Ten dział kierowany jest do pasjonatów podróżnictwa, którzy poszukują nowych, nieznanych miejsc. Dla tych co uwielbiają podróże i związane z nimi doznania i przygody polecamy szeroki wybór reportaży podróżniczych, literaturę podróżniczą, pamiętniki, opowiadania, albumy, mapy, magazyny podróżnicze. Główne atrakcje i szalki turystyczne, egzotyczne miejsca, opisy najpiękniejszych miejsc w Polce i na świecie, piękne fotografie przedstawiające potężne budowle, miejsca pamięci, kunsztowne dzieła sztuki i piękno natury. Przewodnik po polskich i światowej klasy muzeach i prezentowane w nich dzieła sztuki.
Kto opiekuje się bazyliką Grobu Świętego?Jak smakują lody z humusu?Gdzie płynie woda Jordanu?W co się ubrać na izraelski ślub?Jerozolima święte miasto trzech religiiSmaki i zapachy bazaru KarmelKąpiel w Morzu MartwymIzrael, czyli nowe spojrzenie na kraj tradycji i nowoczesności.Po wyjeździe z Pascalem będziesz mógł śmiało powiedzieć: Szalom!W Tel Awiwie, nieformalnym mieście w nieformalnym kraju, w którym koszulki i sandały są odpowiednie w większości restauracji (nie wspominając o weselach), z psem można wejść do banku, pubu czy restauracji, a także do centrum handlowego Dizengoff Center. Razem z nim można kąpać się na plażach, m.in Tel Baruch South Beach, South Beach Charles Clore, North Beach Hilton i South Hill.Ela Sidi pisarka, publicystka, tłumaczka, była korespondentka PAP w Izraelu
Zabieramy Cię w podróż dookoła Polski - od wybrzeży Bałtyku przez pojezierza, niziny i wyżyny aż po najdalsze zakątki Sudetów i Karpat. Każde z tych miejsc możesz poznać i obejrzeć, wystarczy otworzyć książkę na dowolnej stronie, aby potem - do czego gorąco namawiamy - ruszyć w drogę. Korzystanie z książki ułatwia przejrzysty układ treści i interesujący podział na regiony geograficzne. To przewodnik turystyczny i album krajobrazowy w jednym!
O autorze:
Dariusz Jędrzejewski
Od 23 lat związany z wydawnictwami propagującymi wszelkie treści o podróżach i turystyce. Z pochodzenia warszawiak, z miłości nie tylko do gór mieszka od 20 lat w Krakowie. Autor kilkunastu przewodników, głównie po Polsce, w których z pasją prezentuje przedeptane i przejechane przez siebie szlaki. Laureat Magellana w 2015 r. za „wytrwałe kreowanie mody na podróżowanie”. W 2017 r. przewodnik Spacerem po Krakowie otrzymał kolejne wyróżnienie Magellana, tym razem w kategorii „kieszonkowy przewodnik turystyczny”.
Spośród czternastu sąsiadów Rosji przez ostatnie pięćset lat jedynie Norwegia nie prowadziła z nią wojny i nie została przez nią zaatakowana. Ten historyczny fakt najlepiej opisuje losy państw graniczących z mocarstwem Putina. Erika Fatland zabiera nas w podróż do wszystkich krajów graniczących z Rosją. Trasa autorki rozpoczyna się w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej, będącej najbardziej zamkniętym i tajemniczym państwem świata, a kończy w najdalej na północ wysuniętym regionie Europy – magicznej i odludnej Norwegii Północnej. Granica to wspaniała podróż geograficzna, ale również – a może nawet przede wszystkim – podróż przez historię oraz ludzkie opowieści. Autorka po raz kolejny daje świadectwo szczególnego talentu do nawiązywania bliskich relacji z ludźmi, których napotyka na swojej drodze. Ich historie to trzon tej książki.
