Jego Świątobliwość, Ojciec Święty, następca św. Piotra – aura świętości to dla nas niemal warunek konieczny funkcjonowania instytucji papiestwa. Tymczasem historia pokazuje, że w średniowieczu, ale także w czasach nowożytnych, papieże nie stronili od uciech cielesnych, używek i suto zakrapianych biesiad, mieli liczne kochanki i jeszcze liczniejsze potomstwo, dopuszczali się korupcji i łamali siódme przykazanie, bywali amoralni, a nawet zdegenerowani.
Autorka niniejszej publikacji prowadzi czytelnika przez ciemne strony papiestwa, pokazuje zepsucie na najwyższych szczeblach władzy kościelnej, przedstawiając burzliwe losy zasiadających na tronie Piotrowym, ich metres i bastardów, oraz malując barwny obraz czasów, w których tiara i pierścień były przekazywane z ojca na syna.
Porywająca podróż do najbliższej z mitycznych krain Usypać góry. Historie z Polesia to fenomen polskich Kresów w pigułce. Wciągająca opowieść o krainie, w której żyli obok siebie Polacy, Litwini, Białorusini i Żydzi. Ale też tutejsi Poleszucy, dla których ojczyzna to nie historia czy polityka, ale miejsce człowieka w kosmosie. To zatrzymany w czasie świat królewiąt, panów i chłopów, przemysłowców, kupców i cadyków oraz jego dramatyczny koniec. Co o Polesiu wiedzieli w latach 30. XX wieku Amerykanka Louise Boyd, niestrudzona badaczka Arktyki, oraz generał Carton de Wiart, weteran brytyjskich wojen w Afryce? Dlaczego na miejsce kolejnych eskapad wybierają właśnie polskie mokradła? Czy przeczytali u Herodota, że żyje tam lud czarnoksiężników, którzy raz w roku zamieniają się w wilki? Może słyszeli o legendarnym grobie Owidiusza? Na początku wieku XXI Małgorzata Szejnert wyrusza ich tropem. Reporterka niestrudzenie szuka śladów zatopionej Flotylli Pińskiej. Przybliża małą ojczyznę Ryszarda Kapuścińskiego, której on sam nie zdążył opisać. I oddaje głos mieszkającym tam ludziom, żyjącym z dala od wielkiej polityki, chroniącym swoje wyznania i języki, wierzącym, że ciągle można uratować to, co zniszczyła władza sowiecka.
Właśnie ukazało się nowe wydanie znanej książki Krzysztofa Baranowskiego "Szkoła pod Żaglami". To opowieść snuta przez trzech uczestników pierwszego rejsu Szkoły ("Śladami starych kultur"), zwanych "Kaczorami".
Książka ilustrowana jest satyrycznymi rysunkami jednego z nich.
Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, co może Cię czekać na pokładzie Szkoły, koniecznie spraw sobie prezent i ją kup!
Książka podróżnicza, ukazująca tajemnice i piękno Indii. Autorka rozpoczyna poznawanie kraju od Bombaju i zmierza do Kerali. Opisując miasta wplata relacje za spotkań z ludźmi, przedstawia problemy omawiane w prasie indyjskiej, ukazuje ciekawe indyjskie filmy. Czytając książkę ma się wrażenie, że wędrujemy wraz z autorką po wykutych w skałach świątyniach, miastach duchach, że płyniemy po rozlewiskach, uczestniczymy w przedstawieniach starożytnego teatru.
Treść książki jest skupiona na najrzadziej występujących perwersjach seksualnych, w obrazie działania tytułowych sprawców: na sadyzmie seksualnym, wampiryzmie i kanibalizmie seksualnym oraz nekrofilii...?
Bielajewo, zwyczajne moskiewskie osiedle, powinno uzyskać status zabytku. To standardowe do bólu blokowisko wzniesione zostało w ramach wielkiego chruszczowowskiego programu mieszkaniowego, który rozpoczął się w 1954 roku — bloki i przestrzenie pomiędzy nimi są pozornie identyczne jak w tysiącach innych osiedli z tamtych czasów. A jednak Bielajewo jest inne — było bowiem scenerią pojawienia się, rozkwitu i zniknięcia moskiewskich konceptualistów. Jego architektura została wpisana między wersy ich wierszy, uwieczniona na grafikach, przemyślana w performance’ach. Czy to unikatowe niematerialne dziedzictwo może być kluczem do ochrony typowejarchitektury?
