Rodzina jest dla nas niezmiennie ważna, a nawet najważniejsza. Rodzina jest wyzwaniem. W tej sferze zapraszamy po mnóstwo książek psychologicznych właśnie o rodzinie, roli rodziny w naszym życiu. Proponujemy szereg poradników, podręczników , powieści i opowieści opowiedzianych z dużym wyczuciem i wrażliwością, poruszajacych problemy zdrowia psychicznego dzieci i rodziców. Prezentowane publikacje opisują jak takie problemy, których jest przecież niemało w rodzinie są postrzegane i rozwiązywane. Autorzy proponowanych przez nas publikacji przedstawiają ciekawe pomysły na mierzenie się z problemami typowo małżeńskimi: seks, finanse, wychowywanie dzieci. Polecamy książki dla każdego, kto chce przyglądnąć się swojemu funkcjonowaniu w rodzinie. Polecamy ciekawą lekturę Anny Bimer dla wszystkich kobiet, bo wszystkie jesteśmy córkami : Być córką i nie zwariować.
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.
Reprint wydania z 1923 r.: Odbudowa Pracy w Drużynach Harcerskich
W pracy niniejszej korzystałem z szeregu obserwacji i myśli druhów: komendanta Ignacego Wądełkowskiego i zastępcy komendanta Henryka Pawłowskiego, członków Komendy Chorągwi męskiej, oraz druhny Wandy Rewieńskiej-Pawełek podharcmistrzyni Z. H. P. pozatem dając planowi organizacyjnemu ujęcie osobiste.
Autor
Reprint wydania z 1928 r.: Podstawy Harcerstwa
PODSTAWY HARCERSTWA
Zazieleniło się na Ziemi Polskiej, zabarwiło wszystkiemi kolorami tęczy, gdy z gromkiem „Czuwaj“ na ustach rozbiegła się młódź harcerska po lasach i polach, po szczytach Tatrowych i brzegach Morza Polskiego, po rubieżach Rzeczypospolitej wszędzie wnosząc jakiś powiew czegoś tak bardzo odmiennego od dzisiejszych szamotań i targań życiowych, jakiś rozmach, junactwo, jędrność i duszę roześmianą.
Harcerstwo — Skauting — Związek Harcerstwa Polskiego (Z. H. P.) — kto o tem nie słyszał w Polsce, zwłaszcza od „Orląt Lwowskich“, r. 1920, od „Straży nad Wisłą“, od ks. Skorupki i jego chłopców?
Musi być wielka siła wewnętrzna tej fali młodości, skoro przez tak krótki czas swego istnienia (od r. 1910), będąc ze wszech stron uciśnioną, zabitą, skrępowaną, pociągnęła jednak tylu za sobą i takie znane powszechnie, owoce ofiar i poświęceń, bohaterstwa i cichej, codziennej pracy przyniosła.
Siła tej fali — to jej podłoże ideowe, proste, a głębokie i jej dostrojenie się doskonałe do wszelkich poruszeń i potrzeb zdrowej i dobrej natury ludzkiej...
Kiedy dzieci kiepsko śpią, dla rodziców nie jest to jedynie drobna uciążliwość – to naprawdę poważny problem. Przerywany sen rodziców może bowiem prowadzić do zaburzeń równowagi psychicznej, konfliktów w związku i utrudnia odnalezienie radości rodzicielstwa. Napływające zewsząd dobre rady i informacje sprawiają, że rodzice są coraz bardziej zdezorientowani. „Przytulaj swoje dziecko – ale go nie rozpieszczaj!”. „Spowijaj je ciasno – ale niech się od tego nie uzależni!”. Bazując na trzydziestoletnim doświadczeniu w pracy pediatry, Harvey Karp ujawnia przełomowe pomysły na radzenie sobie z problemem snu u dzieci do piątego roku życia: Jak sprawić, żeby noworodek odróżniał dzień od nocy? Jak tego dokonać, żeby niemowę spało dłużej dzięki spowijaniu i przybliżaniu warunków panujących w łonie matki? Jak poradzić sobie z codziennymi zmaganiami przed snem i pomóc maluchowi szybciej zasnąć dzięki zastosowaniu nowatorskiego podejścia? Książka zawiera wiele niezawodnych wskazówek stosowanych przez Harveya Karpa w tysiącach rodzin, które szybko pomogą przełączyć się z nocnych krzyków na upragniony spokój, ciszę i sen. Dr Harvey Karp jest znany z błyskotliwych spostrzeżeń na temat odwiecznych problemów wychowawczych i z odkrywania przełomowych rozwiązań, które są proste, praktyczne i szybko działają. W Najszczęśliwszym śpiochu w okolicy po raz kolejny używa swoich magicznych sposobów, aby pomóc rodzicom poradzić sobie z ich problemem numer jeden: przeraźliwym zmęczeniem spowodowanym brakiem snu.
