Ten dział kierowany jest do pasjonatów podróżnictwa, którzy poszukują nowych, nieznanych miejsc. Dla tych co uwielbiają podróże i związane z nimi doznania i przygody polecamy szeroki wybór reportaży podróżniczych, literaturę podróżniczą, pamiętniki, opowiadania, albumy, mapy, magazyny podróżnicze. Główne atrakcje i szalki turystyczne, egzotyczne miejsca, opisy najpiękniejszych miejsc w Polce i na świecie, piękne fotografie przedstawiające potężne budowle, miejsca pamięci, kunsztowne dzieła sztuki i piękno natury. Przewodnik po polskich i światowej klasy muzeach i prezentowane w nich dzieła sztuki.
Do czego Brytyjczykom służy dom? Dlaczego gdy jeden Anglik otwiera usta, drugi już nim pogardza albo go nienawidzi? Czy brexit jest przejawem racjonalności Brytyjczyków, czy największym aktem kolektywnej głupoty w historii tego narodu?Dariusz Rosiak, znakomity reporter i obserwator świata, tym razem opisuje zjawiska, które w ciągu ostatnich trzech dekad kształtowały Wielką Brytanię. Czy rewolucja taczerowska i rządy Tony'ego Blaira leżą u podstaw brexitu? Skąd bierze się coraz większy strach Brytyjczyków przed pedofilią, przemocą na ulicach, utratą domu, zdolności kredytowej i wchłonięciem przez Europę?Oblicza Wielkiej Brytanii to zbiór opowieści o wyspiarzach i zaproszenie do podróży przez współczesną Wielką Brytanię wystosowane z rozwagą Elżbiety II i ironią Monty Pythona.
Gujana. Kraina tysiąca rzek, zachłannej puszczy, zapomnianych plemion. Dzikie Wybrzeże. Przeżyć można tylko, podróżując wąskim pasem brzegowym – z każdym kilometrem w głąb lądu rośnie ryzyko złapania egzotycznej choroby, rozszarpania przez dzikie zwierzęta czy utopienia w wartkim strumieniu. Ale to także piękny świat fosforyzującej zieleni oraz nieodkrytych gatunków zwierząt.
Ta niezwykła uroda, dziki charakter oraz wspomnienia o przodku, któremu marzyło się cukrowe królestwo na wybrzeżu Gujany, pchnęły Johna Gimlette’a na wyprawę wzdłuż nieposkromionego wybrzeża Ameryki Środkowej. Ta podróż zaprowadzi go do kryjówek zbiegłych niewolników i kolonii karnych, odległych indiańskich wiosek i utopijnej osady sekty Świątynia Ludu, gdzie w 1978 roku ponad dziewięciuset Amerykanów popełniło zbiorowe samobójstwo. Na swojej drodze spotka rebeliantów, poszukiwaczy złota, zbójników i szamanów.
„Dzikie Wybrzeże” to porywająca opowieść o niezwykłej wyprawie do jednego z najpiękniejszych, najbardziej nieprzyjaznych i najmniej zbadanych zakątków współczesnego świata.
2012 — Nagroda im. Williama Dolmana dla najlepszej książki podróżniczej.
„Absolutnie fascynująca książka. Gimlette z niezwykłym talentem i przenikliwością ukazuje całkiem zapomniany zakątek świata.” William Boyd
„Żywiołowy, dowcipny i świetnie zorientowany (…). Gimlette ma dar opisywania swoich bohaterów w kilku dobrze dobranych słowach. Zręcznie łączy dociekliwość z talentem gawędziarza.” Oliver Balch, „The Guardian”
„„Dzikie Wybrzeże” jest owocem nadzwyczajnego oddania, nienasyconej ciekawości i ogromnej empatii. Krajobrazy opisywane przez Gimlette’a są zniewalająco piękne, ale pod lekkim piórem kryje się czasem przejmująca melancholia.” Michael Jacobs, „The Spektator”
„Porywająca odyseja, doskonała opowieść podróżnicza.” „The Wall Street Journal”
„Niezwykle barwny opis jednego z ostatnich dzikich miejsc na Ziemi.” Liesl Schillinger, „The New York Times”
„Fascynująca opowieść o buntownikach i odległej dżungli, wężach i niewolnictwie. Siedząc w fotelu, wyruszamy na poszukiwanie przygód.” „The Financial Times”
