Wojciech Kilar (1932-2013) "uruchamiał w innych poczucie, że mają do czynienia z kimś lub czymś znajomym" - pisze Magda Miśka-Jackowska. Tak było z Kilarem człowiekiem, który jako dziecko uciekał z ogarniętego wojną Lwowa, i tak samo jest z Kilarem kompozytorem. Jego Orawa znalazła miłośników w filharmonii, Angelusem ludzie się modlą, Krzesany jest niezmiennie synonimem zachwytu nad potęgą gór. Polonez z Pana Tadeusza wyszedł dumnie poza kino, a Pieśń o małym rycerzu stała się balladą-hymnem kadry siatkarzy. Żadnemu innemu polskiemu twórcy nie udało się dotrzeć do tak szerokiego grona odbiorców, a zainteresowanie jego muzyką nie dotyczy wyłącznie Polski - Draculą podbił przecież Hollywood. Pisana ze szczerą sympatią, pełna uroku opowieść o losach Kilara, jego wspaniałej osobowości, dowcipie, codzienności i oszałamiającej karierze, a także o fenomenie jego ciągłej obecności - to lektura dla każdego, do przeczytania "na jednym oddechu".Magda Miśka-Jackowska - dziennikarka i prezenterka radiowa. Autorka podcastu o muzyce filmowej "Score and the City". Jest cenionym konferansjerem, prowadzi prestiżowe wydarzenia kulturalne w całej Polsce. Przez 15 lat stworzyła w RMF Classic wiele lubianych programów, m.in. "Moje kino", za które w 2010 roku dostała nagrodę Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (najlepszy program radiowy lub telewizyjny o tematyce filmowej), oraz "Zagraj to jeszcze raz", czyli radiową opowieść o fenomenie muzyki filmowej, pierwszą taką produkcję w polskich mediach i w 2019 roku nagrodzoną w plebiscycie MediaTory. Przeprowadziła setki wywiadów radiowych i telewizyjnych z największymi osobowościami świata kultury. W swojej pracy pedagogicznej związana z Akademią Muzyczną w Łodzi i Uniwersytetem Śląskim. Autorka Przewodnika po muzyce filmowej (PWM, w przygotowaniu).
Pasjonujące, przejmujące zapiski młodego psychiatry ze stażu w Harvard Medical School. Dramatyczne, pełne emocji, ale podane z humorem historie z oddziału psychiatrycznego. Portrety pacjentów i opisy intrygujących przypadków. Adam Stern - student psychiatrii państwowej uczelni medycznej - został zakwalifikowany do jednego z najbardziej prestiżowych programów rezydenckich w kraju. "Złoty rocznik" - tak nazwano grupę wybrańców, wśród których znalazł się Adam. Wydział pokładał w młodych psychiatrach olbrzymie nadzieje, i nie bez powodu: rekrutowali się oni z elitarnych uczelni i już na tym etapie kariery mogli pochwalić się znaczącymi osiągnięciami. Co więcej, Adam wychowywał się w rodzinie lekarskiej. Onieśmielony młody stażysta staje więc przed trudnym zadaniem: musi udowodnić - sobie i innym - że jego obecność w harwardzkim kampusie nie jest jedną wielką pomyłką. W swoim pamiętniku Adam opisuje intensywne i trudne emocjonalnie lekcje, jakie on i jego koledzy odebrali podczas wyczerpującego czteroletniego stażu, pomagając pacjentom odnaleźć lepsze życie. Doświadczyli przy tym miłości i straty, poczucia więzi i beznadziei, smaku porażki i radości sukcesu.Przeczytajcie tę bardzo osobistą i poruszającą opowieść o drodze, jaką musi pokonać psychiatra, by móc nieść skuteczną pomoc osobom dotkniętym rozmaitymi zaburzeniami psychicznymi, przy okazji próbując poukładać swoje własne zagmatwane życie osobiste. Stern na naszych oczach staje się lepszym lekarzem... i lepszym człowiekiem. Ta jednocześnie zabawna i dramatyczna książka zdradza, co naprawdę trzeba zrobić, by zostać psychiatrą. - "People"Hipnotyzująca... Stern poruszająco i z czułością portretuje swoich pacjentów, którzy zmagają się ze wszystkimi możliwymi zaburzeniami: od paranoi, przez anoreksję, po ciężką depresję... Empatyczna i szczera. - "Publishers Weekly" Adam Stern jest psychiatrą w Beth Israel Deaconess Medical Center i adiunktem psychiatrii w Harvard Medical School. O swoich doświadczeniach zawodowych pisywał m.in. w "New York Timesie", "Boston Globe", "New England Journal of Medicine", "Journal of the American Medical Association" i "American Journal of Psychiatry". Mieszka z rodziną niedaleko Bostonu.
