W końcu lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku powstał szczep harcerski "Czerwone berety". Młodzież na patrona wybrała gen. Mariusza Zaruskiego - patriotę. legionistę, założyciela TOPR. Po latach zebrali się ponownie by kontynuować harcerską przygodę. Spotykają się na corocznych zlotach w różnych miejscach w kraju i poza jego granicami. "Zachowaliśmy w naszych sercach wzniosłe cele, entuzjazm tamtych dni i wdzięczność wychowawcom". - to fragment napisu na tablicy umieszczonej w murach szkoły w 45 rocznicę powstania szczepu. Mimo upływającego czasu ciągle są młodzi i pełni energii, niosąc w sobie - jak niegasnące płomienie - nowe pomysły, humor, życzliwość i przyjaźń.
There's really no one quite like Dr Gladys McGarey.
Age 8 years old, she met Gandhi in India who instilled in her life lessons about love.
She began her medical practice at a time when women couldn't own their own bank accounts, and accumulated thousands of patients.
At 85 she travelled to Afghanistan to teach rural woman safer birthing practices, resulting in a 47% decrease in infant mortality rates in the area.
Dr. Gladys McGarey revolutionised holistic medicine. Now, aged 102 and still practising as a doctor, she shares her powerful secrets so you can live your own life with joy, vitality and purpose at any age - just as she has.
In a voice that is both practical and inspiring, Dr Gladys shares life-changing stories of miraculous healing from her thousands of patients of all ages, as well as her own experiences as a mother of six, and her survival of both heartbreak and illness.
Dr. Gladys will change the way you think not only about health and healing but what leads to a life filled with joy and satisfaction.
Darowując książkę "Tato, opowiedz o sobie", dajesz swojemu ojcu więcej niż pięknie wydaną, ładnie oprawioną, nienapisaną jeszcze historię. Dajesz mu poczucie, że jest dla Ciebie ważny. Dzięki odpowiedziom na proste i wnikliwe, zawarte w dzienniku pytania dajesz możliwość spisania losów i wspomnień taty, przelania uczuć co sprawi, że dotąd puste strony dziennika staną się dla niego podarunkiem bardzo osobistym, a dla Ciebie i całej rodziny będą stanowić bezcenną pamiątkę.Pomocą dla taty w spisywaniu dziejów są zawarte w książce inspirujące, krótkie teksty dotyczące obyczajów, kuchni, kultury, mody itd. z czasów jego młodości.Daj swojemu ojcu tę książkę jako prezent.Pokaż mu, że chcesz wiedzieć wszystko o jego wspomnieniach, marzeniach i pragnieniach. Odpowiadając na nieoczekiwane i czasami zabawne pytania dotyczące takich tematów, jak dzieciństwo, szkoła, hobby, przyjaźń, pierwsza miłość, ojcostwo, kariera zawodowa, twój ojciec krok po kroku spisze historię swojego życia. Stworzy wyjątkową i osobistą książkę, dzięki której naprawdę go poznasz."Dla przyszłych pokoleń cenne będzie nie to, co posiadamy, lecz świadectwo, kim byliśmy i opowieść, jak żyliśmy. Tym, co należy uwiecznić, są rodzinne historie".Ellen Goodman
Dziennik prowadzony skrycie przez alumna Andrzeja Płazę z Metropolitalnego Wyższego Seminarium we Wrocławiu w pierwszych miesiącach jego pobytu w jednostce kleryckiej w Bartoszycach to nie tylko cenna pamiątka, ale i źródło historyczne, ukazujące realia życia kleryków-żołnierzy. Przerywanie formacji seminaryjnej przyszłych kapłanów poprzez powoływanie ich do odbycia zasadniczej służby wojskowej było do 1980 roku elementem walki opresyjnej władzy z Kościołem, represją mającą zniechęcić młodych mężczyzn do realizacji swego kapłańskiego powołania. Autor zapisków miał 19 lat. Należy wyrazić radość, że ksiądz Andrzej Płaza upublicznił fragment swojego dziennika sprzed blisko 50 lat.Maria i Andrzej Perlakowie
Doroty Masłowskiej sen o Warszawie, który przyśnić się może każdemu z nas.Mitologia współczesnej Polski w pigułce stolicy. Niekiedy ciężkiej do przełknięcia, niekiedy błogo narkotycznej.Targowiska pulsujące rytmem slowlife, lombardy z dziwnymi bogactwami, Żabka jako metafizyczne centrum polskiego życia. Wycieczki po Lidlach i Rossmannach, przytulny ZUS i Hale Banacha tchnące latami dziewięćdziesiątymi. Biedy i highlife'y.Autorka odkrywa przed nami swoją Warszawę - Dubaj Północy. Gubi się w podziemnych przejściach, podsłuchuje rozmowy w zbiorkomie, rozmyśla o złudnej wspólnotowości dzisiejszych czasów. A także o nudzie i metanudzie, która bywa najbardziej twórcza.Nie unika punktowania kryzysów i paradoksów, jakimi usiana jest warszawska codzienność. Jednocześnie zachwyca się kalejdoskopem jej odcieni pomiędzy szarością a egzotycznością, ubóstwem a bogactwem, potocznością i niezwykłością."Takie jest właśnie życie: piękne, brzydkie, skromne, śmieszne i bardzo straszne".Mam tak samo jak ty to zbiór felietonów Masłowskiej pisanych do "Tygodnika Powszechnego" od jesieni 2020 do jesieni 2022.
