Publikacja zawiera artykuły przedstawiające sensacyjne kulisy odnalezienia średniowiecznych klejnotów i opisujące tło wydarzeń sprzed trzydziestu lat, a także przybliżające zdarzenia historyczne – związane z czasami ukrycia skarbu blisko siedemset lat temu. Wydawnictwo uzupełnia raport z badań ?zyko-chemicznych, którym poddano elementy znaleziska, wykonanych przez specjalistyczne laboratorium LANBOZ działające przy Muzeum Narodowym w Krakowie.
W książce znajdują się również szczegółowe opisy klejnotów wchodzących w skład Skarbu Średzkiego.
Generalnie należy podkreślić, iż badania monitorujące jakość życia jednostek bezrobotnych winny być niezwykle ważne; posiadanie przez decydentów polityki społecznej oraz społeczności lokalnych informacji o grupach, które przez fakt pozostawienia ich poza marginesem zainteresowań stosownych służb społecznych, podlegają marginalizacji. […] Pozytywną stroną monografii jest jej interdyscyplinarność, wykorzystanie teorii koncepcji psychologicznych, […] biologicznych i medycznych, […] Imponująca jest także interdyscyplinarna literatura […]. Pragnę dodać, iż monografia autorstwa Pana Prof. zw. dra hab. Janusza Kirenki i Pani dr Marleny Dudy jest źródłem informacji dotyczących istotnych wymiarów zjawiska bezrobocia w Polsce. […] W związku z interdyscyplinarnym ujęciem najbardziej fundamentalnych problemów zagrożenia utraty jakości życia ludzkiego […] z powodu bezrobocia praca dostarcza przesłanek empirycznych do praktycznej pracy z bezrobotnymi
prof. zw. dr hab. Krystyna Marzec-Holka Uniwersytet Warszawski
Czy o Ingardenowskiej konkretyzacji estetycznej można powiedzieć coś jeszcze, skoro tylu badaczy w minionych dekadach czyniło ją przedmiotem swojego zainteresowania? Szkopuł w tym, co przez to „coś” należałoby rozumieć. […]
„Łatka” bycia dopełnioną, rozwiniętą wersją dzieła sztuki to przecież formuła, jaką obdarza się konkretyzację estetyczną najczęściej i nikogo ona nie dziwi. Wręcz przeciwnie – tak bardzo do niej przylgnęła, że za zastanawiającą uznaje się sytuację, w której można byłoby określać ją inaczej. A przecież jak każda Ingardenowska kategoria czy koncepcja, również (zwłaszcza!) ta ma swoją bogatą przeszłość, skądś się w rozważaniach polskiego fenomenologa wzięła, nad wyraz udobitniając niezmiernie frapujące, gdyż podlegające rozmaitym inspiracyjnym wpływom, twórcze oblicze samego Ingardena.
[…] Niniejsza rozprawa jest próbą […] znaczeniowego wyzwolenia kategorii konkretyzacji estetycznej, która jednak nie tylko eliminacji wspomnianej „łatki” służy. Usiłujemy przede wszystkim dowieść, już wbrew Ingardenowi, że znaczenie kategorialne konkretyzacji estetycznej podporządkowane jest w pierwszym rzędzie jednemu: ewokowaniu jakości metafizycznych. A zatem wbrew Ingardenowi, ale i dla Ingardena, dla „ocalenia” rangi innej, bodaj najistotniejszej koncepcji na gruncie jego filozofii sztuki – koncepcji jakości metafizycznych.
Ze Wstępu
Beata Garlej (z domu Romanowska) – adiunkt w Zakładzie Teorii Literatury na Wydziale Nauk Humanistycznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i jednocześnie pracownik Zakładu Aksjologii i Estetyki Literackiej tej uczelni. Autorka monografii Warstwowość dzieła literackiego w ujęciu Romana Ingardena. Koncepcja, rozwinięcie, recepcja (Kraków 2015) oraz Ingardenowskie jakości metafizyczne – między otwartością a ścisłością pojęcia (Warszawa 2016). Współredaktorka dwóch zeszytów serii naukowej „Zeszyty Zakładu Aksjologii i Estetyki Literackiej. Wydział Nauk Humanistycznych UKSW” (nr 2 z 2015 roku: Estetyka literacka – Arcydzieło – Ingarden wraz z Bernadettą Kuczerą-Chachulską; nr 3 z 2018 roku: Estetyka Romana Ingardena a praktyka interpretacyjna wespół z Bernadettą Kuczerą-Chachulską i Andrzejem Tyszczykiem). Publikowała artykuły na łamach czasopism „Studia Poetica”, „Estetyka i Krytyka”, „Przegląd Filozoficzny – Nowa Seria”, „Studia Wschodniosłowiańskie”. Autorka licznych rozdziałów prac monograficznych. Obszary badawcze: teoria literatury, poetyka dzieła literackiego, wybrane problemy z zakresu aksjologii i estetyki literackiej. Szczególnie zainteresowana filozofią fenomenologiczną.
