W tej strefie zapraszamy czytelników tak zwane artystyczne dusze po książki z kategorii Sztuka. Polecamy szereg publikacji o sztuce i jej historii,ciekawostki i portfolia artystów, eseje, albumy, książki o malarstwie, rzeźbiarstwie, architekturze oraz histoii fotografii. Biografie ciekawych artystów, książki i powieści przedstawiające fascynujące losy malarzy i osób uwiecznianych na obrazach. W tym dziale tylko ksiązki ze sztuka w tle.
Bogato ilustrowana biografia Teodory Matejkowej - żony Jana Matejki. Dla współczesnych sobie pozostawała osobą znaną głównie z widzenia. Matejkowie nie prowadzili domu otwartego, nie mieli loży w Teatrze Miejskim, prawie nigdzie nie bywali. To odosobnienie, przy bujnej urodzie pani Matejkowej i jej częstej obecności na wielkich płótnach małżonka prowokowało plotki, które – powtarzane w listach, zapiskach, wspomnieniach – stworzyły dla potomnych obraz domowego potwora, utracjuszki przepuszczającej bez umiaru ciężko zapracowane pieniądze męża, niszczącej jego talent, a niekiedy dzieła.
Opierając się na zapiskach, relacjach, listach spróbujmy odtworzyć życie kobiety raczej nietuzinkowej, niewykluczone że żyjącej w epoce nie akceptującej artystycznych ambicji i marzeń o realizacji własnych marzeń kobiet tamtej epoki.
Projekt współfinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Literacka legenda dwudziestego wieku Bowles stał się ikoną indywidualizmu. Wymykał się zarówno biografom, jak i krytykom, choć jego życie emigranta fascynowało w równym stopniu, co podejmowane przez niego eksperymenty twórcze. "The New York Times" Jeden z najważniejszych pisarzy naszych czasów. "Chicago Tribune" Sam indeks nazwisk związanych z biografią Bowlesa stanowi małą encyklopedię XX-wiecznej kultury. Co w tym pisarzu działało jak magnes, który przyciągał do jego domu w Tangerze Capote'a, bitników, Rolling Stonesów? Marcin Sendecki, "Gazeta Wyborcza" Marokańczycy twierdzą, że aby żyć pełnią życia, należy regularnie kontemplować śmierć. Całkowicie się z tym zgadzam. Niestety nie potrafię myśleć o swojej śmierci inaczej niż w strasznej mise en sc?ne starości. Jestem bezzębny, niezdolny do poruszania się, całkowicie zależny od kogoś, komu płacę za opiekę i kto w każdej chwili może wyjść, by nigdy nie wrócić. Oczywiście nie to mają na myśli Marokańczycy, kiedy mówią o kontemplacji śmierci; moje rojenia uznaliby za godną pogardy formę strachu. To, co w jednej kulturze stanowi terapię, w innej jest torturą. Paul Bowles Paul Bowles, autor Pod osłoną nieba, pozwala nam na poruszający, przemawiający do wyobraźni, subtelny wgląd w swoje życie, swoje pisarstwo i swój świat.
„Niech ci się przypadkiem nie wydaje, że to jest jakiś pieprzony Disneyland”
Szokująca książka o związkach Hollywood z mafią. Thompson odsłania kulisy wpływu świata zdegenerowanych przestępców na fabrykę snów. A począwszy od czasów koniunktury lat dwudziestych i okresu prohibicji, był on ogromny; gangsterzy nie tylko przyjaźnili się z producentami i aktorami, ale bezpośrednio wpływali na to, co miliony widzów oglądały na srebrnym ekranie. Byli bezkarni, udało im się zbudować silną pozycję, bo policja Los Angeles nie zwalczała przestępczości, ale sama ją organizowała. Świetnie czuli się pośród gwiazd, w blasku kamer i fleszy. Blichtr przyciągał mafię i przyciąga nadal, bo w Hollywood spotykają się trzy wszechpotężne siły: pieniądze, polityka i zbrodnia.
