Poradnik metodyczny dla 1 klasy szkoły podstawowej.
Dzieci uczęszczające do klasy pierwszej, sześciolatki i siedmiolatki, swoje życie religijne wiążą z autorytetem, przyjmują wzorce od osób dla nich ważnych. Są to przede wszystkim rodzice, ale również księża, siostry zakonne oraz katecheci świeccy. Rozpoczynając naukę w klasie pierwszej dziecko wchodzi w nową rzeczywistość jaką jest dla niego szkoła. Nawiązuje nowe znajomości. Spotyka kolegów i nauczycieli. Stanowi to doskonałą okazję do rozwijania podstawowych umiejętności komunikacyjnych i społecznych.
Poradnik metodyczny do religii dla 4 klasy szkoły podstawowej.
Podręcznik do nauczania religii w IV klasie szkoły podstawowej pt.: "Jestem chrześcijaninem", przygotowany pod redakcją ks. Waldemara Janigi, stanowi integralną część serii podręczników do nauczania religii pt.: "Z Bogiem na ludzkich drogach", powstających pod redakcją ks. Mariana Zająca. Podręczniki tej serii realizują Program Nauczania Religii autorstwa Komisji Wychowania Katolickiego KEP z 2010 r.
Zasadniczym celem nauczania religii w klasie trzeciej jest przygotowanie dzieci do pierwszego osobistego spotkania z Jezusem w sakramencie pokuty i pojednania oraz w Eucharystii.
Realizacji tego celu służy określona struktura treści, nawiązująca do codziennych doświadczeń katechizowanych.
Uczniowie doskonalą swoje umiejętności dotyczące modlitwy, przykazań, sakramentu pokuty i pojednania, Eucharystii, podejmują zadania apostolskie.
Bardzo emocjonalna i doskonale napisana „Ucieczka z krainy wiecznego śniegu” to saga o niedoświadczonym przywódcy przyodzianym w ciążące mu mnisie szaty, który zmuszony uciekać ku wolności odkrywa, że od jego przetrwania zależy los tysięcy Tybetańczyków.
Stephan Talty pokazuje nam metamorfozę prostego, zagubionego człowieka w charyzmatycznego orędownika wolności myślenia i powszechnego współczucia. Książka stanowi również portret uduchowionego narodu, zmuszonego do chwycenia za broń w obronie swoich ideałów.
Przenieśmy się w czasie do 17 marca 1959 roku. Tybet stoi na skraju zagłady. Wkrótce dojdzie do całkowitego przejęcia władzy nad państwem przez chińskiego okupanta. Młody Dalajlama decyduje się na śmiertelnie niebezpieczny krok. Ucieka z rezydencji otoczonej elitarnym oddziałem chińskich żołnierzy i wraz z trzystuosobową eskortą przeprawia się ku zdradzieckim przełęczom Himalajów, za którymi czekają Indie i wolność. Zbiedzy cały czas czują na karkach nienawistny oddech podążających ich tropem prześladowców.
Żadnemu z poprzednich Dalajlamów nie przyszło mierzyć się z milionową armią komunistycznych Chin, zdeterminowaną, by butami żołnierzy zdeptać wolność Tybetu.
