Literatura beletrystyczna - beletrystyka psychologiczna, religijna i filozoficzna, powieści, opowiadania, science fiction, romans, thrillery, fantazja po te wszysztkie bestsellery zapraszamy do naszej księgarni internetowej Dobreksiazki.pl
Mamy naprawdę szeroki wybów i atrakcyjne ceny. Jest w czym wybierać. Zapraszamy.
Kalendarz ścienny Kotter 2027 – miesięczny kalendarz ścienny 300 × 300 mm z zabawnymi ilustracjami kotówKalendarz ścienny Kotter 2027 to praktyczny i pełen humoru kalendarz dla wszystkich miłośników kotów.Każdy miesiąc ozdobiony jest autorskimi ilustracjami Anny Tylki, przedstawiającymi kocich bohaterów w zabawnych, doskonale znanych z codziennego życia sytuacjach.Dowcipne scenki, kocie gry słów i charakterystyczne ilustracje sprawiają, że kalendarz jest nie tylko funkcjonalnym narzędziem do planowania, ale również oryginalną dekoracją wnętrza.Przejrzysty układ miesięczny z numeracją tygodni, zaznaczonymi świętami i ciekawymi dniami tematycznymi ułatwia planowanie obowiązków, spotkań oraz rodzinnych wydarzeń. Duże pola przy poszczególnych datach zapewniają miejsce na najważniejsze notatki, a kwadratowy format 300 × 300 mm sprawia, że kalendarium jest czytelne i dobrze widoczne na ścianie.Cechy produktu:kalendarz ścienny miesięczny na rok 2027,format 300 × 300 mm,28 stron,przejrzyste kalendarium z dużymi polami do planowania,numeracja tygodni,zaznaczone najważniejsze święta,ciekawe i nietypowe dni tematyczne,autorskie ilustracje Anny Tylki,zabawne scenki i kocie gry słów,oprawa zeszytowa,druk w pełnym kolorze.Dlaczego warto?Kalendarz ścienny Kotter 2027 łączy praktyczne planowanie z codzienną dawką kociego humoru. Duży format ułatwia szybkie sprawdzanie terminów i zapisywanie najważniejszych wydarzeń, a kolorowe ilustracje sprawiają, że kalendarz przyciąga wzrok i ożywia każde wnętrze.To doskonały wybór do domu, kuchni, gabinetu lub biura. Świetnie sprawdzi się również jako prezent dla miłośnika kotów, osoby ceniącej oryginalne ilustracje i każdego, kto chce rozpocząć każdy miesiąc z uśmiechem.Zaplanuj rok 2027 w towarzystwie kotów, które wiedzą, że codzienne obowiązki najlepiej wykonywać z humorem, spokojem i odpowiednią liczbą drzemek.
'Czardasz'' na skrzypce i orkiestrę to najbardziej znany i lubiany utwór Montiego. Jemu kompozytor zawdzięcza swą sławę; niezwykła popularność utworu zaowocowała licznymi transkrypcjami. Ten narodowy taniec węgierski składa się z części wolnej zw. lassu i części szybkiej zw. friska, z charakterystycznymi synkopowanymi przesunięciami akcentów i z narastającym z dużą energią tempem. Utwór daje wykonawcy doskonałą możliwość zaprezentowania swych umiejętności a efektowne, brawurowe, wręcz porywające do tańca wykonanie może być ozdobą każdego koncertu.
