Odra nigdy nie miała być pięknością w stylu: "patrz i podziwiaj". Od początku widziano w niej raczej robotnicę, nie tak bogatą jak Łaba i nie tak potężną jak Dunaj.Choć karmiła leżące nad nią tereny i pozwalała spławiać cenne towary, bywała też kapryśna. Kiedy przeszkadzała w żegludze, bezlitośnie zmieniano jej bieg - regulowano, przekopywano, tworzono śluzy. Dziś jest o ponad sto pięćdziesiąt kilometrów krótsza niż przed wiekami.W PRL-u transportowano nią węgiel, a byt żyjących w niej roślin i zwierząt podporządkowano rozwijającemu się przemysłowi. Gdy wydawało się, że ścieki i węglowy pył z barek na zawsze zamienią jej wody w brudną maź, ruch na rzece zamarł, a przyroda zaczęła się odradzać. Aż w 2022 roku przyszła katastrofa, która zniszczyła ponad dwieście milionów zamieszkujących Odrę zwierząt. Rzeka coś jednak zyskała - grono najbardziej oddanych sprzymierzeńców.By opowiedzieć o Odrze, Magda Piekarska sięga po historie z polsko-niemieckiego pogranicza. Wraz z rzeką meandruje do młodości Fryderyka Wielkiego, który przeprowadził regulację rzeki, i do młodości Tadeusza Różewicza, który z poetyckim zacięciem relacjonował transport przęsła mostu do Szczecina. Z powolnego biegu tej opowieści wyłania się obraz niezwykłego piękna, nadodrzańskiego raju, który na szczęście nie został bezpowrotnie utracony.W tej mozaice rzecznych opowieści chciałam zachować zmienny nurt Odry, spiętrzonej na jazach i śluzach, spieszącej tam, gdzie człowiek próbował nad nią zapanować, i rozlanej leniwie, gdzie nie zdołał się do niej dobrać. "Gdyby mi się tylko udało zrozumieć kierunek tej rzeki" - wzdycha jeden z moich bohaterów. Pisanie o Odrze nie było niczym innym, jak właśnie próbą zrozumienia tego kierunku.Autorka
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?