Wystawa jest próbą przedstawienia historii galerii, która przez 18 lat działalności była niekomercyjną przestrzenią prezentacji sztuki artystów z całego świata. Wystawy i dyskusje inicjowane w galerii, analityczny i krytyczny dyskurs rozwijany zarówno na gruncie teorii, jak i praktyki artystycznej sytuują ją pośród najbardziej znaczących punktów na mapie ówczesnej światowej geografii artystycznej. Funkcjonująca wbrew geopolitycznym podziałom Galeria Akumulatory 2 była miejscem, w którym publiczność miała kontakt ze sztuką twórców ze Wschodu i Zachodu, artystów z Europy Wschodniej i Zachodniej, Stanów Zjednoczonych i Kanady, Ameryki Południowej i Azji.?
,,Miałem zamiar zacząć ten tekst o albumie Chrisa Niedenthala z przytupem i, krok po kroku, figura po figurze, parę absurdów chciałem pokazać, ale traf zdarzył, że ledwo pierwszy gest zrobiłem, opanowała mnie, wciągnęła magia jego zdjęć...""‒ tak we wstępie do albumu pisze Jerzy Pilch. Trudno bowiem nie ulec urokowi tych obrazów ujmowanych przez fotografika w wyjątkowych kadrach. Chris Niedenthal był świadkiem historii okresu Peerelu i z niezwykłym mistrzostwem śledził ją obiektywem aparatu. Demonstracje, czołgi, zomowcy, prominenci, kilometrowe kolejki, życie codzienne ‒ wszystko to uwidocznione na fotografiach. ,,Paradoks Niedenthala i skala jego talentu zasadza się na tym, że chcąc stworzyć galerię przedmiotowych osobliwości dawnego systemu, stworzył komiczny, dramatyczny i wyjątkowo mocny obraz życia prawdziwego. Chciał dać jakieś peerelowskie panopticum, a dał zawsze nieskończenie mocniejsze od kontekstów, zwłaszcza od kontekstów politycznych, dzieło sztuki"" ‒ dodaje Pilch. Na 312 stronach oprócz zdjęć ukazujących polskie realia znalazły się także fotografie wykonane w Czechosłowacji, Bułgarii, NRD, Rumunii, Jugosławii, na Węgrzech i w Związku Radzieckim. Album w wersji dwujęzycznej: polsko-angielskiej.
"W ostatnich latach napisano wiele książek poświęconych animacji. Większość skupia się na technicznych aspektach powstawania filmu animowanego. Na tym tle Myśleć animacją Mike''a Wellinsa ukazuje się jako książka wyjątkowa, bowiem nie tracąc z oczu złożoności procesu produkcji filmowej i jej technicznych uwarunkowań, kładzie nacisk na zjawisko opowiadania. To rzadkość w literaturze fachowej. Strukturami narracji zajmują się zazwyczaj podręczniki dla scenarzystów, a nie podręcznik animacji. Na tym właśnie polega niezwykła wręcz użyteczność tej książki, że nie stara się przekonać czytelnika, że opanowując jedynie technikę animacji nauczy się jednocześnie budowania atrakcyjnych historii. Książka napisana jest dla filmowców, animatorów, producentów, montażystów, reżyserów, twórców gier i każdego, kto ma za zadanie wizualnie opowiadać historie. Autor wyjaśnienia zasady i techniki na różnych przykładach filmowych, prowadząc animatorów na każdym etapie procesu produkcyjnego i uczy ich, jak tchnąć swoją historię i rozwijać emocjonalne połączenia w każdej części produkcji. Po przeczytaniu tej książki, animatorzy będą mieli wiedzę i umiejętności potrzebne do opowiadania własnych wizualnych opowieści."