na fortepian Zbiór fortepianowych miniatur Sześć utworów charakterystycznych op. 17 na fortepian miał Żeleński gotowy około 1871 roku, choć bardzo możliwe, że powstały już wcześniej, nawet w 1864 roku, na co wskazuje numer opusowy, nadawany w tym czasie przez kompozytora zgodnie z chronologicznym porządkiem powstawania utworów. Zbiór dedykowany jest Auguście Auspitz-Kolar, pianistce, którą Żeleński mógł poznać w czasie jednej z podróży do Wiednia. Kompozytor opublikował utwory w 1872 roku w Wiedniu, w wydawnictwie Gottharda, w dwóch zeszytach pod wspólnym tytułem Sechs Charakterstucke. Niniejsze wydanie przygotowane zostało na podstawie wiedeńskiego wydania Ludwiga Doblingera (nr kat. 1221). Kompozycje Władysława Żeleńskiego: Preludium, Promenada, Taniec, zebrane w pierwszym zeszycie 6 utworów charakterystycznych op. 17 to dzieła niesłusznie zapomniane. Rozwinięta harmonika i ekspresyjna melodyka wraz z szerokim wachlarzem środków fakturalnych i technik kompozytorskich wykorzystanych w utworach stanowią niewątpliwy atut tego zbioru. Miniatury napisane dość gęsto mogą stanowić pewne wyzwanie, ale właściwe palcowanie niweluje wiele problemów wykonawczych. Preludium, w którym głosy prowadzone są często w tercjach, sekstach czy oktawach, może być z powodzeniem grywane zarówno jako część recitalu dojrzałego pianisty, jak również w ramach ćwiczeń jako studium gry dwudźwiękowej, o wysokich walorach ekspresyjnych. Kulminacja Promenady, wyraźnie zarysowanej w formie ABA, osiągana jest stopniowo przez rozwijanie początkowo niewinnego motywu i wręcz filigranowego planu partii prawej ręki sprawiającej wrażenie misternej konstrukcji. Taniec jest najbardziej złożonym ze wszystkim trzech utworów. Kompozytor zestawia ze sobą dwa charaktery: w częściach skrajnych walca utrzymanego w tonacji As-dur z figlarnym scherzando części środkowej w E-dur. Wirtuozowskie pochody triol w stylu chopinowskiego brillante przydają tańcu lekkości. Całość wieńczy koda będąca rekapitulacją wiodących motywów. W pierwszym zeszycie 6 utworów charakterystycznych op. 17 oprócz chopinowskiej subtelności można dostrzec także inspiracje czerpane przez Żeleńskiego z tradycji niemieckiego romantyzmu. On sam zaś jawi się jako niezwykle interesująca postać polskiego neoromantyzmu i twórca, który wypracował własny oryginalny i rozpoznawalny styl. - Anna Miernik
Kompozycja Trinity Concertino jest kameralną wersją Trinity Concerto (2007) na obój lub saksofon (sopranowy lub altowy) i orkiestrę smyczkową, w której partię orkiestry przejmuje fortepian. Tytuł nawiązuje do miejsca powstania koncertu Trinity College w Cambridge. Części utworu: Larghetto, Agitato i Largo łączy przenikanie się elementów medytacyjnych, lirycznych i dramatycznych, formowanych przez napięcia struktur oraz zagęszczenie faktury. Witalizm i żywiołowość przeplata się z zaskakującymi niejednokrotnie wątkami lirycznymi i melancholijnymi, czym w ten sposób buduje jedność na zasadzie kontrastu. Partia fortepianu została zbudowana z subtelnie zmodyfikowanych warstw brzmieniowych, opartych na wyselekcjonowanym materiale dźwiękowym. Choć Trinity Concertino funkcjonuje podobnie jak Trinity Concerto w wersjach na trzy różne instrumenty solowe obój lub saksofon sopranowy, lub saksofon altowy to kompozytor, a także autor tych słów zdecydowanie preferuje wersję na saksofon sopranowy. Paweł Gusnar
10 etiud na fortepian napisała Grażyna Bacewicz w 1956 roku. Choć sama kompozytorka darzyła szczególną predylekcją skrzypce, na których często koncertowała z wielkim sukcesem, pozostawiła w sumie 30 utworów fortepianowych, z których wiele sama wykonywała w Warszawie czy Paryżu. Cały cykl został pomyślany przez Bacewicz jako kontynuacja dziewiętnastowiecznych cykli utworów o dydaktyczno-wirtuozowskich walorach, na wzór etiud Chopina i Liszta. W Etiudach Bacewicz ważną rolę odgrywa metrorytmika oraz repryzowy typ kształtowania poszczególnych, mocno zróżnicowanych jednak części. Sama kompozytorka - przywiązana do ścisłych wskazówek interpretacyjnych - pozostawiła w liście do słynnej pianistki Reginy Smendzianki, prawykonawczyni cyklu w Krakowie w 1957 roku, takie oto przykładowe instrukcje: ''pierwsza etiuda - rąbana; druga - z dużą brawurą; szósta - z wielkim gazem i napięciem, dziesiąta - z maksymalnym gazem...''.