Wstęp
Harcerstwo w Impulsie niejednemu Drużynowemu trudno przychodzi ułożyć sobie plan pracy. Nie to, by nie umiał pracować w Drużynie. Owszem. Posuwa całą sprawę. Ale bez planu. Ot, przypomina sobie, co się to w zeszłym roku o tej porze robiło; w przystępie zapału obmyśla sobie raz, drugi klawe ćwiczenie czy zbiórkę Drużyny. Ale planu brak. I przez to nieraz się przydarza, że powtarza się w kółko. Szkoda gadać — chłopcom nudno, jemu samemu przykro. Ale cóż — ułożyć plan jest trudno; jakoś ciężko się zebrać. Pomóc niema kto. Do Hufcowego daleko. „Wskazówki o układaniu programu pracy“ — jakoś „zatrudno“ się czyta; człek odwykł od skrupulatnego przeglądania karty za kartą i snucia własnych wniosków z podsuniętych przez innego myśli, a tego te „Wskazówki“ wymagają.
Reprint wydania z 1944 r.: System zastępowy dla dziewcząt
PRZEDMOWA SKAUTA NACZELNEGO
Przywrócić PamięćNajważniejszą komórką pracy w Harcerstwie jest zastęp.
Zastęp składa się z sześciu do ośmiu dziewcząt, z których jedna jest zastępową.
W dobrym zastępie każda harcerka czuje się naprawdę cząstką swego zastępu i stara się, aby jej zastęp miał dobrą opinię i dobre miejsce w konkursach międzyzastępowych. W ten sposób wyrabia w sobie poczucie przynależności do grupy, umiejętność współżycia i karność.
Współzawodnictwo między zastępami podnosi sprawność i dyscyplinę w zastępach, dzięki czemu praca drużynowej jest znacznie ułatwiona.
Na czele zastępu stoi zastępowa, która jest odpowiedzialną za rozwój i wyrobienie harcerskie swego zastępu. Ponadto współpracuje ona z resztą dziewcząt w kształtowaniu i rozwijaniu ich dodatnich cech charakteru.
Trzecie wydanie „Szkoły Harcerza“ idzie pod prasę w chwili, gdy kończy się okres przejściowy naszej organizacji, gdy mamy już podstawy prawne Związku Harcerstwa Polskiego, jednego dla całej Polski, w statucie i podstawy rządu wewnętrznego w ogólnym regulaminie Z. H. P., gdy mamy uznane przez całe polskie Harcerstwo Naczelnictwo Związku z Druhem Generałem Józefem Hallerem, jako jego przewodniczącym.
Inaczej było, gdy obmyślałem wydanie pierwsze, na kresach polskich w Kijowie i gdy je pisałem w Motowidłówce w czasie dwutygodniowego odpoczynku latem 1916 r. Harcerstwo było wtedy w dwóch zaborach nielegalne. W Kijowie nie było niemal tygodnia bez jakichś mniej lub więcej uzasadnionych ostrzeżeń, iż ochrana, żandarmeria, władze wojskowe są na naszym tropie. Drugie wydanie wyszło po obaleniu caratu (lipiec 1917 r.). Można już wtedy było pisać, że harcerstwo jest organizacją, nie jakimś nieokreślonym ruchem tylko, można było wyraźnie podać formy tej organizacji. Jak się stosunki zmieniły — świadczy drobny fakt, że mieliśmy oficjalne zezwolenie dowództwa kijowskiego okręgu wojennego na odbywanie ćwiczeń na terenach ćwiczeń wojskowych. Toteż w tym wydaniu podałem wiele wiadomości, dotyczących form organizacji harcerstwa na Rusi i w Rosji, dążąc w ten sposób do pogłębienia poglądów na organizację naszą wśród szerokich sfer harcerskich.
