Ekscytująca podróż po najnowszej historii europejskiego futbolu! Piłka nożna nie znosi próżni i nieustannie ewoluuje. Jeszcze niedawno zachwycaliśmy się hiszpańską tiki-taką, by za chwilę być świadkami triumfu diabelnie skutecznego gegenpressingu - znaku rozpoznawczego Jrgena Kloppa. Od 1992 roku w europejskim futbolu średnio co cztery lata następuje zmiana dominującego stylu gry. Michael Cox, autor świetnie przyjętej Premier League. Historia taktyki w najlepszej piłkarskiej lidze świata, wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje. Tłumaczy, w czym tkwiła istota holenderskiego ""voetbalu"", co sprawiło, że Borussia Dortmund na dwa sezony kompletnie zdominowała Bundesligę oraz czy to możliwe, że francuskie pokolenie mistrzów świata wychowali Włosi W tej książce poza masą taktycznych niuansów znajdziecie też mnóstwo piłkarskich ciekawostek. Gegenpressing i tiki-taka to pozycja obowiązkowa zarówno dla kibiców zafascynowanych takimi pojęciami jak periodyzacja taktyczna, jak i dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się, co się za tym kryje i jak zbudował na niej sukces Jos Mourinho.
Idea, wiara i przekonanie. Opowieść o tym, jak powstawał Netflix Dawno, dawno temu na rynku królowały stacjonarne wypożyczalnie filmów. Wszyscy naliczali kary za przetrzymywanie kaset, o streamingu wideo nikt jeszcze nie słyszał, a upowszechnienie się technologii DVD wydawało się równie bliskie, co wprowadzenie latających deskorolek. Tak właśnie wyglądał świat w 1997 roku, kiedy Marc Randolph wpadł na pewien pomysł: wykorzystać internet do wypożyczania filmów DVD. Razem z Reedem Hastingsem, głównym inwestorem, założył firmę, a sam objął fotel dyrektora generalnego. Teraz, przy blisko 170 milionach subskrybentów, triumf Netflixa wydaje się czymś oczywistym, ale na początku niewielu wierzyło w ten rewolucyjny start-up, a na każdym kroku czaiły się przeszkody. Marc Randolph, który musiał przekonać własną matkę do zainwestowania w swój biznes, walczyć z padającymi serwerami w dniu uruchomienia serwisu, a nawet zachęcać Blockbustera do przejęcia firmy, teraz pokazuje, jak każdy wytrwały, obdarzony intuicją i determinacją człowiek może zmienić świat – nawet jeśli wszyscy wokół mówią, że to się uda. Ta książka jest nie tylko opowieścią z pierwszej ręki o początkach legendarnego przedsiębiorstwa. To także odpowiedź na fundamentalne pytania o podejmowanie ryzyka tak w interesach, jak i w życiu prywatnym: Jak zacząć? Jak przetrwać rozczarowanie i klęskę? Jak poradzić sobie z sukcesem? Czym w ogóle jest sukces? Od pomysłu, przez budowanie zespołu, aż po świadomość, kiedy należy odpuścić. Netflix. To się nigdy nie uda jest nie tylko doskonałą przypowieścią o spełnianiu marzeń, ale też jedną z najbardziej spektakularnych i mądrych lekcji przedsiębiorczości.