Fun Home. Tragikomiks rodzinny"" to kronika dzieciństwa i dojrzewania autorki na pensylwańskiej wsi, skupiająca się na ukazaniu skomlikowanej relacji córki z ojcem. Książka zawiera tematy takie jak orientacja seksualna, role płciowe, samobójstwo jak i znaczenie literatury w zrozumieniu siebie i rodziny. Tworzenie komiksu zajęło autorce siedem lat.Książka została wielokrotnie nagrodzona i wyrózniona m.in. tytułem książki roku TIME 2006.Komiksowe arcydzieło o dwóch ludziach, żyjących w jednym domu, ale w dwóch różnych światach i o tajemniczych długach, które wobec siebie zaciągnęli. - Time, The Best Book of 2006 (Najlepsza książka 2006).Jeden z najlepszych pamiętników tej dekady (...) niewymownie intymny i bez reszty wciągający - New York Magazine, Ten Best Books of the Year (Dziesiątka najlepszych książek roku).Fun Home jest prawdopodobnie najbardziej kompaktową i jednocześnie najbardziej wymowną autobiografią jaka kiedykolwiek powstała - Sean Wilsey, New York Times Book Review.
Jan Matejko to jeden z najwybitniejszych polskich malarzy, wielokrotnie nagradzany i odznaczany; był członkiem wielu towarzystw artystycznych, akademii i instytucji naukowych. W 1878 roku uzyskał od społeczności Krakowa, w imieniu całego narodu, berło - symbol panowania w dziedzinie sztuki. Zarówno jego olbrzymich rozmiarów wizje historiozoficzne, jak i mniejsze ilustracje dziejów budziły duże zainteresowanie, kształtując wyobraźnię i świadomość historyczną Polaków. Matejko jest autorem ponad 300 obrazów i 3000 rysunków.Dzieła zebrane w albumie umożliwiają prześledzenie rozwoju twórczości malarza od prac najwcześniejszych, namalowanych w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych (,,Portret Franciszka Matejki z trojgiem dzieci"", ,,Stańczyk udający ból zębów"", ,,Widok z wieży Ratuszowej na Rynek i kościół Mariacki w Krakowie""), poprzez obrazy młodzieńcze, malowane podczas lub tuż po ukończeniu studiów w akademiach Monachium i Wiednia (studium głowy starca, ,,Otrucie królowej Bony"", portrety Marii i Parysa Maurizio), po kreacje dojrzałego artysty: genialne wizerunki członków rodziny, galicyjskiej inteligencji i arystokracji (portrety Leonarda Serafińskiego, Łukasza Dobrzańskiego, Piotra Moszyńskiego, Mikołaja Zyblikiewicza) oraz wielkie wizje historiozoficzne (,,Hołd pruski"", ,,Wernyhora"", ,,Kościuszko pod Racławicami"").
Książka Geralda Peary'ego jest zbiorem wywiadów z Quentinem Tarantino przeprowadzonych w różnych momentach jego kariery. Tarantino. Jego nazwisko to klasa sama w sobie w świecie filmu. Wyrazisty w słowach pasjonat i mistrz sztuki filmowej. Otwarty, entuzjastyczny i chętny do dzielenia się swoją miłością do filmu jest wymarzonym rozmówcą dla dziennikarzy. W chronologicznie postępujących po sobie wywiadach opowiada o własnych filmach, o fascynacji innymi reżyserami i filmami, a także o swoim niezwykłym życiu. Szczerze mówi o tym, jak dorastał w Los Angeles, wychowany przez samotną matkę, pół Indiankę plemienia Cherokee. O powodach, dla których rzucił szkołę i poszedł na kursy aktorskie. O tym kiedy postanowił zostać reżyserem. I dodaje, że gdyby nie pasja filmowa, na pewno nie pracowałby na poczcie ani nie byłby sprzedawcą telefonów.. skończyłby w więzieniu. W polskim wydaniu zdecydowaliśmy się na otwarcie tego tomu rodzimym akcentem prezentujemy rozmowy z reżyserem przeprowadzone przez krytyka filmowego Janusza Wróblewskiego.
Tarantino.
Jego nazwisko to klasa sama w sobie w świecie filmu. Wyrazisty w słowach pasjonat i mistrz sztuki filmowej.
Książka Geralda Peary’ego jest zbiorem wywiadów z Quentinem Tarantino przeprowadzonych w różnych momentach jego kariery. Otwarty, entuzjastyczy i chętny do dzielenia się swoją miłością do filmu jest wymarzonym rozmówcą dla dziennikarzy.
