Recenzowana monografia naukowa dotyczy wybranych, niezwykle ważnych kwestii społecznych i etycznych, związanych z poszczególnymi etapami życia ludzkiego: jego początkiem, trwaniem i śmiercią. Składa się z dziewięciu artykułów, które łącznie tworzą szeroką panoramę współczesnych problemów bioetycznych. […] Jest przykładem ich dobrego diagnozowania, aktualizowania refleksji nad nimi i proponowania konkretnych rozwiązań, które odwołują się – co bardzo cenne – do rodzimych przykładów. […] Adresatami publikacji mogą być zarówno osoby profesjonalnie związane z szeroko rozumianą służbą zdrowia, studenci kierunków medycznych, jak i pacjenci oraz ich rodziny, a także osoby zawodowo organizujące wsparcie w trudnych sytuacjach. Publikacja zainteresuje także osoby, które poszukują refleksji nad społecznie ważnymi kwestiami bioetycznymi, ukazanymi w perspektywie personalistycznej.
Z recenzji ks. dr. hab. Zbigniewa Wanata, prof. UMK
Monografia zawiera szereg interesujących tekstów analizujących dylematy moralne związane z początkiem i końcem ludzkiego życia. Poruszane zagadnienia są ważne i aktualne. W części pierwszej znajdują się opracowania dotyczące kwestii prenatalnych i okołoporodowych, w części drugiej – kwestii terminalnych, a na końcu tekst zwieńczający, dotyczący pojęcia sumienia […] Szczególnie cenne wydają się teksty prezentujące obszerne wyniki badań własnych (np. opieki nad dziećmi z zespołem Downa) i funkcjonowanie niedawno powstałych instytucji (jak hospicja perinatalne) albo opisujące proponowane procedury postępowania w praktyce (np. w stosunku do osób umierających). Inne teksty, nawet jeśli dotyczą zagadnień znanych (np. diagnostyki prenatalnej lub opieki nad ciężarnymi niepełnosprawnymi), omawiają je w sposób porządkujący dotychczasową wiedzę. Powyższe sprawia, że monografię można uznać za dzieło oryginalne. […] Wśród Autorów poszczególnych rozdziałów znajdują się osoby rozpoznawalne w środowisku medycznym i bioetycznym, co sprawia, że publikacja powinna cieszyć się zainteresowaniem w tych kręgach, a sformułowane w niej postulaty mogą mieć wartość aplikacyjną.
Z recenzji dr. hab. med. Jakuba Pawlikowskiego, prof. UKSW
Nieznane oblicze ks. Józefa Tischnera.Filozof z Łopusznej o miłości mówił mało. Sam kiedyś wyznał: Byłem analfabetą, jeśli chodzi o wiarę, analfabetą, jeśli chodzi o miłość, dawałem ludziom tylko nadzieję. Okazuje się jednak, że to nie do końca prawda. Ta książka to głęboka i wciągająca opowieść o wielkim uczuciu, w której obok góralskich anegdot pojawiają się rozważania nad myślą największych filozofów. Opowieść o wielkiej tajemnicy spotkania.Duchowość, piękno i dramat miłości.Kiedy chodzę z tym, kogo kocham, nagle ten świat przybiera inny sens. Jest światem nie tylko dla mnie, ale i dla ciebie. Wtedy drzewo, wierzba płacząca, zaczyna mieć druga stronę. Tę, na którą ty patrzysz. Bo ja patrzę jedynie z jednej strony, a ty patrzysz z drugiej. W ten sposób świat nabiera pełni, nabiera wartości, on dopiero wtedy staje się rzeczywistym światem.- ks. Józef Tischner
Dogmaty postrzega się często jako swego rodzaju ograniczenie, które uniemożliwia rozwój i krępuje wolność myśli. Jest jednak zgoła odwrotnie. Pomagają one ukierunkować myślenie, a ponadto są hermeneutycznym kluczem do odczytywania rzeczywistości ludzkiej.
