem doznanych tam duchowych przeżyć i estetycznych wzruszeń oraz jakże cenną pamiątką.
Kiedykolwiek niepodległość Ojczyzny była zagrożona, Kościół stawał po stronie Polski. Czas próby nigdy nie był jednak większy niż w XIX i XX w., kiedy Polska na 123 lata zniknęła z map świata, a następnie musiała się zmierzyć z zabójczą nawałnicą niemieckiego i sowieckiego totalitaryzmu. Przez te trudne czasy Polska nigdy się nie poddała.
Zawdzięczamy to roztropnym mężom stanu, wybitnym artystom, patriotycznym działaczom i wielu Polakom, którzy z orężem w ręku bronili niepodległości. Wielki dług wdzięczności zaciągnęliśmy także u ludzi Kościoła, którym brzmiało w sercach najważniejsze hasło: Bóg, Honor, Ojczyzna. Właśnie o tym jest ta książka napisana barwnym, literackim językiem przez Martynę Deszczyńską i Andrzeja Nowaka, dwoje wspaniałych historyków. Snują oni opowieść o przemożnym pragnieniu wolności polskiego narodu. Przewodnikami po kartach tej książki stają się wielcy duchowni, jak chociażby abp Zygmunt Szczęsny Feliński, który pisał groźne listy do cara domagając się polskiej niepodległości, prymas August Hlond prowadzący Polskę i Kościół przez tragedię II wojny światowej, Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, niezłomny kapłan ks. Jerzy Popiełuszko czy św. Jan Paweł II, który bezkompromisowo zwalczał komunizm i wprowadził Kościół w nowe tysiąclecie.
Ale Kościół na straży polskiej niepodległości jest także opowieścią o mniej eksponowanych na kartach historii, a wspaniałych Polakach. Wybitni badacze, autorzy tej książki, przywołują poza tym wiele mało znanych wydarzeń z XX, XXI, ale i z XIX w., książka obejmuje bowiem nie tylko okres ostatniego stulecia, ale pokazuje również drogi, jakie wiodły Polaków do pamiętnego 11 listopada 1918 r. i jak wielka była rola polskiego duchowieństwa na tych drogach do odzyskania niepodległości. Autorzy podejmowali już wcześniej ten temat w książkach Białego Kruka; prof. Andrzej Nowak w Czasie walki z Bogiem, a dr hab. Martyna Deszczyńska w Narodzie bez państwa.
Tekst uzupełnia blisko 90 bardzo ciekawych, unikatowych ilustracji, zdjęć archiwalnych, map i wiele mówiących tabel (zestawień), dzięki którym rysuje się jeszcze pełniejszy obraz czasów, w których Polska zmagała się z trzema mocarstwami o niepodległość, odzyskiwała ją, znów traciła, lecz w walce nie ustawała – aż po ostatnie lata.
PREMIERA! „Ojciec Pio. Potęga świętości“. Ilustrowana biografia z okazji 50. rocznicy śmierci i 100. rocznicy stygmatyzacji!
20 września 1918 modląc się w chórze zakonnym przed krucyfiksem Ojciec Pio otrzymał stygmaty. Pięć ran - na rękach, boku i nogach znajdowało się w miejscach ran Chrystusa zadanych mu podczas ukrzyżowania. Lekarze, którzy wielokrotnie badali zakonnika obliczyli, że podczas 50 lat życia z jego ran wypłynęło 3400 litrów krwi. Natomiast po jego śmierci 23 września 1968 roku rany zniknęły bez śladu! Według raportu lekarskiego po śmierci ciało Ojca Pio było zupełnie pozbawione krwi!
We wrześniu tego roku cały świat wspomina okrągłe rocznice tego wydarzenia – 50. rocznicę śmierci oraz 100. rocznicę stygmatyzacji św. Ojca Pio! Dlatego ukazała się nowa, ilustrowana biografia świętego zakonnika z Pietrelciny. Zawiera mnóstwo pięknych zdjęć i ciekawych informacji.