„Talty rysuje przed nami żywy obraz niebezpiecznej podróży i państwa postawionego w stan kryzysu” – Publishers Weekly
„To opis prawdopodobnie najbardziej monumentalnej ucieczki w historii świata: Dalajlama przeprawiający się ponad dachem świata z żołnierzami Mao Zedonga depczącymi mu po piętach” – James Bradley, autor bestsellerów wg New York Timesa
„Talty pomaga nam spojrzeć na Dalajlamę nie jak na symbol, ale jak na odważnego acz przerażonego młodego człowieka, który został zmuszony poddać się nieoczekiwanej przemianie” – Greg Mortensen, autor bestsellerów wg New York Timesa
Fragment książki Ucieczka z krainy wiecznego śniegu
Ucieczka
Uciekający pędzili przez noc. Tempo nadawała podążająca na czele grupa Dala]lamy, taktycznie
wyprzedzająca pozostałych o dwie godziny drogi. Ich kolejnym celem było miejsce zwane Kjiszong („Szczęśliwa Dolina"), położone z dala od głównego szlaku komunikacyjnego między Lhasą a doliną Cangpo. Mieli nadzieję, że w ten sposób zmniejszą się szansę spotkania chińskiego patrolu. Z każdą godziną robiło się coraz zimniej. „Stopy mi zdrętwiały - wspominał Czógjal. - Koń, na którym jechałem, był bardzo zmęczony". Luger wbijał mu się w bok, ale chłopiec za nic nie chciał wyjąć go zza paska. Od jednego z żołnierzy z Regimentu Kusung otrzymał też Mausera, a między fałdami czuby trzymał schowany magazynek. Do tej kolekcji należał też czterdziestopięciocentymetrowy sztylet. „Wyglądałem jak żołnierz doskonały" - opowiadał. „Byłem tylko ciut za niski". Niestety, później kazano chłopcu oddać Mausera i w zamian dostał parasolkę Dalajlamy, co zapamiętał jako wyjątkowo upokarzające doświadczenie.
Jego Świątobliwość odkrył, że nawet na szlaku podróżnym człowiek jest niewolnikiem przyzwyczajeń. Gdy zbliżali się do przełęczy, Dalajlama postanowił zatrzymać się na krótki spacer. Wyjął prawą stopę ze strzemienia i zeskoczył na ziemię, wzbijając kłąb kurzu z wysuszonego podłoża. Zaczął iść, a gdy na chwilę odwrócił głowę, zobaczył, że jeden z ministrów również zsiadł z konia i ruszył za nim. I nagle wszyscy nauczyciele, a nawet członkowie rodziny poszli w siady ministra. Najwyraźniej nie godziło się zostać w siodle, skoro Dalajlama zdecydował, że nadszedł czas na spacer.
-Już dobrze - odezwał się Dalajlama do pozostałych - wsiadajcie z powrotem na konie.
Ale oni, z pochylonymi głowami, szli dalej. Byli wśród nich głównie starcy, zmiękczeni latami życia na dworze władcy. W końcu Dalajlama poddał się i ponownie dosiadł konia. Idący za nim ludzie powoli zaczęli robić to samo i po chwili już wszyscy jechali dalej konno.
Okolica stawała się coraz bardziej górzysta. Podróżni zatrzymali się na chwilę w jakiejś zagrodzie, której mieszkańców powiadomiono wcześniej, że Jego Świątobliwość wstąpi do nich na posiłek (nie zdążył zjeść kolacji) i odpoczynek. Starszy mężczyzna, który służył jako stajenny jeszcze xm Dalajlamie, przyprowadził białego konia z białą chustką zawiązaną na szyi. Bał się, że kucyk Jego Świątobliwości nie poradzi sobie na trudnej przełęczy, którą mieli do pokonania. Gdy Dalajlama przyjął jego prezent, starzec rozpłakał się ze wzruszenia. Jego Świątobliwość próbował go pocieszyć, mówiąc, że nie wyjeżdża daleko - tylko to przyszło mu do głowy w tamtym momencie. Staruszek towarzyszył im przez całą drogę do przełęczy Cze, gdzie dotarli o ósmej rano. Słońce było już na tyle wysoko, że oświetlało równinę za nimi, ale góra, którą mieli pokonać, rzucała ogromny cień na wędrowców.
