'A groundbreaking work . . . Federici has become a crucial figure for . . . a new generation of feminists' Rachel Kushner, author of The Mars Room
A cult classic since its publication in the early years of this century, Caliban and the Witch is Silvia Federici's history of the body in the transition to capitalism. Moving from the peasant revolts of the late Middle Ages through the European witch-hunts, the rise of scientific rationalism and the colonisation of the Americas, it gives a panoramic account of the often horrific violence with which the unruly human material of pre-capitalist societies was transformed into a set of predictable and controllable mechanisms. It Is a study of indigenous traditions crushed, of the enclosure of women's reproductive powers within the nuclear family, and of how our modern world was forged in blood.
'Rewarding . . . allows us to better understand the intimate relationship between modern patriarchy, the rise of the nation state and the transition from feudalism to capitalism' Guardian
Żydzi nie przepadają za psami.
Pies gryzie, goni, szczeka.
A Żydów gryzą, gonią i obszczekują od tak dawna, że w rezultacie wolą koty.
Zresztą, nie wiem, jak jest z innymi Żydami, ale tak mówi mój pan.
Jestem kotem rabina.
Komiks o niezwykłym kocie, który dzięki pożarciu papugi zaczyna mówić. Wykorzystując nową umiejętność postanawia zmierzyć swojego pana z bolesnymi prawdami, które są oczywiste dla kota, ale niekoniecznie dla rabina.
Kot Rabina to jeden z najważniejszych komiksowych traktatów o religii, społeczeństwie i kulturze.
Wydany już w kilkunastu krajach, do Polski trafia ponownie, tym razem w postaci jednotomowego zbioru wszystkich pięciu części.
JOANN SFAR (ur. w Nicei w 1971 roku) to gwiazda komiksu światowego. Zadebiutował w szeregach L’Association. Pierwszy album opublikował w 1996 roku. Zajął miejsce w czołówce autorów francuskich wraz ze startem serii Donżon, którą stworzył wraz z Lewisem Trondheimem. Jego bibliografia jest bogata, rozległa i zróżnicowana. Jest w niej miejsce w zasadzie na każdy gatunek: biografię, komiks dziecięcy czy adaptacje literackie. Spośród jego dzieł wyróżniają się opowieści z uniwersum Wampira oraz Kot rabina, za którego zdobył trzy nagrody w Angouleme, i którego z powodzeniem wprowadził na wielki ekran.
Takson występujący w tytule książki to pojęcie z dziedziny biologii, oznaczające jednostkę systematyczną dowolnego stopnia. Pojęciami tego rodzaju są np. gatunek, rodzaj, rodzina, rząd. Może nim być także rasa. Na przykład w stosunku do zwierząt określenie to ma charakter naukowy, porządkujący. Zastosowane jednak wobec ludzi jest właśnie owym tytułowym taksonem ""za dużo"". Jest swoistym nadużyciem. Staje się bowiem nie tylko problematyczne, ale prowadzi wręcz do rasizmu, czyli bezpodstawnego poczucia wyższości jednej rasy ludzkiej nad drugą, a w następstwie do wzajemnej eksterminacji.Radosław Tyrała urodził się w 1979 roku. W ramach Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu ukończył socjologię, obecnie zaś jest na ostatnim roku filozofii. Interesuje się problematyką z pogranicza socjologii, filozofii i biologii ewolucyjnej, zwłaszcza zagadnieniami rasizmu, ras ludzkich, ewolucji kierowanej i eugeniki.
Przedmiotem naszych rozważań jest ruch wyzwoleńczy skoncentrowany wokół idei praw dziecka. Podobnie jak w innych ruchach wyzwoleńczych, ''podmiot zbiorowy"" jest tu określony jako ""mniejszość"", ponieważ ostatecznie okazuje się faktyczną większością. ""Mniejszość"" sugeruje przede wszystkim stan upośledzenia. Dzieci - ostatnią ""mniejszość"", która stanęła w kolejce po wolność - wyprzedziły: proletariat, kobiety, mniejszości seksualne, a także zwierzęta. [...] Od początku motywem dyskursu wokół praw dziecka i być może tym, co dyskurs ten zapoczątkowało, jest dzieciństwo i możliwość jego odzyskania przez tych ludzi (a jest ich coraz więcej), którzy przeżyli życie bez dzieciństwa.