Książka powstała na bazie projektu Belyayevo Forever, prowadzonego przez Rema Koolhaasa w 2011 roku w moskiewskim Instytucie „Strelka”. W 2013 roku ukazała się w języku angielskim i rosyjskim nakładem wydawnictwa Strelka Press. Równolegle odbył się program kulturalny o nazwie Jesień w Bielajewie, organizowany przez miejscową galerię sztuki. Miał on za zadanie popularyzować legendę osiedla, zbudować wokół niej zalążki lokalnej społeczności i przygotować grunt dla opracowania wniosku o wpisanie Bielajewa na listę zabytków UNESCO.?
Ostatnie dzieło pisarza wydane za jego życia. Jest to dowcipna, erudycyjna rozprawa o gatunkach pisarstwa, które ma swój początek w potrzebie podzielenia się z innymi swoimi przeżyciami. Na tom składają się krótkie teksty, poświęcone sztuce pisania reportaży. Autor skupia się na uwagach na temat języka, fonetyki. Analizuje proces słowotwórczy i przywołuje język polskiej emigracji, podkreśla wagę humoru i jego intelektualny aspekt. W tekstach znajdziemy zarówno refleksję historyczną, jak i merytoryczną, stylistyczną i etyczną. Na uwagę zasługuje konsekwentna, przystępna narracja, która nie spowalnia tempa całości. Całość ma charakter lekkiej gawędy, przerywanej tematycznymi anegdotami. Jest to dzieło ponadczasowe, niezwykle aktualne i warte słuchania również dzisiaj. Niewątpliwie można uznać je za hołd złożony literaturze faktu, przez wielu uważane za „biblię” dziennikarstwa.
Nowoczesna synteza historii starożytnej oparta na najnowszych wynikach badań. Paralelny i jednolity wykład obejmujący Europę, basen Morza Śródziemnego, Egipt oraz Bliski i Środkowy Wschód.
Jest rok 1924. Po ośmiu miesiącach wyczerpującej wędrówki, pokonując głód, mróz, własne słabości i czyhające na drodze pułapki, ukrywając się pod przebraniem tybetańskiej pątniczki, Aleksandra David-Néel jako pierwsza Europejka dociera do Lhasy – niedostępnej wówczas dla obcokrajowców stolicy Tybetu.
Jej jedynym towarzyszem jest Jongden – młody tybetański mnich, cały ekwipunek mieści się w dźwiganym na plecak tobołku, a za oręż służy pomysłowość i niezłomny hart ducha. Wkraczając do Lhasy, ta na pozór krucha francuska orientalistka odnosi zwycięstwo nad granicami ustanowionymi przez ludzi i realizuje marzenie, podyktowane nie próżnością, ale miłością do tego kraju, ludzi, obyczajów, filozofii i religii.
W dzienniku z tej niezwykłej podróży Aleksandra David-Néel utrwaliła Tybet, którego już nie ma. Bez uprzedzeń, ale i bez upiększeń opisała świat, który fascynował ją jako badaczkę i poruszał serce. Wiele z obserwacji, jakie poczyniła w Lhasie okazało się ponurym proroctwem, tym cenniejszym staje się więc to świadectwo przeszłości, kiedy Tybet należał do Tybetańczyków.
Kajakiem przez Syberię"" to opowieść o trzech wyprawach pompowanymi kajakami przez syberyjską tajgę. Jak tam było? Było straszno - spotkaliśmy się oko w oko z syberyjskim niedźwiedziem. Było śmiesznie - odkryliśmy mongolskiego Kiemlicza. Było wzruszająco - otulała nas gościnność i serdeczność ludzi tajgi. Było budująco - pomogliśmy w budowie nowej parafii. Było swędząco - napadały nas chmary gryzących robali. Było spartańsko i egzotycznie - nocowaliśmy w zimowlach. Było wykwintnie - jedliśmy kawior, uchę i inne regionalne przysmaki. Było pstrokato - na festynie Dnia Marynarza Floty Kamczackiej. Było mokro - jak to w kajaku nostalgicznie - odnaleźliśmy nagrobek zakochanych i polskie ścieżki na Syberii... Ale nade wszystko było PRZYGODOWO i NIEZAPOMNIANIE!
