KATEGORIE [rozwiń]

Wydawnictwo Lokator

Okładka książki Człowiek, który czeka. Pandemia na mansardzie

39,00 zł 28,66 zł


Człowiek, który czeka. Pandemia na mansardzie – to dziennik i książka wspomnieniowa. To także książka o podróżach, życiu między Ameryką a Europą i o Warszawie. Agnieszka Taborska z rozbawieniem i czułością przygląda się rytuałom i drobnym cudom czasu odosobnienia. Izolacja paradoksalnie wiedzie nas w kosmopolityczną wędrówkę przez lektury i filmy, ukazując pandemie oczami Brama Stokera, Gabriela Garcíi Márqueza, José Saramago … Klasyczne powieści okazują się najlepszymi komentarzami do tego, co dziś nas spotyka. „W styczniu, na dwa miesiące przed rozpoczęciem mojego sabbatical, G., która zwyczaje akademickie ma w małym palcu, poradziła mi, żebym niczego nie planowała. I tak wszystko potoczy się całkiem inaczej! Te twórcze urlopy mają bowiem tajemniczą właściwość: zawsze przynoszą naukowcom niespodzianki, przewracając ich życia do góry nogami. Jak zwykle, miała rację. Nie powiedziała tylko, że niespodzianki te będą dotyczyć całego globu.” Agnieszka Taborska, pisarka, historyczka sztuki, romanistka, znawczyni surrealizmu. Autorka ponad 20 książek tłumaczonych na kilka języków, między innymi: Spiskowcy wyobraźni. Surrealizm; Okruchy amerykańskie; Senny żywot Leonory de la Cruz; Wieloryb, czyli przypadek obiektywny; Nie tak jak w raju („Dalkey Archive Best European Fiction 2017”). Jej bajki dla dzieci i dorosłych dostały wiele nagród. Wykłada w Rhode Island School of Design w Providence.
Okładka książki Śródziemnomorze

33,00 zł 24,25 zł


„Śródziemnomorze” to zapis wędrówki przez czasy i miejsca składające się na wspólne dziedzictwo regionu Morza Śródziemnego jako jednego ze źródeł europejskiej tożsamości. Wiąże odmienne porządki architektoniczne, wątki kultury oraz epoki z różnymi tradycjami literackimi, w tym z twórczością poetów polskich: Adama Zagajewskiego, Zbigniewa Herberta, Czesława Miłosza, jak również – w sposób niewypowiedziany wprost, choć wyraźny – Wisławy Szymborskiej. „Południe ukazane jest we wszystkim, co Śródziemnomorze oznacza w naszej kulturze, a grecko-łacińska starożytność zostaje przeniesiona do współczesności i zestawiona z matrycą judeochrześcijańską. Wiersze składające się na ten zbiór odsłaniają nasze korzenie jako żywe cząstki codzienności, ponieważ region Morza Śródziemnego, kolebka zachodniej kultury, stanowi granicę — osobistą, wewnętrzną, a nie tylko geograficzną — od zawsze zamieszkiwaną i poszerzaną przez europejską poezję.” (fragment laudacji kapituły Nagrody Poetyckiej im. António Ramos Rosy)
Okładka książki Człowiek, który śpi

36,00 zł 26,46 zł


Człowiek, który śpi jest powieścią jednowątkową. Perec, „nawiązując do pewnego szczególnego okresu w życiu”, opowiada historię – swoją własną historię – człowieka, który przerywa studia, wycofuje się z życia, wybija na margines, dobrowolnie zajmuje pozycję outsidera. Zrywa istniejące więzi, unieważnia dotychczasowe parametry czasu i przestrzeni, własną egzystencję sprowadza do niezbędnego minimum, do kilku powtarzalnych gestów zapewniających przetrwanie. Popada w coraz większe zobojętnienie, doznaje uczucia całkowitego wyobcowania. Stopniowo pozbawia swoje istnienie jakiejkolwiek wagi. Życie wypełniają mu zajęcia bez znaczenia. Grywa samotnie w karty, stawia pasjanse, czyta „le Monde” linijka po linijce, godzinami wędruje po mieście, wchodzi do przypadkowych kin, „odwiedza muzea, bary, dworce, biblioteki publiczne”. Żyje w stanie zawieszenia. Wykonuje automatyczne czynności: myje się, goli, ubiera, śpi, je, pierze skarpetki. Powoli zatraca poczucie rzeczywistości. Daje unosić się życiu, dryfuje po jego powierzchni, wyzbyty poczucia hierarchii, oduczony jakichkolwiek upodobań. Wyzerowany. Egzystuje jak człowiek skazany na życie. Uczy się samotności, bierności, milczenia. Ulega iluzji, że można wymknąć się światu, „nie dając mu żadnego punktu zaczepienia”. Wreszcie, schwytany w pułapkę zwodniczego poczucia mocy, obezwładniony narastającą rozpaczą, powoli wydobywa się z odrętwienia, próbuje narzucić swej „chwiejnej egzystencji jarzmo nieugiętej dyscypliny”. Reguluje sobie życie jak zegarek, ustanawia codzienne rytuały, opracowuje rozkład zajęć, wytycza trasy wędrówek, nie zdaje się na przypadek. Już wie, że „obojętność jest bezużyteczna”, że nikt nie może ujść dyktatowi czasu ani historii. […]
Okładka książki Bądź blisko

