Są takie historie ludzkie, przy których nigdy nie jest możliwe postawienie końcowej kropki, a upór badawczy pasjonata zawsze prowadzi do napisania kolejnego rozdziału. Najlepszym tego przykładem jest dziewiętnasta już publikacja dr Włodzimierza A. Gibasiewicza Historia w odcieniach szarości. Niezwykłe losy lekarzy zwierząt. Jest to też druga książka Autora, opublikowana w serii Historie do Poczytania, po ciepło przyjętej pracy Początek od końca drogi. Lekarze weterynarii w walce o niepodległość (Kraków 2018). W swojej nowej książce Autor z niezwykłą determinacją i detektywistycznym zacięciem śledzi losy polskich weterynarzy głównie w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym, choć nie waha się cofać do okresu walk o niepodległość i narodzin Drugiej Rzeczypospolitej. Jak pogmatwane nieraz to były losy, prawdopodobnie mało kto byłby w stanie się dowiedzieć, gdyby nie pasja badawcza Autora, który niejednokrotnie dotarł w swoich poszukiwaniach do nowych faktów i skorygował wiele fałszywych opinii i ustaleń dotyczących jego Kolegów, lekarzy zwierząt. Bardzo cennym elementem, podnoszącym wartość dokumentalną książki pozostają liczne teksty źródłowe fragmenty wspomnień, listów i dokumentów, oraz fotografie, reprodukcje rękopisów i szkiców, w większości publikowanych po raz pierwszy.
Młodszy z synów Bolesława Krzywoustego, Henryk zwany Sandomierski - to jedyny znany z imienia książę piastowski, który wyprawił się do Ziemi świętej w okresie wypraw krzyżowych. Był niewątpliwie ciekawą osobowością. Prezentował odmienną postawę życiową niż jego bracia - nie dążył do objęcia władzy zwierzchniej, przeciwnie - akcentował przyjętą skromną pozycję tytułując się po powrocie z pielgrzymki "bratem" lub "synem" księcia. Zastanawia, co wpłynęło na wybór innej drogi życiowej przez Henryka, wychowywanego niewątpliwie w podobnym duchu, co jego bracia. Z pielgrzymki, która była próbą charakteru, odporności fizycznej, umiejętności rycerskich i dowódczych, przywiózł inny obraz świata. Miał okazję obserwować jego różnorodność. Nawet szczątkowe informacje o aktywności księcia w wielu dziedzinach życia, np. kulturalnej, gospodarczej sugerują, że obserwacje zdobyte podczas wyprawy próbował wykorzystać w swoim księstwie. Henryk był krzyżowcem, obrońcą wiary, fundatorem klasztoru, znawcą kultury rycerskiej, dobrym gospodarzem, dbającym o rozwój i gospodarczy swej ziemi.
Celem niniejszej pracy jest zaprezentowanie twórczości polskiego reżysera Romana Polańskiego w kontekście lacanowskiej psychoanalizy. Popularna dzisiajmetodologia cieszy się coraz większym zainteresowaniem w kręgach filmoznawczych. Głównym teoretykiem współcześnie zajmującym się analizą filmów z wykorzystaniem metodologii psychoanalitycznej jest Slavoj Žižek, który przywołuje i interpretuje w tym kontekście m.in. filmy Alfreda Hichcocka. Romana Polańskiego prasa często określała mianem następcy brytyjskiego mistrza suspensu, jednak nigdy wcześniej nie zbadano jego twórczości w tym ujęciu. Niniejsza praca ma za zadanie wykazać uniwersalność metodologii lacanowskiej poprzez interpretację filmów polskiego reżysera.
Mariusz Hybiak – doktor nauk humanistycznych, filmoznawca, literaturoznawca,kulturoznawca. Redaktor książek: Wstręt i obrzydzenie, Wykluczeni,Ciało i ponowoczesność. Autor artykułów naukowych: Gdynia wmiędzywojennej twórczości filmowej, Przestrzeń miejska Gdyni w twórczościfilmowej, Gdynia w prozie literackiej – uwagi wstępne, Fantazmat w LokatorzeRomana Polańskiego. W swoich pracach badawczych wiele miejsca poświęcapsychoanalizie Jacques`a Lacana i za jej pomocą diagnozuje zjawiska kulturowe.Autor niezależnych produkcji filmowych.
