Najważniejszym punktem odniesienia dla piętnastu szkiców zgromadzonych w niniejszym zbiorze Katarzyna Bałżewska uczyniła wybrane miejsca oraz rzeczy, które współtworzą świat przedstawiony wielu Mackiewiczowskich narracji. Funkcjonują one zarówno jako symboliczny nośnik treści wyrażających różnorakie stany, emocje i doświadczenia ludzkie, ale również prezentują się jako byty/obiekty nietrwałe, w pełni zależne od działań człowieka, poddane przemijaniu i historycznym wypadkom. Książka koncentruje się w dużej mierze na kwestiach nieznajdujących się zasadniczo w centralnej orbicie zainteresowań recepcji pisarstwa autora Kontry. Odsłaniając jednakże to, co u Mackiewicza nie zawsze wysuwa się na czoło jego utworów, ukazuje jak istotna dla odczytania fabuły potrafi być obserwacja szczegółu. Tym samym lektura tomu niejako zachęca czytelników do dalszych, własnych poszukiwań oraz odkrywania w dziełach Mackiewicza tego, co mieści się na ich obrzeżach i pozornie przybiera marginalny charakter.
Polska broniła się od wieków. Przed krzyżacką nawałą obronił nas Władysław Jagiełło pod Grunwaldem w 1410 roku. W 1683 roku Jan III Sobieski pokonał armię imperium osmańskiego, uwalniając od jego wpływów całą Europę. Potem rozbiory, I i II wojna światowa, walka z komunizmem. Wreszcie rok 1990 i uzyskanie całkowitej niepodległości. Niestety, nie na długo. Dzisiaj, wbrew obietnicom stworzenia kraju mlekiem i miodem płynącego w czasie zaledwie 100 dni, mamy do czynienia z realizowaniem wielkich projektów na rzecz zachodnich sąsiadów. Przynajmniej tak to wygląda, gdy przeanalizuje się blokowanie budowy CPK, portu kontenerowego, elektrowni atomowej, żeglugi transportowej na Odrze czy doprowadzanie do nierentowności PKP Cargo, Poczty Polskiej, Telewizji Polskiej, Orlenu Za to będziemy przyjmowali nielegalnych imigrantów, żeby na nich pracować. Do tego dołóżmy przyjęcie wszystkich absurdów zielonego ładu i będziemy bez własnej energii, rolnictwa i przemysłu całkiem uzależnieni od Niemców. Bez wojny. Smutne, że trochę na własne życzenie. "Jest pięknie" - może powiedzieć zachodni sąsiad. "Tylko Polski trochę szkoda".Oprócz tych kwestii znajdziesz, czytelniku, wiele innych tematów: legendy, bajki, coś o miłości, religii, śmierci, życiu, egzystencji. A wszystko napisane wierszem.
"Jestem DDA" to monolog autorki opowiadający o dorastaniu w domu pełnym alkoholu, w rodzinie, w której zabrakło miłości i akceptacji. To opowieść o nieuporządkowanym życiu biegnącym od skrajności do skrajności. O codziennej wewnętrznej walce z przeszłością, walce o siebie, bliskich, o trwaniu w cieniu i próbach wyjścia z niego. Autorka zaledwie uchyla drzwi, ale to wystarczy, by pokazać, jak widzi świat, a w nim siebie - dorosłe dziecko alkoholików (DDA). Karolina Rosłoniec - ur. w 1977 r. w Otwocku, przede wszystkim mama dziesięciolatka. Fanka motoryzacji i dobrej książki. Honorowa dawczyni krwi. Nie boi się walczyć o swoje marzenia. Jej motto życiowe brzmi: "Jestem ponad problemami, a nie one nade mną."
Skłonność do wzruszeń byle czym, poczucie, że wszystko jest trochę anachroniczne, wysyłanie życzeń dalekim krewnym, tkliwość na widok wyrastających spod chodnika źdźbeł trawy, ględzenie i zapominanie, wspominanie i kolekcjonowanie sumy dobra, dokarmianie ptaków i wynoszenie resztek jedzenia na kompost z nadzieją, że jakieś małe zwierzę je zje. „Rozmarudzenie pomieszane z troską o siebie, traktowanie siebie z nową ostrożnością i powagą uznałam za pierwszy objaw starości’” – Katarzyna Sobczuk tropi symptomy powolnej zmiany, oznaki starości, przygląda się wiekowi średniemu, a także tej dziwnej pułapce, gdy jednocześnie jest się dzieckiem starzejących się rodziców oraz coraz starszym rodzicem dziecka. „Nic jeszcze nie wiem o prawdziwej starości, ale mam o niej pewne wyobrażenie. Wczoraj zjadłam zupę, opłukałam talerz i położyłam na niego drugie (krokieta). Wtedy poczułam, że mogę jednak coś napisać – coś już wiem”. Mała empiria to esej uczestniczący o wczesnej starości i zagadce rodzicielstwa. Nie ma tu jednak perspektywy psychologicznej ani naturalistycznego skupienia, to rejestr małych, codziennych epifanii.
