Książki o różnych religiach: chrześcijaństwo, islam, judaizm, historia religii i teologia, księgi kanoniczne i teksty święcone, religie Dalekiego Wschodu, religie pierwotne i starożytne, sekty, sanktuaria i cmentarze. Praktyczne przewodniki odnośnie wiary, kazania dla dzieci. Ksiązki o Maryi, o świętych, pisma święte nowego i starego testamentu, ewangelie, śpiewniki - zapraszamy.
W sanktuarium Maryi Królowej Rodzin w Ropczycach znajduje się ukoronowany w 2001 roku wizerunek Matki Bożej. Ta słynąca łaskami, cudownie znaleziona figura jest świadectwem niezwykłych wydarzeń, które miały miejsce w Ropczycach pod koniec XVI wieku. Maryja objawiła się wówczas młodej dziewczynie, dokonała cudownego uzdrowienia jej ran, wspierała swoich czcicieli prześladowanych wówczas przez protestantów, spośród których wielu doprowadziła do nawrócenia. Pasjonująca opowieść o tych niezwykłych wydarzeniach sprzed 500 lat odkrywa przed nami tajemnicę objawień Matki Bożej i ukazuje jej niezwykłe dzieła.
poka Ratzingera
Zrozum człowieka, który zmienił Kościół i wpłynął na losy świata
Cudowne dziecko teologii, ekspert soborowy, „pancerny kardynał”, papież-intelektualista, obrońca ortodoksji, „skromny pracownik winnicy Pańskiej”. Obraz życia Josepha Ratzingera, budowany na doniesieniach medialnych, rysuje się jako nieprzerwane pasmo sukcesów zwieńczone objęciem najważniejszego urzędu w Kościele katolickim. Tymczasem prawda jest o wiele ciekawsza.
Ta książka to nie tylko pasjonująca biografia. To także wyczerpujący przewodnik po myśli i duchowości Josepha Ratzingera. Odsłania źródła jego często niezrozumianych decyzji – najpierw tych, które podejmował jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kontynuującej tradycję Świętej Inkwizycji, i w końcu jako papież. Pokazuje Ratzingera w najbardziej kluczowych momentach, takich jak konflikty z uczestnikami soboru, stłumienie rewolty teologów przeciwko Janowi Pawłowi II, próby uporania się z pedofilią i skandalami finansowymi, wyciągnięcie ręki do lefebrystów czy pierwsza od sześciuset lat abdykacja z tronu Piotrowego.
Ten niezwykle bogaty obraz jednej z najważniejszych postaci Kościoła ostatnich dziesięcioleci to monografia pewnej epoki – epoki Ratzingera.
Teolog i historyk Elio Guerriero poznał Josepha Ratzingera w latach osiemdziesiątych XX wieku. Od wielu lat pozostaje w regularnym kontakcie z emerytowanym papieżem.
Dlaczego Benedykt XVI abdykował? Fragment wywiadu Elio Guerriero z emerytowanym papieżem:
Elio Guerriero: Wasza Świątobliwość, odwiedzając po raz ostatni Niemcy, w 2011 roku, powiedziałeś: "Bogu nie można odmawiać". A ponadto "Gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość". Czy nie było Tobie przykro rezygnować w Roku Wiary?
Działania włodarzy miast wokół kształtowania pozytywnego wizerunku miejsca jawi się jako niezbędne, biorąc pod uwagę, że ten odgrywa znaczącą rolę w procesie podejmowania decyzji przez nabywcę. Dotyczy to zarówno turystów (odnośnie do wyboru miejsca docelowego podróży), jak i mieszkańców (odnośnie do miejsca zamieszkania – obecnego lub potencjalnego). Wielkie wydarzenia, do których należą Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, niewątpliwie kształtują wizerunek miasta organizatora. Ewolucja tego wizerunku oraz jego ewaluacja stały się główną przesłanką przygotowania niniejszej książki przez pracowników Katedry Turystyki Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
W publikacji przedstawiono opis takich kategorii, jak m.in.: turystyka religijna, turystyka miejska, wydarzenia, wizerunek miasta. Rezultaty badań mają walor aplikacyjny dla zarządzających miastem oraz podmiotów branży turystycznej, dostarczając wiedzy formalnej w zakresie oceny wizerunkowej miasta badanych subpopulacji (mieszkańców i turystów Krakowa). Wielowątkowy dobór treści może stanowić atrakcyjne opracowanie dla studentów na kierunkach związanych z turystyką i marketingiem terytorialnym. Monografia jest wartościowym źródłem informacji dla władz administracyjnych i samorządowych nie tylko Krakowa, ale innych rejonów recepcji turystycznej w Polsce, a w szczególności dużych miast.