Zebrane we “Wspomnieniach podniebienia” teksty przenoszą nas do Japonii pierwszej połowy XX wieku. Dzięki autorom i autorce poznamy realia panujące w Kraju Kwitnącej Wiśni tamtego okresu. Pochylimy się nad różnicami w gustach Japończyków i Europejczyków. Zetkniemy z ciekawymi wnioskami z podróży po świecie i degustacji lokalnych kuchni. Zasmakujemy w daniach, których próżno szukać na polskich stołach.
Ten zbiór zaprasza czytelnika do udziału w fascynującej podróży w czasie i przestrzeni, pełnej ciekawostek i egzotycznych smaków.
“Wygląda na to, że apetyt Japończyków i ludzi z Zachodu oraz kojarzące się z nim kolory różnią się od siebie, jak głęboki błękit morza od żywej zieleni.”
– fragment eseju “Kraina mlekiem i miodem płynąca”, Shintaro Ryu
Tango podróżniczka to zbiór felietonów, w których zabieram czytelnika w podróż do Argentyny, Norwegii oraz Polski, opowiadając o tangu, rozwoju osobistym i problemach żołądkowych. Zastanawiacie się, jak to jest być tancerką tanga, podróżniczką z dyplomem magistra turystyki, kobietą, która chce poznać siebie? Dowiecie się tego, sięgając po zbiór moich przemyśleń na temat miłości, akceptacji, przyjaźni, własnego ciała, marzeń, szczerości i strachu. W książce nie tylko zauważam ludzi wychowanych w różnych kulturach i środowiskach, ale także zachęcam do podejmowania rozmów na tematy, które są dla nas ważne, choć nie zawsze wygodne. Sprzeciwiam się turystyce masowej i nadmiernej konsumpcji. Namawiam do prostszego, prawdziwszego i pełniejszego życia. Zachęcam do zmian.Patrycja Jabłońska dyplomowana podróżniczka z magistrem odnowy psychosomatycznej. Pasjonatka tanga. Dyslektyczka, acz poliglotka. Autoryzowana przewodniczka po Oslo i Tromso w Norwegii. Organizatorka Oslove Tango Weekend. Wolna i dobra dusza.
Gdy odwiedzam Syberię, mam poczucie, że niezwykła kombinacja ekstremalnie trudnych warunków przyrodniczych, nieustających konfliktów zbrojnych i setek lat tyranii ukształtowała świat, w którym brakuje miejsca dla bladych kolorów, letnich temperatur czy zwykłych ludzi. O takim właśnie świecie jest ta książka - pełnym bezsilności, samotności i ubóstwa, które rodzą problemy migracyjne, alkoholizm i trwonienie dorobku minionych pokoleń. Karmią również wspomnienia o potędze militarnej i politycznej, a także pragnienie, by powróciły czasy Wielkiej Rosji, przed której potęgą drżał cały świat. Syberia to także natura, która jest w stanie pozbawić życia w jednej chwili, ale której piękno pozbawia oddechu. To zima niosąca ze sobą temperatury mrożące krew w żyłach i lato - gorące i przesycone dymem z płonącej tajgi. To rzeki, których drugiego brzegu okiem nie dostrzeżesz. I ludzie, którzy swoją gościnnością zmuszają do smutnej refleksji o zachodnioeuropejskim egoizmie. Zapraszam do podróży po kraju, którego "rozumem nie obejmiesz".
[...] Sprawa Dreyfusa [...] to historia niezłomności człowieka w obliczu osobistej tragedii, opowieść o jego godności i wytrwałej obronie własnej w klimacie zmasowanych oszczerstw i kłamstw. Ale sprawa Dreyfusa to znacznie więcej. Zapowiadała ona bo-wiem wiele znaczących wydarzeń i zjawisk XX wieku: rozdział Kościoła od państwa, wagę uniwersalnych praw człowieka, rozwój silnej i niezależnej prasy, ale także narastanie antysemityzmu, którego kulminacją były ustawy antyżydowskie reżimu Vichy i, de facto, jego współudział w Zagładzie. I choć afera Dreyfusa rozgrywała się na przełomie wieków we Francji, to jej historia jest ponadczasowa i globalna. A pytania, jakie stawia, nie przestają do nas przemawiać.