"Kiedy w połowie lat dziewięćdziesiątych wyemigrowałem do Niemiec, niczego nie nienawidziłem tak mocno, jak piłki nożnej []. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, [] że jako dorosły mężczyzna będę zdzierał sobie gardło na meczu piłkarskim drużyny niemieckiego najczęściej drugoligowca, wziąłbym go za wariata".(fragment książki)To jest książka o klubie piłkarskim FC St. Pauli i jego dzielnicy w Hamburgu. Klubie, którego barwy to brąz i biel, grającym na stadionie Millerntor położonym w centrum dzielnicy o nazwie St. Pauli. Niniejsze wydanie, zmienione i wzbogacone o kilka nowych rozdziałów oraz fotografii, bazuje na wydanej przed dekadą pozycji "Więcej niż piłka nożna? St. Pauli jest tą możliwością". Waldemar Sobota, reprezentant Polski, przez lata grający dla FC St. Pauli, powiedział o niej wówczas: "Fabian Balicki napisał książkę o tym klubie. Tam doskonale opisał, co dla kibica znaczy FC St. Pauli".Fabian Balicki (ur. w Grudziądzu). Ukończył studia na kierunku nauki polityczne w Szczecinie, gdzie przez lata pracował jako dziennikarz. W połowie lat 90. XX w. wyemigrował do Niemiec. W Hamburgu zafascynował się dzielnicą St. Pauli i odkrył zainteresowanie piłką nożną dzięki spotkaniu zaangażowanych społecznie fanów FC St. Pauli. Autor książek "Więcej niż piłka nożna? St. Pauli jest tą możliwością" (2015) oraz "Poradnik bycia nieszczęśliwym" (2020).
“Wszystko, co sobie wymyślisz” to kompletna historia filmowego Śródziemia Petera Jacksona, w której autor zabiera czytelnika w podróż przez wszystkie sześć filmów z serii “Władca Pierścieni” i “Hobbit”. Książka, zawierająca nowe wywiady z Peterem, a także członkami obsady i ekipy filmowej, przedstawia opowieść od samych początków i śmiałych marzeń, że to może się udać, przez wzloty i upadki podczas kręcenia filmów, aż po uwielbienie fanów i triumf na ceremonii wręczenia Oscarów.
Światła
Dziewięcioletni chłopiec z Pukerua Bay w Nowej Zelandii zarywa noce przed telewizorem, urzeczony liczącą sześćdziesiąt lat wizją gigantycznej małpy na wyspie pełnej dinozaurów. To prawdziwa magia. I chłopiec wie już, że chce zostać magikiem.
Kamera
Dwadzieścia lat później sam zaczyna rzucać urok na widzów, tworząc krwawe komedie grozy z takim kunsztem, że zdobywa uznanie Akademii i nominację do Oscara za
“Niebiańskie istoty”. Gdy chłopiec z Pukerua Bay z potworami w głowie dociera na szczyt, zgłasza się do niego Hollywood. Co chciałby teraz zrobić? „Może film fantasy, coś w stylu ‘Władcy Pierścieni’...?”.
Akcja
Kwestia praw do największego i najwspanialszego dzieła fantasy współczesnej literatury była tak skomplikowana, że zdezorientowałyby nawet czarodzieja. Sama powieść zaś? Ogromna. Złożona. Nie do sfilmowania. Nie można tak po prostu wejść do Mordoru – chyba że jest się Peterem Jacksonem. “Wszystko, co sobie wymyślisz” opowiada kompletną, porywającą historię o tym, jak Jackson i jego zaufana drużyna filmowców z Nowej Zelandii odważyli się podjąć wyzwanie równie onieśmielające, co misja Froda, przekształcając epicką opowieść J.R.R. Tolkiena w filmową magię, a następnie powtarzając to z “Hobbitem”. Ta fascynująca opowieść Iana Nathana, wzbogacona o nowe wywiady z Jacksonem, jego współpracownikami i gwiazdami filmowymi, przenosi nas do Śródziemia, pozwalając podejrzeć reżysera podczas tworzenia rzeczy niemożliwych i niezapomnianych, przy okazji udowadniając, że robienie filmów naprawdę jest „wszystkim, co sobie wymyślisz”.