"Noc generała" - tytuł tej książki do dzisiaj symbolizuje wydarzenia z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Gabriel Mérétik, francuski dziennikarz, przeprowadził setki wywiadów w wielu miejscach świata, zgromadził pięćdziesiąt godzin nagrań i kilka tysięcy stron notatek, żeby zrekonstruować okliczności wprowadzenia stanu wojennego w Polsce: opowieść rozpoczyna się 12 grudnia o 23:20 i kończy 14 grudnia o 15:10.
Lidia Ostałowska pisze we wstępie do książki: "Gry miejskie, gry planszowe, happeningi, inscenizacje. Stan wojenny bywa na przemian propagandowym sloganem i gadżetem popkultury. A przecież to najważniejsze doświadczenie pokolenia. Żeby dotrzeć do jego istoty, trzeba szukać wcześniejszych, bardziej autentycznych świadectw".
W sierpniu 1997 roku uwaga światowych mediów skupiła się na Sztokholmie. Czy to prawda, że demokratyczne państwo dobrobytu w imię ,,higieny rasy"" aż do lat 70. XX wieku zmuszało tysiące obywateli do operacji pozbawiających płodności? Że socjaldemokratyczne władze Szwecji dzieliły ludzi na ,,pożytecznych"" i ,,małowartościowych""? Jak to możliwe, że media przez tyle lat nie podjęły tematu? Tydzień później rząd Szwecji zdecydował o powołaniu specjalnej komisji i zadośćuczynieniu ofiarom programu sterylizacji. Autorem artykułów, które ujawniły te wstrząsające praktyki, był Maciej Zaremba Bielawski. Higieniści... to rozbudowana książkowa wersja tamtych tekstów, wzbogacona o eseje dotyczące historii eugeniki, jej propagatorów, przeciwników i fanatyków, działających w krajach tak różnych, jak Stany Zjednoczone, Trzecia Rzesza, Szwecja czy Japonia. Nazistowskie Niemcy nie miały monopolu na eliminowanie jednostek ,,niegodnych życia"". Utopia uszlachetnienia ludzkości metodą hodowli ma długą i zaskakującą tradycję. Hołdowali jej także w latach 30. wybitni i postępowi Polacy, m.in. Tadeusz Boy-Żeleński i wielu znanych lekarzy. W rozdziałach napisanych specjalnie do polskiego wydania autor próbuje zrozumieć, co nimi kierowało i dlaczego nie znaleźli w Polsce posłuchu. Choć dziś nie prowadzi się już państwowych programów ,,genetycznego ulepszenia"" ludzkości, eugenika jako taka wcale nie spoczęła na śmietniku historii. Dochodzi do głosu w nowych formach, jak choćby w Stanach Zjednoczonych, gdzie dzieci zaskarżają rodziców i szpitale za to, że urodziły się z wrodzoną ułomnością.
Sylwester Latkowski i Michał Majewski ujawniają kulisy największego politycznego skandalu od czasu afery Rywina!
Nieustraszeni dziennikarze tygodnika „Wprost” pokazali całemu światu, jak funkcjonuje władza w Polsce. Dzięki nim powstała książka niepowtarzalna, bezkompromisowa, która obnaża kulisy afery taśmowej, czyli wstrząsających nagrań rozmów ministrów i biznesmenów w kilku polskich restauracjach. W rolach głównych: polityczne deale i układy, łamanie konstytucji, brudne sekrety politycznej kuchni oraz manipulacja i hipokryzja jako codzienne narzędzie pracy wątpliwej klasy wpływowych osobistości.
Kto obawiał się nagrań?
Dlaczego inne redakcje nie podjęły tematu?
Jak próbowano zamieść aferę „pod dywan”?
Jak przebiegał zamach na wolność prasy?
Jak doszło do największej kompromitacji służb specjalnych w historii wolnej Polski?
Czy rzeczywiście państwo polskie „istnieje tylko teoretycznie, a praktycznie nie istnieje”?
Książka pokazuje prawdę, która nie jest łatwa i przyjemna. Tym bardziej nie można jej lekceważyć i zapomnieć!
„Za kulisami musiało się coś stać i w tej chwili obserwujemy próbę zmiany w układzie. W grze najprawdopodobniej chodzi o jakieś wielkie pieniądze”.
Jarosław Kaczyński, 8 .07.2014, „Gazeta Polska”
„Afera podsłuchowa ma taki ciężar gatunkowy, że wszystkie wcześniejsze urazy przestają być istotne”.
Leszek Miller, 1.07.2014, Twitter
„Przykra sprawa. Nie lekceważę jej”.