Celem niniejszej monografii jest ukazanie paradoksalnie niedogmatycznej struktury oraz natury dogmatyki chrześcijańskiej. Prezentuje ona i zachęca do odnowy świadomości metodologicznej wewnątrz dogmatyki. Jej największą ambicją jest ponowne otwarcie możliwości rozumienia prawd wiary w prawdziwym dialogu z obrazem świata dostarczanym przez osiągnięcia nauk szczegółowych. Ostatecznie chodzi tu o dogmatykę symfoniczną, dialogiczną, integralną, która dostarcza istotnego impulsu w życiu i duszpasterstwie Kościoła.
Nie ma w dogmatyce nic ze statyczności, nic z lęku przed poznaniem, nic z pogardy dla ciągle nowej teraźniejszości. Jest w niej za to siła, żar rozumu i serca, tęsknota za oglądaniem już nie w zwierciadle, ale za byciem twarzą w twarz, za poznaniem nie po części (por. 1 Kor 13,12).
Ukazana przez Autorów teologia jest odważna. Nie boi się szukać symfoniczności z innymi naukami. Uprawiający ją są gotowi szukać instrumentów, których będą mogli używać razem z przedstawicielami innych przestrzeni wiedzy i umiejętności.
ks. dr hab. Cezary Smuniewski
Dzieło to jest przede wszystkim nowatorskie, twórcze, perspektywiczne i potrzebne, zarówno dla teologii, a głównie dla dogmatyki, jak też dla innych dziedzin nauki, z którymi teologia dogmatyczna wchodzi w relacje treściowo-metodologiczne. Uważam, że nie tylko dogmatyka „ma się uczyć” od innych, ale też – dzięki temu metodologicznemu otwarciu – pozostałe dziedziny wiedzy mają się „uczyć” jak poszukiwać prawdy, nie wykluczając ze swego poznania rzeczywistości Boga.
ks. prof. Krzysztof Góźdź
Wszyscy wiemy, że kobiety zarabiają gorzej od mężczyzn, wolniej awansują i rzadziej zasiadają w zarządach. Czy jednak jesteśmy tym faktem wystarczająco oburzeni? Czy raczej przyjmujemy jako oczywistość skandal, że połowa ludzkości, która w dodatku w krajach rozwiniętych jest średnio rzecz biorąc lepiej wykształcona, dostaje mniejsze wynagrodzenie za tę samą pracę? Czy faktycznie mężczyźni w szerszej perspektywie na swoim uprzywilejowaniu korzystają? I czy zdajemy sobie sprawę, że niezliczona ilość kobiet jest wciąż przedmiotem handlu? Ojcowie sprzedają córki na żony bądź prostytutki wbrew ich woli. Przyszli mężowie gwałcą wybranki, by nie płacić za nie posagu. W kulturach, gdzie to panna młoda wnosi wiano, dziewczynki bywają uznawane za tak duże obciążenie finansowe, że zaraz po urodzeniu są zabijane. W wielu miejscach na ziemi majątek wdów przechodzi na braci zmarłego męża, a one kończą na ulicy bądź zmuszane są do usług seksualnych, które mają być zapłatą za utrzymanie ich rodzin.
Ta książka to – napisana z głębokim szacunkiem i dbałością o prawdę – panorama systemów i wierzeń religijnych od zarania dziejów ludzkości po wiek dwudziesty pierwszy. Pokazuje, jakich odpowiedzi udzielał człowiek w swoich dziejach na pytania będące fundamentem religii: Skąd się wziął wszechświat, a w nim człowiek? Czy istnieje ktoś, kto ich stworzył? Czy śmierć jest końcem wszystkiego? Czy czeka nas może coś jeszcze? A jeśli tak, to co to właściwie będzie?