Artykuły zawarte w kolejnym, V tomie Serii Jaspersowskiej ogniskuje zasadniczy temat książki, jakim jest problem rozumu i jego granic, rozpatrywany na tle myśli Karla Jaspersa. Jak pokazują autorzy w swych opracowaniach, temat ten poruszał już starożytnych, co widać na przykładzie drogi życiowej samego Sokratesa i określenia „słupy Heraklesa”, a poczynając od tych myślicieli był obecny przez całą tradycję filozoficzną, poprzez Kanta po Maritaina i Bultmanna. Poznajemy stanowisko niemieckiego filozofa wobec rozumu, a w jego kontekście także poglądy innych wybitnych myślicieli współczesnych, dotyczące związku wiary i rozumu, mitu i symbolu, jako różnych dróg dochodzenia do prawdy najwyższej i ich wzajemnych relacji. Autorzy rozpatrują znaczenie poznania obiektywnego i intersubiektywnego w komunikacji międzyludzkiej, rolę paradoksu i sprzeczności w myśleniu filozoficznym. W dyskusji z omawianymi przez siebie filozofami zadają pytania o możliwość spotkania i współistnienia rozumu i tego, co pozarozumowe na drodze człowieka do prawdy.
Tom studiów Święci i świętość w języku, literaturze i kulturze to przedsięwzięcie i ambitne, i potrzebne. Ambitne, bo wzrok badaczy próbuje ogarnąć bardzo szeroki, interdyscyplinarny materiał. Potrzebne, bo wychodzące naprzeciw przemianom zachodzącym we współczesnej kulturze i nauce. Monografia ta to swoista – bo naukowa – sylwa. To las rzeczy, czy raczej chór głosów zróżnicowanych i osobnych. Odnajdziemy w nim wypowiedzi historyków literatury dawnej i współczesnej, teksty literaturoznawców i językoznawców, etnografów i filmoznawców, kulturoznawców i teologów. Szczególną uwagę zwraca jednak nie to, co je różni, ale kod, który je łączy. Konsekwencją interdyscyplinarnego ujęcia stała się w książce wyraźna ekspozycja trwałości i znaczenia kategorii świętości w kulturze Europy. Warto przy tym podkreślić, że wiele z artykułów pomieszczonych w zbiorze to studia nad materiałami zupełnie nieznanymi, do niedawna niedostępnymi lub zatartymi w naszej kulturowej pamięci. Kulturowy kod Europy wciąż wymaga refleksji. Dobrze się stało, że jednemu z jego elementów poświęcono tak szerokie i odkrywcze opracowanie.
prof. dr hab. Wojciech Kudyba
Książka Święci i świętość w języku, literaturze i kulturze dotyczy ważnego tematu, który został zaprezentowany bardzo wszechstronnie. Tom zawiera zarówno teksty stawiające problem świętości jako takiej, jak i omówienia sylwetek poszczególnych świętych – w różnych sensach tego słowa. Bogaty i dobrze skomponowany, zbiór ten będzie niewątpliwie interesującą lekturą dla wielu czytelników.
dr hab. Anna Kozłowska
Halszka Leleń, doktor literaturoznawstwa, adiunkt w Katedrze Filologii Angielskiej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Prowadzi badania nad kategoriami narracyjnymi i semiotycznymi w literaturze oraz kulturze, ze szczególnym uwzględnieniem sposobów kodowania podmiotowości, tożsamości i sfery wartości w utworach, oraz zabiegów artystycznych związanych z opowiadaniem w różnych mediach, członek Association for Scottish Literary Studies; European Network for Short Fiction Research oraz Zespołu Etyki Słowa Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.
Tomasz Żurawlew, doktor nauk humanistycznych w zakresie językoznawstwa, adiunkt w Katedrze Filologii Germańskiej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Pracę doktorską na temat niemieckojęzycznych przekładów poezji Wisławy Szymborskiej obronił na Uniwersytecie Gdańskim w roku 2008. Prowadzi badania dotyczące idiolektu pisarzy, teorii i praktyki przekładu artystycznego oraz etyki komunikacji. Członek czynny Zespołu Etyki Słowa Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN oraz rady naukowej wydawnictwa Peter Lang: seria „Berliner Bibliothek. Religion – Kultur – Wissenschaft”.