W chronologicznie postępujących po sobie wywiadach opowiada o własnych filmach, o fascynacji innymi reżyserami i filmami, a także o swoim niezwykłym życiu. Szczerze mówi o tym, jak dorastał w Los Angeles, wychowany przez samotną matkę, pół Indiankę z plemienia Cherokee. O powodach, dla których rzucił szkołę i poszedł na kursy aktorskie. O tym kiedy postanowił zostać reżyserem. I dodaje, że gdyby nie pasja filmowa, na pewno nie pracowałby na poczcie ani nie byłby sprzedawcą telefonów... skończyłby w więzieniu.
Pisz pan książkę! to wyjątkowo ciekawa, chwilami ogromnie zabawna, a chwilami wzruszająca autobiograficzna opowieść Zbigniewa Buczkowskiego, jednego z najbardziej lubianych i popularnych polskich aktorów, znanego z filmów i wielu znakomitych telewizyjnych seriali. Każdy czytelnik znajdzie tu fantastyczne anegdoty, smakowite historie i liczne ciekawostki, pozna bliżej plejadę najwybitniejszych polskich aktorów i reżyserów.
„Jestem aktorem spełnionym. W ciągu ponad czterdziestu lat zagrałem w blisko stu osiemdziesięciu filmach, grałem mnóstwo różnych ról w teatrze i w kabarecie, nagrałem płytę. A teraz do tego napisałem książkę. I to jeszcze nie koniec!” – pisze Zbigniew Buczkowski.
Kiedy na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zaczynał swoją przygodę, amerykańska scena muzyczna była dosyć monotonna. Popularne stacje radiowe nadawały piosenki łatwe i przyjemne. Słuchacze dopiero czekali na rewolucję, nową energię i nowe życie. Dylan nie chciał być rewolucjonistą, ale i nie wpisywał się w promowany przez radio nurt muzyki popularnej. Robił swoje, nie przejmując się, że – jak mu się zdawało – nie ma szans na komercyjny sukces. Muzykę folkową uważano wtedy za coś gorszego: trochę prostacka, trochę wstydliwa. Ale Dylan chciał ją grać – i żeby grać, porzucił dom, rodzinę i wyruszył do Nowego Jorku – miasta legendy i mekki artystów.
"Kroniki" to zapis pierwszych muzycznych doświadczeń i niezwykłych spotkań, które zapoczątkowały karierę jednego z najważniejszych artystów XX wieku.
"Fotosynteza byłaby niemożliwa bez chlorofilu. Bez fotosyntezy nie mielibyśmy tlenu. Bez chlorofilu pod nazwą „Bob Dylan” nie do pomyślenia jest muzyka, która śpiewa O CZYMŚ – tlen dla ludzi wrażliwych. A najbardziej niezwykłe, że jego pojawienia się nie wymusiła żadna logika dziejowa. Niewytłumaczalnie zstąpił z zadupia w Minnesocie, czasy się zmieniły i już kto inny stał na wieży strażniczej. Wielu z nas do dziś słucha jego starego, mądrego głosu. Ale można go także poczytać. Z Kronik dowiadujemy się, skąd naprawdę do nas przyszedł."
Filip Łobodziński
"Słucham go od tamtej pory, od 1976 roku. Żaden inny muzyk nie towarzyszy mi tak długo. Kupuję płyty w sklepie. Jestem staroświecki. Wyobrażam sobie, że pomagam mu utrzymywać byłe żony, kobiety, dzieci, wnuki, posiadłości, że dzięki mnie ma spokojniejszą starość. Zgrywam płyty do odtwarzacza w samochodzie i słucham podczas długich, samotnych tras. Słucham, jak jego głos matowieje, traci dźwięczność, lecz nie traci siły."