Zaczęli wspinać się po piaszczystym zboczu (Cze La oznacza „Piaszczystą Przełęcz"). Piasek osuwał się pod ciężarem zwierząt. Z każdym krokiem do przodu konie zsuwały się cztery kroki w tył. W miarę jak traciły siły, dystans między jeźdźcami a przewodnikami zwiększał się i droga wydawała się „trudna i męcząca". Postawny wuj Czógjala prawie spadł z konia. „Siodło ześlizgiwało się z grzbietu zwierzęcia, bo wuj był bardzo ciężki - wspominał Czógjal. - Krzyczał i kurczowo trzymał się grzywy". Gdy Dalajlama dotarł do grzbietu przełęczy, jeden z pomocników nachylił się ku niemu i zauważył, że to jest ostatni moment, by spojrzeć na Lhasę. Jego Świątobliwość zsiadł z konia i spojrzał na skupisko budynków w oddali, na zachodzie. Z tej odległości nawet Pałac Potala stracił swoją imponującą wielkość. „Starożytne miasto w dole było spokojne jak zawsze" - wspominał. Dalajlama odmówił modlitwę, po czym odwrócił się i zaczął biec w dół po piaszczystym, rozświetlonym słońcem zboczu, ku dolinie rzeki Cangpo.
Gdy promienie słońca oświetliły twarze wędrowców, a pokonana góra odgrodziła ich od kwatery głównej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, nastroje w ekipie znacznie się poprawiły. „Śmiałem się do rozpuku i nie potrafiłem się powstrzymać" - przyznaje Czógjal, który nie mógł oderwać oczu od wuja próbującego utrzymać się w siodle. „Ale wuj był tak kochany, że wcale się na mnie o to nie gniewał". Wyglądało na to, że jak tylko wyjechali z Lhasy, wuj zaczął odzyskiwać poczucie humoru. „Jak byłem niegrzeczny, wuj tylko kręcił głową i mówił: O Boże, on znowu swoje. Wuj był cudownym człowiekiem". Reszta grupy zsiadła z koni i podążyła za Dalajlamą, który biegł co sił wzdłuż zbocza. „Byliśmy wszyscy szalenie szczęśliwi - opowiada Czógjal. - Udało nam się uciec. Radość była ogromna. Wreszcie mogliśmy wyrazić to, co czuliśmy".
Dalajlamą ogromnymi susami przemierzał zbocze. „W dzień po naszej ucieczce z Lhasy poczułem wreszcie ogromną ulgę. Choć oczywiście niebezpieczeństwo nadal było obecne". Ale w końcu, po raz pierwszy od lat, ograniczenie, które odczuwał w Lhasie, zniknęło. Mógłby przeklinać Chińczyków, gdyby tylko chciał. „Pamiętam, że zawsze myślałem w duchu, iż przecież mam prawo mówić o nich źle. Teraz uczucie wolności było bardzo wyraźne: to była moja główna reakcja na ucieczkę". Gdy dobiegł do doliny po drugiej stronie góry, nadeszła burza piaskowa, która zupełnie oślepiła podróżnych. Dalajlamą pocieszał się myślą, że kurz zasłoni ich ślady przed chińskimi oddziałami, które chciałyby ich dopaść.
Grupa przewodnia przekroczyła przełęcz i parła do przodu, ku rzece Cangpo oddalonej o jakieś szesnaście kilometrów. Na brzegu czekali już rebelianci z łodziami, by przeprawić uciekinierów na drugą stronę. Spotkali się tam z grupą wieśniaków, których uprzedzono o przybyciu dalajlamy. Mijani po drodze Tybetańczycy zawsze wyglądali tak samo - biednie ubrani mężczyźni i kobiety, skłaniający głowy w pokłonach, z kadzidełkami lub khatakami w dłoniach. Jeden z wieśniaków wspominał, że rozrzucał siano i obornik na pokrytym lodem brzegu, gdzie mieli przybyć podróżni. [...]Ucieczka z krainy wiecznego śniegu
Spis treści:
Bohaterowie
Egzamin ze wspomnień
W drodze do Lhasy
Przeprawa przez rzekę duchów
Ognie na wschodzie
Plotka
Bracia z zagranicy
Na drugi brzeg Kjiczu
Ucieczka
Norbulingka
OPIM
„Bezbożna Czerwień kontra żywy Bóg”
Światynia Dżokhang
Lhunce Dzong
W Tybetańskim Więzieniu
Ostatnia Granica
Spotkanie z Poetą
Ogniska
Słowniczek
Bibliografia
Cytowane źródła
Podziękowania
Indeks
Publikacja jest zbiorem tekstów ks. Waleriana Słomki, wieloletniego profesora KUL-u, teologa życia wewnętrznego, twórcy Lubelskiej Szkoły Duchowości, autora licznych publikacji z zakresu teologii duchowości.
