Partner wydania: Muzeum Tatrzańskie w ZakopanemZanim pod Tatrami zaczęli się regularnie pojawiać turyści, Zakopane zamieszkiwał lud na pół dziki, chytry i chciwy. Rafał Malczewski pisał zaś, że zmienna aura Zakopanego kładła zdrowego w bety, halny wiatr wytracał chorych na płuca, z silniejszych robił alkoholików.Jak więc doszło do tego, że to miejsce niebezpieczne dla kieszeni i groźne dla zdrowia stało się ulubionym celem turystycznym Polaków, a dla wielu artystów, pisarzy i kompozytorów domem?Agnieszka Lisak postanowiła znaleźć odpowiedź na to pytanie. Zmieniające się warunki życia, rozwijający się transport, dzięki któremu miejscowość zyskała łączność ze światem, a także coraz większa popularność wędrowania bez praktycznego celu, czyli turystyki. Na kartach tej książki nie brakuje też popularyzatorów Zakopanego. Nie tylko Tytusa Chałubińskiego, najbardziej znanego miłośnika Tatr, ale i księdza Stolarczyka, Sabały, Walerego Eljasza-Radzikowskiego czy Stanisława Barabasza. Ludzi, którzy rozsławili urok sielankowania pod Tatrami.
Niniejsza książka jest napisana zarówno dla ateistów, jak i dla osób wierzących w religie oraz dla wszystkich niezdecydowanych, dla których koncepcja Boga jest istotnym i wartym dyskusji tematem. Autorem jest były muzułmanin, który porzucił islam i dzieli się argumentami, jakie pomogły mu powziąć decyzje o rozstaniu z religią.
Nocą z 8 na 9 sierpnia 1969 roku członkowie „rodziny” Charlesa Mansona na jego rozkaz dokonali przerażającej zbrodni: zamordowali będącą w zaawansowanej ciąży żonę Romana Polańskiego Sharon Tate i kilkoro jej gości. Wśród oprawców były Leslie Van Houten i Patricia Krenwinkel. Podczas procesu prokurator nazwał je „ludzkimi potworami”, ale ci, którzy znali je wcześniej, nie mogli uwierzyć, by były zdolne do tak brutalnych czynów.
Dziennikarka Nikki Meredith przez dwadzieścia lat odwiedzała „kobiety Mansona” w więzieniu, próbując zrozumieć, co zmieniło normalne na pozór dziewczyny w morderczynie i jak można żyć dalej po popełnieniu tak potwornej zbrodni. Jej książka to mroczna podróż w samo serce zła.
„Wciąga już od pierwszej strony. Doskonałe połączenie psychologii kryminalnej i reporterskiej dokładności.” „Clues and Reviews”
„Meredith stawia pytania, z którymi wciąż zmagamy się po tylu latach od tamtych tragicznych wydarzeń – jak mogło dojść do takich zbrodni?” „Shelf Awareness”
Myślisz, że nie ma już na świecie miejsca, gdzie człowiek i natura to jedność? Daj się porwać w fascynujący rejon Afryki Północnej.
Maroko to jedno z tych miejsc, które większości z nas wydają się równie fascynujące, co nieosiągalne, a nawet niebezpieczne. W głowach Europejczyków wciąż funkcjonuje mnóstwo krzywdzących stereotypów na temat tego kraju, a tymczasem jest on niezwykle przyjazny, dostępny i otwarty na przybyszy z Zachodu. Można tu spędzić noc na pustyni, zwiedzić majestatyczne kazby, zabłądzić w wąskich uliczkach Medyny czy skosztować aromatycznego tadżinu. A to tylko początek atrakcji, jakie czekają na turystów w Maroku!