Część pierwsza, zatytułowana „Gruzja słodka”, to opis państwa gościnnego, radosnego, kolorowego, ze wspaniałą kuchnią i tradycjami, do którego chce się wracać. Artur Zygmuntowicz oczywiście opisuje znane miejsca i ważne zabytki kraju, które ktoś, kto przyjeżdża tu po raz pierwszy, po prostu musi zobaczyć, ale nie jest to schematyczny opis, tylko osobisty wgląd Autora, uwzględniającym elementy, których nie znajdziemy w żadnym przewodniku czy komercyjnym folderze. Sporą część tej napisanej z lekkością i poczuciem humoru książki stanowi nie ukrywany zachwyt nad miejscową kuchnią. Przebija tu wyraźna miłość autora do jedzenia, którą skutecznie zaraża czytelników. Druga część książki – „Gruzja Słodko-Gorzka” – to rysunek nieco mniej pozytywny, z którego wyłania się państwo pełne problemów, zranione i chwilami rozdzierająco smutne, choć nadal inspirujące i barwne. Autor umiejętnie zrównoważył obie części tak, że z tekstu, bogato ilustrowanego zdjęciami, wyłania się państwo nie rodem z przewodników turystycznych czy z szukających sensacji reportaży, jakie znamy z czasopism, ale takie, które ma swój własny, niepowtarzalny charakter, swoje plusy, minusy i okazuje się tętniącą życiem tkanką – barwnym tyglem piękna i brzydoty, koloru i szarzyzny, otwartości i jednocześnie trudnych do zrozumienia obyczajów… Gruzja Zygmuntowicza to książka, dzięki której podróż do tego niezwykłej kraju może okazać się zdecydowanie łatwiejsza, przyjemniejsza i bogatsza. A sama lektura, to emocjonalny roller coaster, bo pełno tu historii po których trudno opanować wybuchy śmiechu, oraz takich, po których nastrój radykalnie się zmienia. I tak przez przez cały tekst – ostre porównania, niepoprawny język i tok myślenia, humor wyrafinowany na zmianę z rubasznym i zawsze pełne empatii dążenie do zrozumienia drugiego człowieka.
Oto prawdziwa uczta dla miłośników literatury i nieskrępowanej wyobraźni.Podróż do Zamku Kafki, na wyspę Robinsona Crusoe, do Krainy Czarów Lewisa Carrolla, Hogwartu i Doliny Muminków, niewidzialnych miast Itala Calvina, Mrquezowskiego Macondo, na Wyspę Bezkształtną Alfreda Jarry'ego, w głąb Tolkienowskiego Śródziemia czy Ziemiomorza Ursuli Le Guin. Mają tu swoje miejsce satyryk Swift i historyk Strabon, E.T.A. Hoffmann i Coleridge, Raymond Roussel i Rabelais, na wpół brukowy Rider Haggard i fizyk George Gamow, Casanova i Bruno Schulz. Na potrzeby naszej edycji powstały hasła polskie: miejsca Kołakowskiego, Gombrowicza, Gałczyńskiego, Witkacego.Byliśmy zgodni piszą autorzy co do tego, że musimy starannie wyważyć praktycyzm i fantazję. Uznając za pewnik faktyczność fikcji i fikcyjność faktów, postanowiliśmy traktować wybrane teksty równie poważnie, jak traktuje się raporty podróżnika po niezbadanych dotąd krainach bądź zapiski kronikarza, przytaczając jedynie informacje z pierwotnego źródła bez własnych inwencji. [] oparliśmy pomysł książki na dziewiętnastowiecznych bedekerach reliktach z czasów, gdy podróże w świecie rzeczywistym obfitowały jeszcze w podniety i przygody. W miarę jednak postępu prac nad projektem lista haseł wydłużała się w nieskończoność. Wobec olbrzymiej rozległości urojonego wszechświata musieliśmy ze względów praktycznych wytyczyć pewne granice. Najpierw świadomie ograniczyliśmy się do miejsc, które podróżny ma szanse odwiedzić, wykluczyliśmy zatem wszelkie piekła oraz krainy z przyszłości, a także pozaziemskie. Postanowiliśmy pominąć takie miejsca, które są w istocie maską istniejących okolic. Dla niektórych haseł nie mamy jednak przekonującej wymówki. W ostatecznym rozrachunku przyznajemy, że pewne miejsca kazał nam wybrać po prostu ten nieopisany dreszcz, który budzi w nas prawdziwe dzieło literackie. Świat byłby bez nich dużo uboższy.
