Świat jest pełen niewyjaśnionych tajemnic....Do tego działu zapraszamy czytelników, których fascynują największe tajemnice i zagadki świata i wszechświata, który od wieków fascynował ludzkość. Największe zagadki i tajemnice świata, które po dziś dzień są owiane wielką tajemnicą. Szczególnie polecaną w tym dziale lekturą są książki kontrowersyjnego autora Jana van Helsinga, w których przedstawia prawdę o spiskach rządzących światem. Jego bestsellerowe książki to ,,Ręce precz od tej książki'' ,,Tajne Stowarzyszenia'' ,,Dzieci nowego tysiąclecia'' ,,Rozmowy ze śmiercią'' ,,Książka za milion euro'' Demaskatorzy - Whistleblower. Serdecznie polecamy do zapoznania sie z tymi publikacjami, naprawdę warto.
Numerologia jest kluczem do poznania samego siebie. Pomaga odkryć zarówno talenty jak i przyczyny naszych trudności.
Autorka niniejszej książki rozwinęła także różne techniki wróżbiarstwa przy pomocy kart, wydając na ten temat pozycje:
Przepowiadanie przyszłości z kart
Kładzenie kart a Numerologia.
Już w połowie listopada w sprzedaży ukaże się Tarot Medytacyjny Dariusza Cecudy wraz z dwiema taliami kart.
Są to Tarot Medytacyjny Mandala Duszy (zmieniona została wielkość kart, tło i rewers) oraz Tarot Medytacyjny Poznaj siebie.
W ostatnich latach wydano dużo książek o Tarocie - mniej lub bardziej sensownych. Co sprawia, że właśnie ta jest inna?
Tarot Medytacyjny...
Być może ta książka nie jest przeznaczona dla Ciebie - ale tysiące ludzi, zainteresowanych poznaniem Tarota, znalazło już w niej to, czego szukało!!!
Ta książka nie jest przeznaczona dla ludzi, którzy wiedzą WSZYSTKO!!!
Implantologia. Zastosowania technik PSI. Polowanie na ufo i inne...
„Przeciętny mieszkaniec naszego kraju, na ogół nie zdaje sobie sprawy, ile ciekawych rzeczy dzieje się nie tylko na niebie, ale dosłownie wszędzie wokoło.”
Kazimierz Bzowski – jeden z czołowych polskich ufologów i badaczy niezwykłych zjawisk. Stały współpracownik czasopisma Nieznany Świat i innych o podobnej tematyce. Współpracował z inż. Miłosławem Wilkiem, byłym pracownikiem Instytutu Badań Jądrowych w Świerku, który dokonał przełomowego odkrycia tajemniczej sieci – Sieci Wilka. Autor słynnych książek: 'Sieć Wilka', 'Siły Ziemi – tu i teraz' oraz wielu artykułów i fotografii publikowanych w różnych czasopismach. Odszedł w 2005 r.
... Należę właśnie do gatunku tych „narwańców”. I wcale nie żałuję, że ostatnie trzydzieści pięć lat życia zeszło mi na kontaktach z UFO...
Kazimierz Bzowski
To pozycja naprawdę wyjątkowa, kompletna i szeroko opisująca zagadnienie obecności szatana w dziejach. Po jej lekturze rzeczywistość nie będzie już taka sama.
Zasadzki demonów
Poznać strategię szatana
XX stulecie pod znakiem szatana
Diabeł w literaturze i filmie
Kult zła w muzyce
Szatan w strukturach państw i religii
Szatan w życiu świętych
Radiesteci i bioenergoterapeuci
Homeopaci
Rozmowy ze znanymi egzorcystami
Odtajnione sprawy z archiwów T.A.P.S.
Niesamowite historie dwóch pasjonatów, którzy wraz z zespołem ekspertów i specjalistycznym sprzętem przemierzają Stany Zjednoczone w poszukiwaniu duchów. Analizują materiały audio i wideo, poszukują danych w bibliotekach, a po zakończonej pracy ewidencjonują zebrane materiały.
Hawes i Wilson doznali w swoim życiu bliskich spotkań z siłami nadprzyrodzonymi, więc teraz pomagają ludziom, którzy też mają takie doświadczenia. Bo kto lepiej zrozumie kobietę, która widzi rzeczy, których nie dostrzegają inni, niż ci, którzy też to przeżyli. Badanie zjawisk paranormalnych to duża odpowiedzialność. Łowcy duchów zajmują się życiem innych ludzi, wchodzą do ich domów, wysłuchują największych tajemnic, sprawdzają rzeczy osobiste i często dają iskierkę nadziei, bo tak naprawdę w poszukiwaniu duchów nie chodzi o nie, lecz o żywych.
Książka zawiera opisy spraw z archiwów organizacji T.A.P.S. (The Atlantic Paranormal Society) założonej przez autorów. To fakty wynikające z obserwacji, doświadczenia i prowadzonych przez lata badań. Stół, który bez widocznego powodu przesuwa się po podłodze; nagranie na taśmie, na której po odsłuchaniu od tyłu, dodatkowo słychać słowa wypowiedziane szeptem; ludzki cień w rogu pokoju, gdy w pobliżu nie ma nikogo to tylko niektóre z przyprawiających o dreszcz opowieści. Oprócz nich znajdziecie w książce ważne wskazówki dla początkujących badaczy zjawisk paranormalnych, np. jak używać mierników pola elektromagnetycznego, kamery na podczerwień czy jak obchodzić się z duchami. Bez względu na to, czy jesteś sceptykiem, czy wierzysz w duchy, te prawdziwe, fascynujące i zarazem przerażające historie nie pozwolą Ci w nocy zasnąć!