„Książki Gimlette’a nie można odłożyć aż do późnej nocy. Kolorowym, niemal nieprawdopodobnym opowieściom towarzyszy tu dowcip i przenikliwość.” „The Globe and Mail”
„Dwa rodzaje książek podróżniczych cenię najwyżej: te opisujące miejsca, o których nic lub prawie nic nie wiemy, oraz te, które czyta się tak, jak się w dzieciństwie czytało Juliusza Verne’a. „Dzikie Wybrzeże” łączy oba te nurty. Trzy Gujany, zapomniany margines Ameryki Południowej, Anglicy, Holendrzy, Francuzi, Indianie i zbiegli niewolnicy, niedostępna puszcza pożerająca śmiałków, makabryczny finał historii pewnej sekty, przerażająca kolonia karna, a nawet centrum lotów kosmicznych. Wszystko to w oszałamiających dekoracjach egzotycznej przyrody i opisane przez Gimlette’a barwnie — ale też z humorem. Ja też tam chcę!” Tomasz Pindel
„Nie mam pojęcia, co za siła kazała temu londyńczykowi włóczyć się po dzikich ostępach Ameryki Południowej. Nie mam pojęcia, co za siła nie pozwalała mi oderwać się od tej książki. John Gimlette objechał Gujanę, Surinam i Gujanę Francuską, ja pochłonąłem jego opowieść od deski do deski. Każdy z nas miał satysfakcję.” Dariusz Fedor redaktor naczelny „Kontynentów”
PODRÓŻ W CZASIE: LA HABANA VIEJA
DOLINA VIŃALES, NAJPIĘKNIEJSZA NA KUBIE
BAJKOWA BIAŁA PLAŻA NA CAYO LARGO DEL SUR
Najpiękniejsze miejsce, jakie kiedykolwiek widziały ludzkie oczy.
Krzysztof Kolumb
malecon Słynny nadmorski deptak (7 km długości) to wizytówka Hawany, ciesząca się ogromną popularnością wśród habaneros. Tu tutaj skupia się życie towarzyskie i biznesowe.
mojito Składniki najpopularniejszego kubańskiego koktajlu na świecie: 40 ml jasnego rumu, 1 limonka, mięta, kilka łyżek cukru trzcinowego. !Salud!
habanavieja Wpisane na listę UNESCO stare miasto obejmuje cztery place i labirynt uliczek. Dzięki odrestaurowanym budynkom panuje tu klimat dawnych lat.
cienfuegos Jeden z głównych portów morskich na Kubie. W mieście założonym przez Francuzów w 1819 r. można znaleźć najpiękniejsze przykłady architektury kolonialnej w całym kraju.
Anna Kiełtyka ukończyła prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Od wielu lat samodzielnie podróżuje z plecakiem po świecie, odwiedziła dotąd kilkadziesiąt krajów na sześciu kontynentach. Pasjonuje ją dziennikarstwo podróżnicze, pisze przewodniki, publikuje artykuły na wielu portalach internetowych oraz na swoim blogu. Uwielbia wracać na Karaiby, szczególnie na Kubę, która jest jednym z jej ulubionych krajów.
KARAIBSKIE I FILMOWE SANTO DOMINGO
PAPUGI I FLAMINGI W TROPIKALNYM RAJU
TURYSTYCZNE ELDORADO: PUNTA CANA
Poznałem ten kraj w 1974 r. i od tego czasu mam z nim historię miłości: burzliwej, tropikalnej i karaibskiej...
Półwysep Samaná jest po prostu wspaniały, fotogeniczny, przepiękny – Samaná es muy linda – taka powinna być wystarczająca rekomendacja. As Stwórcy wyłożony na dominikańskiej mapie.
Marcin Wesoły – podróżnik, organizator wypraw, zatwardziały miłośnik Karaibów. W Dominikanie bywa regularnie od 2006 r. Działał tam jako (foto)reporter, współpracując z lokalnymi mediami. Ma sentyment do Santo Domingo i kocha chaos latynoskiej ulicy. Odwiedził też m.in. Kubę, Trynidad i Tobago, Gwadelupę, Kolumbię oraz Panamę. Prowadzi bloga Caribeya , dzieląc się podróżniczymi pasjami. W 2017 r. na wystawie fotograficznej „Everyday Dominican Republic – Miradas Cotidianas” w Santo Domingo pokazano jego fotografie, zrobione oczywiście w dominikańskich rewirach. Wielbiciel cygar i café dominicano.