Współcześnie mamy dwie odrębne dyskusje dotyczące zagadnienia życia.Środowiska liberalne podkreślają konieczność ochrony roślin i zwierząt jako istot żywych. Działacze konserwatywni skupiają się na ochronie płodu ludzkiego pomijając niemal zupełnie znaczenie flory i fauny. Każde z tych stanowisk ma jednak cechę wspólną ochronę życia jako takiego. Potrzebne są jednak chęci by podjąć dialog i szukać wspólnych rozwiązań.
Książka stawia sobie za cel przedstawienie wizerunku kataryzmu w polemice pomiędzy katolikami a protestantami od XVI do XIX w., jak również oczyszczenie kataryzmu z nieprawdziwych elementów będących pochodną tej polemiki.Ponadto pracą tą Autor pragnie przyczynić się do lepszego zrozumienia tematu kataryzmu, problematyki dyskusji katolików z protestantami, jak również zagadnień tożsamości protestanckich, polemiki międzywyznaniowej, podejścia protestantów do herezji i historii, w tym także ich własnej, a także recepcji obrazu średniowiecza w czasach nowożytnych aż po XIX w.
Książka przedstawia losy Piotra, cara Bułgarii (927-969) i Marii Lekapeny (927-?963), jego małżonki, bizantyńskiej cesarzówny, córki Krzysztofa Lekapena, na tle dziejów rządzonego przez nich państwa.Ich wspólne panowanie trwało ok. 35 lat, a po śmierci żony Piotr sprawował władzę jeszcze ok. 7 lat. Mimo tak długich rządów ich postacie, a szczególnie Marii, nie są dobrze oświetlone w źródłach. Jest też znamienne, że zarówno Piotr, jak i Maria najczęściej nie są dobrze oceniani przez współczesnych uczonych. Piotr jest uznawany za władcę słabego, koncentrującego uwagę na sprawach Kościoła, pozbawionego większych ambicji. Czyni się go odpowiedzialnym za kryzys i upadek państwa bułgarskiego, który nastąpił raptem w dwa lata po jego śmierci (971 r.). Z kolei w Marii uczeni, szczególnie bułgarscy, widzą reprezentantkę bizantyńskich interesów i propagatorkę bizantyńskiej kultury, a niektórzy wręcz określali ją mianem bizantyńskiego agenta na bułgarskim tronie. Autorzy książki pierwszej w światowej literaturze monografii poświęconej Piotrowi i Marii dzięki gruntownej analizie źródeł, znakomitej znajomości literatury przedmiotu, budują wyważony, pozbawiony negatywnych emocji obraz roli swoich bohaterów w dziejach państwa bułgarskiego w X w.
Czesław Bednarczyk (1912-1994), podpułkownik II Korpusu i kawaler Orderu Virtuti Militari, oraz jego żona Krystyna (1923-2011) znaleźli się po zakończeniu II wojny w Londynie i podjęli działalność wydawniczo-drukarską. Obydwoje pisali wiersze, toteż firma pod nazwą Oficyna Poetów i Malarzy miała być konfraternią twórców wytwarzających piękne książki. Choć pierwotne plany wypadło zmienić i Bednarczykowie stali się samodzielnymi właścicielami niewielkiego przedsiębiorstwa, to jednak Oficyna przez ponad 50 lat słynęła nie tylko w Anglii z udanych projektów typograficznych i starannego wykonania publikacji. Jej właściciele wierzyli w tradycyjne rzemiosło drukarskie, a za piękną książkę uważali taką, która została wykonana ręcznie oraz stanowiła wspólne dzieło pisarza i grafika. Wydali prawie 800 tytułów, a wśród autorów Oficyny znaleźli się między innymi Czesław Miłosz, Marian Pankowski, Stanisław Vincenz i Aleksander Janta. Bednarczykowie współpracowali z wybitnymi grafikami, najbardziej intensywnie z Feliksem Topolskim. W latach 1966-1980 redagowali i wydawali kwartalnik literacko-artystyczny „Oficyna Poetów”, jedno z najważniejszych pism kulturalnych polskiej emigracji. Ufundowali nagrodę literacką im. Tadeusza Sułkowskiego (przyznaną siedmiokrotnie od 1963 r.) oraz – ustanowioną na mocy zapisu testamentowego współzałożycielki Oficyny – Nagrodę im. Krystyny i Czesława Bednarczyków dla poety i grafika (od 2014 r. odbyły się dwie edycje poetyckie i jedna graficzna).