Narracje zombiecentryczne. Literatura ? Teoria ? Antropologia to głównie rozważania genologiczne i antropologiczne; ich celem jest zdyskontowanie powszechnego wyobrażenia, że teksty koncentrujące się wokół zombie są wyłącznie horrorami bądź nie angażują się w istotne dyskursy. Popkultura jest bowiem ? paradoksalnie ? bardzo czułym rezonatorem wszelkich przemian, kryzysów czy paradygmatów, co oznacza, że znajdują one odbicie w jej artefaktach. Dlatego istotnym aspektem zawartych w książce rozważań staje się prezentacja zaangażowania literatury zombiecentrycznej w przepracowywanie doświadczeń konfliktów współczesności. Wszystkie te kwestie są boleśnie niedostrzegalne dla wielu badaczy, przyjmujących a priori, że wytwory nienależące do mainstreamu czy niezakorzenione w tradycji literackiej nie odznaczają się wysokoartystycznością bądź reprezentują wyłącznie walor rozrywkowy.
Książka prezentuje nowatorskie podejście do tematyki zombie w literaturze: ma wskazać ? czy też podpowiedzieć ? nieco inną drogę bądź inny sposób oglądu tekstów wpisujących się w popkulturę i obudowanych wokół niezwykle symbolonośnej figury zombie.
Ksenia Olkusz doskonale zdaje sobie sprawę z tego, z jak obszernym tematem (...) przyjdzie jej się zmagać (...). Ujęcie to nie tyle „nobilituje banalny temat”, jak zwykli uważać rodzimi teoretycy literatury o konserwatywnym nastawieniu, ile pozwala umieścić go w zupełnie nowej perspektywie badawczej.
dr hab. Dariusz Brzostek, prof. UMK
Autorka ani przez moment nie ogranicza się do ekskluzywnej sfery tradycyjnej humanistyki, choć pragmatycznie używa wypracowanych przez nią kodów i metodologii. Opisuje (…) sytuację „pomiędzy”, w której popkultura wydaje się znacznie bardziej odpowiedzialna za nasz świat niż kultura wysoka.
dr hab. Rafał Szczerbakiewicz
Ksenia Olkusz ? historyk, krytyk i teoretyk literatury; w kręgu jej zainteresowań są studia nad literaturą i kulturą popularną, transfikcjonalnością i transmedialnością; naukowo zajmuje się także utopiami i dystopiami w literaturze, serialach, filmach i grach wideo; autorka wielu artykułów, a także książek: Materializm kontra ezoteryka (2017) oraz Współczesność w zwierciadle horroru. O najnowszej polskiej fantastyce grozy (2010).
Treść monografii Ćwierkający Donald Trump. Czym jest Twitter dla użytkowników, dziennikarzy i prezydenta USA? zawiera więcej, niż zapowiada jej tytuł. Oprócz dogłębnej i wieloaspektowej analizy tweetów prezydenta Stanów Zjednoczonych i jego działań komunikacyjnych w sferze publicznej, znajdujemy w niej niezwykle interesujące badania sposobu korzystania z mediów społecznościowych przez różne grupy użytkowników. Oba problemy należą do najważniejszych we współczesnych mediach: pierwszy ze względu na rangę osoby, drugi – zasięg społeczny zjawiska. Osobną wartością książki jest metodologia, łącząca rzetelność i nowoczesność badania. Ściśle wiąże się to ze składem zespołu realizującego projekt, w którym znalazły się zarówno osoby o uznanym dorobku i do-świadczeniu, jak i młode, stawiające pierwsze kroki w świecie nauki.
prof. dr hab. Radosław Pawelec
Uniwersytet Warszawski
SPIS TREŚCI
Przedsłowie Małgorzaty Kity: Kiedy samochód przestał być tylko samochodem… Lingwistyczne odczytanie tekstów z zakresu brandingu motoryzacyjnego
Wprowadzenie do Motion & Emotion
Rozdział 1. Prasa branżowa w strategii kreowania marki
Rozdział 2. Elitarna egalitarność. Do kogo adresowane są teksty w motoryzacyjnej prasie branżowej
Rozdział 3. Lew na maskach peugeotów. Logo marki jest jak kod DNA
Rozdział 4. „Żywią się środkami językowymi wszystkich odmian polszczyzny”. O wielogłosowości w prasie branżowej
Rozdział 5. Nazwa kreuje markę. O nazwach modeli Volkswagena
Rozdział 6. „Pierworodny syn nowej rodziny Volkswagena”. O personifikacji w brandingu
Rozdział 7. Dopamina i system opioidowy. Radość na usługach brandingu
Rozdział 8. Dotknij, poczuj i kup. Językowe konkretyzacje haptyki w magazynach motoryzacyjnych
Na zakończenie
Bibliografia
Summary. Powered by Emotions. Linguistic Brand Creation
Czym są liczby – własnościami materii czy przymiotami ducha? Narzędziami służącymi konceptualnemu porządkowaniu świata czy intuicyjnymi kluczami do ukrytego porządku natury? Co skrywają, co objawiają, ile mogą nam pokazać? Jakie jest ich znaczenie w magii i mistyce? I jakim posługują się kodem? William Wynn Westcott – jeden z najbardziej wpływowych przedstawicieli zachodniej tradycji ezoterycznej, twórca Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, opisuje w tym dziele wartość i znaczenie, jakie poszczególnym liczbom przypisywali starożytni pitagorejczycy, kabaliści, hinduiści i okultyści. Magiczna moc liczb stanowi krótkie i zwięzłe wprowadzenie w świat wiedzy o zależnościach pomiędzy liczbami a ideami. Tak jak to postrzegali antyczni filozofowie, mistycy i mędrcy. Wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie, lecz wciąż pełnej tajemnicy.