Witold Lutosławski fascynował Andrzeja Krzanowskiego niezwykłą osobowością i muzyczną mądrością. To od niego Andrzej uczył się odpowiedzialnego i precyzyjnego zapisu każdej nuty, a także dbałości o czytelność formy i czystość przekazu. Wyrazem tego podziwu jest dedykacja Panu Witoldowi Lutosławskiemu umieszczona na stronie tytułowej dwóch kompozycji: skomponowanego w styczniu 1986 r. Reliefu V i dwa lata później III Kwartetu smyczkowego. W wiolonczelowym Reliefie uderza bogactwo odcieni emocjonalnych. Dźwięki to poddawane są porywającej energii animato, to przybierają kształt uduchowionych fraz, podobnych do tych z II Symfonii czy Audycji VI. Brak motoryki i szerokie gitarowe arpeggia, gra zarówno con passione, jak i con dolcezza, przy stosowaniu niezwykle plastycznej i niuansowej dynamiki, nadają dziełu charakter wypowiedzi osobistej. Prawykonanie utworu miało miejsce w Londynie w marcu 1987 r. grał Roman Jabłoński. fragment wstępu Grażyna Krzanowska
Relief VII (1988) jest kompozycją, w której niczym echo odbijają się frazy Audycji VI i Reliefu IV. Tym razem przywołują je dzwony rurowe w motywach sekundowo-trytonowych oraz, w ogólnym rysunku, pozostałe instrumenty perkusyjne. W akordeonie przeważa narracja swobodnej repetycji, często oparta na rozłożonych strukturach nonowych, zakończona czterema cichymi, powtarzającymi się zwrotami harmonicznymi (jakby kadencjami) i finalną, nieco okrojoną toniką. Tempo Lento appassionato e lontano może wskazywać na poszukiwanie nowej, dalekiej i jednocześnie sądząc po zapisie rytmicznym dość trudnej i wymagającej drogi. Jest to jeden z ostatnich utworów Andrzeja Krzanowskiego. Jego prawykonanie miało miejsce 15 sierpnia 1988 w Darmstadcie podczas Międzynarodowych Wakacyjnych Kursów Nowej Muzyki; kompozytor wykonał partię akordeonu, na perkusji zagrał Chris Brannick. fragment wstępu Grażyna Krzanowska
Relief VI Andrzeja Krzanowskiego, skomponowany w 1986 roku w Czechowicach-Dziedzicach, to dzieło na akordeon basowy amplifikowany, dedykowane francuskiemu akordeoniście Alainowi Abbottowi. Utwór wyróżnia się wyraźnym dualizmem agogiczno-wyrazowym, opartym na kontrastach między spokojnym Lento assai e tranquillo a dynamicznym Allegro con vigore. Ta struktura tworzy wyrazistą, dwuelementową formę, której jedność zapewniają wspólny materiał dźwiękowy (oparty na skali półtoncały ton) oraz niestabilność rytmiczna uzyskana dzięki fermatom i dodanym kropkom. Utwór, będący jedną z dwóch kompozycji Krzanowskiego na amplifikowany akordeon basowy, miał swoje prawykonanie 27 stycznia 2012 roku podczas Festiwalu Witolda Lutosławskiego Łańcuch IX w interpretacji Klaudiusza Barana. Relief VI stanowi wyjątkowe połączenie technicznej złożoności z emocjonalną ekspresją.
Relief II Andrzeja Krzanowskiego, skomponowany w latach 19841989, to przykład głębokiej inspiracji sztukami plastycznymi, zwłaszcza techniką rzeźbiarską, którą kompozytor przełożył na muzyczny język. Akordeon, jako instrument o ogromnych możliwościach kształtowania barwy, dynamiki i artykulacji, stał się idealnym medium do stworzenia muzycznego reliefu, w którym dźwiękowe pasma rozszerzają się i zwężają w konsekwentnie przetworzonym materiale dźwiękowym opartym na półtonach i całych tonach. Utwór nie jest dramatyczny ani wirtuozowski; jego narracja rozwija się w powolnym tempie, w subtelnych zmianach dynamiki i gęstości dźwięków. Statyczny charakter muzyki, zapisany za pomocą poziomych linii na tle regularnych kresk taktowych, urozmaicają wibracje i sporadyczne akordy. Kontemplacyjna atmosfera i dedykacja Toshiemu Hosokawie, japońskiemu kompozytorowi, nadają dziełu wyjątkowy charakter, co tłumaczy jego potoczną nazwę japoński.