Ikony się nie maluje, lecz ją pisze. To dziwnie zestawienie podmiotu i orzeczenia wynika poniekąd z prostej kalki językowej. Języki z kręgów kulturowych wschodniego chrześcijaństwa często używają tego samego słowa na oznaczenie czynności pisania i malowania. Można więc przypuszczać, że nasza nomenklatura jest po prostu wynikiem błędu translacyjnego, bo przecież z technicznego punktu widzenia ikonę niewątpliwie się maluje.
Nie chodzi tu jednak wcale o technikę ani tylko kalkę językową, ale o teologię. „Pisanie” ikony dotyczy sposobu jej kontemplowania, ikonę bowiem, jak każdy wizerunek, kontempluje się, jednak nie po to, aby wywołać wrażenia estetyczno-emocjonalne. Tutaj chodzi o poznanie Prawdy, o zetknięcie się z opowieścią, która posiada wymiar uniwersalny – chociaż dotyczy objawienia się Boga w konkretnym momencie historii, to jednak przekazuje „treść” zawsze aktualną. Jeśli zatem ikona jest opowieścią, to żeby ona wybrzmiała w naszych sercach, musi najpierw być przeczytana. I dlatego właśnie mówimy, że ikonę się pisze – służy ona do czytania.
Ikona więc nie jest tylko obrazem, który ma jak najwierniej oddać rzeczywistość, ale raczej księgą, która winna jak najlepiej opowiedzieć Bożą prawdę. Z tego też względu ikona posiada swój język, w którym rolę wyrazów pełnią symbole, barwy, kompozycja, geometria i tym podobne elementy.
Wszystkie one są zaledwie znakami i trzeba nam nauczyć się czytać je coraz głębiej i zupełnie inaczej, niż tego nauczyliśmy się, patrząc tylko na nasz świat. Ikona bowiem radykalnie wywraca nasze spojrzenie na rzeczywistość. Jeśli nauczyliśmy się patrzeć na to, co nas otacza, nazywając określone zjawiska słońcem, księżycem, gwiazdami, górami, morzem i przypisując im określone cechy oraz wartość w naszym ludzkim świecie, to ikona chce nam powiedzieć: zapomnij o tym wszystkim! Wszystko, co widzisz (albo: jak widzisz), jest kłamstwem. A kiedy jej uwierzymy, ona sama będzie nas uczyć, niczym własne nowonarodzone niemowlę, wskazując po kolei i powtarzając nowe nazwy nowych rzeczy nowego świata, ciesząc się przy tym naszym ogromnym zdumieniem: „oto jest Słońce, oto są Gwiazdy, oto jest Świat Prawdziwy”. Ikona chce objaśniać nam wszystko, jak wyjaśnia się dziecku, które, pierwszy raz otworzywszy oczy, dziwi się i cieszy, a jednocześnie płacze i boi się wszystkiego, bo nagle, pierwszy raz w życiu to widzi.