Staram się podjąć z Witkiewiczem „dialog” niepozbawiony elementów krytycznych i odniesień do współczesnego stanu badań. Traktuję więc jego propozycję filozoficzną nie jako obiekt jedynie muzealny, ale żywą myśl, z którą można i należy dziś podjąć dyskusję. Wynika to z przeświadczenia, że myślenie filozoficzne stanowi kontinuum i „rozmowa” z filozofami przeszłości może wnieść sporo do badań prowadzonych obecnie. System stworzony przez Witkiewicza nie był nigdy projektem jednorodnym, jego badania stanowiły raczej splot wątków, trudno jest wskazać jedno, dominujące zagadnienie. Jeśli jednak miałbym wymienić taki leitmotiv jego filozofii, to byłby to problem istnienia ożywionego, upsychicznionego i cielesnego bytu, jakim jesteśmy my sami, a w przekonaniu Witkiewicza również wszystkie inne byty, z których składa się materia (stąd tylko pozornie) nieożywiona. Zawężając zakres tego zagadnienia, dochodzimy do klasycznego problemu psychofizycznego w wersji jednak dość oryginalnej z racji wspominanego odrzucenia materii martwej. O ciągłym zainteresowaniu problemem stosunku ciała do umysłu świadczy tytuł ostatniej większej rozprawy filozoficznej Witkiewicza: Zagadnienie psychofizyczne. Prezentowana praca jest próbą pokazania drogi, którą przebył polski filozof, poszukując odpowiedzi na pytanie o problem psychofizyczny, aż do swoistej wersji cielesno-biologicznego panpsychizmu.
Książka poświęcona jest poszukiwaniom piątego działu filozofii prawa, który – obok ontologii prawa, epistemologii prawa, logiki i etyki prawniczej – uzupełnia jej przestrzenie badawcze analogicznie do filozofii ogólnej. Okazuje się bowiem, że estetyczne aspekty prawa mogą mieć praktyczne znaczenie we wszystkich jego pięciu fenomenach, czyli: tworzeniu, obowiązywaniu, przestrzeganiu, stosowaniu i wykładni. Co więcej, estetyka prawa wpływa także na kształtowanie świadomości prawnej i postaw wobec prawa. Całość wywodu została uporządkowana tak, że wyróżniono zewnętrzne i wewnętrzne ujęcia estetyki prawa oraz zreferowano zagadnienie prawa jako narzędzia estetyzacji. To wszystko poparte jest wieloma przykładami zaczerpniętymi ze świata kultury i sztuki.
„Przygotowywana przez wiele lat książka Kamila Zeidlera stanie się wkrótce wydarzeniem naukowym w skali interdyscyplinarnej, nie tylko w Polsce. Jej doniosłe walory wynikają z szerokich horyzontów badawczych autora, jego ogromnej erudycji w zakresie filozofii prawa, estetyki czy dziejów sztuki europejskiej. Zdumiała mnie obfitość i jakość ilustracji skutecznie dopełniających rozważania autora”.
z recenzji prof. Juliusza A. Chrościckiego
„Książka pozwala czytelnikowi nie tylko dowiedzieć się bardzo wiele o relacji prawa do rozmaitych wymiarów kultury i sztuki, lecz przede wszystkim stwarza rzadką okazję, aby towarzyszyć autorowi w przecieraniu nowych, fascynujących ścieżek filozofii prawa”.