Trzecie wydanie tego zadania podręcznika oficjalnego, instrukcji organizacyjnej, spełniać nie potrzebuje. Mamy periodyczne wydawnictwa Naczelnictwa Z. H. P., w których ukazują się regulaminy i przepisy obowiązujące, prócz tego opracowałem ten dział dla trzeciego wydania „Harców“ Profesora E. Piaseckiego, a zamierzam wydać osobną broszurkę, obejmującą ustawy Z. H. P., z objaśnieniami. Dlatego w tej książce zostały wiadomości organizacyjne podane tylko w szczupłym zakresie.
Reprint wydania z 1928 r.: Zarys metodyki prawa harcerskiego
Pojęcia wstępne
W niniejszych moich bezpretensjonalnych uwagach chciałbym się podzielić kilkoma spostrzeżeniami i myślami odnoszącemi się do, że tak się wyrażę, instruowania prawa harcerskiego. Zdaję sobie sprawę, że praca moja nie będzie stać na odpowiednim poziomie. Powinienby ją może podjąć wykształcony i praktycznie działający pedagog a zarazem doświadczony psycholog. Niemniej podejmuję tę ciężką i odpowiedzialną pracę, dlatego, że wyczuwam pilną i palącą potrzebę książki, któraby ujmowała prawo harcerskie ze stanowiska potrzeby harcmistrza, wychowawcy młodzieży. Robię to ośmielony myślą, że jeśli uwagi moje nie spełnią swego zadania same przez się, to może przyspieszę chwilę powstania dobrego podręcznika metodyki prawa harcerskiego, tak niezmiernie w dzisiejszych czasach demoralizacji i rozstroju społecznego — pożądanego.
Na wstępie chcę zauważyć, że harcerstwo jest systemem wychowawczym, dążącym do wyrobienia możliwie jak najpełniejszego człowieka. W arsenale swych środków wychowawczych rozporządza harcerstwo środkami zarówno natury fizycznej, jak i środkami psychicznemi. Harcerstwo, dając bajeczne i pociągające środki wychowania fizyczno-sportowego, różni się tem od wielu innych organizacji młodzieży podobnego typu, że stara się urobić moralną stronę swojej młodzieży, stawiając jej bardzo wysoki moralny ideał, ujęty w prawie harcerskiem.
Reprint wydania z 1922 r.: HARCERSTWO NA MARTWYM TROPIE
Przywrócić PamięćCzem jest pismo dla organizacji, dla ruchu młodzieży, tego nie trzeba dowodzić. Jest ono wiernem odbiciem życia organizacji, utrwalonym na zawsze obrazem tego co czuła, co myślała i czem żyła organizacja w danym czasie. Jest wyrazem jej dążeń i przeżyć, krystalizacją myśli przewodniej i sztandarem wiodącym ją naprzód.
Jest sercem, które zbiera zewsząd krew, aby obdarzoną tlenem, pchnąć z nową siłą po całym organizmie.
Takiem sercem ruchu harcerskiego był niegdyś „Skaut“ lwowski. Nie dawał on schematów organizacyjnych, niewiele zawierał metodyki, ale szedł z niego duch harcerski w śmiałym pędzie — ku przyszłości. Był w nim głos „Złotego Rogu“. — Stamtąd przyszła do nas „Święta Miłości Kochanej Ojczyzny“ i „Wszystko co nasze Ojczyźnie oddamy“. On mówił nam, do czego rwą się młode serca harcerskie, o czem marzą młode głowy, jakich słów czekają młode dusze.
Pomimo lokalnego charakteru, pomimo szczupłych stosunkowo środków przenikało to pismo przez kordony do całego kraju. W Warszawie, Wilnie, Poznaniu brano je w ręce z żywą radością, a skompletowany przypadkowo rocznik był przedmiotem ogólnej zazdrości.
