Polecamy całą serię najlepszych książek psychologicznych. Znajdziecie tu najciekawsze i najbardziej popularne poradniki i podręczniki. Setki tytułów, do których chętnie się wraca. Polecamy szczególnie książkę psychiatry Viktora Frankla, która opisuje jego traumatyczne przeżycia z obozów koncentracyjnych podczas II wojny światowej oraz podstawy jego metody leczenia zaburzeń psychicznych. To jedna z najbardziej wpływowych książek w literaturze psychiatrycznej. Ponadto proponujemy również słynną książkę autorstwa Cialdini Robert B.To znakomita książka z dziedziny psychologii społecznej, prezentująca techniki wywierania wpływ na ludzi.
W tej książce jest historia, która potrafi wyleczyć z największego bólu. Opowieść, która może uskrzydlić Twoje życie. Fabuła, którą jedno dobre serce dzieli się z innymi. Dotkniesz życia od jego najpiękniejszej strony, choć to nie znaczy, że unikniesz łez.
Julie ma dwadzieścia lat i samotnie wychowuje dziecko. Pracuje w markecie, choć miała studiować biologię. Paul dobiega sześćdziesiątki, jest zamożnym człowiekiem, ale owdowiał. Pewnego dnia robi zakupy w sklepie Julie... Tak, tego dnia wszystko się zmieni, ale zupełnie nie tak jak myślisz.
Arabskie przysłowie mówi: nigdy nie opuszczaj rąk bo może się to zdarzyć dwie sekundy przed cudem. Dwie sekundy wystarczą, by odmienić życie Julie, pewnej kasjerki z marketu, i Twoje.
DWIE SEKDUNDY PRZED CUDEM to powieść, która wyrosła z własnych doświadczeń Agnes Ledig. Książka-terapia, którą autorka zastosowała najpierw na sobie. Jednak ponad 300 000 egzemplarzy sprzedanych we Francji i wydania w 12 krajach świadczą o tym jak wiele dobra dała ta książka czytelnikom z całego świata. W 2013 otrzymała prestiżową nagrodę Prix des Maisons de la Presse.
Agnes Ledig (1972), matka trójki dzieci nigdy nie marzyła, by zostać pisarką. Pracowała jako położna w szpitalu. Swój talent odkryła przypadkiem, prowadząc dziennik w czasie choroby swego synka, cierpiącego na białaczkę. Skromna położna stała się z dnia na dzień prawdziwą gwiazdą francuskiej literatury i jedną z najważniejszych autorek wydawnictwa Albin Michel. Czytelnicy i recenzenci często porównują twórczość Agnes Ledig do książek Nicolasa Sparksa i Anny Gavaldy.
Incydentologia to propozycja namysłu nad nową sytuacją, w jakiej toczy się dziś nasze życie. Tworzy ją ogromna złożoność świata, skutkująca dużą skalą i intensywnością przez nikogo nieplanowanych zdarzeń, sprzężeń zwrotnych, incydentów oraz katastrof, wszechobecnością emergencji i zbiorowych zachowań o trudnym do kontrolowania przebiegu. Ta zasadnicza zmiana podważa przekonanie człowieka o własnej wszechwładzy i rodzi pytanie o strategie życia w nowym, wyłaniającym się na naszych oczach świecie. Każe zastanowić się też nad zagrożeniami, jakie on z sobą niesie, oraz niebezpieczeństwami, które pociągają za sobą niepewność i strach.