Fragment książki Kontakty z duchami
Wprowadzenie: Grant Wilson
Polowanie na duchy - tak jak wiele innych rzeczy, którymi zajmują się ludzie - na przestrzeni lat stało się coraz bardziej wymagającym i wyszukanym zajęciem wykorzystującym zaawansowaną technologię. Jeżeli zamierzasz wykonywać profesjonalne badania nad zjawiskami paranormalnymi, to musisz posiadać praktyczną wiedzę dotyczącą różnych specjalistycznych aplikacji. Dlatego też warto mieć dostęp do zespołu ekspertów.
Kiedy dzisiaj oglądacie Jasona i mnie w telewizji, to widzicie, że zazwyczaj u swego boku mamy sporą, współpracującą z nami załogę. A trzeba też przyznać, że jest to cholernie uzdolniona załoga. Znacie ich, ponieważ widujecie ich tak samo często, jak mnie i Jasona.
W programie Ghost Hunters to właśnie oni odpowiadają na telefony od potencjalnych klientów, ładują sprzęt na samochody i przemierzają kraj wzdłuż i wszerz. Przeprowadzają wywiady, rozstawiają urządzenia i służą nam za uszy i oczy w różnych aspektach naszych badań. Pakują się rankiem i spędzają godziny analizując dane audio i wideo oraz poszukują materiałów w miejscowych bibliotekach, magistratach i towarzystwach historycznych. Kiedy natomiast badania dobiegają końca, wtedy ewidencjonują zebrane materiały po to, aby można jeszcze było odnieść się do nich w przyszłości.
Jednak nie zawsze tak było. Na początku, kiedy działalność T.A.P.S.-u (The Atlantic Paranormal Society, Atlantyckie Stowarzyszenie ds. Paranormalnych) dopiero się rozkręcała, wiele z tych rzeczy Jason i ja musieliśmy robić sami. Nie istniała żadna duża organizacja, na której moglibyśmy się wesprzeć. Byliśmy po prostu dwoma facetami, którzy pasjonowali się polowaniem na duchy i naiwnie wierzyli, że mogą pomóc ludziom rozwiązać ich problemy.
Oczywiście cieszyliśmy się z oferowanej nam pomocy. Rzadko byliśmy całkowicie pozostawieni samym sobie, niemniej jednak najczęściej było nas tylko dwóch. Ponieważ nie było z nami nikogo, kto dałby się rano w sobotę wyciągnąć z łóżka i przez sześć godzin jechać do Maine, mogliśmy liczyć wyłącznie na siebie.
W końcu badanie zjawisk paranormalnych to nie tylko hobby, chociaż wiemy, że niektórzy właśnie w ten sposób do tego podchodzą. To odpowiedzialność, i to duża. Jako łowca duchów, zajmujesz się życiem innych ludzi. Wchodzisz do ich domów, wysłuchujesz ich największych tajemnic, sprawdzasz ich rzeczy osobiste i być może dajesz im iskierkę nadziei.
Mogą nie pokładać zbyt wielkiej nadziei w swoich duchownych, lekarzach czy miejscowej policji. Zwierzanie się swoim przyjaciołom, sąsiadom lub nawet innym członkom rodziny może być dla nich krępujące. Ale z jakiegoś powodu nie krępują się i pokładają nadzieję w Tobie. Jeżeli to nie jest odpowiedzialność, to w takim razie nie wiem, co to jest.
Myślę, że jednym z powodów, dlaczego ludzie liczą na nas jest to, że sami doświadczyliśmy tego, co doświadczają oni. Mieliśmy okazję do bliskich spotkań z siłami nadprzyrodzonymi, byliśmy nimi niemalże śmiertelnie wystraszeni i mieliśmy na tyle szczęścia, że z tego wszystkiego wyszliśmy cało i zdrowo. A więc, kiedy siedzimy i rozmawiamy z kobietą widzącą rzeczy, których inni nie dostrzegają lub wysłuchujemy mężczyzny słyszącego w nocy głosy, rozumiemy ich zmieszanie i ból. Potrafimy się utożsamiać.
Jeżeli czytałeś naszą pierwszą książkę, pt. Ghost Hunting, to wiesz już, w jaki sposób Jason po raz pierwszy zetknął się ze zjawiskami nadprzyrodzonymi. W wieku zaledwie dwudziestu lat zaczął spotykać się z kobietą praktykującą reiki - japońską technikę relaksacji polegającą na manipulacji energią życiową. Po sześciu miesiącach praktykowania technik zaczął widzieć różne rzeczy, włączając w to zjawy ludzi.
Myślał, że traci rozum. Następnie został przedstawiony badaczowi zjawisk paranormalnych, Johnowi Zaffisowi, który poinformował go, że po prostu stał się bardziej wrażliwy na tego rodzaju rzeczy. Chociaż nieco uspokoiło to Jasona, mimo wszystko gdziekolwiek szedł, widział ciągle to samo. Gdy pewnego dnia w oceanarium natknął się na nieznajomą kobietę, która doradziła mu, aby jadł zielone oliwki, dopiero wtedy jego wizje nieco osłabły.
Oliwki. I bądź tu mądry!
W międzyczasie Jason założył RI.P.S. (The Rhode Island Paranormal Society - Stowarzyszenie Rhode Island ds. Paranormalnych). Była to swego rodzaju grupa wsparcia dla ludzi takich jak on, czyli tych, którzy zetknęli się ze zjawiskami nadprzyrodzonymi i czuli potrzebę, aby o tym porozmawiać. To właśnie dzięki Rl.P.S.-owi dane mi było poznać Jasona. Chciałem ustalić swoją pozycję na polu projektowania stron internetowych, natknąłem się na witrynę RI.P.S.-u i od razu pomyślałem, że mógłbym poprawić jej wygląd i funkcjonalność o 200%.
