Uwielbiane i wyczekiwane przez słuchaczy Radia Wnet cotygodniowe Kroniki paryskie redaktora Piotra Witta wracają do Państwa ponownie w formie książki z osobiście wybranymi przez Autora najciekawszymi jego zdaniem kronikami, które określa mianem „powieści w odcinkach”. We Wstępie do Kronik paryskich drugich Autor pisze:
Doświadczyliśmy w ostatnich czasach – my – mieszkańcy naszej nudnej gałki – gwałtu niewidzianego od lat. Zmuszono nas do przyjmowania preparatów o niesprawdzonych skutkach, pod karą wyłączenia z życia społecznego i ograniczenia wolności; lekarzom po raz pierwszy w historii nakazano złamanie przysięgi Hipokratesa i zabroniono leczenia. Do łoża chorej Europy zamiast medycyny powołano politykę. Terapia okazała się bardziej szkodliwa w skutkach od choroby. Efekty poznajemy dopiero dzisiaj, dzień po dniu. Akcja afery covidowej nie znalazła jeszcze swojego epilogu i los głównych bohaterów dramatu nie jest na razie przesądzony.(…)
Powracając do początku licznych afer naszego świata możemy, jak Herkules Poirot w epilogu powieści, w obecności wszystkich dramatis personae prześledzić ponownie krok po kroku kolejne wydarzenia i odkryć coś, co wcześniej umknęło naszej uwagi i co rzuca nowe światło na zagadkowe z pozoru katastrofy.
Żyjemy wśród tajemnic. Niejasne są zamiary prezydenta Putina wobec Ukrainy, nie bardzo klarowne stosunki europejsko-amerykańskie i amerykańsko-chińskie..., niewiadoma przyszłość energetyczna ludzkości, a to tylko niektóre z wielkich zagadek naszego świata. Pośrodku tej niejasności stoimy my – Polacy wystawieni na ciężkie próby. Dlaczego nas to spotyka?
PIOTR WITT
Historyk sztuki, eseista, pisarz, publicysta. Od początku lat 80. ubiegłego wieku mieszka w Paryżu. W Polsce prowadził dział sztuki dawnej w czasopiśmie „Sztuka” (1974–1981). Opublikował kilkadziesiąt esejów o sztuce XVII-XX w. Komentator polityczny Radia Wolna Europa od lat 80. do końca istnienia rozgłośni. Autor Vierge de Czestochowa en tant qu’une idée politique (Matka Boska Częstochowska jako idea polityczna, 1989), Hôtel de Monaco – Ambassade de Pologne (2005), Przedpiekle sławy. Rzecz o Chopinie (2010, 2015 – z przedmową Rafała Blechacza), Komu przeszkadza Polska (Prohibita, 2021). Współpracownik Radia Wnet, gdzie komentuje bieżące wydarzenia. Autor comiesięcznych felietonów w „Kurierze Wnet”.
To książka o miłości między psami i ich ludźmi. Zawiera trzynaście rozmów o wyjątkowych relacjach, które często przekraczają utarte schematy i międzygatunkowe podziały.
W opowiedzianych historiach psy pojawiają się jako długo wyczekiwani towarzysze
albo zgotowane przez los niespodzianki.
Czasem to rasowce z przejściami, a czasem kundelki gotowe dostosować się do każdej nowej sytuacji – zawsze jednak dają radość, bliskość, ciepło.
I zmieniają życie swoich ludzkich domowników na lepsze.
Zawarte w książce opowieści przybliżają tajemnice codziennego życia znanych ludzi kultury i ich – często nie mniej rozpoznawalnych – psich towarzyszy.
Znajdują się w niej różne modele współżycia – od wielodzietnych rodzin z Tatr po samotnych spacerowiczów z Pola Mokotowskiego. Choć wyrażane na wiele odmiennych sposobów, wszystkim wspólna jest pragnienie, by dobrze razem żyć.