Małżeństwo jest dla dorosłych, ale bardzo niewielu z nas wstępuje w związek małżeński jako ludzie dojrzali. Dojrzewanie wymaga czasu i jest trudne, a dla niektórych – nieosiągalne. Jednak małżeństwo, choć bywa najbardziej irytującą z relacji międzyludzkich, może również stanowić motor naszego rozwoju. Godząc się w taki czy inny sposób z rozczarowaniami, wymogami i zadziwiającymi zawiłościami codziennego życia małżeńskiego, możemy stworzyć – i wcale nie ma tu wewnętrznej sprzeczności – małżeństwo dojrzałe. Judith Viorst Judith Viorst, autorka bestsellerowej książki – To, co musimy utracić, przedstawia empatyczne, pełne humoru i zrozumienia spojrzenie na radości, troski i możliwości dojrzałego małżeństwa. Poprzez wywiady z kobietami i mężczyznami na różnych etapach małżeństwa, historie pacjentów, prawdy oferowane przez literaturę i filmy oraz ocenę własnego ponad czterdziestoletniego małżeństwa, autorka rzeczowo i spokojnie opowiada o problemach, z którymi pary zmagają się od momentu powiedzenia magicznego „tak” aż po „dopóki śmierć nas nie rozłączy”. Autorka rozprawia się z mitami dotyczącymi m.in.:: – rywalizacji małżeńskiej – zwyczajów panujących w małżeństwach – seksu małżeńskiego (a także pozamałżeńskiego) – sporów małżeńskich i przeprosin – tego, co dzieci robią z małżeństwem, ale także dla małżeństwa – nudy i szczęścia codziennego życia małżeńskiego. Judith Viorst napisała książkę dla małżonków, którzy, choć czasem wzajemnie się ranią i rozczarowują, chcą pozostać razem. Jest przeznaczona zarówno dla nowożeńców, jak i dla małżonków-weteranów. Kieruje swoje słowa do par, które zdają sobie sprawę z tego, że małżeństwo nie zawsze jest darem niebios i niekiedy może być piekłem na Ziemi –jeśli jednak mąż i żona w końcu wszystko sobie poukładają, to warto przez to wspólnie przejść. Judith Viorst Amerykańska pisarka i dziennikarka. Autorka książek dla dzieci (m. in. Alexander and the Terrible, Horrible, No Good, Very Bad Day) i dorosłych (min. To, co musimy utracić i Małżeństwo dla zaawansowanych). Wydała kilka tomików wierszy. Absolwentka Waszyngtońskiego Instytutu Psychoanalizy oraz Uniwersytetu Rutgersa. Jej książka To, co musimy utracić, wydana w 1986 roku, utrzymywała się przez prawie dwa lata na liście bestsellerów „The New York Timesa”.
Dlaczego ludzie są biedni? Dlaczego walka z biedą daje tak nikłe rezultaty? Próby odpowiedzi na te i podobne pytania podjęła się grupa socjologów pod kierunkiem prof. Elżbiety Tarkowskiej. Autorzy zgromadzili rozległą wiedzę na temat tego dotkliwego zjawiska, jego źródeł, charakteru oraz powiązań z takimi patologiami społecznymi, jak bezrobocie, przestępczość, alkoholizm, narkomania.
Zagubiona rzeczywistość jest analizą obecności tzw. zakulisowych wymiarów życia społecznego w polskiej socjologii po 1989 roku. Autorzy próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ten wymiar rzeczywistości jest słabo rozpoznany przez polskich socjologów. Sojak i Wicenty - sięgając po inspiracje m.in. do klasycznych prac Georga Simmla - pokazują, że można na gruncie socjologii prowadzić zdyscyplinowaną narrację dotyczącą zakulisowych wymiarów życia społecznego. Co więcej, pokazują, że ów zakulisowy świat jest istotnym elementem polskiej transformacji ustrojowej.Książka zawiera także analizę dyskursu prasowego toczonego wokół lustracji w Polsce oraz case study dotyczące afery FOZZ.