Skontaktowałem się zatem z Jasonem i dowiedziałem się, że propozycja usprawnienia owej strony go interesowała i chętnie skorzysta z pomocy. Niedługo potem umówiliśmy się na spotkanie w cukierni i zaczęliśmy obgadywać różne pomysły. Jednak nasza rozmowa zamiast dotyczyć stron internetowych, ciągle schodziła na tematy paranormalne.
Było to nasze wspólne zainteresowanie i gawędziliśmy o tym nie tylko tamtej nocy, ale również wielokrotnie potem. Jednak dopiero wiele lat później, kiedy staliśmy się sobie tak bliscy jak bracia, zdecydowałem zwierzyć się Jasonowi i opowiedziałem mu, co przytrafiło mi się w przeszłości. Zrobiłem to, ponieważ on nie był jedynym, który doświadczył czegoś, czego wyjaśnić nie potrafił. Tak oto pokrótce przedstawia się historia, którą mu opowiedziałem...
Wychowałem się w gęsto zalesionej części Rhode Island, a paranormalne istoty nie były mi w głowie. Pojawiały się tylko w związku z Halloween czy w opowieściach o duchach i to w zasadzie wszystko. Poza tym nie byłem dzieciakiem, który w poszukiwaniu duchów zmarłych lubił badać ciemne, pełne przeciągów strychy oraz zimne, zasnute pajęczynami piwnice. Cały swój wolny czas spędzałem na świeżym powietrzu i właśnie dlatego najpierw wstąpiłem do grupy Boy Scouts, a potem do Eagle Scouts. W tamtych czasach, jeżeli zawiązałbyś mi oczy przepaską i pozostawił w lesie, to bez problemu trafiłbym do domu.
Mam bliskiego przyjaciela Chrisa, z którym znamy się od piątego roku życia. Kiedy miałem piętnaście lat, pewnego dnia, nieopodal jego domu razem bawiliśmy się w lesie; wspinaliśmy się na drzewa i robiliśmy inne rzeczy, którymi już wiele razy zajmowaliśmy się w takim miejscu. Nagle ogarnęło nas dziwne uczucie, że chyba powinniśmy już pójść do domu. Nie powiem ci, skąd wzięła się ta myśl w naszych głowach, ale zarówno on, jak i ja czuliśmy to samo. Dokładnie w tamtej chwili zauważyłem, że coś przemieszczało się między drzewami. Nie było to zwierzę ani nic, co by je chociaż trochę przypominało, a już na pewno nie był to człowiek. Widziałem jakiś zniekształcony obraz unoszący się w powietrzu, który przemykał pomiędzy gałęziami.
Wskazałem palcem na to dziwne zjawisko, tak aby Chris również mógł je zobaczyć. Ku memu zdziwieniu, on jednak niczego nie widział. Dostrzegał jedynie efekt, jaki to coś wywierało na gałęzie drzew. Gdy zjawa przemieszczała się w naszym kierunku odchylały się one na boki. Niemniej jednak postaci, którą widziałem ja, Chris nie zauważał. Minęło jakieś pół godziny i nagle owo zjawisko odeszło, pozostawiając nas w konsternacji.
„Co to było?" - zapytałem.
Ani ja, ani on nie znaliśmy odpowiedzi.
Oczywiście, następnego dnia i również kolejnego i jeszcze wiele razy potem wracaliśmy na to samo miejsce. Za każdym razem działo się tam coś, czego nie potrafiliśmy wyjaśnić. Przerażało nas to, ponieważ mieliśmy do czynienia z czymś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy. Jednak nigdy nie czuliśmy się w niebezpieczeństwie. Czymkolwiek było to coś, na co się natknęliśmy, raczej nie zamierzało zrobić nam krzywdy.
W końcu owa istota zdecydowała się objawić - ale tylko mnie. Chris widział rezultaty jej działań: pył, poruszające się gałęzie itp. - ale nie ją samą. W sumie nie bardzo rozumiałem, dlaczego ja jako jedyny mogłem dostrzec naszego dziwnego towarzysza.
Jak to wyglądało? Było niskie i ciemne i na pozór bardzo, bardzo osobliwe. W rzeczy samej, owa istota chciała wiedzieć o nas tak samo dużo jak my o niej. Nie powiedziałbym, że była przyjacielska, ale z drugiej strony nie była też wstydliwa, złośliwa lub przestraszona. Była po prostu... zafascynowana nami. Przeglądałem różne książki, aby dowiedzieć się o niej czegoś więcej, ale nie dałem rady znaleźć jakichkolwiek informacji. Pamiętam, iż obawiałem się, że mogłaby nas opuścić i już nigdy nie dowiedzielibyśmy się, co tak naprawdę odkryliśmy. Ale to nigdzie się nie wybierało. Za każdym razem, gdy wracaliśmy do lasu, już tam na nas czekało.
Obcowaliśmy z tym - z tą istotą - dość regularnie przez okres następnych dwóch lat. Przyszło nam na myśl, że być może powinniśmy wykonać jakieś testy, aby potwierdziła się prawdziwość jej istnienia, aby udowodnić - nawet jeżeli tylko sobie - że nie oszaleliśmy. Prawdę mówiąc, ponieważ tylko ja dostrzegałem tę istotę, chciałem dowieść, że to ja nie oszalałem.[...]
