Socjologia seksualności jest mało obecną na polskim rynku piśmienniczym subdyscypliną naukową, chociaż ta sytuacja zaczyna się powoli zmieniać. Prezentowany tom Jacka Kochanowskiego zbiera wyniki badań autora z ostatnich dziesięciu lat dotyczących seksualności marginalnych, w szerokim rozumieniu tego pojęcia. Zarówno całość książki, jak i poszczególne rozdziały osadzają problematykę socjologii seksualności w ramach nauk społecznych, wskazując na znaczenie badań nad jej marginesami, to jest obszarami, które wykraczają poza obowiązujące w polskim społeczeństwie normy. Autor podejmuje również w pracy ogólniejszą refleksję na temat funkcjonowania mechanizmów kulturowej normatywizacji oraz procesów społecznego wytwarzania ciała.
Zamieszczone w niniejszej publikacji teksty zawierają interdyscyplinarne refleksje na temat rodziny i jej niewątpliwego znaczenia dla rozwoju jednostki i współczesnego społeczeństwa, znaczenia, które nie sposób przecenić. Zawarte w poszczególnych artykułach rozważania odwołują się do dwóch generalnych wymiarów. Pierwszy dotyczy problemów i zagrożeń, które współcześnie stają przed rodziną, szczególnie w obliczu rozprzestrzeniającego się w zawrotnym tempie permisywizmu, któremu hołdują coraz szersze kręgi społeczne. Permisywizm jako postawa moralno?etyczna jest wysoce niepokojący i wyraźnie zagrażający adekwatnemu funkcjonowaniu tradycyjnej rodziny. Drugi wymiar podjętych przemyśleń odwołuje się poniekąd do pierwszego, ale traktuje go w szerszej perspektywie. Dotyczy bowiem wyzwań, których nie można sprowadzać wyłącznie do postaw permisywistycznych czy zachowań patologicznych.
Tygodnik Warszawski był pismem najbardziej bezkompromisowym spośród powojennych pism społeczno-katolickich. Było to pismo - jak piszą Autorzy w przedmowie - które zarówno postawą jego twórców i współpracowników, jak i poprzez głoszone z otwartą przyłbicą poglądy starało się budować Arkę Przymierza między II Rzeczpospolitą a powojenną Polską. Wierzono bowiem, że prędzej czy później będzie to Polska niepodległa... Z Tygodnikiem Warszawskim związani byli ludzie wywodzący się z obozu narodowego, Stronnictwa Pracy i konspiracyjnej organizacji Unia. Pisali w nim m.in. Jerzy Braun, Kazimierz Studentowicz, Tadeusz Przeciszewski, późniejszy Prymas Stefan Wyszyński, ks. Zygmunt Kaczyński (redaktor naczelny), Wiesław Chrzanowski, Józef Maria Święcicki, Stanisław Grabski, Stefan Kisielewski, o. Jacek Woroniecki, prof. Feliks Koneczny i wielu innych, wybitnych przedstawicieli ówczesnej elity polskiej.
Od innych pisma katolików świeckich wyróżniała redakcję bezkompromisowa krytyka założeń marksizmu, a zarazem żądanie obecności w życiu publicznym "katolickiego wzorca cywilizacyjnego".
Tygodnik zgromadził ówczesną elitę intelektualną. Jego historię zakończyły komunistyczne represje, pismo zamknięto, redaktorów i współpracowników aresztowano i skazano na wieloletnie wyroki. Za swoje bezkompromisowe przywiązanie do zasad cywilizacji łacińskiej i chrześcijańskiej zapłacili zdrowiem, a niektórzy nawet życiem...
Książka objęta patronatem medialnym Tygodnika "Niedziela", "Idziemy", "Uważam Rze...", Radia "Wnet", TVP Historia, TVN Religia, Katolickiej Agencji Informacyjnej, Muzeum Niepodległości, portalu konserwatyzm.pl, Uniwersytetu Szczecińskiego, i Ośrodka Badań Bibliograficznych Uniwersytetu Szczecińskiego.
Monografia stanowi próbę prezentacji socjologicznego ujęcia stosunków międzynarodowych. Inspirację do podjęcia tematu stanowił fakt, że w literaturze przedmiotu, zarówno polskiej jak i anglojęzycznej, całościowe opracowania socjologicznych stosunków międzynarodowych są raczej nieliczne.
Celem rozprawy jest wskazanie na rolę państwowych i pozapaństwowych uczestników stosunków międzynarodowych. Stworzyło to okazję do próby wykorzystania dorobku socjologii do analizy stosunków międzynarodowych, w tym także charakterystycznych dla socjologii metod badawczych. Umożliwiło też ukazanie znaczenia aktywności jednostek i grup społecznych omawianej sfery stosunków politycznych.
