Arabia Saudyjska to jeden z najbardziej tajemniczych krajów świata. Szczególnie dotyczy to życia kobiet, które dla człowieka Zachodu przedstawia tylko zbiór stereotypowych wyobrażeń.Nicola Sutcliff postanowiła naocznie przekonać się, co kryje się za nikabem. Przez cztery lata mieszkała w Arabii Saudyjskiej, pracowała tam i widywała się z kobietami. Spotykała się ze znanymi na całym świecie saudyjskimi aktywistkami walczącymi o prawa kobiet, rozmawiała z żonami z poligamicznych rodzin, poznawała księżniczki i żyjące na pustyni Beduinki. Ze szczerych pełnych emocji rozmów wyłania się prawdziwy, zupełnie nieznany portret Saudyjki. Od religii i polityki przez problemy dnia codziennego, poligamiczne małżeństwa, niezrozumiały dla ludzi Zachodu system opiekuna prawnego aż po seksualność, rozmówczynie autorki opisują świat, który Europejczykowi wydaje się czymś obcym. To prawdziwa, inspirująca i odważna opowieść, która obala wiele stereotypów i ukazuje intymne myśli oraz szczegóły z codziennego życia kobiet w tym najbardziej intrygującym ze wszystkich krajów.Nicola Sutcliff jest lingwistką, ukończyła studia na wydziale Modern Languages and European Studies na University of Bath, a następnie otrzymała dyplom Freelance and Feature Writing w London School of Journalism. Mieszka w Paryżu.
Ręcznie robione to książka poświęcona współczesnemu rzemiosłu i rękodziełu. To piętnaście opowieści o twórcach, którzy sięgając do tradycji, tworzą przedmioty doskonale odnajdujące się we współczesnych wnętrzach. To także zbiór instrukcji krok po kroku, dzięki którym dowiemy się, jak samodzielnie wykonać niezwykle funkcjonalne przedmioty. Bohaterowie tej książki to zarówno ci, którzy porzucili po latach pracę w korporacji, jak i osoby, które od zawsze czuły, że nie wpisują się w żadne schematy, i chcą, by ich pasja twórcza była ściśle spleciona z życiem zawodowym. Choć wybór ścieżki życiowej każdego z nich zależał od różnych czynników, to łączy ich jedno produkują ręcznie piękne i unikatowe rzeczy.
Reportaże rowerowe z ośmiomiesięcznej podróży legendarnym, Jedwabnym Szlakiem. Syria, Iran, Azja Środkowa i Chiny widziane z siodełka. Opowieść o ludziach i wszechobecnej herbacie, którą cząstuje się podróżnych. Ksiązka nagrodzona Travelerem magazynu National Geographic.
Budząca grozę Opowieść o niewyjaśnionym do dziś fenomenie znanym jako Wiedźma BellówW latach 1817-21 w Robertson County w stanie Tennessee, w domu Bellów, miały miejsce paranormalne manifestacje niewidzialnej istoty. Okazało się, że rodzinę nawiedza duch nazwany z uwagi na pewne lokalne skojarzenia wiedźmą.Początkowo wizyty objawiały się niewyjaśnionymi odgłosami. Potem doszły szepty, głosy dobiegające ze ścian, śpiewy, zaczęły się poruszać przedmioty. Z czasem manifestacje przybierały coraz gwałtowniejsze formy; dla jednych były jedynie budzącą grozę ciekawostką, dla innych udręką. W efekcie doprowadziły do tragicznego finału śmierci Johna Bella.Niewidzialna istota objawiała się na różne sposoby. Przemawiała, dialogowała, przytaczała wyimki z Pisma Świętego i modlitw, poprawiała kaznodziejów. Cytowała także kazania wygłaszane nawet w odległych miejscowościach, na dodatek w tym samym czasie. Donosiła o tym, co dzieje się w okolicznych domach, miała wgląd w myśli i zamierzenia domowników i ich gości.Oprócz multilokacji miała wygłaszać przepowiednie i przemieszczać się z niewyobrażalną prędkością. Zwodziła słuchaczy co do swej natury i istoty. Wprowadzała w domu Bellów chaos i wabiła niepożądane tłumy ciekawskich gości.Opracowanie Ingrama to obszerny, analityczny komentarz do pamiętnikarskiego zapisu Richarda Williama Bella Nasz rodzinny kłopot. Wspomnienia te, spisane w 1846 roku, przeleżały w archiwach rodzinnych do śmierci wszystkich członków rodziny Bellów pamiętających wizytę wiedźmy i zostały po raz pierwszy opublikowane właśnie w tej książce.Martin Van Buren Ingram urodził się 20 czerwca 1832 roku w pobliżu Guthrie w stanie Kentucky. Jako okaleczony weteran amerykańskiej wojny domowej, zaczął wydawać lokalną gazetę i na dobre związał się z przemysłem prasowym, dopóki pozwalało mu na to zdrowie. Wydana w 1894 roku Wiedźma przyniosła mu sporą popularność. M.V. Ingram zmarł w październiku 1909 roku.