33,00 zł 24,25 zł


Twórczość Forresta Gandera, poety, prozaika, tłumacza, eseisty, łączy w sobie erudycję i wiedzę naukową – Gander ma wykształcenie geologiczne – z nieskrępowaną inwencją językową i odważną, empatyczną wyobraźnią. Gander wypracowuje przełomowy model ekopoetyki, praktykując poezję tak, jak praktykuje się medytację. Poezja jest dla niego sposobem na słuchanie świata, zarówno ludzkiego, jak i nie-ludzkiego. Wiersze Gandera, odwołujące się często do pozaeuropejskich tradycji poetyckich, na przykład japońskiego haibunu czy literatury sangam z południowych Indii, poszukują nowych metafor i nowych form wiedzy. W centrum zainteresowania stawiając krajobraz, artykułują nową, nieantropocentryczną ontologię. „Bądź blisko” to książka kontynuująca wcześniejsze poszukiwania autora „Science and the Steepleflower” (1998), ale i wyjątkowa. Do troski o świat dołącza się tu dramat osobistej utraty (po nagłej śmierci żony, także wybitnej poetki, C. D. Wright). Tytułowy imperatyw – „bądź blisko” – to zwięzłe podsumowanie ganderowskiej „ars poetica”. Poezja, która słucha, jest blisko, obok, razem z drugą istotą. Poezja nie opisuje, nie kolonizuje, nie nazywa, lecz z chwili na chwilę towarzyszy światu w niekończącym się procesie powstawania i rozpadu. Ale czy da się być blisko kogoś, kto nagle odszedł? Oto główne pytanie tomiku, który nawet nie próbuje niwelować straty. Bohater tych wierszy wchodzi w „ciemną noc duszy” z szeroko otwartymi oczami, żeby relacjonować bolesny proces ponownego składania własnej podmiotowości, przy czym ból i żałoba już na zawsze stają się częścią jego tożsamości, podobnie jak ruiny kapitalocenu, na którym życie mimo wszystko trwa i walczy o przetrwanie, muszą być częścią naszego świata. „Polityczność zaczyna się od intymności” – głosi motto tego nagrodzonego Pulitzerem tomiku. Mistrzostwo poezji Gandera polega między innymi na tym, że intymna opowieść o śmierci ukochanej kobiety staje się jednocześnie opowieścią o współczesnym potłuczonym świecie.
Okładka książki Tajemnice uczuć. Historia naturalna

39,00 zł 28,66 zł


Tajemnice uczuć to zbiór krótkich tekstów, w których uczucia występują pod postaciami zwierząt, roślin i minerałów. To pastisz encyklopedii, gdzie w zabawny i poważny zarazem sposób autor prezentuje najbardziej „osobliwe” fenomeny przyrody, takie jak Radość i Smutek, Samotność i Miłość. Ten tom jest jak wyszukany delikates, po który warto sięgać, by nie opuszczać krainy wyobraźni, w której przecież wszyscy tak lubimy być. Peter Mickwitz (ur. 1964) jest fińsko-szwedzkim poetą, eseistą i tłumaczem zaangażowanym w upowszechnianie wiedzy na temat szwedzkojęzycznej literatury z Finlandii. Mickwitz jest autorem kilku tomów wierszy i prozy poetyckiej, redaktorem antologii i laureatem nagród w Finlandii i Szwecji. Mieszka w Helsinkach, gdzie w swoim przedpokoju organizuje salon literacki. JUSTYNA CZECHOWSKA tłumaczka Idy Linde, Linn Hansén, Atheny Farrokhzad, Ebby Witt-Brattström, Tove Jansson, Agnety Pleijel i jeszcze kilku współczesnych szwedzkich pisarek i poetek, tym razem przywiozła z Visby na Gotlandii książkę napisaną przez mężczyznę, szwedzkojęzycznego Fina Petera Mickwitza. Czechowska jest współzałożycielką Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury i współkoordynatorką Gdańskich Spotkań Tłumaczy Literatury „Odnalezione w tłumaczeniu”. Przełożony przez nią tom wierszy „Przejdź do historii” Linn Hansen uhonorowano w 2018 roku Nagrodą Wisławy Szymborskiej.
Okładka książki Poezje zebrane. Alberto Caeiro