Autorka, wspominając swoją wyprawę do tego pięknego kraju, dzieli się z czytelnikami informacjami i przemyśleniami dotyczącymi wszystkiego, co powinniśmy wiedzieć, nim ruszymy do Afryki Północnej. Jakich zasad trzeba przestrzegać, podróżując po Maroku? Jak się targować, by nie obrazić sprzedawcy? Dlaczego marokańska herbata jest taka słodka? I najważniejsze: co zrobić, by porzucić uprzedzenia i otworzyć się na odmienną kulturę, religię i sposób na życie? Przekonajcie się sami, że to prostsze, niż może się wydawać!
„Zawsze będę miała poczucie, że jest na świecie kraj, w którym siły przyrody i człowieka stanowią jedno. Jego serce bije tam, w Afryce Północnej, w transowych rytmach bębnów, cymbałów, w hipnotyzującym śpiewie powtarzających się fraz, we wspólnocie ludzi, którzy jednoczą się z innymi po to, aby podzielić się tym, co mają najlepsze, a robią to wszystko, żeby świat stawał się wokół nich lepszy i szczęśliwszy”.
Pełna wrażeń wyprawa do egzotycznego kraju. Poprzez miejskie bazary Marrakeszu, aż po mieszkania samych Berberów. W słońcu i piaskowej burzy, w szczęściu i poczuciu zagrożenia po to, by odkryć swoje własne Maroko.
Weronika Tomala, ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com
Zmysłowe, baśniowe, pobudzające wyobraźnię spojrzenie na Maroko, a przy tym porcja praktycznych informacji. Anna Korzeniowska uchwyciła marokańską duszę, esencję kraju i gościnność mieszkańców.
Izabela Pycio, bookendorfina.pl
Kiedy starożytni Rzymianie chcieli podkreślić, iż coś zostało opowiedziane od początku do końca, mówili: Ab ovo usque ad mala (co tłumaczy się dokładnie: od jaja do jabłka).My mówimy od A do Z. I tak właśnie ułożony został zbiór felietonów napisanych przez filologa klasycznego, neolatynistę, tłumacza z greki i łaciny. Autor z ogromną erudycją i poczuciem humoru opowiada o różnych zagadnieniach, pojęciach i zjawiskach wywodzących się z kultury śródziemnomorskiej zakorzenionych w tradycji europejskiej, a których pochodzenie nie jest wcale powszechnie znane i okazuje się zaskakująco ciekawe. W tym swoistym przewodniku po kulturze czytelnik znajdzie i zagadki starożytne, i średniowieczne erotyki, i fałszerstwa literackie, i wiele innych ciekawych zagadnień.
Fascynująca opowieść o Francji, pisaną do wszystkich czytelników: zarówno tych, którzy się uważają za znawców kraju nad Sekwaną, jak i tych, którym kojarzy się on z wieżą Eiffla i szampanem. Ostrowski, wieloletni korespondent polskich mediów w Paryżu, kawaler orderu Legii Honorowej i kultowy komentator telewizyjny, pisze o Francji ze znawstwem i miłością. Kanwą wielu tekstów książki są jego podróże, rozmowy i artykuły o Francji, które od trzech dekad Ostrowski publikuje w Polityce. Opisuje w nich skomplikowane uwarunkowania francuskiej polityki: od de Gaulle'a po protesty żółtych kamizelek. Tak samo zajmująco tłumaczy źródła narodzin Asterixa z komiksów Goscinnego, co znaczenie idei republikańskiej. Objaśnia wyjątkowość kraju, który wymyślił prawa człowieka, dał światu Oświecenie i 1200 gatunków sera. Marek Ostrowski - prawnik i komentator tygodnika Polityka specjalizujący się w sprawach międzynarodowych. Był korespondentem Polskiej Agencji Prasowej w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Francji. Przed siedem lat mieszkał w Paryżu. W 2012 r. został odznaczony Orderem Legii Honorowej za propagowanie wiedzy o Francji w Polsce.Francuski sen jest jego kolejną książką po Co nas obchodzi świat. Ściągawka na czas chaosu i Teatrze sprawiedliwości. Aktorzy i kulisy.