Kontakty z duchami
Spis treści:
Wprowadzenie - Grant Wilson
Różne przypadki opowiedziane przez Jasona Hawesa i Granta Wilsona
Zakończenie - Jason Hawes
Słowniczek
Naukowa wizja życia po życiu
W 2001 roku kardiolog, Pim van Lommel opublikował w renomowanym piśmie The Lancet wyniki swoich ośmioletnich badań nad doświadczeniem śmierci klinicznej u 344 pacjentów, którzy przeżyli w szpitalu zatrzymanie akcji serca.
Okazało się, że 62 osoby przeżyły doświadczenie śmierci klinicznej.
Artykuł stał się sensacją światową.
Autorzy książki, Kiely i McKenna, przeprowadzili niezliczoną liczbę wywiadów z ofiarami opętań, ich rodzinami, świadkami i księżmi, którzy asystowali przy dokonywaniu wielorakich obrzędów egzorcyzmu. Wiele z opisanych tu przypadków opętania jest bardzo świeżych, a niektóre z nich wciąż jeszcze trwają. Stanowią one najbardziej zdumiewające przeżycia, jakich można w ogóle doświadczyć. ""Weź do ręki ten opowiadający o prawdziwych wydarzeniach thriller, a możesz być pewien, że już nigdy więcej nie spojrzysz na karty tarota (.) Przykuwająca uwagę i całkowicie pochłaniająca książka, od której nie sposób się oderwać. Ostrzegamy: nie czytaj tej książki nocą, kiedy jesteś sam w domu."" - ""Publishers Weekly""
Nietypowego formatu album przedstawia aniołów ze wszystkich kręgów w kolejności odpowiadającej ich odległości od Boga. Wspaniałe dzieła sztuki, obrazy i rzeźby z kościołów i muzeów całego świata, oraz ilustracje, opowiadania, cytaty pokazują znaczenie zwykłych aniołów stróżów, a także archaniołów takich jak Michał czy Gabriel. Poznajemy sposoby jakimi aniołowie nas chronią, ostrzegają przed niebezpieczeństwami i prowadzą ścieżką Boga, ich rolę na Sądzie Ostatecznym i ich głosy, które odnajdujemy w muzyce. Są też rozdziały o aniołach wiedzionych na pokuszenie i upadłych, aniołach w przebraniu i ludziach, których los aniołowie odmienili.
Czy tarocista musi mieć czarnego kota i szklaną kulę? W XXI wieku niekoniecznie. Jednak powinien być pełen optymizmu i szacunku dla drugiego człowieka. W swojej książce znana sopocka tarocistka odkrywa tajemnice kart, które już przed wiekami budziły emocje. Czym obecnie jest Tarot? Zdaniem autorki jest doradcą, opiekunem oraz sposobem na poznanie samego siebie, innych osób i świata. Mówi o tym, co powinniśmy wiedzieć, a o czym często nie chcemy słuchać.
Tarot najczęściej wykorzystywany jest do przewidywania przyszłości - dzięki szczegółowej interpretacji każdej z 78 kart zawartej w książce masz szansę poznać swój los. Możesz wykorzystać moc swojego umysłu do analizowania i skojarzeń, a moc intuicji do odczuwania i przeczuwania. Autorka przestrzega - Tarot pokaże zawsze najlepszą drogę do wybranego przez ciebie celu, ale nie jest powiedziane, że będzie to droga łatwa ani taka, jaką spodziewasz się kroczyć.
Ponadto w książce zamieszczono rozkłady kart, które mogą posłużyć jako inspiracja do tworzenia własnych układów, odpowiadających na różne pytania. Znajdziesz też wiele ważnych zasad i praktycznych porad do pracy z Tarotem.
Poznawanie tajemniczego świata Tarota, narosłych wokół niego mitów i burzenie stereotypowych przekonań - tego możesz doświadczyć przy lekturze "Tarota bez tajemnic".
Dzięki tej książce, nie będziesz musiał chodzić do wróżbity, bo sam możesz nim zostać. Zapewne jak każdy, od zawsze zaprzątasz sobie głowę pytaniami o przeszłość, troskami o teraźniejszość i nadziejami związanymi z przyszłością.
Niniejsza publikacja jest kompletnym przewodnikiem po sztuce wróżbiarstwa i przedstawia zarys wielu metod umożliwiających osiągnięcie umiejętności przewidywania przyszłości, przy czym nie musisz mieć parapsychicznych zdolności.
Zaprezentowana wiedza opiera się na ponad 20-letnich badaniach i doświadczeniach prowadzonych przez autora, który przez całe swoje życie zajmował się magią i wydał kilkadziesiąt książek.
W tej publikacji opisuje ponad 70 sposobów wróżenia pochodzących z różnych części świata i okresów historycznych. Znajdziesz w niej wiele aspektów wróżbiarstwa i poznasz różnorodne techniki, np. wróżenie z ognia, chmur, czy kryształowej kuli oraz tych bardziej zaawansowanych, np. rozkłady kart Tarota czy I Ching. Chociaż książka jest z serii dla początkujących, to również ci, którzy mają pewne doświadczenie w tej dziedzinie znajdą tu wiele nowinek oraz ugruntują posiadaną wiedzę.
Wróżbiarstwo to niezastąpione narzędzie do pozyskiwania informacji i ogromna pomoc w kształtowaniu życia, realizowaniu nadziei i pragnień.
Przeszukaj przeszłość. Zbadaj teraźniejszość. Spójrz w przyszłość. Wtedy będziesz gotowy w pełni uczestniczyć w wielkiej przygodzie, zwanej życiem.