Osobowość to jedno z najważniejszych pojęć w życiu człowieka, a zarazem najtrudniejszych do określenia, choć już zdefiniowanych. Każdy się z nim zetknął i każdy się nim... rozczarował. Od naukowców oczekuje się zrozumiałych i jasnych definicji, by móc świadomie poruszać się w gąszczu wiedzy na jakiś temat - tak jak to robią choćby biolodzy. W kwestii osobowości praktycznie istnieje pustynia poznawcza. Jeśli pojawiają się pojęcia naukowe typu: Freud, teoria czynnikowa, techniki projekcyjne, psychosomatyka, astenik, to nie zachęcają do zaspokajania ciekawości. A osobowość dotyczy każdego. Każdy chce wiedzieć, jak działa. I to jest cel tej książki, by móc zrozumieć, jak działa człowiek i dlaczego ludzie są tak różni, a zarazem tak podobni. Podział naukowy i klasyfikacja jest na drugim miejscu.Grzegorz Noras - jest reżyserem, aktorem, pedagogiem, osobą zajmującą się teatrem. Aktor jak nikt inny może się zajmować tematem osobowości. Zawodowi aktorzy tego nie robią, bo nie mają zacięcia naukowego, łudząc się, że psychologowie zrobią to lepiej. Ale to właśnie aktorzy i reżyserzy są specjalistami od człowieka, bo tworzą postać sceniczną czy filmową, czyli człowieka o określonej osobowości.
Chyba każdy zastanawiał się, jak by wyglądało jego życie, gdyby ożenił się z Baśką, najładniejszą dziewczyną z placu. Chyba każda zastanawiała się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby wyszła za mąż za Witka, najbogatszego chłopaka w szkole. Chyba każdy zastanawiał się nad tym, co by zrobił, gdyby wygrał milion złotych. Czy nasze życie zależałoby od warunków, jakie stworzyliby nam nasi partnerzy? Jak byśmy się zmienili, mając miliony? Czy życie zmieniłoby nas, czy my życie? Każdy nosi w sobie potencjał osobowościowy zwany genami. Czy to jest ważne, gdy w życiu pojawiają się konkretne wybory? Ta książka na pewno do tego zainspiruje każdego czytelnika.Co można powiedzieć o autorze książki, czyli o pisarzu? Przecież to nie jest zawód. Hemingway był dziennikarzem, Kundera uczuł się muzyki, London wykonywał tyle zajęć, że trudno je wymienić, Korczak był pedagogiem... Pisarz to osoba, która czerpie z własnych doświadczeń, albo z wyobraźni. Jak aktor. Tylko jeden robi to za pomocą klawiszy (czytaj pióra), a drugi za pomocą osobowości. W wypadku Grzegorza Norasa doszło do połączenia tych umiejętności.
„Ten, kto zajmuje się w terapii wszelkimi możliwymi problemami swojego dzieciństwa, młodości, partnerstwa czy pracy, ale nie zajął się jeszcze czasem sprzed swoich narodzin oraz doświadczeniami swojego porodu, ma kluczowe kwestie przed sobą.”
Czy wiesz, że:
- traumatyzacja przenosi się z pokolenia na pokolenie i może sprawić, że relacje w rodzinie i poza nią w znacznym stopniu zaczynają się charakteryzować dynamiką ofiara-sprawca,
- w wielu przypadkach prawdziwe przyczyny zachowania tak zwanych trudnych dzieci leżą najczęściej w historii poprzednich pokoleń, które doświadczyły traumatycznych przeżyć,
- anoreksja i bulimia mogą być spowodowane przez przeżycie traumatycznych doświadczeń we wczesnym wieku.
"Wszystko, czego dziecko doświadcza do momentu narodzin, magazynuje się w jego ciele, w jego komórkach i układzie nerwowym i współtworzy w psychice przyszłe wzorce reakcji emocjonalnych i schematy zachowania."
Jeśli chcesz dowiedzieć się jak je odnaleźć i uwolnić się
od skutków traumy - przeczytaj tę książkę!