Nie ograniczając się do największych religii – judaizmu, islamu, chrześcijaństwa, buddyzmu i hinduizmu – autor rozważa, skąd wzięły się wierzenia religijne, jak ludzie szukali i nadal poszukują sensu istnienia, analizuje dzisiejsze fascynacje scjentologią i kreacjonizmem, przemoc o podłożu religijnym, wrogość między ludźmi religijnymi i sekularystami, a także wiele innych problemów. Pisząc dla wierzących i niewierzących, a szczególnie dla młodych, którzy dopiero wyrabiają sobie własne zdanie, z wielką wrażliwością prowadzi czytelników przez świat wiary, podkreśla jej wyjątkową wartość dla człowieka, wzbudza ciekawość i zachęca do tolerancji.
Richard Holloway, emerytowany biskup Edynburga i prymas Szkockiego Kościoła Episkopalnego, jest autorem ponad dwudziestu książek, w tym światowego bestsellera Leaving Alexandria: A Memoir of Faith and Doubt (2012), prowadzi też programy radiowe i telewizyjne. Mieszka w Edynburgu.
Wewnętrzna doskonałość oraz piękno teorii względności po dziś dzień zachwycają nie tylko fizyków, ale także i filozofów. Wojciech Grygiel ukazuje drogę, jak w matematycznych zawiłościach tej teorii doszukać się głębokich problemów filozoficznych, i przekonać się, że teoria względności to nie tylko hermetyczna gra matematycznych symboli, ale oryginalny produkt ludzkiego geniuszu, będący szeroką syntezą dziedzictwa europejskiej myśli. Teoria ta wciąż inspiruje do dalszego namysłu nie tylko nad kolejnym unifikacyjnym krokiem fizyki, ale też nad pytaniami o sens Wszechświata jako ontycznej całości. Jak scena stała się dramatem to kompendium wiedzy fizycznej oraz niezwykle wartościowe studium filozoficzne i historyczne. Jest dla czytelnika szansą całościowego spojrzenia na najważniejsze komponenty teorii względności. Może być także punktem wyjścia do badań, w których można podążać tropem Autora lub, korzystając z dostarczonej w książce wiedzy, pójść własną drogą ku zrozumieniu tego, co odkryte lub ku odkryciu czegoś nowego. - prof. Jerzy Dajka, Uniwersytet ŚląskiWojciech Grygiel podjął ciekawą próbę odpowiedzi na pytanie, dlaczego einsteinowska teoria względności jest nie tylko skuteczna, ale również piękna. Podążając za przekonaniem Greków, że to symetria decyduje o pięknie i pozwala precyzyjnie opisać świat pokazuje, jak przekonanie to manifestuje się w jednej z najwspanialszych naukowych teorii. Kompetentnie i w sposób interesujący dowodzi, jak filozofia i fizyka były i nadal są głęboko ze sobą powiązane. - prof. Bogdan Dembiński, Uniwersytet Śląski.
Choć niniejsza książka sytuuje się w ramach antropologii społecznej, jej celem nie jest przedstawienie etnograficznego opisu środowiska osób transpłciowych w Polsce. Zawiera raczej „etnografię kategorii” (Valentine 2007), w której śledzę sposoby działania rozmaitych koncepcji związanych z płciową nienormatywnością. Czytelniczka znajdzie tu więc informacje dotyczące rozwoju środowiska osób transpłciowych w Polsce czy indywidualnych strategii budowania transpłciowych tożsamości, jednak kwestie te nie są głównym przedmiotem analizy. Ta dotyczy przede wszystkim społecznych procesów wytwarzania kategorii transpłciowości oraz ich historycznych uwarunkowań. Takie sformułowanie problemu badawczego wynika z dwóch założeń: po pierwsze, że kategorie, którymi się posługujemy, są wytworem określonych praktyk i relacji społecznych, a po drugie, że transpłciowość w związku z tym należy uznać za lokalną zachodnią kategorię będącą pochodną splotu społecznych i politycznych uwarunkowań takich jak kolonializm czy rozwój dwudziestowiecznej seksuologii i endokrynologii. A zatem żeby móc opisać jak transpłciowość funkcjonuje w polskich dyskursach medycznych i aktywistycznych, trzeba najpierw zidentyfikować główne nici tego splotu.