Od autorki
Dreyfus był francuskim nacjonalistą, czym nie różnił się od innych oficerów sztabu generalnego. Jednak – zdaniem historyka Francji Marka Sobolewskiego – „był Żydem, a w sztabie, zwłaszcza w kontrwywiadzie, siedzieli oficerowie reakcyjni wychowani w szkołach zakonnych, gwałtowni antysemici”. Ta koalicja korpusu oficerskiego z duchowieństwem tworzyła potężny obóz polityczny. [...] O tym wszystkim opowiada książka Jolanty Kurskiej. Reakcje prawicy nacjonalistycznej i dużej części opinii klerykalnej autorka pokazuje w sposób sugestywny i ciekawy, bowiem poznajemy niektóre aspekty historii Francji od podszewki. Każdy naród ma zapewne takie skrywane obszary, które przypominają otwartą ranę. W Polsce swoistym odpowiednikiem sprawy Dreyfusa była sprawa zabójstwa pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza. Jego wrogowie sięgali po ten sam repertuar argumentów, co wrogowie Dreyfusa.
Adam Michnik
Jolanta Kurska to doktor nauk społecznych w zakresie nauki o polityce, romanistka, absolwentka Sorbony, była prezeska Fundacji im. prof. Bronisława Geremka, autorka esejów i artykułów publikowanych we francuskich pismach naukowych, tłumaczka książek, autorka m.in książki „Rozmowy w Awinionie”, która ukazała się także we francuskiej wersji językowej.
Alicja wyszła za mąż za socjopatę, który szybko osaczył ją zazdrością, stosował wobec niej przemoc oraz gwałcił ją, gdy była pod wpływem środków nasennych. Marta żyła z alkoholikiem. Rozwód był względnie szybki, ale dochodzenie do siebie już nie.
Julia rozwodziła się z manipulatorem, który niemalże doprowadził ją do samobójstwa.
Adela przeżyła rozwód jako osobistą klęskę, Diana wciąż usiłuje stanąć na nogi, choć od uzyskania decyzji sądu minęło dużo czasu, a Sylwia nadal spłaca kredyt zaciągnięty, by pokryć długi byłego męża.
Trudne emocje, paraliżujący stres, potężna zmiana, a w oczach społeczeństwa – porażka. Cena, jaką przychodzi kobietom zapłacić za wolność, jest często zbyt wysoka, by od razu zacząć nowe, lepsze życie. Historie bohaterek tej książki to tak naprawdę opowieści wielu kobiet, które postanowiły odejść od mężów. Ta książka niczego Wam nie doradzi, ale być może zawarte w niej przykłady okażą się wsparciem, zmotywują do działania czy po prostu dodadzą siły.
Mam już dość opowiada o tym, co spotyka rocznie ponad sześćdziesiąt tysięcy par małżeńskich w Polsce – o piekle rozwodu. O tym, jak to jest walczyć na sali sądowej i co dzieje się później, kiedy zapada wyrok, a rzeczywistość przypomina zgliszcza. Każda kobieta, która mówi DOŚĆ, gdy spotyka ją krzywda, jest Bohaterką. Czasem może brakować nam siły lub wiary, że damy radę, i wtedy inspiracją i wsparciem są dla nas historie Bohaterek, dzięki którym i my stajemy się Bohaterkami własnego życia. Dla wszystkich kobiet, tych szukających szczęścia, tych, które o siebie walczą, i tych, które dopiero odkrywają swoją moc – ta książka jest o nas i dla nas. Fascynującej lektury, Moje Kochane Bohaterki! Maria Rotkiel, psycholog i terapeutka poznawczo-behawioralna
Stanęłam z nim twarzą w twarz i spojrzałam mu w oczy. Od razu spostrzegł, że już wiem. Patrzył na mnie z wyższością i pogardą. Nie powiedział nawet słowa, bo nie musiał. W jego przekonaniu mógł mnie mieć w każdy możliwy sposób. A ja wiedziałam, że ma rację. Nie miałam siły, by walczyć. Przegrałam już dawno temu. Alicja
Wiedziałam jedno: jeżeli zdecyduję się zakończyć to małżeństwo, moja rodzina nigdy mi nie wybaczy i nie zaakceptuje takiej decyzji. I to było najgorsze: świadomość, że będą mi wypominać rozpad związku, czekać na mój upadek, że będą mnie uważali za gorszą, za wybrakowaną. Adela
Zauważyłam, że M. niechętnie dzieli się wypłatą. Dawał mi kilkaset złotych, resztę zostawiał sobie. W weekend, gdy w sobotę kończył pracę wczesnym popołudniem, kupował piwo. Dużo piwa. Siadał przed telewizorem i walił puszkę za puszką. Przez myśl mi wtedy nie przeszło, że nadużywa alkoholu. Marta Potwornie się bałam, że on przyjedzie, że mnie skrzywdzi. Popadałam w stany lękowe, cierpiałam też na lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Było naprawdę słabo. Nie miałam nawet odwagi i sił, by złożyć pozew rozwodowy. Zresztą on i tak powiedział, że się na rozwód nie zgodzi. Wciąż pozostawał panem sytuacji. Myśl o tym, jak miesiącami ciąga mnie po sądach i obraża, napawała mnie strachem i wstrętem. Julia
Joanna Warpas Specjalistka w dziedzinie optyki okularowej, samodzielna mama, absolwentka szkoły tanga i kursów rozwojowych z przeróżnych dziedzin, influencerka. Aktywnie prowadzi konto na Instagramie (@poranna_joanna) i na Facebooku (@porannajoanna). Danuta Awolusi Pisarka, autorka powieści obyczajowych i reportaży. Nauczycielka w szkole Pasja Pisania. Niezależna copywriterka i dziennikarka. Wraz z przyjaciółką Arletą prowadzi kanał recenzencki na YouTubie (Książki Zbójeckie). Można znaleźć ją na Instagramie (@danutaawolusi) oraz Facebooku (@danutaawolusipisarka).