Ta książka Zofii Pietrowicz jest pośmiertnym hołdem dla jej ojca Henryka Pietrowicza vel Pietrowskiego, elblążanina, człowieka, którego zasługi dla inżynierii melioracyjnej trudno przecenić. A przy tym człowieka pełnego skromności, empatii i życzliwości.W powszechnej świadomości pomysł na przekop Mierzei Wiślanej i jego wykonanie to dzieło ekipy, która doszła do władzy w 2015 roku. To błąd! Już w 1975 roku inż. Pietrowicz przedstawił "Projekt koncepcyjny utworzenia w Elblągu portu morskiego z przekopem Mierzei Wiślanej w Skowronkach z rozbudową do 22 kilometrów Kanału Jagiellońskiego w kanał morski oraz projekt koncepcyjny budowy 21 kilometrów wałów drogowych pod Elbląską Obwodnicę Drogową".Prace nad projektem zrealizowanego przekopu były jak wyważanie otwartych drzwi - projekt inż. Pietrowicza wręcz wołał, aby z niego skorzystać. Wybrano inne rozwiązanie, a szkoda, bo nie ma w nim korzyści zawartych w pomyśle inż. Pietrowicza.Zofia Pietrowicz m.in. tą książką walczy o przyznanie jej ojcu i jego współpracownikom należnego im miejsca w historii krajowych inwestycji wodno-melioracyjnych.
Każda kobieta tworzy swoją własną opowieść o życiu. Kto jest dla ciebie wzorem lub kobiecym autorytetem? Czy uważasz się za silną kobietę? Jakimi wartościami kierujesz się w życiu? Czym według ciebie jest feminizm i równouprawnienie? Jakie ścieżki na przyszłość próbuje nam wyznaczać społeczeństwo, Kościół i władza? To tylko kilka z wielu pytań, jakie autorka zadała swoim rozmówczyniom, poszukując prawdy o kobiecych doświadczeniach siły, słabości i solidarności międzypokoleniowej. Z zebranych odpowiedzi powstały bardzo osobiste historie, pełne mądrości i odwagi, różnorodne i wielowymiarowe. Łączy je jednak pewien wspólny mianownik: pragnienie i dążenie kobiet do wolności. Wolności, która w Polsce i we współczesnym świecie wcale nie jest tak oczywista, jak byśmy tego chciały. Te krótkie opowieści, w których możemy zobaczyć siebie, to dowód na to, że wciąż więcej nas łączy, niż dzieli. To prawdziwe i poruszające historie o nas, o naszych babciach, matkach, siostrach, córkach i przyjaciółkach. Historie, które składają się na ponadczasową opowieść o życiu, o tym, kim jesteśmy, skąd przychodzimy i dokąd idziemy.