"Naprawdę niewielu z nas chciałoby uczestniczyć w historii sztetla. A przecież nieliczne zachowane ślady przeszłości - takie jak pieczątka z napisem "Stowarzyszenie drwali dla studiowania Miszny w Berdyczowie", którą w Nowym Jorku odnalazł po latach Abraham Joshua Heschel - zastanawiają, budząc jakiś rodzaj zazdrości. Mimo biedy, konfliktu, wreszcie śmierci, powstało tu wielkie, nie rozpoznane jeszcze do końca dziedzictwo duchowości, kultury i cywilizacji. I można by się zastanawiać, na ile wielkość tego dziedzictwa wynika właśnie z konfliktu, wpisanego w dzieje sztetla."
Światowa stolica rozrywkiBiałe Miasto i JafaWycieczki: Jerozolima, Hajfa, GalileaMały Tel Awiw czy Stary Tel Awiw?Gdzie jest Bauhaus?Plaża industrialna, ortodoksyjna, hotelowa czy psia?Gdzie podają najlepszy humus?Tel Awiw, czyli nowe spojrzenie na najmłodsze miasto Izraela.Podczas podróży z Pascalem pomyślisz: Tel Awiw, I love it!Miami Bliskiego Wschodu z dziesięcioma kilometrami plaż, słoneczną pogodą przez cały rok, ogromnym wyborem najlepszych pubów, restauracji i klubów otwartych do wschodu słońca, z festiwalami, imprezami kulturalno-rozrywkowymi i liberalnym podejściem do społeczności LGBT oraz otwartymi na kontakty kobietami i mężczyznami jest marzeniem wielu młodych ludzi i hedonistów w każdym wieku. Nie bez znaczenia jest też fakt, że większość mieszkańców zalicza się do liberalnych i świeckich. Nie poddaje się łatwo religijnym restrykcjom, takim jak chociażby ograniczenia wynikające z przestrzegania szabatu (istniejące w większości kraju), i stanowi wielokolorową mozaikę społeczną, w której każdy może znaleźć własny odcień.Ela Sidi, autorka tekstu Tel Awiw na czworakach
Czy wiecie czym różnią się podróże od turystyki? Czy turysta może być podróżnikiem, a podróżnik turystą? Jak przygotować się do podróży bliskiej lub dalekiej? Co zabrać ze sobą? Gdzie pojechać, by wrócić z poczuciem znakomicie spędzonego czasu? Jak wyposażyć apteczkę? Czy warto się ubezpieczyć? Kiedy bezwzględnie należy się zaszczepić? Jak dbać o zdrowie w podróży? Jak i w co się spakować?Na te i inne pytania odpowie niniejszy poradnik. Po jego przeczytaniu i nabyciu odrobiny praktyki (czyli wyjazdów) każdy może stać się ekspertem od podróży.Należy jednak pamiętać, że się od siebie różnimy. Więc nie powinniśmy się do niczego zmuszać, ale wybierać takie formy podróżowania, jakie akurat dla nas są najlepsze, najciekawsze i sprawią nam najwięcej przyjemności.
Wszystko co niezbędne w podróżyDowiesz się, co trzeba zobaczyć w kraju, do którego się wybierasz.Poznasz jego największe atrakcje i prawdziwe oblicze.Opanujesz najważniejsze zwroty, które pomogą Ci się porozumieć za granicą. Ułatwi Ci to prosty zapis wymowy.