Piękna, osobista proza o losach pewnej żydowskiej rodziny naznaczonej długim cieniem historii. Podążając za narratorem, śledzimy sceny z codziennego życia, pełne czułości i humoru, niekiedy trudne, przepełnione doświadczeniem choroby i straty. Tutaj przeszłość bywa obciążeniem, ale także powodem do wyzwalającego śmiechu, a ironia i miłość pozwalają radzić sobie z gorzkim dziedzictwem. Bohater, kiedyś mały chłopiec, syn i wnuk, teraz ojciec i mąż, obserwuje rodzinne losy i pyta sam siebie: czyim życiem żyję? „Nie ma takiego zwierzęcia. W każdym razie nie tu. I na pewno nie teraz. A jednak Mikołaj Grynberg jest. Myślę, że to wynika z jego krnąbrności i uporu. Ta książka opowiada o krnąbrnych ludziach, którzy z uporem odmawiają niebycia. I o cenie, którą płacą. Powinniście to przeczytać. Potrzebujemy krnąbrności (teraz i tutaj).” Marcin Wicha
Odważna i ważna książka. O molestowaniu wciąż mówimy za mało.Miały 3 latka, 5 lat, 12 Robił to ojciec, wujek, dziadek, siostra, matka, ktoś obcy. Niektóre z nich były uwodzone, mamione obietnicą opieki, namiastką miłości, przekonaniem, że są ważne. Inne mają za sobą brutalne, zbiorowe gwałty. Dziś idą własnymi ścieżkami, często są kobietami sukcesu, ale łączy je jedno. Odważyły się opowiedzieć o tym, że w dzieciństwie były wykorzystane seksualnie, a nikt nie dawał wiary ich słowom. Że to nie molestujący, nie gwałciciele byli winni, ale one winne rozpadu rodziny, wstydu przed sąsiadami. Bo dobrych dzieci przecież nie spotykają złe rzeczy
Krzysztof Bierwiaczonek i Tomasz Nawrocki napisali monografię pamięci lokalnej opartą na rzetelnej metodologicznej podstawie. Ich wybór padł na Bojszowy, wieś na pograniczu Górnego Śląska i Małopolski, której pejzaż w drugiej połowie XX w. przybrał postać zbliżoną bardziej do osady górniczej niż tradycyjnej wsi. (...) W świetle zaprezentowanych statystyk Bojszowy można uznać za wspólnotę reprezentatywną dla Górnego Śląska, ogniskującą i ujawniającą regionalne specyfiki i sprzeczności.z recenzji wydawniczej prof. Krzysztofa Malickiego
Czy 80 podróży wystarczy, by zwiedzić cały świat? Tego nie wiemy, ale z pewnością jest to wystarczająca ilość ekspedycji, by okrążyć naszą piękną Ziemię i bliżej jej się przyjrzeć. Właśnie o takich niezwykłych podróżach opowiada ta porywająca książka. Przypomina ona ponadto, że świat czeka, byśmy go odkryli – dla siebie. Nawet, jeżeli nie możemy wyruszyć osobiście, to przynajmniej – i aż! – możemy to uczynić śledząc relacje wytrawnego wędrowca. Słynny pisarz i satyryk Marcin Wolski prowadzi nas bowiem po najróżniejszych zakamarkach globu. W charakterystyczny dla siebie sposób, z polotem i humorem, opowiada chociażby o spotkaniu z ludożercami, nurkowaniu z rekinami, dziwnym pięknie i smutku kubańskiej niewoli, czy wiecznej wiośnie na Hawajach. Pasjonują go na równi przyroda i historia. Dzięki niemu dalekie kraje zdają się być nam na wyciagnięcie ręki.
Autora nachodzą też zaskakujące refleksje, dlatego „W 80 podróży dookoła świata” nie jest zwykłym wakacyjnym czytadłem. Książka pobudza Czytelnika do myślenia, dostarcza wiele radości i urozmaica życie w tym nieco ponurym obecnym czasie. Znajdziemy tu opisy krótszych lub dłuższych odwiedzin w ponad stu krajach. Marcin Wolski dotarł na Wyspę Wielkanocną i do źródeł Amazonki. Odwiedził słynne wyspy Galapagos z żółwiami pamiętającymi Darwina. Przeżywał przygody w Nepalu, Kolumbii, Gwinei Bissau, Kambodży, w Omanie, Etiopii, Iranie, na Filipinach. Przemierzył szlakiem polskich misji katolickich Nową Gwineę. Gonił (a może to one go goniły…) goryle w Ugandzie i gepardy w Tanzanii. Pływał po Orinoko, Amazonce, Nilu i pośród norweskich fiordów. Nurkował z akwalungiem na Kajmanach, w Hondurasie, na Jamajce, na Malediwach i w Malezji. „Grzebał” we wrakach i w podwodnych jaskiniach Meksyku. Pielgrzymował po Ziemi Świętej, gdzie, jak wyznaje, przeżył głęboki powrót do wiary. Zbliżał się do tajemnic. Wśród wielu niezwykłych ludzi pod wszystkimi szerokościami geograficznymi spotykał Polaków – co uwypukla w tej książce. Czasem łączył pasję wędrowca z pasją satyryka i… koncertował, np. na Hawajach, w USA czy Australii.
Pośród licznych talentów Marcin Wolski ujawnia w tej publikacji jeszcze jeden – fotografowanie! Książka jest bardzo bogato ilustrowana; głównie jego zdjęciami, które ubarwiają przekaz i ubogacają treść reportaży. „W 80 podróży dookoła świata” czyta się jednym tchem!