Dziwne jest serce kobiece... Wspomnienia galicyjskie to lektura dla czytelnika, który skądinąd znając dzieje polityczne Polski, odnajdzie tu zapis emocji, marzeń, nadziei, radości i smutków dziesiątków barwnych postaci z krwi i kości, których wielowątkowe losy wpisane są w kontekst ledwo co zarysowanych wydarzeń wielkiej historii. Autorka tego pamiętnika to postać niezwykła, wyrastająca nie tylko ponad miarę swoich czasów. Tuż po maturze, w wieku osiemnastu lat wychodzi za mąż za Jana Skąpskiego i przez siedemnaście lat (od 1903 do 1920) dzierżawią z mężem dworskie majątki na Sądecczyźnie. Jeszcze młódka, a szybko przeobraża się w światłą, nowoczesną gospodynię, dzięki czemu dzierżawione majątki zaczynają kwitnąć. Studiuje podręczniki zarówno dotyczące wychowania dzieci, jak i wszelkich upraw, także hodowli zwierząt gospodarskich. Obarczona siedmiorgiem potomstwa, znajduje czas na systematyczne czytanie, interesuje się nawet psychologią i filozofią (Freud, Platon). Zbiera pieśni ludowe, zajmuje się działalnością społeczną (m.in. zakłada Szkołę Gospodyń Wiejskich). A przy tym jest utalentowaną pianistką, występuje nawet z publicznymi recitalami. Wiodą z mężem niby prowincjonalne życie, lecz przegląda się w nim niemal cała epoka. Nie brak w jej życiu i zdarzeń tragicznych. Z godnością jednak znosi śmierć dwojga dzieci, jak i lata wojny, która na terenie Sądecczyzny przebiegała wyjątkowo okrutnie. Pisze o tym wszystkim w sposób rzeczowy, konkretny, niekiedy drobiazgowy, wciągając nas w swój świat, że mamy wrażenie, jakbyśmy w tamtych czasach żyli. Wiesław Myśliwski Wspomnienia Zofii Skąpskiej z dwóch pierwszych dekad XX wieku to bardzo interesująca historia rodzinna rozprawiająca się z uporczywą opinią o polskim ziemiaństwie jako klasie próżniaczej. To książka o patriotyzmie rozumianym jako norwidowski obowiązek, odporności na razy zadawane nam przez życie, mądrej odpowiedzialności za bliskich wraz z ambicją bycia nie tylko żoną i matką, a także ciężkiej pracy od świtu do nocy jakiej większość z nas by nie sprostała. A w tle zachwyt nad pięknem Nowosądecczyzny, który dzielę wraz z autorką nie tylko dlatego, że się tam urodziłem. Eustachy Rylski Ta książka mnie zaskoczyła. Obawiałem się pamiętnikarskiego narcyzmu, pretensjonalności stylistycznej, zamierzchłej bigoterii. Nudziarstwa.
Rozpoznałem i nauczyłem się, że jest tyle sposobów wiary w Boga, ile jest ludzi na ziemi. Każdy wierzy na swój własny sposób. Nie da się tego dokładnie zbadać ani przedstawić na wykresach. To uczucie jest bardzo subtelne i niewymierne. Można je tylko opisać, podobnie jak jest w przypadku zapachu, bólu czy choroby. Każdy odczuwa to indywidualnie. Dla jednego ból, o którym opowiada, jest nieznośny, dla drugiego prawie nieodczuwalny. Podobnie jest z wiarą w Boga. Tak sobie myślę. Moja wiara to zbiór moich informacji i doświadczeń na temat wiary, o sposobach jakże często mylnego postrzegania tego zagadnienia ze szczególnym uwzględnianiem sposobu myślenia Boga Ojca. Moja wiara to moja przygoda w poszukiwanie pozbycia się lęku przed śmiercią i poznanie subtelnego sposobu myślenia Boga. To też historia dojścia do funkcji nauczyciela duchowego oraz opis fascynującej przygody duchowej, która nie może być pozostawiona sama sobie bez możliwości zapoznania się z jej treścią. Byłbym wielkim egoistą, gdybym moje doświadczenia zachował wyłącznie dla siebie.W przygotowaniu dalsze części książki.David Hudek - rzemieślnik, szkutnik, żeglarz, gastronom, przedsiębiorca, muzyk, kompozytor, wokalista... Założyciel zespołu Freida Bend (Facebook). Barwna postać i wszechstronnie utalentowany człowiek, który całe życie szedł za swymi celami i marzeniami, sądząc, że dadzą mu one szczęście. Zdobywał je i porzucał, szukając stale nowych dróg do samospełnienia. Jego podróże po świecie, kontakt z wieloma uduchowionymi ludźmi sprawiły, że w wieku 46 lat przeszedł duchową metamorfozę. Swoimi doświadczeniami dzieli się w książce z czytelnikiem. Czyli "Tak sobie myślę".