PRZEDMOWA
Tak zastęp prowadzę, jak to widziałem w tym zastępie, w którym się sam wychowałem. Tak postępuję wobec chłopców, jak mój zastępowy zachowywał się względem mnie. Tak zareaguję na trudności, jak mi to w krew weszło podczas harców i zajęć mego zastępu, gdy jako jeden w gromadzie lub też wysunięty jako jednostka na odpowiedzialne stanowisko musiałem radzić sobie w przygodzie, na którą wwiódł mnie mój zastęp.
Morowy zastęp jest tym prawdziwym wychowawcą, który z przyszłego wodza zdolności wodzowskie wydobywa, kształtuje, wykorzystuje dla celów początkowo łatwych, później coraz trudniejszych, aż stanie się możliwym postawić go na czele powierzonych mu na stałe chłopców.
Co robić, by zastęp istotnie był morowym — by dostarczał ustawicznych okazyj do wyrabiania się kierowniczych typów — to właśnie jest tematem niniejszej książki.
Autor jej, stary wyga harcmistrz, doświadczony w harcach i przewodzeniu — wprowadza czytelnika na szlak przygód tak dobranych, że kto tym szlakiem swój zastęp powiedzie, ten z radością ujrzy, że z biegiem czasu na czoło wysuną mu się najdzielniejsi i najsprytniejsi.
„Pierwszy trop“ wytyczył na tym szlaku Leopold Ungeheuer swą książką „Próby wodzów“, wskazując, że grupa społeczna wyeliminuje na czoło ludzi najdzielniejszych, władczych, prawdziwie harcerskich tylko wtedy, gdy jest poddawana w swym organizacyjnym życiu próbom odwagi, próbom siły, próbom sprytu: próbom wodzów.
,,W kraju totalitarnym tak już jest, że polityką jest właściwie wszystko, nawet koncert rockowy"" - powiedział kiedyś Václav Havel. Polityczna była też moda, szczególnie młodzieżowa, przybyła do krajów socjalistycznych z Zachodu. Nie inaczej było w NRD i w PRL. Władze komunistyczne starały się z nią walczyć, zakazać, czasem zaproponować inny, socjalistyczny wariant. Wszystko bez skutku. Młodzież zafascynowana muzyką, stylem bycia i ubiorem zachodnich rówieśników naśladowała ich styl. Okazuje się, że w tym najbardziej indywidualnym zjawisku, jakim jest ubiór, odzwierciedlają się polityczny dyskurs obu krajów, tradycja, mentalność, a nawet stosunek do własnej historii.
Miałaś satysfakcjonująca pracę, a teraz jesteś bezrobotna? Zdobywałaś kolejne szczeble kariery, a teraz siedzisz w domu z maleńkim dzieckiem i nie potrafisz odnaleźć się w tej nowej sytuacji? Twój dom jeszcze niedawno był pełen dzieci, a teraz wszystkie dorosły i wyfrunęły z rodzinnego gniazda? Goniłaś marzenia, a doświadczyłaś rozczarowania?
Życie na różne sposoby wyrywa nas z wygodnego świata i wrzuca w chaos zmian. Burzy nasze dotychczasowe pewniki – potrafi osłabić nawet naszą wiarę. A jeśli ów chaos, ów „bałagan” potraktować nie jako coś, czego należy się obawiać, czego powinniśmy unikać, ale jako dar?
Margaret Silf uważnie przygląda się chaosowi i wewnętrznej przemianie, jaką może on nam przynieść. Patrzy na huragan zmian z perspektywy chrześcijańskiej. Książka Druga strona chaosu dodaje odwagi, uczy ufać Bogu, kiedy życie wydaje się rozpadać. Uczy patrzeć na chaos zmian nie jak na zło, przed którym trzeba uciekać, ale jak na doświadczenie, które pomoże nam przebić się tam, gdzie Bóg czyni wszystko nowe.
W prezentowanych artykułach zaznaczone są wyraźnie trzy nurty refleksji o starości i o ludziach w starszym wieku. W pierwszym nurcie rozważań poruszone zostały klasyczne zagadnienia dotyczące pozycji i miejsca człowieka starego w rodzinie, ról rodzinnych, a w szczególności roli babci, relacji rodzinnych w układzie międzypokoleniowym oraz sytuacji człowieka starego w rodzinie na tle innych powiązań mikrostrukturalnych.