Donald Tusk, 14.06.2014, Twitter
„Spisek kelnerów trzęsie Polską”.
„Gazeta Wyborcza”, 23.06.2014
„Tak wielkiej kompromitacji służb specjalnych jeszcze nie było”.
„Polska The Times”, 18.07.2014
Napisanie książki o zamachu na papieża Jana Pawła II 13 V 1981 roku, w dodatku papieża Polaka, który w 2014 r. został ogłoszony świętym i ukazanie tego wydarzenia w powiązaniu z zamachem na naród dokonanym 13 XII 1981 roku przez ,,dwupak generalski"" (W. Jaruzelski & Cz. Kiszczak), wspierany przez potęgę Armii Radzieckiej i jej akolitów z Układu Warszawskiego - wojska CSRS i NRD, jest dla prawdziwego grafomana tym, czym dla aktora zagranie Hamleta - wielką pokusą oraz życiowym wyzwaniem. Temu wyzwaniu nie oparł się pułkownik Henryk Piecuch.
Tytuł przewrotny, bo autor, wybitny brytyjski krytyk dizajnu, nie tylko o Bauhausie pisze: A jak autentyk, B jak Bauhaus, C jak cztery kółka - i tak aż do końca alfabetu. To subiektywny, wycinkowy, ale jednocześnie fascynujący portret przedmiotów z których powstał (i nadal powstaje!) nowoczesny świat. Deyan Sudjic, dyrektor Design Museum w Londynie, w kilkudziesięciu niedługich rozdziałach z równą swadą pisze o architekturze, jak i o grach komputerowych na przykładzie serii Grand Theft Auto; zajmuje się tematami bardzo rozległymi (film, moda, funkcjonalizm), ale skupia się również na drobiazgach, które wszyscy dobrze znamy z codziennego życia. Nie przestaje zadawać pytań i dociekać natury otaczających nas wytworów współczesności: czym jest autentyczność, a czym podróbka? Dlaczego niedoskonały przedmiot może być bardziej wartościowy niż jego perfekcyjnie dopracowany odpowiednik? Czemu ornament jest sprawą śmiertelnie poważną? Dociekliwość, iście angielskie poczucie humoru i autoironia to cechy charakterystyczne twórczości Sudjica, B jak Bauhaus zaś to książka, której nie sposób odłożyć na półkę. Deyan Sudjic jest dyrektorem Design Museum w Londynie. Opublikował wiele książek na temat architektury i dizajnu, m.in. The Edifice Complex: How the Rich and Powerful Shape the World, 100 Mile City i Norman Foster: A Life in Architecture. Współtworzył miesięcznik poświęcony architekturze ,,Blueprint"", jako krytyk współpracował także z ,,The Observer"". W 2002 roku był dyrektorem Biennale Architektury w Wenecji. W 2013 roku nakładem wydawnictwa Karakter ukazał się jego Język rzeczy, znakomicie przyjęte przez czytelników wprowadzenie do świata współczesnego dizajnu.
Reportaż o rewolucji meksykańskiej. Książka po raz pierwszy została wydana w 1927 roku nakładem Towarzystwa Wydawniczego „Rój". W swoich pierwszych reportażach Wańkowicz pokazał, że zależy mu na opisywaniu świata bez uprzedzeń. Obiektywizm i przedstawianie różnych punktów widzenia, stały się znakami rozpoznawczymi pisarstwa autora i były istotne w całej jego późniejszej twórczości. Wojciech Cejrowski napisał we wstępie do reportażu: „Ta książka [„W kościołach Meksyku”] jest... gęsta. Ponabijana słowami, faktami, myślami i obrazami jak ciasno zawiązany worek kasztanów. Bardzo gęsta. Nie ma w niej wodolejstwa, jest za to brawura w tekście. Coś jak nowoczesna telewizja z „nerwową” kamerą, zmiennymi planami i narracją rozbieganego nastolatka. A ponieważ jest taka nabita i gęsta, to wymaga skupionej uwagi. Nie da się jej czytać w tramwaju, bo albo przegapisz przystanek, albo to, co czytasz.”
Cztery zachodnie staruchy. Reportaż o duchach i szamanach Bartosza Jastrzębskiego i Jędrzeja Morawieckiego to kolejna znakomita książka autorów Krasnojarska zero, za który otrzymali prestiżową Nagrodę im. Beaty Pawlak. Tym razem Jastrzębski i Morawiecki wybrali się do Buriacji i Mongolii tropem szamanów, ale nie tych z tajgi, lecz miejskich.