Nikt nie był w stanie go przekupić, bo pieniądze robił sobie sam. Król fałszerzy, więzienna arystokracja. Najlepszy z najlepszych. Potrafi podrobić wszystko. Nawet amerykański Secret Service podziwiał jego dolary. Inteligentny, oczytany i dowcipny, zdolny malarz, zarażający pogodą ducha.Po raz pierwszy zdecydował się opowiedzieć całą swoją historię i podobno jej nie sfałszował. Setki godzin nagrań, rozmowy w więzieniu i na wolności. Zaufanie.To jego historia, jego prawda, jego ballada.Zdzisław Nęcka, genialny polski fałszerz, nazywany "Królem Fałszerzy" i "Matejką z Monte". Wielokrotny recydywista, który przesiedział w więzieniach w całej Polsce ponad czterdzieści lat. Podrabiał banknoty, przeróżne dokumenty, biżuterię. Podobno jest w stanie podrobić wszystko, a fałszywki, które wyszły spod jego ręki były nie do odróżnienia dla fachowców. Podczas długich wyroków malował freski w więziennych kaplicach. Robił kopie obrazu Moneta "Plaża w Pourville" dla stacji telewizyjnej i dwukrotnie namalował kopie "Bitwę pod Grunwaldem". Na wolności przyjaźnił się z artystami i gangsterami, żyjąc na styku półświatka i bohemy. Człowiek o wielkim talencie, który kiepsko wykorzystał.W fascynującej reporterskiej biografii Magda Omilianowicz prześwietla życie Zdzisława N. na wylot, tropiąc fałszerskie sztuczki, przekręty, oszustwa, związki, wychowywanie córki między jedną odsiadką a drugą. Próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tak pokierował swoim losem, że ponad połowę życia spędził za kratami. Kim jest? Współczesnym alchemikiem czy pospolitym przestępcą?MAGDA OMILIANOWICZ- dziennikarka, autorka setek artykułów i piętnastu książek reporterskich i podróżniczych. W tym bestsellerowej książki "Bestia. Studium zła", "Fajbus 997 przypadków z życia", "Mistrzynie kamuflażu Jak piją Polki". Jej artykuły ukazywały się m.in.: w prasie polskiej, nowojorskim "Kurierze Plus" i holenderskim "Reve". Wydała w Polsce książkę francuskiego pisarza, podróżnika i awanturnika Cizii Zyke - "Tuan" i zrealizowała kilka telewizyjnych reportaży. W 2017 roku została uhonorowana Nagrodą Prezydenta Miasta Koszalina w dziedzinie kultury.
Z pudeł pamięci to teksty Profesora Pawła Taranczewskiego powstałe i zebrane na przestrzeni lat. Czternaście rozdziałów poruszających refleksji i wspomnień. Teksty można podzielić na kilka działów tematycznych: wspomnienia osobiste, refleksje o sztuce – dawnej i aktualnej, ważne postaci. To, co je łączy, to obecna w całym zbiorze myśl przewodnia – introspekcja i autorefleksja – o stawaniu się i byciu malarzem.
Teksty zawarte w antologii zatrzymują w kadrze to, co bezcenne. Przefiltrowane przez Autora wspomnienia i zapiski pozostawiają czytelnika z poczuciem nostalgii. I jest też coś jeszcze – szlachetność i czystość intencji malarskich Autora, które za tymi rozdziałami stoją.
Proste i zarazem wyrafinowane pejzaże Pawła Taranczewskiego, to obrazy przy których można medytować. Zestawienia barw, brzmiące i wibrujące, dają oku i umysłowi spełnienie. To wszystko, co w retrospekcjach zostało zapisane i wyznane, sformułowane jako intencje i dążenia, jest w twórczości malarskiej Profesora w pełni obecne.
Dr hab. Kinga Nowak, prof. ASP
Bardzo dobrze, że Profesor Paweł Taranczewski zdecydował się opublikować w jednym tomie teksty napisane w ciągu ostatnich lat. Powstała w ten sposób książka nie tylko pełna kolorów filozoficzno-estetycznych, ale także bogatych treści historycznych i biograficznych. Teksty wydobyte z historii ukazują żywą i bardzo ciekawą myśl filozoficzną, podejmują podstawowe, a jednocześnie ważne zagadnienia z historii sztuki, jej rozumienia, patrzenia na obraz i koncepcje malarstwa, ale także przedstawiają aktualne zagadnienia, trafnie oceniając zdarzenia i sytuacje współczesnego świata. Opublikowane razem, staną się dostępne szerszemu gronu czytelników, ale też bez wątpienia ubogacą szeroko rozumianą myśl filozoficzną i estetyczną.