Przez całe życie przypisywano ojcu Pio najróżniejsze zjawiska nadprzyrodzone, jak np. czytanie w ludzkich sercach, przebywanie w dwóch różnych miejscach jednocześnie czy lewitację. Ponad wszelką wątpliwość obdarzony był darem proroczym, m.in. przepowiedział młodemu księdzu, Karolowi Wojtyle, że zajmie ,,najwyższe stanowisko w Kościele''. Jest też bardzo wiele dowodów na cudowne uzdrowienia i nawrócenia uzyskane za jego wstawiennictwem.
Konfesjonał Stygmatyka w klasztorze kapucyńskim w San Giovanni Rotondo, na południu Włoch, gdzie przebywał od 1912 r., był stale oblegany, choć wszyscy wiedzieli, że jest spowiednikiem bardzo surowym. Ojciec Pio zaplanował i zrealizował w San Giovanni Rotondo niezwykły szpital nazwany Domem Ulgi w Cierpieniu, otwarty w 1954 r. i stale rozbudowywany. Był człowiekiem wielkiej modlitwy, która we wszystkim dodawała mu sił. Cechowała go wielka pokora, głęboko przeżywał każdą Eucharystię.
Właśnie o nim i tych wszystkich wydarzeniach jest książka „Ojciec Pio. Potęga świętości”, obszerna biografia ilustrowana na najwyższym poziomie edytorskim, która zachwyci każdego czytelnika. Jest to idealna pozycja na ten wyjątkowy jubileusz.
„Dzienniczek” św. Siostry Faustyny to najczęściej tłumaczone polskie dzieło na świecie, ale przede wszystkim to perełka literatury mistycznej. Jest to lektura, która człowieka autentycznie zmienia i dotyka w samej duszy. Bóg każdemu z nas pokazuje drogę do świętości, ale z Siostrą Faustyną obcował bezpośrednio i bezpośrednio do niej przemawiał. Ten niesamowity skarb w sposób wielce poruszający i mądry przedstawia nam Halina Łabonarska, wybitna aktorka i osoba prawdziwie wierząca, odtwórczyni m.in. królowej Jadwigi Łokietkowej w serialu „Korona Królów”).
Halina Łabonarska swym pięknym, dźwięcznym głosem prowadzi nas po kolejnych kartach „Dzienniczka”, a rytm jej narracji staje się przewodnikiem po tajemnicy Bożego Miłosierdzia.
To niezwykłe dzieło jest uzupełnione przejmującą, spokojną muzyką Piotra Łabonarskiego, syna Haliny, dzięki której słuchacz zostaje wprowadzony w refleksyjny, kontemplacyjny wręcz nastrój.
Niniejszy audiobook składa się z trzech płyt, opakowanych w piękne i twarde etui, i zawiera 30 godzin nagrań! Halina Łabonarska prezentuje całość „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny.
Dzieje polskiego sportu to ważna część historii naszej Ojczyzny. ?Ta książka jest jedyną tak bogatą publikacją o tej tematyce na polskim rynku. Tysiące informacji zostało zebranych w jednym miejscu i ukazane w bardzo przejrzysty sposób. Treść pierwszego tomu sięga w głąb w XIX w., kiedy zaczęło funkcjonować nowoczesne pojęcie sportu.""Historia sportu w Polsce zawiera wiele zaskakujących wiadomości. Opisuje najważniejsze wydarzenia, wzloty i dramaty, rozwój związków i klubów sportowych, koleje losu wielu wybitnych sportowców, udziały polskich reprezentacji w olimpiadach, mistrzostwach świata i Europy, a także rozgrywki krajowe. Autor czyni wiele obserwacji społecznych. Analizuje przyczyny sukcesów a czasem i porażek. Wspomina też o życiu prywatnym naszych wyczynowców po zakończeniu kariery sportowej; jak się okazuje wielu z nich odnosiło wielkie sukcesy zawodowe, naukowe, kulturalne, wielu też niestety zginęło na frontach wojennych lub w niemieckich i sowieckich obozach zagłady.Książka napisana w sposób przystępny i zarazem interesujący przez znakomitego historyka sportu młodego pokolenia Krzysztofa Szujeckiego. Nieprzypadkowo ukaże się właśnie w roku 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, bowiem posiada olbrzymi walor patriotyczny i wychowawczy. Bogatym i wzruszającym uzupełnieniem tekstu jest aż 280 ilustracji, w olbrzymiej większości całkowicie unikatowych. Wysmakowane wydanie na najwyższym poziomie edytorskim godne jest tych licznych sukcesów, którymi może pochwalić się polski sport rozsławiający imię naszej Ojczyzny na całym świecie. Drugi tom ukaże się na przełomie kwietnia i maja 2018.