O autorze:
Mieszkający w Londynie Ian Nathan jest jednym z najpopularniejszych brytyjskich autorów piszących o kinie. Tematyką filmową zajmował się w magazynie “Empire”. Poza “Wszystko, co sobie wymyślisz” napisał takie książki jak “The Coppolas - A Movie Dynasty” i “Ridley Scott: A Retrospective”, a w serii Iconic Filmmaker pisał między innymi o Guillermo del Toro, Quentinie Tarantino czy Wesie Andersonie.
W dawnych czasach czwarty jeździec Apokalipsy nierzadko przybierał postać moru i roztaczał swoją władzę nad ziemią, by nękać ludzi i prowadzić ich w Otchłań krainę zmarłych. Mór w Polsce. Mór w całej Europie. Powietrze morowe w Polsce i na Rusi. Takie hasła bardzo często pojawiały się w starych kronikach, aktach miejskich i klasztornych. Informacje o zarazach przekazywano z ust do ust, przepisywano z księgi do księgi, dodając coś lub ujmując.Budząca strach cholera, napawająca lękiem dżuma, odrażający trąd, dziesiątkująca ludność ospa prawdziwa, tajemnicze gorączki krwotoczne z serca Afryki to tylko niektóre przykłady chorób wywołujących epidemie. Jak sobie z nimi radzono? Co je powodowało? Jakie wierzenia, mity i teorie spiskowe narastały wokół pandemii? Jakie skutki przynosiła każda epidemia? Właśnie tego się dowiecie oto mroczna historia epidemii. Książka ukazała się pierwszy raz w 2021 roku pod tytułem Epidemie. Krótka historia. Obecne wydanie zostało zmodyfikowane i uaktualnione. Anna Trojanowska autorka książek na temat historii leków naturalnych grzybów leczniczych i surowców pochodzenia zwierzęcego oraz artykułów dotyczących lecznictwa ludowego, historii leków naturalnych, dawnych zasad żywienia i diet więziennych. Jej hobby to czytanie i pisanie książek oraz wędrówki po lasach, łąkach i nad Wisłą.
Doktor Miriam Grossman (..) dodaje otuchy tym, którzy są przerażeni, że ich ukochane dzieci padną ofiarą obłąkańczych ekscesów najnowszej i najgorszej ze współczesnych epidemii psychologicznych. W czasach charakteryzujących się haniebnym brakiem odwagi wśród pracowników medycznych (i ich odpowiedników w dziedzinie psychologii) Miriam Grossman ma odwagę mówić to, co należy mówić. dr Jordan B. Peterson, psycholog, pisarz, edukator, emerytowany profesor Uniwersytetu w Toronto Dobrze, że książka Miriam Grossman będzie w Polsce wydana. Autorka świetnie łączy wiedzę teoretyczną z wieloma opisami danych pochodzących od pacjentów. Praktyczne przykłady wpisane w szerszy kontekst wiedzy sprawiają, że czytelnik może głębiej zrozumieć problemy wynikające z wdrażania przez specjalistów rozwiązań, za którymi, jak zauważa autorka, nie stoi realny, a jedynie pozorny konsensus naukowy. prof. dr hab. Lidia Grzesiuk, psycholog kliniczny, emerytowana profesor Uniwersytetu Warszawskiego i UKSW Książkę miałem okazję czytać jeszcze przed jej wydaniem w USA. Od tego momentu czyniłem starania o polskie wydanie. Dlaczego? Bo w centrum jest troska o całe pokolenie dzieci i nastolatków, z których wiele, jak sam widzę, gubi się w "krainie trans". Rzeczywistość poznawaną w gabinecie psychiatrycznym autorka analizuje z perspektywy metody naukowej, etyki lekarskiej i zdrowego rozsądku. Robi to rzetelnie. dr Szymon Grzelak, psycholog i profilaktyk, prezes European Institute for Integrated Prevention (EIIP) Ta niezwykle aktualna praca dr Miriam Grossman - psychiatry dzieci i młodzieży o wielkim doświadczeniu i nie mniejszej empatii - stanowi kamień milowy na drodze do pomocy osobom niepełnoletnim odkrywającym swoją tożsamość seksualną i myślącym o tranzycji. Rodzice, opiekunowie, pedagodzy, lekarze, psycholodzy, psychoterapeuci, prawnicy, pracownicy socjalni i inne osoby zainteresowane tą problematyką skorzystają z obfitych przykładów i licznych źródeł przytaczanych przez autorkę. W tym kompendium zawarta jest także bibliografia i słownik, adresowane do polskiego czytelnika i dostosowane do realiów naszego kraju, ułatwiające orientację w tej złożonej problematyce. dr n. med. Wojciech Kosmowski, Katedra Psychiatrii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