Znaczna część zamieszczonych w tym tomiku tekstów ukazywała się w ostatnich latach w biuletynie Polskiego Towarzystwa Socjologicznego Informacja Bieżąca, najczęściej pod kryptonimem Ankor.Najżywszy odzew wywołały limeryki. Niektórzy socjologowie, a nawet ich spadkobiercy, poczuli się bardzo urażeni, autor zaś wzywany był do publicznych przeprosin. Nie uczynił tego, musiałby bowiem przyznać, że imiona Jana, Piotra czy Stefana oznaczają konkretne osoby, a tak nie jest. Wszelako w sytuacji, jaka zaistniała, autor czuje się w powinności, aby stwierdzić, że jakiekolwiek podobieństwo postaci i sytuacji tutaj przywołanych do żyjących i nieżyjących socjologów (a także przedstawicieli innych zawodów) jest najzupełniej przypadkowe.Co się tyczy anegdot, które Merriam Webster's Dictionary & Theasaurus definiuje jako short narrative of interesting, amusing, or biographical incident, to spotkały się z zarzutem, że ten czy ów socjolog (zwłaszcza rodzimy socjolog!) nie mógł powiedzieć lub zrobić tego lub owego, kłóciłoby się to bowiem z jego wizerunkiem, jego charakterem, temperamentem, poczuciem humoru lub innymi znanymi(?) jego przymiotami. Według tej opinii jeden z nadzwyczaj sympatycznych profesorów (notabene promotor doktoratu autora tych słów, a także, notabene, mąż kilku żon), nie mógł porównać wykładanego przez siebie przedmiotu do kostiumu bikini, bo to jakoby nie licowało z jego z sylwetką i stylem bycia...Niedorzeczną pretensją jest oczekiwanie, że każda anegdota będzie opatrzona stemplem autentyczności. Do anegdotycznej narracji nie stosuje się bowiem kryterium prawdy i fałszu, co najwyżej prawdopodobieństwa. Nie ma więc sensu dociekać, czy opisana w anegdocie sytuacja na pewno się wydarzyła i czy jej bohaterem była ta właśnie, a nie inna osoba.Zapewne sporną jest kwestią, czy powtarzane z pokolenia na pokolenie anegdoty, złote myśli, aforyzmy, maksymy, sentencje, facecje, dykteryjki, powiastki, dewizy, kalambury i fabulacje należą do dóbr (kanonu) kultury, czy też powinno się im przyznać znacznie niższą rangę. Zdaje się natomiast nie ulegać wątpliwości (choć nie jest to oczywiste dla wszystkich socjologów), że owe drobne, ulotne w większości utwory, mniej lub bardziej udane lub zupełnie chybione, są nośnikiem nie tyle treści poznawczych, choć i takie w nich się znajdzie, ile emocjonalnych pobudzeń i nastrojów raczej żartobliwych niż poważnych.
Czy sądzisz, że szczęście jest zawsze równoznaczne z odczuwaniem radości? Czy twoim zdaniem doświadczanie smutku, lęku, tęsknoty i żalu automatycznie pozbawia nas zadowolenia z życia?
To iluzja, której zbyt często ulegamy i która w dodatku uniemożliwia nam czerpanie przyjemności z wielu radosnych chwil. Warto zdać sobie sprawę, że szczęście nie przychodzi do i nie trwa bez końca samo z siebie. Jest konsekwencją naszych zachowań, działań i przekonań, a więc to my sami musimy zadbać o to, by zyskać jego trwałe poczucie, mimo przeciwności losu i trudnych uczuć, z którymi przyszło nam się borykać. Praca nad sobą nie zawsze daje natychmiastową radość, warto jednak spróbować wyjść poza schematy zachowań obronnych, by nie okopywać się w dobrze znanym, lecz szkodliwym mule lęków i wyparcia. Thomas d’Ansembourg, autor „Przestańmy być grzeczni, bądźmy sobą”, w swojej kolejnej książce daje nam narzędzia, dzięki którym lepiej poznamy siebie, a także zrozumiemy, jakich zachowań unikać i jak skupiać się na tym, co da nam trwałe poczucie szczęścia.
Zastanawiałeś się kiedykolwiek, jak wysoką cenę ma postęp w dziedzinie medycyny i innych dziedzin wiedzy? Nauka jest potężną siłą, która działa na korzyść świata — zdarza się jednak, że obsesja naukowych osiągnięć bierze górę nad moralnością…
Autor bestsellerowych książek popularnonaukowych, Sam Kean, w swoim niepodrabialnym stylu opowiada prawdziwą historię o tym, co się może wydarzyć, gdy nieposkromiona ambicja popycha skądinąd bardzo racjonalnych mężczyzn i kobiety do przekraczania granic i porzucania wszelkich zasad etycznych w imię nauki.