Coroczne wyprawy Piotra Kulczyny i jego synów - Staszka i Pawła - budzą podziw wielu podróżników. Są niezwykle ciekawe i pełne przygód, zaś dokładne relacje z nich przybierają postać kolejnych podróżniczych książek. Czytelników urzeka nie tylko autentyczność przeżyć, ale też przygotowanie, ogromna wiedza i doświadczenie załogi terenowej toyoty, która mimo upływu lat dobrze się spisuje na szlakach i bezdrożach. Tym razem wiodąone po północnych krainach nad Bałtykiem oraz w egzotyczny świat Orientu, ku kolebkom starożytnych cywilizacji. Nader osobisty charakter mają też dramatyczne przeżycia autora wplecione w podróżniczą pasję
Astma. Choroba Leśniowskiego-Crohna. Padaczka lekooporna. Stwardnienie rozsiane. Migrena. Nowotwory. Przewlekłe bóle. Lista chorób, w leczeniu których stosuje się medyczną marihuanę, jest długa. Ale medyczna marihuana to w Polsce temat tabu. Większości kojarzy się z odurzaniem, nie z leczeniem. Lekarze nie chcą jej przepisywać, mimo że teoretycznie od 2017 roku mają taką możliwość. Ale prawo jest martwe. Dlatego pacjenci stają się przestępcami. Bo państwo, jak mówi jeden z nich, niekoniecznie chce ich leczyć, za to za wszelką cenę chce ich utrzymać w trzeźwości.Aleksandra Pezda dociera do chorych, do ich bliskich, do lekarzy w Polsce i za granicą. Przygląda się mechanizmom, które sprawiają, że zdesperowani rodzice stają się przemytnikami i że ciężko chorzy ludzie są wyprowadzani z domu w kajdankach i sądzeni jak zbrodniarze. To niezwykle aktualny reportaż interwencyjny na temat, który dotyczy milionów z nas choć nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Psy Prewencji"" to książka, która powstała bez patronatu i zgody KGP oraz MSWiA.Tekst książki próbowano ocenzurować, naciskano autora na usunięcie wielu stron, których treść może zaszkodzić wizerunkowi Policji. Przełożeni i komendanci w kilku komendach powiatowych, miejskich i wojewódzkich nieoficjalnie wydali zakaz czytania tej książki przez funkcjonariuszy.""Psy Prewencji"" to opowieść o pełnej sprzeczności służbie w Policji. Wydarzenia, które zostały w niej opisane, są w 80% oparte na faktach. To doświadczeniach autora i jego kolegów z firmy.Były funkcjonariusz, Norbert Grzegorz Kościesza, pisze między innymi o młodych ludziach, którzy są pełni zapału i chęci do służby. To właśnie tych idealistów, najbardziej rozczarowuje zderzenie z policyjną rzeczywistością, w której króluje kolesiostwo i nepotyzm. To trudna praca, która z jednej strony jest brutalna, z drugiej smutna, a bardzo często zakrawa na farsę.Psy Prewencji to swoisty komentarz dotyczący tego, co się dzieje w polskiej Policji, a nie zawsze dzieje się tam dobrze. Policja to miejsce pełne funkcjonariuszy zniechęconych, zawiedzionych i wykończonych pracą, która wyniszcza nie tylko fizycznie, ale i psychicznie.Kościesza książkowym odpowiednikiom prawdziwych osób nadaje nowe imiona i pseudonimy. Robi to po to, żeby nie zdradzać osób, które nadal pełnią służbę w Policji. Jednak zainteresowani z łatwością mogą odnaleźć siebie, swoich kolegów i przełożonych w opowiadanych przez autora historiach.Autor ""Psów Prewencji"", Norbert Grzegorz Kościesza, były policjant i twórca książek dla dzieci, jest jednym z rozmówców Anny Borkowskiej-Minko w reportażu TVN24 z cyklu ""Czarno na białym"", który dotyczy pracy policjantów w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych w komendzie w Białymstoku.