Przez kilkanaście wieków zakonnice słuchały kazań, konferencji, rekolekcji, pouczeń, a zawsze w pokornym milczeniu, jak te nieme bydlątka: cokolwiek im mówiono, umiały tylko potakiwać. Czasem się któraś wyłamała, ale bardzo rzadko! Założenie ze strony kaznodziejów było niewątpliwie takie, że zawsze, w każdej sprawie i w każdych okolicznościach, oni wiedzą lepiej; zakonnice zaś nauczyły się to akceptować, najpierw dlatego, że potrzebują celebransa i muszą przyjmować jego warunki; a potem już z tradycji i z przyzwyczajenia. To była forma pokory, której od nich oczekiwano. Skutkiem tego nieraz osoby o półwiecznym doświadczeniu na drogach modlitwy nabożnie słuchały (i słuchają) głupstw prawionych przez chłopaczków, którzy liznąwszy w seminarium coś niecoś z Tanquereya i zapomniawszy po zdanym egzaminie nawet i tego, przekonani byli, że mają o czym słuchaczki pouczać i że te słuchaczki jeszcze tego dotąd nigdy nie słyszały. Znałam zakonnicę, której siostrzeniec, podówczas kleryk na pierwszym roku, przysłał w prezencie imieninowym nowo wydaną książkę o modlitwie, z dedykacją: „Kochanej cioci... aby ta piękna książka pomogła zrozumieć wartość modlitwy”. Dosłownie. Ciocia była już ćwierć wieku w klasztorze kontemplacyjnym, ale widocznie dotąd nie wiedziała, po co tam siedzi; na szczęście teraz już zrozumie. A kiedy młody salezjanin oświadcza nam z kazalnicy z promiennym uśmiechem, że do rekolekcji dla zakonnic to on się nie przygotowuje, bo wiadomo, że im wszystko dobre i wszystko przyjmą – trudno to nazwać inaczej niż bezmyślną pogardą; ale w jakimś sensie same jesteśmy sobie winne, bo milczymy.
Oczywiście krasnoludek różny bywa; kaznodzieja też. Różny jest stopień pogardy, od zera do dużych cyfr na skali; różny stopień życzliwości. O ile zdołałam zauważyć, te podziały nie pokrywają się jednak ani z podziałami na pokolenia, ani z podziałami na przynależność diecezjalną lub zakonną. Po prostu ludzie są różni, i jedni bardziej ulegają przekazywanemu przez starszych kapłanów przykładowi paternalistycznego traktowania zakonnic z góry, inni mniej. Czasem pogarda i życzliwość współistnieją bardzo zabawnie. Kiedy byłam w nowicjacie, istniała jeszcze instytucja tzw. spowiedników kwartalnych, więc cztery razy do roku zjawiał się u nas pewien kanonik. Był nam bardzo życzliwy, oprócz słuchania spowiedzi głosił konferencje i starał się nas pocieszać w tym naszym poniżającym sposobie życia. Tak właśnie mówił zawsze, poniżający sposób życia; i po jakimś czasie zorientowałam się ze zdumieniem, że chodzi mu po prostu o to, że same sobie musimy buty czyścić i kartofle obierać. Ten człowiek, jak mnóstwo księży tamtego pokolenia, miał zakodowaną w głowie przepaść między „białymi” a „czarnymi” zajęciami, i skoro sam by nigdy nie tknął żadnej domowej pracy, żeby nią swojej godności kapłańskiej nie skalać – litował się szczerze, że my musimy. No i dobrze; tak mówił przez ileś lat, aż kiedy w końcu przestałam już być onieśmieloną nowicjuszką, a stałam się znaną siekierą, powiedziałam mu, że w moim rozumieniu poniżające zajęcie to by było pod latarnią. I odtąd już tak nie mówił, nawet jeśli nadal tak myślał; a więc, jak się okazuje, można czasem coś wytłumaczyć, a choćby coś osiągnąć.