Adam Bujak, Leszek Długosz. Dwaj wielcy artyści krakowscy o olbrzymim dorobku, którzy wychowali się u stóp Wawelu. Ich twórczość – fotografia i poezja – związana jest ściśle z tradycją zarówno prastarej stolicy Polski, jak i całej naszej Ojczyzny. To twórczość głęboko przesiąknięta wiarą, cechująca się liryzmem, pięknem obrazu i słowa. Adam Bujak i Leszek Długosz występują tu razem po raz pierwszy jako współautorzy i już od pierwszej stronicy widać, że jest to duet niezwykły. Użycie urokliwej, czasem nawet tajemniczej fotografii jako komentarza do refleksyjnej poezji, zaowocowało przepiękną, liryczną, bożonarodzeniową książką. Fotografik i poeta przygotowali dla nas niespotykany dar na Święta. Wyśpiewali pod Wawelem kolędę, która zapada głęboko w serca odbiorców.
Po blisko pół wieku odkrywamy zupełnie nieznane nagrania kard. Karola Wojtyły, wcześniej odtwarzane z kaset magnetofonowych tylko w kręgach rodzinnych. Słychać na nich homilie i przemówienia Kardynała, w których przepięknie opowiada o geniuszu polskiej kultury i tradycji wyrosłych na gruncie chrześcijaństwa, szczególnie zaś o polskim Bożym Narodzeniu. Swym dźwięcznym, poruszającym głosem snuje jakże mądre i głębokie rozważania na temat młodzieży, narodu, wolności, przejawia troskę o ukochaną Ojczyznę. Słowa te nie tylko nie utraciły nic ze swej żywotności, ale wydają się dziś jakby jeszcze bardziej aktualne. Nagrań dokonano głównie podczas spotkań opłatkowych, ale także imieninowych oraz przy innych okazjach.
Słychać na nich wspólne kolędowanie (w tym także Kardynała), recytacje wierszy, nie brakuje fragmentów żartobliwych. Te bezcenne nagrania archiwalne nie powstały co prawda w studio radiowym, ale ich wartość dokumentalna, historyczna i religijna jest niezwykła. Nowoczesna obróbka techniczna pomogła w odtworzeniu treści i atmosfery spotkań z ówczesnym metropolitą krakowskim, a późniejszym papieżem i świętym Janem Pawłem II.
Wszystkie te, dotychczas nieznane, przemówienia kard. Karola Wojtyły zostały również spisane, czego efektem jest piękna i wartościowa książka „Karol Wojtyła. Noc wigilijna”. Została ona wzbogacona unikatowymi zdjęciami ówczesnego metropolity wykonanymi przed prawie pół wiekiem przez mistrza fotografii Adama Bujaka. Są też jego nastrojowe zdjęcia zimy i Świąt Bożego Narodzenia. Pakiet książka i płyta to niezwykły prezent pod choinkę, który pozwala w pełni wgłębić się w tajemnicę Wcielenia oraz istotę Świąt Bożego Narodzenia.
Wydawać by się mogło, że postać Tadeusza Kościuszki jest
w Polsce powszechnie znana i nie kryje w sobie żadnych
tajemnic. Kto z nas jednak wie, że młody Kościuszko kochał
się nieszczęśliwie w magnackiej córce, a odrzucony przez jej
ojca planował staropolskim zwyczajem porwać pannę? Albo że
podczas pobytu w Ameryce cudem uniknął śmierci, ale nie na polu
bitwy, lecz w zamachu? Lub że podczas drugiej wizyty w Stanach
Zjednoczonych był śledzony przez rosyjskich agentów, a do Europy
wracał incognito, ukryty pod fałszywym nazwiskiem jako Tomasz
Kanberg, niemiecki kupiec?