Od Ściany Płaczu do Via DolorosaBazylika Grobu PańskiegoWycieczki: Tel Awiw, Betlejem, Morze MartweCzy w szabas rzeczywiście nie można pracować?Z jakim sosem najlepiej zjeść falafel?Kiedy chasydzi zakładają futrzane czapy zamiast kapeluszy?Gdzie są karteczki ze Ściany Płaczu?Jerozolima, czyli nowe spojrzenie na święte miasto.Podczas podróży z Pascalem, odkryjesz tysiąc twarzy izraelskiej stolicy.Z jednej strony wielowiekowe mury Starego Miasta i najświętsze miejsca chrześcijaństwa, z drugiej modne restauracje najlepszych w kraju szefów kuchni oraz koncerty, festiwale i wydarzenia sportowe. Jerozolima to święte miasto łączące trzy religie i zarazem współczesny organizm tętniący życiem, pachnący lokalną kuchnią, brzmiący mnóstwem różnych melodii.Kiedy już włożysz karteczkę z modlitwą między głazy Ściany Płaczu i schylisz się nisko, wchodząc do Chrystusowego Grobu, nowe miasto z niecierpliwością będzie na ciebie czekało. Na liście najciekawszych miejsc jest Muzeum Izraela z fantastycznymi zbiorami sztuki współczesnej, Sanktuarium Księgi ze zwojami z Qumran, Tachana Riszona, gdzie zza restauracyjnego stolika posłuchasz koncertów na żywo, oraz bazar Machane Yehuda w dzień huczący okrzykami straganiarzy, a w nocy zmieniający się w jedną wielką uliczną imprezę.Karolina van Ede Tzenvirt, autorka przewodnika
W naszym środowisku górskim działa przynajmniej kilku powszechnie znanych karykaturzystów. Każdy ma swój własny styl i punkt spojrzenia. Zazwyczaj wydają niewielkie tomiki, lub ilustrują większe książki górskie. Tym razem mamy do czynienia z czymś znacznie poważniejszym. Otóż Marek Konecki pokusił się o wybranie najbardziej reprezentatywnych rysunków ze swojej długiej, bo ponad 40-letniej kariery i opatrzył je odpowiednimi krótkimi historyjkami, które w luźny sposób nawiązują do tematu karykatury. Oprócz odgrzebanych uroczych staroci jest też spora dawka nowości, a chyba najmocniejszym punktem programu jest rozdział poświęcony ostatniej zimowej wyprawie na K2, oczywiście ukazanej w krzywym zwierciadle, choć bez nadmiernej złośliwości.
Takiej książki nie napisał dotąd żaden polski podróżnik czy reporter. Cyprian Kosiński przedstawia Czarny Ląd widziany od środka, oglądany oczami kogoś, kto przez 30 lat żył i pracował wśród Afrykańczyków, gościł w ich domach, został dopuszczony do ich rytualnych tajemnic plemiennych, obserwował miejscowe zwyczaje, obrzędy oraz przesądy.
Czy można zdobyć najwyższe szczyty polskich pasm górskich w ciągu jednego roku? Pewnie, że można. Trzeba tylko trochę samozaparcia, odpowiedniej organizacji i niegasnącej tęsknoty za wędrówką.Bartek Andrzejewski i Rafał Uwijała, uzbrojeni w aparaty fotograficzne, plecaki, mapy i motywację, od stycznia do grudnia 2014 roku zdobyli wszystkie królewskie szczyty Polski. Później Bartek usiadł przed komputerem i postanowił każdy z wyjazdów opisać, dokumentując roczną wędrówkę. W ten sposób powstała książka, w której Czytelnik znajdzie autorskie zdjęcia (przede wszystkim Bartka i Rafała), opis wybranych przez nich szlaków, a także podstawowe informacje o każdym szczycie górskiej korony (przyroda, co nieco o budowie geologicznej, typowe warunki pogodowe, flora, fauna itp.). Znajdzie się też ciut miejsca na legendy i osobiste historie, jak choćby ta o bliskich spotkaniach trzeciego stopnia z ujadającym, wściekłym psem Czy też o ukrytym w gęstwinie szlaku prowadzącym wprost do drzewa obwieszonego butami.II wydanie Górskiej korony Polski wstępem opatrzyła Monika Witkowska.
Świat jest piękniejszy i bezpieczniejszy niż nam się wydaje – wystarczy zdobyć się na odwagę, by go lepiej poznać!