Andrzej Stasiuk, fragment Posłowia
Prezentowane w tomie szkice powstawały w różnym czasie i różnych miejscach, niemniej układają się one w pewną "trójcałość", gdyż zogniskowane są wokół trzech głównych zagadnień estetycznych: związków sztuki z problematyką religijną i etyczną, ważnej dla myślenia o sztuce kategorii mimesis oraz kwestii odbioru dzieła sztuki. Autorka przeciwstawia się powszechnej dziś tendencji do wyrywania dzieł sztuki z kontekstu transcendentnego oraz postrzegania sztuki wyłącznie jako wyrazu osobowości twórcy. Sztuka spełnia wciąż rolę pośrednika między człowiekiem a transcendencją rozumianą religijnie. Może być traktowana jako mimesis, które odzwierciedla relację dzieło–rzeczywistość.
Bogna Choińska – filozof, estetyk i literaturoznawca, zajmuje się problematyką francuskiego poststrukturalizmu, autorka licznych artykułów z tej dziedziny (m.in. w "Diametrosie", "Hybris", "Nowej Krytyce", "Filo-Sofiji", "Przestrzeniach Teorii"). Kontynuuje także wcześniejsze zainteresowania literaturoznawstwem (m.in. esejem) oraz estetyką, czego owocem są książki "Sztuka jako wartość wobec kryzysu kultury europejskiej" (2009) i obecna publikacja "Szkice o sztuce" oraz artykuły w "Słupskich Studiach Filozoficznych" i "Lumen Poloniae". Zrealizowała grant MNiSW "Dyskurs podmiotu, podmiot dyskursu. Przemiany we francuskim poststrukturalizmie". Pracuje w Akademii Pomorskiej w Słupsku (Instytut Historii i Politologii, Zakład Filozofii).
Wspomnienia i felietony Magdaleny Zawadzkiej, jednej z najlepszych polskich aktorek, napisane lekko i z humorem. Pod tą lekkością kryje się jednak wiele głębokich przemyśleń.
W wydanej wcześniej w 1999 roku książce Kij w mrowisko wspomnienia obejmowały tylko czas dzieciństwa, dojrzewania i młodości autorki. Tym razem Magdalena Zawadzka opowiada też o swych latach dojrzałych i o dorastaniu do dojrzałości (która przychodzi niepostrzeżenie), o traumatycznym czasie żałoby po śmierci męża Gustawa Holoubka (Świat bez Gustawa), o świecie bez rodziców (Mama autorki zmarła w 2014 roku). Pięknie też rozwija opowieść o Jaśku – swoim dorosłym już dziś synu – opatrując ją wieloma rodzinnymi anegdotami.
Osobną część książki stanowią Podróże, które są wielką pasją aktorki. A świat widziany jej oczami – fascynujący. Część trzecia to Felietony pisane w latach dziewięćdziesiątych (ale jest też współczesna niespodzianka!), jednak wciąż przejmująco aktualne. Jak bardzo nic się w Polsce nie zmienia (a jeśli tak – to na gorsze), świadczy nowy, napisany specjalnie do książki felieton z sierpnia 2014 roku, który dowcipnie i dosadnie pokazuje, co się dzieje z kulturą języka, kulturą polityczną i kulturą osobistą. Cięte diagnozy rzeczywistości zapadają w pamięć i pokazują mało znane oblicze aktorki, która mówi we wstępie: „Taka jestem i już to wprawdzie tytuł mojej książki, ale ja naprawdę taka jestem, a przynajmniej tak mi się wydaje. We wszystkim, co pisałam zarówno we wspomnieniach, jak i w felietonach, które wzajemnie się uzupełniają, starałam się być sobą, być szczera. Inaczej pisanie nie miałoby dla mnie żadnego sensu”.
Tę szczerą, wielobarwną opowieść ilustruje unikatowy materiał zdjęciowy z bogatego archiwum Autorki.