Fragment książki
Niniejsza publikacja jest kompletnym przewodnikiem po odczytywaniu swojej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Napisana jest z punktu widzenia niemalże niespotykanego w pracach na ten temat, ponieważ autor nie akceptuje poglądu, iż żyjemy zgodnie z boskim planem (a więc uważa, że jesteśmy w stanie zmieniać naszą przyszłość). Nie musimy być wróżbitami, by odkrywać naszą przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość. Każdy z nas może zajmować się wróżbiarstwem i uzyskiwać istotne informacje, a ta książka przedstawia zarys wielu metod możliwych do zastosowania w celu osiągnięcia tej umiejętności.
Część I zawiera najważniejsze informacje dotyczące przedmiotu oraz debatę nad rangą wróżbiarstwa w starożytnym świecie. W tej części zawarte są też techniki związane z odczytywaniem symbolicznego znaczeniu, z naturą iluzji zwanej przez nas czasem, a takie propozycje wykonalnego planu zmieniania niechcianej przyszłości.
Część II składa się ze szczegółowych opisów szerokiego wachlarza technik wróżbiarskich, pogrupowanych według narzędzi i sposobów służących do ich wykonywania. Wiele z nich wykorzystuje naturalne siły przyrody, takie jak woda, chmury, dym, ogień czy sposób poruszania się ptaków.
Część III to krótki wstęp do bardziej zaawansowanych technik wróżbiarstwa.
Pierwszy załącznik zawiera listę ponad siedemdziesięciu sposobów przeprowadzania wróżb pochodzących z różnych części świata i z różnych okresów historycznych. Dalej mamy bibliografię z komentarzami, która skieruje zainteresowanych czytelników do odpowiednich źródeł i pozwoli zasięgnąć więcej informacji na dany temat.
Sztuka wróżbiarstwa dla początkujących to praktyczny przewodnik po bardzo praktycznej sztuce. Informacje na temat wróżb przedstawione zostały wraz z opisami odpowiednich technik mających zapewnić szybkie dostrzeganie możliwych wydarzeń w przyszłości i uzyskiwanie odpowiedzi na zadawane pytania, a także oferujących pomoc w podejmowaniu trudnych decyzji. Przedstawiona wiedza opiera się na badaniach i doświadczeniach przeprowadzanych przez ponad dwie dekady. Chociaż nie możemy zagwarantować sukcesu jakiejkolwiek z tych technik, nie wydaje się nam prawdopodobne, że wiedza o nich przetrwałaby pięć wieków, gdyby techniki te nie były skuteczne. Wróżbiarstwo nie jest krokiem wstecz do czasów, gdy rządziły nami przesądy i nieporozumienia. Przeciwnie - pełne zrozumienie działania mocy kształtujących nasze życie wymaga głębokiego zastanowienia i przemyślenia wielu niezwykłych koncepcji, które są nam drogie.
Nie istnieje coś takiego jak przeznaczenie, los. Żadna wyższa istota nie ustala planu naszego życia. Jest ono prawie całkowicie zależne od nas samych. Wróżbiarstwo, jako narzędzie do uzyskiwania w inny sposób niedostępnych informacji, może być wielkim sprzymierzeńcem w kształtowaniu naszego życia i realizowaniu naszych nadziei i pragnień.
Przeszukajcie przeszłość. Zbadajcie teraźniejszość. Spójrzcie w przyszłość. Dopiero wtedy będziecie gotowi w pełni uczestniczyć w tej wielkiej przygodzie, którą nazywamy życiem.
Opowieści autorki i osób, które przysłały jej swoje relacje o ingerencji sił anielskich w ich życie – o ocalonym życiu, ostrzeżeniu przed chorobą, ale także pocieszenie po stracie kogoś bliskiego. Dowody, że nie jesteśmy sami na ziemi i że są wokół nas dobre moce, które nas chronią, pomagają i czynią cuda po wysłuchaniu modlitwy.
Nowe odkrycie astrologii
Świat małych planet, mniejszych obiektów Układu Słonecznego, planetoid czy asteroid fascynuje astrologów od blisko 40 lat. Dlaczego bowiem jedynie pełnoprawne planety miałyby mieć najważniejsze znaczenie albo rozstrzygający głos w interpretacji horoskopu. O sile planety nie decyduje przecież ani jej wielkość, ani oddalenie od Słońca. Położony najbliżej Ziemi Księżyc wcale nie jest ważniejszy od Plutona, bo gdy Pluton znajdzie się na ascendencie lub w koniunkcji ze Słońcem, to właśnie on okaże się dominujący. Również największy w Układzie Słonecznym Jowisz nie musi być w horoskopie ważniejszy od prawie trzydzieści razy mniejszego Merkurego, bo to nie wielkość zaświadcza o sile astrologicznego oddziaływania. Jowisz może być położony na przykład w dwunastym domu i w kwadraturze do Saturna, podczas gdy Merkury znajdzie się w znaku Bliźniąt bądź Panny w koniunkcji z medium coeli, w trygonie do Urana i sekstylu do Marsa i wtedy to on okaże się dominantą horosko-pową, mimo że jest mniejszy od Jowisza.
Dawni astrologowie porównywali planety do aktorów. Jeżeli aktor ma się dobrze czuć w swojej roli i umiejętnie ją zagrać, musi być właściwie obsadzony, a więc planeta musi znajdować się w odpowiednim miejscu w horoskopie. Kokieteryjna, zmysłowa Wenus nie będzie czuła się najlepiej w pedantycznej i wstrzemięźliwej Pannie, za to w pełni pokaże, na co ją stać, w romantycznych Rybach, w których jest wywyższona. Aktor nie musi być wysoki, tęgi ani barczysty, wystarczy, że będzie dobrze obsadzony. Podobnie sprawa ma się z planetami w horoskopie. To nie wielkość decyduje o sile danej planety, lecz posadowienie w znaku, domu oraz aspekty, jakie tworzy z pozostałymi planetami. Innymi słowy, siła planety jest zmienna, ponieważ zależy od dynamicznego układu pozostałych elementów horoskopu. Owszem, własności fizyczne ciał niebieskich odgrywają pewną rolę i nie możemy o nich zapominać. To, że na przykład Mars jest koloru czerwonego, wpłynęło na całą gamę znaczeń i symbolicznych skojarzeń, jakie wiążemy z tą planetą (krew, rana, ostre narzędzia, broń, wojna, agresja, adrenalina itd.). Ale akurat do wielkości nie przywiązywano nigdy zbyt dużej wagi.