Trafne ujęcie bardzo ważnych i aktualnych zagadnień z zakresu malarstwa i obrazu, przemyśleń filozoficznych i artystycznych, sprawia, że książka posiada szczególne walory poznawcze i niewątpliwie przyczyni się nie tylko do lepszego zrozumienia twórczości Pawła Taranczewskiego, ale także wskaże na ważność podejmowanych przez niego problemów i będzie stanowić wskazania do dalszych badań i namysłu nad malarstwem, historią sztuki, filozofią i szeroko rozumianą kulturą.
Dr hab. Marek Urban CSsR, prof. UPJPII
Mieszkający u schyłku życia na Teneryfie autor wspomina swą młodość. Siadając przed komputerem, postanawia spisać najistotniejsze obrazy z tamtych lat mające wpływ na jego życie. Odwiedziny jego najlepszego przyjaciela z tego okresu jeszcze bardziej utwierdzają go w tym przedsięwzięciu.Autor we wspomnieniach skupia się głównie na grupowym wyjeździe pociągiem z Krakowa do Sofii przez Związek Radziecki i Rumunię w 1979 roku jako wydarzeniu, które zaważyło na jego dalszych losach.Odkrywa też przed czytelnikiem okoliczności swego tajemniczego zniknięcia z Polski po stanie wojennym, kulisy życia zawodowego w Niemczech oraz tło odwiedzin kraju po długiej nieobecności aż do osiedlenia się na Teneryfie.Wspomina również epizody z życia trzech małżeństw w pewien sposób ze sobą powiązanych.
All they wanted was the chance to shine.
Be careful what you wish for…
‘The first thing we asked was, “Does this stuff hurt you?” And they said, “No.” The company said that it wasn’t dangerous, that we didn’t need to be afraid.’
As the First World War spread across the world, young American women flocked to work in factories, painting clocks, watches and military dials with a special luminous substance made from radium. It was a fun job, lucrative and glamorous – the girls shone brightly in the dark, covered head to toe in dust from the paint.
However, as the years passed, the women began to suffer from mysterious and crippling illnesses. It turned out that the very thing that had made them feel alive – their work – was slowly killing them: the radium paint was poisonous.
Their employers denied all responsibility, but these courageous women – in the face of unimaginable suffering – refused to accept their fate quietly, and instead became determined to fight for justice.
Drawing on previously unpublished diaries, letters and interviews, The Radium Girls is an intimate narrative of an unforgettable true story. It is the powerful tale of a group of ordinary women from the Roaring Twenties, who themselves learned how to roar.
Z tej książki dowiesz się:Co łączyło Zygmunta Freuda ze Steveem Jobsem?Jak wyglądały prehistoryczne przypadki trepanacji czaszki?Dlaczego choroby psychiczne leczono lobotomią?Co wspólnego miał gangster Al Capone z kompozytorem Robertem Schumannem? Przez lata psychiatria uchodziła za czarną owcę medycyny. Wizyta u psychiatry była ostatecznością i często wiązała się z ostracyzmem społecznym. Nie pomagał fakt, że powstające teorie dotyczące leczenia schorzeń psychicznych często były ze sobą sprzeczne.Jeffrey A. Lieberman były szef Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego prowadzi nas, wręcz w detektywistyczny sposób, przez historię jednej z najciekawszych dziedzin medycyny. Pokazuje trudności, przed którymi stawali psychiatrzy, próbując znaleźć przyczyny chorób i sposoby na skuteczne ich wyleczenie. Ale przede wszystkim opowiada o tym, jak długo psychiatrzy musieli walczyć o udowodnienie tego, że choroby, którymi się zajmują, istnieją naprawdę.
Drogi Czytelniku, mam nadzieję, że książka, którą trzymasz, nie jest przypadkowym wyborem, ale jeśli jest, to nie szkodzi. Jestem pewna, że nie będziesz się z nią nudził. Każdy człowiek poszukuje swojej prawdy, która potrzebna jest po to, aby nadać kierunek życiu. Jeśli spodoba Ci się moja prawda lub wspomoże Cię na jakiś czas, to będę zadowolona. Pamiętaj: nic nie jest na stałe, są tylko chwile, dłuższe lub krótsze. W książce próbuję odpowiedzieć na kilka pytań, a przynajmniej porozważać na tematy, które mnie nurtują, np.: Gdzie jest moja dusza? Czy: Jakie jest miejsce człowieka we Wszechświecie? Oprócz nuty refleksji i powagi, między elementami prozy unoszą się melodyjnym i wesołym dźwiękiem wiersze. Wszystko jest skomponowane tak, abyś doznał wielu emocji, które towarzyszą nam w życiu. Nie będzie nudno. Iwona Górska, ur. w 1969 r. w Lubawie (okolice Mazur). Natchnieniem jej życia jest przyroda, co zaowocowało wystawą fotograficzną „Kawałeczki przyrody”. Jest autorką tomiku "Oddech świata" (2020). Od czasu do czasu sięga po kredkę, relaksując się przy rysunku.