Adwokat cieszy się z wygranej w sądzie sprawy, lekkoatleta – z miejsca na podium, chirurg – z udanej operacji. Badaczowi wystarczy niewiele: ustalenie czyjegoś nazwiska, miejsca urodzenia
czy śmierci, a niekiedy tylko drobnego faktu, świadczącego o poszukiwanym. A cóż dopiero, jeśli trafi na pamiętnik, korespondencję, fotografię – najlepiej nigdy wcześniej nie publikowaną. Dla badacza takie „odkrycie” jest odkryciem, pisanym bez cudzysłowu. Ważniejsze od dyplomu uznania, listu gratulacyjnego, miejsca „na pudle” – jak mawiają sportowcy – nieoczekiwanej
premii czy medalu... A jeżeli uda się jeszcze ujawnić i opublikować wyniki badań, to satysfakcja wzrasta, a badacz chce ją powiększyć. Taką drogą od kilku lat idzie mieszkający w Dusznikach doktor nauk weterynaryjnych – Włodzimierz A. Gibasiewicz. Postawił sobie ambitne zadanie ustalenia nazwisk jak największej ilości swoich zawodowych kolegów, ofiar drugiej wojny światowej. Nazwał ich „Niepowtarzalnymi”. Krok po kroku budował i nadal poszerza ich biogramy, przedstawia miejsca i sprawców zbrodni: esesmanów, enkawudzistów, ukraińskich nacjonalistów... Poprawia błędy, popełnione przez autorów, datujących masakrę w Katyniu
na rok 1941. A także tych badaczy, którym nie udało się pokonać peerelowskiej cenzury i ujawnić nazwisk ponad stu weterynarzy, w 1940 roku zamordowanych w Związku Radzieckim.
Nowa książka Włodzimierza A. Gibasiewicza „Nieznani Niepowtarzalni” zawiera kilkanaście rozbudowanych biogramów. Autorowi udało się pokazać losy zawodowych kolegów w bardzo
różnych wydarzeniach drugiej wojny światowej. Obok pamiętnika, znalezionego w 1943 roku, w czasie ekshumacji w Katyniu, pomieścił losy uciekiniera z obozu jenieckiego, historię właściciela
pistoletu Puszkina czy uratowanego sztandaru 1 Pułku Ułanów.
Przypomina nielicznych, nie zamordowanych w ZSRR w 1940 roku oraz tych, którzy nie mieli szansy wyrwać się spod Holocaustu.
Niejednego czytelnika może zaskoczyć biogram lekarza, który wybrał śmierć zamiast współpracy z NKWD oraz ujawnienie obok, na razie wstępnych, informacji – ze względu na śledztwo – o weterynarzu z bydgoskiego Selbstschutzu, uczestniczącym w egzekucjach Polaków w 1939 roku.
Przed napisaniem przedmowy dokładnie zapoznałem się z przygotowanym do druku tekstem. Ja, zawodowy historyk, z podziękowaniem pochylam głowę przed Autorem, od którego tak dużo mogłem się dowiedzieć.
Stanisław M. Jankowski
Z tej książki dowiesz się: Jak nie ukrywać kochanek? Czy lepiej zginąć od sztyletu, czy trucizny? Jakie imprezy organizował papież Aleksander VI? Kto, z kim, kiedy i dlaczego?Jeśli właśnie ocierasz łzy po rozstaniu i siedzisz w rozciągniętym dresie na kanapie z pudełkiem lodów/piwem w ręku, pamiętaj, że mogło być gorzej. Nie ucinasz głowy swojemu/swojej eks, nie kastrujesz przypadkowych ludzi, nie zaczynasz nowego życia z lalką erotyczną, nie zamykasz nikogo w lodowym pałacu. W przeciwieństwie do wielu bohaterów tej książki.Jennifer Wright, autorka bestsellera Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości, tym razem prowadzi nas przez historie najgorszych związków i rozstań. Bohaterowie tej książki naprawdę nie żyli długo i szczęśliwie.