70 lat temu, 1 sierpnia 1944 roku, do walki o wolność swojego miasta przystąpiło kilkanaście tysięcy słabo uzbrojonych powstańców. Dowództwo podziemnej Armii Krajowej, decydując o podjęciu jawnych działań zbrojnych przeciwko przeważającym siłom okupanta niemieckiego, planowało utrzymanie kontroli nad miastem przez tydzień, może 10 dni. Zakładano, że wkrótce do szturmu na Warszawę ruszy Armia Czerwona. Stalin jednak wstrzymał działania ofensywne, a osamotnieni powstańcy bronili swojej stolicy przez blisko 10 tygodni. W ciągu 63 dni walk zginęło około 18 000 żołnierzy powstania i blisko 120 000 mieszkańców Warszawy, zabitych w czasie walk, a także okrutnie zamordowanych przez hitlerowców. Jednak przez te 63 dni powstania Warszawa – choć palona, ostrzeliwana i bombardowana – walczyła i żyła wolnością, funkcjonowało niepodległe państwo polskie. Jak wyglądała ta walka i życie miasta, pokazujemy na starannie wyselekcjonowanych fotografiach archiwalnych.
Wydanie w języku niemieckim.
70 lat temu, 1 sierpnia 1944 roku, do walki o wolność swojego miasta przystąpiło kilkanaście tysięcy słabo uzbrojonych powstańców. Dowództwo podziemnej Armii Krajowej, decydując o podjęciu jawnych działań zbrojnych przeciwko przeważającym siłom okupanta niemieckiego, planowało utrzymanie kontroli nad miastem przez tydzień, może 10 dni. Zakładano, że wkrótce do szturmu na Warszawę ruszy Armia Czerwona. Stalin jednak wstrzymał działania ofensywne, a osamotnieni powstańcy bronili swojej stolicy przez blisko 10 tygodni. W ciągu 63 dni walk zginęło około 18 000 żołnierzy powstania i blisko 120 000 mieszkańców Warszawy, zabitych w czasie walk, a także okrutnie zamordowanych przez hitlerowców. Jednak przez te 63 dni powstania Warszawa - choć palona, ostrzeliwana i bombardowana - walczyła i żyła wolnością, funkcjonowało niepodległe państwo polskie. Jak wyglądała ta walka i życie miasta, pokazujemy na starannie wyselekcjonowanych fotografiach archiwalnych...
70 lat temu, 1 sierpnia 1944 roku, do walki o wolność swojego miasta przystąpiło kilkanaście tysięcy słabo uzbrojonych powstańców. Dowództwo podziemnej Armii Krajowej, decydując o podjęciu jawnych działań zbrojnych przeciwko przeważającym siłom okupanta niemieckiego, planowało utrzymanie kontroli nad miastem przez tydzień, może 10 dni. Zakładano, że wkrótce do szturmu na Warszawę ruszy Armia Czerwona. Stalin jednak wstrzymał działania ofensywne, a osamotnieni powstańcy bronili swojej stolicy przez blisko 10 tygodni. W ciągu 63 dni walk zginęło około 18 000 żołnierzy powstania i blisko 120 000 mieszkańców Warszawy, zabitych w czasie walk, a także okrutnie zamordowanych przez hitlerowców. Jednak przez te 63 dni powstania Warszawa - choć palona, ostrzeliwana i bombardowana - walczyła i żyła wolnością, funkcjonowało niepodległe państwo polskie. Jak wyglądała ta walka i życie miasta, pokazujemy na starannie wyselekcjonowanych fotografiach archiwalnych...
“Od drugiej połowy XX wieku przyglądamy się stopniowemu odchodzeniu od pojęcia centrum i promocji marginesu. Towarzyszy ono zmianom w filozofii (dekonstrukcja, poststrukturalizm), studiach kulturowych (w koncepcjach feministycznych i postkolonialnych), sztuce (jako szukanie „innych” nowych estetyk) i myśli socjologicznej (refleksje o „alternatywnych przyrodach”). Czy jednak powyższa zmiana nie doprowadziła jedynie do „nieoczekiwanej zamiany miejsc”, w wyniku której to, co kiedyś stanowiło dyskurs mniejszościowy, nie stało się dyskursem dominującym?