Umberto Eco (ur. 1932), włoski badacz języka jako semiolog i jego beneficjent jako powieściopisarz, w tej książce snuje opowieść atrakcyjną zarówno naukowo, jak i literacko. Poszukiwanie uniwersalnego języka, jakie ludzkość podejmowała w krajobrazie po Wieży Babel, obfitowało zarówno w momenty doniosłe intelektualnie (gdy budowano uniwersalne języki sztuczne), jak i w momenty groteskowe, gdy na przykład próbowano tworzyć przekłady na domniemany prajęzyk indoeuropejski. O wszystkim tym opowiada ta książka Umberta Eco, snując opowieść o historii poszukiwań języka doskonałego nie tyle semiologiczną, ile raczej z zakresu historii idei. Poznajemy główne ?strategie? i przykłady tych poszukiwań, dla których ?uniwersalność? języka oznaczała, że jest on doskonały, a więc racjonalnie zbudowany, i powszechny, a więc wspólny wszystkim ludziom. Jest to opowieść o dziejach pewnej utopii, która ewoluowała od ?nadającego nazwy? biblijnego Adama poprzez kabałę, kombinatorykę Lulla i groteskowe wizje języka monogenetycznego po próby Leibniza i innych tworzenia użytecznych języków formalnych. Jakkolwiek egzotyczne i ezoteryczne byłyby niektóre z tych pomysłów, autor ceni sobie umiarkowaną koncepcję języków ?pomocniczych?, która zwłaszcza dziś, w jednoczącej się Europie nabiera praktycznego i politycznego znaczenia.
More’s Utopia is a complex, innovative and penetrating contribution to political thought, culminating in the famous ’description’ of the Utopians, who live according to the principles of natural law, but are receptive to
Christian teachings, who hold all possessions in common, and view gold as worthless. Drawing on the ideas of Plato, St Augustine and Aristotle, Utopia was to prove seminal in its turn, giving rise to the genres of utopian and dystopian prose fiction whose practitioners include Sir Francis Bacon, H.G. Wells, Aldous Huxley and George Orwell. At once a critique of the social consequences of greed and a meditation on the personal cost of entering public service, Utopia dramatises the difficulty of balancing the competing claims of idealism and pragmatism, and continues to invite its readers to become participants in a compelling debate concerning the best state of a commonwealth.
Współczesność skłania nas do refleksji nad definicją biedy. Może być ona rozumiana jako brak lub niewystarczająca ilość środków pozwalających zaspokoić najpilniejsze potrzeby. To określenie zmusza do postawienia epistemologicznego pytania o metody definiowania biedy, wywołuje także kwestie etyczne, dotyczące związku między nierównością a niesprawiedliwością, co z kolei prowadzi do problemu usprawiedliwiania faktu istnienia ludzi biednych.
Być może jednak nie da się uniknąć niesprawiedliwości poruszających naszą wrażliwość: nic nie wskazuje na to, że system ekonomiczny miałby być podporządkowany systemowi moralnemu. Mechanizmy i motywacje określające dobrobyt powinny więc być rozważane niezależnie od starań o zaprowadzenie sprawiedliwości.
W globalnej wiosce, jaką jest dzisiejszy świat, są miejsca, gdzie żyją izolowane społeczności, które nie utrzymują stałych kontaktów ze społeczeństwami narodowymi. Są też grupy, które kontakt taki nawiązały całkiem niedawno. Obszary zajmowane przez te społeczności to „peryferia peryferii”, a zamieszkujący je ludzie nie mają pojęcia o podziale świata na centra i peryferie, o mechanizmach setek lat podbojów i kolonizacji, które doprowadziły do tego, że ich ziemia stała się częścią terenów państw narodowych. O sytuacji takich właśnie grup traktuje Yamashta czyli Ten Który Prawie Umarł.
Magdalena Krysińska-Kałużna analizuje w książce zachodzące współcześnie w Amazonii procesy kontaktu kulturowego. Skupia się na dwóch podstawowych problemach wpływających na przetrwanie kulturowe społeczeństw indiańskich zamieszkujących ten region: roli agentów kontaktu w ukierunkowaniu procesów akulturacyjnych oraz możliwości kontrolowania własnych terytoriów przez grupy znajdujące się we „wczesnej fazie kontaktu”. Problem prawa do ziemi i rzeczywistego jej posiadania przez grupy tubylcze analizuje w powiązaniu z procesami globalizacyjnymi, rolą państwa, ogromnych podmiotów gospodarczych i organizacji pozarządowych. Przedstawianymi w książce agentami kontaktu są misjonarze, nauczyciele, agenci rządowi, garimpeiros, antropologowie, a nawet Indianie.