z recenzji prof. Tomasza Pietrzykowskiego
Monografia pt. Nurty etyki. Od starożytności do nowożytności jest podręcznikiem pisanym z myślą o dydaktyce. Każdy podręcznik jest jakąś autorską propozycją prezentacji stanowisk i wyeksponowania określonych problemów. Zadaniem tego opracowania jest wprowadzenie czytelnika w zagadnienia etyczne osadzone w określonych modelach filozoficznych. To pierwszy krok na drodze poznania filozoficznych podstaw etyki i dlatego jest on tak ważny. Autor starał się z powodzeniem zadanie to zrealizować, posługując się jasnym językiem i jasnym komentarzem. Z tych powodów omawiany podręcznik może się stać pouczającą lekturą dla wszystkich zainteresowanych etyką. Etyka i jej dziedzictwo są zawsze osadzone w tradycyjnie rozumianych kulturach, wzorcach postępowania, w tabelach wartości i obowiązujących normach. I to one stają się dzisiaj przedmiotem polemik, krytyki czy apologii, wymagają zatem bardzo wnikliwego przemyślenia w sferze publicznej, w czym może pomóc lektura tego podręcznika.
Dr hab. Ewa Podrez, prof. UKSW
Niniejsza książka stanowi pierwsze w polskiej i zagranicznej literaturze naukowej kompleksowe studium, które za cel stawia sobie przedstawienie koncepcji dekadencji moralnej społeczeństwa rzymskiego późnego cesarstwa ukazanej w Res Gestae Ammiana Marcellina, jednego z najważniejszych historyków świata starożytnego, żyjącego w IV w. n.e. Ammian, opisując w swym dziele długi okres historii Rzymu, zdiagnozował jednocześnie głęboki kryzys moralności współczesnych. Książka przynosi całościowy i wielostronny ogląd koncepcji Ammiana, którą Autorka przedstawia w świetle założeń jego systemu etyczno-historiozoficznego oraz w konfrontacji z bogatym źródłowym materiałem porównawczym. Opiera się przy tym na świetnej znajomości i analizie zarówno tekstu Res Gestae, jak i obszernej literatury naukowej, a swe ustalenia cały czas odnosi do kompetentnie zarysowanego obrazu tradycji moralistycznej kilku wieków rozwoju historiografii rzymskiej.
Dr Anna Mleczek jest filologiem klasycznym, wykładowcą języka łacińskiego w Jagiellońskim Centrum Językowym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracę dydaktyczną łączy z działalnością naukową, skupiając swoje zainteresowania badawcze głównie na historiografii rzymskiej okresu cesarstwa i republiki. Rezultatem pracy naukowej są artykuły opublikowane w czasopismach filologicznych, m.in. Ekskursy historyczne w dziełach Salustiusza, „Nowy Filomata” 2002, 6(3), czy The Counterfeit and Fake Emperor – Procopius in the „Res Gestae” of Ammianus Marcellinus, „Classica Cracoviensia” 2015, 18
Czy wiesz, że:
• w japońskim mieście Sendai czarnowrony nauczyły się wykorzystywać ruch uliczny do rozłupywania orzechów,
• populacje londyńskich podziemnych komarów w wyniku mutacji dostosowały się do zróżnicowanych środowisk linii metra,
• u jaskółek zmienił się kształt skrzydeł, by ptaki te miały większe szanse na przeżycie przy autostradach,
• miejskie ćmy, poznawszy zagrożenia, jakie rodzi kontakt ze światłem, starają się go unikać,
• słynne zięby Darwina z Wysp Galapagos zaczynają dostosowywać długość dzioba do… korzystania z fast foodów?
Ewolucja nie jest tylko kwestią dinozaurów i odległych epok. Możemy ją obserwować tu i teraz! W dodatku człowiek wcale nie musi odgrywać w tej historii roli czarnego charakteru. W ślad za ludźmi pojawia się bowiem ogromna obfitość żywności, dogodne schronienia oraz stanowiska nadające się do lęgów i ogólnie nowe możliwości bytowe. Wszędzie w mieście – przy krawężnikach, na poboczach dróg i na dzikich tarasach dachowych – społeczności roślin współewoluują w kontakcie z sobą nawzajem, z mikroorganizmami w glebie i w powietrzu, z owadami i innymi bezkręgowcami, które je zjadają i zapylają, a także ze środowiskiem miasta.
Menno Schilthuizen w swej fascynującej książce pokazuje nam, że ewolucja może postępować znacznie szybciej, niż Darwin ośmielił się marzyć.
Każdy w Polsce zna tę postać. Stary szlachcic. Gruby i śmieszny. Na wpół ślepy, z bielmem przesłaniającym jedno oko. Dziwak na pewno i wielki oryginał. Otoczony jednak – choć porusza się niezgrabnie – szacunkiem rycerzy, wśród których zajmuje pozycję Mędrca. Pan Zagłoba.