Marcin Wolski (ur. 1947 w Łodzi). Pisarz, publicysta, z wykształcenia historyk. Od 1969 roku w Radiu i Telewizji – w Trójce (zwolniony w stanie wojennym), w Jedynce, potem znów w Trójce. W międzyczasie Dyrektor Programu I PR i Dwójki w TVP. Autor kilku tysięcy (!) audycji radiowych, magazynów, słuchowisk oraz kilkuset widowisk telewizyjnych. Najważniejsze dokonania – magazyn „60 minut na godzinę”, „ZSYP” – radio, „Polskie Zoo”, szopki polityczne i „W tyle wizji” w TVP. Stały współpracownik „Gazety Polskiej”. Autor (i współautor) stu publikacji książkowych, w tym kilkudziesięciu powieści, m.in. „Agent Dołu”, „Pies w studni”, „Nieprawe łoże”, „Powtórka z rozgrywki”, zbiorów opowiadań („Antybaśnie”), zbiorów poezji i wspomnień („Krowy tłuste, krowy chude”). Współscenarzysta filmu „Smoleńsk”. Przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Miejsce akcji (dosłownie): Auroville. Miasto w Indiach w stanie Tamilnadu, 145 kilometrów na południe od Chennai, 10 kilometrów na północ od dawnej francuskiej kolonii Pondicherry, 5 kilometrów na zachód od Zatoki Bengalskiej.
Miejsce akcji (dosłownie i metaforycznie): Miasto, w którym można się zgubić, bo nic tu nie jest takie, na jakie wygląda. Las, który kiedyś był czerwoną pustynią, a wcześniej lasem. Jałowa ziemia, na której Tamilowie – zubożałe duchy dawnej świetności królestw południa – opowiadają sobie legendę o przybyszach z zachodu przynoszących dobrobyt. Miasto ukryte w dżungli, w którym przybysze z zachodu trochę tęsknią za pustką i trochę obawiają się przyszłości. Niewielki płaskowyż, z którego do niedawna widać było morze, a który stał się miejscem eksperymentu. Eksperymentu i na rzeczywistości i na marzeniach.
Miejsce akcji (metaforycznie): poszukaj w sobie.
Czas akcji: Trochę ponad 50 lat. Cała wieczność. Jedno życie.
Bohaterowie dramatu:
Matka.
Dziecko.
Rzesze poszukujących (niektórzy coś znajdują, inni nie).
Zrealizowana utopia.
Ego.
Iluzja.
Marzenia.
Rzeczywistość.
Ty.
W naszej kulturze bielik orłem jest i basta. Wystarczy spojrzeć na jego sylwetkę, gdy majestatycznie szybuje nad naszymi głowami. A jednak sprawa wcale nie jest taka oczywista. Bielik to dowód na to, jak mało wiemy o podniebnych łowcach. Nawet te najpospolitsze to w potocznej świadomości same orły i jastrzębie, a tymczasem ptaki drapieżne są grupą liczną i zróżnicowaną. Mamy tu waleczne jastrzębie i ich mniejszych kuzynów krogulce, które lepiej niż orły sprawdziłyby się na godłach i sztandarach. Są też smakosze padliny kanie, które jeszcze w połowie XVIII wieku przesiadywały na ulicach Londynu, pomagając w oczyszczaniu miasta. Nie można nie wspomnieć o najszybszym ptaku świata sokole wędrownym, który w locie nurkowym potrafi osiągnąć prędkość ponad trzystu kilometrów na godzinę. Wreszcie mamy i bielika, jak się okazuje oportunistę i lenia. To tylko początek długiej listy.Myśliwce, łowcy, drapole, szponiaste. Ich sekrety znają nieliczni. Wśród wtajemniczonych znalazł się Konrad Malec, który postanowił opowiedzieć, jak żyją ptaki drapieżne, dlaczego trudno je odróżnić po głosie, do czego służy sokoli wzrok, biały ogon i czuły dziób, czym jest magnetyzm i kto jest większy samice czy samce, oraz jak te ostatnie próbują przypodobać się partnerkom. A przy okazji wyjaśnia, dlaczego powinniśmy chronić te ptaki, które wcale nie są ponurymi zabójcami, mają przebogate i arcyciekawe życie, a ponadto są sprzymierzeńcami ludzi.