Beata Wałuszko - mieszkająca na Podlasiu poetka, blogerka. Wiersze pisze od kilkudziesięciu lat. Do tej pory publikowała na blogach i portalach poetyckich w Internecie. Ma duże grono wiernych czytelników, nie tylko w Polsce, ale również w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Niemczech, Francji, Irlandii, Portugalii, Emiratach Arabskich, Japonii i innych krajach świata.Wiersze zaprezentowane w tomiku "Tajemnice życia", to refleksje na temat losu ludzkiego: zagmatwanego, zagadkowego i często... rozczarowań, braku spełnienia. - Anna Topczewska. Radio Akadera BiałystokSfinansowano ze Stypendium Marszałka Województwa Podlaskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania kultury i opieki nad zabytkami na rok 2023
Magdalena Klamka zaprasza nas na inspirujący spacer po Wielkopolskim Parku Narodowym. Krok za krokiem wędrujemy z autorką, zachwycając się pięknymi zdjęciami i ilustracjami, które przenoszą nas w głąb parku. Album wzbogacony jest o wartościowe myśli, które są jak drogowskaz na życiowym szlaku. Liściki to uczta dla oczu i dla ducha."Liściki pod chmurką" to owoc "odkrycia" przez autorkę Wielkopolskiego Parku Narodowego. Dostrzegając walory przyrody i wykazując wrażliwość na otaczający świat, wysyła nam poetyckie zaproszenie na wędrówkę. Pozycja kusi: odłącz się od technologii, spakuj prowiant i pojedź w malowniczy teren na wycieczkę. - Barbara Czaińska, nauczycielkaPaweł Zaremba wyławia z otaczającego świata niezwykłe kadry. Wrażliwy na piękno, potrafi pokazać je na swoich zdjęciach. Jego fotografie wzbudzają emocje i zachwyt innych. Uwieczniona przyroda koi, inspiruje, rozczula. - Barbara Czaińska, nauczycielkaMagdalena Klamka - z zawodu nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Wijewie. Zaangażowana społecznie, realizuje liczne inicjatywy na rzecz aktywizacji środowiska lokalnego oraz osób z niepełnosprawnościami. Preferuje zdrowy i aktywny styl życia w bliskości z naturą. Z zamiłowania pisarka. Autorka książki "Felietony pani od fikołków".
Wiedzące, szepczące w ciemnościach, tańczące na niebie. Wymykające się władzy patriarchatu, żyjące na granicy życia i śmierci, nie z tego świata. Budzące grozę w średniowiecznych podaniach, córy Kory, Demeter i Hekate, tybetańskie dakinie. Ikony feminizmu i prekursorki. Wyklinane, prześladowane i palone na stosach. Wiedźmy i czarownice wróciły. I wszystkich nas nie spalicie. Zofia Krawiec – krytyczka sztuki i artystka – zastanawia się nad kulturowym powrotem wiedźm. Pytając o archetyp, przygląda się jego współczesnym realizacjom. Ile było w czarownicach dzisiejszych feministek i jak bardzo dzisiejsze feministki wierzą w pradawne zaklęcia i rytuały? W poszukiwaniach towarzyszą autorce rozmówczynie i rozmówcy, którzy z wiedźmami stykają się w swojej twórczości i działalności: Agnieszka Szpila, Manuela Gretkowska, Marta Niedźwiedzka, Mira Marcinów, Maria Moonset Matuszewska, Aleksandra Kluczyk, Maria Bigoszewska, Mikołaj Sobczak i Michał Pospiszyl.
Oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o ginącym świecie reporterów, których relacje z konfliktów wojennych śledził cały świat. Roberto Mayo to reporter, który w ciągu swojej kariery dziennikarskiej zwiedził wszystkie najważniejsze fronty świata. Razem z Tobiasem Hope'em - zawodowo fotografem, a prywatnie przyjacielem - przeżywają przygody, których nie powstydziłby się sam Indiana Jones. Jako jeden z ostatnich korespondentów wojennych działających w starym stylu, Roberto przedstawia czytelnikowi plejadę Kapuścińskich na wyginięciu, dla których "życie na krawędzi" jest doskonałym opisem codzienności. W inspirowanej prawdziwymi doświadczeniami z placów boju powieści, główni bohaterowie, reprezentanci znikającego pokolenia, stawiają na szali własne życie. Gdy nadstawiają karku i przeżywają miłości, ich życie prywatne rozpada się na kawałki. Ile są gotowi zapłacić za doświadczenia, którymi będą mogli podzielić się z całym światem?
Jan Górski - urodzony 13 listopada 1940 roku w Żarowie na Kujawach. Ukończył Technikum Papiernicze we Włocławku. W połowie 1958 roku zamieszkał w Szczecinie, dwa lata później w Policach.Przez 48 lat pracował w Fabryce Papieru w Szczecinie. Od 17 lat na emeryturze. Ostatnie cztery lata - życie w samotności. Zainteresowania to sport i działka.Treść książki oparta jest na faktach. To kronika wielkiej miłości, a jednocześnie różnych problemów i walki o wspólne życie z ukochaną. Młode lata, inne czasy, trudne chwile, ale zarazem najpiękniejsze, bo dotyczą młodości, pragnień i miłości. "Sobie przeznaczeni"to najpierw sen, a później sześćdziesięcioletnia rzeczywistość. Nie było łatwo, bo wszystko zaczynaliśmy od zera. Zrozumienie i wytrwałość, ale przede wszystkim miłość prowadziły nas przez życie. Pokonywaliśmy je razem jako mąż i żona. W książce przedstawiłem, co jest w życiu najważniejsze, co znaczą rozmowy i rodzina. Zachęcam państwa do przeczytania i zarazem porównań swojej młodości, życia małżeńskiego i rodzinnego do tych wszystkich naszych chwil opisanych w tej kronice.
Dlaczego zdobycie szczytu Triglavu jest tak ważne dla Słoweńców?
Czy Lublana to spełnienie marzeń urbanistów o mieście idealnym?
Co łączy Hemingwaya ze Słowenią?
Nazywana krainą po słonecznej stronie Alp, a niektórym znana jedynie z drogi na wakacje w Chorwacji – Słowenia to kraj, o którym wciąż niewiele wiemy. Położony w tyglu kultur: germańskiej, romańskiej, słowiańskiej i węgierskiej intryguje różnorodnością. Słoweńcy słyną z miłości do gór, są dumni z miodu od słoweńskich pszczół i najstarszej winorośli na świecie, a na obchody karnawału czekają cały rok. Za malowniczymi krajobrazami skrywa się jednak historia państwa, które dopiero w 1991 roku ogłosiło niepodległość.
Autorka zabiera nas w podróż po małym kraju wielkich odległości: przez melancholijną równinę Prekmurja, dolinę szmaragdowej rzeki Soczy, piękny Maribor, wybrzeże Adriatyku, z włoskimi wpływami czy pasterską osadę na Velikiej Planinie. Oddaje głos mieszkańcom i pokazuje Słoweniępełną kontrastów – nie zawsze tolerancyjną, nieco tajemniczą, a jednocześnie przyciągającą niepowtarzalnymi widokami spod Triglavu i smakiem gibanicy.
Kiedy granice w Europie stały się przekraczalne, a jugosłowiańska wojna tliła się już tylko w Bośni, ruszyłem od razu do Słowenii, by poznać tę mityczną Szwajcarię Słowian, jedyny niebałkański fragment odchodzącej właśnie w niebyt jugosłowiańskiej układanki. Od tego czasu bywam tam często, jest to bowiem jedno z najbardziej fascynujących i najpiękniejszych miejsc w Europie. Lektura książki Zuzanny Cichockiej wspaniale ów fenomen przybliża.
Robert Makłowicz
Cichocka prowadzi nas przez świat społecznych odrzutków, izbrisów i nieobywateli. Każe pochylać się nad ciemnymi kartami nacjonalizmu i jugonostalgii. „Słowenia. Mały kraj wielkich odległości” to historia o znaczeniu tożsamości i poczuciu przynależności. Historia, która na tle dzisiejszych przemian i migracji staje się jeszcze bardziej wymowna.