Ze Wstępu
Jak oficjalna nauka fałszuje prawdziwe początki cywilizacjiTo nieprawda, że Egipcjanie zbudowali piramidy, a Atlantyda to mit! Historycy i archeolodzy zatajają dowody odmiennej niż uznana, wersji przeszłości. Ta książka je ujawnia!Nasi prehistoryczni przodkowie dysponowali samolotami i bronią jądrową.Pozostawiony przez Platona opis Atlantydy jest prawdziwy. Japońskie podwodne ruiny to ślady starożytnej Lemurii. W Gizie istniała elektrownia - taka była prawdziwa funkcja Wielkiej Piramidy.Przed tysiącami lat ludzie kontaktowali się z mieszkańcami innych planet. W Egipcie, Indiach, Japonii, obu Amerykach napotykamy starożytne artefakty, świadczące o niebywałym zaawansowaniu technologicznym ich twórców. Wyniki badań prowadzą do zdumiewającego wniosku: nasza cywilizacja jest o wiele starsza, niż twierdzi nauka.Na Ziemi kwitła przed tysiącami lat pracywilizacja - źródło wszystkich starożytnych kultur. Dlaczego naukowcy ukrywają świadectwa jej istnienia?W Zakazanej historii ludzkości J. DOUGLAS KENYON - pisarz, redaktor i wydawca amerykańskiego magazynu ,,Atlantis Rising"" poświęconego badaniu zagadek naszej przeszłości i współczesności - zebrał czterdzieści dwa artykuły nieortodoksyjnych badaczy najdawniejszej historii ludzkości. Ich autorzy, m.in. Frank Joseph, doktor Robert Schoch oraz sam J. Douglas Kenyon, przedstawiają alternatywną wizję dziejów. Przytaczają nowe dowody, wysuwają własne argumenty, odwołują się do takich autorytetów jak Graham Hancock czy Zecharia Sitchin, i demaskują zmowę naukowego establishmentu.
Życie trwa tylko chwilę. Nie zepsuj tego!Ksiądz Jan Kaczkowski potrafił rozpalić serca i ostudzić emocje. Nikt takmądrze jak on nie mówił o współczesnym Kościele, o cierpieniu, potrzebiekochania albo chociaż lubienia ludzi, którzy nas otaczają.Czy bliskości da się nauczyć? Co to znaczy być przyzwoitym? Dlaczego czasemtrudno nie być antyklerykałem? Gdzie jest Bóg, kiedy nasi bliscy cierpią? Czyeutanazja może być alternatywą dla cierpienia?Odpowiedzi na te oraz setki innych pytań, które znajdujemy w nieznanychtekstach księdza Kaczkowskiego, uczą nas żyć w zgodzie z samym sobą i z nadziejąpatrzeć w przyszłość.