Amazon powstał w garażu w 1994 roku, a dziś jest najbogatszą firmą na świecie. Jak to osiągnął? Jakie wnioski z tego niezwykłego sukcesu mogą wyciągnąć inni i co mogą wdrożyć w swoich biznesach?
Od Z do A to jednocześnie praktyczny poradnik i opowieść o firmie. Autorzy po raz pierwszy zdradzają opinii publicznej, jak ten gigant działa od środka. Opowiadają o tym, jak 14 zasad przywództwa Amazona przekłada się na przebieg procesu decyzyjnego na każdym poziomie organizacji. Prezentują wnikliwą analizę i w przystępny sposób wyjaśniają, w jaki sposób można zastosować te zasady w innych firmach – niezależnie od ich rozmiarów. Tłumaczą też, jaki wpływ na kulturę organizacji mają cztery fundamentalne założenia Amazona, a mianowicie: obsesja na punkcie klienta, perspektywiczne myślenie, nastawienie na tworzenie wynalazków oraz doskonałość operacyjna.
Colin Bryar to były wiceprezes firmy, przez dwa lata był „szefem sztabu” Jeffa Bezosa, nazywano go też „cieniem Jeffa” i pracował w firmie od 1998 roku. Bill Carr dołączył do zespołu w 1999 roku i spędził w firmie ponad 15 lat. Jako wiceprezes ds. mediów cyfrowych uruchomił i zarządzał globalną działalnością firmy w zakresie cyfrowej muzyki i wideo, w tym Amazon Music, Prime Video i Amazon Studios.
W książce Od Z do A obaj odwołują się do swoich wieloletnich doświadczeń menedżerskich, aby na tej podstawie sformułować i zdefiniować główne zasady i praktyki, dzięki którym jedna z najbardziej niezwykłych firm na świecie odniosła tak spektakularny sukces.
To praktyczny przewodnik i korporacyjna narracja, wypełniona naszymi wspomnieniami o tym, czym jest „bycie Amazonką”. Pokazujemy, że sukces na skalę Amazona nie jest osiągany dzięki geniuszowi pojedynczego lidera, ale raczej dzięki zaangażowaniu i realizacji zestawu dobrze zdefiniowanych, rygorystycznie przestrzeganych zasad i praktyk, udostępnionych tutaj publicznie po raz pierwszy.
Colin Bryar
Czterdzieści świeczek na torcie... Koszmar? Survival? A może przygoda życia? Skrzący się humorem, błyskotliwy reportaż z frontu walki, którą nazywamy kryzysem wieku średniego. Kiedy Pamela Druckerman kończy czterdzieści lat, kelnerzy w jej ulubionej paryskiej kawiarni przestają witać ją figlarnym ,,Bonjour, mademoiselle!"".Z rozczarowaniem zauważa też, że spojrzenia mężczyzn mówią coś innego niż dotychczas: ,,Przespałbym się z nią, ale..."". Przez dłuższy czas nie może się w tym wszystkim połapać, ale w końcu zaczyna rozumieć podtekst rozmów, buduje (nieco) zdrowsze relacje i rezygnuje z toksycznych przyjaźni.Jakie są współczesne czterdziestolatki? Czego dowiadujemy się, przekraczając tę magiczną granicę? Naprawdę czujemy się już dorosłe? I dlaczego, do licha, nikt nas nie przestrzegł przed cellulitem zdradziecko atakującym ramiona i uda? Ten szczery do bólu i autoironiczny pamiętnik zawiera celną diagnozę dekady w życiu, podczas której: o twój wiek wydaje ci się sekretem; o jest przynajmniej jeden sport, którego zakazuje ci lekarz; o stosujesz antykoncepcję, ale czy potrzebnie?o rodzice odstąpili od prób zmieniania cię; o masz sentyment do tych pięciu kilogramów, które na zmianę przybierasz i tracisz; o nie starasz się już wyglądać niepowtarzalnie i wreszcie jesteś sobą!