Więcej takich ciekawostek znaleźć można w najnowszej
biografii Naczelnika, napisanej przez historyka z Muzeum
Wojska Polskiego w Warszawie dr. Janusza Wesołowskiego. Badacz
prowadzi nas w niej ścieżką życiowych losów Kościuszki od
narodzin w drewnianym dworku w Mereczowszczyźnie na Polesiu,
przez naukę w Szkole Rycerskiej, udział w amerykańskiej wojnie
o niepodległość, służbę w armii koronnej Rzeczypospolitej, powstanie
1794 r., emigrację i wreszcie śmierć w szwajcarskiej Solurze. Narrację
uzupełnia opowieść o niezwykłych dziejach zabalsamowanego serca
Naczelnika (to kolejny mało znany epizod!), przechowywanego dziś
z czcią na Zamku Królewskim w Warszawie. Autor pisze przystępnie
i wartko, a w książce prezentuje najnowszy stan wiedzy o postaci
i dokonaniach Kościuszki.
Burzliwe losy rzucały Naczelnika w różne miejsca świata.
Odwiedził on m.in. Francję, Anglię, Stany Zjednoczone, Szwecję,
Niemcy, Włochy i Rosję. Wszędzie tam – nawet w Rosji, gdzie wszak
przebywał w niewoli – traktowany był z szacunkiem, jako bohater
wojenny, wybitny generał i bojownik o wolność, człowiek o wielkiej
godności i niezależności. Pamięć o nim trwa do dziś w wielu krajach
i na różnych kontynentach. Utrwalanie tej pamięci jest naszym
narodowym obowiązkiem i to nie tylko w Roku Tadeusza Kościuszki.
Książka ta umacnia ją w sposób szczególnie sugestywny, bowiem
tekst uzupełniają liczne ilustracje (123) przybliżające nie tylko postać
naczelnika, ale i czasy, w których żył.
Opisane w Cyberwojnie wydarzenia i postaci mogą wydawać się fikcją literacką przedstawiającą ponurą wizję przyszłości. Tym bardziej fikcją, że książka ta napisana została wartko i barwnym językiem. Są to jednak opowieści jak najbardziej realne. Wykorzystywanie potencjału tkwiącego w komputerach i łączącej je globalnej sieci w celu atakowania wroga w tak zwanej cyberprzestrzeni stanowi dziś jak najbardziej prawdziwe zagrożenie. Zdolny programista, mając do dyspozycji jedynie podłączony do internetu komputer i siedząc przed nim w dowolnym miejscu na świecie, jest w stanie doprowadzić np. do zdalnego wyłączenia prądu w całym regionie, unieszkodli-wienia systemów obrony przeciwlotniczej, a nawet do całkowitego paraliżu sektora bankowego. Autor książki, dr Piotr Łuczuk, podaje bardzo wiele przykładów takich działań hakerów z różnych państw.
Choć ta „cyberwalka” toczy się naprawdę, na oczach wszystkich, mało kto ją dostrzega. Osoby korzystające z internetu – a więc praktycznie każdy z nas – nie bardzo są świadome, że same padają ofiarą zmasowanych i doskonale kamuflowanych ataków propagandowych. Żeby ugodzić dziś z wielką precyzją człowieka, równie dotkliwie jak bronią konwencjonalną, wystarczy atak internetowy przy pomocy oszczerstw, pomówień i kłamstw. W powszechnej bowiem opinii to, co napisane i to, co pokazuje obrazek, zwłaszcza na ekranie, uznawane jest za prawdę. Tymczasem sposobów manipulowania słowem i obrazem są tysiące, podobnie jak sposobów nękania – a nawet totalnego niszczenia wroga za pomocą internetu. By móc się bronić, by nie ulegać manip-ulacjom, trzeba poznać ich mechanizmy – temu właśnie służy Cyberwojna Piotra Łuczuka.