Książka „Wszystkie podłości nauki” mistrzowsko prowadzi czytelnika przez dwa tysiące lat historii i przypomina, że niechlubne czyny szalonych badaczy niestety nie odeszły w przeszłość. Również współczesna nauka ma na swoim koncie naprawdę ciemne sprawki. Dość wspomnieć o licznych eksperymentach medycznych przeprowadzanych na ludziach i na zwierzętach czy zabiegach lobotomii u pacjentów psychiatrycznych w latach 50. ubiegłego wieku.
Każdy rozdział tej fascynującej książki poświęcony jest innemu wykroczeniu przedstawicieli naukowego świata — oszustwom, morderstwom, sabotażowi, szpiegostwu, rabowaniu grobów i nie tylko. Niektóre z tych czynów są tak potworne, że wydaje się niewyobrażalne, żeby mogli ich dokonać ludzie. Wszystkie się jednak wydarzyły.
Ta książka skupia się na powodach, które popychają mężczyzn i kobiety do przekraczania granic i popełniania przestępstw lub innych występków w imię nauki. Każdy rozdział poświęcono innemu naruszeniu zasad, m.in. oszustwu, morderstwu, sabotażowi, szpiegostwu, rabowaniu grobów; to dość wyczerpujący katalog przypadków łamania obowiązujących praw. Trzeba przyznać, że wiele z tych historii jest przy okazji ponuro-zabawnych – któż nie lubi soczystych opowieści o piratach lub zemście? Inne jednak wciąż mogą powodować ścisk żołądka, mimo że opisują wydarzenia sprzed setek lat.
(fragment książki)
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Książka ma charakter popularno-naukowy. W sposób przystępny, czasem zabawny przedstawia proces dojrzewania mózgu u nastolatków oraz jego wpływ na zachowanie, czy myślenie. Jest adresowana do młodzieży. Ale może zainteresować także rodziców i edukatorów. Oprócz wiedzy i ciekawych informacji zawiera przykłady, ćwiczenia i wskazówki. Pobudza do refleksji i myślenia. Jest napisana w taki sposób, by w okresie dorastania, pełnym zmian i wyzwań, wesprzeć młodzież i dać jej narzędzia pomagające w samorozwoju.
Zbiór tekstów z lat 19992019 wybitnej polskiej krytyczki i kuratorki sztuki.Przez dwie minione dekady Anda Rottenberg pisała teksty publikowane w polskich i zagranicznych katalogach i książkach, prasie artystycznej ale i tej codziennej. Teksty o ciekawych dziełach sztuki, ale i o sztuce i jej miejscu w życiu publicznym. Autorka wspomina artystki i artystów, od tych znanych jak Munch, po tych, o których wiedzę posiadają nieliczni. Pisze o pamięci, obecności kobiet w świecie, ale i o relacji między władzą o sztuką. Rozrzut to wciągający przewodnik po sztuce, ale i przez to po świecie.
We współczesnych mediach oprócz szybkości przekazu liczy się sposób, w jaki treści trafiają do odbiorcy oraz używane platformy czy atrakcyjność i kondensacja informacji. Dominacja urządzeń mobilnych, nie tylko jako środków komunikacji, ale również jako środków konsumpcji materiałów dziennikarskich, powodują, że nad tekstem często przeważają treści wizualne i multimedialne. Pomaga to w efektywnym odwołaniu się do wyobraźni odbiorcy, ale też maksymalizuje skuteczność przekazu. Na procesie wizualizacji danych autor koncentruje się w pierwszej części publikacji, podkreślając, że mimo obecności niemal w każdej dziedzinie piktogramów, map, infografik, operowania obrazem w różnych mediach i na różnych poziomach, odbiorca dla prawidłowego odczytania takich komunikatów musi posiadać odpowiednie kompetencje. W drugiej części z kolei prezentuje stosunkowo nową, rozwijającą się gałąź dziennikarstwa opartego na danych, przedstawiając możliwości, jakie niosą one ze sobą w połączeniu z umiejętnością dostrzegania w nich historii i opowiedzenia jej w formie cyfrowej informacji.