Autorka jest etnologiem. Prowadziła badania terenowe w Amazonii i w Meksyku. Jest absolwentką Instytutu Etnologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W tym samym Instytucie obroniła pracę doktorską poświęconą kontaktowi kulturowemu w Amazonii.
Żydowska tradycja eksponuje rolę tekstu źródłowego, który obrasta komentarzami, budując zarazem duchową ojczyznę ludzi żyjących w diasporze. Komentowanie jest zawsze przekładem tego, co obce, na to, co własne, a też ?oddaleniem od tekstu źródłowego.
Od źródłowej sceny obwieszczenia dziesięciorga przykazań na Synaju wzajemna gra objawienia ustnego i pisemnego przekazu stanowi jeden z fundamentów tradycji żydowskiej. W czasie historycznym manifestuje się to jako skrzyżowanie pisma kanonicznego Tory z ustna nauką Talmudu. Wzajemna gra tych dwu różnych części składowych języka decyduje o powstaniu niemieckojęzycznej literatury nowoczesności. Bernd Witte kreśli polityczny i historyczno-literacki obraz tych dziejów - ściśle związanych z dziejami Żydów w Niemczech. Zaczyna od Mendelssohna, współtwórcy Oświecenia, który nie tylko otworzył tę tradycję na myśl nowożytną, ale i wprowadził ją zarazem do świata kultury grecko-rzymskiej i chrześcijańskiej, by następnie podążyć śladami lektur Heinego, Bubera, Kafki i Benjamina, kończy zaś doświadczeniem Shoah.
Wszyscy ci piszący po niemiecku intelektualiści analizują swoją rozdwojoną tożsamość.
Ta inspirująca książka o języku i żydowskiej literaturze niemieckojęzycznej jest zarazem rozprawą o dylematach świata nowoczesnego, gdzie nie można już identyfikować się z miejscem, a czas dany nam przez los trudno uznać za własny, jedynym zaś fundamentem tożsamości i szansą ocalenia okazuje się język.
Równość w różnicy?
Różnorodność etniczno-kulturowa nie jest czymś nowym: stanowi fundament historii ludzkości. Czymś nowym jest natomiast idea, że państwo powinno liczyć się z różnorodnością cechującą jego populację. W zglobalizowanym świecie istnieje pilna potrzeba analizy związku między wolnością jednostki a kulturą, do której ona przynależy.
W jaki sposób rozważać różnicę, nie biorąc pod uwagę nierówności ?
Ponieważ model integracji wielokulturowej wykorzystuje teorię i praktykę dotyczącą współczesnego pojmowania obywatelskości, model ten odpowiada prawdziwej zmianie paradygmatu, której sens, wagę, zasięg i ryzyko należy docenić.
Pytanie o wielokulturowość jest w istocie pytaniem o przyszłość demokratycznego państwa.
Reinhart Koselleck był jednym z najbardziej znanych historyków dwudziestego wieku. W książce Warstwy czasu przedmiotem rozważań nie są określone zjawiska historyczne, lecz zagadnienia metahistoryczne, połączone tu w cztery grupy tematyczne: 1) Historyczne doświadczenia czasu. 2) Nakładanie się na siebie i zmienność trzech wymiarów czasu. 3) Dzieje i powtarzalność struktur zjawisk historycznych. 4) Rozmaite poziomy czasu ukazane w różnych perspektywach historiograficznych.
Autor zastanawia się nad naturą i bogactwem doświadczeń czasu: nad czasem jako obszarem powtarzalności (przyroda z jej powtarzalnością pór roku, wschodów i zachodów słońca i księżyca) oraz nad istotą upływu czasu (każdy moment jest jednorazowy i niepowtarzalny - wówczas historia przestaje być „historią naturalną”, a staje się historią dramatycznego rozwoju człowieka).
Także w historii spraw ludzkich szukamy powtarzalności i znajdujemy ją, jak o tym świadczą choćby przysłowia.
Czas ludzkiej historii ma też swoją historię. Mówimy, że dziś płynie szybciej niż dawniej, że w pewnych okresach historia przyspiesza gwałtownie, by potem powrócić do bardziej statecznego rytmu.
Przestrzeń także ma swoją historię. Nie jest obojętne, czy pokonanie odległości pomiędzy dwoma punktami globu zajmie nam tygodnie, dni, godziny czy minuty. „Ta sama” przestrzeń ma w każdym przypadku odmienne znaczenie.