W drugim nurcie zostały pokazane kulturowe zmiany zachodzące w roli człowieka starego, osoby która wychodzi z tradycyjnych ról przypisanych przez stereotypy i realizuje swoje potrzeby indywidualne, wyzwalając sięz nacisku norm obyczajowych.
W trzecim nurcie refleksji poruszone zostały zagadnienia najsilniej łączące się z problematyką starości, czyli zagadnienia opieki, pomocy oraz wsparcia. Refleksja ta towarzyszy autorom próbującym odpowiedzieć na pytania – jak pomagać, kiedy pomagać i w jakim zakresie, jakie są realne możliwości rodziny jako tradycyjnej instytucji opiekuńczo-zabezpieczającej.
Te trzy nurty refleksji obecne w tym tomie tworzą wzajemnie uzupełniającą się całość, aczkolwiek nie wyczerpują znacznie szerszego spektrum zagadnień wiążących się ze starością, samopoczuciem człowieka starego i jego pozycją w rodzinie i społeczeństwie.
Zgodnie z definicją gatunkową, baśń uruchamia - zarówno po stronie autora (czyli, na ogół, pewnej ludzkiej zbiorowości), jak i odbiorcy - wielorakie pokłady świadomości, w tym magiczne i archetypiczne. Nie wchodząc zbytnio w zawiłości genologiczne, warto jednak odnotować irracjonalizm rządzący baśnią - dlaczego zatem Danilewska wybrała właśnie baśń, skoro jej książka jest z założenia naukowa? Rozwikłanie tej zagadki to drugi wielki temat książki, skrywający się w koncepcji ,,myślenia wielorakiego"" (Gardner), ,,myślenia integralnego"" (Wilber), ,,myślenia ironicznego"" (Egan), wreszcie - ,,myślenia refleksyjnego"" (Kegan), oznaczającego zerwanie z dotychczasowym, racjonalnym oglądem świata na rzecz oglądu transparentnego, pozwalającego ujmować rzeczywistość z wielu stron jednocześnie; wyklucza to monopol na prawdę którejkolwiek z filozofii i uprawomocnia ambiwalentny obraz świata - Danilewska, zwolenniczka nowego modelu rzeczywistości, dopuszcza zatem do głosu argumenty racjonalne na równi z irracjonalnymi, nawet jeśli zdają się pozornie wykluczać. Myślenie integracyjne zdaje się w podjętej tematyce szczególnie potrzebne, Danilewska pokazuje bowiem dwie rzeczy: 1. mimo upływu czasu i zmiany epok hasła o rywalizacji i ,,nowym, wspaniałym świecie"" pozostają bez zmian; 2. cechuje nas coraz większy pęd ku doskonałości i coraz większy nacisk na rywalizację, bez oglądania się na jej, ewentualne, destrukcyjne skutki - owa niefrasobliwość staje się jedną z cech charakterystycznych naszego społeczeństwa, występującą w połączeniu z niemal sarmacka lekkomyślnością pt. ,,jakoś to będzie"". Nie będzie - przekonuje nas Autorka - samo ,,nic się nie będzie"", stąd potrzeba zrywania zasłon i ukazywania brutalnych mechanizmów rządzących rywalizacją. By zyskać na wiarygodności, drugą część książki wypełniają opowieści bezpośrednio zainteresowanych, czyli uczniów, poddanych i poddawanych nieustającej presji konkurencji i konieczności ,,bycia najlepszym"".
Poświęcone używkom publikacje przyzwyczaiły nad do jednostronnego ujęcia tematu, jasno wyznaczającego kierunek czytelniczej interpretacji; inaczej postąpiła Beata Hoffmann, pisząc narkotyki w kulturze młodzieżowej. Nie znaczy to, że Autorka w jakikolwiek sposób popiera czy uzasadnia zjawisko narkomanii - cechą osobowości twórczej autorki Perfum (Oficyna Wydawnicza ,,Impuls"" 2013) jest pasja analizowania zjawisk społecznych, jakim bez wątpienia pozostaje stosowanie środków psychotropowych, niezależnie od ich moralnego wydźwięku. Narkotyki w ujęciu Beaty Hoffmann postrzegane są przez pryzmat konkretnych subkultur czy środowisk, dla których środki odurzające stanowiły swoiste sine qua non. I tak Autorka zabiera nas w egzotyczną podróż, gdzie punktem wyjścia jest paryska bohema spod znaku Baudelaire'a i la belle epoque, a przystankami Londyn czasów Sex Pistols czy rockowisko z polskim ,,kompotem"" w tle. Hoffmann nie ocenia, jedynie bada i przedstawia, słucha z zaciekawieniem (książkę wypełniają po części fragmenty autentycznych wywiadów; część respondentów zmarła na długo przed ukazaniem się książki) i przedstawia Czytelnikowi swe obserwacje. Opowieść, być może całkiem bezwiednie, okazała się być fascynującą, jak każda historia z szaleństwem w tle...