Stasia Budzisz, reporterka
Jeśli chcecie się czegoś dowiedzieć o kraju, który zapewne i tak lubicie– łączy bowiem wszystkie ciekawe wątki występujące zarówno w Śródziemnomorzu, jak i Europie Środkowej, a nawet na Bałkanach (bo choć się od Bałkanów Słowenia odcina, to są one tam obecne) – sięgnijcie po tę książkę. Warto.
Ziemowit Szczerek
Słowenia jest wielkości jednego z polskich województw, ale na jej obszarze spotykają się wpływy kilku krajów, tworząc wyjątkowy i fascynujący miks kultur. Autorka zabiera nas w podróż po miejscu, o którym być może za wiele nie wiemy, ale które po lekturze zachwyci nas swoją różnorodnością i sprawi, że zapragniemy je poznać jeszcze lepiej.
Diana Chmiel
Bardziej lubię książki niż ludzi
Mówi się, że nazwa Ljubljana oznacza „ukochana”. Zuzanna Cichocka pisze o Słowenii z miłością, nie tracąc jednak z oczu bolesnych historii tego pięknego kraju.
Sylwia Siedlecka, pisarka
Ryzykowali wszystko: życie własne i swoich bliskich, swoich sąsiadów i całych wsi, by ratować Żydów, często zaledwie znajomych lub nawet zupełnie sobie obcych. Wojna splotła ich losy tak, że - jak pisze Autorka- stali się syjamskimi braćmi, zrośniętymi nie ciałem tylko groźbą śmierci. Wydawałoby się - na zawsze. Ale czy tak było? Czy wybawiony stawał się wybawcą, kiedy po wojnie ich losy się odwróciły? Autorka dotarła do uczestników tamtych wydarzeń, przeprowadziła dziesiątki rozmów, zdobyła unikalne zdjęcia, listy i dokumenty. Zadała trudne pytania, których nikt przed nią publiczne nie postawił: Czy wolno ratować obcych kosztem własnych dzieci? Co mówi sumienie? Jakie uczucia rodzi skrajna zależność w czasach pogardy? Wreszcie, czy istnieje wdzięczność i jaki ma smak? To książka do bólu prawdziwa i na wskroś przejmująca, pokazująca złożone więzi, jakie rodzą się między prześladowanymi a ich wybawcami. Swoim horyzontem wykracza poza czas wojenny, odsłaniając późniejsze, dramatyczne losy wybawców, którzy w nowej rzeczywistości nagle sami stawali się ofiarami. Zweryfikowana po latach przez Autorkę wersja książki "Czterdzieści twardych" ukazuje się pod nowym tytułem "Poza strachem". Barbara Stanisławczyk Pisarka, reportażystka, publicystka, wykładowca akademicki (UW, PAN, UKSW, Collegium Civitas), dr nauk społecznych. Była prezes Polskiego Radia S. A., dyrektor wydawnicza wydawnictwa "Przekrój", redaktor naczelna miesięcznika "Sukces". Autorka książek: Matka Hłaski; Pajęczyna (współautorstwo); która znalazła się w antologii polskiego reportażu 100/XX; Miłosne gry Marka Hłaski; Kąkolewski bez litości; Dziewczyny; Ostatni krzyk. Od Katynia do Smoleńska. Historie dramatów i miłości; Od jutra; Kto się boi prawdy? Walka z cywilizacją chrześcijańską w Polsce.
Jakie przygody mogą spotkać turystę w dzisiejszych czasach? Próba wywiezienia za miasto w Bangkoku?Ta niezręczna sytuacja, kiedy zamiast do salonu masażu wejdziecie z żoną do burdelu?Kieszonkowiec przyłapany na gorącym uczynku w mediolańskim metrze?Co zrobić z Sycylijczykiem, którego strzała Amora ugodziła tak niefortunnie, że zakochał się w twojej własnej żonie?Te wizje, kiedy pierwszy raz w życiu zjarasz się w AmsterdamieTe i inne przygody zebrane w formie książeczki na jeden wieczór w zabawny sposób ukazują nie tylko niebezpieczeństwa czyhające na podróżującą parę.Paweł Wagner - grafoman niespełniony, kronikarz chaotyczny, sarkastyczny wielbiciel czarnego humoru. Książki, podróże i ludzie - bez nich nie potrafi żyć.