Zwrotnik Raka jest debiutem autora, osiadłego z początkiem lat trzydziestych w Paryżu; tam też w 1934 roku książka została opublikowana nakładem ekskluzywnego angielskiego wydawcy. Utwór entuzjastycznie powitały takie znakomitości, jak Ezra Pound i T.S. Eliot, rozgłos jednak przyniósł mu dopiero wprowadzony w 1937 roku zakaz wwożenia do USA „gorszącej” książki. Atmosfera skandalu przygłuszyła bardzo wysublimowaną w istocie wartość artystyczną tej powieści. Jak i całego cyklu, który tworzy wraz z Czarną wiosną i Zwrotnikiem Koziorożca. Piętnaście epizodów z życia amerykańskiego ekspatrydy ukazuje przymierającego głodem, imającego się różnych zajęć intelektualistę, żarliwie oddającego się miłosnemu zapamiętaniu, opisanemu z całą otwartością, językiem odrzucającym wszelkie eufemizmy. Powieść swą Miller określał jako zniewagę wyrządzoną siedmiu fundamentalnym wartościom i symbolom kultury: Sztuce, Bogu, Człowieczeństwu, Przeznaczeniu, Czasowi, Miłości i Pięknu. Miała też być „środkiem na przeczyszczenie”.
Rosalie Heart ma dwadzieścia dwa lata, studiuje prawo, dba o linię i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Jednym słowem szczęśliwa młoda kobieta, czekająca na miłość. Jednak zanim zaczniecie jej zazdrościć, przemyślcie to...Rosalie zostały już niecałe dwa lata życia. Pogodziła się z tym, że umrze. Teraz tylko stara się oswoić z tym swoich najbliższych. Żyje chwilą i próbuje zrobić jak najwięcej. Nie myśli o miłości i związkach, uważa, że jest to dla niej zakazanym owocem. Po prostu trwa i czeka na ten ostatni dzień, kiedy już się nie obudzi. Ten precyzyjny plan ulega zmianie, kiedy Rosalie poznaje kogoś, z kim chciałaby spędzić jak najwięcej wspólnych chwil...Diana totalnie mnie zaskoczyła! Jej debiut to kawał naprawdę świetnego polskiego new adult, którego u nas zdecydowanie brakuje. Ta historia nie opiera się na powszechnie powielanych schematach, nie jest ckliwa, a przekaz zawarty na stronach tej książki daje do myślenia i trafia prosto w serce. Carpe diem wywołało we mnie huragan tych najlepszych emocji. Serdecznie polecam!K.N. Haner, autorkaNiektóre historie są zbyt piękne, żeby nie były opowiedziane, i Carpe diem jest jedną z takich historii.Agnieszka Opolska, pisarkaPowieść Carpe diem ma w sobie coś tak malowniczego, coś tak elektryzującego, że nie sposób o niej zapomnieć. Pomimo że tematem przewodnim jest umieranie, przepełnia ją optymizm, radość i pozytywne nastawienie do życia. Dla mnie to mądra historia o poszukiwaniu szczęścia i cieszeniu się z drobnych rzeczy w skomplikowanym świecie.Sylwia Trojanowska, autorka Szkoły latania, Blisko chmur, Szeptu wiatru
Oto literackie świadectwo naszego czasu. Powieść niewielka, ale gęsta, dużo się w niej dzieje. Bohater ma na imię Franciszek i jest malarzem. Zaczyna się starzeć, przeżywa artystyczny kryzys, nęka go dramat upływu czasu i problemy ze zdrowiem. Jego małżeństwo jest w ruinie, a wokół trwa zimna wojna domowa. Temat zatem nie wydaje się wesoły, mimo to książka pełna jest ironii i serdecznej kpiny. Bo też ironia i sztuka są jak modlitwa nie tylko dla bohatera powieści, lecz także dla autora. We współczesność czasami wkrada się przeszłość, kiedy Franciszek wspomina swoją działalność opozycyjną, zastanawiając się, czy to wszystko nie zostało zmarnowane. Sprawy osobiste mieszają się z publicznymi. W efekcie otrzymujemy zapis odczuć polskiego inteligenta w chwili, kiedy kończy się jego świat, a on sam atakowany jest przez samotność, komercję i obłęd polityczny.