Kto spojrzy uważniej, zobaczy w tej Sienkiewiczowskiej figurze cień innej wielkiej postaci. Tamten także był gruby i śmieszny. I także otaczał go szacunek ateńskich rycerzy, nad którymi górował dowcipem, myślowym wigorem i przewrotnym konceptem. Sokrates – bo o nim tu mowa – potwierdził, że zasługuje na szacunek towarzyszy, wybierając honorową śmierć zamiast publicznego upokorzenia. Arystoteles uznał go dlatego za megalopsychosa, wielkiego ducha. Tutaj Sienkiewiczowi zadrżało pióro. Uznał najwyraźniej, że śmierć wesołego Zagłoby będzie zbyt ponurym końcem opowieści, pogrążając czytelnika w rozpaczy, zamiast przynosić pocieszenie. Nie ulega jednak wątpliwości, że konstruując postać Zagłoby, sięgnął do schematu Platońskich dialogów.
To pocieszenie – tak rozumiem jego zamysł – polega nie tylko na przypomnieniu o dawnej wielkości (co, zauważmy na marginesie, nie musi być wcale budujące), lecz także na pokazaniu, że Rzeczpospolita była piękna. I że jest to piękno nadal żywe, silne, fascynujące, a zatem wciąż jeszcze – choć tyle czasu minęło już od jej upadku – związane z jakąś rzeczywistością. Wedle Greków i Rzymian, a w takim porządku należy czytać Trylogię, piękno nie sprowadza się do czystej formy lub subiektywnego wrażenia, lecz jest jednym z imion istnienia, wyrazem samej natury.
Pytanie, co to za rzeczywistość i dlaczego Sienkiewicz jest dalej pisarzem żywym, a jego literackie figury znakomicie sobie radzą w środowisku ultranowoczesnej popkultury, prowadzi nas do pytań filozoficznych. Historię Polski można czytać w trybie filozoficznym. I w ten sam sposób można czytać nasze mity i baśnie narodowe: odsłaniając pytania w nich złożone, przez nie dyktowane, w nich rozwiązywane. Mity i baśnie są bowiem – jest to antropologiczna oczywistość – formą świadomego albo półświadomego myślenia.
U podstaw I Rzeczpospolitej złożone było starożytne pytanie, jak stworzyć państwo zgodne z naturą? Takie państwo, wiemy to od Arystotelesa, powinno służyć dobru wspólnemu, zabezpieczając wolność obywateli. W osobliwym porządku Rzeczpospolitej, będącej pomieszaniem monarchii i republiki, można zobaczyć próbę połączenia zalet różnych ustrojów, które Stagiryta rozważa w Polityce: żaden z nich, czytamy, nie jest bezwzględnie doskonały, lecz w różnych okolicznościach może okazać swą siłę lub słabość. Niekiedy dobrze jest, gdy rządzi jeden; czasem lepiej, żeby rządziło wielu; w innym z kolei przypadku powinni rządzić wszyscy. Rzeczywistość jest w ruchu. Wyroki losu są zmienne. Polityczna hybryda wydaje się dlatego najlepszą odpowiedzią na wielokształtność samej natury.
Siła tej odpowiedzi do dzisiaj jest odczuwalna. Trzymajmy się Sienkiewicza. Sarmaci byli wolnymi ludźmi. A wolni ludzie są piękni. Panowie polscy zostali w naszej zbiorowej pamięci i wyobraźni jako persony wyraziste, figury oryginalne, osoby samoistne. Każdy chciałby mieć takiego przyjaciela jak Zagłoba.
Tutaj rodzi się jednak wątpliwość, która ma znowu sens filozoficzny: Rzeczpospolita upadła. Jej upadek miał różne przyczyny, z których na plan pierwszy wysuwają się powody militarne i polityczne; poza nimi istnieje jednak taki wymiar tego upadku, który każe zobaczyć w nim katastrofę ontologiczną: nagłą zmianę porządku życia, skokowe przekształcenie się rzeczywistości, w którym istnienie zmienia swoją postać. Rzeczpospolita upadła w konfrontacji z państwami, z których jedno – Prusy – było oparte na nowej formie ludzkiej, a dwa pozostałe tę formę mniej lub bardziej skutecznie imitowały. Prusacy inaczej rozumieli wolność: polegała ona dla nich na przestrzeganiu prawa i wypełnianiu obowiązków; inaczej rozumieli wspólnotę: jako poddaną dyscyplinie homogeniczną zbiorowość, regulowaną przez przepisy, instrukcje i rozkazy.