Felietony Wojciecha Tomczyka są przenikliwe i zarazem ostre jak brzytwa. Nieważne, czy tekst dotyczy dramatu Becketta, Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni czy popularnych w latach 90. konkursów audiotele — za każdym razem jest doskonałą anegdotą, polemiką czy ironicznym komentarzem do polskiej rzeczywistości. W Felietonach ożywają serialowe historie, które w czasach PRL-u przeżywała cała Polska, wracają szalone lata 90., nie zabrakło miejsca na niejeden celny komentarz o współczesnych teatrze, operze i filmie. Ale Tomczyk nie stroni od kwestii politycznych i społecznych, w których kultura jest zanurzona. W efekcie książka to portret polskich marzeń: wielkich i niedużych, wzniosłych i przyziemnych, roztropnych i tych mniej, zawsze jednak tak bardzo — naszych.
Cała trudność w czytaniu Tomczyka polega na tym, że człowiek nie wie: śmiać się czy przepisywać i za swoje podawać. To jest, niestety, fenomenalne.
– Robert Mazurek
Chiński mur, Rembertów, sprawiedliwość, melancholia. Jakże dowcipnie Tomczyk zmierza w te różne strony.
– Jacek Braciak
Książka Philippe de Villiers to śledztwo historyczno-polityczne na temat prawdziwych fundamentów Unii Europejskiej, które czyta się jak thriller.Pewnego dnia były minister spraw zagranicznych Francji, który wiedział wszystko o wszystkich, podsunął autorowi niepokojącą myśl: Filipie, wystarczy, że pociągniesz za nić kłamstwa, a wszystko wyjdzie na jaw. Wiele lat później Philippe de Villiers, znakomicie obeznany z europejską polityką i dyskretnie wspierany przez wysokich urzędników z Brukseli oraz świat akademicki, postanowił pociągnąć za nić i opisać to, czego się dowiedział.Poszukiwania prowadził w różnych zakątkach świata w Stanfordzie, Berlinie, a nawet Moskwie; wszędzie, gdzie można było znaleźć świeżo odtajnione dokumenty. Archiwa przemówiły, świadcząc przeciwko Unii Europejskiej i jej Ojcom Założycielom. Maski opadły, a wraz z nimi prysły zakłamane mity.Autor konsekwentnie dokumentuje fakty, takie jak apokryficzne wspomnienia, amerykańska agentura, przepływy dolarowe, wyczyszczone życiorysy i skrywane przynależności, a wreszcie - wielkie zdrady. Założyciele Unii Europejskiej pracowali na rzecz obcych interesów, w dodatku doskonale wiedzieli, co robią. Chcieli Europy bez korzeni, bez duszy, bez ciała. Tej, która stoi dziś przed naszymi oczami, każdego dnia coraz bardziej naga.
MIŁOŚĆ I PAMIĘĆ OCALONE Z HOLOCAUSTU
Zawsze patrzy przed siebie: „Przeszłość żyje obok mnie, ale ja nie żyję przeszłością”. Jeśli kocha, to całą sobą: „Ja nie wierzyłam, gdy mówili, że Boga trzeba kochać więcej niż wszystkich. Myślałam zawsze: ja moją mamę kocham więcej niż Boga, więcej niż wszystko”. Miała trzynaście lat, gdy straciła ukochaną matkę na Majdanku, gdzie zostały wywiezione z warszawskiego getta. Była też więźniarką Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück oraz Neustadt-Glewe. Przywraca pamięć o tych, których nie pamiętałby już nikt. Odważnie mówi o sprawach, o których zazwyczaj się milczy.
Jeden z najmocniejszych od lat głosów z głębi Shoah, niezwykle poruszające świadectwo siły życia, kobiecości i pamięci. W głębokiej i osobistej rozmowie z Moniką Tutak-Goll Halina Birenbaum wspomina swoje dzieciństwo w Warszawie, dojrzewanie w getcie, zamordowanie rodziców, pierwszą miłość w Auschwitz, a także odzyskaną wolność, drogę do Izraela oraz budowanie na nowo państwa i rodziny.