Nocturne Andrzeja Krzanowskiego na dwa akordeony to subtelna miniatura, skomponowana wiosną 1987 roku. Pomimo wzrastającego zainteresowania akordeonową twórczością Krzanowskiego, kompozytor w tym utworze unika eksperymentalnych środków wyrazu i wirtuozerskich popisów, skupiając się na prostocie i przestrzenności brzmienia. Kompozycja trwa około sześciu minut i cechuje się zmiennym nasileniem energii dźwiękowej, budując szeroką przestrzeń dźwiękową dzięki dialogowi między dwoma akordeonami. Dedykowana Marcie Bene i Mogensowi Ellegaardowi, powstała podczas pobytu Krzanowskiego na kursach Time of Music w Viitasaari w Finlandii. Prawykonanie odbyło się 12 listopada 1987 roku w Instytucie Polskim w Wiedniu, a wykonali je Jerzy Łukasiewicz i Wiesław Strombek.
Neopolis Concertino jest kameralną wersją Neopolis Concerto, powstałego na zamówienie Baltic Neopolis Orchestra w 2017 roku. Partia solowa w wersji kameralnej tak samo jak w koncertowej przeznaczona jest dla skrzypiec lub altówki lub wiolonczeli, zaś rolę orkiestry przejmuje fortepian. Utwór składa się z trzech części. Pierwsza z nich jest śpiewna, pełna ekspresji i bardzo różnorodna pod względem barwowym. W drugiej dominuje poruszająca kantylena. Trzecie, energetyczne ogniwo, z rozbudowaną solową kadencją, prowadzi słuchacza w świat zabawy i groteski. Koncert zamyka reminiscencja motywu początkowego pierwszej części. Kompozycja uwydatnia najbardziej indywidualne cechy muzyki Pawła Łukaszewskiego. Kon-templacyjność połączona z poruszającą harmonią, emocjonalnie nasycone współbrzmienia oraz energetyka fraz wymagają od wykonawcy dojrzałości i otwartości na poszukiwania nowych jakości brzmieniowych swojego instrumentu. Jednocześnie wszystkie te elementy utworu sprawiają, że praca nad nim należy do wyjątkowo pięknych przeżyć twórczych i zachęcają artystę do rozwoju zarówno w sferze technicznej jak i interpretacyjnej. Kamila Wąsik-Janiak
Z inicjatywy Pawła Wojciechowskiego, w 2012 roku Paweł Łukaszewski skomponował Arię na wiolonczelę i fortepian. Utwór wkrótce doczekał się wydania, a kilka lat później kolejnych wersji na inne instrumenty solowe: saksofon sopranowy, saksofon altowy, altówkę oraz skrzypce. Pierwotną wersję na wiolonczelę kompozytor pisał z myślą o swoim synu Wojtku, który kończył wtedy czwarty rok nauki w szkole muzycznej I stopnia, śmiało jednak można powiedzieć, że ładunek emocjonalny zawarty w kompozycji spełni wymagania interpretacyjne także dojrzałych muzyków. Zwłaszcza, że kompozytor pozostawia wykonawcom dużo przestrzeni do indywidualnej wypowiedzi. Aria, za sprawą harmoniki wychodzącej z tonalności i podążającej w kierunku współbrzmień czerpiących z jazzu, prostego akompaniamentu zbudowanego z powtarzających się, przelewających między planami dwóch rąk motywów i konsekwentnej narracji, zyskuje charakter z jednej strony nieco nostalgiczny, z drugiej pełen niepokoju i ukrytego dramatyzmu. Świadoma interpretacja utworu może wyeksponować tę ukrytą różnorodność wyrazową.
Neopolis Concertino jest kameralną wersją Neopolis Concerto, powstałego na zamówienie Baltic Neopolis Orchestra w 2017 roku. Partia solowa w wersji kameralnej tak samo jak w koncertowej przeznaczona jest dla skrzypiec lub altówki lub wiolonczeli, zaś rolę orkiestry przejmuje fortepian. Utwór składa się z trzech części. Pierwsza z nich jest śpiewna, pełna ekspresji i bardzo różnorodna pod względem barwowym. W drugiej dominuje poruszająca kantylena. Trzecie, energetyczne ogniwo, z rozbudowaną solową kadencją, prowadzi słuchacza w świat zabawy i groteski. Koncert zamyka reminiscencja motywu początkowego pierwszej części. Kompozycja uwydatnia najbardziej indywidualne cechy muzyki Pawła Łukaszewskiego. Kon-templacyjność połączona z poruszającą harmonią, emocjonalnie nasycone współbrzmienia oraz energetyka fraz wymagają od wykonawcy dojrzałości i otwartości na poszukiwania nowych jakości brzmieniowych swojego instrumentu. Jednocześnie wszystkie te elementy utworu sprawiają, że praca nad nim należy do wyjątkowo pięknych przeżyć twórczych i zachęcają artystę do rozwoju zarówno w sferze technicznej jak i interpretacyjnej. Kamila Wąsik-Janiak
Idiom to utwór o niezwykle interesującej strukturze harmoniczno-rytmicznej, charakterystycznej dla indywidualnego stylu kompozytorskiego Pawła Łukaszewskiego. Został napisany na flet lub flet piccolo (ad libitum) i organy. Kompozycja wymaga od wykonawców kreatywności interpretacyjnej, dbałości o wyrównaną barwę we wszystkich rejestrach oraz precyzji artykulacyjnej. Cechuje się wirtuozowskimi przebiegami, różnorodną rytmiką i dynamiką oraz zmiennością charakteru. Choć zapis dzieła jest niezwykle precyzyjny, jego twórca pozostawił wykonawcom dużą swobodę interpretacyjną w wielu aspektach brzmieniowych. Zamknięta forma kompozycji, przenikanie się dialogów między instrumentami oraz romantyczna narracja sprawiają, że Idiom zajmuje wyjątkowe miejsce w repertuarze światowym na tę obsadę instrumentalną. Łukasz Długosz
Sonata d-moll jest najwcześniejszym, powstałym w 1904 r. skrzypcowym utworem Karola Szymanowskiego. W jej konwencjonalności wyraźnie odczuwa się uzależnienie od sonat skrzypcowych Francka i Brahmsa, dążenie kompozytora do opanowania tradycyjnej, trzyczęściowej formy cyklicznej. Sonata na skrzypce i fortepian, młodzieńcze dzieło, mimo nie skrystalizowanego jeszcze stylu zdradza większe niż dotąd zainteresowanie kompozytora kolorystyką brzmienia, jest zapowiedzią śmiałej i bogatej linii melodycznej właściwej późniejszym utworom skrzypcowym Szymanowskiego. Prawykonanie utworu odbyło się w 1909 r. w Warszawie z udziałem Pawła Kochańskiego i Artura Rubinsteina.
Niniejszy tom stanowi uzupełnienie podstawowego korpusu źródłowego wydania Dzieł Karola Szymanowskiego, zawiera bowiem szkice do utworów niedokończonych, nieznanych i planowanych, które jednak ze względu na swą muzyczną zawartość mogą służyć do interesujących studiów nad twórczością kompozytora, jak również stanowić kanwę możliwych opracowań, zwłaszcza rekonstrukcji dzieł. Karol Szymanowski zostawił po sobie około tysiąca taktów różnego rodzaju szkiców. Niektóre z nich przedstawiają wyraziście zarysowane fragmenty planowanych utworów, możliwych do zrekonstruowania, inne są ledwie szkieletowe, często niepozwalające na próbę odtworzenia dzieła lub nawet określenia jego pochodzenia. Znaczną część stanowią szkice bardzo drobne, w postaci pojedynczych taktów lub luźnych motywów zanotowanych pośród rozmaitych kompozycji.
Utwór Trwałość pamięci na kwartet smyczkowy powstał dla zespołu NeoQuartet. Kompozycja została zainspirowana obrazem Salvadora Dalego o tym samym tytule. W utworze abstrakcyjne struktury dźwiękowe zestawiane są z harmonią gruzińskiej pieśni żałobnej zar. Sławomir Kupczak
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?