40,00 zł 29,40 zł


Swoich wyśnionych poetów, składających się ogółem na plejadę ponad setki nazwisk, Pessoa zawsze obdarzał odrębną osobowością i mniej lub bardziej rozbudowaną fikcyjną biografią. W przypadku niektórych heteronimów, jest to zaledwie sygnatura, ślad zmyślonej ręki znaleziony na jakimś karteluszku w słynnej skrzyni, do której przez całe życie wrzucał swoje zapiski, fragmenty wierszy, sentencje, tajemnicze diagramy i znaki, precyzyjnie wyliczane horoskopy. Ale w przypadku najważniejszych z nich, bo też do wielkiej trójki, obok Álvara de Campos i Ricarda Reisa, zaliczał się Caeiro, dostajemy o wiele więcej. Nawet jeśli życiorys stworzonej przez Pessoę postaci uderza prostotą, typowością, w pewnym sensie reprezentatywnością dla portugalskiego losu; wydaje się realizować paradygmat często spotykany zarówno wśród poetów dziewiętnastowiecznych, takich jak Cesário Verde, jak i wśród twórców pierwszego pokolenia modernistycznego, którym nadal przychodziło pisać szybko, niewiele, i umierać młodo. Alberto Caeiro miał się urodzić w Lizbonie 16 kwietnia 1889 roku. Osierocony przez obydwoje rodziców, nie zdobył wykształcenia ani nie nauczył się zawodu. Większość swej krótkiej egzystencji przeżył w gospodarstwie ciotecznej babki w Ribatejo, i tam też miał stworzyć przypisywane mu cykle wierszy, Guardador de Rebanhos i O Pastor Amoroso. Pod koniec życia miał powrócić jeszcze do Lizbony i tam napisać Os Poemas Inconjuntos, nim zmarł na gruźlicę w wieku zaledwie dwudziestu sześciu lat. Dokładnie w przełomowym dla portugalskiej awangardy roku 1915. (ze wstępu Ewy Łukaszyk)
Okładka książki Migracje

49,00 zł 36,01 zł


Migracje Glorii Gervitz są owocem czterdziestu trzech lat pracy poetyckiej. Nie jest to jednak ani tom poezji zebranych, antologia, ani nawet dzieła wszystkie sensu stricto. Na przestrzeni lat autorka wielokrotnie publikowała ten organiczny poemat, od samego początku noszący tytuł Migracje, którego każde kolejne wydanie ukazywało jego stopniowe metamorfozy.Gloria Gervitz urodziła się w 1943 roku w stolicy Meksyku, w rodzinie żydowskiej. Obecnie mieszka w San Diego, w Kalifornii. Studiowała historię sztuki, przełożyła na hiszpański dzieła Anny Achmatowej, Lorine Niedecker, Marguerite Yourcenar, Samuela Becketta i Clarice Lispector. W wieku 26 lat zaczęła pisać Szacharit: z czasem stał się on pierwszą częścią długiego poematu Migracje, który od 1979 roku ukazuje się co kilka lat w nieco innej formie. Przy każdej publikacji poemat rozrasta się, ewoluuje, porusza nowe tematy, jest żywym zapisem zmian zmian perspektywy, tonu, wyobrażenia o świecie i o sobie samej dokonujących się na przestrzeni trwającej wiele lat twórczej symbiozy poetki z jej jedynym tekstem poetyckim. Dzieło Glorii Gervitz porównywane jest do Pieśni Ezry Pounda, Cntico Jorgego Guillena oraz twórczości Saint-John Perse'a.W 2019 Gloria Gervitz otrzymała prestiżową Latynoamerykańską Nagrodę Poetycką imienia Pabla Nerudy. Migracje są tłumaczone na szwedzki, norweski i angielski.Migracje Glorii Gervitz to żywy poemat, który nieustannie zmienia się i przetasowuje, faluje, zatacza kręgi, tropi migracje losów, przedmiotów, emocji i słów. Jest to poemat o odchodzeniu i o zostawaniu, o niebyciu naprawdę i o byciu zwielokrotnionym, o bolesnym piętnie wykorzenienia i o palącej potrzebie odcięcia cum. Rozbrzmiewa miękkimi tonami radości istnienia, cofa się w chłodną biel bezsłowia, pulsuje cyklami wieków, pokoleń, namiętności, lektur. Spogląda śmierci w twarz.
Okładka książki Chaos pierwszego poziomu