Sbarramento di Brennero, fortyfikacje na przełęczy Brenner przy granicy austriacko-włoskiej. 6 kwietnia 1947 roku u wejścia do bunkra znaleziono tam zwłoki mężczyzny. Śledztwo pozwala ustalić jego prawdziwą tożsamość: to dr Gerhard Bast, urodzony w 1911 roku w Gottschee, Sturmbannfhrer SS, członek gestapo, zbrodniarz wojenny, poszukiwany listem gończym przez policję w Linzu. Ojciec Martina Pollacka.W rodzinnych opowieściach autora jak w soczewce skupia się historia Europy w pierwszej połowie XX wieku. Martin Pollack zabiera nas w poruszającą podróż po dziejach swoich przodków, składając na naszych oczach elementy nieznanej mu dotąd rodzinnej układanki. Odkrywając swoje korzenie, zadaje sobie pytanie - czy mogło być inaczej? Czy można było zapobiec radykalizacji poglądów krewnych? I dlaczego milczenie rodziny na temat ojca z biegiem czasu stawało się coraz bardziej przejmujące? Ta książka to również uniwersalne rozliczenie się z ciężarem własnego pochodzenia, na które przecież nie mamy wpływu."To książka przykuwająca uwagę, a zarazem wyważona, ba, chłodno naukowa. Przede wszystkim jednak bije z niej głęboki humanizm i okiełznany ból. To literacki wyraz dojrzałości, która nie ucieka przed prawdą, lecz akceptuje ją, choć czyni to z wielkim wysiłkiem i dziecięcym poczuciem wstydu." Claudio Magris"Czytelnik wspaniałej książki Pollacka będzie wstrząśnięty. W trakcie lektury świadkujemy tragedii, która odsłania prawdę i nabiera wymiarów antycznych." Ulrich Weinzierl"...wielka reporterska narracja, archeologiczne poszukiwanie śladów i esej z dziejów mentalności." Andreas Breitenstein"Przygnębiająca książka, mądra, świetnie zrobiona dokumentacja i jednocześnie wrażliwa literatura." Gabrielle von Arnim""Śmierć w bunkrze" to książka znakomita." Jak Strzałka""Śmierć w bunkrze" to znakomicie napisany, przejmujący i refleksyjny rozrachunek z ojcem, dalszymi przodkami, własnym narodem i jego pangermańską pogardą Słowian." Piotr Kitrasiewicz"Martin Pollack nie waha się powiedzieć wprost: mój ojciec był zbrodniarzem. To straszne wyznanie. Zwłaszcza jeśli pada publicznie." Zbigniew Bauer
Czy picie kawy mogło uchodzić za dowód zniewieściałości? Dlaczego odmawianie współmałżonce filiżanki naparu mogło skończyć się rozwodem? Czym groziła wizyta "węszyciela kawy"? A może pierwszą wiedeńską kawiarnię tak naprawdę założył Polak? Znakomity słoweński antropolog Boidar Jezernik przygląda się roli kawy w kulturze, zgłębia tajniki jej kultu i tradycję jej picia. Barwna historia kawowych ziaren to także fascynujący przypis do historii medycyny, socjologii, prawa, ekonomii i religii. Pasjonująca lektura nie tylko dla miłośników czarnego naparu."Zobaczyć świat w ziarenku piasku - zapragnął kiedyś William Blake. Jezernik nie Blake, kawa nie piasek, Bliski Wschód i Europa to nie cały świat, ale poza tym wszystko się zgadza. Słoweński antropolog napisał porywający esej o kawie, w której zobaczył nieogarniony świat kulturowych znaczeń. W jego aromatycznej i erudycyjnej opowieści etymologia spotyka się z obyczajem, cielesne namiętności z duchowym porywem, kozy z rewolucją francuską, turecki sułtan z Bachowską kantatą. Prawdziwie kawaleryjska szarża!" Dariusz Czaja"Powtarzalność czynności w skali makro nie sprzyja refleksji. Parzymy codziennie miliony litrów kawy, kompletnie się nie zastanawiając, komu zawdzięczamy ów genialny wynalazek spożywczy, który w sposób tak radykalny odmienił kulturę znacznej części świata. O tym właśnie w swej pasjonującej książce pisze Boidar Jezernik, dając nam najbardziej kompetentny i frapujący wykład o historii kawy, jaki zdarzyło mi się czytać. By nie przerwać lektury, zaparzyłem w jej trakcie wiele kaw: po włosku, w ekspresie ciśnieniowym, jak i arabsku, w tygielku zwanym dżezwą. Powstrzymałem się tylko od spożycia kawy rozpuszczalnej, z czego autor - jak mniemam - byłby wielce zadowolony". Robert Makłowicz