Darowując książkę "Mamo, opowiedz o sobie", dajesz swojej mamie więcej niż pięknie wydaną, ładnie oprawioną, nienapisaną jeszcze historię. Dajesz jej poczucie, że jest dla Ciebie ważna. Dzięki odpowiedziom na proste i wnikliwe, zawarte w dzienniku pytania dajesz możliwość spisania losów i wspomnień mamy, przelania uczuć co sprawi, że dotąd puste strony dziennika staną się dla niej podarunkiem bardzo osobistym, a dla Ciebie i całej rodziny będą stanowić bezcenną pamiątkę.Pomocą dla mamy w spisywaniu jej dziejów są zawarte w książce inspirujące, krótkie teksty dotyczące obyczajów, kuchni, kultury, mody itd. z czasów jej młodości.Elma van Vliet uświadomiwszy sobie, że jej matka jest ciężko chora, wymyśliła książkę dla mamy, zbiór pytań, które pomogłyby jej dowiedzieć się, kim naprawdę jest jej najbliższa osoba. Chciała się dowiedzieć, jaka była jako dziewczyna, poznać jej wspomnienia z dzieciństwa, jakie marzenia miała w wieku 18 lat, w kim najpierw się zakochała, jak się czuła w związku z narodzinami swojego dziecka ... Inspirowana starą holenderską tradycją spersonalizowanych wspomnień, powstała książka, którą każda mama powinna otrzymać w prezencie.Pięknie zaprojektowany notes daje możliwość zapisania odpowiedzi na pytania, na których postawienie może być kiedyś za późno.Elma van Vliet zdecydowała się rozwinąć pomysł w serię książek. Pierwsza z nich została opublikowana w 2004 r., a dziś już miliony osób na całym świecie piszą własne historie. Zapisują wspomnienia, udostępniają je i zachowują na przyszłość.Książki z tej serii są uniwersalne i ponadczasowe. Stworzyły nową markę. Tylko w Niemczech, Danii i Holandii sprzedano ponad 3 miliony egzemplarzy. Prawa do wydań zostały zakupione również przez Włochy, Hiszpanię, Węgry, Norwegię, Finlandię, Brazylię, USA. Seria Opowiedz o sobie stała się międzynarodowym bestsellerem."Dla przyszłych pokoleń cenne będzie nie to, co posiadamy, lecz świadectwo, kim byliśmy i opowieść, jak żyliśmy. Tym, co należy uwiecznić, są rodzinne historie".Ellen Goodman
"Przez całe dotychczasowe życie potrzebowałem ogromnej pomocy, ale nigdy jej nie dostałem - mam wrażenie, że byłem zawsze sam" - wyznaje główny bohater książki już na samym początku. Jego autobiograficzna historia rozpoczyna się od dwóch traumatycznych przeżyć w nastoletnim wieku - wyrzucenia ze szkoły oraz zdiagnozowania cukrzycy typu 1. Sabotowanie choroby w połączeniu z próbami nawiązywania relacji z nadopiekuńczą mamą, która nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji, i wiecznie nieobecnym tatą, to tylko wierzchołek góry lodowej tego, z czym mierzy się Mateusz. Po latach codziennej walki z samym sobą przychodzi jednak moment, kiedy trzeba powiedzieć: dość. Co doprowadziło go do tej decyzji? Mateusz w bezkompromisowy sposób dzieli się swoimi najczarniejszymi historiami, by na koniec dać sobie i innym nadzieję na nowy początek. "Dziś osiągam wszystko to, o czym skrycie marzyłem, a co zawsze wydawało mi się niemożliwe". Ta książka to gotowy przepis na sukces - dla wszystkich chorych i niechorych.Mateusz Pinnell: Wyśmiewanie mojej choroby przez rówieśników i beznadziejne relacje z rodzicami doprowadziły mnie do momentu, gdy postanowiłem przelać swoje historie na papier. Nigdy nie myślałem, że podzielę się nimi z kimkolwiek - to był mój sposób radzenia sobie z trudnymi emocjami wieku nastoletniego. Jednak po kilku latach, gdy zacząłem pracować nad zmianą swojego myślenia i przekonałem rodziców do tego samego, postanowiłem opisać również ten proces. Przez całe życie szukałem swojej drogi i wiary w to, że mogę być szczęśliwy, więc w momencie, gdy to osiągnąłem, stwierdziłem, że chcę podzielić się moimi doświadczeniami ze światem. Kiedyś sam oddałbym wiele, by otrzymać rady zawarte na tych stronach. I z taką właśnie intencją napisałem tę książkę.