Szkic biografii bł. Matki Kolumby Gabriel
W odróżnieniu od postulatu nowicjat kanoniczny był jakby całorocznymi ścisłymi rekolekcjami, toteż jego program nie obejmował udzielania się w szkole. Zanim by się ta nowa faza rozpoczęła, należało jednak przecisnąć się przez gęste biurokratyczne sito; składać i podpisywać zeznania, odpowiadać na urzędowy zestaw pytań. Komplikowało to życie i mnożyło protokoły, ale te nam dzisiaj dostarczają większości informacji o latach młodości Janiny Matyldy. Przed komisją biskupią, która protokół spisywała po łacinie (ale same zeznania w tym języku, w jakim je złożono, a więc po polsku albo po niemiecku) opowiedziała ona dnia 8 sierpnia 1874 roku swoje dotychczasowe króciutkie curriculum vitae, i oświadczyła, że wstępuje najzupełniej dobrowolnie, że rodzice udzielili zgody, i w ogóle nie ma problemu z punktu widzenia prawa. W sam dzień obłóczyn przed obrzędem przeprowadzono z nią nadto tzw. egzamin nowicjacki wewnętrzny, z którego wynikało, że także i duchowych problemów nie ma; kandydatka rwie się wprost do wszelkich trudności (gorszego odzienia, gorszych prac), własnej woli zapiera się z entuzjazmem, a w dodatku jest zdrowa i w ogóle im gorzej, tym lepiej. Euforia trwała więc nadal. Obłóczyny miały miejsce 25 sierpnia 1874; dostała wtedy oprócz habitu imię zakonne „Kolumba”. Patronką jej była hiszpańska mniszka-męczennica z IX wieku, wspominana w kalendarzu liturgicznym 17 września.
W dwa miesiące później kolejny „egzamin wewnętrzny” i nadal problemów nie ma. Nowicjuszka entuzjazmuje się żywotami świętych i rozkoszuje się duchową swobodą, czerpaną z zewnętrznie surowego trybu życia. Skoro więc te okrzyczane „ostrości” zakonne, którymi niańki straszą dzieci, okazały się tak łatwe i tak wyzwalające, to chyba świętość jest w zasięgu ręki, bo można przecież w kilka miesięcy przyzwyczaić się do twardego łóżka, wczesnego budzenia, postu i nagan? Ale to już dosłownie ostatnie tygodnie euforii. Jak tyle nowicjuszek przed nią i po niej, s. Kolumba musi stwierdzić, że trudności czekały ją w klasztorze całkiem nie te, których się spodziewała.
Album został pomyślany jako cenna pamiątka z okazji przystąpienia dziecka do Pierwszej Komunii Świętej. Znajdziemy w nim m.in. miejsce na wpisanie życzeń od gości z okazji przystąpienia do sakramentu, wklejenie zdjęć z uroczystości czy wpisanie jej daty. Oprócz tego jest miejsce na wynotowanie ulubionych przedmiotów szkolnych i zabaw dziecka. Ukochanych modlitw i pieśni religijnych czy terminu pierwszej spowiedzi świętej. Książeczka jest wykonana z dbałością, zachwyca jej szata graficzna. Twarda oprawa zapewnia trwałość na wiele lat. Wyróżnia ją okienko na okładce, do którego można włożyć zdjęcie dziecka w stroju komunijnym. Doskonały pomysł na prezent dla rodziców i bliskich dziecka.
Doświadczaj Boga wszystkimi zmysłami
Słodki smak truskawek, czuły dziecięcy pocałunek, odgłos ruchliwej ulicy, zapach lawendy i palonego w ognisku drewna, blask ognia… To wszystko znaki Jego obecności.
Ginny Kubitz Moyer pokazuje, jak dźwięk, smak, obraz, zapach oraz dotyk zbliżają cię do Boga i otwierają na spotkanie z Nim w codziennym życiu. Dwadzieścia lat temu autorka była „niepraktykującą katoliczką”, która chrześcijaństwo kojarzyła z pogardliwym nastawieniem do ciała oraz zmysłowości. Dziś, jako kobieta, żona i mama, każdego dnia szuka śladów Boga we wszystkim.
Obojętnie, w jakim punkcie teraz jesteś i na czym polega twoja podróż, ta książka pomoże ci odkryć prawdę, z której zdawał sobie sprawę Święty Ignacy, a mianowicie, że Boga naprawdę można odnaleźć we wszystkim. Wystarczy, że zechcesz modlić się zmysłami i pozostaniesz otwarty na myśl, że Pan pragnie zbudować z tobą osobistą relację.