Od dzikich wysypisk w każdym polskim lesie i zaśmieconych przydrożnych rowów po apokaliptyczne obrazy azjatyckich plaż, które przypływ zalewa tonami odpadków. Plastikowe butelki, sznurki od snopowiązałki, gruz z budowy czy konfetti z niedopałków wokół przystanków. Śmieci są wszędzie. Tak bardzo wszędzie, że przestajemy je zauważać.
Książka o śmieciach Stanisława Łubieńskiego to kolekcja esejów o śmieciach ilustrowana zdjęciami autora. Esejów literackich, ale opartych na badaniach i rozmowach ze specjalistami. Laureat Nagrody Nike Czytelników 2017 zastanawia się w nich czym są współczesne śmieci i jak zmieniły się na przestrzeni wieków? Jakie zagrożenie niosą ze sobą i co my możemy w tej sprawie zrobić? Co mówią o naszej cywilizacji? O współczesnym człowieku. O nieumiarkowaniu, chciwości, egoizmie. O tym jaki krajobraz zastaliśmy, a jaki po sobie zostawimy.
Stanisław Łubieński, z wykształcenia ukrainista i kulturoznawca. Współpracownik "Tygodnika Powszechnego". Autor reportażu historycznego Pirat stepowy (Czarne 2012). Za zbiór esejów Dwanaście srok za ogon otrzymał Nagrodę Nike Czytelników 2017, a także nominacje do Paszportu Polityki 2016 oraz Nagrody Literackiej Gdynia 2017.
W 2020 roku książka ukazała się w przekładzie na język angielski. Prowadzi spacery przyrodnicze i bloga Dzika Ochota. Mieszka w Warszawie.
Jak wygląda w Polsce seks bez tabu? Od dominacji i swingu, przez kina porno i kluby go-go, po zmysłowe rytuały shibari. Moje życie jest moje to opowieść o wolności i pożądaniu wykraczających poza granice konwenansu. Mocna, intymna i szczera, wprowadzająca w doświadczenie ciała i seksu, który pochłania, zawłaszcza, a czasem niszczy. Historia o tym, kim chcielibyśmy być lub kim w swoich najskrytszych marzeniach i fantazjach naprawdę jesteśmy.Bohaterki i bohaterowie Ryzińskiego pokazują, jak w odważnym seksie objawia się to, co najbardziej ludzkie: namiętność, egocentryzm, zachłanność, a także żarliwa, niekiedy bolesna miłość. I że wyzwolenie seksualne bywa najważniejszym wyzwoleniem życiowym.Nie ma przecież jednego scenariusza na życie. Jest za to wiele o nim opowieści. Najciekawsze z nich to takie, w których opowiadający mówi: Moje życie jest moje. Albo: Mój seks to ja.
Pogoria - żaglowiec legenda. Przez 40 lat kuźnia zarówno charakterów młodych Polaków, jak i oficerskiej i kapitańskiej kadry żeglarskiej.Statek, który pod żaglami dotarł do Antarktydy. Wielokrotny uczestnik regat The Tall Ships Races i imprez żeglarskich na całym świecie. Przez pokład Pogorii przewinęło się ponad 40 tysięcy w większości młodych żeglarzy.Książka jest spojrzeniem na cztery dekady Pogorii oczami osób, które uczestniczyły w jej powstaniu, pływały na niej, tworzyły i tworzą jej niepowtarzalny klimat. Autor ozmawia z postaciami dla tego żaglowca istotnymi, ważnymi również dla polskiego żeglarstwa i mającymi już swoje miejsce w historii - m.in. inżynierem Zygmuntem Choreniem, kpt.Krzysztofem Baranowskim, kpt. Joanną Pajkowską, czy kpt. Januszem Zbierajewskim. Porusza tematy od pomysłu, projektu i budowy żaglowca, przez jego słynne rejsy - szkoły pod żaglami, wyprawę na Antarktydę, podróż dookoła świata. Wraz z rozmówcami przygląda się też trudnymmomentom: walce o przetrwanie Pogorii po zmianie systemu, jej wypadkom na morzu, aresztowaniu w Izraelu.Książka jest skarbnicą anegdot i nieznanych dotąd faktów. Czytelnik dowie się m.in. jaką rolę w postaniu żaglowca odegrał Jan Paweł II i w jaki sposób Pogoria stała się promem.Oficjalna premiera książki zaplanowana jest na 29-30 maja, podczas organizowanego przez STAP, armatora jachtu, oficjalnego jubileuszu w Gdyni.Książka Pogoria. Legenda żaglowca - oprawa miękka - Wydawnictwo Iskry.Książka posiada 300 stron i została wydana w 2020 r.