Niespotykanym walorem publikacji jest nie tylko opis przebiegu i metod cyberwojny, ale także rozważania o charakterze moralnym oparte na nauczaniu Kościoła katolickiego. Autor objaśnia np. zagadnienia wojny sprawiedliwej, prewencyjnej, obronnej. Powołuje się przy tym na wybitne autorytety, w tym na kilku ostatnich papieży, również św. Jana Pawła II. Odsłania kulisy dema-gogicznych działań zmierzających nie tylko do destrukcji militarnej i gospodarczej, ale także światopoglądowej całych narodów. Książka ta wyry-wa nas z bierności i umacnia.
Wielokrotnie wypierałem się nawet tej religii, którą wpojono mi w dzieciństwie. Otwarcie się z niej wyśmiewałem, nie stroniąc od ironii. Wówczas miałem po cichu za złe Kościołowi, że zmusza mnie do tego rodzaju sarkazmu,
pozostając religią staroświecką, która wśród osób przyznających się do wszechobecnej, przyzwoitej lewicy nie jest w stanie pociągnąć za sobą nikogo. Przyznanie się do katolicyzmu jest dzisiaj czymś wstydliwym. W środowisku, w którym ja się obracam, katolik jest kimś śmiesznym, groteskowym, żałosnym, naiwnym i zacofanym. Nosi kalesony i koszule z krótkim rękawem, ma żonę z owłosionymi nogami i błyszczącym czołem, po cichu głosuje na skrajną prawicę, jego horyzonty są ciasne, a paznokcie brudne, upaja się swoimi drażniącymi dobrymi intencjami, nigdy nie poszedł na dyskotekę i wozi swoim rozklekotanym Renault Espace gromadę dzieciaków, którym cieknie z nosa… Jest to dokładne przeciwieństwo wrażenia, jakie powinien sprawiać przebojowy producent telewizyjny, jakim jestem! Spróbujcie wyjaśnić dyrektorowi programowemu stacji dla nastolatków lub modnej prezenterce, że wybieracie się na Mszę św., a zobaczycie efekt! „Jakie to interesujące…” – powiedzą z grzecznym wyrazem twarzy. Ale całkiem przez przypadek okaże się, że projektu,
który im zaproponowaliście, nie da się zrealizować. W telewizji przyznawanie się do katolicyzmu, z całą jego aurą statyczności i anachronizmu, wydaje się samobójstwem.
Thierry Bizot, którego tu cytujemy, nie jest żadną osobą no-name; to bardzo ważna postać francuskich mediów, wieloletni dyrektor jednej z tamtejszych stacji telewizyjnych, utalentowany i popularny realizator, człowiek powszechnie rozpoznawalny. We Francji takie określenia oznaczają zazwyczaj kogoś o mniej lub bardziej lewackich poglądach. Nie tym razem jednak, Bizot przeżył bowiem zachwycające nawrócenie, które opisał w „Anonimowym katoliku” w sposób dramatyczny, pełen refleksji, czasem żartobliwy. Powstała urocza opowieść o człowieku mediów, o jego rodzinie i środowisku, o drodze do spokoju i równowagi. Thierry Bizot może dziś powiedzieć o sobie:
Stopniowo moje spojrzenie samoistnie zwraca się ku postaci, która zaczyna mnie wzruszać. Jezus.
Sączy się teraz z Niego czysta i drogocenna radość. Kiedy o Nim myślę, wymyka mi się łza wdzięczności. Jest tak, jak gdybym znał Go osobiście, a On pomógł mi dorosnąć, wyrwać się z kolein, tak jak mógłby to zrobić ojciec, starszy brat, przyjaciel. Oto, kim jest dla mnie Jezus. Być może jestem szalony… ale co z tego, skoro jestem szczęśliwy?