Ginny Kubitz Moyer mieszka w rejonie zatoki San Francisco razem z mężem i dwoma synami. Publikuje w wielu chrześcijańskich mediach, a jej książka Mary and Me otrzymała Catholic Press Award. Prowadzi blog RandomActsOfMomness.com.
Ginny Kubitz Moyer dzieli się swoimi inspiracjami na portalu Pinterest.com. Jej profil dostępny jest tutaj.
„(…) Chcemy sławić naszą Królową, wychwalać jej dobroć, dawać świadectwo Bożej potęgi i miłosierdzia. I temu właśnie ma służyć książka, którą trzymają Państwo w ręku. Zawiera opisy niezwykłych zdarzeń mających miejsce w życiu zwykłych ludzi, za którymi orędowała Pani Jasnogórska.
Ufamy, że historie te wzmocnią wiarę w moc wstawiennictwa Maryi oraz na nowo ukażą Jej żywą obecność w naszym – jak mówił św. Jan Paweł II – Sanktuarium Narodu. (…)”.
O. Marian Waligóra OSPPE, przeor klasztoru OO. Paulinów na Jasnej Górze
Czy modlitwa przed obliczem Jasnogórskiej Matki Bożej ma rzeczywiście wyjątkową moc? Czy to właśnie przed tym obrazem zapadały najważniejsze decyzje dla historii Polski?
Od ponad 600 lat na Jasną Górę przybywają pielgrzymi po pomoc, nadzieję i otuchę. W trudnych momentach przed obrazem klękali królowie i dowódcy.
Jasna Góra – maryjna twierdza, strażniczka polskiej niepodległości, której nie pokonał ani potop szwedzki, ani niemiecka eskadra bombowców, ani nienawiść rosyjskich namiestników.
Książka jest efektem wnikliwych badań nad nigdy nieopublikowanymi jasnogórskimi dokumentami oraz rozmów ze Strażnikiem Cudów – kustoszem Głównego Archiwum Zakonu na Jasnej Górze – Ojcem Melchiorem Królikiem OSPE. Od ponad 40 lat spisuje on świadectwa ludzi, którzy doznali cudów bądź doświadczyli łask za przyczyną Jasnogórskiej Matki Bożej. Książka zawiera również osobiste, nieoczekiwane przeżycia autorki wynikające ze spotkań z częstochowską Madonną.
Anita Czupryn w 300-lecie koronacji Cudownego Obrazu postanowiła odwiedzić Jasnogórskie Sanktuarium i sprawdzić, w czym tkwi sekret tego wyjątkowego dla Polaków miejsca.
Książka posiada rekomendację Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej.
Książka Joanny Goreckiej-Kality zabiera czytelnika w fascynującą podróż do świata średniowiecznej hagiografii. Opowieść została zbudowana wokół pełnej dramatycznych zwrotów akcji legendy o życiu pustelnika, który popełnił ciężki grzech, a następnie odbył surową i skuteczną pokutę. Autorka w sposób kompetentny prowadzi czytelnika przez świat średniowiecznych wyobrażeń, odsłaniając na kolejnych kartach swej książki niezwykłe bogactwo treści nie tylko, obecnie nieco zapomnianego, Żywota Świętego Jana Paulusa, ale także wielu innych dzieł.
Zamysł umieszczenia w Aneksie tłumaczenia analizowanej legendy należy uznać za ze wszech miar uzasadniony. W ręce polskiego czytelnika trafia bowiem zarówno tekst godnego uwagi, a dotąd niemal nieznanego, średniowiecznego źródła, jak i atrakcyjny utwór literacki.
Dr hab. Wojciech Mruk
Frapujące dzieło znalazło w osobie Joanny Goreckiej-Kality najlepszą komentatorkę. Nie traktuje ona omawianego żywota jako przykładu tekstu ściśle utylitarnego, które to podejście dominuje wśród badaczy hagiografii, tylko stara się, z wielkim powodzeniem, ukazać i jego wymiar religijny, i wartość literacką. Autorka sprawnie porusza się w dziedzinie wschodnich i zachodnich tradycji duchowych, literatury patrystycznej, problemów teologicznych, tradycji ludowych oraz literatury wernakularnej.