Ta przejmująca herstoria – książka pisana z perspektywy kobiecej – to opowieść o sprzecznościach i podobieństwach: o Polsce i Izraelu, o łączeniu macierzyństwa z pisaniem, o wpływie Zagłady na relacje z innymi, o zazdrości i miłości, o lęku przed stratą, o wyzwoleniu z poczucia winy wobec dzieci. A nade wszystko to manifest chęci życia i pojednania – nie tylko między krajami, ale także między ludźmi i rodzinami.
Halina Birenbaum (ur. 15 września 1929 r. w Warszawie) – polsko-izraelska pisarka, poetka, tłumaczka. W czasie wojny w getcie warszawskim, a następnie więziona w obozach na Majdanku, Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück oraz Neustadt-Glewe. Od 1947 roku mieszka w Izraelu. Autorka książek: Nadzieja umiera ostatnia (1967), Powrót do ziemi praojców (1991), Każdy odzyskany dzień (1998), Wołanie o pamięć (1999), Echa dalekie i bliskie. Spotkania z młodzieżą (2001), Życie każdemu drogie (2005), Ludzie wciąż pytają (2014) i tomów poezji: Nawet gdy się śmieję (1990), Nie o kwiatach (1993), Jak można w słowach (1995) i tomu wierszy zebranych Moje życie zaczęło się od końca (2010).
W 1999 r. odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2001 r. Polska Rada Chrześcijan i Żydów przyznała Halinie Birenbaum tytuł Człowieka Pojednania, w 2018 r. została Honorową Obywatelką miasta stołecznego Warszawy i Superbohaterką „Wysokich Obcasów”.
Monika Tutak-Goll - reporterka, redaktorka i wicenaczelna „Wysokich Obcasów”. Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim, gender studies w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Szkoły Reportażu w Instytucie Reportażu. Od lat zajmuje się tematyką praw kobiet w Polsce.
Program amerykańskich lotów kosmicznych Apollo powstał w czasach, kiedy wydawało się, że ludzkość jest o krok od kolonizacji kosmosu, i trwał szaleńczy wyścig o pierwszeństwo we wszechświecie. W ciągu trzech lat, między 1969 a 1972 rokiem, dwudziestu czterech mężczyzn wyruszyło w najdłuższą, najniebezpieczniejszą i najbardziej niezwykłą podróż w dziejach: poza orbitę Ziemi. Dwunastu z nich postawiło stopę na Księżycu. Kosmiczni kowboje, bohaterowie pierwszego naprawdę globalnego wydarzenia medialnego, śledzonego na żywo przez setki milionów widzów na całym świecie. Od niemal pół wieku nikt nie powtórzył ich wyczynu.
Smith postanowił dowiedzieć się, jak potoczyły się losy zdobywców Księżyca. Czy udało się im wrócić na Ziemię, czy już na zawsze zostali z głową z chmurach? Czy poznali odpowiedzi na palące pytania ludzkości, czy może przywieźli z kosmosu tysiące nowych wątpliwości? I co robić, jeśli najważniejsze wydarzenie w swoim życiu można już tylko oglądać we wstecznym lusterku?