W ten sposób początkowa trudność, znana Arystotelesowi – natura jest w ruchu – zostaje spotęgowana o nowy, katastroficzny wymiar: natura może wyjść ze swojej formy. Podstawowe słowa mogą stracić sens, a reguły życia całkowicie się zmienić. Najgłębszym powodem upadku Rzeczpospolitej było powstanie w jej sąsiedztwie państw biurokratycznych i społeczeństw dyscyplinarnych.
Tę przemianę rozumiano zwykle w porządku nowoczesnym jako nieuchronny postęp natury ludzkiej, która zmierza od form niższych do wyższych, od barbarzyństwa ku cywilizacji. Rzeczpospolita, mówią Nowocześni, upadła, ponieważ była zacofana. Ta perspektywa jednak – zauważmy – także jest ruchoma: nowoczesność się kończy, dochodzi do swoich granic i wychodzi ze swojej formy. Dzisiaj nowoczesna jest postnowoczesność. I w tej nowej perspektywie powinniśmy widzieć upadek Rzeczpospolitej i pierwszą próbę jej obrony: konfederację barską.
Ta historia wygląda zadziwiająco współcześnie. Rosjanie rozpętują w Polsce wojną hybrydową, podając się za obrońców pokoju i tolerancji. Polska odpowiedź na ich agresję ma z kolei – żeby użyć współczesnego słowa – charakter ruchu tożsamościowego, próbującego skupić wspólnotę nie wokół interesów ekonomicznych, lecz wokół kwestii ostatecznych i katolickiej eschatologii. Najciekawsza jednak jest misja przedstawiciela konfederatów w Paryżu, Michała Wielhorskiego, który nawiązuje kontakt z Rousseau i szuka u niego filozoficznego wsparcia. Dwie rozprawy Wielhorskiego, nigdy dotąd nie wydane, znajdzie czytelnik w tym tomie. Chciałbym widzieć w Wielhorskim ucznia pana Zagłoby, rozmyślającego o paradoksach ludzkiej natury i marzącego o Rzeczpospolitej będącej stowarzyszeniem sejmików, na których – jak w greckim polis – spotykają się ludzie wolni.
Wawrzyniec Rymkiewicz
Redaktor Naczelny
Czy filozofia wyszła z jaskini? To pytanie nasuwa się w kontekście lektury tzw. metafory jaskini Platona. Łatwo bowiem sobie wyobrazić, że człowiek wszedł do jaskini z własnej woli; bądź szukając wygodnego „mieszkania”, gotowego „domu”; bądź ze strachu przed otaczającym go światem. Nie możemy też wykluczyć, że to ciekawość „światła” zwyciężyła strach, a nie odwrotnie, i wyprowadziła człowieka na powrót z jaskini do „świata zewnętrznego”, tak jak niepokój intelektualny wyprowadza kajdaniarza z jaskini, czyniąc go filozofem. Czy Platońska metafora jest więc echem doświadczeń człowieka pierwotnego, który zdobył się na odwagę opuszczenia jaskini, tak jak czyni to Platoński filozof? A może jest ona literackim żartem Platona, który sięgnął do przygód Odyseusza w jaskini Polifema, chcąc przedstawić filozofa jako sprytnego i odważnego niczym Odys.
A może Platon inspirował się kultami misteryjnymi, w ramach których inicjowany napotykał w ciemnościach światło, wskazujące mu drogę do nowego życia. W tym sensie filozofowanie i podążanie za światłem słonecznym byłoby wyborem nowej drogi życia dla wtajemniczonych w filozofię? A może metafora jaskini jest daleką reminiscencją biblijnej przypowieści o Danielu zamkniętym w jaskini z lwami, ocalonym przez swoją wiarę, a z jaskini może wyjść (stać się filozofem), tylko ten, kto „wierzy” w słuszność wybranej przez siebie drogi? A może wreszcie chodzi po prostu o to, że ta i inne metafory Platona zawładnęły myśleniem filozoficznym, czy też myśleniem jako takim, zniewalając ludzkość owym „jaskiniowym” sposobem myślenia, z którego ludzie nie zdołają się już wyzwolić?
„Człowiek wciąż pozostaje w centrum historii i zainteresowań badaczy jako najważniejszy ze świadków dziejów, co ujawnia się w zbiorze studiów niniejszej monografii. Złożoność i wieloaspektowość przyjętej myśli przewodniej otworzyły różne perspektywy badań, do których odwołują się Autorzy i Autorki – od historycznej, kulturowej poprzez literacką, edukacyjną czy kobiecą. Podjęte rozważania skoncentrowały się wokół kilku głównych zagadnień. Zalicza się do nich gromadzenie i archiwizowanie wspomnień uczestników historii, następnie wykorzystanie tego rodzaju materiału w badaniach historycznych i edukacji historycznej oraz studia źródłoznawcze. Obok tych wątków badacze interpretują tytułową kategorię przez pryzmat instytucji tworzonych przez świadków historii oraz analizują rozmaitość form współczesnych tekstów medialnych, skupiając się na reportażu polifonicznym i wizualnym aspekcie przekazów medialnych. Zagadnienia były analizowane w kontekście różnych epok, co skłoniło Redaktorki do przyjęcia układ chronologicznego, z jednoczesnym uwzględnieniem zbliżonej problematyki tekstów”.