Słowo staje się w człowieku. Ulegamy mu, ponieważ jesteśmy zdani na głęboką niepewność...Mit jest lub może być dwuznaczny, jak pytia delficka albo jak sen. Nie możemy ani nie powinniśmy zrezygnować z posługiwania się rozumem, nie powinniśmy się też wyrzec nadziei, że instynkt pospieszy nam na pomoc...Wszystko bowiem, w czym wyraża się ""inna wola"", jest uformowane przez człowieka, to jego myślenie, jego słowa, jego obrazy i wszystkie ograniczenia, którym podlega. Toteż gdy człowiek zaczyna, nie najzręczniej, myśleć w kategoriach psychologicznych, wtedy wszystko odnosi do siebie, sądzi bowiem, że wszystko dzieje się wedle tego, co postanowił, że wynika ""z niego samego"".Nie pojmuje jednak, że tym, co przeszkadza mu odróżnić to, co istotnie sam wymyślił mając określone zamiary, od tego, co przyszło doń z innego źródła - i to zupełnie spontanicznie - jest słabość świadomości i związany z nią lęk przed nieświadomością. Człowiek nie może zdobyć się na obiektywizm wobec samego siebie i nie umie jeszcze spojrzeć na siebie jak na coś danego, z czym jest tożsamy for better od worse.Zrazu wszystko spada na niego, przytrafia się mu i napiera nań, toteż z najwyższym trudem udaje mi się w końcu zdobyć dla siebie i utrzymać jakąś sferę względnej wolności.Carl Gustav Jung: Wspomnienia, sny, myśli
Kto to jest mandragora? Co to jest mandragora? Gdzie znaleźć mandragorę? Jak znaleźć mandragorę? Co robi mandragora? – to 5 pytań, na które Mandragora – Klasyfikcje podaje 233 odpowiedzi układające się w wielowątkową i otwartą opowieść o ludziach i innych gatunkach, a także o świecie, który wymyka się wszelkim próbom jego porządkowania i klasyfikowania. Przez swoje przypadkowe podobieństwo do człowieka mandragora znajduje się na granicy światów, kieruje naszą uwagę ku temu, co nas łączy z innymi organizmami żywymi, ku wspólnym jednokomórkowym przodkom, czy operującemu w nas wszystkich kwasowi dezoksyrybonukleinowemu.
Mandragora – Klasyfikcje to opowieść utkana z faktów i fikcji. Tworzą ją przytoczenia, przechwycenia, interpretacje, komentarze, wycinki prasowe, refleksje filozoficzne, botaniczne opisy, medyczne zalecenia i przepisy na magiczne specyfiki. Próby zrozumienia tego, jak to się stało, że roślina wygląda jak człowiek, uruchomiły całą kaskadę teorii, wierzeń, metafor i przypowieści. Mandragora, niczym Światowid, zyskała wiele twarzy i różnych znaczeń w zależności od miejsca i kultury.
Książka jest wynikiem […] pracy jej redaktora naukowego, Lecha Witkowskiego, w Archiwum Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, ale przede wszystkim jego narastającego przekonania, że „historia naszego życia społecznego i rozwoju akademickiego humanistyki – a pedagogiki w szczególności – wpisana w wiek XX […] wymaga ponownego namysłu, penetracji archiwów […] i wypracowania nowych perspektyw interpretacyjnych […]”. […] Czytelnicy tej doprawdy niezwykłej inicjatywy wydawniczej, w starannym i erudycyjnym opracowaniu redaktorskim, będą mieli do czynienia z dziełem na miarę rocznicy 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Bardzo godnie zatem zarówno redaktor naukowy tomu, jak i Oficyna Wydawnicza „Impuls” opublikowaniem tego dzieła wpisują się w obchody jubileuszowe. Samo dzieło, jak sądzę, doskonale będzie służyło kształtowaniu tożsamości polskiej pedagogiki. […] Oby ziściło się marzenie Lecha Witkowskiego wyrażone w zdaniu tłumaczącym tytuł publikacji: „Pora na nowo, dla nowej epoki w polskiej pedagogice, zaczerpnąć świeżego powietrza dla życia duchowego, by oddech myśli stał się głębszy […]”.