„Zapomnijcie o „flower power”, Beatlesach i Beach Boysach. Zapomnijcie o prezydencie Kennedym, „napadzie stulecia”, swingującym Londynie i wojnie w Wietnamie. To, co naprawdę sprawiło, że lata 60. były wyjątkowe, to lądowanie człowieka na Księżycu. Gdy Andrew Smith zaczął pracę nad swoją książką, trzech spośród dwunastu mężczyzn, którzy brali udział w tej misji, już nie żyło. Postanowił więc spotkać się z pozostałą dziewiątką, by zdążyć oddać im głos. Dzięki temu powstała poruszająca książka o niezwykłym amerykańskim akcie optymizmu, jakim była wyprawa na Księżyc.” „The Guardian”
„Smith doskonale łączy zapis rozmów z astronautami z politycznym i kulturowym kontekstem odbytych przez nich misji. A robi to z wdziękiem i lekkością – jego wciągająca opowieść pełna jest wspaniałych historii, a niemal każdy akapit książki zachwyca błyskotliwością.” Christopher Sylvester, „The Sunday Times”
„Misją Smitha – doskonale zrealizowaną w tej intrygującej książce – było opisanie życia ludzi, którzy jako jedni z pierwszych wyprawili się w kosmos. Wspaniała zbiorowa biografia napisana z talentem, pasją i poczuciem humoru.” „The Observer”
„Dziś lądowania na Księżycu nie wzbudzają w nas już tylu emocji co kiedyś. Dzięki tej książce uda ci się jednak choć na chwilę poczuć to, co czuli świadkowie tamtych przełomowych wydarzeń sprzed kilku dekad. W swej wciągającej opowieści Smith oddaje głos dziewięciu mężczyznom, którzy jako pierwsi stąpali po Księżycu […]. Autor słucha ich uważnie i ze zrozumieniem, ale nie popada w sentymentalizm. Zaraża nas także swoją fascynacją dla tego okresu w historii […]. Intrygująca, zaskakująca, zabawna i niezwykle poruszająca książka.” Sinclair McKay, „Daily Telegraph”
„Smith jest doskonałym narratorem – czujnym, niepozbawionym czułości dla opisywanego tematu, mającym dostatecznie dużo wiedzy, by szczegółowo opisać program Apollo, ale nie znużyć czytelnika.” David Honigmann, „The Financial Times”
„Uwielbiam „Księżycowy pył”. To nie tylko rewelacyjna opowieść o mężczyznach, którzy stąpali po Księżycu, lecz także o całej szalonej koncepcji wysłania człowieka w kosmos. Wspaniała!” William Leith, „Evening Standard Books of the Year”
„Fascynująca, wspaniała książka.” David Bowie
Autorki skupiły się na tożsamości trzech pokoleń mieszkańców polskiej Orawy. Swoje badania zbudowały wokół problemu konstruowania i przekraczania granic istniejących w świadomości i praktykach kulturowych jej mieszkańców. W książce pojawiają się treści do tej pory nieopracowane i niepublikowane, oparte na pamięci oraz postpamięci osób uwikłanych w wydarzenia burzliwego dla Orawy XX wieku. Zachowanie i rozpowszechnienie zebranego materiału ma szczególną wartość, gdyż stanowi on zapis ważnego i niezwykle ulotnego elementu kultury niematerialnej - wspomnień naocznych świadków wydarzeń. W publikacji podjęto unikatowy temat badawczy i wszechstronnie go omówiono. Zaprezentowano nowe ujęcie badań ziemi pogranicza oraz tematyki zróżnicowanych granic, które występują w kulturze Orawy. Autorki znakomicie wykonały zadanie - brak podobnych opracowań kulturoznawczych tego regionu. To bardzo cenna praca.Prof. dr hab. Zbigniew PasekAnna Filimowska i Natalia Krygowska podjęły się ambitnego zadania i od razu trzeba zauważyć, że podjęty trud okazał się owocny. Za tym, że Moja chata z kraja to cenne opracowanie, przemawiają trzy względy: tematyka, sposób jej ujęcia i sformułowane wnioski.Dr hab. Julian Kwiek, prof. AGH