Archiwum Oficyny Poetów i Malarzy, na mocy testamentu Krystyny Bednarczykowej, trafiło do Uniwersytetu Jagiellońskiego i przechowywane jest w Katedrze Edytorstwa i Nauk Pomocniczych Wydziału Polonistyki. Obejmuje liczącą kilkadziesiąt tysięcy listów korespondencję z wybitnymi pisarzami i artystami, materiały redakcyjne, książki wydane przez Oficynę, książki z dedykacjami dla Krystyny i Czesława Bednarczyków i wyposażenie drukarskie (ręczna prasa, materiał typograficzny).
Zadaniem powołanej w 2012 roku pracowni jest udostępnianie badaczom i studentom zbiorów dokumentujących działalność zasłużonego dla kultury polskiej wydawnictwa.
Najnowsza książka Adriana Jusupovicia jest istotnym uzupełnieniem niedawno wydanej edycji krytycznej Kroniki halicko-wołyńskiej (PAU–IH PAN) oraz jej polskiego tłumaczenia (AVALON). Jej przedmiotem jest analiza strategii chronologicznej i narracyjnej twórcy tego źródła. Autor książki wskazał na wyjątkowy charakter kroniki. Kronikarz bowiem zrezygnował z tradycyjnego układu rocznego, stosowanego w pisarstwie średniowiecznej Rusi. W jego miejsce pojawiły się cztery strategie chronologiczne. Pierwsza obejmuje zapisy dotyczące lat 1205–1228, dla których podstawą szkieletu chronologicznego stanowił zapewne nieznany manuskrypt, nazwany roboczo Kijowskim Latopisem Rościsławowiczów. Nierzadko przebija w nim pierwszoplanowa rola Mścisława Mścisławowicza. Do tego niegdyś zamkniętego źródła dołączono paralelne opowiadania o dziejach bojarów halickich, a także najprawdopodobniej relacje wdowy po Romanie Mścisławowiczu lub kogoś z jej otoczenia. Na to ostatnie wskazuje widoczna korelacja szczegółowości opisów różnych wydarzeń i miejsca przebywania dworu Romanowej. Druga strategia dotyczy okresu 1228–1244. W tej partii tekstu podstawę szkieletu chronologicznego stanowi zapewne tzw. Zwód Daniela – hipotetyczne źródło powstałe na dworze Daniela Romanowicza, w którym wydarzenia ułożono w sposób niemal rocznikarski. Do zwodu wprowadzono wtórnie wstawki w postaci krótkich opowieści odnoszących się do dwóch, trzech lub więcej lat. Wprowadzenie każdej z nich kronikarz zasygnalizował powtórzeniem na końcu informacji ją poprzedzającej. Jest to sygnał dla czytelnika, że narracja powraca na wcześniejsze, zaburzone przez wstawkę, tory poprawnej chronologii kodeksu. Do narracji zostały włączone także wiadomości o Wasylku w celu podkreślenia jego roli w opisywanych wydarzeniach. W tej części źródła znajdują się również liczne informacje tzw. prorocze, odnoszące się do czasów późniejszych niż te, z którymi sąsiadują. W jednej z nich Daniel został określony mianem króla, zatem mogła powstać najwcześniej po 1253 r. Trzeci system narracji obejmuje lata 1245–1259. Opowieść w tej części źródła jest bardziej szczegółowa, niż w jego wcześniejszych partiach, a jej podstawą są wątki: babenbersko-węgierski, litewsko-jaćwieski, mongolski, polski i inne. Obejmują one