Tuż przed obroną pracy doktorskiej przez ks. Marka Jędraszewskiego, 20 grudnia 1979 r., Papieskie Kolegium Polskie w Rzymie odwiedził Ojciec Święty Jan Paweł II. Podszedł wtedy do młodego kapłana z Poznania, którego już wcześniej poznał i polubił, i zapytał: No, co tam, Marek Jak tam z tym twoim Levinasem - ten bowiem litewski myśliciel był przedmiotem badań przyszłego profesora i arcybiskupa metropolity. Gdy zapytany odrzekł, że niedługo będzie się bronił, usłyszał w odpowiedzi: Co Bronić się Ty masz zwyciężać!. Księdzu Markowi nie pozostało nic innego, jak tylko wziąć sobie do serca papieskie wezwanie i kierować się nim przez całe życie. Świadectwem tego jest ta książka, jakże bogata w treści; z jednej strony prezentuje drogę życiową ks. Marka Jędraszewskiego, z drugiej jego niezwykłą aktywność.Dzięki zdjęciom mistrza fotografii sakralnej, Adama Bujaka, oraz wciągającemu tekstowi Jolanty Sosnowskiej, specjalistki od tematów charyzmatycznych, możemy spotkać się z bohaterem tej książki w bardzo wielu miejscach i w przeróżnych sytuacjach. Przekaz ten wzmocniony jest fragmentami najdonioślejszych wypowiedzi nowego metropolity krakowskiego. Spotykamy go nie tylko w kościołach i sanktuariach, ale też w szpitalach, salach wykładowych i wystawowych, w muzeach, szkołach, na ulicach, w zakładach pracy. Pokazywany jest na tle genialnych zabytków i wspaniałych widoków. Obserwujemy go zarówno wśród wybitnych postaci świata naszej kultury, nauki i polityki, jak i rzesz rozentuzjazmowanych wiernych, gdy przemawia, naucza, dyskutuje, broni wartości i patriotyzmu, pielgrzymuje, sprawuje Eucharystię, udziela chrztu i bierzmowania. Przede wszystkim zaś modli się - z nami, ale też i w samotności. Jego kalendarz jest wypełniony po brzegi, a przecież czasem musi także obejrzeć i mecz piłkarski, wszak od dziecka dzielił ze swym ojcem tę pasję...Abp Marek Jędraszewski z całą ostrością dostrzega zagrożenia współczesnego świata. Nie ulega jednak słabościom, nie idzie na zgniłe kompromisy, odrzuca poprawność polityczną, rozumie że rola pasterza, szczególnie metropolity - następcy św. Stanisława Biskupa i Męczennika - polega nie tylko na odprawianiu Mszy św. i katechezie, na wypełnianiu obowiązków duszpasterskich, ale też na aktywnym uczestniczeniu w życiu publicznym. W swym myśleniu i postępowaniu krakowski metropolita podąża śladami św. Jana Pawła II, który w widoczny sposób nad nim czuwa. Jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości, niech odpowie, jak to się stało, że właśnie on został kolejnym następcą kard. Karola Wojtyły
Trudno byłoby uwierzyć, jak bardzo św. Jan Paweł II stanowił inspirujący motyw dla twórców znaczków pocztowych, gdyby nie ten wielki album, ilustrujący dorobek w tej dziedzinie. Ks. prof. Waldemar Chrostowski, od dziecka pasjonujący się filatelistyką, zgromadził absolutnie unikatowy zbiór wszystkich walorów filatelistycznych, jakie ukazały się podczas pontyfikatu naszego wielkiego rodaka. Kolekcja ta obejmuje pozycje aż ze 127 krajów świata! Są to znaczki (1572 sztuki), bloki (203), arkusiki (213) i zeszyty znaczkowe (10). W zasadzie wszędzie, gdzie istnieje poczta narodowa, publikowano przeróżne walory filatelistyczne z wizerunkami Ojca Świętego, upamiętniając zarówno ważne wydarzenia związane z polskim papieżem, jak i z danym państwem.
Prace te cechuje niezwykła różnorodność plastyczna; od skromnych, ale – co widoczne – sercem malowanych obrazków z krajów małych, ubogich, nieposiadających własnych tradycji graficznych, po wysublimowane szkice i skomplikowane grafiki, w tym szczególnie urokliwe, rzecz jasna, z Polski. Ten przebogaty zbiór tworzy różnobarwną, utrwaloną na znaczkach pocztowych opowieść o długim pontyfikacie Pielgrzyma Wszechczasów rodem z Krakowa, z Polski. Wędrując z papieżem filatelistycznym szlakiem po wszystkich kontynentach, spotykamy wielkie osobistości naszej współczesności oraz postaci historyczne, podziwiamy piękne krajobrazy, natrafiamy na znamienne rocznice.