Nie jest czymś oczywistym wiązać ruch religijny, nawet najbardziej kontestatorski, z nowoczesnością, a w szczególności z jej osobliwym pokłosiem: sekularyzacją. Pozornie wiąże się ona bowiem raczej z ateizmem i areligijnością, szkaradnego karła teologii spychając wstydliwie pod stół, sprawiając przy tym wrażenie zupełnie transparentnej świeckości. Tym bardziej nie jest czymś oczywistym uznać Lutra za jej fundatora. Taylor, Lwith i Habermas w swych genealogiach nowoczesności nie poświęcają Lutrowi większej uwagi. Habermas zaczyna Filozoficzny dyskurs nowoczesności od Hegla, choć przecież bez Lutra nie byłoby Hegla. Sam Hegel w swej monumentalnej historii filozofii też nie uznaje Lutra za godnego uwagi. Nie jest on zatem oczywistą figurą w panteonie twórców nowoczesności. Pod wieloma względami był on z dzisiejszej perspektywy zupełnie nienowoczesny. A jednak w roli twórcy nowoczesności został, nolens volens, obsadzony.
Wydany w 1624 r. tom Pia desideria autorstwa jezuity Hermana Hugona, przestawiający drogę wiernego do Boga w kategoriach erotyki oblubieńczej, okazał się najpopularniejszą książką emblematyczną o tematyce religijnej. W XVII i XVIII w. była ona bestsellerem również w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Dotąd znane były jedynie spolszczenia łacińskich elegii i poetyckie komentarze do atrakcyjnych rycin zbioru. W oryginale jezuickiego tomu poszczególne emblematy zaopatrzone zostały także w obszerne wypisy z dzieł teologicznych, które na użytek świeckich czytelników zazwyczaj pomijano. W odkrytych niedawno karmelitańskich rękopisach zachowały się jednak trzy rodzime adaptacje owych ekscerptów: Wzdychania pobożne, Pragnienia Duszy pobożnej oraz Strzały serdeczne z Pisma świętego i ojców świętych zrobione, krytycznie wydane w niniejszej publikacji. Dwa spośród wykorzystanych odpisów wykaligrafowane zostały ręką karmelitanki bosej Agnieszki od Pana Jezusa Baranka, córki sędziego ziemskiego lubelskiego, która zakonny habit przyjęła w klasztorze Niepokalanego Poczęcia NMP w Lublinie. Odnalezione adaptacje znacząco dopełniają naszą wiedzę o kulturze literackiej baroku oraz o klimacie intelektualnym środowisk zakonnych dawnej Rzeczypospolitej.
Kim są nieużytkownicy biblioteki? Nieuchwytni, niewidzialni, a niekiedy może po prostu zapomniani? Dlaczego nie odwiedzają biblioteki? Czy czytają książki, a jeśli tak, to z jakich źródeł je pozyskują? Jaką część (według większości danych statystycznych rosnącą…) publiczności bibliotecznej – grupy docelowej, do której biblioteka kieruje swoje działania, stanowią? Jak dużym wyzwaniem jest dotarcie do nich i poznanie powodów „nieużytkowania”?
„Z biblioteką czy bez? Badanie nieużytkowników biblioteki”, publikacja odpowiadająca na powyższe pytania, posiada niezwykle praktyczny charakter. Prezentuje bardzo uniwersalne narzędzie badawcze, które może znaleźć zastosowanie w badaniach nieużytkowników wszystkich typów bibliotek. Inspiruje również do jego zastosowania i podjęcia próby przeprowadzenia badania, które może być ważnym krokiem w kierunku poszerzenia grona użytkowników biblioteki.
Książka napisana jest przejrzystym i przystępnym językiem, a równocześnie zachowuje charakter pracy naukowej. „Naszpikowana” twardymi danymi, pochodzącymi z wielostronnych analiz, bogatym materiałem poglądowym, opisem realnych trudności w prowadzeniu badań oraz rzeczowymi próbami dociekania zaistniałego stanu rzeczy. Wypełnia widoczną lukę istniejącą na krajowym rynku wydawniczym.
Dlaczego spośród kilkunastu żyjących niegdyś gatunków hominidów przetrwał właśnie homo sapiens? Co właściwie tak mocno odróżnia nas od wszystkich innych istot z którymi dzielimy planetę? Kiedy i jak doszło do tego odróżnienia?