(fragment „Wstępu”)
„Interpretujemy w tej książce rzecz na pozór nieogarnioną – postrzeganie marek w przestrzeni społecznej. Współczesna marka (snobistycznie mówiąc – brand) została bowiem niemal bez reszty zantropomorfizowana. Deliberujemy zatem o kultach, tożsamościach, autentyzmie, wartościach, sukcesach i prawdach marki niczym o egzystencji żywych istot. Obserwujemy społeczności i komunikaty, wiedząc, że to jednak ekonomia, a nie psychologia stanowi ich grunt ontologiczny, ale ponieważ zbyt wiele konceptów modelu gospodarki jest do przebrnięcia, a ich paradygmaty i tak boleśnie modyfikuje doraźna polityka, intryguje nas konsumeryzm nie tylko jako działanie biznesowe sensu stricto, lecz także kolekcja aktów wizualnych oraz werbalnych, których doznajemy m.in. z powodu konwergencji mediów o odnawiającym się statusie, tak efektownie wizualizujących ludzkie potrzeby i iluzje potrzeb”.
Monografia Tadeusza Kononiuka jest studium z zakresu etyki normatywnej podsumowującym jego wieloletnie badania dotyczące etyki dziennikarskiej. Jest solidnym dziełem naukowym, podejmującym niezwykle ważną problematykę etycznego wymiaru dziennikarstwa.
Autor wskazuje, że rzetelne dziennikarstwo i rzetelność w dziennikarstwie stanowią podstawowe wartości zawodu określające nie tylko tożsamość dziennikarzy, lecz także dające im moc i unikalną pozycję w społeczeństwie, dzięki której zdobywają zaufanie obywateli. Eksploracja tego tematu wymagała od Autora pogłębionej wiedzy medioznawczej dotyczącej zagadnień nauki o moralności, filozofii i socjologii, znajomości prawa prasowego i autorskiego oraz metodyki dziennikarskiej, a także ogromnej wrażliwości i empatii, połączonych z rzetelnością badawczą, jasnością i stanowczością sądów.
Wszystkim tym wyzwaniom Autor sprostał, prezentując swoje rozważania w sposób oryginalny, logiczny i precyzyjny, dzięki czemu książka powinna spotkać się z zainteresowaniem przede wszystkim dziennikarzy, ale także medioznawców, politologów, etyków, filozofów i prawników.
Z recenzji prof. dr. hab. Janusza W. Adamowskiego
Nowe wydanie niezwykłej opowieści o początkach i dziejach chirurgii.
„[...] Książka brutalnie pokazuje, jakim macaniem w ciemności była chirurgia jeszcze w XIX wieku. Narzędzia, z którymi ma do czynienia narrator, ów żądny wiedzy chirurg z nowego świata, to nóż rzeźnicki, piła, żelazo. Opowiada, jak prowincjonalny lekarz z Kentucky, który ulega błaganiom umierającej pacjentki, wycina jej na żywo ogromną torbiel. Dzielna kobieta wyje psalmy, pod oknem gromadzi się tłum, który grozi »mordercy« pętlą. Pacjentka przeżywa zabieg, co pozwala także przeżyć chirurgowi. Lekarz ten jednak wkrótce umiera, bo nie znalazł się podobny do niego ryzykant, który wyciąłby mu wyrostek. [...] Autor opisuje eksperymenty z narkozą. Jeden z jej pionierów, który wykorzystuje do znieczulania gaz rozweselający, nie wytrzymuje kpin środowiska, popełnia samobójstwo. Opowieść kończy się spotkaniem z Louisem Rehnem, chirurgiem z Frankfurtu. W 1896 r. zszywa on serce zranionego chłopca, chociaż znakomitości wiedeńskie oświadczyły niedawno, że chirurg, który by kiedyś tego próbował, »na zawsze straci szacunek kolegów«. Rehn z lękiem odsłania ów święty organ i widzi, że nie reaguje on gniewem”.
- Małgorzata Szejnert, „Gazeta Wyborcza”
Jurgen Thorwald - niemiecki pisarz, dziennikarz i historyk, szczególnie znany z książek opisujących historię medycyny sądowej i II wojny światowej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?