Jesteśmy jak ludzie w Czarnobylu, którzy idą w kierunku katastrofy- ostrzega David AttenboroughZmiany klimatu, utrata bioróżnorodności, wylesianie czy zakwaszanie oceanów - to kilka z dziewięciu granic planetarnych, które określają, jak wielkim obciążeniem dla środowiska jesteśmy. Przekroczyliśmy już pięć z nich.Czy będziemy masowo umierać z gorąca?Jak ważne są dla nas komary?Czy więcej czasu wolnego może nas uratować?I jakie nauki płyną dla nas z Doliny Muminków?Dziennikarz Tomasz Borejza rozmawia z naukowcami na temat kryzysu klimatycznego i jego bezpośredniego wpływu na Polskę i Polaków.Czy jesteśmy w stanie odwołać katastrofę?
W okresie wojny krymskiej, w której Rosja poniosła kompromitującą klęskę w walcez potęgami europejskimi, Stany Zjednoczone postanowiły wykorzystać okazjęi zaproponowały wykupienie Alaski.Przyczyny, dla których Rosja zdecydowała się na sprzedaż swojej najdalszej prowincji (karawany z futrami szły stamtąd do Petersburga prawie rok), wydawały się w tamtych czasach racjonalne. W przypadku ewentualnej brytyjskiej agresji Rosja nie byłaby w stanie jej obronić. Dodatkowo, Alaska sąsiadowała z Kanadą należącą do Korony Brytyjskiej, niedawnego zwycięskiego przeciwnika w wojnie krymskiej.Jakby tego było mało, amerykańscy kupcy, rybacy i awanturnicy coraz mocniej rzucali rękawicę administracji rosyjskiej na Alasce. Z upływem czasu Imperium Romanowów coraz bardziej musiało się liczyć z próbą choćby nieformalnej aneksji Alaski przez USA. Rezygnując z odległej prowincji Rosja pozbywała się niewygodnej krainy stanowiącej wyłącznie źródło wydatków. Imperium Rosyjskie miało odnieść same korzyści: wzmacniało sojusz z Ameryką, pozbywało się garbu finansowego, zdobywało fundusze na modernizację floty i co równie istotne, przestawało sąsiadować ze swoim najgroźniejszym oponentem Imperium Brytyjskim. Pozbywając się niewygodnej prowincji, Petersburg liczył też na utrącenie bezpośredniego wpływu amerykańskich rewolucjonistów na rosyjskie koła antymonarchiczne i anarchistyczne. Marek Budzisz stawia tezę - odmiennie niż w większości prac poświęconym tematyce historii Alaski - że decyzja o sprzedaży zamorskich kolonii Rosji nie wynikała z defensywnej postawy dyplomacji rosyjskiej, lecz była przemyślanym i agresywnym posunięciem Imperium Rosyjskiego na globalnej szachownicy geopolitycznej.
Pierwsza biografia zbrodniarki wojennej z obozu dla dzieci, która w PRL-u pracowała w żłobku.Nikt na tej sali nie jadł żywych myszy i wesz, a ja jadłam w obozie. Na apelu zapytano nas, kto czuje głód, i nas wystąpiło czworo. Dano nam żywe myszy i wpychano w usta- zeznawała Maria Gapińska, w obozie Pawłowska. Maria Delebis-Jakólska zapamiętała:Kiedyś wylałam farbę i za to Pol mnie skatowała. Pod budynkiem była piwnica i tam zrobiono karcer. Jak mnie zamknięto, to szczury mi nogi obgryzły.Jan Prusinowski zeznawał pod przysięgą:Polecił mi zebrać kał do miski, w której przyniesiono mi jedzenie, i siłą podniósł mi ją do ust. Pol uderzyła mnie z tyłu głowy tak, że twarz wpadła mi do miski, a kał do ust. Pilnowali, żebym zjadł, co wydaliłem.Eugenia Pol ukończyła siedem klas szkoły podstawowej. Jak to możliwe, że stała się jedną z najokrutniejszych strażniczek z obozu dla dzieci i młodzieży na Przemysłowej? A po wojnie przez kilkanaście lat pracowała jako intendentka w żłobku? Do końca życia nie przyznała się do zarzucanych jej zbrodni. Proces był poszlakowy. Do dziś budzi wątpliwości. Śledztwo biograficzne szukające prawdy o kacie, który zabijał polskie dzieci na raty.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?