Niebagatelną zaletą książki jest jej język. Nie odrzucając terminologii literaturoznawczej czy teologicznej tam, gdzie jest ona użyteczna, autorka posługuje się jednocześnie bardzo swobodnym i osobistym stylem, co bynajmniej nie jest ze szkodą dla naukowego obiektywizmu, a za to sprawia, że lektura jej książki jest nie tylko pożyteczna, ale i przyjemna.
Dr hab. Agata Sobczyk
Bohater niniejszej książki jest w gruncie rzeczy mało typowy. W odróżnieniu od znamienitej większości świętych opisywanych w średniowiecznych żywotach nie jest od początku do końca nieodmiennie doskonały. Wręcz przeciwnie, popełnia nie tylko grzech przeciwko moralności, ale też odrażającą zbrodnię. Nie wpisuje się jednocześnie w stosunkowo popularny motyw „nawróconego łotra”, czyli kogoś, kto zaczynał od bycia grzesznikiem i zbrodniarzem, by potem nawrócić się i wejść na drogę świętości. Tutaj upadek następuje niejako „w życia wędrówce, na połowie czasu”, jako swoisty kryzys, który zostaje przezwyciężony ku jeszcze większej chwale. Nietypowość tej opowieści nie czyni jej bynajmniej oryginalną w dzisiejszym rozumieniu tego słowa: w istocie sprawia ona wrażenie swoistej hagiograficznej „składanki”, kompilacji łączącej w jedną opowieść elementy pochodzące z heterogenicznych źródeł i sytuujące się w bardzo różnych tradycjach, od starożytnego toposu podróży w zaświaty i „widzeń” piekieł, przez ideał wschodniego anachoretyzmu, oraz „wielokulturowy” dramatyczny motyw przyczynowo-skutkowego łańcucha pokusy, upadku, nawrócenia i pokuty, aż po silnie zakorzeniony w średniowiecznym folklorze wątek „dzikiego człowieka” – by wymienić jedynie te najważniejsze.
Ze Wstępu
Prosto z dziecięcych serduszek płyną modlitwy pełne uwielbienia... Na każdą chwilę dnia, na każdą chwilę życia... Proste, dziecięce słowa modlitw i piękne malowane ilustracje odpowiednie dla małego odbiorcy.
Prosto z dziecięcych serduszek płyną modlitwy pełne uwielbienia... Na każdą chwilę dnia, na każdą chwilę życia... Proste, dziecięce słowa modlitw i piękne malowane ilustracje odpowiednie dla małego odbiorcy.
Prosto z dziecięcych serduszek płyną modlitwy pełne uwielbienia... Na każdą chwilę dnia, na każdą chwilę życia... Proste, dziecięce słowa modlitw i piękne malowane ilustracje odpowiednie dla małego odbiorcy.
Hanna Suchocka i Wieczne Miasto
Trzynaście lat, trzy pontyfikaty, tysiące wspomnień
W Watykanie mawia się, że każdy pontyfikat to osobna epoka. Oto opowieść Hanny Suchockiej o latach 2001–2013, kiedy pełniła funkcję ambasadora w Watykanie w czasie pontyfikatów Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. W tym okresie doszło do wielu dramatycznych wydarzeń — m.in. gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia, a następnie śmierć Jana Pawła II, katastrofa smoleńska czy abdykacja Benedykta XVI — a Hanna Suchocka musiała się z nimi mierzyć nie tylko jako dyplomata, ale również na płaszczyźnie osobistej.
Dzięki opisanym tutaj historiom poznajemy strukturę i mechanizmy działania Państwa Watykańskiego oraz tajniki protokołu dyplomatycznego od kwestii strategicznych po dress code. Hanna Suchocka opowiada jednak nie tylko o postaciach z pierwszych stron gazet, ale również z sympatią i nostalgią wspomina zwykłych ludzi, których spotykała na targu, w małych sklepikach, ulubionych trattoriach i kafejkach.