Najnowsza powieść Tadeusza Zubińskiego to subiektywna relacja z lat 1980-2010, napisana ex post, na kolejnym etapie emigracji. Filip Mirski – postać już znana z innych książek Autora, bohater, którego gnębią demony niespełnienia, przeżywa kryzys wieku średniego. Jego dobre czasy to późne lata 70.XX wieku, w rodzinnym Wrzosowie, na prowincji, z właściwą epoce dawką korupcji i nepotyzmu. Gdy rodzi się Solidarność, przyłącza się, ale ze swoim sarkastycznym stosunkiem do rzeczywistości, chronicznym dystansem, nie ma predyspozycji do czynów heroicznych. Do walki o jego duszę przystępuje dawny kolega, człowiek, który doskonale odnalazł się w realiach PRL. Filip popada w marazm, uwikłany w intrygę, zostaje zepchnięty na margines. Szuka nie tyle sensu swojej egzystencji – w pisaniu, przygodnych romansach, miotaniu się po Europie – Anglia, Łotwa, Czechy, Holandia, Hiszpania, co pretekstu, który by tę egzystencję w jakikolwiek sposób uzasadnił.
Tadeusz Zubiński prowadzi narrację z wyczuciem mistrza prozy, którym jest. Nic nie zapowiada finału, którego nieoczekiwany, niemal złowieszczy dramatyzm tak bardzo zdumiewa i czyni z tej opowieści – zawsze przecież ponadczasowy, ale w tym przypadku jakże bardzo tu-czasowy – moralitet czasów odwróconych.
Każdy czasem marzy, by cofnąć się w czasie i jeszcze raz poczuć się dzieckiem. Zrobić niektóre rzeczy jeszcze raz, ale inaczej. Bo w gruncie rzeczy ciągle żyje w nas dziecko, czy mamy lat 30, 50 czy 80.Uważajcie jednak o czym marzycie. Czasami marzenia się spełniają Jarko Wolski też wracał wspomnieniami do bezpiecznych, sielskich lat dzieciństwa. Ale nie żeby chciał znów mieszkać w ciasnym pokoju dzielonym z siostrą, jeszcze raz wkuwać bezużyteczne wzory skróconego mnożenia, walczyć z upiorną woźną, zgłębiać wstydliwą sztukę podrywu i znów czuć niepokój na widok wyniszczonego chorobą ojca. A to właśnie mu się przydarzyło - wrócił do przeszłości naprawdę.W powieści Sosnowskiego mieszają się epoki, lata, pory roku, a Jarko uwięziony w pętli czasu zaczyna wierzyć, że utknął w niej na dobre. Nie może pozbyć się wrażenia, że na ulicy właśnie minął swoją żonę, której przecież jeszcze nie ma. Gdzieś na peronie widzi siebie samego sprzed kilku lat. A może raczej za kilka lat? Jarko będzie musiał nieźle pogłówkować, by odnaleźć powrotną drogę z odległych zakamarków pamięci...Jerzy Sosnowski - ur. 1962 roku w Warszawie, historyk literatury, pisarz i publicysta, członek redakcji kwartalnika Więź, były dziennikarz radiowej Trójki. Laureat Nagrody Kościelskich za zbiór opowiadań Wielościan (2001). Autor m.in. powieści ""Apokryf Agłai"" oraz Sen sów. Nominowany do Nagrody Literackiej Nike za zbiór esejów Co Bóg zrobił szympansom
Już pierwsze zdanie ""Przemiany"", opowiadania wydanego w 1915 roku, wrzuca czytelnika w świat groteskowy, karykaturalny - i tym ciekawszy, że podany z chłodnym dystansem. Gregor Samsa budzi się pewnego poranka i stwierdza, że zamienił się w olbrzymiego robaka. Poczucie bezsilności i wyobcowania jednostki, brak emocjonalnych więzi międzyludzkich, potrzeba obrony przed tym, co zastajemy i w jakich ramach zostajemy uwięzieni - tym wszystkim jest ""Przemiana"" i jej ponadczasowość. Lektura dla tych, dla których książka jest odbiciem świata, ale widzianym w pękniętym lustrze.