Dla wiedzy filologicznej dzieło sztuki istnieje zawsze w swej aktualności, którą musi ono wciąż na nowo potwierdzać. Potwierdzenia nie wolno jednak mylić z procesem weryfikacji wiedzy, tego nie może się wyrzec żadna nauka, także nauki przyrodnicze. Poznaniu filologicznemu właściwy jest przeto pewien dynamiczny moment, nie tylko dlatego, że, jak każda inna dziedzina, nieustannie podlega ono ewolucji (dzięki nowym punktom widzenia i nowej wiedzy), lecz także dlatego, że może ono istnieć jedynie dzięki ustawicznej konfrontacji z tekstem, dzięki nieustannemu odnoszeniu wiedzy do poznania, do aktu rozumienia słowa poetyckiego. Co to znaczy: oddać sprawiedliwość literaturze? Pierwsze polskie tłumaczenie najważniejszych esejów Petera Szondiego być może pozwoli nam zbliżyć się do odpowiedzi na to pytanie. Autorzy, którymi niemiecki badacz zajmuje się w swych artykułach - Schleiermacher, Hlderlin, Benjamin, Celan - umożliwiają nam dotknięcie problemów wciąż niezwykle aktualnych: jaką rolę w kształtowaniu tożsamości odgrywa czytanie i pisanie (tak literatury, jak i komentarzy do niej), czym jest zaangażowanie humanisty w sprawy publiczne, czym jest wreszcie filologia jako zawód i powołanie. Spis treści Hermeneutyka Schleiermachera dziś O poznaniu filologicznym Inna strzała. Początki późnego stylu hymnicznego u Hlderlina Nadzieja w tym, co przeszłe. O Walterze Benjaminie Waltera Benjamina obrazy miast Prowadzony cieśnią. O zrozumiałości współczesnego wiersza Eden Posłowie: Łukasz Musiał, Literatura, egzystencja, bloßes Leben. Petera Szondiego powinowactwa z wyboru
Drugie, poszerzone wydanie zbioru esejów Macieja Dymkowskiego adresowane jest do bardzo różnych czytelników również takich, którzy na co dzień raczej nieskorzy są do wertowania opasłych opracowań historyków. Znajdą tu, między innymi, opowieści o motywacjach średniowiecznych rycerzy-krzyżowców oraz o zróżnicowanej genezie mentalności dziś żyjących Polaków, zwłaszcza o spuściźnie sarmatyzmu. Będą też mogli zapoznać się z rozważaniami o roli złudzeń w dochodzeniu do ustaleń Okrągłego Stołu, z próbą odpowiedzi na pytanie czy Hitler był paranoikiem, oraz z ogólniejszymi refleksjami psychologa o przebiegu historii. Maciej Dymkowski jest psychologiem, profesorem emerytowanym, pracuje na Uniwersytecie Humanistycznospołecznym SWPS, na II Wydziale Psychologii we Wrocławiu. Interesuje się meta-teoretycznymi zagadnieniami psychologii społecznej oraz psychologią historyczną. Jest autorem wielu książek, w tym: Między psychologią a historią. O roli złudzeń w dziejach, Warszawa 2000; Wprowadzenie do psychologii historycznej, Gdańsk 2003; oraz (współautor) Z zagadnień psychologii historycznej. Interpretacje historyczne w oczach psychologa, Kraków 2015.
Porywający i szokujący portret doktora Josefa Mengele znienawidzonego nazistowskiego lekarza z okresu II wojny światowej przedstawiony przez człowieka, który brał udział w śledztwie mającym na celu ujęcie go i sprawienie, że wreszcie odpowie za zbrodnie, których się dopuścił.Josef Mengele, jeden z największych zbrodniarzy wszechczasów, w międzynarodowej świadomości stał się symbolem zarówno zła nazizmu, jak i porażki wymiaru sprawiedliwości w powojennym świecie. Historyk David G. Marwell, bazując na nowych informacjach oraz źródłach, przeanalizował życie Mengele, od studiów do kariery naukowca. Opisał jego służbę w wojsku, jak również w obozie w Auschwitz, gdzie jego selekcja decydowała o życiu lub śmierci niezliczonej liczby niewinnych ludzi, a eksperymenty doprowadziły do traumy i śmierci kolejnych. Poznajemy także jego powojenne losy w Niemczech oraz Południowej Ameryce.