Pełna emocji historia ojca i córki, których łączy wspólnachoroba i chęć walki o zdrowie. Wierzę, że treść tej książki pomoże niejednej osobie przepracowaćproblemy związane nadmierną masą ciała. To dzieło pełne emocji, które prezentuje problemy osób z otyłością ipacjentów bariatrycznych. dr Tamara Pańka, dietetyk Książka napisana z perspektywy córki, która opisuje walkę zotyłością swojego ukochanego, ważącego 180 kilogramów taty. Podobniejak autorka,poddał się on operacji bariatrycznej, by zacząć nowe, zdrowsze życie ipokonać choroby wywołane otyłością. O AUTORZE: Anna Rumocka-Woźniakowska - spełniona mama trójki dzieci, zwykształcenia wizażystka, po szkole rejestracji medycznej. Przeżyławalkę z otyłością, poddając się operacji bariatrycznej, sleeve rękawowe zmniejszanie żołądka. Autorka Matka po sleeve walka z otyłościąoraz mafijnego erotyku "Ciało mafii".
Sędziowie tenisowi to postacie szczególne. Przy ich przedstawianiu przed wielkimi finałami powtarzane jest z lekka żartobliwe określenie, że zajmą za chwilę najlepsze miejsce na korcie. Z wysokiego stołka albo wzdłuż linii ci ludzie faktycznie widzą lepiej i słyszą więcej, niż się nam czasami wydaje.W światku międzynarodowych arbitrów Jacek Luba był pierwszym Polakiem funkcjonującym nie na zasadzie przypadku czy znajomości, ale dlatego, że perfekcyjnie posługiwał się angielskim, przeszedł ciężkie szkolenia, a po zdaniu egzaminów dostał ważne sędziowskie odznaki. To tak otworzył sobie drogę na Wimbledon oraz inne wielkie imprezy. Dokonał tego, zanim przyszły w Polsce lata fascynacji Radwańską, Janowiczem albo Kubotem.Współcześni sędziowie tenisowi, nawet po kontrowersyjnych decyzjach, przeważnie milczą. Zdaniem przełożonych z ITF mają pilnować meczowych obowiązków, a nie świecić medialnie. Co innego, kiedy te kariery na korcie się kończą. To jeden z wielu powodów, dla których autentycznie warto dziś sięgnąć po tenisową książkę Jacka Luby.
Gwiazdy w Powstaniu Warszawskim Mieczysław Fogg w otwartej trumnie zobaczył martwą dziewczynę w wieku 16–17 lat o ślicznej twarzy. Była ubrana w granatowy fartuch, ramię opinała biało-czerwona opaska. Młoda bohaterka powstania sprawiała wrażenie istoty pogrążonej w głębokim śnie. Nie mógł powstrzymać łez. Hance Brzezińskiej towarzyszył nieustanny lęk. Bała się o trzynastoletniego syna. Żeby tylko na wieść o tym, że matka walczy, nie próbował do niej dołączyć. I żeby nie zginął tak jak ci ośmiolatkowie, co to z butelkami na czołgi chodzili. Jan Ekier na chwilę tylko stracił rezon, gdy koło jego ucha świsnęła kula, najpewniej rykoszet. Sala wypełniona po brzegi żołnierzami chciała dalej słuchać Etiudy rewolucyjnej. Wokół trwał nieustanny ostrzał. Chopin dziwnie inaczej brzmi przy akompaniamencie wybuchów i drżeń szyb.
Artyści ’44 przedstawiają prawdziwe losy gwiazd kina, teatru i estrady w Powstaniu Warszawskim. Byli żołnierzami i walczyli z bronią w ręku. Służyli, dając koncerty i organizując przedstawienia. Wielu po prostu próbowało przeżyć i ochronić bliskich. Tracili przyjaciół, rodziny, dzieci. Widzieli zniszczenie ukochanych miejsc. Ich losy są tak różne, jak i ich artystyczne talenty. Znamy ich twarze i role. Widzieliśmy przedstawienia, słuchaliśmy śpiewu. Podziwialiśmy i oklaskiwaliśmy.