Hanna Suchocka pokochała Rzym, więc tę książkę można również czytać jako absolutnie wyjątkowy i bogato ilustrowany zdjęciami przewodnik. Autorka pięknie opisuje znane i mniej znane zabytki Wiecznego Miasta. Idąc za jej wskazówkami, możemy podczas rzymskich wędrówek uciec od natłoku turystów i odnaleźć ukryte skarby architektury.
Hanna Suchocka – polityk, nauczycielka akademicka i prawniczka specjalizująca się w prawie konstytucyjnym i publicznym oraz w prawach człowieka. W latach 1992–1993 jako pierwsza kobieta w historii Polski pełniła urząd premiera. W rządzie Jerzego Buzka była ministrem sprawiedliwości, a następnie, w latach 2001–2013, kierowała ambasadą Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej. Posłanka do sejmu czterech kadencji. Od 2014 roku Hanna Suchocka jest członkinią Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, a w czerwcu 2016 została powołana na honorową przewodniczącą Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo, tzw. komisji weneckiej.
Komu zależało na śmierci Jezusa? Dlaczego Piłat zgodził się na ukrzyżowanie Nauczyciela z Nazaretu? Kulisy procesu Jezusa opisane przez wytrawnego publicystę i dziennikarza.
„Lektura książki Kto zabił Jezusa? wciąga czytelnika, a ostatecznie staje się wielką przygodą duchową. Autor ze znawstwem korzysta z najnowszych odkryć w zakresie historii judaizmu i chrześcijaństwa I wieku. Stosując reguły logicznego i krytycznego myślenia historyczno-religijnego, bardzo celnie rozbija antyewangeliczne i antychrześcijańskie „teorie”, lansowane w wielu środowiskach. Wykazuje, że są one ahistoryczne, wymyślone w XX wieku za biurkiem i nakładane na Ewangelie i życie Jezusa z Nazaretu”.
ks. prof. Henryk Witczyk
W tym roku mija 100 lat od objawień Matki Bożej w Fatimie. Pastuszkowie z Fatimy, błogosławieni Franciszek i Hiacynta, także dzisiaj mogą być przewodnikami dzieci w drodze do Jezusa Eucharystycznego. W albumie, oprócz licznych zdjęć (również archiwalnych), zamieszczono strony przeznaczone na pamiątkowe wpisy i dedykacje (Moja Rodzina, Sakramenty, Świętowanie, Życzenia Gości) oraz tematyczny przewodnik dla dzieci "Czego możemy nauczyć się od bł. Franciszka i Hiacynty?", w którym omówiono następujące tematy: Wrażliwe sumienie i dobra spowiedź, Pragnienie Eucharystii, Miłość do Najświętszego Sakramentu, Wyrzeczenia i zadośćuczynienie Bogu, Miłość do Niepokalanego Serca Maryi, Modlitwa różańcowa, Miłość do Ojca Świętego, Zamiłowanie do modlitwy.
Wędrowiec do Świtu"" to książka, w której o. Łukasz Woźniak OFMCap stara się przekazać to, co dla niego jest ważne i to, o co kiedyś sam pytał. Doświadczenie i wiedza zdobyte podczas misji w Gabonie, sesji formacyjnych, licznych konferencji i rekolekcji, pozwoliły Autorowi na udzielenie odpowiedzi na zagadnienia, które dziś mogą męczyć każdego człowieka. W siedemnastu rozdziałach ojciec kapucyn stara się wyjaśnić dylematy dotyczące nas wszystkich. W dużej mierze koncentruje się na człowieku: różnicach w duchowości kobiety i mężczyzny, trudnościach w modlitwie i problemach w wierze i medytacji, przygotowuje do wchodzenia w wiek średni oraz starszy. O. Woźniak uświadamia, jak wielką krzywdę czynimy sobie sami przez brak wybaczenia, uleganie pokusom i trwanie w kryzysach. Porusza kwestię naszego widzenia Boga oraz błędów, jakie wówczas popełniamy. Uczy, jak przezwyciężyć trudności związane z przyjęciem i rozumieniem Ewangelii. Nade wszystko jednak wzywa do nieustannej modlitwy i bezgranicznemu zaufaniu Bogu, bo to jest recepta na wszystkie ludzkie wahania, problemy i wątpliwości.""Mam nadzieję, że znajdziesz na kolejnych stronach coś naprawdę dla siebie, coś, co pomoże Ci choć trochę w Twojej wędrówce wiary i będzie odpowiedzią na pytania, które zadajesz sobie od dawna. Może lepiej zrozumiesz kryzysy i trudności, które dopadają nas na drodze duchowego wzrastania.""