Stwierdzenie, że „życie zaczyna się po pięćdziesiątce” co prawda brzmi ładnie, ale jak się zabrać do jego realizacji? Dla Kasi, kobiety dojrzałej, szczęśliwej matki i żony, wcale nie było to takie oczywiste. Przyszedł jednak moment, w którym uświadomiła sobie, że nie warto odkładać marzeń na potem, bo „potem” dzieje się właśnie teraz... Mając 52 lata wyruszyła w samotną podróż dookoła świata, podczas której przemierzyła 3 kontynenty, 30 wysp i 59 tysięcy kilometrów.
Spotkania w ciemności z owadami, ukąszenie przez indonezyjskiego szerszenia, śmierć koreańskiej hostelowej współlokatorki, zabieg boleśniejszy niż dwa porody czy zaproszenie od nowozelandzkiej rodziny na darmowy nocleg po godzinie znajomości, to tylko niektóre zaskakujące „pamiątki” z tej szalonej wyprawy. Jeśli szukacie inspiracji do zmian w swoim życiu, jeśli chcecie podążać za marzeniami, ale nie wiecie od czego zacząć – poznajcie historię Kasi i jej fantastycznej podróży!
Podobno człowiek ma dwa życia, a to drugie rozpoczyna wtedy, gdy uzmysłowi sobie, że ma jedno…
Najpierw jest czas na pracę i na obowiązki, czas na budowanie domu i wychowywanie dzieci, ale przychodzi taka chwila, kiedy wewnętrzny głos wzywa do rozwijania swoich pasji, do samorealizacji i zastanowienia się nad sobą. Ten stan czasem może przyjść wcześnie, a czasem całkiem późno i nieoczekiwanie, ale to jest właśnie nasze drugie życie…
Telefon od Agnieszki z Niemiec i propozycja wspólnego wyjazdu z plecakami na kilka tygodni do Indonezji pozwoliły mi tylko szybciej podjąć decyzję. Spojrzałam na mapę i pomyślałam: dlaczego nie? Najpierw do Indonezji, a potem… Hm, stosunkowo blisko stamtąd do Australii, a potem do Nowej Zelandii… Postanowiłam więc, że jadę… dookoła świata!
Katarzyna Kozłowska – podróżniczka, która przełamuje stereotypy wieku i udowadnia, że metryka nie jest przeszkodą w realizacji marzeń. Samotnie zwiedziła wiele miejsc na świecie, wspina się po górach, pisze i wydaje książki oraz prowadzi bloga podróżniczego: www.goanywhere.to
Do tej pory ukazały się jej następujące powieści: „Trzymałam Anioła za rękę”, „Bo warto”, „Gniew motyla”. Autorka zawodowo związana jest z Sopotem, gdzie jako trenerka motywuje do zdrowego i aktywnego trybu życia.
Profesor Janusz Sondel (ur. 30 kwietnia 1937 r. – zm. 12 września 2017 r.) był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej romanistyki XX wieku, autorem przekładów źródeł, prac leksykograficznych i studiów z dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego (z którym był związany nieprzerwanie od 1953 r.). Jego pasją była także turystyka. Czynne jej uprawianie łączył z badaniami naukowymi nad prawem turystycznym. Teksty zebrane w oddawanej do rąk czytelników księdze – poświęconej Jego pamięci – odnoszą się właśnie do szeroko rozumianej turystyki. Jest to wspólny motyw zamieszczonych opracowań, niezależnie od tego, czy wyszły spod pióra historyka prawa, czy prawnika zajmującego się współczesną dogmatyką prawniczą. Czytelnik znajdzie więc tu studia dotyczące turystyki w antycznej Grecji i Rzymie – jak na przykład o zakazach przemieszczania się po Imperium Rzymskim, o prawnych regulacjach transportu morskiego, o odpowiedzialności armatorów i oberżystów, o ówczesnych znakach drogowych, jakimi były kamienie milowe. Turystyce w późniejszych czasach poświęcone są między innymi teksty o prawnych uregulowaniach dotyczących podróżujących w okresie średniowiecza pielgrzymów czy też o podróżach kupców, jak również teksty na temat powstawania – znacznie już później – pierwszych towarzystw turystycznych i ich działalności. W księdze znajdują się wreszcie artykuły odnoszące się do różnych zagadnień współczesnego prawa turystycznego, które przez autorów analizowane są od strony praw człowieka, prawa konstytucyjnego, europejskiego, karnego oraz cywilnego.