Cała prawda o polskiej branży funeralnej. Odpowiedzi na pytania, które boimy się zadać.Jak to jest na co dzień mieć kontakt ze śmiercią? Jakie są fakty i mity o branży pogrzebowej? I kiedy bywa naprawdę ciężko?Choć w Polsce umiera rocznie około 400 tysięcy osób, o branży pogrzebowej wiemy niewiele, a to, co usłyszymy od osób, które mają za sobą organizację pogrzebu, bywa kontrowersyjne i budzi w nas lęk. Prawie każdy zna mrożące krew w żyłach opowieści o łamaniu zmarłym kości, pijanych grabarzach czy niebotycznych cenach za pochówek. Jak naprawdę funkcjonuje branża pogrzebowa? Z czym na co dzień spotykają się jej pracownicy?Małgorzata Węglarz w rozmowach m.in. z przedsiębiorcami pogrzebowymi, balsamistami, tanatokosmetologami, mówcami pogrzebowymi i pracownikami hospicjów rozprawia się ze stereotypami i daje odpowiedzi na wiele ważnych pytań.Jak to jest mieć bezustanny kontakt ze śmiercią? Co po śmierci dzieje się z ciałem? Dlaczego Polacy obawiają się kremacji? Jak wygląda pogrzeb XXI wieku?Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz to wyprawa do świata umarłych, której przewodzą całkiem żywi, pełni pasji ludzie.
Lhotse (8516 m n.p.m.), czwarta góra świata, to trzeci ośmiotysięcznik zdobyty przez Monikę Witkowską. Stanęła na nim 16 maja 2019 roku. Książka, która trzymasz w ręku, stanowi relację z tej wyprawy, złożoną z opowieści o wspinaczce, o spotkanych ludziach, o chwilach szczęścia, ale także o prawdziwych dramatach. Sporo wątków dotyczy Mount Everestu - wszak obie góry wznoszą się dosłownie po sąsiedzku i żeby wejsc na ich szczyty, trzeba pokonać drogę, która w trzech czwartych, łącznie z obozami, jest wspólna. Z KSIĄŻKI DOWIECIE SIĘ TAKŻE: dlaczego Lhotse jest górą trudniejszą od Everestu jacy są w bezpośrednich relacjach słynni wspinacze (m.in. Ali Sadpara czy Nirmal "Nims" Purja) jaka jest historia zdobywania Lhotse i kim byli Polacy,którzy na tej górze zginęli jak przebiegało pierwsze zimowe wejście na Lhotse (wywiad z Krzysztofem Wielickim) kto wyznacza drogę przez icefall i montuje osławione drabinki co się stało z dłonię yeti z klasztoru w Pangboche jaka jest historia psa, do którego prawdopodobnie należy rekord wysokości pośród czworonogów jak w praktyce wygląda akcja ściągania śmieci ze stoków Everestu i Lhotse jaki związek z górami ma Viagra i o czym warto wiedzieć z punktu widzenia medycyny wysokogórskiej jakie angielskie słówka warto znać, jeśli się planuje wysokogórską wyprawę O autorze Monika Witkowska - podróże są jej pasją i nałogiem. Odwiedziła 180 krajów na wszystkich kontynentach, ale zdecydowanie bardziej ceni poznawanie niż „zaliczanie” kolejnych miejsc. Jej ulubione wyjazdy to te w pojedynkę (celowo, żeby mieć lepszy kontakt z miejscową ludnością), autostopem albo lokalnymi środkami lokomocji, bez zarezerwowanych z góry noclegów, z żywieniem się w lokalnych knajpkach lub ulicznych gar-kuchniach. Z podróżami wiążą się jej inne pasje, spośród których najważniejsze są góry (zdobyła Mt Everest i prawie całą Koronę Ziemi) oraz żeglarstwo morskie (ma za sobą przepłynięcie Pacyfiku i Atlantyku, opłynięcie Przylądka Horn i pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego). Prowadzi stronę internetową http://monikawitkowska.pl
Kto to jest mandragora? Co to jest mandragora? Gdzie znaleźć mandragorę? Jak znaleźć mandragorę? Co robi mandragora? – to 5 pytań, na które Mandragora – Klasyfikcje podaje 233 odpowiedzi układające się w wielowątkową i otwartą opowieść o ludziach i innych gatunkach, a także o świecie, który wymyka się wszelkim próbom jego porządkowania i klasyfikowania. Przez swoje przypadkowe podobieństwo do człowieka mandragora znajduje się na granicy światów, kieruje naszą uwagę ku temu, co nas łączy z innymi organizmami żywymi, ku wspólnym jednokomórkowym przodkom, czy operującemu w nas wszystkich kwasowi dezoksyrybonukleinowemu.