Takie same zmiany obserwujemy w polskiej fotografii: znajdujący się jeszcze w latach 80. XX wieku na poboczu sztuki dyskurs dokumentalny stanowi dzisiaj niemal główny nurt, zmienia się także recepcja przeszłości – wysunięta w latach 50. ideologicznie na pierwszy plan fotografia socrealistyczna, odrzucana w ramach oporu w latach 70 i 80., obecnie powraca jako interesujący obszar twórczości. Podobna zmiana dotyczy zainteresowania twórczością kobiet-fotografów. Czy i w jakich obszarach były marginalizowane kiedyś? Jaka jest ich pozycja dzisiaj? Chcemy zatem sprawdzić, na ile granica między marginesem i centrum się przesuwa.
Proponując jako temat Biennale hasło „MARGINESY” postawiliśmy przy nim znak zapytania, by zachęcić uczestników i odbiorców do dyskusji na temat tego, co współcześnie stanowi centrum, a co jest jedynie (albo aż) marginesem życia społecznego i artystycznego oraz co stanowi punkt zainteresowania dzisiejszej fotografii. Interesujący nas temat podzielony został na trzy obszary:
- marginesy historii
Jaka jest dzisiaj pozycja przeszłości? Jak myślimy o statusie „odrzucanych”, niechcianych dyskursów fotografii oficjalnej? Jakim obszarem wolności operowali artyści, by znaleźć własne pole ekspresji artystycznej?
- marginesy sztuki
Jaka jest relacja pomiędzy awangardową „fotografią jako sztuką” a dzisiejszymi podejściami? Czy modernizm jest jeszcze dla nas ważny? Jaka sztuka dzisiaj jest marginalizowana?
- marginesy zmysłów
Jak doświadczamy dzisiaj fotografii? Czy jest ona dla nas procesem czy obrazem? Czym różni się spojrzenie kobiece od męskiego? Czy w naszym kontakcie z rzeczywistością potrafimy wyjść poza zmysł wzroku?”
Marianna Michałowska ze Wstępu
Umierający chłopiec. Egocentryczna gwiazda. Piękna, osobista opowieść o przemianie i nadziei. „Trudno sobie nawet wyobrazić, jak żałosnym byłem wtedy dupkiem” – tak surowo, z perspektywy lat, ocenia samego siebie jeden z największych muzyków wszech czasów. W najtrudniejszym okresie swego życia poznał Ryana White’a. Zarażony w wyniku transfuzji krwi, wykluczony ze społeczeństwa chłopiec oraz uzależniony od narkotyków, alkoholu i przygodnego seksu gwiazdor: ich spotkanie zmieniło wszystko. Kiedy choroba zabrała Ryana, a także Freddiego Mercury’ego i wielu innych przyjaciół Eltona Johna, ten bez reszty poświęcił się działalności dobroczynnej. Stał się inspiracją dla księżnej Diany, Michaela Jacksona, Elizabeth Taylor i setek tysięcy innych osób, które tak jak on starały się pomagać chorym, biednym i odtrąconym. Wzruszająca i inspirująca książka o życiu i umieraniu, uprzedzeniach i przełamywaniu barier, empatii i niechęci. Bardzo osobista historia życia wspaniałego artysty i po prostu dobrego człowieka. Mój przyjaciel Elton poruszył nasze serca nie tylko poprzez swoją muzykę, ale także za sprawą niezliczonych ludzkich istnień, które udało się ocalić dzięki działalności jego fundacji. Ta wspaniała książka daję nadzieję. - Bill Clinton
SZTUKA WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKA
Autor: Elżbieta Jastrzębowska
klasyfikacja: naukowe
Sztuka wczesnochrześcijańska jest książką wprowadzającą w zagadnienia najstarszej aktywności artystycznej - tak w dziedzinie architektury monumentalnej i prywatnej, jak i sztuk plastycznych (malarstwo, mozaika, rzeźba i drobna plastyka) - chrześcijan żyjących na terenie Cesarstwa Rzymskiego w szeroko rozumianym obrębie basenu Morza Śródziemnego w stuleciach od III do VII wieku. Autorka zwiedziła niemal wszystkie te tereny i zna większość omawianych zabytków z autopsji. (z okładki)
dodatkowe info.:
format WAM:156×232 mm
stron: 256
ISBN: 978-83-7505-061-5
rodzaj oprawy: twarda
cena detaliczna: 59,- zł.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?