Omawiana w książce problematyka jest ważna i interesująca, a tezy Autora tym bardziej godne uwagi, że podobnych i podobnie ujętych rozważań w literaturze polskiej brak.
Polskie wydanie książki ma zatem wybitny walor poznawczy i będzie wartościową pomocą w akademickim nauczaniu.
Do niedawna własność nie była przedmiotem odrębnych, godnych uwagi opracowań socjologicznych, chociaż znaczenia własności nie sposób przecenić. Z tego choćby powodu książka Michała Kaczmarczyka, młodego socjologa, który w swoim dorobku ma już kilka znaczących publikacji, zasługuje na wyjątkową uwagę i zainteresowanie. l trzeba przyznać, że Autor sowicie odwzajemnia ciekawość poznawczą i oczekiwania czytelnika. Nie prowadzi go jednak prostą drogą po wydeptanych ścieżkach standardowych opracowań poświęconych własności, mimo że nazwiska, które przywołuje w kolejnych rozdziałach, są dobrze, a nawet bardzo dobrze znane w filozofii, w prawie, w naukach społecznych i w dziedzinach pokrewnych.
Groys spogląda na dzieje filozofii z perspektywy dzisiejszego człowieka, który napotyka dwa pozornie sprzeczne przekonania: że „nie ma żadnej prawdy” i że „prawdy jest za wiele”. Ci z filozofów, którzy chcieli anihilować tę normę, prowadzącą de facto do urynkowienia prawdy, postulowali taką zmianę świata i nas samych, w wyniku której prawda „ujawni się sama”. Groys mówi o anty-filozoficznym (przez analogię do anty-sztuki) zwrocie w obrębie filozofii. Opisuje go w kategoriach fenomenologicznych, otwierających przed kimś, kto potrafi wyłączyć własne uwarunkowania życiowe, szansę na intrygującą grę różnymi możliwościami życiowymi w trybie „jak gdyby”.
Filozofia poszukuje prawdy, ale do tej pory znalazła tylko wiele konkurujących ze sobą prawd. W XIX wieku tacy myśliciele, jak Marks, Nietzsche i Derrida zaryzykowali radykalny przełom: Nie krytykowali już prawd swoich poprzedników, ale ogłosili światu własne prawdy jak rozkaz. Tym samym narodziła się antyfilozofia, która według Borisa Groysa ucieleśnia współczesne rozumienie prawdy. Jego portrety wielkich antyfilozofów po raz pierwszy ukazują ich myślenie w powiązaniu: od Kierkegaarda przez Heideggera do Derridy. Książkę tę można czytać jako historię szczególnego rodzaju filozofii, ale również jako wprowadzenie do myślenia na miarę czasu.
Podręcznik zawiera biografię Webera oraz historię jego dzieła. Omawia najważniejsze prace z zakresu historii gospodarczej i społecznej starożytności i średniowiecza, studia dotyczące ustroju społecznego i gospodarczego Niemiec wilhelmińskich, pisma z socjologii religii, aparat pojęciowy i strukturę GOSPODARKI I SPOŁECZEŃSTWA, główne koncepcje metodologiczne, a wreszie charakteryzuje pozycję, jako zdobył Weber w nauce za życia, oraz nieprzemijające znaczenie jego dorobku dla rozwoju myśli socjologicznej.
Podręcznik jest całościowym ujęciem rozwoju planowania miast polskich w ciągu ostatnich stu lat. Okres ten był czasem kształtowania się nowych idei, metod i technik gospodarowania przestrzenią miast nie tylko w Polsce ale i na całym świecie – stopniowym kształtowaniem się ery postindustrialnej. Podręcznik, napisany przez kompetentnych praktyków-urbanistów, zarazem uznanych i utytułowanych badaczy procesów rozwoju miast, jest ujęciem ostatnich stu lat planowania miast w podziale na 10 rozdziałów odpowiadających okresom planowania. Wyraźne cezury tych okresów ustanowiła sama historia oraz odmienne idee, cele i koncepcje urbanistyczne, stanowiące nić przewodnią urbanistycznej praktyki i teorii poszczególnych podokresów. W ostatnich dziesięcioleciach nikt się na taki wysiłek w Polsce nie zdobył. Na rynku brak tego typu opracowania..
Podręcznik będzie bezcennym źródłem informacji - zarówno dla wykładowców jak i studentów, także dla słuchaczy studiów podyplomowych i doktorantów.
Powinien być wykorzystywany zwłaszcza na takich kierunkach, jak architektura i urbanistyka oraz gospodarka przestrzenna, a także geografia, socjologia i ekonomia miasta.