Makau: Stare Miasto, katedra św. Pawła i kasynaJeden z najwyższych na globie: budynek ICCSekretny Kowloon Walled City ParkJakie jest średnie IQ mieszkańca Hongkongu?Nowoczesna architektura czy feng shui?Hollywood, Bollywood czy Hongkong?Jak długie są najdłuższe ruchome schody?Hongkong i Makau, czyli nowe spojrzenie na Chiny.Po wyjeździe z Pascalem zrozumiesz, że do Makau jeździć wartau.Niezwykła jest kultura pracy w tym mieście. Choć to Japonia i Korea Południowa słyną z ogromnie zaangażowanych pracowników poświęcających na zajęcia zawodowe czternaście godzin na dobę, to Hongkong nie pozostaje w tyle, a w niektórych dziedzinach wręcz wyprzedza te kraje. Według raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO) to właśnie w Hongkongu tydzień roboczy jest najdłuższy na świecie, bo obejmuje także soboty, a Hongkończycy poświęcają na pracę średnio o 38% więcej czasu niż mieszkańcy innych krajów. Pracując w tym mieście wiele lat, jestem pod wrażeniem etyki pracy Hongkończyków, którzy spędzają w biurze długie godziny i nie mają wiele czasu na inne sprawy poza zawodowymi.Kasia Urbaniak, blogerka i podróżniczka, mieszkanka Hongkongu
Dwoje pasjonatów rowerowych wypraw snuje wakacyjne plany. Na dwóch kółkach pragną zwiedzić Szkocję. Ale jak dostać się tam jednośladem? Czy uda im się zrealizować kolejne punkty tej nieco spontanicznej wyprawy? Odpowiedzi warto poszukać w książce.Jedno jest pewne: w takiej podróży każdy dzień jest przygodą. Małgorzata i Ryszard zabierają nas w podróż rowerem po Europie, bo zwiedzili nie tylko Szkocję, ale znacznie więcej.Jechaliśmy wzdłuż północnego wybrzeża Sycylii na zachód. Mogliśmy podziwiać urwiste brzegi zatoki Golfo di Patti. Szerszy widok zasłaniają pobliskie wyspy: Vulcano, Lipari, Salina i Stromboli. Droga S185 okrąża przylądki, prowadzi raz w górę, raz w dół. Przechodzi pod tunelami. Po prawej stronie cały czas mamy przejrzystą morską toń o niecodziennym odcieniu niebieskiego. Wzdłuż szosy rośnie mnóstwo kwiatów, wśród których prym wiedzie oleander. Jego potężne skupiska tworzą olbrzymie plamy: różowe, czerwone i białe.
W dalekim zakątku świata
Po bezdrożach Alaski to fascynująca relacja z podróży po Alasce – pełnej przygód, dzikiej przyrody oraz interesujących ludzi. Razem z autorem weźmiemy udział w raftingu na rzece Kenai, przepłyniemy łodzią lub kajakiem prawie 900 kilometrów wzdłuż biegu Jukonu – największej rzeki Alaski, będziemy obserwować z bliska niedźwiedzie grizzly, ursony i bieliki amerykańskie, łowić ryby w rzekach, w których aż roi się od wielkich szczupaków i wędrujących na tarło łososi. Powędrujemy leśnymi duktami pełnymi świeżych tropów baribali, przeżyjemy nawet rzeczne tsunami i pożar tajgi.
Oprócz wielu sympatycznych Amerykanów oraz północnoamerykańskich Indian spotkamy też potomków Polaków, którzy dawno temu przybyli na ten skrawek świata szukać szansy na lepsze życie.
Miasto, którego historia liczy niecałe 100 lat. Miasto, które od czasów przedwojennych jest dumą Rzeczypospolitej. Gdynia zachwyca unikalną architekturą i szczególnym położeniem. Co roku przyciąga turystów, którzy podziwiają zabytkowe wille i kamienice, obowiązkowo przechadzają się reprezentacyjną ulicą Świętojańską, docierają także do urzekających zakątków Kamiennej Góry.
Te niezwykłe klimatyczne miejsca i unikalna architektura modernistyczna zostały uwiecznione na fotografiach Rafała Tomczyka, który uchwycił ponadczasowe piękno Gdyni. Ten album wydobywa również wszystko to, co dziś jest symbolem nowoczesności „miasta z morza”. Na zdjęciach można odnaleźć imponujący wieżowiec Sea Towers, realizacje Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego czy Gdyńskiego Centrum Filmowego. Oprócz tego w albumie znalazły się inne kultowe obiekty – Dom Bawełny czy dawny biurowiec ZUS, a także charakterystyczne (związane z położeniem miasta na Bałtykiem) miejsca, takie jak dawny Dworzec Morski czy Molo Południowe.
Przy każdym obiekcie zostały podane podstawowe informacje o jego historii: pierwotna i obecna nazwa, autor projektu oraz lata powstania i ewentualnej przebudowy. Opisy zostały przygotowane w języku polskim, angielskim, niemieckim, szwedzkim i rosyjskim.
Ten album to najlepsza wizytówka Gdyni – „miasta z morza”.
__________________________________________________________________
A city whose history is less than 100 years old. A city which has been the pride of the Republic of Poland since the pre-war period. Gdynia is the most precious pearl of the Polish coast. Modernist architecture, historic villas and tenements, as well as captivating seaside bystreets have become the heroes of the unusual photographs of Rafał Tomczyk. The pictures are accompanied by basic data about the objects (name - original and current, the author of the project, construction years and information on possible reconstruction).