Jakkolwiek wraz z postępem wiedzy o niebie, a tym samym wraz z odkryciami już nie tylko nowych planet, lecz także pomniejszych obiektów, trzeba było przyjąć jakieś kryterium wielkości, poniżej którego ciało niebieskie nie jest nazywane planetą, a więc nie powinno się go brać pod uwagę przy interpretowaniu horoskopu. Nawet jeśli takie kryterium do niedawna w miarę dobrze funkcjonowało, to jednak było ono nie tylko nieostre, lecz także wysoce arbitralne. Astronomowie już od dłuższego czasu mają kłopot z uszeregowaniem i przyporządkowaniem ciał niebieskich do poszczególnych kategorii. Jeszcze parę lat temu toczono zacięty spór na temat tego, co jest, a co nie jest planetą. Jak się bowiem okazało, Pluton został zbyt pośpiesznie włączony w poczet planet, w związku z czym astrologowie przez ponad 70 lat zdążyli zaobserwować jego ewidentny wpływ oraz przypisać mu znaczenia takie, jakby Pluton rzeczywiście był planetą. Tymczasem okazało się, że w świetle nowych definicji jest on zaledwie planetą karłowatą. Skoro tak, to czy inne planety karłowate, takie jak Ceres czy Eris, również mają astrologiczne znaczenie? Albo czy tego typu astronomiczne rozstrzygnięcia powinny być wiążące także dla astrologów?
Nie trzeba przywoływać tu katalogu karłów, żeby astrologowie zwrócili uwagę na jakiś pomniejszy obiekt. Wystarczy, że przypomnimy sobie fundamentalną zasadę, na której od samego początku opiera się astrologia. W skrócie brzmi ona: „To, co na górze, to i na dole". Nasze wyobrażenie o tym, co na górze, a więc na niebie, zmienia się wraz z przyrostem wiedzy astronomicznej. Dzisiejszy Układ Słoneczny jest diametralnie inny niż ten widziany oczami Mikołaja Kopernika czy starożytnych obserwatorów nieba. Ale też człowiek jest dziś zupełnie inny, a jego wyobrażenia o świecie i o sobie samym w żaden sposób nie przystają do wizji aktualnej choćby w antyku. Jeżeli astrolog ma konsekwentnie stosować się do powyższej, konstytutywnej zasady, to niechybnie musi przyznać, że dziś „to, co na górze" jest zupełnie inne od „tego, co na górze" obserwowanego dawniej. Dzisiaj wiemy, że planety to nie żadne „gwiazdy błądzące"
- jak nazywali je Grecy - lecz obiekty okrążające Słońce po eliptycznych orbitach, wystarczająco duże, aby uzyskać prawie okrągły kształt oraz osiągnąć dominację w przestrzeni wokół swojej orbity. Co więcej, nie są to jedyne obiekty okrążające Słońce. Okazuje się, że na „to, co na górze" składają się nie tylko planety, lecz także planety karłowate, asteroidy oraz miliony innych drobinek planetopodobnych.
Wiemy zatem, że na najciaśniejszej orbicie okołosłonecznej krąży Merkury, za nim Wenus, dalej Ziemia z Księżycem, a później Mars. Pomiędzy Marsem a następną planetą, Jowiszem, znajduje się ogromna luka wypełniona materią kosmiczną, która tworzy tzw. pas główny planetoid. Składają się na niego setki tysięcy brył kosmicznych, spośród których Ceres, Pallas, Juno i Westa zostały odkryte jako pierwsze już na początku XIX wieku. Astrologowie wiedzą, że ten gigantyczny pas asteroid rozdziela planety indywidualne (Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus i Mars) od planet społecznych (Jowisz i Saturn) i zarazem stanowi pomost łączący te dwie grupy. W Układzie Słonecznym krążą również dalsze planety, nieznane ani antycznym, ani nawet renesansowym astrologom. To Uran i Neptun, które wraz z karłowatym Plutonem tworzą grupę planet pokoleniowych. Planety społeczne i pokoleniowe nie dzieli żaden pas zwarto krążących obiektów, lecz łączą je rozproszone i chaotycznie poruszające się Centaury, wśród których największą sławę astrologiczną zyskał odkryty w 1977 roku Chiron, mitologiczny pół koń, pół człowiek, astronomom znany jako pół kometa i pół planetoida. Okazuje się także, że Pluton, władca świata podziemnego, to bynajmniej nie ostatnia planeta, lecz jeden z największych przedstawicieli tzw. pasa Kuipera rozciągającego się poza orbitą Neptuna. Należy zauważyć, że na ów transneptunowy kołnierz tysięcy planetek składa się najstarsza materia kosmiczna, z której uformował się Układ Słoneczny. Tak jak królową pasa głównego asteroid jest Ceres, tak królową pasa Kuipera jest odkryta parę lat temu Eris, karłowata planeta nosząca imię bogini waśni i niezgody.