"Chaos się nadyma, by wypluć sens" - śpiewał Lech Janerka w 1985 roku, a zaledwie kilka lat później przyszła transformacja, która skonfrontowała z chaosem całe społeczeństwo. Nadejściu wolności towarzyszył niepokój. Niepewność jutra na jednych działała wyzwalająco, innych paraliżowała. W muzyce niezwykły czas przełomu wywołał eksplozję i jak w soczewce skupił najciekawszych undergroundowych artystów i najdziwniejsze alternatywne zjawiska.Apteka, Armia, Brygada Kryzys, Houk, Izrael, Kazik, Kinsky, Kormorany, Max & Kelner, T. Love. Schyłek festiwalu w Jarocinie i pierwsze rave'y. Wiejskie komuny i miliardowe kontrakty. Queerowi wokaliści, oświeceni punkowcy, początki hip-hopu. Pionierskie teledyski, nowatorskie audycje radiowe, legendarne kluby i przełomowe koncerty.Rafał Księżyk przeprowadza nas przez pierwsze lata transformacji, koncentrując się na undergroundzie, który umiał cieszyć się wolnością i z natury był z chaosem za pan brat. Bo to właśnie na polskiej scenie muzycznej spontanicznie realizowała się idea społeczeństwa obywatelskiego, ale też bez żadnych hamulców eksplorowano możliwości, które nadeszły wraz z nową epoką.
Wybitny aktor, Borys Szyc, który przestał pić i zaczął się leczyć.Lekarz, który w piciu dotknął dna.Kobieta, która w alkohol uciekała od samej siebie.Sportowiec, którego alkohol doprowadził do bezdomności.Dwanaście szczerych i intymnych rozmów o piekle, z którego można wrócić.Najpierw był cykl wywiadów w internecie. A teraz książka. Na początku jednak była potrzeba wysłuchania drugiego człowieka - poznania jego emocji, historii uzależnienia i drogi wyjścia z alkoholizmu. Te rozmowy mają pomóc znaleźć motywację do walki o siebie i dać nadzieję.Chciałem odczarować stereotyp alkoholika jako osoby z nizin społecznych, często bezdomnego, leżącego na ławce przed blokiem albo żebrzącego o pięć złotych pod sklepem monopolowym. Stereotyp, który jest przekłamany, bo w Polsce osób uzależnionych może być nawet kilka milionów, a znakomita większość z nich rano wstaje, bierze prysznic, perfumuje się i idzie do pracy. Ich alkoholizmu często na zewnątrz w ogóle nie widać.Marek Sekielski
Pisząc o czułym narratorze, Olga Tokarczuk osiągnęła coś, o czym współczesny humanista może zwykle ledwie marzyć: odmieniła kształt publicznej debaty, wprowadziła weń nową organizującą kategorię. Zarazem jej koncept okazał się tak powabny, tak popularny, że utraciła nad nim kontrolę. Czuły narrator wymknął się autorce z rąk i zaczął żyć własnym życiem. Dało się odnieść wrażenie, że z tekstu Tokarczuk raczej skorzystaliśmy, użyliśmy go w różnych celach, niż w prosty sposób przeczytaliśmy czy wysłuchaliśmy. Czy dziś możemy mieć poczucie, że dobrze go zrozumieliśmy? Doceniając rangę osiągnięcia autorki, chyba warto to sprawdzić. Wychodząc od lektury wykładu noblowskiego Olgi Tokaczuk, Tomasz Plata rozrysowuje skomplikowaną siatkę skojarzeń i odniesień. Czyta teksty, które do wykładu prowadziły i z niego wynikały. Szuka ich korzeni, ideowego tła. W efekcie rekonstruuje fascynującą historię przemian kultury polskiej ostatniego półwiecza. Pokazuje, jak krach modernizmu w jego lokalnej odmianie ożywił wyobraźnię ezoteryczną, jak impuls postmodernistyczny przeobraził się u nas w eksplozję wrażliwości neognostyckiej. Obok Tokarczuk ważnymi bohaterami książki są np: Krystian Lupa, Jerzy Grotowski i Czesław Miłosz.