Oto książka, którą można streścić jednym zdaniem: Kobieto, nie daj się robić w bambuko; mężczyzno: nie uważaj kobiety za idiotkę. I tyle. Właściwie można jej już nie czytać, ale jednak warto.Rozmawiamy o fantazmatach, jakim dajemy się uwodzić, i ich wpływie na nasze życie. Fantazmatach o niezależności, równości, sile i partnerstwie. O lekceważeniu mocy seksualności. O tym, że odpowiedź na pytanie: Czy mnie to podnieca? może uchronić przed poważnym błędem w wyborze partnera. Kobiety bowiem zaczęły źle wybierać. I właśnie o tych kiepskich wyborach jest ta książka.Wyobraźmy sobie sytuację najbardziej banalną pod słońcem: ona spotyka jego. Na imprezie u znajomych, wyjeździe integracyjnym, randce z internetu, gdziekolwiek...Kiedy go widzi, wie, że to ON. Myśli o nim: Jaki to fajny facet!. Bo jest uroczy i słodki. Ma na nogach znoszone trapery w typie Edwarda Stachury, co ją rozczula, ale może także chodzić w lakierkach, w eleganckim garniturze, być politykiem, pracować w agencji reklamowej co jej się podoba. Może też być świetnie zapowiadającym się projektem na idealnego partnera życiowego co ją pociąga.Do takiego mężczyzny chce się przytulić.STOP!Nie warto od razu się przytulać i my powiemy Wam dlaczego. Znamy tego faceta w traperach albo lakierkach. Znamy ten uśmiech i przytulanie. Wiemy, na co go stać. Na wiele i na bardzo niewiele. Każde z nas, autorów tej książki, spotkało się z takim typem mężczyzny. Albo z kobietami, którym partnerował. Być może spotkałyście go kiedyś w tramwaju, wracając z zakupów z pełnymi siatami. To był ten, który nie ustąpił Wam miejsca, za to łakomie na Was patrzył. I nie czuł przy tym wstydu, nie miał poczucia winy. Albo dyskutował z Wami zażarcie na jakimś forum internetowym, choć nie miał racji. Nie odpuścił musiał dopiąć swego. Albo po seksie (całkiem udanym) bez słowa usunął Was z grona znajomych na Tinderze. Czy też umówił się na tańce i nie przyszedł.Przez kilka lat zbieraliśmy opowieści i uwagi na jego temat. Można powiedzieć: rozgryźliśmy społeczno-socjologiczny fenomen fajnego faceta XXI wieku. Jeżeli zaczniecie czytać tę książkę, przekonacie się, że jesteśmy wobec niego trochę złośliwi, ale zapewniamy na sercu leży nam również jego dobro.
Kiedy Europę dzieli żelazna kurtyna, a w Czechosłowacji kształtuje się komunistyczna dyktatura, Jan Antonin Bata, najsłynniejszy producent obuwia w Europie Środkowej, postanawia zbudować nowy Zlin w brazylijskiej dżungli.Z Batą w dżungli to coś więcej niż biografia kompozycja książki łączy formę klasycznej powieści, reportażu i eseju. To fascynująca, a zarazem intymna opowieść o życiu, pracy i rodzinie jednej z największych postaci czeskiej historii XX wieku.Rewidując stereotypy na temat Jana Bati, Piltov pokazuje próbę połączenia dwóch zupełnie odmiennych światów i zastanawia się, w jaki sposób ludzkie losy nadają znaczenie różnym miejscom.
Słyszymy Tymoteusz Karpowicz – myślimy poeta. Przypominamy sobie jego utwory dramatyczne, nieliczne prozy. Ale ilu spośród nas – wyłączając niewielkie grono specjalistów – autora Rozkładu jazdy kojarzy z twórczością eseistyczną? A bez wątpienia – i książka ta jest na to dowodem – Karpowicz był eseistą fascynującym, zaskakująco przystępnym – co odróżnia go od Karpowicza poety – który jak mało kto potrafił wprowadzić czytelnika w skomplikowany świat tekstów poetyckich. Redaktorka tomu Joanna Roszak nazywa go wręcz „suflerem”. I rzeczywiście – wędrówka w towarzystwie Karpowicza po poezji Wisławy Szymborskiej czy Rafała Wojaczkach, ale i po innych tekstach kultury – choćby spektaklach Jerzego Grotowskiego – staje się nie tylko łatwiejsza, ale przede wszystkim wyjątkowo interesująca.