Dorosłość Kończymy szkoły, pozostawiamy w tyle chaos dorastania, pozbywamy się znienawidzonych pryszczy, zapominamy o szaleństwach młodości. Przed nami całe życie - pewne, stateczne, zorganizowane, ale nie pozbawione zabawy i przyjemności. Tak! Przecież należy do nas! Sami decydujemy, jak będzie wyglądało! Czy aby na pewno?A może wcale nie jestem "dziewiątką", a zaledwie "słabą siódemką"? Może gdzieś tam czeka "szóstka", z którą "moglibyśmy zostać silną dziewiątką, razem". Ale zapatrzeni w swoje wyobrażenie dorosłości, tracimy się z oczu. Chwilę potem los obsadza nas w "najromantyczniejszym filmie na świecie", ale nie dostajemy w nim głównej roli, a jedynie "niewielką drugoplanową rólkę" i zostajemy "w żółtym szeregowym domu z dziecięcymi rowerkami leżącymi na podjeździe", a on pielęgnuje to niezwykłe uczucie, które narodziło się "przy barierce nad stawem podczas podróży służbowej do Kopenhagi"Linn Skber, norweska stand-uperka, aktorka i pisarka, która tak szczerze i dotkliwie sportretowała Młodość, powraca z równie przejmującym studium dorosłości, które po raz kolejny nabiera głębi i kształtów dzięki niezwykłym ilustracjom Lisy Aisato.
Trzy pokolenia to opowieść o świecie, który przemija właśnie bezpowrotnie. O przedwojennej inteligencji, starannie wykształconej, często pochodzącej z Kresów. O ludziach, którzy wierzyli, że Polska odzyska niepodległość, a następnie włączyli się aktywnie w odbudowę ojczyzny, swoje dzieci wychowując w duchu patriotyzmu. Kiedy zaś ponownie przyszło walczyć z wrogiem – nie wahali się jej bronić.
Ale przede wszystkim to opowieść o ich potomkini – Izie Galickiej z domu Mikulskiej. Córce lekarza psychiatry Karola Mikulskiego i pianistki Jadwigi Mikulskiej z domu Gieysztor. Iza Galicka z wykształcenia była historykiem sztuki, z zawodu inwentaryzatorką zabytków, przez wiele lat pracowała w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Opisywała skarby Mazowsza oraz innych regionów Polski. Podczas terenowych objazdów razem z Hanną Sygietyńską odkryła wiele cennych dzieł. Najważniejsze to obraz Ekstaza św. Franciszka El Greca.
Iza Galicka kochała góry – wspinaczkę i jazdę na nartach, kochała podróże – po najbliższej okolicy i po najdalszych krainach, ale nade wszystko kochała ludzi. Była ciekawa drugiego człowieka, słuchała uważnie i chętnie dzieliła się historiami ze swojego życia. Z jej opowieści, w ogromnej mierze, powstała ta książka.
Yeonmi Park jeszcze do niedawna była wzorową córką północno - koreańskiego reżimu. Kochała przywódcę, nie zadawała niewygodnych pytań i nie rozmyślała nad sensem dyktatury w jej rodzinnym kraju. Jej życie zmieniło się nieodwracalnie, kiedy pirackie płyty DVD nie tylko pokazały jej inny świat, ale spowodowały ciąg tragicznych zdarzeń w życiu jej bliskich.W 2007 r. matka Yeonmi uciekła do Chin, zabierając z sobą czternastoletnią wówczas córkę. Tak rozpoczęły się długie poszukiwania lepszego życia młodziutkiej Koreanki. Dziś Yeonmi Park ma 22 lata i jest jedną z najsłynniejszych kobiet, walczących o prawa mieszkańców Korei Północnej. W 2014 roku jej nazwisko pojawiło się na liście 100 Top Global Women publikowanej przez BBC.Przeżyć to dramatyczna historia podróży do wolności. Uwalnianie się od propagandy reżimu trwa do dziś - choć autorka uciekła przed nieszczęśliwym życiem w totalitarnej Korei, to jej dramatyczne wspomnienia nie znikną nigdy.Yeonmi Park urodziła się w Hyesan, w Korei Północnej, w 1993 roku. Obecnie mieszka w Nowym Jorku i studiuje na uniwersytecie Columbia.