Lwów - magiczna nazwa miasta w II Rzeczypospolitej i miejsce tęsknoty mieszkańców Kresów oraz wszystkich, którzy zaczytywali się w powieściach Henryka Sienkiewicza. Tam bowiem, 1 kwietnia 1656 r. po ""potopie"" szwedzkim, Król Polski Jan Kazimierz w katedrze lwowskiej poddał Królestwo Polskie pod opiekę Maryi, zwanej odtąd Królową Korony Polskiej.Do II wojny światowej Rzeczypospolita należała do państw wielonarodowościowych. Wschodnie rubieże Rzeczypospolitej, a także samo miasto Lwów, nie stanowiły tutaj wyjątku. Wręcz odwrotnie, ta wielonarodowość i wielokulturowość na tym terenie była wyraźniejsza niż w innych częściach państwa polskiego. Żyli w niej w różnych proporcjach w zależności od okresu Polacy, Ukraińcy, Niemcy, Rusini, Ormianie, Żydzi, a także Tatarzy, Austriacy i inne narodowości. Różnorodność etniczna i narodowa odcisnęły swoje piętno także na sferze religijnej i budownictwa sakralnego.Dominującą grupą etniczną w wielowiekowej historii Lwowa byli Polacy wyznania rzymskokatolickiego. To oni pozostawili dziedzictwo kulturowe, w tym mieście w postaci kościołów i obiektów sakralnych należących do różnorodnych zgromadzeń zakonnych. Kościoły i zakony zaś zawsze były miejscem nie tylko kultu religijnego, ale także centrum pielęgnowania tradycji patriotycznych.Prezentowana publikacja składa się z trzech części. W części pierwszej, najbardziej obszernej, przedstawiono losy polskich kościołów we Lwowie. Znajdują się tam świątynie, które zawsze należały do obrządku łacińskiego, jak również takie, które po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości powróciły do swych funkcji sakralnych, lecz główne w formule obrządku greckokatolickiego, a wreszcie również te, które na zawsze utraciły swoje pierwotne przeznaczenie.Część druga zawiera charakterystykę wybranych pomników przyozdabiających ulice i place Lwowa w II Rzeczypospolitej, a niekiedy postawione jeszcze dużo wcześniej. Wiele z nich zniknęło na zawsze usuniętych przez władze radzieckiej Ukrainy. Niektóre z nich przekazane zostały władzom polskim i aktualnie zdobią place i skwery Wrocławia, Gdańska i Szczecina, a tylko nieliczne istnieją nadal na miejscu ich pierwotnej lokalizacji.Wreszcie trzecia część ""Lwowskiego sacrum"" poświęcona jest prezentacji postaci zasłużonych Polaków, których mogiły znajdują się na Cmentarzu Łyczakowskim. O znaczeniu tej nekropolii świadczyć może fakt, iż idąc jej alejkami, przyglądając się kolejnym nagrobkom, możemy prześledzić pokaźną części historii naszej Ojczyzny. Dotyczy to nie tylko bohaterów zasłużonych w walce o odzyskanie naszej niepodległości, jak i w późniejszym okresie również wybitnych jednostek, które już w wolnej Polsce tworzyły gospodarkę, naukę, kulturę. W końcowym fragmencie tej części znajdujemy także krótką charakterystykę ważnego dla historii Lwowa i całej II Rzeczypospolitej Cmentarza Orląt Lwowskich.