„Kim więc jesteśmy my, gatunek malarzy i poetów? Jak do tego doszliśmy? Jak to się stało, że ci bezimienni artyści z jaskiń południowej Europy trafili tam, by uprawiać swoje rzemiosło tak dawno temu? Skąd przybyli? Dlaczego, spośród wszystkich gatunków w historii, tylko oni wpadli na to, by zostawić po sobie te subtelne ślady? I, to być może najciekawsze pytanie, dlaczego je zostawili?”
Książka ta jest odyseją, wyprawą przez mgły czasu do zamierzchłej przeszłości. Co właściwie tak mocno odróżnia nas od wszystkich innych gatunków z którymi dzielimy planetę? Jak, biorąc pod uwagę, że nasze początki nie różnią się niczym od początków wszystkich innych żywych istot, dochodzi w trakcie ludzkiego życia do pojawienia się tych różnic. W którym momencie ewolucji człowieka powstało to, co oddziela nas od pokrewnych nam stworzeń? I, pytanie które chyba najbardziej dręczy Autora, dlaczego to właśnie nasz rodowód okazał się tak znakomity?
„Znakomicie napisana, mocna, prowokacyjna książka, którą świetnie się czyta” (Wall Street Journal)
„Niezwykle przystępny i aktualny opis ewolucji człowieka spod pióra jednego z najwybitniejszych psychologów ewolucyjnych w Wielkiej Brytanii” (Guardian)
„Robin Dunbar to jeden z najbardziej twórczych badaczy ewolucji człowieka i jego książka dobitnie to udowadnia” (Robert Foley)
Jesień Średniowiecza wybitnego hoelnderskiego pisarza, kulturoznawcy, historyka i etnologa Johana Huizingi (1872-1945) zaliczana jest do jednych z najbardziej klasycznych dzieł XX-wiecznej humanistyki. Jak pisze w Przedmowie sam autor ""ta książka stara się ukazać czternaste i piętnaste stulecie nie tyle jako zapowiedź nadchodzącego Renesansu, ale jako schyłek średniowiecza, jako wiek, w którym średniowieczne myślenie osiąga końcowe stadium swego żywota, na kształt drzewa o przejrzałych owocach, nie w pełni rozwijających się i rozwiniętych. Wybujały rozrost narzucających się, dawnych form żywego myślenia, sztywnienie i usychanie poprzednio ważkiego zasobu myśli: oto główna treść. I faktycznie jego dzieło to niezwykle barwna, na szeroką skalę zakrojona panorama późnośredniowiecznego świata (na terenie Holandii, płn. Niemiec, Francji) . Autor przedstawia, jak zmieniała się i pod wpływem jakich czynników mentalność, sposób myślenia ówczesnego człowieka, przy czym doceniając czynniki ekonomiczne głównie jednak zajmuje się przemianami ducha: interesują go zatem bardziej idee - od zmian etosu rycerskiego, po myśl religijną, zwł. mistyczną. Pisząc o ówczesnym życiu religijnym stwierdza iż w tej epoce pojawiły się niezwykle ostre nie dające się pogodzić sprzeczności. Ale obelgi i nienawiść w stosunku do kapłanów i zakonników są jednak odwrotną stroną powszechnego i głębokiego przywiązania i czci, jaka ich otaczała. Gdy pisze o wrażliwości estetycznej, to w sposób przekonujący udowadnia, że człowiekowi średniowiecznemu nie znane było jeszcze pojęcie piękna, ale jak to udowadnia. I tak o każdej ze sfer życia. Jednem słowem tę książkę winien przeczytać nie tylko amator historii ale każdy, kto choć trochą chce zrozumieć naturę nie tylko tamtych czasów, ale i człowieka nowożytnego, a może i współczesnego
Zrozumieć Skargę! Zrozumieć go, a nie tylko wypowiadane przez niego myśli, zarazem zrozumieć jego stosunek do tych myśli, nierzadko tnących aż do szpiku tych, do których były adresowane, bez względu na ich stan i godność – stosunek do myśli powinnych, legitymizowanych w tej powinności tak przez jego wierność prawdzie, jak i miłość względem ojczyzny, której rozpoznawane przez niego prawdy o niej samej, żywotnie dotyczyły, to fascynująca przygoda, nie tylko badawcza, ale i duchowa.