This album is the best showcase of Gdynia - the „City from the Sea”.
__________________________________________________________________
Eine Stadt, deren Geschichte kürzer als einhundert Jahre ist. Eine Stadt, auf die die Republik Polen seit der Zwischenkriegszeit stolz ist. Gdingen ist die Perle der polnischen Küste. Die modernistische Architektur, alte Villen und Bürgerhäuser, sowie bezaubernde Winkel am Meer sind zu Helden der Fotos von Rafał Tomczyk geworden. Die Fotos wurden mit den Grunddaten der Objekte ergänzt (dem ursprünglichen und dem heutigen Namen, dem Autor des Entwurfs, den Baujahren und den Informationen über den eventuellen Umbau).
Dieses Album ist die beste Visitenkarte von Gdingen – der „Stadt aus dem Meer“.
__________________________________________________________________
En stad som bara är 100 ar gammal. En stad som har varit Polens stolthet ända sedan tiden före kriget. Gdynia är den polska kustens pärla. Stadens modernistiska arkitektur, historiska villor och förtjusande havslandskap blev en stor inspiration för fotografen Rafał Tomczyk. Bilderna är försedda med grundläggande fakta (ursprungligt och aktuellt namn, upphovsmannen till projektet, byggnationsar och uppgifter om eventuella renoveringar).
Detta album är det bästa tänkbara visitkortet för „havsstaden” Gdynia.
Szczecin to wyjątkowe miasto, w którym historia łączy się z nowoczesnością. Podczas II wojny światowej niemal zupełnie zniszczony, dziś olśniewa swym blaskiem. Spacerującym bulwarami zawsze towarzyszy uśmiech – to dzięki unoszącemu się wokół zapachowi kakao oraz czekolady. To idealne miejsce, by rozpocząć wycieczkę po tym wyjątkowym mieście. Gwiaździsty układ alei, które przecinają centrum przypomina stolicę Francji. Eklektyczne kamienice, wiele zabytkowych rezydencji, średniowieczne kościoły i nowoczesna architektura, m.in. gmach Filharmonii, wzbudzają zachwyt wśród przybywających ze wszystkich stron świata turystów. Te niezwykłe obiekty zostały uwiecznione na fotografiach Rafała Tomczyka.
Zdjęcia wzbogacają pięciojęzyczne opisy.
Zapraszamy do Szczecina – stolicy Pomorza Zachodniego.
The capital of Polish West Pomerania captivates with its architecture.
A city laid out on the basis of radially diverging avenues, resembles the capital of France. Monumental buildings are the decoration of the Chrobry Embankments. The modern Philharmonic building inspires admiration among tourists coming from all over the world.
Let’s get to know the most beautiful places of this port city. We invite you to Szczecin through the lens of Rafał Tomczyk’s camera. The pictures are captioned with short descriptions in five-languages.
Die Hauptsatdt von Westpommern besticht mit ihrer Architektur.
Die an radial zulaufenden Alleen gelegene Stadt ähnelt der Hauptstadt Frankreichs. Monumentale Gebäude krönen die Terrassen Wały Chrobrego. Der moderne Sitz der Philharmonie begeistert Touristen, die aus der ganzen Welt hierher kommen.
Lernen wir die schönsten Orte dieser Hafenstadt kennen. Wir laden Sie nach Stettin ein, das von Rafał Tomczyk fotografiert wurde. Fünfsprachige Beschreibungen runden seine Fotos ab.
La capitale de la Poméranie occidentale séduit par son architecture. La ville, planifiée sur la base d'avenues a étalement radial, ressemble a la capitale de la France. Les bâtiments monumentaux font partie du décor du rempart de Chrobry (Wały Chrobrego). L'édifice moderne de la Philharmonie est un endroit charmant pour les touristes venant du monde entier. Mettons-nous a connaître les plus beaux endroits de cette ville portuaire. Nous vous invitons a Szczecin photographié par Rafał Tomczyk. Les images sont enrichies par de courtes descriptions en cinq langues.