Niniejsza książka opowiada o dwóch dziełach. Pierwszym z nich jest obraz XVI-wiecznego włoskiego artysty Francesca Mazzuoli (Mazzoli), zwanego Parmigianinem (małym parmeńczykiem) lub po prostu Parmezanem. Drugim — poemat napisany przez współczesnego amerykańskiego poetę Johna Ashbery'ego. Obydwa noszą ten sam tytuł wyrażony w dwóch różnych językach: Autoritratto entro uno specchio convesso, Self-Portrait in a Convex Mirror (Autoportret w wypukłym lustrze). Dzieli je blisko czterysta pięćdziesiąt lat— pierwszy zainicjował europejski manieryzm, drugi powstał w najlepszym okresie amerykańskiego postmodernizmu. Artysta i poeta — każdy na swój sposób — mierzą się z podobnymi wyzwaniami. W jaki sposób „uchwycić" siebie i swoje życie, skoro co chwilę wymykają się nam z rąk? Jak ochronić się przed tym, co przychodzi ze strony innych i świata, nie wpadając przy tym w pułapkę solipsyzmu? Jak patrzeć w lustro, by rozpoznać siebie, a zarazem nie ulec samozwrotnej namiętności? Szukając odpowiedzi na powyższe pytania, Parmigianino i Ashbery próbują za pomocą malarstwa oraz poezji przekształcić siebie i otaczającą ich rzeczywistość. Nie tylko po to, by przeprowadzić artystyczny czy literacki eksperyment, ale przede wszystkim po to, by „żyć dalej". Grzegorz Jankowicz (ur. 1978) — filozof literatury, filolog, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego". Dyrektor programów literackich Fundacji Tygodnika Powszechnego. Juror Nagrody Conrada oraz Nagrody Literackiej Unii Europejskiej. Opublikował między innymi: Po co jest sztuka? Rozmowy z pisarzami (2013), Gombrowicz–Loading. Esej o formie życia (2014), Uchodźcy z ziemi Ulro. Eseje (2015), Życie na poczytaniu. Rozmowy o literaturze i reszcie świata (201 7), Blizny. Eseje (2019). Współtwórca akcji społecznej „Tygodnika Powszechnego" Lekcje czytania z... oraz pomysłodawca działającej przy Krakowskim Biurze Festiwalowym Szkoły Czytania, w ramach której prowadzi warsztaty czytelnicze z dziećmi, młodzieżą, seniorami i osadzonymi.
Początek XXI wieku w Birmie to być może początek wielkich przemian. Być może początek nowych nadziei, poszukiwania sprawiedliwości, ery demokratyzacji. Uśpiony kraj, zamknięty w dekadach ucisku rządów wojskowej junty, budzi się i kusi globtroterów wonią wszechobecnej niepewności. Jednym z nich jest autor powieści. Jego nieodparta chęć poszukiwania prawdy najprostszymi drogami kieruje wzrok do kraju nad Morzem Andamańskim. Już sam start nie ułatwia wędrówki. Kradzież oszczędności na dzień przed wyjazdem uruchamia lawinę obaw i napięć, ale też gwarancję przygody, podróży do miejsca, gdzie nie można nikomu ufać, choć wszyscy wydają się być życzliwi; gdzie ogarnia poczucie ciągłego strachu i politycznego zatęchłego klimatu, choć jest rześko i słonecznie. Jest to niewątpliwie miejsce nieznane, obce i nęcące. Odcięte od zachodniego świata, pozbawione podróżniczych portretów i publikacji dziennikarskich, niezrozumiałe dla obcych i niepozwalające się zrozumieć.Pierwsze dni wyprawy to zderzenie z systemem rządów, który brutalnie sprowadza na ziemię. Permanentna kontrola, wrażenie podążania ścieżką wytyczoną przez kogoś innego trudno psychice pogodzić się z taką prawdą. W kraju, w którym nie można wypłacić z bankomatu pieniędzy, nie ma Internetu i nie działa sieć telefonii komórkowej, a wszystkie granice lądowe są zamknięte, co uniemożliwia skrócenie miesięcznego pobytu, trzeba liczyć na własne doświadczenie i wiedzę. Konieczność nocowania w nietanich rządowych hotelach zmusza do ucieczki na głęboką prowincję w poszukiwaniu spokoju, beztroski, normalności. Jednak północ kraju okazuje się tylko powierzchownie odseparowanym od oczu aparatczyków Jasnego Słońca azylem. Wymuszona brakiem pieniędzy tułaczka rodzi więc ambiwalentne uczucia. Te jednak, z biegiem dni, pozwalają postrzegać Birmę w jej naturalnej postaci. Mieszkając w Lon Tonie, poznajemy obyczaje i tradycje państwa, uczymy się języka i życia w gęstej atmosferze niepewnego jutra. Z każdym dniem nad jeziorem Indawgyi oswajamy się z nową rzeczywistością i stajemy się mieszkańcami, a nie wędrowcami. Daje to natchnienie do rozpoczęcia drugiego okresu wojaży wzdłuż rzeki Irawadi. Zaokrętowanie na towarowym promie nie przychodzi z łatwością, ale za to wprowadza w melancholijny nastrój kolejnych dni. Teraz z poziomu rzeki możemy doświadczyć tego, co niedostępne dla większości turystów. Proste, biedne życie; ciężka praca ludzi niemających energii do walki o wolność; obraz Trzeciego Świata, którego zwyczajność zatrze się z upływem najbliższych lat. Koleje losu niesione majestatyczną rzeką utożsamiają się z duchem Birmy. Główny bohater wpada w ckliwą pętlę, która tak bardzo pasuje do buddyjskiego środowiska. Wszystko jest spójne, wszystko zdaje się być częścią niekończącej sansary.Pamiętnik z podróży obejmuje jedynie trzynaście dni krótki wycinek z birmańskiego pobytu i jeszcze mniejszy procent siedmiomiesięcznych wojaży po Azji Południowo-Wschodniej. Dlaczego akurat ten okres? Dlaczego tak znikomy? Autor stara się odnaleźć odpowiedzi na wiele pytań dotyczących życia w Trzecim Świecie: czasu, którego przemijania nie doświadczymy; drogi, którą zmierzamy, wybierając kierunek pasji. Uczestniczymy w podróży odważnej i świadomej, nawiązującej w wielu miejscach do wypraw z poprzednich lat. Opowieść poza przygodowym rdzeniem ma charakter polityczno-historycznego przekroju państwa, w którym nic nie pozostaje bezrefleksyjne i obojętne. Momentami filozoficzna, momentami bardzo przyziemna, ale prawdziwa i szczera, bo przedstawiająca najprostsze zdarzenia, życie.
Gdzie kończy się Rosja"" to kolejne świadectwo niezwykłej pasji wytrawnego podróżnika, który z dala od wygód penetruje najciekawsze i najbardziej tajemnicze rejony rozległej Rosji. Tym razem towarzyszem wyprawy Piotra Kulczyny jest kilkunastoletni Krzysztof, a cel podróży rozpościera się aż za krąg polarny, gdzie bogactwem legend i przyrody mieni się Półwysep Kolski. Trasa wiedzie przez wiele bardzo ważnych dla Polaków miejsc, co stanowi swoisty hołd złożony m.in. ofiarom stalinowskich zbrodni i smoleńskiej katastrofy.
Osiem przepisów na szczęście
Jak się nie pogubić we własnych pragnieniach? Jak harmonijnie poukładać relacje z otoczeniem? Jak się uczyć uważności na drugiego? Jak ustrzec w sobie wewnętrzną ciszę? Jak nie dać się zniszczyć zachłanności i pośpiechowi?
Ks. Grzegorz Strzelczyk przekonuje, że odpowiedzi są na wyciągnięcie ręki – w programie, jakim jest Osiem błogosławieństw. Zagląda w głąb człowieka i konfrontuje je z naszymi niepokojami i pytaniami. Pokazuje, że Ewangelia – nawet jeśli mówi rzeczy trudne albo zaskakujące – jest drogą do spełnionego życia.
Ta książka to zaproszenie do niezwykłych duchowych ćwiczeń. Inspiruje, prowokuje, otwiera oczy.
Ks. Grzegorz Strzelczyk (ur. 1971) – jeden z najoryginalniejszych polskich teologów. Autor licznych książek, m.in. Nieba dla średnio zaawansowanych (wraz z Szymonem Hołownią) oraz Ćwiczenia duszy, rozciąganie mózgu (wraz z prof. Jerzym Vetulanim). Prezbiter archidiecezji katowickiej, od 2019 roku proboszcz w Tychach.
Czy od podróżowania można się uzależnić? Okazuje się, że tak. Swoje uzależnienie autorka ""Moich podróżyod PRL-u do dziś"" nazwała światoholizmem. Książka napisana jest w formie dziennika z podróży po wielukrajach Europy, Azji, Ameryki południowej i Afryki. Są to m.in. Włochy, Tunezja, Meksyk, Chiny, Japonia czyUzbekistan. Alicja Pelczar z wykształcenia inżynier elektryk. Całe życie zawodowe pracowała wgórnictwie, w męskim zawodzie. Mama dwojga dorosłych dzieci i babcia czworga wnuków. Optymistka,nieznosząca bezczynności. Relaksuje ją praca w ogrodzie, lubi muzykę poważną i dobrą książkę. Wciąż jejnajwiększą pasją są podróże. Do dziś, większość wspólnie ze zmarłym kilka lat temu mężem, odwiedziłakilkadziesiąt krajów świata. Przez lata w każdej podróży prowadziła skrupulatne notatki. Na emeryturzeodkryła kolejną pasję pisanie. Swoje wrażenia i przygody zebrała w książce, będącej jednocześniereportażem i przewodnikiem pod tytułem Moje podróże od PRL-u do dziś. W przygotowaniu kolejny tytuł,tym razem o tematyce obyczajowej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?