Teraz – dzięki Agnieszce Cubale – dowiadujemy się, że łączy ich jeszcze jedno: straszne doświadczenie Powstania Warszawskiego. W książce poznamy powstańcze losy między innymi: Adama Brodzisza, Małgorzaty Damięckiej, Mieczysława Fogga, Aliny Janowskiej, Stefana Kisielewskiego, Marii Kownackiej, Ireny Kwiatkowskiej, Andrzeja Łapickiego, Zdzisława Maklakiewicza, Jeremiego Przybory, Ludwika Solskiego Danuty Szaflarskiej, Władysława Szpilmana, Krystyny Zachwatowicz-Wajdy.
Już kiedyś przyjmowaliśmy uciekających przed wojną...Po drugiej wojnie światowej w Polsce znalazła się liczna grupa greckich i macedońskich uchodźców, którzy uciekli z ojczyzny przed wojną domową. Docierali do Polski statkami, pociągami i w bydlęcych wagonach - dorośli i dzieci oraz ranni partyzanci. Wśród przybyszów byli też dziadkowie i ojciec Dionisiosa Sturisa, reportera, który sześćdziesiąt lat później podjął próbę znalezienia odpowiedzi na pytanie o to, jak przyjęła ich komunistyczna Polska. Grecy szybko się w niej zadomowili, ich społeczności powstawały w wielu miastach, także w podkarpackim Krościenku, gdzie Grecy założyli swoją spółdzielnię rolniczą. Nazwali ją "Nowe Życie".Potomkowie tamtych uchodźców żyją z nami do dziś. Jednak to wciąż nieznany epizod naszej powojennej historii. "Nowe życie" to czuła próba odtworzenia tamtej księgi ludzkich losów, teraz, pięć lat po pierwszym wydaniu, bogatsza o kolejne rozdziały i nowe historie, budujące nieoczekiwane połączenia między uchodźcami z końca lat czterdziestych a tymi, którzy pojawiają się u naszych granic dzisiaj, kiedy na świecie toczą się nowe wojny.
Jedna z najważniejszych książek XX wieku napisana przez nastolatkę.Trwa druga wojna światowa. W centrum Amsterdamu, w niewielkim mieszkaniu ukrywają się Żydzi. Wśród nich trzynastoletnia Anne Frank, która pisze dziennik.O codziennym życiu swojej rodziny i znajomych opowiada wyimaginowanej przyjaciółce Kitty. Z pozoru niewiele znaczące notatki dziewczynki stają się przejmującym zapisem ponad dwóch lat życia w ukryciu. Strach przed ujawnieniem kryjówki przeplata się z próbą prowadzenia normalnego życia, w którym nie brakuje sporów, ale i drobnych radości.Ostatni list do Kitty został opatrzony datą 1 sierpnia 1944 roku. Trzy dni później mieszkańcy kryjówki zostają aresztowani, a następnie przetransportowani do obozu koncentracyjnego.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Dziesięć lat spędzonych w różnych zakładach pracy najemnej nauczyło go jednego: zakład pracy nie jest miejscem, w którym chcesz się znajdować. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna od naiwnych wizji studenta socjologii, w których praca jawiła się jako celowa i rozumna działalność człowieka. Nic bardziej mylnego. W miejscach, w których się znajdował, widział tylko władzę, taśmową powtarzalność zadań, bezsens wąskiej specjalizacji, eksploatację i - przede wszystkim - różne formy rozkwitającego kretynizmu, który miał dostarczać znaczenia pozbawionym znaczenia czynnościom.Autor popularnego fanpage'a publikujący pod pseudonimem Wiesławiec Deluxe przeszedł przez wszystkie kręgi piekła: od sprzedaży na stoisku z okularami przeciwsłonecznymi, przez prowadzenie wykładów na katolickiej uczelni, pracę handlowca w fabryce zakrętek, aż po różne stanowiska w strukturach korporacji z zachodnim kapitałem.Wiesławiec Deluxe z krytycznym dystansem, dużą dawką abstrakcyjnego humoru i erudycją pokazuje, jak nasze życie można sprowadzić do obrazka narysowanego w Paincie. Bez znieczulenia przedstawia emanacje późnego kapitalizmu i desperackie próby odnalezienia się w systemie, który kreuje bezsensowne bullshit jobs. To książka przeraźliwie śmieszna i absurdalnie smutna.