Pierwsze lata powojenne to dla jednych dziki kontynent, dla innych wielka trwoga, dla Niemców wilczy czas czas, w którym cały naród musiał dokonać przewartościowania swych postaw i stworzyć fundamenty demokratycznego państwa.Harald Jhner ukazuje Niemców w całej ich różnorodności: pisarza Alfreda Dblina, który w swej twórczości próbował kreować nowych, nieobarczonych przeszłością obywateli, Beate Uhse twórczynię pierwszego sex-shopu na świecie, bezimiennych handlarzy z lucky strikeami w kieszeniach i stylowe gospodynie domowe. Czas wilka to również opowieść o krajobrazie wszechobecnych ruin, o masowych migracjach ludności, o silnych afektach i emocjach. O kształtowaniu nowej gospodarki rynkowej w cieniu grabieży i czarnego rynku, o generacji Garbusa. Ale też o systematycznym wypieraniu prawdy o Zagładzie. To barwna historia pierwszej powojennej dekady pokonanych Niemiec, która położyła podwaliny pod niemiecki rozwój gospodarczy, cudu, że się udało. "Harald Jhner wykonał potężną i imponującą pracę. Z dzienników i wspomnień, reportaży z gazet codziennych, badań socjologów i diagnozy filozofów, filmów fabularnych, a nawet popularnych wówczas szlagierów udało mu się skomponować niejednoznaczny obraz ukazujący pierwszą dekadę powojennego społeczeństwa. Czas wilka to nie tylko solidna robota dziennikarza i publicysty, ale to także przypomnienie o tym, że historia to coś więcej niż polityka." Marcin Wilk "Wnikliwy czytelnik znajdzie tu pytania i refleksje bliskie życiu: co człowiek chce wyprzeć z pamięci, co zachować, jak uporać się z problemem winy i odnaleźć miejsce w nowej starej ojczyźnie oraz co uruchamia w nim energię do życia. W centrum książki Jhnera znajduje się człowiek z potrzebą zostawienia za sobą tragicznych przeżyć, wolą odbudowy, poszukiwania bodźców dla stworzenia normalności." Prof. Anna Wolff-Powęska
Hans Asperger był uznanym wiedeńskim psychiatrą, który w uniwersyteckiej klinice dziecięcej badał osoby z zaburzeniami umysłowymi. Brał również udział w nazistowskiej akcji mordowania niepełnosprawnych dzieci. Dbał o higienę rasową w III Rzeszy. Reżim nazistowski sortował ludzi według rasy, religii i kondycji fizycznej. Nazistowscy psychiatrzy wybierali dzieci z różnymi zaburzeniami rozwoju, zwłaszcza z autyzmem. Asperger i jego koledzy starali się je przekształcać w produktywnych obywateli Rzeszy. Te, które uznali za nieuleczalne, wysyłano do kliniki Spiegelgrund, a następnie zabijano. Dzieci Aspergera to przejmująca książka o tym, co człowiek może zrobić drugiemu słabszemu. To również opowieść o człowieku wplątanym w morderczą ideologię i historia początków badań nad autyzmem, która zmusza do rozważań nad dziedzictwem hitlerowskiej nauki.
To, co najciekawsze, zazwyczaj dzieje się na zapleczu.Kim była kalkulatorka? Do jakiego warszawskiego lokalu można było się dostać tylko windą? Jak wyglądały dancingi i jak wodzirej "podkręcał" zabawę? Gdzie odbyła się pierwsza dyskoteka, a gdzie striptiz? Czy w barach mlecznych sztućce - jak u Barei - były na łańcuchach? Jak można było zostać dyskdżokejem i skąd brało się płyty? Kto w Maximie w Gdyni "sypał zielonymi"? Jak można było dorobić do pensji w WARS-ie i co serwowano w barach dworcowych? Gdzie po raz pierwszy i z czym podano pizzę, a gdzie można było zjeść homara lub żółwia?Reportaż Wojciecha Przylipiaka to odkrywanie barwnego świata gastronomii i życia rozrywkowego sprzed lat. Swoimi wspomnieniami dzielą się dawni barmani, kelnerki i kucharki, dyskdżokeje i kabareciarze, pracownicy zarówno kultowych klubów, ekskluzywnych hoteli, restauracji, jak i barów mlecznych, barów szybkiej obsługi czy wagonów restauracyjnych.Dzięki ich pasji i odrobinie szaleństwa świat obsługi klienta w PRL miał wiele odcieni. To właśnie jego niejednoznaczność i nieprzystawalność do tamtej rzeczywistości potrafią dziś najbardziej zaskoczyć.To także sentymentalna i pełna uroku podróż po ulicach miast i miasteczek, gdzie znajdowały się lub nadal istnieją wspominane lokale gastronomiczne.Jak pisze autor: odkrywanie tego świata sprzed lat było jak otwieranie szufladek w sekretarzyku, w każdej inny skarb, a czasami pustka i brud.