dzieje jakiegoś obszaru i jego stosunków z Rusią Halicko-Wołyńską. Autor kroniki podzielił wątki na fragmenty obejmujące opisy poszczególnych kwestii, a w obrębie tych fragmentów zastosował porządek chronologiczny narracji. Powracając do wątku przerwanego wcześniej, kronikarz rozpoczyna opowieść od momentu jego zakończenia lub, jeżeli przez dłuższy okres nic się w nim nie działo, wykorzystuje inny wątek do umiejscowienia go w czasie. Taki układ tekstu wskazuje na włączenie do kroniki źródła powstałego najpóźniej w latach sześćdziesiątych XIII w. Ostatnia narracja chronologiczna dotycząca opisu wydarzeń z lat 1260–1290, jest zbliżona do odnoszącej się do okresu 1228–1244, tj. cechują ją wstawki. Fakt ten wskazuje na to, że wszystkie wstawki w kronice są wynikiem pracy jej ostatniego redaktora. Trzy zawarte w omawianym źródle sugestie, według których ostatnie informacje stworzono po śmierci Lwa lub w okresie późniejszych rządów Mścisława (lub po jego śmierci), pozwalają określić moment powstania kroniki w znanej współcześnie postaci na ostatnie dwie dekady XIII i (lub) na początek XIV w.
Liczne odwołania do Hilariona, Latopisu Kijowskiego i innych przekazów wskazują na to, że opisywana kronika od początku stanowiła część większej latopisarskiej kolekcji historiograficznej. Pod tym terminem autor książki rozumie zestawienie w jednym rękopisie materiałów powstałych w różnym czasie i realizujących różne cele poznawcze i ideowe aktualne dla momentów swego powstania. Dzięki wtórnemu zestawieniu w jedną całość zyskiwały one nową interpretację i tworzyły nową całość historiograficzną. W XIII w. na Rusi kolekcje historiograficzne zastępowały nieistniejącą wówczas syntezę dziejów kraju. Powstały po 1205/1206 r., kiedy to w różnych ośrodkach zaczęły powstawać latopisy skupiające się na dziejach konkretnych ziem. Połączenie tych latopisów z dziełami wcześniejszymi pozwalało zakorzenić je w historii całej Rusi.
Połączenie w jednej kolekcji Kroniki halicko-wołyńskiej z Powieścią doroczną oraz Latopisem Kijowskim stanowiło swego rodzaju deklarację programu politycznego przedstawiając władców południowo-zachodniej Rusi jako kontynuatorów dzieł dawnych książąt kijowskich. Równocześnie potomstwo Romana Mścisławowicza przejmowało nową etykietę literacką, która była de facto kalką funkcjonujących głównie na Rusi Kijowskiej koncepcji monarchicznych, zaszczepionych najsilniej przez Hilariona. Z tego punktu widzenia Powieść doroczna i Latopis Kijowski miały realny wpływ na metodę pracy kronikarza Romanowiczów. Należy podkreślić, że kwestia funkcjonowania Kroniki halicko-wołyńskiej w ramach szerszego zespołu źródeł nie była dotąd rozpatrywana w osobnym studium.
Znaczącą pomocą dla czytelnika jest aneks („Tablica chronologiczna Kroniki halicko-wołyńskiej”), w którym czytelnik odnajdzie dokładne datowanie poszczególnych fragmentów omawianego zabytku piśmiennictwa staroruskiego.