Dlaczego James Bond na Kubie jest ornitologiem?Casa de la Trova czy Casa de la Msica?W którym barze przygotowano pierwsze mojito?Gdzie jest najlepsze naturalne spa?Kuba, czyli nowe spojrzenie na wyspę. Z Pascalem zobaczysz niczym Kolumb najpiękniejsze miejsce, jakie kiedykolwiek widziały ludzkie oczy !Legendarnym pojazdem jest kabriolet chrysler z 1955 r., który należał do samego Ernesta Hemingwaya. Pisarz kupił go za zaledwie 3924 dolarów, dziś jest wart majątek. Rząd próbował go odkupić od ostatniego właściciela, emerytowanego policjanta Agustna Neza Gutirreza, ale ten zniechęcony biurokracją towarzyszącą transakcji, a także ciężkim życiem na Kubie, ukrył wóz. Sam tratwą popłynął do Miami. I tak oto chrysler, marzenie wielu kolekcjonerów, stoi sobie spokojnie gdzieś na kubańskiej prowincjiAnna Kiełtyka, podróżniczka, blogerka, autorka przewodników
Przyszła pora by ruszyć w świat i porzucić swój dach po to, aby uchwycić to, co mam przed oczami, kraj tak bliski, że żadne jego sekretne miejsca nie są mi znane , o sieci wiejskich dróg otwartych na tajemnicę, zanurzonych w głębokiej ciszy, cudownie pustych.Tutaj nikt wam nie mówi jak się macie zachowywać, co myśleć ani nawet jaki obrać kierunek.2014. To był ciężki rok. Spadłem z dachu, na którym robiłem z siebie błazna. Upadłem na krawędź nocy, rozbiłem się na Ziemi. Wystarczyło 8 metrów, żebym połamał żebra, kręgi, czaszkę. Upadłem na stos kości. Długo żałowałem tego upadku, ponieważ do tej pory dysponowałam fizyczną maszyną, która pozwalała mi żyć na pełnej petardzie. Dla mnie godna egzystencja przypominała tablice rozdzielcze syberyjskich ciężarówek: wszystkie wskaźniki bezpieczeństwa palą się na czerwono, ale maszyna pruje dalej. Wspaniałe zdrowie? Prowadzi do upadku, przez dziesięć metrów przybyło mi pięćdziesiąt lat. W szpitalu wszyscy się do mnie uśmiechali. Francuski system opieki zdrowotnej ma tę cudowną cechę, że nikt nie czyni cię odpowiedzialnym za to, co się stało. Nikt mi niczego nie wypominał, po prostu mnie ratowano. Medycyna na najwyższym poziomie, troska pielęgniarek, miłość moich najbliższych, czytanie Villona-punka to wszystko mnie ocaliło. Drzewo za oknem wdmuchiwało mi swoją wibrującą radość i cztery miesiące później byłem już na zewnątrz, koślawy, obolały, z cudzą krwią w żyłach, ze zniekształconą czaszką, porażonym brzuchem, zagojonymi płucami, kręgosłupem poskręcanym śrubami, zdeformowaną twarzą. Życie już mniej swingowało. Powinienem teraz okazać się wierny mojej przysiędze z nocy boleści. Uwięziony na wąskim łóżku głośno sobie powiedziałem: Jeśli z tego wyjdę, przejdę Francję na piechotę. Widziałem siebie na kamienistych, dzikich ścieżkach! Pragnąłem wędrować po ukrytych dróżkach, okolonych żywopłotami, po darni z jeżyn i śladach kolein otaczających porzucone wsie. Daleko od głównych dróg istnieje Francja ukryta w cieniu, chroniona przed zgiełkiem, której oszczędzone zostało planowe zagospodarowanie, niszczące każdą tajemnicę. Ciche wsie, jarzębina i przestraszona sowa. Mógłbym wymienić dziesiątki powodów wędrowania po wsi. Na przykład ten, że spędziłem dwadzieścia lat na podróżowaniu między Ułan Bator a Valparaiso, a jest absurdem poznawanie Samarkandy, gdy istnieje Indre-et-Loire. Ale prawdziwy powód tej ucieczki na wieś trzymałem schowany w formie zwitka papieru na dnie mojej torby.Wędrując piechotą przez Francję, między kwietniem a listopadem 2015 r. Sylvain Tesson poznaje kraj dziki, dziwny i nieodkryty. Ta wędrówka jest też dla niego okazją do ponownego wejrzenia w głąb siebie po strasznym wypadku, który o mało nie zakończył jego życia w kwietniu 2014 r. I oto widzimy go wędrującego ścieżkami, którymi prawie nikt więcej nie chodzi, przez rozległe, zapomniane tereny, które cudownie uniknęły ataku urbanizmu i technologii, za to pod jego piórem jawią się przepełnione namiętnym, niespokojnym i fascynującym życiem.
Pewnego dnia natknąłem się na wiedzę, dzięki której pokonałem strach, lęki i brak akceptacji. Zdecydowałem, że zaryzykuję i wyruszę w samotną podróż, o jakiej nigdy mi się nie śniło. Za wszelką cenę po prostu chciałem być szczęśliwy.
Historia oparta na faktach.