Świat jaki znamy kończy się na naszych oczach. Europa chyli się ku upadkowi zalewana falą ekoterroryzmu , unijnych dyrektyw i imigrantów. Każdy dzień przenosi nowe rewelacje , po których nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. "Podpis jest po to by sie go wypierać " jak pisał Jacek Kaczmarski; "Każdy sobie pan w naszej Rzeczypospolitej, kto jeno ma szablę w garści i lada jaką partię zebrać potrafi" jak mówił Kmicic. A chaos sięgnał jeszcze dalej. Dajcie mi wytyczne, a paragraf się znajdzie, zdaje się mówić minister sprawiedliwości podcierając się Konstytucją. Nastał Czas Bezprawia.
Książkę Juliana Paprockiego można zaliczyć do dziedziny filozofii muzyki. Podejmuje ona niezmierne ciekawy problem rozumienia muzyki improwizowanej. W tym celu sięga autor do narzędzi hermeneutycznych, zarówno hermeneutyki dawnej jak i współczesnej. Podjęty w książce problem jest nowatorski, lecz niezmiernie złożony. Przyznaję, że zarówno wiedza muzyczna, muzykologiczna jak i filozoficzna autora jest niezmiernie głęboka i rozległa. Z dużym zainteresowaniem i satysfakcją zapoznałem się z treścią książki.
prof. dr hab. Tadeusz Gadacz / Wydział Humanistyczny AGH
Analiza postawionych w książce problemów prowadzona w sposób naukowy, metodologicznie uporządkowany i wykorzystujący głęboką znajomość myśli filozoficznej od starożytnych prekursorów aż po przedstawicieli nurtów XXwiecznych, daje czytelnikowi olbrzymią satysfakcję. […] Sztuka – jako wrażliwa refleksja nad rzeczywistością – próbuje nadążyć za zmianami cywilizacyjnymi i na nie odpowiedzieć. Coraz bardziej zatomizowane społeczeństwo utrudnia komunikację i stawia przed nią nowe, trudne wyzwania. Dlatego mądre badanie signum temporis i próba gruntownej i naukowej ich analizy jest niezwykle cenna.
prof. dr hab. Szymon Bywalec / AM im. K. Szymanowskiego w Katowicach
Julian Paprocki – klarnecista, solista, improwizator. Pierwszy klarnecista orkiestry Polskiej Opery Królewskiej, a także członek zespołów muzyki najnowszej Chain Ensemble oraz Flow Unit. Absolwent AM im. K. Szy manowskiego w Katowicach, a także Konserwatorium Paryskiego. Studiował również muzykologię (Université Paris-Sorbonne) oraz filozofię (Uniwersytet Warszawski). Obecnie jest doktorantem AM im. G. i K. Bacewiczów w Łodzi poświęcając się w
swojej pracy naukowej związkom muzyki z filozofią i estetyką późnej nowoczesności.
Wielokrotny laureat najwyższych miejsc na konkursach międzynarodowych i ogólnopolskich: klarnetowych, organowych, kompozytorskich i kameralnych. Stypendysta m.in.: Narodowego Centrum Kultury w programie „Młoda Polska” (2017) oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2012). Koncertował we wszystkich najważniejszych salach koncertowych w Polsce, występował także w większości krajów europejskich. Swoje kompozycje i transkrypcje wydaje we Francji (Gérard Billaudot Éditeur, Klarthe Édition) oraz w kraju (Polskie Wydawnictwo Muzyczne). Regularnie zapraszany do prowadzenia wykładów i warsztatów. Autor artkułów
naukowych z pogranicza dziedzin muzykologii i filozofii.