Droga do wyzwolenia to przenikliwa analiza świata scjentologii, która powstała na podstawie materiałów archiwalnych oraz ponad dwustu wywiadów przeprowadzonych z obecnymi i byłymi członkami Kościoła. Swą opowieść autor osnuł wokół życiorysów dwóch najświętszych dla scjentologów postaci: autora powieści science fiction L. Rona Hubbarda, w którego niespokojnym umyśle zrodziła się idea nowej religii, idealnie dopasowanej do kryzysu duchowego, jaki dotknął Amerykę po II wojnie światowej, oraz Davida Miscavige'a, ambitnego i bezwzględnego następcy Hubbarda, któremu przypadło w udziale trudne zadanie utrzymania pozycji Kościoła w obliczu ciągłych skandali i problemów prawnych.Wright pokazuje, w jaki sposób Kościół zabiega o pozyskanie w swe szeregi gwiazd, takich jak Tom Cruise czy John Travolta, i jak wykorzystuje ich do realizacji własnych celów. Przedstawia też losy osób, które już w dzieciństwie z entuzjazmem przyjęły idee Hubbarda i zgodziły się mu służyć przez "miliard lat". Nie stroni również od relacji z pierwszej ręki: pisze o przemocy, wyzysku, bezwzględności i morderczej dyscyplinie. Owoc jego pracy to coś więcej niż zwykły tekst demaskatorski - Wright odkrywa bowiem prawdziwą istotę tej kontrowersyjnej instytucji religijnej, chronionej przez amerykańską konstytucję.Najlepsza książka roku według "The Washington Post", "The Boston Globe", "New York Magazine", "Slate", "Chicago Tribune", "Huffington Post", "Newsday", "Entertainment Weekly", "People", "The Week", "Publishers Weekly", "Kirkus Reviews".Wyróżnienie "The New York Times" i czytelników portalu Goodreads. Finałowa nominacja do National Book Award i National Book Critics Circle Award."Lektura obowiązkowa. [] Lawrence Wright robi wszystko, żeby przedstawić scjentologię w jak najbardziej neutralnym świetle. [] Dzięki temu wydobywający się z jego książki głos oskarżenia brzmi jeszcze donośniej." "The New York Times Book Review""Uwaga: nie czytać wieczorem w pustym domu podczas burzy. "Droga do wyzwolenia" Lawrence'a Wrighta to przerażająca książka o scjentologii i jej wpływach. [] To opowieść rodem z horroru, a zarazem najbardziej wyczerpująca ze wszystkich opublikowanych ostatnio książek na ten temat (wiele z nich napisali byli członkowie Kościoła, którzy zaczęli zauważać, jak niszczy on ich życie, i albo zdołali uciec z jego szponów, albo zostali wyrzuceni). [] Książka Wrighta ogromnie dużo zawdzięcza zespołowi weryfikatorów, jak również odwadze samego autora." "The New York Review of Books""Przykład fascynującego, odważnego i wnikliwego dziennikarstwa śledczego, a zarazem wspaniale napisana opowieść. [] Porywająca historia o ludzkim ego, wielkich pieniądzach, poważnych nadużyciach, sile wiary oraz o tym, jak demoralizująca bywa władza sprawowana przez niewłaściwych ludzi. Książka Wrighta może się wydawać równie drastyczna, sensacyjna i niedorzeczna jak powieści science fiction Hubbarda czy scenariusze Paula Haggisa, ma jednak nad nimi ogromną przewagę: opisuje zdarzenia prawdziwe." "The A.V. Club""Kto by pomyślał, że śledzenie historii religii może dać tyle przyjemności co pochłonięcie ukradkiem pudełka czekoladek? Lawrence Wright napisał na temat scjentologii pasjonujący reportaż, który aż kipi od sensacji prosto ze świata celebrytów. Rozdziały na temat Toma Cruise'a i Johna Travolty są prawdziwą gratką dla każdego amatora hollywoodzkich ploteczek." "Los Angeles Times"
„Genetyczne mutanty”, „niezniszczalne superchwasty”, „rakotwórcze pestycydy”, „szczepionki wywołujące autyzm”, „uzależniający gluten”. Podobne nagłówki od lat straszą nas z pierwszych stron gazet. Gdzie leży prawda? Czy genetycznie zmodyfikowane rośliny, szczepionki i gluten faktycznie są takie straszne, jak je malują ekoaktywiści, politycy i celebryci? I czy firmy zajmujące się produkcją GMO – z niesławnym Monsanto na czele – naprawdę zagrażają współczesnemu rolnictwu?
Dziennikarz naukowy Marcin Rotkiewicz, niczym w średniowiecznym bestiariuszu, zbiera sumę współczesnych strachów związanych z rozwojem nauki. Nie banalizując potencjalnych zagrożeń, klarownie i wciągająco wyjaśnia, kto posługuje się rzetelnymi argumentami, a kto zarabia na rozsiewaniu paniki.