Przez tragiczne wydarzenia z dzieciństwa straciłem wiarę w życie i popadłem w głęboką depresję. Stałem się pustym oraz zagubionym człowiekiem, który nie miał w sobie za grosz ciepła. Myślałem, że podróżowanie, realizowanie marzeń czy bycie szczęśliwym zarezerwowane jest tylko dla nielicznych.
Wierzę, że moja historia wyzwoli i zmotywuję także Ciebie, byś ostatecznie pokonał przeciwności, a przede wszystkim wygrał wewnętrzną wojnę o samego siebie i świadome życie.
Spis treści
Przedmowa
1. Rytuał
2. Dni przesiane ciszą
3. Ostatni pocałunek
4. Uśpione emocje
5. Anioł stróż
6. Dziecięca kaseta
7. Xanax
8. Mentor
9. Lustrzane odbicie
10. Minuta ciszy
11. Jak daleko nogi poniosą
12. Zakazany szlak
13. Nieznajoma na krańcu świata
14. Wybawiciel
15. List w butelce
Podziękowania
Polscy żeglarze uznają tę książkę za kultową.
Autor opowiada w niej o polskich statkach, na których pełnił służbę, ciekawych rejsach, marynarskim życiu. To zbiór 37 świetnie napisanych morskich opowieści, rozśmieszających i wzruszających, o wytrawnych wilkach morskich, wspaniałych romantykach, dla których morza, statki i podróże stanowiły sens i treść życia.
Przede wszystkim jednak książka ta jest poświęcona słynnemu kapitanowi żeglugi wielkiej Mamertowi Stankiewiczowi, który był dla autora niedoścignionym wzorem, mentorem i nauczycielem. W pamięci marynarzy pozostał jako doskonały nawigator i człowiek wielkiej klasy, a także przełożony, który nigdy nie zadrasnął ich godności osobistej.
Znaczy Kapitan, jest jedną z najchętniej czytanych polskich książek.
Znalazł się w wykazie tytułów „Kanonu na koniec wieków” dziennika Rzeczpospolita.
Czyta Adam Szyszkowski
"Fascynująca podróż w poszukiwaniu siebie pośród Innych.
Ten dziennik z podróży to intrygująca i wielowątkowa opowieść o Bukowinie – historycznej krainie położonej na pograniczu Rumunii i Ukrainy. Przybliża przede wszystkim złożoną tożsamość Bukowińczyków, którzy od wielu pokoleń pielęgnują tradycję i kulturę polską na obczyźnie, gdzie zepchnięci w niepamięć, często egzystują na skraju nędzy. Publikacja podkreśla niepowtarzalną różnorodność kulturową i religijną regionu stanowiącego prawzór Unii Europejskiej. Jednocześnie buduje intrygujące podłoże historyczno-polityczne, będące nieodłącznym tłem dla tego barwnego tygla kulturowego.
Opis tej ciekawej, bo odbytej na dwóch kółkach, podróży w poszukiwaniu samego siebie, autor wzbogacił o ironiczne anegdotki, własne wnikliwe spostrzeżenia, a także historie spotkanych w drodze ludzi. Nie pominął przy tym szerszego kontekstu globalnych przemian zdominowanych przez konsumpcjonizm i przyspieszony rozwój technologii, które marginalizują prawdziwe wartości ludzkie oraz często utrudniają komunikację i wzajemne zrozumienie. Na kartach dziennika można jednak znaleźć drogę wyjścia z wszechobecnego wyobcowania i przytłaczającej matni. Poza tym całość przyozdobiono niebanalną fotografią i obszyto grubą nicią czarnego humoru.
Dzieło to z wielu względów jest nietypowe, wymyka się standardowym konwencjom. Na pewno jest książką podróżniczą, relacją z drogi (…) Lektura pozwoliła mi przywołać wiele wspomnień z moich długotrwałych kontaktów z opisywaną krainą i ludźmi ją zamieszkującymi. Podążając za Autorem, odbyłem swoistą „podróż”. Dostarczyła mnóstwo reminiscencji. Wróciły odległe już w czasie obrazy. Nie muszę dodawać, że było to przyjemne (…) Z podróży wracamy odmienieni, uzbrojeni w nowe doświadczenia. Po niej już nie jesteśmy tacy sami… Następuje „przejście do innego wymiaru”(…).
prof. UWr. dr hab. Eugeniusz Kłosek – kierownik Katedry Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego, antropolog, badacz kultur pogranicza.
Podróż rowerowa odbyta przez Andrzeja Paradysza staje się pewnego rodzaju zmierzeniem z marzeniami i możliwościami młodego człowieka (…). Sam autor pisze, że książka jest owocem podróży w głąb siebie. I faktycznie, tak też się ją odbiera. Czytelnik może tu znaleźć wiele bardzo osobistych relacji i otwarcie wyrażanych opinii na tematy określane w badaniach społecznych jako „drażliwe”.