W dniu 28 września 2008 r. ks. Michał Sopoćko został ogłoszony błogosławionym podczas uroczystości beatyfikacyjnych, które miały miejsce w Białymstoku w sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie też złożone zostały jego relikwie. Od tego momentu wierni Kościoła katolickiego, a zwłaszcza czciciele Miłosierdzia Bożego otrzymali obok św. Faustyny nowego orędownika u Boga i wzór do naśladowania. Wyniesienie na ołtarze gorliwego piewcy i apostoła Miłosierdzia Bożego stało się też znaczącym krokiem w rozwoju i upowszechnianiu kultu Miłosierdzia Bożego w naszych czasach. Jednakże tajemnica Miłosierdzia Bożego, jak często powtarzał bł. Michał, wciąż od nowa winna być zgłębiana, a proces ten nigdy nie może być zakończony.(Z wprowadzenia)
Uważna lektura studium Stanisława Cieślaka SJ skłania na koniec do refleksji, iż mamy do czynienia z wartościowym, źródłowym opracowaniem, które bez wątpienia poszerza znacznie dotychczasowy stan wiedzy na temat aktywności społecznej i kulturalnej galicyjskich jezuitów. Wnosi ono sporo nowych i cennych ustaleń zarówno w odniesieniu do dziejów Prowincji Galicyjskiej Towarzystwa Jezusowego jak też historii społecznej zaboru austriackiego w drugiej połowie XIX stulecia.
Prof. dr hab. Tomasz Gąsowski
Autor w kompetentny sposób opisując szeroką gamę działalności galicyjskich jezuitów wykazał ich aktywność nie tylko na polu religijnym, ale także społeczno-kulturalnym i patriotyczno-narodowym. Trafnie wybrał i scharakteryzował te katolickie stowarzyszenia, których jezuici byli moderatorami i często inicjowali ich działalność oraz formy aktywności. Ma to znaczenie dla badań historyczno-społecznych, ponieważ dzięki tej działalności jezuici uformowali rzesze katolików, którzy przed pierwszą wojną światową włączyli się w działalność społeczną, kulturalną i niepodległościową, a po jej zakończeniu - w życie Kościoła i niepodległej Polski.
Dr hab. Stanisław Sroka
Miejsca kultu nie tylko w Polsce ale i na świecie, do których każdego roku przybywają tysiące pątników
Historia pielgrzymowania oraz motywy i cele pielgrzymek.
Tradycja pielgrzymek w Polsce i na świecie.
Najpopularniejsze szlaki pielgrzymkowe i kalwarie.
- Najbardziej znane i najczęściej odwiedzane przez pielgrzymów miejsca uzdrowień
- Miejsca, gdzie można usłyszeć i zobaczyć świadectwa zaskakujących powrotów do zdrowia, pokonania nałogów czy zadziwiających nawróceń.
- Szczegółowe przypadki uzdrowień zarówno fizycznych jak i duchowych
Czy Bóg istnieje? Dlaczego mamy tak wiele religii? Jaki sens ma nasze życie, skoro umieramy? Czym jest Trójca Święta? Dlaczego toczą się wojny, skoro ludzie modlą się o pokój? Co się stało z Maryją po śmierci Jezusa na krzyżu?