Książka przedstawia losy Piotra, cara Bułgarii (927-969) i Marii Lekapeny (927-?963), jego małżonki, bizantyńskiej cesarzówny, córki Krzysztofa Lekapena, na tle dziejów rządzonego przez nich państwa. Ich wspólne panowanie trwało ok. 35 lat, a pośmierci żony Piotr sprawował władzę jeszcze ok. 7 lat. Mimo tak długich rządów ich postacie, a szczególnie Marii, nie są dobrze oświetlonew źródłach. Jest też znamienne, że zarówno Piotr, jak i Maria najczęściej nie są dobrze oceniani przez współczesnych uczonych. Piotr jest uznawany za władcę słabego, koncentrującego uwagę na sprawach Kościoła, pozbawionego większych ambicji. Czyni się go odpowiedzialnym za kryzys i upadek państwa bułgarskiego, który nastąpił raptem w dwa lata po jego smierci (971 r.). Z kolei w Marii uczeni, szczególnie bułgarscy, widzą reprezentantkę bizantyńskich interesów i propagatorkę bizantyńskiej kultury, a niektórzy wręcz określali ją mianem biznatyńskiego agenta na bułgarskim tronie. Autorzy książki – pierwszej w światowej literaturze monografii poświęconej Piotrowi i Marii – dzięki gruntownej analizie źródeł, znakomitej znajomości literatury przedmiotu, budują wywazony, pozbawiony negatywnych emocji obraz roli swoich bohaterów w dziejach państwa bułgarskiego w X w.
Książka poświęcona została postaci, twórczości i teoriom Richarda Wagnera oraz ich związkom z kulturą XIX-XXI w., a zwłaszcza artystycznemu rezonansowi, jaki wywołały one w dziełach literackich, w teatrze, malarstwie, filmie, operze, filozofii, niekiedy nawet prowokując reakcje obyczajowe i polityczne. Składające się na tę książkę 11 rozdziałów to studia przypadków omawiające różne formy wagneryzmu: fascynację biografią kompozytora, gatunki literackie inspirowane jego twórczością, wielkie mity, których był popularyzatorem oraz okoliczności jego oszałamiającej kariery. Głównym obiektem zainteresowania jest wagneryzm polski, potraktowany jednak w perspektywie komparatystycznej, na tle dobranych porównawczo przypadków tego zjawiska pojawiających się w literaturze i sztuce europejskiej, a niekiedy także światowej.
Czesław Bednarczyk (1912-1994), podpułkownik II Korpusu i kawaler Orderu Virtuti Militari, oraz jego żona Krystyna (1923-2011) znaleźli się po zakończeniu II wojny w Londynie i podjęli działalność wydawniczo-drukarską. Obydwoje pisali wiersze, toteż firma pod nazwą Oficyna Poetów i Malarzy miała być konfraternią twórców wytwarzających piękne książki. Choć pierwotne plany wypadło zmienić i Bednarczykowie stali się samodzielnymi właścicielami niewielkiego przedsiębiorstwa, to jednak Oficyna przez ponad 50 lat słynęła nie tylko w Anglii z udanych projektów typograficznych i starannego wykonania publikacji. Jej właściciele wierzyli w tradycyjne rzemiosło drukarskie, a za piękną książkę uważali taką, która została wykonana ręcznie oraz stanowiła wspólne dzieło pisarza i grafika. Wydali prawie 800 tytułów, a wśród autorów Oficyny znaleźli się między innymi Czesław Miłosz, Marian Pankowski, Stanisław Vincenz i Aleksander Janta. Bednarczykowie współpracowali z wybitnymi grafikami, najbardziej intensywnie z Feliksem Topolskim. W latach 1966-1980 redagowali i wydawali kwartalnik literacko-artystyczny Oficyna Poetów, jedno z najważniejszych pism kulturalnych polskiej emigracji. Ufundowali nagrodę literacką im. Tadeusza Sułkowskiego (przyznaną siedmiokrotnie od 1963 r.) oraz ustanowioną na mocy zapisu testamentowego współzałożycielki Oficyny Nagrodę im. Krystyny i Czesława Bednarczyków dla poety i grafika (od 2014 r. odbyły się dwie edycje poetyckie i jedna graficzna).Archiwum Oficyny Poetów i Malarzy, na mocy testamentu Krystyny Bednarczykowej, trafiło do Uniwersytetu Jagiellońskiego i przechowywane jest w Katedrze Edytorstwa i Nauk Pomocniczych Wydziału Polonistyki. Obejmuje liczącą kilkadziesiąt tysięcy listów korespondencję z wybitnymi pisarzami i artystami, materiały redakcyjne, książki wydane przez Oficynę, książki z dedykacjami dla Krystyny i Czesława Bednarczyków i wyposażenie drukarskie (ręczna prasa, materiał typograficzny).Zadaniem powołanej w 2012 roku pracowni jest udostępnianie badaczom i studentom zbiorów dokumentujących działalność zasłużonego dla kultury polskiej wydawnictwa.