Słowo od Dziekana Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu
Jagiellońskiego prof. dr. hab. Jerzego Pisulińskiego
Spośród klasycznych, niemieckich dzieł z obszaru historii wojskowości atlas bitew starożytnych Johannesa Kromayera, stworzony we współpracy z Georgem Veithem jest publikacją wyjątkową. Kolejne tomy, będące zarówno syntezą na temat wojskowości antycznej, poczynając od wojen perskich, a kończąc na schyłku Republiki Rzymskiej, jak i graficzną jej ilustracją połączoną z dociekaniami terenowymi oraz przedstawieniem różnych hipotez oraz kontrowersji na temat poszczególnych kampanii i batalii zapewne nieprędko doczekają się opracowania, które by je zastąpiło. Stąd, mimo upływu niemal stulecia, oddajemy do rąk czytelników tę znakomitą pozycję w języku polskim.Pierwotnie atlas ukazywał się w zeszytach, czy też tomach w latach 1922-1929 i, o ile nam wiadomo, nie ukazał się w całości. Spośród zapowiadanych 34 arkuszy wydano 29. Ofiarą niedoszłego szóstego tomu padły między innymi okres hellenistyczny, dziesięciolecia jakie upłynęły od upadku Numancji w 133 roku p.n.e. do wojen galijskich Cezara oraz kilka epizodów z wojen domowych tego ostatniego. Recenzja, jaka ukazała sięw Revue belge de philologie et d'histoire, (T. 12, nr 1, ss. 222-224) z roku 1933 (Kromayer zmarł mniej więcej rok później, tj. 23 września 1934 r.) zapowiada pojawienie się szóstego tomu wkrótce, lecz najwidoczniej do tego nie doszło, a wydanie, w oparciu o które opracowywaliśmy przekład polski, obejmowało jedynie wspomniane dwadzieścia dziewięć arkuszy wraz z opisem.W trakcie prac natrafiliśmy na liczne problemy, związane zwłaszcza z terminologią używaną w czasach Kromayera i Veitha oraz z nazwami geograficznymi. O ile te pierwsze łatwo dało się pokonać drogą dedukcji i szukania analogii z terminologią współcześnie używaną oraz znanymi faktami z historii danej kampanii, to niestety w ciągu tych niemal stu lat, jakie upłynęły od czasu opracowania atlasu, jak również map, na których się opierali autorzy, niektóre tereny kilkukrotnie zmieniały właścicieli, a co za tym idzie poszczególne lokacje zmieniały nazwy, czy też wręcz znikały całkowicie. Z powyższych powodów trudno było w tym względzie przyjąć jakieś jednoznaczne zasady pisowni, tłumaczenia czy transkrypcji, bowiem zarówno możliwości, jak i stan wyjściowy były różne. Najprostszym do rozwiązania problemem były nazwy klasyczne, które zazwyczaj pozostawione zostały w brzmieniu, w jakim zawarł je autor. Najtrudniejszym wszelkie nazwy północnoafrykańskie i bliskowschodnie, gdzie poszczególni kolonizatorzy usiłowali fonetycznie oddać brzmienie nazw arabskich.Na koniec należy wspomnieć o dwóch kwestiach związanych z opracowaniem graficznym. Atlas zawierał wiele maleńkich map, na których fizycznie trudno było odczytać pojedyncze napisy. Poza nielicznymi przypadkami udało się je odtworzyć w oparciu o inne mapy. Drugim problemem było użycie czcionek. Oczywiście wielu z nich obecnie się nie używa, a niektóre są na tyle mało czytelne, że nawet w przypadku możliwości ich zastosowania, należałoby z tego zrezygnować. Mapy zamieszczone w atlasie były opracowywane w oparciu o różne pozycje XIX-wiecznej kartografii, czasami wykonywane w technikach obecnie nie używanych, a podpisy poszczególnych lokacji były wykonywane bardzo różnymi czcionkami. W miarę możliwości dążono do ujednolicenia, jednakże czasami trudno było ustalić powód użycia czcionki takiej, a nie innej. Należy brać to pod uwagę korzystając z atlasu.