Nancy Barile przeszła nietypową drogę: przykładna uczennica, rozczarowana realiami katolickiej edukacji, przeżyła fascynację muzyką lat 70. i stała się filarem filadelfijskiej sceny hardcore punk. Organizując jedne z pierwszych koncertów DIY w Filadelfii (między innymi dla Minor Threat i SSD) i udzielając się jako menadżer lokalnych kapel, Nancy znalazła się w samym centrum wydarzeń, podczas gdy pionierskie zespoły, takie jak Dead Kennedys i Black Flag, na nowo pisały historię muzyki popularnej. Nancy przetrwała punkowe zadymy, ostatecznie odnajdując w swoim buncie miłość i zyskując lepsze zrozumienie ludzkiej natury.
Te wspomnienia przeczą wielu stereotypom na temat postawy Żydów podczas II wojny światowej. Mówią również niewygodną prawdę o polskim antysemityzmie, odsłaniają napięcia polsko-ukraińskie, ale przede wszystkim pokazują okrucieństwo Sowietów wobec podbitych narodów: Polaków, Ukraińców, Żydów. Po wejściu wojsk sowieckich na Kresy Wschodnie, jak pisze Salomon Leder: „całe życie stało się w treści i formie wulgarne, nieznośne”. A wszelki opór skutkował utratą życia lub co najmniej wolności.
Salomon Leder (1889–1960) – urodził się w Rodatyczach, niedaleko Lwowa, w rodzinie
żydowskiego dzierżawcy i zarządcy majątków ziemskich; doktor prawa Uniwersytetu Jana
Kazimierza we Lwowie, adwokat, członek zarządu Gminy Żydowskiej w tym mieście, zaangażowany w życie społeczności Lwowa jako członek Rady Nadzorczej i radca prawny Centralnego Banku Spółdzielczego, członek Towarzystwa Humanitarnego B’nei B’rith „Leopolis” i wiceprzewodniczący Krajowej Egzekutywy Organizacji Syjonistycznej Małopolski Wschodniej.
Syjonista, a jednocześnie lojalny obywatel II Rzeczpospolitej, reprezentował poglądy centrowe, uznając, że należy na miejscu tworzyć odpowiednią bazę polityczną i społeczną dla budowania w przyszłości państwa żydowskiego.
Gdy Victoria Belim miała piętnaście lat, wraz z rodzicami opuściła Ukrainę i wyjechała do Chicago. Nigdy jednak nie zapomniała o swoim kraju i błogim dzieciństwie spędzonym na ukraińskiej wsi. W 2014 roku, na początku wojny, poczuła potrzebę powrotu do miejsca, które wciąż nazywa swoim domem. Przybyła do wsi Berig, gdzie mieszka jej babcia Valentina. Porządkując rzeczy po pradziadkach, znalazła zeszyt z przekreślonym zdaniem: "Brat Nikodim zaginął w latach 30., walcząc o wolną Ukrainę".Victoria studiowała politykę postsowiecką i zdawała sobie sprawę, że odkrycie starych tajemnic podczas nowej wojny będzie skomplikowane. Nie spodziewała się jednak, że najsilniejszy opór stawi babcia, która zabroni jej zaglądać w przeszłość.W Połtawie KGB już dawno zniknęło, ale jego siedziba, Dom pod kogutami, wciąż przyprawia Ukraińców o dreszcze. Victoria za wszelką cenę chce dotrzeć do prawdy i zrozumieć tamtą Ukrainę, nawet jeśli doprowadzi to do konfliktów w rodzinie.Po części pamiętnik, po części śledztwo, "Dom pod kogutami" opowiada o podróży Victorii przez Ukrainę i o jej zaciętości w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co stoi za zniknięciem wuja. Jak się okazuje, jeden sekret prowadzi do następnego.
Oddajemy do rąk czytelników tom kobiecych wspomnień z czasów powstania styczniowego: Wspomnienia Emilii ze Szwarców Heurichowej (1819-1905) i jej córki Teodory z Heurichów Kiślańskiej (1844-1920) z czasów powstania styczniowego. Stanowi on nie tylko znakomite źródło do dziejów epoki i zachodzących przemian społeczno-politycznych, ale jest także zajmującym świadectwem prywatnego życia dziewiętnastowiecznych pamiętnikarek. Pozwala przy tym na odczytanie ich indywidualnych doświadczeń, wyobrażeń o otaczającym świecie oraz o miejscu i roli kobiety w ówczesnym społeczeństwie. Utrwala obraz kobiet zaangażowanych społecznie na przestrzeni II połowy XIX wieku oraz na przełomie XIX i XX stulecia, gotowych na poświęcenie dla narodowej sprawy ale też otwartych na inspiracje, jakie niósł ze sobą ówczesny ruch emancypacyjny
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?