Przejmujące losy „białych niewolnic”, kobiet z najniższego szczebla hierarchii służby domowej. Tych, których w przedwojennej Polsce było najwięcej. Zatrudniane przez mieszczaństwo wiejskie dziewczęta zaczynały służbę mając często 15 lat. Nie miały prawa do urlopu i wypoczynku, pracowały od świtu do nocy za grosze. Joanna Kuciel-Frydryszak zagląda do ich maleńkich pokoików w eleganckich kamienicach, przypatruje się, co robią, gdy mają wychodne, obserwuje je przy kuchennej pracy, współczuje, gdy muszą oddać swoje często nieślubne dzieci. Ale praca służącej to mimo wszystko awans i dotknięcie lepszego świata. Dla niektórych służba stanie się przygodą życia. Inne w rodzinie chlebodawców znajdą przyjaciół i opiekunów. W galerii służących pojawiają się zarówno te, które zapisały się w historii: Anna Kaźmierczak, prababcia kanclerz Angeli Merkel, Teosia Pytkówna, żona Stanisława Wyspiańskiego, Aniela „Ciemna”, która wymyśliła końcówkę Ferdydurke, komunistka Etla Bomsztyk, jak i te bezimienne. Zobaczymy je także podczas drugiej wojny światowej, gdy heroicznie będą pomagać swoim chlebodawcom. Służące do wszystkiego to także opowieść o stosunkach klasowych oraz o potrzebie dominacji lepiej urodzonych nad biedakami. To momentami zabawna, a czasem gorzka lektura. Na pewno zaś ważna. „Wspaniała! Tak wiele mówi o korzeniach naszego społeczeństwa, o wyzysku, uległości kobiet akceptujących swój niewolniczy los, ale i o sile ludzkich uczuć, zdolnych przekroczyć klasowe podziały. Dla mnie szczególnie wzruszająca, bo moja niania, która mogłaby być bohaterką tej książki, była jedną z najważniejszych osób mego dzieciństwa. Autorka wykonała ogromną pracę, dziękuję”! Agnieszka Holland „Z reguły nie mają nazwisk, często nawet imion. A przecież to one wyprasowały te białe koszule sławnych mężczyzn, których zdjęcia pamiętamy ze szkolnych podręczników. Służące. Nic dziś o nich nie wiemy, a one kiedyś wiedziały wszystko. Kuciel-Frydryszak pozwala nam zajrzeć do miejsca, które historycy dotąd omijali: do „służbówki”. Świetna lektura, otwiera oczy”! Wojciech Orliński Joanna Kuciel-Frydryszak – absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim, dziennikarka. Autorka biografii Słonimski. Heretyk na ambonie, nominowanej w najważniejszych konkursach na Historyczną Książkę Roku – im. K. Moczarskiego i O. Haleckiego, oraz bestsellerowej biografii Kazimiery Iłłakowiczówny Iłła (Marginesy 2017), nominowanej do Nagrody im. Józefa Łukaszewicza.
Czy nowojorczycy trzymają w domach nosorożce? Jak ubierają się dziewczyny na Lower East Side? Jakim cudem Carrie Bradshaw stać było na mieszkanie na Manhattanie? Co poza kulinarną rozpustą ma do zaoferowania Chinatown? Dlaczego większość mieszkańców nie ma w domu pralki? Jak zdobyć zaproszenie na Nowojorski Tydzień Mody?Łatwo zapomnieć, że Nowy Jork to nie tylko gigantyczna atrakcja dla zwiedzających, najeżona słynnymi widokami takimi jak Times Square, most Brookliński, żółte taksówki czy Statua Wolności. To przede wszystkim dom dla ponad ośmiu milionów mieszkańców. To oni, bardziej niż znane budynki i pomniki, odpowiadają za niepowtarzalny charakter tej metropolii. I to ich życiu od lat dociekliwie przygląda się mieszkająca na Manhattanie Maja Klemp - czasem z zachwytem, czasem z frustracją.Jej opowieści składają się na barwną mozaikę Nowego Jorku i płynnie przechodzą z tematu na temat zupełnie jak obrazy w kalejdoskopie. Bo właśnie tę zabawkę przypomina miasto, które nigdy nie śpi: czaruje przypadkowością, niestałością i powodzią kolorów zalewającą szarość betonowej dżungli.Według amerykańskiej malarki Georgii O'Keeffe "Nowego Jorku nie można malować takim, jaki jest, lecz takim, jakim się go czuje". Maja Klemp idzie więc za tym głosem i pozwala czytelnikom zasmakować nowojorskiej codzienności, tak innej od obrazów najczęściej powielanych przez media.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?