Mandragora – Klasyfikcje to opowieść utkana z faktów i fikcji. Tworzą ją przytoczenia, przechwycenia, interpretacje, komentarze, wycinki prasowe, refleksje filozoficzne, botaniczne opisy, medyczne zalecenia i przepisy na magiczne specyfiki. Próby zrozumienia tego, jak to się stało, że roślina wygląda jak człowiek, uruchomiły całą kaskadę teorii, wierzeń, metafor i przypowieści. Mandragora, niczym Światowid, zyskała wiele twarzy i różnych znaczeń w zależności od miejsca i kultury.
A JEŚLI STARZENIE SIĘ TO CHOROBA… I TO CHOROBA ULECZALNA? CZY MOŻNA ŻYĆ DŁUŻEJ I STARZEĆ SIĘ WOLNIEJ? Żyjemy w przekonaniu, że starzenie się jest nieuniknione. Co jednak, jeśli wszystko, co dotychczas wiedzieliśmy o tym procesie, było mylne? Co, jeśli możemy wybrać, jak długo będziemy żyć? Doktor David Sinclair, światowy autorytet w dziedzinie genetyki i długowieczności, twierdzi, że starzenie się to choroba, którą można leczyć. Przedstawia badania, które uświadamiają nam, jak możemy spowolnić, a nawet odwrócić ten proces. Jednak nie jedynie naukowe odkrycia przybliżają nas do poznania sekretu długowieczności. Autor udziela nam również praktycznych porad. Okazuje się, że wystarczą małe zmiany w codziennym trybie życia, które pozwolą zachować młodość i zdrowie na dłużej. Ta książka to drogowskaz pokazujący, jak odzyskać panowanie nad swoim zdrowiem. Raz na zawsze zmieni nasz sposób myślenia o starzeniu się i o tym, co możemy w tej kwestii zrobić. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Na chińskiej prowincji jesteś niewidzialny. Jakbyś nie istniał. Kiedy masz złamane serce, czujesz się dokładnie tak samo.Nie masz dostępu do internetu. Nie możesz sprawdzić na żadnej mapie gdzie jesteś ani dokąd idziesz. Nie możesz skontaktować się z nikim z tych, którym ufasz. Tutaj nikt nie zna twojego języka, a ty nie znasz języka, którym posługują się mieszkańcy. Nie potrafisz odczytać żadnego znaku. Żadnej litery. Nie wiesz, co to za dom, co za ulica, nie wiesz czy to, co jesz jest wege, czy może z mięsem psa albo węża. Nikt na ciebie nie patrzy. Nikt nawet nie otrze się o ciebie, choć ulica jest zatłoczona ponad wszelkie wyobrażenie.Oto podróż przez Państwo Środka z Konfucjuszem w roli przewodnika po zaułkach współczesnych Chin i zakamarkach samotnego serca.Podróż z Lijang w Yunnanie, przez Kunming, Guilin, Kanton, Hongkong, Makau do Szanghaju.Ten, kto pokona tę drogę będzie potrafił rozumieć i mówić, nie używając słów.
Kiedy dwa lata temu rozmawiałem z prof. Grzegorzem Kucharczykiem, powiedział mi on, że teraz na wydziałach historii od pracowników naukowych wymaga się przede wszystkim edycji źródeł. Najlepiej z aparatem krytycznym. To się wcale Grzegorzowi Kucharczykowi nie podobało, albowiem ma on rękę, umysł i pióro przeznaczone do pracy literackiej i w niej chciałby i z powodzeniem mógłby się spełniać. W przeciwieństwie do mnie jednak, jest pracownikiem nauki i musi liczyć się z ograniczeniami, jakie ta nauka wobec swoich ludzi stosuje. Z mojego punktu widzenia jest to czysty obłęd, ale ja nie jestem normalny, jak wiecie i być może nawet mógłbym startować w konkursie wiejskiego głupka w gromadzie Rycice, z realną szansą na zajęcie trzeciego miejsca.