W drugim wydaniu książki autor poprawił i zaktualizował niektóre informacje, a część rozdziałów rozbudował i uzupełnił. Poruszył temat rakotwórczości glifosatu, poszerzył historię firmy Monsanto, opisał nowe techniki hodowli roślin, czyli między innymi metodę edycji genomów CRISPR/Cas, za którą w 2020 roku przyznano Nagrodę Nobla. Zupełnie nową sprawą, która trafiła na karty książki, jest atak dezinformacyjny Rosji skierowany w zagadnienia dotyczące GMO i szczepionek. Wszystko to sprawiło, że drugie wydanie jest o około jedną czwartą obszerniejsze od pierwszego. Dzięki temu może okazać się interesujące nie tylko dla nowych Czytelników, ale również tych, którzy już znają pierwszą edycję W królestwie Monszatana.
„Zebranie w jednej książce mitów dotyczących biotechnologii to doskonały pomysł. Marcin Rotkiewicz pokazuje ciekawy obraz współczesnego rolnictwa i działalności organizacji walczących z GMO. Lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika rzetelnej nauki i medycyny.” Jan Stradowski, „Focus”
Pierwsza część tak zwanej trylogii rosyjskiej Jacka Hugo-Badera, doceniona przez czytelników i znawców regionu. Jedna z najbardziej znanych książek o krajach byłego Związku Radzickiego."Rajską doliną jest były Związek Radziecki wspominany przez bohaterów reportaży Jacka Hugo-Badera jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Mleko było wprawdzie chudziutkie, a miód rzucano do sklepów tylko z okazji świąt państwowych. Nostalgia jednak pozostała i wyłazi wszystkimi szparami betonowych bloków na prowincji i eleganckich domów z cegły w miasteczku kosmonautów pod Moskwą. "Rosyjska dusza jest jak spaniel, nawet jak mu jest wesoło, ma mordę rozpaczliwie smutną" - pisze autor. I maluje obrazki z byłego imperium tak plastycznie, że niemal czuje się dym biełomorów, najtańszych papierochów, przez które kolejni dwaj mężowie Sofii Pietrowny z Workuty zmarli na raka, i smród wódki 'Stolicznej' od rosyjskiego generała w Czeczenii." Anna Żebrowska
Śmierć. Strata. Choroba. Depresja. Lęk. Rozwód. Alkohol. Trudne doświadczenia wplątują się w życie bez pukania, trawiąc też tych, którzy na zewnątrz wydają się niezniszczalni. W futbolu maski przykrywają prawdziwą twarz piłkarzy i trenerów nieustannie. Tak zostali wychowani. W ich świecie nie ma miejsca na słabość. Starają się odciąć od emocji, od uczuć, lecz najczęściej to iluzja. Ból, który kryją w głębi, w końcu wychodzi, wpływa na formę. Okazuje się, że słabszy mecz wcale nie jest efektem gorszego przygotowania fizycznego czy taktycznego, a po prostu życia. Życia, które bywa bardzo trudne. O najważniejszych i najmocniejszych doświadczeniach ludzie z piłkarskiego świecznika opowiadają właśnie w tych wywiadach. Kilkugodzinna rozmowa powoli rozłupuje skorupy, pokazuje wnętrze piłkarzy, trenerów - osób, dla których piłka nożna jest jedną z najważniejszych wartości w życiu. Takie od początku jest założenie „Chwili z“, cyklu wywiadów, który ukazuje się na łamach „Przeglądu Sportowego“ od lipca 2015 roku. W tej książce autorka wybrała rozmowy, które poruszyły ją najmocniej. Robert Lewandowski - najlepszy napastnik na świecie wspomina, jak wielką pustkę odczuwał po śmierci ojca. Paweł Kryszałowicz opowiada o swojej walce z rakiem, Radosław Kałużny wspomina, jak przez ponad 30 lat ukrywał, że ojciec bił go w młodości. 25 rozmów Izabeli Koprowiak z ludźmi ze świata piłki nożnej to długa i głęboka podróż do ich wnętrz, na końcu której widać, jak wiele doświadczeń łączy ludzi z pozoru tak różnych. Izabela Koprowiak - kończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2004 roku jest dziennikarką „Przeglądu Sportowego“. Współautorka książki „Fucking Polak. Nowe życie“ (2016) oraz albumu „W kadrze“ (2016).
Zakopane - niegdyś tygiel artystyczny, dziś "Las Vegas Podhala". I choć mieszkańcy nie ustają w walce o kształt swojego miasta, wciąż przegrywają z właścicielami firm i inwestorami, którym zależy głównie na pomnażaniu majątku dzięki masowej turystyce.Aleksander Gurgul przygląda się więc podhalańskiej patodeweloperce, przytacza litanię haseł reklamowych z zakopianki, zwanej przez internautów billboardzianką, rozlicza kierowców lokalnych busów i opisuje największe zaniedbania wynikające z ignorancji zarówno władz, jak i turystów. Nie boi się też trudnych tematów - pisze o przemocy domowej i wykorzystywaniu zwierząt.Jego książka to opowieść o polskim kapitalizmie i jego pułapkach oraz reportaż o jednym z najliczniej odwiedzanych regionów w Polsce, w którym wszystko jest na sprzedaż. Wystarczy dodać parzenicę.