36,00 zł 26,46 zł


Pakuła jest rozkochany w nonsensie, w galopującej i tańczącej bzdurze, pisze z rzadką niefrasobliwością i niebywałą bezczelnością (wobec autorytetu nauki, instytucji literatury i teatru, czytelniczych przyzwyczajeń). Gdyby wziął na warsztat teorię Wielkiego Wybuchu, zapewne na scenę wpadłby Big Bang w jakimś cudacznym stroju, żeby zaśpiewać piosenkę w rodzaju: „Jestem Wybuch, Wielki Wybuch, Wy… Wy… Buch… Buch…” (albo coś w ten deseń, tyle że po angielsku). Takie personifikowanie (i infantylizowanie!) abstrakcji to świetny chwyt teatralny, o czym Pakuła, jako dramaturg i reżyser o świetnym wyczuciu scenicznym, wie doskonale; to zawsze działa i widzowie ? co poświadczam na podstawie obserwacji uczestniczącej ? pękają ze śmiechu. Ale upieram się przy swojej tezie: nie o śmiech, a w każdym razie nie tylko o śmiech tu chodzi. Nauka stawia pytania i szuka na nie odpowiedzi, kwestionując odziedziczone sposoby myślenia, rozbierając gotowe światoobrazy. W dramatach Pakuły ukazuje nam się w całej swojej dynamice, na którą składają się ciekawość i pasja badawcza, błądzenie pośród sprzecznych hipotez, odkrycie i sformułowanie teorii, dalsze życie tej teorii, która podlega rozmaitym przekształceniom, a niekiedy jej obalenie. Ale, co szalenie istotne, w grę wchodzi równoległe rozjaśnianie i zaciemnianie, rozwiewanie tajemnic i tworzenie nowych. Nauka przypomina bowiem okrąg; w miarę jak powiększa się jego powierzchnia, czyli obszar wiedzy pewnej, rośnie również jego obwód ? cienka linia, która oddziela od nieznanego i niepojętego. Stąd paradoks: pomnażanie wiedzy jest też produkowaniem niewiedzy, czyli im więcej wiemy, tym więcej nie wiemy. Dotyczy to tyleż kosmosu i praw ewolucji, co naszych ciał i mózgów. (z posłowia Jerzego Franczaka)
Okładka książki Ricardo Reis. Poezje zebrane

42,00 zł 30,87 zł


„Podobnie jak w przypadku innych wymyślonych przez siebie postaci, Pessoa podał szereg szczegółów na temat Reisa. Miał się on urodzić w Porto w 1887 roku, był więc o parę miesięcy starszy od swojego twórcy, a także – co dość dziwne, wziąwszy pod uwagę relację mistrza i ucznia – od Alberta Caeiro, który miał się rzekomo urodzić 16 kwietnia 1889 roku. Dokładnej daty urodzenia Reisa Pessoa – jak twierdził – nie pamiętał. Ale w jego zapiskach odnaleziono horoskop, opracowany na podstawie nie tylko dnia, ale i godziny narodzin: miał to być 19 listopada, pięć po czwartej po południu. Kolejnym paradoksem heteronima starszego od swojego twórcy było też to, że – jak twierdził Pessoa – Reis pisał po portugalsku poprawniej od niego samego.” (ze wstępu Ewy Łukaszyk)
Okładka książki Passionate Journey

69,00 zł 50,71 zł


Średniowieczni iluminatorzy uzupełniali inkunabuły ilustracjami, które zdobiły pierwsze litery tekstu. Te miniatury, przedstawiające postaci i sceny rodzajowe, zapowiadały opowieść. Ilekroć oglądam linoryty PIO, tylekroć powraca do mnie skojarzenie z dawnymi inicjałami. Każda z jego grafik jest pochwyconym w ascetyczną – czarnobiałą – formę momentem jakiegoś zdarzenia. Przedstawione postaci i miejsca są niczym pierwsze litery historii, której artysta każe nam się domyślać, do rekonstrukcji której nas zachęca. Mimo że jego styl jest zaprzeczeniem dokumentarności i reportażowości, podróżując z nim w wyobraźni do wszystkich tych włoskich miast, słyszę głosy ludzi, czuję zapach portów i widzę barwy, które przyjmowała tamta rzeczywistość. Notatki z pasjonujących wędrówek rozwijają się w porywające historie. Grzegorz Jankowicz
Okładka książki Trado