"Bezrobotność" to zapis stu dziewięćdziesięciu jeden dni bez pracy. Sytuacji wydawałoby się powszechnej, ale jednak z punktu widzenia przeżywającej jednostki - sytuacji wyjątkowej. W tej powieści bezrobotność i to, z czym przede wszystkim jest kojarzona, czyli z brakiem pieniędzy i frustracją spowodowaną niemożnością znalezienia pracy, nieprzerwanie obecne na kartkach powieści stanowią tło, na którym poznajemy relacje bohatera ze światem, z najbliższymi i z samym sobą. Obserwujemy, jak się zmieniają i jak zmienia się sam bohater. Nasza obecność na świecie, nasze poglądy, decyzje, funkcjonowanie są ściśle związane z szerszym społecznym kontekstem, który niewidoczny, niewyczuwalny wikła nas w trudny lub wręcz niemożliwy do rozwiązania splot zależności, które czynią nas tymi, kim jesteśmy. Gdy to związanie zostaje niespodziewanie zakłócone, zniesione przypadkiem, losem, dziełem innego człowieka lub innych ludzi, wkraczamy w pustkę, w której nie potrafimy się odnaleźć.Po wydanym w 2015 roku niewielkim zbiorze opowiadań Rafał Harer prezentuje powieść, która jest zapisem nieokreślonego zawieszenia, wkraczania w pustkę, systematycznego osuwania się w nieokreśloność bytu, powolnej ucieczki od świata i jednocześnie niepojętego i tragicznego uczucia, gdy wszystko i wszyscy odwracają się, przekształcając życie w opuszczone i samotne miejsce.
Joris-Karl Huysmans - jeden z najbardziej niedocenionych u nas pisarzy katolickich - przeszedł długą drogę od dekadencji i fascynacji światem do powrotu do wiary, Kościoła i Chrystusa. Autor jest także założycielem i pierwszym prezydentem prestiżowej Akademii Goncourtów. W dzieciństwie Huysmans porzucił Kościół Katolicki i stał się zafascynowany środowiskiem paryskiej bohemy. Kłóciło się to z jego codziennym zajęciem, ale być może uratowało przed totalną degeneracją. Przez 32 lata pracował bowiem jako... urzędnik w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych.
Debiutował powieścią Marta, historia dziewczyny. Publikował także w prasie. Zasłynął szokującą jak na tamte czasy sodomiczną książką Wspak, która przysporzyła mu niemało kłopotów. Zainteresował się nią bowiem oskarżyciel z procesów Oskara Wilde’a. Kolejna książka - Tam- była jeszcze bardziej kontrowersyjna, opisywała bowiem zjawisko francuskiego satanizmu.
Kłopoty ze zdrowiem, wojna francusko-prusko, a przede wszystkim śmierć bliskiej przyjaciółki oraz kolejnych osób z jego najbliższego otoczenia, sprawiły, że pisarz stanął oko w oko z problemami o charakterze eschatologicznym. Bliskość zła i cierpienia, rozczarowanie światem artystycznym, a przede wszystkim doświadczenia egzystencjalne sprawiły, że jego książkowy bohater - Durtal, z którym utożsamiano samego autora - dokonał niesłychanej wolty. Z lekkoducha chłonącego jak gąbka patologie ówczesnego świata, Durtal-Huysmans przechodzi duchową przemianę. Trafia do zakonu Trapistów, gdzie znajduje azyl i tworzy powieści obrazujące przemianę duchową bohatera.