Książeczkę tę, bardzo szczegółową, mającą charakter drobiazgowej relacji z sali sądowej, wydano dwa razy tylko. Autor zaś robił w niej wszystko, by przekonać czytelników jak niezwykłym człowiekiem był Niewiadomski, który oczywiście ponosi całą winę za śmierć prezydenta Narutowicza. Tak się jednak składa, że jak ktoś jest prawnikiem i pisze reportaż z sądu, nie może omijać faktów, o których trąbią gazety i nie może udawać, że czegoś nie ma, skoro właśnie się ujawniło. Książka mecenasa Kijeńskiego, niepostrzeżenie więc dla niego samego, zamieniła się w demaskację. I świadomi tego ludzie nie dopuścili do tego, by wydano ją później. Ukazała się dwa razy po procesie i potem już wcale. Jest oczywiście dostępna w wersji cyfrowej, ale z tego co zdążyłem się zorientować w jednej tylko bibliotece – w Śląskiej Bibliotece Cyfrowej.
Trudno doprawdy dociec, dlaczego wydawnictwo tak istotne dla historii Polski, dotyczące tak ważnego i bez przerwy przypominanego wydarzenia, nie doczekało się krytycznych opracowań historyków prawa. To niezwykłe. Ja, rzecz oczywista, także takiego opracowania nie zamieściłem. Dołączyłem za to do tej książki wstęp, który Eligiusz Niewiadomski napisał do swojej monumentalnej pracy zatytułowanej „Sztuka na tle jej dziejów”. To jest tekst, którego nie powstydziłbym się żaden współczesny historyk sztuki. Dopisałem do niego swój, krytyczny wstęp, unikając jednak jakichkolwiek oskarżeń.
Mamy więc tekst źródłowy, na który w zasadzie nie powołuje się żaden historyk, omawiający czy to postać Niewiadomskiego czy to okoliczności zamachu na prezydenta Narutowicza. Powtórzę – to niezwykłe i niezrozumiałe. Przypomnę jeszcze tylko, że ową monumentalną pracę o sztuce miał wydać Niewiadomskiemu dom wydawniczy Ewert, Trzaska i Michalski. Syn starego Ewerta, Ludwik Władysław Ewert, był zaś tym człowiekiem, który o 10 z rana, w Sosnowcu, dnia 16 grudnia 1922 roku oznajmił swoim znajomym, iż w Warszawie wariat Niewiadomski zamordował prezydenta Narutowicza. Narutowicz żył jeszcze całe dwie godziny zanim przepowiednia młodego Ewerta, późniejszego naczelnego „Polski zbrojnej” spełniła się w całej swojej potworności. Sąd oczywiście nie wziął pod uwagę przesłuchania ani jednego ani drugiego Ewerta.
Oto pełny tytuł tej pracy
„Proces Eligiusza Niewiadomskiego o zamach na życie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Gabryela Narutowicza w dniu 16 grudnia 1922 roku. Specjalne sprawozdanie stenograficzne, mieszczące całkowity przewód sądowy, z podaniem dokumentów śledztwa wstępnego, przemówień stron, życiorysu i podobizny oskarżonego. Opracował i wydał Stanisław Kijeński. Wydanie drugie, poprawione i znacznie uzupełnione szczegółami dotyczącemi wykonania wyroku i pogrzebu Niewiadomskiego i głosami dwóch znakomitych pisarzy, etc”
Samotny jak Szwed? O ludziach Północy, którzy lubią bywać samiZbiór reportaży, esejów i rozmów na temat samotności w wydaniu szwedzkim. Tubylewicz i jej bohaterowie zastanawiają się nad tym, czym samotność jest, czym bywa, co nas w niej przeraża, a co cieszy, dlaczego za nią tęsknimy, dlaczego przed nią uciekamy, jak nas zmienia, jakie stawia przed nami wyzwania. Wiele tu subiektywnych głosów i perspektyw, pełna uniwersalność i kopalnia wiedzy o różnicach kulturowych. Jednocześnie Samotny jak Szwed? to kolejna odkrywcza książka o naszych sąsiadach zza Bałtyku. Dla Tubylewicz Szwecja to lustro, w którym przegląda Polskę i siebie samą, a o Szwecji mówi się, że jest rajem dla samotników. Czy to prawda?Autorka opowiada o szwedzkich singlach, rodzinach i indywidualizmie, a także o szwedzkiej duchowości, która realizuje się najlepiej w samotności na łonie natury. Wraz ze swoimi rozmówcami dochodzi do tego, że to introwertykom łatwiej jest odnaleźć życiowe zadowolenie, zastanawia się, czym jest samotność publicystki walczącej o subiektywizm w spolaryzowanej rzeczywistości, i nad tym, dlaczego nie chroni anorektyczek przed samotnością w tłumie wszechobecna tolerancja. W Samotny jak Szwed? jest miejsce dla samotności Pippi Lngstrump i poety-noblisty, któremu nagle zabrakło słów.Autorka opowiada nie tylko o licznych różnych spojrzeniach na temat samotności, ale także o swoich podróżach w poszukiwaniu krajobrazów samotności. Poetyckim i pięknym wizualnie uzupełnieniem tej historii są nastrojowe zdjęcia jej syna Daniela Tubylewicza z tak malowniczych miejsc jak Fr, Gotlandia, sterlen i Bohusln.