Książka opowiada o losach niewielkiej grupy zawodowej lekarzy weterynarii aktywnych zawodowo w 1939 r. Poznajemy biografie ludzi niezwykłych, patriotycznych i bohaterskich, których postawy są godne naśladowania.
Kolejny tom serii Mistrzowie Historiografii przybliża publikacje prof. Bożenny Wyrozumskiej, cenionej specjalistki w zakresie paleografii oraz wydawczyni źródeł historycznych.
Zofia Kozłowska-Budkowa (1893-1986), jedna z największych indywidualności polskiej mediewistyki XX w., przez ponad siedemdziesiąt lat związana z Uniwersytetem Jagiellońskim i Zakładem Nauk Pomocniczych Historii (od 1954 r., jako profesor), uczennica Stanisława Krzyżanowskiego, Franciszka Bujaka i Władysława Semkowicza, wybitna specjalistka w zakresie średniowiecznej dyplomatyki, paleografii oraz dziejopisarstwa ze szczególnym uwzględnieniem rocznikarstwa, pionierka nowoczesnych studiów nad historią Uniwersytetu Krakowskiego i elit intelektualnych, autorka należących do kanonu polskiej historiografii opracowań (Repertorjum polskich dokumentów doby piastowskiej, 1937) i edycji źródłowych (Najdawniejsze roczniki krakowskie i kalendarz, 1978).Wspomnienia z lat 1893-1923 to ostatnia większa praca Uczonej, przygotowana w postaci maszynopisu w roku jej dziewięćdziesiątych urodzin. Odtworzone w niej pierwsze trzydzieści lat życia Zofii Kozłowskiej uczennicy, a następnie słuchaczki Uniwersytetu Jagiellońskiego składają się na fascynującą panoramę epoki przełomu stuleci, pierwszego światowego konfliktu zbrojnego i odzyskania przez Polskę niepodległości. Autorka, będąca nie tylko obserwatorem, ale także uczestnikiem wielu opisywanych wydarzeń, sumiennie, a przy tym niezwykle barwnie, ocaliła we Wspomnieniach obraz dawnej codzienności, czasu lat dziecinnych spędzonych w ziemiańskich dworach, nauki w szkołach Kielc i Rygi, dojrzewania, spotkań z Ignacym Paderewskim i Henrykiem Sienkiewiczem, wreszcie fascynacji polityką i Uniwersytetem
Zebrane w tomie prace obrazują bogactwo krajobrazu i dziedzictwa kulturowego Europy.Ofiarowane zostały ks. prof. dr hab. Józefowi Mareckiemu z okazji jego 60-tych urodzin i 30-lecia pracy naukowej.Rozwijają popularny obecnie nurt badań nad krajobrazem kulturowym i historią lokalną.
Publikacja jest pierwszym tomem serii obejmującej materiały źródłowe do dziejów londyńskiego wydawnictwa oraz polskiego życia kulturalnego na emigracji. Stanowi on rejestr książek, które opuściły prasy Oficyny Poetów i Malarzy pomiędzy 1950 a 2007 rokiem. Czesław Bednarczyk oraz jego żona Krystyna znaleźli się po zakończeniu II wojny światowej w Londynie i podjęli działalność wydawniczo-drukarską. Obydwoje pisali wiersze, toteż firma pod nazwą Oficyna Poetów i Malarzy miała być konfraternią twórców wytwarzających piękne książki. Oficyna przez ponad 50 lat słynęła nie tylko w Anglii z udanych projektów typograficznych i starannego wykonania publikacji.