Tam powstaje Katedra. Książka odnosi niebywały sukces komercyjny. Powieść staje się bestsellerem i jest tłumaczona na wiele języków. Sukces jest na tyle duży, że Huysmans może w końcu porzucić ciepłą posadę w ministerstwie. Jest już cenionym i rozpoznawalnym pisarzem. Katedra jest niezwykłym studium symboliki wiary, bazującym na pierwowzorze katedry z Chartres. Trylogię zamyka powieść Oblat, gdzie Durtal zostaje oblatem w zgromadzeniu Benedyktynów. Faktycznie Huysman mieszkał jako świecki mnich w opactwie Liguge, w diecezji Poitiers.
Rok 2005. Papieżem jest Benedykt XVI. Groser po miesięcznym pobycie w szpitalu – gdzie znalazł się w wyniku brutalnego napadu – wraca na parafię Pierwszych Chrześcijan. Jedni traktują go jako współczesne wcielenie Padre Pio, inni uważają go za ks. Jerzego, który przeżył. Spotkanie ze słynnym podróżnikiem owocuje nieoczekiwaną propozycją wyjazdu do Afryki...
Wciągający kryminał, intrygująca opowieść obyczajowa i moralitet w jednym. To nie jest audiobook dla świętoszków, choć wskazuje drogę do świętości. Grzegorczyk to znany „kanibal” ludzi, który z pasją pożera ich biografie i przenosi je w mistrzowskiej formie w świat literatury. Perła to prawdziwy diament w jego twórczości.
BOGDAN RYMANOWSKI
Na naszych oczach motto książki „Kim jest Bóg, jak nie tym, który i lepi garnki, i je rozbija” rozwija się w niebywale wciągającą i nigdy nie jednowymiarową opowieść.
Grzegorczyk rozbija swych bohaterów perfekcyjnie. Odkrywa tajemnice, do samego
końca trzymając słuchacza w napięciu, udowadniając, że potrafi nas zwieść i zaskoczyć do ostatniej chwili, tak w sprawach fundamentalnych, jak i małych. Ale jeszcze większą
wirtuozerię autor osiągnął w składaniu.
U Grzegorczyka z rozbitego człowieka nie zostają porzucone skorupy, autor pokazuje, jak go posklejać. Dobrze mieć ten audiobook na wyciągnięcie ręki i móc się jej, w chwilach ważnych, chwycić.
ELŻBIETA CHEREZIŃSKA
Nie mogę odżałować, że obowiązki nie pozwoliły mi sfinalizować wspólnej wyprawy z
Groserem do Afryki.
Do kozackiej książki Grzegorczyka jednak się załapałem! Zawsze powtarzam, że strach trzeba kopnąć w tyłek, żeby się nie rozpanoszył, ale gdybym wiedział, jakie przygody czekają księdza Wacława, nie byłbym takim chojrakiem.
JACEK PAŁKIEWICZ
Cierpienia młodego Wertera są powieścią epistolarną napisaną przez Goethego w 1774 roku. Utwór należy do najważniejszych dzieł preromantyzmu i przyniósł ogromną sławę swojemu autorowi. Tytułowy bohater, Werter, opisuje w listach do przyjaciela historię swojego nieszczęśliwego uczucia do pięknej Lotty, niedostępnego anioła, w którym rozpoznaje miłość swojego życia. Kiedy Lotta wychodzi za mąż za Alberta, rywala Wertera, zrozpaczony bohater popełnia samobójstwo. Uniesienia miłosne i poświęcenie Wertera są do dzisiaj uważane za wzór miłości romantycznej.Lektura w szkole średniej.