To zdumiewające, że zbiory filatelistyczne mogą nie tylko kogoś lub coś upamiętniać, ale mogą być też sugestywnym sposobem edukacyjnym. Kolekcjonerstwo znaczków na tym poziomie to już bowiem nie tylko hobby, ale gałąź wiedzy. Nic więc dziwnego, że prezentowana w tej książce kolekcja trafi na eksponowane miejsce w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, które powstaje w niespotykanym miejscu – w pierścieniu kopuły Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, 28 metrów nad ziemią. Ks. prof. Waldemar Chrostowski przekazał swe cenne zbiory w darze, jako akt wdzięczności wobec św. Jana Pawła II za to, co zrobił dla Kościoła powszechnego, a dla polskiego narodu w szczególności.
Nowe wydanie, rozszerzone o relację z uroczystości kanonizacji Pastuszków, która miała miejsce 13 maja 2017 roku!
Pięknie wydana ilustrowana książka wydrukowana na papierze kredowym, która dzięki interesującym tekstom i ponad 100 zdjęciom prowadzi nas przez ostatnie stulecie razem z Matką Bożą Fatimską i jej małymi orędownikami aż do dnia ich kanonizacji. Nowe wydanie, to aż 136 stron, zostało wzbogacone o homilie wygłoszone przez papieża Franciszka z okazji kanonizacji Hiacynty i Franciszka oraz fotografie z tego ważnego dla życia Kościoła wydarzenia.
Nelson Pereira, portugalski dziennikarz, publicysta, znawca sanktuariów maryjnych, którego wychowała portugalska ziemia, jak nikt inny potrafi przeniknąć umysły współrodaków i przenieść w atmosferę czasów, kiedy nastąpiły objawienia. A dzięki archiwalnym, stuletnim fotografiom stajemy się niemal bezpośrednimi świadkami tych chwil. Zaś ks. prof. Jan Machniak, autor wielu książek z dziedziny teologii duchowości, pokazuje związek fatimskiej tajemnicy z papieżami, szczególnie ze św. Janem Pawłem II. Największym świadkiem spełnienia obietnic fatimskich okazał się Papież Polak, który bardzo przyczynił się do rozwoju i rozprzestrzenienia fatimskiej pobożności - stąd w książce poświęcono mu sporo miejsca. Wzruszające i przenikające do głębi opowieści doskonale ilustrują fotografie Adama Bujaka, który pielgrzymował z aparatem fotograficznym po Fatimie i okolicach, towarzysząc również św. Janowi Pawłowi II w jego spotkaniach z Panią ubraną na biało w fatimskim sanktuarium, na Watykanie i na Krzeptówkach.
To już sto lat od Objawień Matki Bożej w Fatimie. W ciągu minionego wieku przez świat przetoczyły się krwawe wojny, totalitaryzmy i rozmaitego rodzaju kataklizmy zabijające zarówno ludzkie ciała, jak i dusze. Orędzie Maryi - Jej prośba o nawrócenie i pokutę - nadal pozostaje aktualne.
Książka opowiada o widzeniach trojga fatimskich Pastuszków, ukazując ich samych oraz ówczesne wydarzenia - także na archiwalnych fotografiach (stuletnich!). Oprowadza po Świętej Ziemi Maryi, pokazuje związek fatimskiej tajemnicy z papieżami, szczególnie ze św. Janem Pawłem II. Czytamy o nieustannym cudzie Fatimy, o tym jak tajemnica powierzona Pastuszkom wstrząsnęła światem. Największym świadkiem spełnienia obietnic fatimskich okazał się Papież Polak, który bardzo przyczynił się do rozwoju i rozprzestrzenienia fatimskiej pobożności - stąd w książce poświęcono mu sporo miejsca.
Wzruszające i przenikające do głębi opowieści doskonale ilustrują fotografie Adama Bujaka, który pielgrzymował z aparatem fotograficznym po Fatimie i okolicach, towarzysząc również św. Janowi Pawłowi II w jego spotkaniach z Panią ubraną na biało w fatimskim sanktuarium, na Watykanie i na Krzeptówkach.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?