Niniejsza publikacja jest kolejnym tomem serii Edukacja-Kultura-Społeczeństwo, wydanej przez Zakład Dydaktyki Historii i WOS Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Książka stanowi pokłosie konferencji Młodzież w perspektywie edukacyjnej, społecznej i kulturowej. Zawiera piętnaście artykułów napisanych przez historyków, nauczycieli praktyków i doktorantów, połączonych w spójną całość przewodnim motywem, jakim jest analiza młodzieży z różnych perspektyw badawczych. Można w niej odnaleźć zarówno teoretyczne rozważania w obszarze dydaktyki (analiza reform oświatowych pod kątem podmiotowości ucznia) jak i praktyczne propozycje w zakresie pracy z młodzieżą (realizacja projektów studenckich, wykorzystanie zajęć pozalekcyjnych do pobudzania aktywności uczniowskiej, odwoływanie się w przekazywaniu wiedzy i kształtowaniu postaw do utworów muzycznych). Nie zabrakło również prezentacji wyników badań empirycznych dotyczących świadomości młodego pokolenia (w obszarze postrzegania szkoły, instytucji naukowych) oraz przedstawienia możliwości edukacyjnych młodych Polaków na emigracji.
Mnemosyne, bogini pamięci, wedle tradycji była matką Muz. Pamięć jako zjawisko (psychologiczne, kulturowe, historyczne) cieszy się zainteresowaniem od dawna. Na niniejszy tom składają się teksty, których autorzy postawili sobie za cel ukazanie wpływu pamięci na powstanie, kształt i wymowę dzieł literatury, sztuki, muzyki, filmu i teatru. Pamięć o ludziach, przedmiotach, zdarzeniach, przeżyciach, ideach lub innych dziełach, tradycja i sposoby posługiwania się pamięcią w celach twórczych stały się tematem rozpraw badaczy literatury, filozofii, sztuki, muzyki i filmu, znawców rożnych epok (od starożytności po naszą współczesność). Mnemosyne. Pamięć jako źródło dzieła sztuki poszerzać może nie tylko wiedzę na temat dziejów i roli pamięci w tworzeniu sztuki, ale skłaniać do refleksji na temat tego, w jaki sposób i w jakim celu posługiwano się nią niegdyś i jak czyni się to dziś.
Książka jest poświęcona Eufrozynie, żonie wielkiego księcia Romana Mścisławowicza (+1205) i matce króla Daniela Romanowicza (+1264). Eufrozyna była starszą córką cesarza bizantyńskiego Izaaka II Angelosa. Z jej bezpośrednim wpływem należy wiązać znaczny kulturalny i polityczny rozwój Rusi Halicko-Wołyńskiej w XIII w.
„Zamiast oni mnie nawracać, to wreszcie pora, bym ja zaczął was nawracać” – to słowa naszego kapitana, Pietraszka. No, pewno. Dzisiaj niedziela, wszyscy weseli idą na film, a nawet na stadion. Nikt nie wspomni choć trochę o kościele. Czy nie możemy spróbować wysłać delegacji z prośbą o pozwolenie pójścia do kościoła? Jakoś wspólnie się modlić. Dzisiaj pracowałem wspólnie z klerykami z Pelplina i razem to rozważaliśmy. Trzeba jakoś razem się trzymać i pokazać, że jesteśmy klerykami, odmawiać modlitwy na głos. Tak samo możemy nie jeść mięsa w piątki. Trzeba to rozgłosić, każdy swoim kolegom. Razem, bo inaczej źle z nami. Już widać, że będzie straszna makabra. Są całkiem „lewo” nastawieni cywile, są „eksy” i świetnie przeszkoleni cywile do walki z klerem. A na razie nic nie ma.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?