36,00 zł 26,46 zł


Svetlana Cârstean i Athena Farrokhzad poznały się w trakcie warsztatów tłumaczeniowych w 2012 roku. W wyniku tego spotkania poetki przetłumaczyły nawzajem swoje debiutanckie książki, „Kwiaty z imadła” na szwedzki i „Cykl biały” na rumuński, nie znając języków wyjściowych. TRADO jest kontynuacją ich współpracy. Oryginał staje się tu konsekwencją przekładu, w wierszu o dziedziczeniu, zdradzie i miłości, gdzie mieszają się dwa głosy, zamieniają się miejscami. TRADO składa się z trzech cykli, dwóch poetyckich i jednego eseju, które wspólnie tworzą wyjątkowe dzieło. „Tłumaczyć – pisać – kochać – zdradzać – tłumaczyć. Niezwykły esej dwóch poetek w niezwykłym przekładzie dwóch tłumaczek krąży wokół tych słów, łączy je i rozdziela w tańcu myśli i ciał. Praktyka tłumaczeniowa nie jest dla czterech autorek tego pięknego tekstu zdobywczą wyprawą na nowe terytoria, nie jest budowaniem mostów, a tym bardziej intelektualną operacją szukania ekwiwalentów. Tłumaczenie jest pisaniem, miłością, zdradą. Nie stanowi metafory życia, lecz jest życiem, w jego nieoczywistości, pięknie, w cielesności. Rozgrywa się między ludźmi, w intymnym spotkaniu. TRADO to doświadczenie – we wszystkich sensach tego słowa.” Magda Heydel
Okładka książki Odległy dzień

21,00 zł 15,43 zł


Saleh Diab, urodzony w 1967 roku w okolicy Aleppo, mieszka od roku 2000 we Francji. Poeta, dziennikarz piszący o literaturze, znawca współczesnej poezji arabskiej, której poświęcił m.in. swoją pracę doktorską (Poésie arabe contemporaine – le poeme en prose, 2012) i dwa eseje na temat poezji pisanej przez kobiety (Récipient de douleur, 2007, Le désert voilé, 2009). Opublikował trzy zbiory wierszy w języku arabskim: Une lune seche veille sur ma vie, Comp’Act, Chambéry 2004/Dar Al Jadid, 1998); Un été grec, Dar Merit, Kair 2006; Tu m’envoies un couteau je t’envoie un poignard, Sharqiat, Kair 2009. Laureat nagrody im. Thyde Monnier, SGDL 2013. Autor antologii poezji syryjskiej Mouettes noires, Maison de la poésie, Algier 2008. Zajmuje się również przekładami poezji francuskiej na arabski i arabskiej na francuski. Ostatnie publikacje we Francji: zbiór poezji J’ai visité ma vie, Le Taillis Pré, 2013; antologia Poésie syrienne contemporaine, Le Castor Astral, 2018. Agata Kozak – tłumaczka literatury, w tym licznych utworów poetyckich; poetkaPrzetłumaczyła m.in. Smutek miłościFrédérica Pajaka,TurquettoMetina Arditiego, Wielkiego marynarzaCatherine Poulain, Fragmenty. Wiersze, zapiski intymne, listyMarilyn Monroe pod redakcją Antonia Tabucchiego. W „Literaturze na Świecie” wielokrotnie ukazywały się jej przekłady poezji i prozy wybitnych francuskich autorów, takich jak Michel Leiris, Francis Ponge, przedstawicieli literatury Madagaskaru (Jacques Rabemananjara) i Maghrebu (Mohammed Dib, Tahar Bekri). W IV tomieAntologii poezji francuskiejJerzego Lisowskiego ukazały się jej przekłady poezji Francisa Ponge’a i Philippe’a Jaccotteta (wiersze tego ostatniego również w miesięczniku „Twórczość”). Współpracuje z Filharmonią Narodową, tłumacząc teksty pieśni i libretta wykonywanych na scenie utworów (m.in. wiersze Tristana Klingsora, fragmenty poematu d’Annunzia Męczeństwo św. Sebastiana).
Okładka książki Mama mordercy