Bestseller "New York Timesa"W Natchez, niewielkim mieście nad rzeką Missisipi, czas jakby się zatrzymał. We wspaniałych rezydencjach wzniesionych przed wojną secesyjną matrony w krynolinach opowiadają gościom o historii tego miejsca, a potem oprowadzają ich po imponujących posiadłościach. Uważny słuchacz będzie jednak zdezorientowany - a co z niewolnikami? Dlaczego prawie zniknęli z tych opowieści? Czy to nie tu mieścił się drugi co do wielkości na Południu targ, na którym kupowano i sprzedawano ludzi? Nie chodzi o wojnę, rasizm, niewolnictwo - odpowiedzą mu - chodzi o piękno naszych domów, celebrowanie naszej spuścizny! Dumni ze swojej ekscentryczności, mieszkańcy miasta pielęgnują stare rytuały - coroczne przedstawienia w dość wybiórczy sposób prezentujące przeszłość miasta, świąteczną paradę, w czasie której pijani kierowcy pod ochroną policji rozdają podarki dzieciom z ubogich rodzin...Natchez nie jest jednoznaczne. Podczas wojny secesyjnej opowiedziało się po stronie Unii. Miało cieszącego się ogromnym poparciem czarnego burmistrza i czarną większość wśród radnych. Wielu ludzi nie chce podziałów. W końcu tutejsi biali i czarni to często całkiem dosłownie - siostry i bracia. Ale jak żyć razem, mając tak odmienne doświadczenia? Jak znaleźć słowa, żeby opowiedzieć wspólną historię?"Rzetelny reportaż, w którym nie brakuje humoru. Czytelników zachwyci żywy język Granta, jak i samo Natchez, wyjątkowe miasto pełne sprzeczności." "Publishers Weekly""Grant odsłania przyczyny konfliktów na tle rasowym, od których Amerykanie wciąż nie potrafią się uwolnić. Zabawny, ale dający do myślenia zapis wspomnień autora, a zarazem portret społeczności zamieszkującej Natchez. Dzięki tej książce możemy spojrzeć na kulturę i historię miasta z wielu perspektyw." "Kirkus Reviews""Grant zręcznie łączy anegdoty o sąsiedzkich konfliktach białej elity z zatrważającymi relacjami z czasów, gdy obowiązywały prawa Jima Crowa. Teraz, gdy Ameryka ponownie musi stawić czoła systemowemu rasizmowi, ten reportaż pozwala lepiej zrozumieć przyczyny wielu błędnych, choć głęboko zakorzenionych uprzedzeń." "Booklist""Możecie otworzyć tę książkę na dowolnej stronie, a gwarantuję, że podczas lektury będziecie chichotać, zbierać szczękę z podłogi lub kręcić głową z niedowierzaniem. [...] Grant ukazuje Natchez jako typowe amerykańskie miasteczko, które dzięki swojej historii może wskazać nam drogę w przyszłość." "The Los Angeles Times""Grant z dużym wyczuciem opisuje grupę ekscentrycznych mieszkańców Natchez, by opowiedzieć nam złożoną historię najstarszego miasta nad rzeką Mississippi." "Newsweek"
W nazistowskich Niemczech rasa była kategorią, która odgrywała kluczową rolę nie tylko w odniesieniu do ludzi, ale także do zwierząt. Paradoksalnie, to właśnie zwierzęta zasługiwały - w odczuciu nazistów - na bardziej humanitarne traktowanie niż większość ludzi. Jan Mohnhaupt intrygująco wyjaśnia, skąd brało się wówczas to zamiłowanie, zarówno do dzikich i egzotycznych zwierząt, jak i do psów, świń, kotów, jeleni, koni oraz owadów. Jak się okazuje, ta specyficzna postawa była nie tylko wyrazem sympatii, lecz kolejnym, skrupulatnie przemyślanym mechanizmem w wojennej maszynie Trzeciej Rzeszy, dopełniającym jej zbrodniczą ideologię. Czym były zwierzęta totemiczne, a czym totalne?Czy Hitler rzeczywiście był miłośnikiem psów?Co symbolizowały wówczas świnie?Dlaczego konie odgrywały tak znaczącą rolę w ideologii narodowego socjalizmu?To tylko część pytań, na które w nieoczywisty sposób odpowiada Mohnhaupt.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?