Album zawiera opisy i fotografie najpiękniejszych, a zarazem najbardziej fascynujących gór Ziemi. To ekscytująca podróż przez wszystkie kontynenty, dostarczająca wiele emocji i wrażeń estetycznych, ale także wiedzy o odległych zakątkach naszego globu oraz procesach geologicznych, dzięki którym powstały prawdziwe cuda natury niedostępne szczyty, postrzępione turnie, potężne wielokilometrowe masywy i pasma górskie.
Odkryj turystyczne miejsca na mapie Polski i połącz je z ponadczasową filozofiąJeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, czy filozofia ma rację bytu, ta książka jest dla Ciebie. Weź ją do swojego plecaka w podróż, ale nie spodziewaj się zwykłego przewodnika turystycznego po najlepszych hotelach Wielkopolski i Kujaw. Weź tę książkę ze sobą i zacznij wędrówkę przez Poznań, Gniezno, Toruń, Ciechocinek, Kalisz i inne miejscowości rozpoczynając od zabytków, a kierując się w głąb siebie. Znajdziesz tu historyczne zagadki i filozoficzne paradoksy. Tylko od Ciebie zależy, co będzie rzeczywiste, a co niekoniecznieJeśli wszechświatów jest nieskończenie wiele, tak iż jeden od drugiego różni się dla przykładu tylko tym, że w pierwszym podrapałem się przed chwilą w czoło prawą ręką, a w drugim lewą ręką, powstaje pytanie, czy ma sens mówić, że coś istnieje. Istnienie jest przejściem z możliwości do realności. Jeśli wszystko, co możliwe, jest też realne, pojęcie istnienia traci sens.GRZEGORZ SENDERECKIRocznik 1972, absolwent filozofii oraz prawana Uniwersytecie Jagiellońskim.Radca prawny, podróżnik.
Z jednej strony kolonializm, głód, konflikty plemienne, epidemie i klęski naturalne, krzywdy wyrządzone przez białego człowieka. Z drugiej – safari, nieskażona natura, piękno krajobrazu i wieczne lato. Tyle stereotypy. A jaka Afryka jest naprawdę? Tego próbuje się dowiedzieć Dariusz Rosiak, który – na szczęście dla czytelnika – zawsze chodzi własnymi drogami i zawsze zadaje wnikliwe pytania. Dzięki temu jego Afryka jest inna, ale nadal piękna i fascynująca.
„Gdyby poszukać wszystkich odmian życia, bez wygodnych kompromisów i honorowania tabu, bez zgody na polityczną poprawność i oportunizm? Może udałoby się nam dowiedzieć czegoś więcej o kontynencie, wobec którego zwykle stosujemy tylko trzy wygodne podejścia: łatwo nam jest użalać się nad Afryką, jeszcze łatwiej ją czcić, a najłatwiej nad nią dominować. To są najbardziej popularne metody oswojenia kontynentu, który dla niektórych białych jest wyrzutem sumienia, dla innych – choćby dla nas, Polaków – coraz częściej odskocznią od normalnego, nudnego, niespełnionego życia. Cechą wspólną tych strategii jest fakt, że w ich centrum stawiamy nie Afrykę i Afrykanów, ale siebie” – pisze Dariusz Rosiak we wstępie.
„Nie czytałem książki o Afryce, która byłaby tak bliska prawdy jak zbiór reportaży Rosiaka. Mają wszelkie zalety: nie są oparte na z góry przyjętych ideach, choćby najbardziej „słusznych i właściwych”, nie urodziły się przy biurku żadnego gabinetu, nie udowadniają żadnych teorii, nie wypływają z narzuconej – choćby nieświadomie – „fabuły”.” Wojciech Albiński, „Rzeczpospolita”
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?