Na te i wiele innych pytań, które nurtują człowieka, ojciec Delhez odpowiada w niezwykle przystępny i nowatorski sposób, z właściwym sobie optymizmem i pogodą ducha. Nie jest jego ambicją dostarczenie Czytelnikowi kompendium wiedzy teologicznej. Autor chce rzucić jedynie nieco światła na gnębiące wielu chrześcijan wątpliwości. Myślą przewodnią książki jest proste stwierdzenie: Bóg jest Miłością, a Miłość ? Życiem!
Posługa pasterska ks. kard. Stanisława Dziwisza w Archidiecezji Krakowskiej rozpoczęła się z chwilą nominacji na Metropolitę Krakowskiego przez Ojca Świętego Benedykta XVI dnia 3 czerwca 2005 roku. Nowy Pasterz Kościoła w Krakowie po prawie 40 latach posługiwania kard. Karolowi Wojtyle ? Janowi Pawłowi II stanął na czele wspólnoty ludu Bożego ze świadomością, że przypadła mu szczególna rola świadka Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, a jednocześnie świadka wielkiego pontyfikatu pierwszego Papieża Słowianina i Polaka. (...)
Niniejszy tom homilii, kazań i listów pasterskich zbiera doświadczenie pierwszego roku posługi biskupiej ks. kard. Stanisława Dziwisza w Archidiecezji krakowskiej i w kościele w Polsce. Nie zabrakło również wystąpień z Rzymu i z innych podróży pasterskich. Wszędzie Metropolita Krakowski jawi się jako wierny uczeń Chrystusa i świadek pontyfikatu bł. Jana Pawła II. Lektura tych tekstów pokazuje nie tylko całość jego posługi duszpasterskiej, ale odzwierciedla również charakter jego duszy, jego wielkie pragnienie spotkania z każdym człowiekiem i ukazywania mu Chrystusa. Jest w tej posłudze również pasja spłacania długu za wszystko, co otrzymał u boku Jana Pawła II.
Chrześcijanin, jest członkiem ?Ludu Bożego znajdującego się w drodze". Otóż pielgrzymowanie wzięte na serio zakłada całą niewiadomą drogi, którą chrześcijanin ? razem ze wszystkimi ? idzie po raz pierwszy, jedyny i niepowtarzalny. Człowiek wierzący wie, ku czemu pielgrzymuje, nie wie jednak, w jaki sposób wypadnie mu iść. Jego wiara jest światłem, którym będzie musiał rozświetlać dzień po dniu wszystkie etapy swego zawikłanego, osobistego losu. Wiara to dla chrześcijanina ustawiczny wysiłek zrozumienia życia. /Hans Urs von Balthasar/
Zeszyt ucznia stanowi integralną część podręcznika dla ucznia. Zawarte w nim zadania mają młodzieży ułatwić religijną refleksję o życiu, o jego sensie i o stojącym przed każdym wyzwaniach.
Książka pełni podwójną funkcję:
Ćwiczeń - poszczególne zadania mogą być rozwiązywane podczas lekcji lub indywidualnej pracy ucznia z wykorzystaniem podręcznika.
Notatnika - w Zeszycie ucznia jest miejsce na sporządzanie notatek.
Pedagodzy mówią, że nauczanie w gimnazjum to nieraz bardzo trudne doświadczenie dla nich. Trudno się dziwić. Gimnazjalny wiek odznacza się u wielu chłopców i dziewczynek wieloma zmianami a przede wszystkim niespodziewanie intensywnym rozwojem emocjonalnym. Czas dorastania ma jednak swoje piękne strony a dla wychowawców i katechetów stanowi szansę.
Żadne artystyczne przedstawienie męki Jezusa nie zdołało dotąd wywrzeć tak fascynującego wrażenia, jakie wywiera to ukazane na Całunie Turyńskim o. Raniero Cantalamessa
"Wystawiony obecnie na widok publiczny Całun zgromadził miliony wiernych ze wszystkich części świata, pragnących ujrzeć ikonę ukrzyżowanego Chrystusa" - pisze Carlo Maria Martini. Ale czym w istocie jest ów olśniewający znak od Boga? Na to pytanie Martini usiłuje odpowiedzieć w tej niewielkiej książce "Bóg ukryty. Medytacja o Całunie".