Moda jest kobietą!
Wbrew pozorom jednak świat haute couture nie był dla kobiet łatwo dostępny i przyjazny.
Coco Chanel, Vivienne Westwood, Nina Ricci, Elsa Schiaparelli, Sonia Rykiel, Miuccia Prada, Róża Bertin, Jeanne Paquin, Jeanne Lanvin, Madeleine Vionnet, Madame Gres, Carven. Każda z nich rzuciła wyzwanie modzie swoich czasów i wytyczyła jej nowe szlaki, tworząc wyjątkowy styl i własną markę.
Niepokorne, nieszablonowe, nieprzeciętne. Silne.
Genialne projektantki, wybitne kreatorki, błyskotliwe stylistki, sprawne menedżerki. Przełamywały tabu i śmiało dyktowały własne pomysły, które szybko stawały się nowym kanonem mody. Ich losy to pasmo szalonych namiętności, osobistych dramatów i zawodowej rywalizacji. Ich kreacje, ale też ich osobowość, niezmiennie inspirują miliony kobiet.
Bertrand Meyer-Stabley, wieloletni dziennikarz „Elle”, zabiera nas w podróż po najsłynniejszych domach kobiecej mody, zapraszając do odwiedzenia kreatorek, które zostawiły trwały ślad w historii stylu.
„Szyk i styl to marzenie każdej kobiety.
Poznajcie historie tych, które potrafiły je kształtować.
Polecam!”
Beata Tyszkiewicz
10 sposobów na zołzę w pracy to poradnik dla kobiet, które chcą się dowiedzieć, jak uzdrowić relacje zawodowe, pokonać konflikty, komunikować się bez uprzedzeń i skutecznie ze sobą współpracować. Autorki podają receptę na zachowania, które utrudniają codzienne funkcjonowanie w firmie: plotkowanie, niezdrową rywalizację, sabotowanie wspólnych projektów czy krytykowanie za plecami. Przekonują, że w przypadku płci pięknej na kontakty zawodowe zbyt często nakładają się emocje, wzajemne żale, zazdrość, pretensje czy osobiste uprzedzenia. Tłumaczą jednocześnie, jak sobie z tym radzić i w jaki sposób przekształcić toksyczne relacje w takie, które będą korzystne dla obu stron.
· Jak się domyślić, co niemowlę próbuje nam przekazać? · Jakie są rodzaje płaczu dziecka i jak na nie reagować? · Jak oduczyć dziecko marudzenia? · Co robić w chwilach frustracji i bezradności? Jeśli nie znasz odpowiedzi na te i podobne pytania, nie martw się. Dzięki temu poradnikowi zdobędziesz niezbędną wiedzę i umiejętności, które pomogą ci zrozumieć źródła dziecięcego niezadowolenia oraz szybko uspokoić malucha. Nauczysz się odczytywać, co dziecko pragnie ci przekazać za pomocą danego rodzaju płaczu, śmiechu czy grymasu. Dowiesz się, jak wspierać je w rozwijaniu metod samouspokajania się odpowiednich do wieku i sytuacji. Przede wszystkim jednak uwierzysz we własną intuicję, zrozumiesz, że błędy zdarzają się wszystkim, i nauczysz się wyciągać z nich wnioski na przyszłość.