Taki jest dziś Układ Słoneczny, takie jest dziś astrologiczne niebo, a więc „to, co na górze". Z jednej strony mamy łączników świata indywidualnego i społecznego, symbolizowanych przez boginie Ceres, Pallas, Juno i Westę. Natomiast z drugiej strony, na krańcach systemu planetarnego, mamy boginię Eris zmuszającą astronomów do redefiniowania, uporządkowania i usystematyzowania głównych pojęć. I o tych boginiach właśnie jest ta książka. Boginiach skrytych w kosmicznych bryłach, z któ-rymj przez wiele dziesięcioleci astrologowie nie potrafili sobie poradzić.
Dlaczego dopiero od 40 lat astrologia bierze pod uwagę małe planety, mimo że już od ponad dwóch stuleci wiemy o ich istnieniu? Odpowiedzi na to pytanie jest kilka. Jednak to, co okazało się w tej kwestii rozstrzygające, sprowadza się do pogłębionej w XX wieku świadomości przygotowującej grunt nie tylko pod rewolucję społeczno-obyczajową, jaka się wówczas dokonała, lecz zarazem także pod zsynchronizowaną z tymi procesami gotowość astrologów na przeformułowanie niektórych dogmatów „sztuki gwiaździarskiej". Mogło się to stać przede wszystkim przy współudziale psychologii głębi, a szczególnie przy zorientowanej kulturo-wo-antropologicznie teorii Carla Gustava Junga, który wprowadził do humanistyki pojęcie archetypu i nieświadomości zbiorowej, będące nowymi aksjomatami współczesnej astrologii.
Nie można bowiem w pełni uchwycić astrologicznego znaczenia małych planet, nie odwołując się do bogatego materiału mitologicznego i psychologicznego. Chcąc dobrze zrozumieć horoskopowe znaczenie Ceres, Pallas, Juno i Westy, trzeba oprzeć się nie tylko na obserwacjach empirycznych (tekst ilustruję kilkudziesięcioma horoskopami znanych ludzi i wydarzeń), lecz także odwołać się do szerokiej i różnorodnej siatki symbolicznych powiązań, na której przecież ufundowana jest cała astrologia. To właśnie dlatego pierwsze akapity' rozdziałów czwartego, piątego, szóstego i siódmego, w których omawiam Ceres, Pallas, Juno i Westę, poświęcone są poszczególnym mitom i symbolom, które w taki czy inny sposób tkwią u podłoża astrologicznych analiz.
Zanim jednak Czytelnik zapozna się ze szczegółowymi interpretacjami położenia Ceres, Pallas, Juno i Westy w poszczególnych znakach, domach i tworzonych przez nie aspektach z planetami (co stanowi ważne uzupełnienie wyżej wymienionych rozdziałów), będzie miał okazję prześledzić historię odkrywania małych planet (rozdział pierwszy), przeczyta o dziejach asymilowania asteroid do astrologii oraz dowie się, dlaczego Ceres, Pallas, Juno i Westa stanowią swoistą czwórce symboliczną (rozdział drugi), jak również zapozna, się z ogólnymi zasadami interpretowania małych planet w horoskopie (rozdział trzeci). Ostatni rozdział, ósmy, poświęcony został nowo odkrytej Eris, której znaczenie nie zostało jeszcze ustalone. Jednak astrologowie, w tym także Autor, zdążyli się już przekonać,
że wpływ tej planety karłowatej jest dość wyrazisty i być może wkrótce będzie się ją traktować na równi z Plutonem.
Książka ta powstawała w kilku etapach, a jej pierwsza, surowa wersja gotowa była już w 1998 roku. Jednak musiał przyjść zapewne odpowiedni czas, pozwalający jeszcze lepiej i głębiej zrozumieć te kosmiczne boginie, do grona których dołączyła ostatnio także Eris. Współczesny astrolog nie może pozostać obojętny wobec najnowszych odkryć oraz nowych kwalifikacji astronomicznych. Astrologia, choć jest dyscypliną tradycyjną, opornie reagującą na wszelkie nowinki, ma szansę przejść kolejną rewizję i ewolucję, dostosowując swoje założenia i teoretyczne rozwiązania do aktualnych trendów i rozstrzygnięć. Mam nadzieję, że tę lukę uzupełni moja książka „Małe planety" będąca pierwszą w Polsce monografią poświęconą planetoidom, które już od wielu dziesięcioleci znalazły sobie stałe miejsce w zachodniej astrologii.
Piotr Piotrowski – wprowadzenie
Miechów, 13 maja 2010
www.piotrpiotrowski.comMałe planety
Spis treści:
WPROWADZENIE
Rozdział pierwszy: ODKRYCIE MAŁYCH PLANET
Rozdział drugi: BOGINIE W HOROSKOPIE
Horoskop odkrycia Ceres (kobiecość i rewolucja przemysłowa)
Mandala Wenus
Typologia kobiecości
Planetoidy i zodiak
Kluczowe znaczenia małych planet
Rozdział trzeci: ZASTOSOWANIE
Rozdział czwarty: CERES - Wielka Matka
Ceres w mitologii
Astrologiczna symbolika Ceres
Ceres jako władca Raka
Ceres jako władca Panny
Ceres a integracja osi Byk/Skorpion
Ezoteryczne znaczenie Ceres
Ceres w horoskopie
Ceres w znakach zodiaku
Ceres w domach
Aspekty Ceres
Rozdział piąty: PALLAS - bogini wojny i mądrości
Pallas w mitologii
Astrologiczna symbolika Pallas
Pallas jako władca osi Lew/Wodnik
Pallas i twórcza inteligencja
Pallas i leczenie
Pallas i sztuka polityczna
Kompleksy Pallas-Ateny
Ezoteryczne znaczenie Pallas
Pallas w horoskopie
Pallas w znakach
Pallas w domach
Aspekty Pallas
Rozdział szósty: Juno - boska partnerka
Juno w mitologii
Astrologiczna symbolika luno
Juno jako władca Wagi i Skorpiona
Juno i Wenus
Juno i Eros
Ezoteryczne znaczenie luno
Juno w horoskopie
Juno w znakach
Juno w domach
Aspekty Juno
Rozdział siódmy: WEST A — wieczny płomień
Westa \v mitologii
Astrologiczna symbolika Westy
Westa jako władca Skorpiona
Westa jako władca Panny
Ezoteryczne znaczenie Westy
Westa w horoskopie
Westa w znakach
Westa w domach
Aspekty Westy
Rozdział ósmy: ERIS — bogini waśni i niezgody
Odkrycie Eris
Eris w astrologii
BIBLIOGRAFIA
Efemerydy Eris
Efemerydy PLANETOID
Czytasz czasami horoskopy? Spokojnie, nie ma się czego wstydzić - to samo robi codziennie sto milionów Amerykanów, a sześć milionów było gotowych zapłacić astrologowi za analizę swojej osobowości. Obrazu dopełnia jeszcze Ronald Reagan, konsultujący ze znawcą tajemnych wpływów nieba daty swoich wystąpień i rozkład lotów Air Force One.