Punktem wyjścia do jego rozważań jest tajemniczy werset z Księgi Izajasza: "Prawdziwie Tyś Bogiem ukrytym, Boże Izraela, Zbawco!" (45,15). Autor odczytuje te słowa w szerszym kontekście. Ważnym również dla nas. Tu i teraz.
Istotne rozważania, które pogłębią nasze widzenie Całunu.
Carlo Maria Martini SJ (15 II 1927 - 31 VIII 2012) - włoski jezuita, arcybiskup Mediolanu (1979-2002), kardynał. Przez wiele lat był związany z Papieskim Instytutem Biblijnym jako wykładowca, dziekan i rektor; rektor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego (1978), profesor Wydziału Teologicznego w Chieri; głosił rekolekcje wielkopostne w Watykanie (1978). Wielokrotnie brał czynny udział w sesjach Światowego Synodu Biskupów; Przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (1986-1993). Był twórcą tzw. Katedry Niewierzących i Szkoły Słowa, odwiedzał ubogich i więźniów. Jako jedyny katolik był członkiem ekumenicznego komitetu naukowego przygotowującego greckie wydanie Nowego Testamentu. Doktor honoris causa Papieskiego Uniwersytetu Salezjańskiego w Rzymie (1989), w 2000 r. został uhonorowany Nagrodą Księcia Asturii w dziedzinie nauk społecznych oraz mianowany członkiem honorowym Papieskiej Akademii Nauk
Od czasów Oświecenia teologia i sztuka podążają odrębnymi drogami, w poczuciu wzajemnej obcości i izolacji. Artyści w swej autonomii rzadko inspirują się religią, o wiele częściej szukają motywów swej twórczości w sferze profanum niż w przestrzeni sacrum. Natomiast teologowie są nieufni wobec sztuki, w której trudno doszukać się wątków nawiązujących wprost do Objawienia. Raczej bywa ono przez nią skrywane, czasem kwestionowane. Reakcją teologów jest więc wcale nierzadko wysuwana wątpliwość: czy sztukę współczesną można jeszcze uznać za locus theologicus? W efekcie sugeruje się podział na sztukę religijną czy, ściślej, chrześcijańską, odnoszącą się w swych motywach do prawd wiary i sztukę świecką, milczącą o Bogu.
Minione dziesięciolecia obfitują w studia badające wątki teologiczne, czy też, szerzej, religijne w obrębie szeroko rozumianej sztuki. Doprowadziły one do trzech ważnych konkluzji. Po pierwsze, pozwoliły uświadomić teologom nie tylko zależność Biblii od formy literackiej, ale pokazały, że od powstania czterech Ewangelii poprzez autobiografie świętych czy też ich żywoty istnieje bardzo ważny rodzaj teologii narracyjnej rozwijanej obok teologii konceptualnej. Po drugie, pozwoliły przyjąć, że sztuka rozumiana szerzej może przyjąć formę teologii alternatywnej, pozawerbalnej. Po trzecie, i to chyba najważniejsze, studia te odsłoniły teologii sztukę pozornie wolną od wątków chrześcijańskich jako obfitującą w treści metafizyczne, stanowiące niezwykle interesujący materiał do analizy. Innymi słowy - zamazały granicę pomiędzy tzw. sztuką religijną i niereligijną.
Niewątpliwie w tych nielicznych publikacjach sztuka odzyskała na nowo rangę miejsca teologicznego. W moim przekonaniu nie wyjaśniono wyraźnie kwestii: Jakie funkcje pełni sztuka w poznaniu teologicznym? To pytanie stanowi problem mojej monografii. Chciałem pokazać, że sztuka może być sprzymierzeńcem teologa na każdym etapie jego poszukiwań, nawet taka sztuka, która wydaje się stać w opozycji do Objawienia i wiary.