Babskie Fanaberie to książka, która powinna przeczytać każda kobieta. Początkowo wydane w dwóch częściach, w formie ebooków, szybko stały się bestsellerami. Krótkie, ale celne, pełne humoru i motywujące teksty i ćwiczenia pomagają w odnalezieniu wewnętrznej prawdy, swoich prawdziwych potrzeb i uczuć, a także zachęcają do walki o siebie. „Jesteś jedyną osobą, która może zmienić swoje życie” – pisze autorka. Babskie Fanaberie sprawią, że spojrzysz na swoje problemy z innej perspektywy… i być może odmienisz swoje życie! W trakcie swojej pracy jako coach, dzięki niezliczonym spotkaniom, rozmowom, e-mailom, Anna Witowska pomogła już tysiącom kobiet. Refleksjami, które wysnuła na ich podstawie, dzieli się na swojej stronie internetowej Kobiecy Punkt Widzenia. Na jej fanpage na Facebooku zagląda regularnie już prawie 45 000 fanek.
Ponad 70 projektów ubranek i dodatków. Znajdziesz tu pomysły na ubranka, dodatki, a także akcesoria do dekorowania pokoju. Wszystkie zaprezentowane projekty są przygotowane z pięknej dzianiny w odcieniach beżu, kolorach śliwkowym i różowym, niebieskim i szarym. Projekty są przeznaczone zarówno dla dziewczynek, jak i dla chłopców.
Starszyzna Kobiet Radzi Światu...
Książka to opis niezwykłej inicjatywy o zasięgu międzynarodowym.
Oto trzynaście starszych kobiet pochodzących z różnych stron świata, społeczności, ras i wierzeń, spotkało się po raz pierwszy w 2004 roku, zawiązując Międzynarodową Radę Trzynastu Kobiet Starszyzny Plemiennej.
Wcielając pradawne, rdzenne sposoby postrzegania świata w główne zagadnienia dnia dzisiejszego, Babcie mają nadzieję zmienić kierunek, w jakim zmierza ludzkość oraz zapewnić pokój i dobrobyt dla wszystkich przyszłych pokoleń. Te duchowe przywódczynie – szamanki, uzdrowicielki i przekazicielki duchowej mądrości – zajmują się głównymi kwestiami dla stworzenia zdrowej przyszłości.
Carol Schaefer
Jest pisarką, redaktorką, fotografem i dziennikarką, która wystąpiła w takich programach jak Good Morning America, CNN oraz MSNBC. Oprócz książki o Starszyźnie Kobiet jest też autorką książki pt. The Other Mother. Mieszka w Nowym Jorku.
................................
Plemię Wielu Kolorów
Na stronach tej książki odnajdziesz historię, która poruszy twoje serce, a także przesłanie, które, mamy nadzieję, rozpali w tobie ogień – namiętny płomień miłości do Matki Ziemi. Celem książki jest ponownie wzniecić w tobie tkwiącą głęboko pamięć o tym, kim naprawdę jesteś. Ty, który czytasz te słowa, jesteś kimś
znacznie większym, niż kiedykolwiek mogłoby ci się wydawać. Naprawdę, jesteś boską istotą, która może zmienić przyszłość i ma moc odmienić rzeczywistość. Możesz stać się Miłością i żyć wychodząc z przestrzeni serca, dzięki czemu uzdrowisz siebie, innych oraz Matkę Ziemię. Oto istota przesłania, które polecono
przekazać Małej Babci właśnie teraz, gdy ludzkość stoi u progu niezwykłej, duchowej przemiany, jaka zgodnie z przepowiedniami niemal wszystkich starożytnych i rdzennych kultur, ma nastąpić na Ziemi w tym czasie.
Kiesha Crowther, „Mała Babcia” zaczęła otrzymywać bezpośrednie nauki od Ducha i Matki Ziemi jako dziecko, które mnóstwo czasu spędzało samotnie na odludziu. Została uznana szamanką oraz przeszła inicjację w wieku trzydziestu lat i o tej pory podróżuje po świecie, odprawiając ceremonie lecznicze dla Matki Ziemi i dzieląc się przesłaniem oraz naukami, które jej powierzono dla dobra ludzkości. Jej przekazy i wykłady, dostępne za darmo w sieci na portalach YouTube i Vimeo obejrzało już wiele milionów ludzi na całym świecie. Mała Babcia często podróżuje, prowadząc wykłady i warsztaty. Mieszka w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?