Średnio osiemnaście razy dziennie myślimy o seksie. Oni myślą o nim dużo częściej.Sylwia na spotkaniach rodzinnych i zawodowych włączała wibrator.Dla Tomka oglądanie filmów porno było jak słuchanie muzyki.Konrad potrafił masturbować się cały dzień.Szymon brał udział w seksie grupowym, który trwał kilka dni.Agnieszce partner seksoholik zniszczył życie.Około pięć procent populacji cierpi na seksoholizm. To oznacza, że w Polsce mamy prawie dwa miliony seksoholików. Mijamy ich każdego dnia na ulicy, ale tworzą zamknięte środowisko, do którego bardzo trudno przeniknąć i o którym się nie mówi. Seks zniszczył ich związki, rodziny, kariery, przyjaźnie.Poznaj historie kobiet i mężczyzn cierpiących na seksoholizm. Do czego byli i są zdolni dla seksu? Jaką cenę zapłacili za swoją chorobę? I jak wygląda ich życie po terapii?To jest obłęd, w momencie którego nie jestem w stanie myśleć o niczym innym, tylko o spuszczeniu się. Dlatego gdy tylko jest to możliwe, staram się wyjeżdżać z Warszawy. Nie ma tu dzielnicy czy ulicy, która nie przypominałaby mi o tym, że przeruchałem się tam z kimś. To dość straszne, że jedziesz miastem i mijasz dom, centrum handlowe, kino, kamienice i te wszystkie miejsca kojarzą ci się z seksem. Straszne, ale jakże w moim przypadku prawdziwe.SzymonParadoksalnie w seksie bez kontroli ci ludzie odnajdują inną kontrolę. Seksoholiczne objawy pojawiają się, gdy na łeb na szyje wali się co innego. Zachowania w chwili stresu są różne. Jedni kupią i wypiją wino, inni położą się do łóżka spać, jeszcze kolejni odpalą PlayStation i spędzą kilka godzin na grze, jeszcze kolejni pójdą na siłownie. Seks jest w tej samej kategorii.dr Agata Loewe, seksuolożka i założycielka Instytutu Pozytywnej SeksualnościWiktor Krajewski - dziennikarz. W 2015 roku debiutował bestsellerową książką ""Łączniczki. Wspomnienia z Powstania Warszawskiego"". W 2017 roku opublikował ""Pocztówki z powstania"", w 2019 rozmowę z Aliną Dąbrowską ""Wiem, jak wygląda piekło"", a w 2020 roku rozmowę z Niną Novak - najwybitniejszą polską primabaleriną - ""Taniec na gruzach"" oraz ""Chciałbym nigdy cię nie poznać"".
Każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem nie jest od niej wolny.- Albert Camus, ""Dżuma""Jeśli czytasz te słowa drogi Czytelniku, i nawet pijesz z radości, że się zły czas skończył, pamiętaj: to świństwo wróci, bo tkwi ono w naszych duszach. To my swoją pazernością, łapczywością, chciwością sami je prowokujemy. Owszem, natura działa autonomicznie, ale jakże często odpowiada na stan duszy naszej cywilizacji. Nie ciesz się zatem. Zaraza wróci. Jeszcze większa, jeszcze potężniejsza, jeszcze bardziej ostateczna. Bo jakież cywilizacja jest w stanie wyciągnąć wnioski z tego drgnięcia losu? Kieliszek calvadosu na pobudzenie apetytu?- Witold Bereś
Polscy lotnicy. Niemiecki obóz. Spektakularna międzynarodowa ucieczkaDla nazistów była ona kompromitacją. Brytyjczycy chwalą się nią do dziś. O Polakach nie pamięta nikt...Najlepsi lotnicy bombowi RAF-u. Bezlitośni łowcy wypatrujący pod osłoną nocy swoich celów - niemieckich miast i fabryk napędzających nazistowską machinę wojenną. W końcu zestrzeleni i schwytani trafiają do obozu jenieckiego - Stalagu Luft III.Od pierwszej chwili realizują swój główny cel - ucieczkę. Jak zamkniętym w obozie żołnierzom udaje się pod czujnym okiem nazistów wybudować trzy długie tunele? W jaki sposób podrabiają dokumenty, kreślą dokładne mapy? Jakim cudem szyją skrojone na miarę niemieckie mundury? A wreszcie - jak ponad 70 osobom udaje się wydostać z niewoli, dokonując rzeczy niemożliwej - największej ucieczki z nazistowskiego obozu w dziejach?Jaką rolę w tej ucieczce odegrali Polacy? Jakie były losy uciekinierów? I dlaczego Polacy zostali w tej historii zapomniani?Najbardziej spektakularna akcja drugiej wojny światowej, w której kluczową rolę odegrali nasi rodacy. Historia najsłynniejszej ucieczki opowiedziana po raz pierwszy z polskiego punktu widzenia.
Palmiry - miejsce masowych hitlerowskich egzekucji polskich elit społecznych i intelektualnych. Trafiali tam ludzie uznani za "wrogów Rzeszy" i "politycznie niepewni" - osadzeni na Pawiaku i w więzieniu na Rakowieckiej, w areszcie śledczym na Daniłowiczowskiej, w celach siedziby gestapo w alei Szucha, typowani do zbiorowych ulicznych egzekucji, których nie dawało się utrzymać w tajemnicy.
W palmirskim lesie zatrzymywały się "budy" wyładowane ludźmi. Ofiarom krępowano ręce i zasłaniano oczy. Pędzono grupami na polanę i ustawiano nad wykopanymi dołami. Oddawano salwę z broni maszynowej, rannych dobijano kolejnymi strzałami. Często grzebano ludzi żywcem. Zapełnione doły Niemcy przysypywali ziemią, maskowali ściółką i sadzili młode sosny. Palmirska ziemia miała nigdy nie zdradzić swojej tajemnicy.
Jak Niemcy między grudniem 1939 roku a lipcem 1941 roku stworzyli małą fabrykę śmierci?
Po co leśniczy wbijali łuski pocisków w drzewa?
Czy komukolwiek udało się uciec z transportu do Palmir?
W jaki sposób skazani próbowali powiedzieć światu o zbrodni w Palmirach?
Dlaczego po dziś dzień ludzie bezskutecznie szukają tam swoich najbliższych?
Opowieść o miejscu, które nadal skrywa tajemnice. Opowieść, która przywraca pamięć ofiarom.
Wstrząsające dowody martyrologii Polski, jakich świadkiem byłem w Palmirach, przekraczają wszystkie moje dotychczasowe wyobrażenia o zbrodniach niemieckich.
Emil Bösch, delegat Międzynarodowego Czerwonego Krzyża
Mariusz Nowik - dziennikarz z zawodu, historyk z wykształcenia i zamiłowania. Związany z TVN24, prowadzi autorską rubrykę w "Newsweeku Historia", publikował także m.in. w "Przekroju", "Gazecie Wyborczej" i "Dzienniku Gazecie Prawnej". Autor książki "Zagłada Żydów na ziemi łomżyńskiej". Każdy dzień zaczyna od sprawdzenia newsów, a kończy na przeglądaniu archiwalnej prasy. Amator ruin i ruder, kolekcjoner szpargałów, bibelotów i woluminów.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?