Fragment książki, s. 14
Ta wielodyscyplinarna monografia naukowa proponuje autorskie studium jednego z kluczowo ważnych obszarów myśli Piotra Skargi SI, mianowicie jego myśl społeczną, podejmującą najważniejsze zagadnienia dotyczące stanu moralnego, religijnego, obywatelskiego i społecznego Rzeczypospolitej końca XVI i początku XVII wieku. Na tle stanu badań nad XVI-wieczną polską myślą społeczno-polityczną, a dokładniej nad jej Skargowskim dziedzictwem, zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, studium to wnosi ważny wkład do tych badań.
Prof. dr Marek Inglot SJ (Papieski Uniwersytet Gregoriański, Rzym)
Jest to pierwsza w istocie próba całościowego zaprezentowania myśli Skargi, kaznodziei zatroskanego o los ojczyzny swojej i jej członków, na którą tak długo czekała polska nauka. Fakt, że – jak Skarga – Autor spogląda niekiedy "okiem kaznodziei", czyni Jego dokonanie jeszcze bardziej interesującym, bo i w ten sposób lepiej odsłania on to, co chciał odsłonić: jezuicką perspektywę.
Prof. dr hab. Bogdan Szlachta (Uniwersytet Jagielloński)
Rozprawa Adama Jonkisza zawiera wyczerpujące, oryginalne i wartościowe ujęcie elementarnej teorii pytań. Jest to książka, która istotnie wzbogaca tradycję, z której wyrasta – tj. tradycję Ajdukiewiczowską. Autor uwzględnia o wiele bogatszy "materiał empiryczny" i wprowadza o wiele liczniejsze i subtelniejsze dystynkcje pojęciowe, dzięki którym jego obraz "obszaru erotetycznego" jest o wiele pełniejszy niż obraz naszkicowany przez Ajdukiewicza.
Skorzystają z niej z pewnością filozofowie i logicy specjalizujący się w problematyce erotetycznej – i szerzej: semiotycznej i metodologicznej. Może ona także stanowić istotną pomoc dydaktyczną dla odpowiednio przygotowanych studentów szkół wyższych.
Prof. dr hab. Anna Brożek
Logiczna teoria pytań jest specjalnością polską. Jej podstawy zbudował w 1938 roku Kazimierz Ajdukiewicz, a później w różnych kierunkach rozwijali ją m.in. Tadeusz Kubiński, Leon Koj, Andrzej Wiśniewski, Jacek J. Jadacki i Anna Brożek. Książka Adama Jonkisza wpisuje się w tę szacowną tradycję, a zarazem proponuje oryginalne i całościowe ujęcie teorii pytań.
Proponowana przez autora teoria pytań jest teorią jednolitą i zarazem bogatą. Znaczy to, że pozwala ująć strukturę rozpatrywanych (i potencjalnie wszystkich) pytań za pomocą jednego prostego schematu (*). Z drugiej strony schemat ten dopuszcza swe rozmaite konkretyzacje różnych typów. Autor dokładnie omawia te typy (wraz z ilustrującymi je przykładami) oraz pokazuje szczegółowe (niekiedy zaskakujące) różnice między nimi. Przy okazji wprowadza pewne interesujące nowości i dochodzi do ciekawych rezultatów.
Książka Adama Jonkisza nie tylko dostarcza dojrzałej teorii pytań i odpowiedzi, lecz także inspiruje do stawiania kolejnych pytań (na temat pytań) i udzielania na nie nowych odpowiedzi.
Prof. dr hab. Jacek Wojtysiak
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?