Cztery zachodnie staruchy to reportaż o zderzeniu sacrum z profanum, świata dawnych wierzeń z przaśną, postsowiecką współczesnością, o Buriacji dziś, o Wschodzie, religijności i poszukiwaniu duchowości w azjatyckim mieście. A także o wędrówce w głąb własnego umysłu, o zdzieraniu masek nowoczesności i tradycji. O próbie zrozumienia prawdziwości doznania religijnego, o odmiennych stanach świadomości, magii, zaczarowaniu i pułapkach kolejnych iluzji. Pułapki te zastawiane są w codzienności: w Kolei Transsyberyjskiej, w stepie, na fabrycznych placach i poradzieckich osiedlach.
Reportażyści, ciekawi świata, uważni obserwatorzy, znakomicie opowiadają o rzeczywistości, której nie znamy. Wyraziście nakreślone sylwetki bohaterów, szamanek i szamanów, świetnie podpatrzone realia życia, sprawiają, że Cztery zachodnie staruchy czyta się jak dobrą powieść przygodową – jednym tchem.
Buriacka opowieść o duchach i szamanach to z całą pewnością jedna z ciekawszych i oryginalnych książek reporterskich ostatnich kilku lat.
Krew Bacy powstała na kanwie wydarzeń, które naprawdę miały miejsce. Autor opowiada o swojej nieporadnej, samotnej, czterodniowej wyprawie w Alpy, podczas której w desperackim stylu mozolnie zdobywał Mont Blanc. Wspinanie nie jest tu przyjemnością, to mordercza mitręga, w której nie ma ani odrobiny poezji i heroizmu. Jest za to walka o przetrwanie - opisana nie bez czarnego humoru. Są też spotykani na szlaku ludzie - ze swoimi dramatami, radościami i przywarami.
"Na skrzydłach jachtów" to opis kilku wypraw morskich, które w latach międzywojennych odbył Zaruski na pokładach jachtów „Jaskółka”, „Witeź” i „Junak”. Jednak nie o samą przyjemność morskiej włóczęgi mu chodziło. Głównym celem słynnego kapitana była popularyzacja w Polsce tego pięknego, acz wymagającego siły mięśni i ducha, sportu, aby rozkosz zeń płynąca stała się „własnością społeczeństwa lub przynajmniej tej jego części, która rwie się do czynu”. „Pragnąłem przykładem «Witezia» – pisze Zaruski – oderwać od brzegu tych, którzy kąpią się w morzu, pływają w kajakach albo na rybackich żaglówkach zawsze tuż-tuż, o sto metrów od brzegu, i pociągnąć ich samych albo przynajmniej ich dusze na pełne morze”. Tam, unosząc się na tytułowych skrzydłach jachtów, można poznać smak wielkiej przygody!
Kiedy jeden z przyjaciół Bernda Heinricha poważnie zachorował, zapytał, czy Heinrich byłby gotów wyprawić mu „zielony pogrzeb” w swojej posiadłości w lasach Maine. To był impuls, który skłonił wybitnego biologa do rozważań nad zagadnieniem fascynującym go od dawna. Czym w świecie zwierząt jest śmierć? Jak różne gatunki traktują przechodzenie na drugą stronę? Czy poznanie procesów zachodzących w naturze może przynieść człowiekowi duchowe korzyści? Żeby odpowiedzieć na te pytania, Heinrich obserwował niesamowite zachowania istot, których ludzie na ogół nie dostrzegają, a jeśli już, to często odwracają się z obrzydzeniem. Efektem tych obserwacji jest wyjątkowa książka, w której opisał tak niezwykłe – z naszego punktu widzenia – zdarzenie jak pogrzeb myszy wyprawiony przez chrząszcze grabarze. Zbadał też sposoby porozumiewania się kruków, które są „naczelnymi grabarzami” w krainach północnych, „niezamierzoną współpracę” wilków i dużych kotów, lisów i łasic, bielików i kowalików, które pomagają jedne drugim żerować w najtrudniejszym zimowym okresie. Przyjrzał się też uważnie temu, gdzie i w jaki sposób odwieczną i doniosłą rolę padlinożerców i grabarzy odgrywają ludzie, umożliwiając tym samym nie przemianę prochu w proch, lecz przemianę życia w życie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?