Richard Wiseman stawia pytanie: czy to naprawdę działa? Czy istotnie data ich urodzin lub dzień założenia firmy może być kluczowy dla przyszłości człowieka albo przedsiębiorstwa?
To tylko jeden z problemów, którymi zajmuje się autor Kodu szczęścia. Analizuje także fenomen kłamstwa (czy na pewno potrafimy rozpoznać oszusta?), sekrety przesądów (czy mają jakieś uzasadnienie?), zagadnienia psychologii decyzji (co wpływa na nasze wybory?), różnice między naszymi deklaracjami i zachowaniami (kiedy idą w parze?) oraz próbuje ustalić, jaki jest najśmieszniejszy dowcip na świecie (może to jeden z tych, które znasz?)
Przytacza wyniki bardzo wielu eksperymentów, w tym także własnego pomysłu. Jeden z nich miał rozstrzygnąć, czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia oraz jak najlepiej kogoś poderwać.
W maju 2009 roku podczas mszy świętej, tuż przed komunią, ojciec Joachim Badeni usłyszał głos od Boga. Miał przypomnieć współczesnym ludziom o końcu świata, o Apokalipsie, która niebawem nadejdzie. Uwierzcie w koniec świata! to książka-wezwanie, ostatnie proroctwo charyzmatycznego dominikanina.
Powodzie, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów. Kto z nas nie zastanawiał się, czy to nie zapowiedź czasów ostatecznych i powtórnego przyjścia Chrystusa? O końcu świata i o tym, jak można się do niego przygotować, o swoich mistycznych wizjach, diabelskich pokusach, Antychryście i największych grzechach kościoła ojciec Badeni opowiada Judycie Syrek. To ostatnia książka zakonnika, który w marcu 2010 roku zmarł w opinii świętości.
... Wiemy już, iż wiele ze zjawisk można dość dokładnie datować, ale dotyczy to tylko tych zdarzeń, które miały miejsce na ziemi. Tu jednak Wilk po raz pierwszy namierzył obiekt będący ponad ziemią, tyle że na trasie właśnie biegnącej od strony bieguna północnego ku wsi Wanawara, w pobliżu której miało miejsce to dziwne zdarzenie w 1908 roku był to olbrzymi obiekt o kształcie wydłużonego pocisku czy rakiety. Sprawiał wrażenie jakby był jednocześnie w przestrzeni i zarazem "przypisany" do dziwnego systemu znaków w pewien sposób "kotwiczących go" w tej okolicy na Ziemi.
Fragment
Czy 21 grudnia 2012 roku nastąpi koniec świata? Jak należy interpretować kalendarz Majów i czy rzeczywiście jest w nim ostrzeżenie o grożącej zagładzie? Wizji roku 2012 coraz więcej, a Patrick Geryl i inni prześcigają się w pomysłach, jak ocalić ludzkość. Budujemy arkę czy schronimy się w bunkrze w wysokich górach? Przepowiednie Nostradamusa, proroctwa Malachiasza i wielu innych wizjonerów apokalipsy. Co na to naukowcy?
Autor posługuje się faktami, nie domysłami. Nie straszy, lecz daje nadzieję, a przede wszystkim przedstawia alternatywne scenariusze roku 2012. Zapowiedzi końca świata rozbudzają wyobraźnię, zamiast się jednak bać, lepiej zapoznać się z opiniami fachowców. Część z nas świadoma jest konieczności procesu oczyszczenia, który dokonuje się teraz, na finiszu Wielkiego Cyklu Majów. Natomiast jeśli ktoś wierzy wizjom Patrika Geryla i woli się bać, ma do tego prawo. Lęk mamy zakodowany w genach. Od tysiącleci jesteśmy straszeni Sądem Ostatecznym.
Obecność aniołów znowu budzi nadzieję i porusza wyobraźnię współczesnych. Warto zatem przypomnieć, że i dawne wieki ogarnięte były podobną fascynacją. W książce Jakuba Szymańskiego O ANIOŁACH znajdziemy liczne świadectwa interwencji dobrych i złych duchów. Autor daje przykłady z życia świętych, pokazując, jak częste na tym świecie są odwiedziny nadziemskich gości. Dzięki tej książce czytelnik może nie tylko uporządkować swoją wiedzę o aniołach, ale i utwierdzić się w przekonaniu, że świat jest ich pełen. Jakub Szymański jest współautorem dwu książek o aniołach: Sentencje anielskie i Średniowiecze aniołów.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?