36,00 zł 26,46 zł


Henrietta żyje ze „swoim chłopcem”, bo do końca nie zdradzi, czy to jej syn, w dusznej symbiozie. Dziecko dorasta, przygotowuje się do życia. Pewnego dnia do drzwi Henrietty ktoś puka. To policjanci, którzy zawiadamiają, że jej syn zamordował innego chłopca. W jednej chwili życie całkowicie zmienia bieg. Mama kocha swojego chłopca, niezależnie od tego, co się stało. Odwiedza go w więzieniu, utrzymuje z nim kontakt, bo nie wie, co innego miałaby robić. Podczas jednego z widzeń uświadamia sobie, że jakaś inna kobieta jest tam równie często co ona. Ostrożnie, trochę na oślep kobiety szukają kontaktu ze sobą, z czasem razem wracają z więzienia do miasta i kontynuują rozmowy w kawiarniach i w restauracjach. Ale pewnego dnia pojawia się między nimi pytanie, które zachwieje tę równowagę – nic nie jest już oczywiste, ani to, co się wydarzyło, ani to, co wydarzy się w przyszłości. Nowa powieść Idy Linde to psychologiczne studium stanu wyjątkowego, opis niespodziewanej miłości i jej potwornych konsekwencji.
Okładka książki Kim jestem?

29,00 zł 21,31 zł


León Felipe (1884–1968) nie należy do poetów, których nazwiska padałyby pierwsze podczas debat nad wyborami wierszy czy antologiami hiszpańskich autorów. Wczesne opuszczenie Hiszpanii i kłopot z zakwalifikowaniem do konkretnego pokolenia literackiego sprawiły, że został on niejako odsunięty na dalszy plan. Równie dobrze jednak właśnie trudność z zaszeregowaniem i marginalizacja tego autora mogą szczególnie zaintrygować czytelnika: zachęcić do odkrycia – czy też ponownego odkrycia – jego twórczości. Zanurzenie się w wiersze Leóna Felipe to otwarcie okna na głębokie uniwersum życiowe i literackie. Felipe Camino Galicia – tak się w rzeczywistości nazywał – urodził się 11 kwietnia 1884 roku w małej miejscowości Tábara, w prowincji Zamora. Zanim został poetą, był aktorem, aptekarzem, odbywał liczne podróże: od Gwinei Równikowej (wówczas kolonii hiszpańskiej) po Nowy Jork i Meksyk. Trwałe piętno odcisnęła na poecie hiszpańska wojna domowa (1936-1939). Całkowite oddany sprawie hiszpańskiej republiki, wrócił do kraju, by po przegranej wojnie znów udać się za Atlantyk i spędzić resztę życia na wygnaniu, w krainie Azteków. Być może właśnie jako orędownik pokoju i sprawiedliwości tak dalece identyfikował się z cervantesowskim Don Kichotem, że stał się jego wcieleniem. Antologia poetycka to zawsze wybór podyktowany chęcią zaprezentowania utworów na tyle ważnych, by warte były zapamiętania. Ale nie tym kierowaliśmy się przy niniejszym wyborze. I nigdy nie kierował się tym nasz poeta. León Felipe zawsze uważał, że to Wiatr, przemijanie czasu, jest prawdziwym antologistą, ponad jakiekolwiek inne kryteria. Nie ulega wątpliwości, że obecna antologia polska takie warunki spełnia. Wiatr, który zawsze niósł go, jak ujął to sam poeta, tym razem przywiał go do Polski. Pozwolił przekroczyć progi Instytutu Cervantesa w Warszawie, bastionu tak mu drogiego języka hiszpańskiego, by w powitalnym geście zapytać: Kim jestem?– jak tylokrotnie pytał w swych utworach. Pozwólmy, by odpowiedział nam sam León Felipe.
Okładka książki Po drugiej stronie siebie

29,00 zł 21,31 zł


Nie ma nic nudniejszego w literaturze, niż ludzie opisujący swoje sny. Wydaje się takiej czy takiemu, że dowolne głupstwo mogą napisać, że fabuła może się im rozłazić, logika zdarzeń kuleć, a postaci historyczne mogą w najlepsze wykonywać dowolne działania, na przykład wycinać z trzustki torebki po herbacie. Bo oniryczność niby wszystko usprawiedliwia. Jest to nudne, głupie, egotyczne i, jakkolwiek bawi autora czy autorkę, przeważnie niewnoszące kompletnie niczego. Więc dlaczego Kąckiej się udało? Dlaczego niegłupie, nienudne i ciekawe? Czy to w ogóle jest sprawiedliwe? Jacek Dehnel "Sny Kąckiej odznaczają się wybitną bezczelnością. Raz traktują jawę z karygodną dezynwolturą, jak materię plastyczną, z której lepią świat zupełnie osobny – a wtedy Elizie wyrasta ogon albo gawędzi z Immanuelem Kantem, małym jak szczurek, a potem wsadza do koperty i wysyła do Królewca. Innym razem śmieją się z niedorzeczności jawy i przedrzeźniają jej powagę – wówczas Eliza pije wodę z Wisły razem z najwyższymi czynnikami państwowymi albo wciąga pył ze zrujnowanej Warszawy. A najdziwniejsze, że zapisane (prawdopodobnie już po przebudzeniu) nie tracą niczego ze swej odurzającej mocy i zachowują roztargniony urok." Jerzy Franczak
Okładka książki Morderstwo w szybie windy