Autor podejmuje trudny temat rozprawiania o świętości i ideałach człowieka. Na początku porusza problemy związane z terminologią dotyczącą tematu, nauczanie Kościoła, miejsca we współczesnej teologii oraz współczesnych dylematów związanych z rozumieniem ideału człowieka w świecie zglobalizowanym. Przypomina krótko trudności wskazane przez Rudolfa Otto w jego dziele pt. Świętość. Następnie omawia problematykę w ujęciu biblijnym Starego i Nowego Testamentu, w starożytnych religiach (Egipt, Iran, Grecja, Rzym i manicheizm) oraz w nurtach filozoficznych (Pitagoras, Platon, Arystoteles, Epikur i Lukrecjusz, cynicy i stoicy, Filon Aleksandryjski, medio- i neoplatonicy). Na takiej bazie analizuje najstarsze pisma chrześcijańskie powstałe w języku greckim: tzw. teksty Ojców Apostolskich, Klemensa Aleksandryjskiego oraz Orygenesa, aby pokazać, w czym upatrują oni wielkość człowieka i jakie lansują ideały i modele życia.
Teologia łaski ? charytologia ? nie cieszy się specjalnym uznaniem w ramach współczesnych poszukiwań teologicznych. Taka sytuacja jest spowodowana przede wszystkim dokonującym się w tej dziedzinie teologii przejściem od tradycyjnych ujęć o charakterze neoscholastycznym, które wciąż dominują w wykładzie teologii łaski, do ujęć nowszych, które najczęściej nie dopracowały się jeszcze całościowego i spójnego ujęcia. Dominują więc w teologii łaski formułowane przez wielu teologów postulaty, które tylko w niewielkim stopniu bywają realizowane w praktyce. Ponadto, teologia łaski zawsze znajduje się pod naciskiem pelagianizmu, który bliski jest tradycji zachodniej, zawsze podatnej na ten "wirus", jak celnie zauważył św. Augustyn. Wobec tych faktów każda praca, która stara się ująć zagadnienie łaski w sposób całościowy, systematyczny, a zwłaszcza odpowiadający na nowe postulaty teologiczne zasługuje na dużą uwagę i pilną lekturę. Praca ks. C. Smuniewskiego spełnia takie kryteria w najwyższym stopniu.
Wspólnota łaski ? jest więc całościowym i systematycznym wykładem teologii łaski. Zakorzeniając się w tradycji Kościoła zachodniego, która łasce poświęciła wiele miejsca, i dokonując jej syntetycznego przedstawienia, praca stanowi nowoczesny wykład charytologii, odpowiadający na zasadniczy postulat, który sformułowano w ostatnich dziesięcioleciach w tej materii, a mianowicie na potrzebę głębszego związania go z tajemnica Trójcy Przenajświętszej. Jest to postulat, który sformułował wprost w XIX wieku, M. J. Scheeben, dając w Tajemnicach chrześcijaństwa, w Dogmatyce, a zwłaszcza we Wspaniałościach łaski Bożej (jest zbyt mało znane polskie tłumaczenie tego opracowania Scheebena), próbę udzielenia na ten postulat systematycznej i integralnej odpowiedzi. Nic więc dziwnego, że wszyscy współcześni autorzy, podejmując to zagadnienie ? także ks. C. Smuniewski ? widzą w nich swego mistrza, usiłując wyrazić "kosmos łaski", jak trafnie stwierdził sam Scheeben. To jest rzeczywiście dobry mistrz, od którego jeszcze wiele można się nauczyć w wielu kwestiach teologicznych.
fragment recenzji - ks. Janusz Królikowski
W Azji Mniejszej
...poznasz tajemnicę garncarza
...poczujesz wir mistycznego tańca
...dotkniesz misterium w starożytnych kamieniach
...wsłuchasz się w głos niemego świadka przemijającej chwały
...odczytasz skromne świadectwo cichej wierności Bogu
23 refleksje czyniące z Twojej pielgrzymki niezapomnianą podróż przez życie i historię
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?