Dr Magdalena Pokrzyńska, adiunkt na Uniwersytecie Zielonogórskim, antropolog i socjolog, badaczka Bukowiny.
Andrzej Paradysz
Rocznik 1986. Z wykształcenia pedagog, którego zainteresowania skupiają się na szeroko pojętej humanistyce, ze szczególnym naciskiem na kulturoznawstwo i antropologię współczesności. Na co dzień stawia czoła wyzwaniu, jakie rzucił współczesnemu człowiekowi Edgar Faure: „uczyć się, jak żyć; uczyć się, jak się uczyć, aby przez całe życie móc przyswajać nową wiedzę; uczyć się myśleć swobodnie i krytycznie; uczyć się kochać świat i czynić go bardziej ludzkim”. Miłośnik muzyki reggae i poezji śpiewanej. Włóczykij z aparatem fotograficznym. Obecnie pracuje w branży motoryzacyjnej.
Pisanie traktuje jako rodzaj podróży w głąb siebie. „Anioły i Demony w Bukowinie” do pewnego stopnia są owocem takich ekspedycji."
Robert Ziółkowski w swojej najnowszej książce ukazuje kolejny fragment męskiego świata. W „Łowcach głów” i „Wściekłym psie” były to dylematy, jakie przed facetem stawia praca w policyjnej spec jednostce , w „Tuż za rogiem” - mężczyzna uwikłany pomiędzy kobietami, a wymaganiami, jakie stawia mu dzisiejszy świat. „Ostatni Wojownicy” są powrotem do korzeni męskości, odkrywaniem przez białego, cywilizowanego człowieka pierwotnych wartości, które czerpie od żyjących na poziomie neolitu Wojowników niezależnego plemienia Karamojong w północnej Ugandzie. To tęsknota człowieka uwikłanego w skomplikowaną cywilizację za prostymi emocjami i jasnym kodeksem postępowania. Książka podróżnicza, awanturnicza i refleksyjna w jednym.
„Przygotowany przez Katarzynę Sonnenberg zbiór tekstów pióra trzech czołowych prozaików japońskich okresów Meiji i Taishó, a mianowicie Moriego Ogaia, Natsumego Sósekiego i Nagaia Kafu, został pomyślany jako kompendium umożliwiające bezpośrednie wniknięcie w sferę ich zagranicznych kontaktów intelektualnych, doświadczeń i bezpośrednich obserwacji Zachodu. Teksty te prezentują literackie reminiscencje z podróży pisane z perspektywy przeszłych doświadczeń, przemyślanych i zreinterpretowanych już na gruncie japońskim w warunkach wyrazistego uświadomienia sobie nadal utrzymującego się wówczas dystansu i kontrastów między oboma światami. Jednakowoż były to już czasy, kiedy właśnie sama praktyka pisarska wszystkich trzech twórców zdołała je znacznie do siebie przybliżyć. Wybrane do analizy fragmenty spuścizny literackiej kryją w sobie zauważalne bogactwo spostrzeżeń, nie tylko literackich, ale także społecznych, kulturowych i obyczajowych. Dowodzą niewątpliwej erudycji i entuzjazmu poznawczego autorów, którzy potrafili niezwykle głęboko wniknąć w treść, język i styl literatury Zachodu".
Z recenzji prof. Romualda Huszczy
Po chwili z lewej strony wynurza się dzwonnica. Uderzano w dzwon na tej wieży, kiedy tarcze z żelaza i metalowe hełmy migotały jak fale jesiennych upałów, zwiastując, że wróg nadciąga z daleka. Uderzano weń także, kiedy w czarną, bezgwiezdną noc więzień uciekinier wypatrywał odstępu między wartownikami kroczącymi po obwarowaniach, by umknąć przed światłem rzucanym przez odwrócone pochodnie i zniknąć w mroku. I kiedy hardy lud sprzeciwiał się rządom króla i niczym mrowie napierał na Tower z wrzaskiem i jazgotem, uderzano w ten dzwon na wieży. Uderzano weń zawsze w sytuacji zagrożenia. Czasem uderzano gorączkowo, czasem uderzano zapamiętale. Uderzano także, gdy pojawiał się tu protoplasta rodu i zostawał stracony. Uderzano i wtedy, gdy przybywał człowiek święty i ponosił śmierć. Co stało się z tym dzwonem, który niezliczone razy rozbrzmiewał w oszronione poranki, w śnieżne wieczory, w deszczowe dni i wietrzne noce?