Piotr Marczynski niczym pod mikroskopem obserwuje niewidoczne gołym okiem zjawiska we współczesnej słuzbie zdrowia. Tym razem ostre jak skalpel pióro autora Obchodu dosiega repów, czyli przedstawicieli firm farmaceutycznych, zajmujacych sie prezentacja ich produktów i skłanianiem lekarzy, zeby przepisywali je pacjentom. Wyrachowanych i cynicznych, wytrenowanych w manipulacji i... asertywnosci. Cwiczenie czyni mistrza. A wycwiczony rep potrafi kusic... dobrym laptopem, zagranicznym sympozjum, ekskluzywnym wyjazdem. Lecz sam tez jest kuszony: wysokimi zarobkami, słuzbowym samochodem, szkoleniami w atrakcyjnych miejscach. Tu rzadzi pieniadz. I interes. Nie, nie pacjenta. FIRMY. I lekarzy piszacych leki.Jak potoczy sie historia atrakcyjnej Domi, która chce byc weterynarzem? Weterynarzem, nie repem. Jaka sciezka doprowadzi Goske, rehabilitantke, do FIRMY? Jak odnajdzie sie w niej troche naiwny Piotr? Czy FIRMA to wymarzone miejsce dla pozbawionego skrupułów Marcina? O korupcji wsród lekarzy i bananowym zyciu przedstawicieli firm farmaceutycznych kraza legendy. Ile w nich prawdy?
Mówimy: Jak z Barei i Bareja wiecznie żywy, dialogi z Misia czy Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz weszły do potocznego języka, a kadry z tych filmów pojawiają się w internetowych memach komentujących działania polityków.W 2019 roku, na dziewięćdziesiąte urodziny Stanisława Barei, Rafał Dajbor przypomina króla polskiej komedii poprzez jego aktorów i najsłynniejsze kwestie.Wszyscy znamy nieśmiertelne: Jest zima, to musi być zimno albo Golę się, jem śniadanie, idę spać, ale co tak naprawdę wiemy o ludziach, którzy wypowiedzieli je na ekranie? Każdy z bohaterów tej książki ma na swoim koncie niezapomniane epizody, ale ich życiorysy pełne są dramatycznych wydarzeń: alkoholizm, nieudane związki, frustracja zawodowa, występy w produkcjach uznawanych za reżimowe, przedwczesna śmierć.Poprzez anegdoty, wspomnienia rodziny i znajomych, cytaty z prasy, Dajbor odtwarza ich biografie i odkrywa kulisy powstania kultowych scen kina Barei.
2 miliony dzieci zrobiło 10 milionów dobrych uczynków.
Ta historia wydarzyła się w Polsce.
Pod koniec lat pięćdziesiątych Polskę zalewa fala zagadkowych dobrych uczynków. Płoty same się naprawiają, pola koszą, a schody odśnieżają. Wszystko pod tajemniczym znakiem dłoni z inicjałami N.R. O dokonaniach „niewidzialnych rąk”’ za pośrednictwem telewizji usłyszała wkrótce cała Polska.
Oto opowieść o Macieju Zimińskim – nauczycielu, który poprawiał
rzeczywistość. I który pokazał, co potrafi człowiek. Jako redaktor popularnego w PRL „Świata Młodych”, w setkach tysięcy dzieciaków rozbudziła chęć pomagania. Zorganizowana przez niego akcja „Niewidzialna ręka” miała na celu niesienie pomocy osobom starszym, chorym i wszystkim, którzy pomocy oczekiwali. Niewidzialni działali w ukryciu i nie przyjmowali zapłaty. Pozostawiali jedynie ślad, bilet albo kartkę z odciśniętą w atramencie dłonią.
Maciej Wasielewski, ur. 1982 w Warszawie.
Nauczyciel akademicki. Autor książki Jutro przypłynie królowa. Współautor 81:1. Opowieści z Wysp Owczych, a także antologii reporterskich: Mur. 12 kawałków o Berlinie i Obrażenia. Pobici z Polską.
Prowadzi zajęcia w Polskiej Szkole Reportażu.
Uczy na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.
niewidzialnerece.blogspot.com
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?