Patrycja Paterak (ur. 07.11.1985r.) kobieta trudna do rozszyfrowania, odpychająca od siebie negatywy drugiej osoby gdyż z pewnością chłodniej bez nich zamrożonej artystce. Podziwia podobno lekceważące i boi się wszystkiego w porządku. Nie znosi kurewskiej mazi dorzucanej do sekretów. Z mikro-ekspresją zapiernicza w przestworzach, gubiąc najczęściej zasięg. Mieszka w Tarnowie. Rozcięta pomarańcza, odkrojony ogonek wiśni czy gruszki, obrany banan ze skórki, usunięte włoski z kiwi, odcięta kiść winogrona, poprzecinany wzdłuż i wszerz granat to tylko namiastka tego, co sami sobie i z sobą robimy, kim jesteśmy, czym jesteśmy w tym byciu kimś, kim jesteśmy w tym byciu czymś, czymś, w czymś, kimś w kimś
W duszy bohaterów Dostojewskiego zawsze toczy się walka pomiędzy dobrem a złem, ale zenit osiąga ona właśnie w duszy głównego bohatera tej powieści, dziewiętnastoletniego Arkadiusza Wiersiłowa. Znajduje się on w okolicznościach, które czynią problem wyboru możliwym i nieuniknionym. Możliwość zawiera się w jego młodości, nieukończeniu procesu kształtowania osobowości. Nieuniknioność zawiera się w stanie już zaczętego rozpadu jego osobowości, moralnego i psychicznego. Pisarz pokazuje, jak formuje się ona przez chciwość, żądzę zysku i rozpustę. W dodatku młokos to młody chłopak, który kocha swego ojca, ale do końca nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, czy jest on bohaterem, czy łajdakiem.
Z ilustracjami Kamila TargoszaA gdy Heniek zjeżdża z góry, to jego przyczepka wygląda jak atak starodawnej kawalerii: barwy, proporce i furkot wśród płonących drzew jesieni, wśród czerwieni i złota naprzeciw suchego wschodniego wiatru, jak szarża lekkiej brygady, jak kłus pancernej chorągwi z chrzęstem, pobrzękiwaniem i skrzypem obluzowanych blach i szumem powiewających sztandarów, ale przed mostem musi przyhamować i do wsi wtacza się już całkiem dostojnie, powiewnie i cicho. Staje w ognistej plamie września, wysiada i czeka obok swojego kramu, a silnik paruje rozgrzanym olejem jak zgoniony mechaniczny koń. Lecz wokół jest pusto. Zjawiają się tylko dwa psy. Obwąchują koła, obsikują i obwąchują znowu, żeby sprawdzić, czy nie zrobiły jakiegoś błędu, jak wszystkie psy na całym świecie wszędzie tam, gdzie toczą się gumowe koła aut. Potem wolno idą do swoich spraw i Heniek zostaje sam wśród wiatru. Nie dzieje się nic. Tylko nie wiadomo skąd pachnie olchowym dymem. Światło przedpołudnia przenika przez tiule i szyfony, przez nylony i koronki, tonie w fałdach bawełny i na koniec przepada w sukiennych draperiach jak w ciemnej wodzie.- fragment
Strange Case of Dr. Jekyll and Mr Hyde z podręcznym słownikiem angielsko-polskim (Doktor Jekyll i pan Hyde) to nowela napisana w roku 1886 przez szkockiego autora Roberta Louisa Stevensona. Londyński lekarz Henry Jakyll uważa, że każdy człowiek nosi w sobie zarówno zalążki agresji, zła i zachowań destrukcyjnych, jak również zalążki dobra, takie jak: prawość i dobroć. Aby to udowodnić przeprowadza doświadczenia chemiczne, które mają na celu wynalezienie eliksiru, który będzie radykalnie zmieniał osobowość. Nocą dr Jakyll zmienia się w Pana Hyde'a ucieleśnienie zła.
Opowieść o tym, jak stanąć wobec najtrudniejszych wyzwań i wygrać
Niebo dla akrobaty to historia kilkunastu postaci, połączonych wspólnym problemem: chorobą ich samych lub ich bliskich. Akrobaci to książka o sile charakteru, wierze, radości życia, przyjaźni i solidarności.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?