(Natsume Sóseki, Londyńska Tower)
900 dni przygotowań, 30 000 kilometrów, 3 sztuki, 3 cele artystyczne, 7 śmiałków
Sztuka jest jak dzika przyroda: nieprzewidywalna, nie zna granic i stanowi nieskończone źródło inspiracji
12 lutego 2017 roku rozpoczął się pierwszy w historii artystyczny rejs polskich twórców do Antarktyki - Trzy Sztuki w Antarktyce. To bezprecedensowe przedsięwzięcie w polskiej kulturze, sztuce i świecie mediów było na bieżąco transmitowane na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia. Uczestnicy, między innymi muzyk Adam Nowak, dziennikarz Paweł Drozd oraz fotograf i pomysłodawca wyprawy Bartosz Stróżyński, postawili przed sobą kilka bardzo ambitnych celów artystycznych. Filarami projektu były film, muzyka i fotografia. W trakcie wyprawy zrealizowano pierwszy w historii koncert polskiego artysty w Antarktyce, powstał film dokumentalny oraz wystawa fotografii, które autor prezentuje także w tej książce.
Publikacja stanowi nie tylko syntezę działań artystycznych, ale także przedstawia kulisy przedsięwzięcia od momentu powstania idei przez kilkuletni bagaż doświadczeń autora prowadzących do spełniania artystyczno-podróżniczego marzenia. Zanim myśl o wyprawie przerodziła się w projekt, a projekt w ekscytującą przygodę i misję artystyczną, musiało upłynąć sporo wody i kilka lat przygotowań, zbierania ekipy, poszukiwania sprzętu i sponsorów. Książka to także, a może przede wszystkim, historia uczestniczących w wyprawie ludzi, ich osobiste doświadczenia, wzloty i upadki, sukcesy i porażki. Autor dzieli się z czytelnikami wspomnieniami, słowami i obrazami. Nawet uczestnicy rejsu mogą być zaskoczeni niektórymi fragmentami tej książki!
Wyprawa Trzy Sztuki w Antarktyce miała wpłynąć na ludzi niecodziennymi, trochę ekstrawaganckimi działaniami artystycznymi i przy ich okazji skierować uwagę odbiorców na Antarktykę, zostawić w nich jej ślad i energię tego miejsca. Jeśli choć najdrobniejsze ziarenko, cokolwiek, co jest związane z Antarktyką, zostało zasiane w ludzkich duszach, to najważniejszy cel wyprawy został osiągnięty.
Bartosz Stróżyński - pochodzi z Wołowa, na stałe osiadł w Poznaniu. Z wykształcenia finansista, z powołania fotograf i filmowiec podwodny, kompozytor, autor tekstów, producent projektów multimedialnych. Autor książki AntArktyka. Podwodne zauroczenie wydanej przez National Geographic w 2014 roku. Pomysłodawca i producent przedsięwzięcia Trzy Sztuki w Antarktyce.
Nagradzany w wielu prestiżowych konkursach fotograficznych, między innymi w International Photography Awards, Por el Planeta Competition, GDT European Wildlife Photographer of the Year oraz Wielkim Konkursie Fotograficznym "National Geographic". Uczestnik licznych wypraw fotograficznych, między innymi Elysium - Shackleton's Antarctic Visual Epic.
Zafascynowany Arktyką i Antarktyką. Specjalizuje się w fotografii zimowej, fotografii wodnych ssaków, fotografii podwodnej gadów i fotografii podwodnej rzek. Autor artykułów o nurkowaniu i fotografii podwodnej publikowanych w kraju i za granicą. Jego prace pojawiają się w wielu prestiżowych magazynach, między innymi w "National Geographic", miesięczniku fotograficznym "Foto", "Scuba Diver Through the Lens", "Scuba Diving Magazine", "X-Ray Mag", "Sport Diver".
www.fimufo.com
Kieszonkowy przewodnik po najatrakcyjnieszych i najbardziej interesujących obiektach znajdujących się w bliższych i dalszych okolicach Krakowa oraz najpiękniejszych miejscach w Małopolsce. Przewodnik przedstawia Oświęcim wraz z Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau, Wieliczkę, Bochnię, Wadowice, Kalwarię Zebrzydowską, Szczawnicę i Pieniny, Zakopane i Tatry oraz Ojcowski Park Narodowy. Bogato ilustrowany, zawiera dużo kolorowych zdjęć, mapy i schematy.
Kieszonkowy przewodnik po najatrakcyjnieszych i najbardziej interesujących obiektach znajdujących się w bliższych i dalszych okolicach Krakowa oraz najpiękniejszych miejscach w Małopolsce. Przewodnik przedstawia Oświęcim wraz z Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau, Wieliczkę, Bochnię, Wadowice, Kalwarię Zebrzydowską, Szczawnicę i Pieniny, Zakopane i Tatry oraz Ojcowski Park Narodowy. Bogato ilustrowany, zawiera dużo kolorowych zdjęć, mapy i schematy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?