Jak odróżnić opętanie przez złego ducha od zaburzeń psychicznych? Dlaczego nie wolno korzystać z posługi osób nieuprawnionych przez Kościół do odprawiania egzorcyzmów? Jak rozpoznać wpływ demonów na nasze życie? Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć książka amerykańskiego kapłana, teologa i moralisty, zajmującego się doradztwem duchowym. Na końcu książki znajdują się modlitwy o ochronę przed złymi duchami, które są najlepszym sposobem walki duchowej na co dzień, bo człowiek modlący się walczy mocą Chrystusa. Ojciec Mike Driscoll jest amerykańskim kapłanem katolickim, teologiem i moralistą, a zarazem psychoterapeutą. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1992 roku i od tamtej pory pełnił posługę duszpasterską w kilku parafiach, ostatnio w diecezji Peoria, w Illinois, w Stanach Zjednoczonych. Jest też kapelanem w ośrodku medycznym St. Elizabeth w Ottawie, w Illinois. Ukończył studia ekonomiczne na University of Illinois. Uzyskał też stopień magistra teologii ze specjalizacją w etyce chrześcijańskiej w seminarium duchownym Mount St. Mary w stanie Maryland. Ponadto posiada tytuł doktora psychoterapii i doradztwa personalnego Regent University. Tematyką duchów (dobrych i złych), opętania i egzorcyzmów zajmuje się zawodowo, podchodząc do niej rozsądnie, zwłaszcza jako psychoterapeuta często mający do czynienia z przypadkami zaburzeń psychicznych mylonych z opętaniem. Zajmował się tym zagadnieniem w swojej rozprawie doktorskiej: How Catholic exorcists distinguish between demon possession and mental disorders? (Jak katoliccy egzorcyści odróżniają demoniczne opętanie od zaburzeń psychicznych?). Wydał kilka książek porządkujących wiedzę z tej dziedziny z myślą o katolickich czytelnikach.
Kontynuacja książki Pustka jest radością, czyli filozofia buddyjska z przymrużeniem (trzeciego) oka. Po objaśnieniu głównej tezy o pustości wszystkich zjawisk, w tej książce autor wyjaśnia drugie z fundamentalnych twierdzeń buddyjskiej filozofii, mówiące że doświadczany świat nie jest niczym innym jak tylko umysłem. W oparciu o wiele żartobliwych przykładów dowodzi, że to na pozór szalone stwierdzenie jest w istocie poglądem bardzo spójnym, znacznie logiczniejszym od założenia istnienia realnego świata na zewnątrz umysłu; i do tego poglądem, który jest szansą na wielką wolność i radość, co jest celem buddyjskiej ścieżki. Na tej ścieżce można odkryć niezwykły potencjał i doskonałość naszego umysłu pozostające zwykle naszym nieuświadomionym bogactwem. ?Rozważcie więc taką oto propozycję: absolutna wolność za zmianę przekonania dotyczącego świata. Może nie brzmi to aż tak źle jak się na początku wydawało? Jeśli tak, to bądźcie teraz gotowi na pozbycie się kilku skostniałych koncepcji na temat tego, jakimi rzeczy są, bo to właśnie owe koncepcje, a nie rzeczy, ograniczają nasze doświadczenie, do którego chyba każdy chętnie dodałby sporą dawkę wolności?. (ze Wstępu autora)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?