Książka, którą czytelnik ma właśnie przed sobą, to w większości lektura niezbyt budująca. Dwa tomy wypełnione tematem kłamstwa, analizami jego metod, technik mechanizmów manipulacji itp. mogą sprawić wrażenie, że kłamstwo wciska się w każdą dziedzinę życia człowieka.
Wszelki spór o "prawdziwego" Rousseau jest daremny. W swojej śmiałości, rozdarciu i sprzeczności Rousseau jest człowiekiem par excellence nowoczesnym.
Nowoczesna cywilizacja oparta jest na budzeniu coraz większych potrzeb. Wszelkie dodatkowe potrzeby są jednak nowymi więzami człowieka, zwiększają bowiem jego zależność. Społeczeństwo hedonistyczne nie może być zatem wolne. Postęp jest postępującą utratą wolności.
Pracę nad mitem ? ze względu na jej wyjątkowe walory poznawcze, na szeroką dyskusję, jaką wywołała, na liczne do niej odwołania w światowej humanistyce oraz na rezonans wykraczający poza ramy filozofii akademickiej ? należy zaliczyć do klasycznych dzieł filozofii XX wieku.
Blumenberg zarysowuje tu oryginalną filozofię mitu. Mit jest dla człowieka sposobem radzenia sobie z tym, co w świecie inne, nieokreślone, co budzi lęk. W micie rzeczy obce i niesamowite, nieznane i gorszące, zmieniają się w rzeczy do przyjęcia i znośne.
Filozoficzna i literacka recepcja mitów świadczy o ich żywotności i trwałej obecności w kulturze.
W drugiej części pracy Blumenberg zajmuje się ?opracowaniami? mitu o Prometeuszu. Eksponuje rolę mitu prometejskiego w twórczości Goethego i jego transformacje w późniejszej filozofii, literaturze i eseistyce aż po dwudziestowieczne ujęcia Gide'a, Valery'ego i Kafki.
Ta erudycyjna i kunsztowna opowieść o dziejach podstawowego dla europejskiego oświecenia mitu jest zarazem opowieścią o nadziejach, rozczarowaniach i porażkach pierwszej fazy nowoczesności - opowieścią, w której filozofia i literatura wzajemnie się w sobie przeglądają jak w zwierciadle i zarazem uzupełniają.
Andrzej Półtawski jest jednym z najwybitniejszych polskich filozofów. Był twórczym współpracownikiem, a zarazem krytykiem Romana Ingardena i przyjacielem Karola Wojtyły.
Jego najważniejsze książki, opublikowane dawno, podobnie jak liczne rozproszone rozprawy i artykuły, są dziś nieosiągalne. Ułożyć je można w logicznie powiązane tematyczne całości. Tym jest właśnie proponowana książka. Obejmuje studia poświęcone Ingardenowi i Wojtyle (część I i II); części III to poglądy Autora na zadania filozofii układające się w realistyczną filozofię człowieka.
Głos Autora jest wyrazistym i dobrze uzasadnionym głosem w debacie na temat pochodzenia norm moralnych. Norma nie jest narzucona z zewnątrz, lecz ma źródło w doświadczeniu sumienia, które stale uobecnia napięcie pomiędzy tym, co jest, a tym, co być powinno.
Jego koncepcja człowieka najwięcej zawdzięcza personalizmowi, zwłaszcza Karola Wojtyły. Do tego dołącza się perspektywa transcendentna – filozoficzne pojęcie dynamiki osoby zbiega się tu z teologicznym pojęciem niedoskonałości ludzkiej natury i określa powołanie filozofii - powinna ona wychodzić od całości, jaką jest osoba, ku konkretnym problemom jej poznawczego i praktycznego funkcjonowaniem w świecie.
Prawo to jedna z ważniejszych form porządkowania relacji społecznych. Z tego powodu stanowi przedmiot opracowań filozoficznych, reprezentujących wiele rozmaitych doktryn i technik, proponujących wykorzystanie różnych narzędzi w dziedzinie życia społecznego. Powstanie nauk społecznych doprowadziło do tego, że na prawo zaczęto patrzeć z innego miejsca; już nie ze sceny, lecz z balkonu, jak to określili François Ost i Michel Van der Kerchove. Stało się zatem nie tylko źródłem prawowitości czy instrumentem normatywnym, lecz także przedmiotem refleksji socjologicznej, antropologicznej i językoznawczej.
Autor przedstawia różne sposoby funkcjonowania prawa jako przedmiotu nauk społecznych. Wśród tych sposobów wyróżnia cztery tendencje.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?