Dziennik uczuć dla młodzieży Wiem, co czuję stanowi przestrzeń dla młodego człowieka, w której może samodzielnie spotkać się ze swoimi emocjami, myślami, przeżyciami, doświadczeniami. Może dostrzec je, spróbować zrozumieć, poddać refleksji, wyciągnąć wnioski. Książka ma formę dziennika, w którym można zanotować, co ważnego wydarzyło się w życiu, a podążając za zamieszczonymi na każdej stronie pytaniami poddać własne przeżycia analizie. Dzięki takim rozważaniom nastolatek rozwija samoświadomość, uczy się rozpoznawać myśli i emocje oraz rozumieć swoje motywacje, zamierzenia, wybory i działania. Uczy się również wyznaczania realnych celów, oceny podejmowanych działań i modyfikacji zachowania. Młody człowiek może spróbować zobaczyć wydarzenia i sytuacje w innym świetle, wprowadzić alternatywne wzorce myślenia i zachowania, chętniej stawiać czoła problemom. Dzięki poszukiwaniu źródeł przyjemniejszych emocji, zrównoważonych, pełnych nadziei myśli, zyskuje poczucie sprawczości i kontroli nad życiem.
Komiks społeczny 3 to zestaw historyjek, które tym razem skupiają się na tym, jak należy zachować się w różnych miejscach, takich jak:teatr,restauracja,muzeum,poczta,biblioteka.Na końcu każdej historyjki znajdują się ciekawe ćwiczenia mające na celu rozszerzenie omawianego tematu oraz sprowokowanie do dyskusji. Komiks społeczny 3 to książka skierowana do dzieci i młodzieży w wieku 713 lat, ich terapeutów, nauczycieli oraz rodziców. Forma publikacji sprawdzi się podczas indywidualnej pracy z dzieckiem, a także w trakcie zajęć grupowych czy lekcji profilaktyczno-wychowawczych.
Nie ma takiego szamba, z którego nie można się wydostać!Uzależnieni to wcale nie są najczęściej ci, którzy piją jabole, żule z opuchniętymi, ogorzałymi twarzami. Ten fajny pan dyrektor czy kierownik jakiejś firmy, prezes czy aktor, prawnik czy lekarz pięknie rano wypachniony, ubrany, uczesany, który pije wódkę, wykwintną whisky albo bardzo drogie wino, może być tak samo uzależniony. Po prostu jemu się jeszcze życie układa, jeszcze trochę daje sobie radę. Tyle że dziś bardziej jakby trwa w życiu, niż naprawdę żyje.Artur Nowak i Marek Sekielski w tej szczerej do bólu książce rozmawiają o własnym trwaniu w życiu uzależnieniach, które doprowadziły ich na skraj przepaści, gdzie już nic się nie liczy: ani rodzina, ani praca, ani przyszłość. Liczy się jedno zdobyć alkohol i się napić. I równie szczerze opowiadają o swoim leczeniu, mozolnej i krętej drodze prowadzącej do tego, żeby żyć naprawdę.To rozmowa, która czasami kłuje prosto w serce. Ale też przynosi nadzieję.
Autorka jest specjalistą psychoterapii uzależnień, pedagogiem resocjalizacyjnym, czynna zawodowo od 24 lat. Pracuje z osobami uzależnionymi i współuzależnionymi, opierając się na nurcie poznawczo-behawioralnym, a z DDA/DDD używając metody psychodramy. Stworzyła i zrealizowała wiele programów profilaktycznych dla młodzieży oraz założyła grupy teatralne, angażując osoby bezdomne i wykluczone społecznie. Współpracuje z ruchem trzeźwościowym w Niemczech, Belgii, Anglii, Szkocji, jest ambasadorem Ruchu Społecznego Ku Trzeźwości Narodu Ziem Zachodnich Polski, realizując zadania Narodowego Programu Trzeźwości w Polsce i wśród Polaków na emigracji.W ""Uwolnionym duchu"" znajdziemy poruszające relacje osób, które miały traumatyczne dzieciństwo i postanowiły wyzwolić się spod jego wpływu. Było to możliwe dzięki terapii prowadzonej metodą psychodramy. Autorka pokazuje na konkretnych przykładach narzędzia skuteczne w pracy z DDA/DDD. Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy chcą lepiej zrozumieć zależności między traumami z dzieciństwa a schematami zachowań stosowanymi w dorosłym życiu, zarówno tym, którzy mają coś z dzieciństwa do przepracowania (a także ich bliskim), jak i tym, którzy pomagają takim ludziom. Przesłanie Uwolnionego ducha jest optymistyczne: dzięki właściwie prowadzonej terapii możesz zyskać samoświadomość, odzyskać kontrolę nad własnym życiem i osiągnąć szczęście.Dr Andrzej StępnikCzytając ""Uwolnionego ducha"" jako trzeźwiejący alkoholik, mogłem choć trochę poznać oraz przeżyć przez chwilę piekło i traumę, w jakiej żyją DDA...Sam jestem ojcem dwudziestojednoletniej córki, dziś wiem, że jestem dobrym i bardzo mocno kochającym tatą, czuję się bardzo spełniony w roli ojca, a moja najukochańsza dziewczynka czuje tę miłość oraz bezpieczeństwo, lecz kiedyś tak nie było. To długa i ciężka praca nad odbudowaniem tych relacji. Mnie się to udało i jestem za to bardzo wdzięczny, za to, że moja córka mi wybaczyła.Uwolniony duch jest prawdą o DDA i według mnie powinien być obowiązkową lekturą także dla alkoholików, by nauczyć ich pokory i uświadomić im, w czym tkwią tak bardzo poranione DDA. Bardzo dziękuję Autorce za, jak dla mnie, bestseller o wstępie do wolności dla DDA. Jestem wdzięczny, że mogłem oddać się tej lekturze, i myślę, że dzięki niej jestem lub chcę być lepszym człowiekiem i pomagać DDA, jak tylko mogę. Zasłużyli na prawdę.Krzysztof, alkoholik
Historia Makau to temat w Polsce mało znany. Sądzę, że nadal wiele osób nie ma pojęcia, co to za miejsce i gdzie leży. Makau na fora turystyki weszło przy okazji Hongkongu, ale w przewodnikach turystycznych zajmuje zaledwie kilka stron, a większość to zdjęcia i mapki. I nie ma w nich historii, podjęłam więc próbę jej opowiedzenia.AutorkaPlonem spotkania dwóch światów, funkcjonującym blisko pół tysiąclecia pod portugalską flagą, ale w cieniu Chin, stała się maleńka enklawa Makau. Autorka - równie wytrawna na niwie dyplomacji, nauki i literatury - spogląda nań, jak to często bywa w przypadku wycinkowego studiowania tytanicznego smoka, w sposób bardzo osobisty, często inaczej niż wielu nieraz głośnych twórców. Ta specyfika narracji jest największą zaletą książki. Poczytajmy.- prof. Jakub PolitTo cenna pozycja, przedstawiająca historię enklawy portugalskiej w Chinach, istniejącej od 1557 do 1999 roku. Książka dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć więcej o historii Chin i lepiej zrozumieć dzisiejsze Chiny.- Krzysztof Szumski, Ambasador RP w Chinach 2005-2009
Ludzie, nie ideologiaAndrzej Szwan ma osiemdziesiąt trzy lata, pamięta jeszcze drugą wojnę światową i powstanie warszawskie. W latach sześćdziesiątych poznał swoją pierwszą miłość, a dziś podbija estrady jako Lulla La Polaca, najstarsza w Polsce drag queen.Ewelina i Kasia są parą od prawie dziesięciu lat. Od trzech razem z ich córką Amelią i psem Moką tworzą szczęśliwą, tęczową rodzinę.Bartek ma siedem lat i jest transpłciowym chłopcem. Jego mama Dorota od kilku lat walczy o szczęście swojego syna i innych dzieci LGBT+ w Polsce.Temat społeczności LGBT+ od wielu lat nie schodzi z nagłówków gazet. Co roku odbywają się parady równości, a kolejne znane i lubiane osoby robią coming outy. Mogłoby się wydawać, że świadomość społeczna dotycząca osób LGBT+ jest duża. Tymczasem prawicowi politycy próbują społeczność LGBT+ utożsamić z nieistniejącą ideologią.Anna Konieczyńska zebrała wyjątkowe historie tęczowych Polek i Polaków. Osoby, z którymi rozmawia, szczerze opowiadają o swoim życiu, rodzinach i tematach, które są dla nich ważne. Autorka pokazuje, co w ciągu ostatnich lat zmieniło się w postrzeganiu osób nieheteronormatywnych w Polsce, z czym muszą się dziś mierzyć i co należy zrobić, żeby wszystkim żyło się lepiej.Wśród bohaterek i bohaterów znajdują się znane osoby LGBT+, m.in. Mike Urbaniak, Izabela Morska, Bart Staszewski czy Areta Szpura.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?