42,00 zł 30,87 zł


W 1933 roku Walter Benjamin i Bertolt Brecht spotkali się w Paryżu, gdzie postanowili napisać powieść kryminalną. Cel był jeden, ale motywacje różne. Benjamin interesował się kulturą popularną, gdyż uważał, że jej dzieła pozwalają uchwycić przemiany współczesnego świata. Jeśli czytał powieści kryminalne, to dlatego, że traktował je jako historyczne dokumenty. Dla Brechta każda forma literacka stanowiła potencjalne narzędzie działalności artystyczno-politycznej. Przebierał w nich do woli, eksperymentował z kolejnymi gatunkami, traktując je jako środki produkcji. Powieść nigdy nie powstała. Autorzy poprzestali na szkicach, które zawierają lapidarne opisy kolejnych rozdziałów, wątków i scen, a także notatki na temat zdarzeń pobocznych. Zachowane dokumenty pozwalają się jednak zorientować w fabule utworu. Głównym bohaterem jest były akwizytor Karl Seifert, który para się szantażowaniem spółek akcyjnych. Jest człowiekiem zuchwałym, prowadzącym wyrafinowaną grę z instytucjami. Wykorzystuje ludzi, zwłaszcza kobiety, troszcząc się wyłącznie o zyski. Gubi go to, co przez lata pozwalało mu robić szemrane interesy: arogancja. Feblik Benjamina i Brechta do kultury popularnej miał jednak granice. Żaden z nich nie poważał komiksów. Zaskakujące, biorąc pod uwagę potencjał tego gatunku. Steffen Thiemann, grafik i perfomer, zrobił im psikusa. Na podstawie notatek stworzył powieść graficzną. By oddać atmosferę epoki, posłużył się techniką drzeworytu. Jego czarno-białe ilustracje pozwalają nam wejść w skomplikowany świat biurokracji z pierwszej połowy XX wieku i zderzyć się z jego absolutną komicznością, która nawet na chwilę nie przesłania najważniejszego bohatera drugiego planu, czyli niepokoju. Grzegorz Jankowicz Walter Benjamin (1892-1940) – niemiecko-żydowski filozof, teolog, teoretyk kultury, socjolog, krytyk literacki, eseista i tłumacz. Spektrum podejmowanych przez niego tematów oraz rozmach analityczny stawiają go w rzędzie najwybitniejszych i w ostatnich dekadach najbardziej wpływowych intelektualistów XX wieku. Wiele jego prac zostało opublikowanych w języku polskim, m.in. „Anioł historii. Eseje, szkice fragmenty”, „Ulica jednokierunkowa” (dwa różne przekłady), „Pasaże”, „Konstelacje. Wybór tekstów”. Bertolt Brecht (1898-1956) – niemiecki pisarz, dramaturg, teoretyk teatru, inscenizator, poeta. W latach 1924-1926 dramaturg i reżyser Deutsches Theater w Berlinie. W latach 1933-1947 przebywał na emigracji, od 1947 mieszkał w Niemieckiej Republice Demokratycznej. W 1949 roku założył Berliner Ensemble. Jego dramaty, proza, poezja i eseje wielokrotnie wydawane były w Polsce, m.in. „Opera za trzy grosze”, „Środek zaradczy”, „Matka Courage i jej dzieci”, „Powieść za trzy grosze”, „Opowiadania z kalendarza”, „Rozmowy uchodźców”.
Okładka książki Obraz, który trwa tyle, co życie

29,00 zł 21,31 zł


Olvido Garcia Valdes (1950) - Hiszpańska poetka, eseistka i tłumaczka. Absolwentka filozofii na Uniwersytecie w Valladolid i filologii romańskiej na Uniwersytecie w Oviedo. Mieszka w hiszpańskim Toledo. Z wyjątkiem najnowszego tomiku Lo solo del animal (2012) wszystkie zbiory jej wierszy włączono do zbiorczego wydawnictwa Esa polilla que delante de mí revolotea (Poesía reunida 1982-2008). Przełożyła na język hiszpański poezję Piera Paola Pasolini’ego oraz współpracowała przy tłumaczeniu obszernej antologii Anny Achmatowej i Mariny Cwietajewej, a także Bernarda Noëla. Ponadto autorka eseju biograficznego Teresa de Jesús, tekstów do katalogów sztuki i licznych prac wpisujących się w nurt refleksji literackiej. Współredaktor czasopism literackich Los Infolios i El signo del gorrión. Jej wiersze przełożono na wiele języków. Prowadząca i koordynatorka kilku kursów, seminariów i cyklicznych spotkań związanych z poezją współczesną. Opublikowano następujące prace poświęcone jej poezji: Un lugar donde no se miente. Conversación con Olvido García Valdés (2014) autorstwa Miguela Marinasa, i Del animal poema. Olvido García Valdés y la poética de lo vivo (2016) autorstwa Amelii Gamonedy. Otrzymała m.in. nagrodę Premio Nacional de Poesía (Krajowa Nagroda Poetycka) w 2007 r. za zbiór wierszy Y todos estábamos vivos (I wszyscy byliśmy żywi).
Okładka książki Miłosna wojna stulecia

36,00 zł 26,46 zł


Miłosna wojna stulecia jest powieścią zainspirowaną klasycznym poematem Märty Tikkanen Saga o miłości stulecia z 1978 roku. To Strindbergowy Taniec śmierci naszych czasów. Poemat powstał po rozpadzie trzydziestoletniego małżeństwa Ebby Witt-Brattström z Horacem Engdahlem, członkiem Akademii Szwedzkiej.
Okładka książki Cykl biały

29,00 zł 21,31 zł


W „Cyklu białym” Atheny Farrokhzad członkowie rodziny, których łączy doświadczenie rewolucji i migracji, mówią o przemocy i bieli. Głos lirycznego ja pojawia się tu wyłącznie w formie cytatów przytaczanych przez krewnych, cytatów, które na przemian oskarżają owe ja lub go bronią. Cykl biały przypomina koncert chóru; nie istnieje tu jedna odpowiedź na pytania o pochodzenie i odpowiedzialność, ale wciąż na nowo spisuje się potworne prawa represji. Athena Farrokhzad urodziła się w 1983 roku w Teheranie. Zadebiutowała w 2013 roku książką Cykl biały, którą przełożono na dwanaście języków i kilkakrotnie dramatyzowano. Zbiór wierszy Trado z 2016 r. jest wynikiem współpracy z rumuńską poetką Svetlaną Cârstean. Farrokhzad jest również krytyczką literacką, tłumaczką, dramaturgiem i nauczycielką w szkole pisarskiej. Jest jednym z najważniejszych głosów współczesnej poezji szwedzkiej. Mieszka w Sztokholmie.
Okładka książki Poezja pionowa

52,50 zł 38,58 zł


„Najlepsze, co poeta może powiedzieć, jest w jego poezji.” Roberto Juarroz tworzył poezję „pionową”, po prostu. Pisał bez przerwy, notował swoje utwory z góry na dół na niezliczonych karteluszkach, od których puchły jego kieszenie i teczki z materiałami na kolejne tomiki. Ale próżno doszukiwać się na przestrzeni lat jakiejkolwiek ewolucji w tym pisaniu. Zresztą, kolejne wydania Poezji pionowej nie prezentują wierszy w porządku chronologicznym, zgodnie z latami powstawania: przeciwnie, każdy tomik jest pewną kompozycją autorską, na którą składają się utwory stare i nowe. Tym bardziej niezwykła jest głęboka jednorodność właściwa całej twórczości Juarroza. Do rąk czytelników polskich trafia tom POEZJI PIONOWYCH w wyborze i w tłumaczeniu Marty Eloy Cichockiej. Ten subiektywny wybór obejmuje utwory ze wszystkich tomików Poezji pionowej z zachowaniem ich oryginalnej numeracji. […] Już dawno nie czytałem wierszy, które by mnie do tego stopnia zmęczyły i zachwyciły, co Pańskie, i tak to Panu mówię w biegu i już nie czytając po raz drugi, bo na koniec człowiek głupieje i zaczyna się bać tylu wielkich słów. Ale czuję, że mi Pan uwierzy i że już jesteśmy przyjaciółmi. Julio Cortázar Roberto Juarroz – Argentyńczyk, z wykształcenia bibliotekarz, z zamiłowania – myśliciel, z głębokiej wewnętrznej potrzeby – poeta. Człowiek niezwykle świadomy i bardzo konsekwentny w swoich życiowych wyborach, zdecydowany wróg polityki i… literatury, przeciwnik angażowania się poetów w sprawy nie związane z poezją. Pozostawił po sobie kilkanaście tomików „poezji pionowej”, kilkaset „okruchów pionowych”, trzy wypowiedzi programowe – oraz nadzieję na uwolnienie poezji z bagażu gadulstwa i ciężaru ornamentyki.

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj