Cmentarz Symboliczny pod Osterwą w Tatrach Wysokich jest miejscem, w którym upamiętnieni są taternicy, alpiniści, ratownicy, przewodnicy, poeci, malarze, kompozytorzy, a także „zwykli” turyści, którzy stracili życie w ukochanych górach. Hubert Jarzębowski proponuje literacką i historyczną wędrówkę po tym wyjątkowym miejscu w poszukiwaniu jego ducha. Z książki wyłania się Cmentarz pod Osterwą, będący zarazem swoistym symbolem Europy Środkowej XX wieku, artystycznym dziełem małżeństwa Štáflów, jak i ostrzeżeniem i miejscem zadumy nad „górską” śmiercią. Jednocześnie jednak pozostaje on wyjątkowym pomnikiem pasji oraz pięknego życia.
„(...) w Tatrach żyło i nadal żyje wiele duchów, zarówno tych opiekuńczych, jak i złośliwych. Duch milczącego mnicha wyłaniający się z mgły gdzieś niedaleko Wrót Chałubińskiego, płanetnik mieszkający w Jaskini Wodnej pod Pisaną, zsyłający burzę, gdy jego spokój zakłóci wścibski turysta (pierwszym był Seweryn Goszczyński) lub zaklęte wojsko śpiące pod Giewontem. W XX wieku duchami miejsca stawali się również tragicznie zmarli taternicy. Każdy przecież wie, że nieopodal Żabich Stawów słychać kującego haki Wachtera, w Dolince Pustej spotkać można Bronikowskiego, a biwakujący pod ścianą Zamarłej Turni budzą się z poduszką mchu pod głową prezentem od troskliwych sióstr Skotnicówien.”
Cmentarz katolicki w Jafie jest miejscem ważnym dla polskiej pamięci. Pochowano na nim ponad 240 Polaków. Spoczywają tu uchodźcy wojenni i dawni więźniowie sowieckich łagrów. Żołnierze armii gen. Władysława Andersa i polscy mieszkańcy Izraela. Duchowni i Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. Osobną działkę zajmuje kwatera wojenna, odnowiona w 2007 r. Chociaż cmentarz ma charakter wielo-narodowościowy, to najwięcej jest na nim grobów polskich i arabskich.
Nowe, poszerzone wydanie głośnej książki pozwala jeszcze dokładniej dociec, kim był Henryk Krzeczkowski (1921–1985), jedna z najbardziej tajemniczych postaci polskiej kultury XX wieku. Oficer komunistycznego wywiadu i mentor młodych konserwatystów, wychowanek żydowskiego gimnazjum i członek redakcji katolickiego „Tygodnika Powszechnego”, a także, co stanowi wątek szczególnie sensacyjny — ojczym Anny German, która dzięki niemu mogła wyjechać z ZSRR i stać się Polką.
Karpiński w mistrzowski sposób przedstawia ukryte wątki tej biografii, przeprowadza pasjonujące śledztwo, odtwarzając powikłane i fascynujące losy Henryka Krzeczkowskiego.
„Esej o typografii” Erica Gilla to manifest poświęcony funkcji i formie typografii jako środka wyrazu indywidualności twórcy w uprzemysłowionym świecie oraz przykład praktycznej realizacji postulatów autora. Gill rozważa zagadnienia, które mimo upływu wielu lat nie straciły aktualności, takie jak problem odpowiedzialności twórcy czy miejsca pracy rzemieślniczej w rzeczywistości zdominowanej przez produkcję maszynową.
„Esej o typografii” został opublikowany w 1931 roku, ale to druga edycja z roku 1936, uzupełniona i zmieniona, uważana jest obecnie za wersję ostateczną i była podstawą polskiego przekładu. Jest to pierwsze polskie wydanie tego dzieła.
Eric Gill (1882–1940) był wszechstronnym angielskim artystą nurtu Arts and Crafts, rzeźbiarzem, grafikiem i rytownikiem łączącym motywy religijne z erotyzmem, liternikiem i projektantem słynnych pism drukarskich Perpetua (1925), Gill Sans (1928) i Joanna (1930). Zapamiętany został jako spełniony artysta, podejrzliwy wobec społeczeństwa industrialnego, gardzący powtarzalnością i nijakością produkcji masowej, ceniący sztukę i rzemiosło.
Spowiedź grzesznika ukazuje trzy ważne okresy w życiu autora: działalność w PAX-ie, następnie w NSZZ Solidarność (głównie w USA i Kanadzie) oraz rozwój kariery w latach 19902003 po powrocie do ojczyzny. Jeśli chodzi o pierwsze dwa etapy (opisane zresztą z jakże ciekawej perspektywy) autor nie ma sobie wiele do zarzucenia. Niegdyś był pewien, że Okrągły Stół i III RP to czas historycznego przełomu, jedyne dobre rozwiązanie dla Polski, ale wracając do kraju, poczuł się zniesmaczony poczynaniami liderów Solidarności, zwłaszcza po tym, co spotkało założone jeszcze przed stanem wojennym Biuro Solidarności w Nowym Jorku, a później w Toronto. Dziś jest zażenowany tym, co robił w kraju w latach 90. i na przełomie XX i XXI w., zapewne więc z myślą o tym czasie nadał swoim wspomnieniom tak znamienny tytuł.
Dobrze wiemy, że przemoc, lekkomyślność i zuchwalstwo są przekazywane z rodziców na dzieci. Jednak odnosi się to także do takich umiejętności, jak uważność, empatia, szacunek, a nawet czerpanie przyjemności i radości z życia umiejętności, które są słabo widoczne we współczesnych społeczeństwach, nie mówiąc już o braku ich naukowego opracowania. Dlatego ta książka Arno i Andr Sternów jest kamieniem milowym na drodze do zrównoważonego społeczeństwa. Otwiera nam oczy na znaczenie kochającej, troskliwej i motywującej relacji między ojcami a synami"" - Prof. dr Gerald Hther, neurobiologMały Arno Stern jeździ swoim czerwonym samochodzikiem po podwórku, kiedy nagle woła go matka: Arno, odstaw samochód i chodź szybko!. Tak zaczyna się w 1933 roku ucieczka żydowskiej rodziny przed nazistami. Ojciec Arno, Isidor, kierowany intuicją i niewyczerpaną ufnością w Boga wie, że potrzeba cudu, by odnalazł spokój i szczęście dla swojej rodziny.Zaufanie i bezwarunkowa miłość są kluczem dostępu Isidora do swojego syna Arno, który stanie się wynalazcą Malortu i osiągnie niezwykłe sukcesy naukowe. Arno z kolei przekazuje tę tradycję zaufania synowi Andr, któremu dał przywilej niechodzenia do szkoły. Dziś Andr także ma synówSternowi zależy nie na tym, aby zobaczyć u dzieci spełnienie własnych oczekiwań, ale by wzrastały one w przestrzeni miłości, zaufania i motywacji, w której ich umiejętności mogą rozwijać się bez ograniczeń.Opowieść Arno i Andr Sternów to poruszająca historia rodziny, pokazująca, jak ważna w życiu człowieka jest głęboka potrzeba posiadania kochającego ojca.Trzy pokolenia ojców i synów pokazują, że miłość i zaufanie są dziedziczne.To niezwykle cenny głos w aktualnej dyskusji o nowym ojcostwie i problemach współczesnych chłopców.
„Trudno nie pytać, jaki obecnie jest polski patriotyzm. W czym się przejawia? Jak wygląda na tle innych podobnych uczuć, doznań, postaw czy zachowań?
Naszym celem jest podjęcie zbiorowej refleksji nad tym, czym jest patriotyzm w jego polskim wydaniu i czasami w porównaniu do innych. [...] Debata o patriotyzmie toczy się wokół nas - w mediach, w sztuce, na ulicach i stadionach. Toczy się w sposób, który nas fascynuje, intryguje, cieszy, ale też smuci i przeraża (każdego co innego). [...] Jesteśmy w czasie wielkich ambiwalencji. Bo obok tej fali patriotycznego uniesienia widzimy równie wielką falę rozczarowania, rozgoryczenia, wręcz niechęci, jeśli nie nienawiści do swoich krajów. Widzimy masy ludzi, którzy porzucają swoje ojczyzny i uciekają przed wojną, przed przemocą, biedą i korupcją. Widzimy ludzi, którzy buntują się przeciwko temu, jak są urządzone ich kraje. Czy ci uciekinierzy, uchodźcy i emigranci nie są patriotami? Czy zdradzają swoją ojczyznę? A może to ojczyzna zdradziła ich? Albo ci, którzy ojczyznę zawłaszczają? Mamy pełną świadomość, że tak stawiane pytania niewiele mają wspólnego z akademicką dyskusją, z ważeniem racji i rekapitulacją badań. Ale to, co chcemy powiedzieć na samym początku, nie ma być refleksją akademicką i naukową. Robimy to celowo, ponieważ nie chcemy uciekać od refleksji w swej istocie obywatelskiej”.
(Ze Wstępu)
„Książka Kulturowe analizy patriotyzmu wychodzi z założenia, że patriotyzm wymaga przede wszystkim krytycznej analizy, a nie celebracji jego duchowej wartości czy rytualnego ubolewania nad jego rzekomym kryzysem. Może nie ma czego wychwalać czy czego żałować? Należy z radością przywitać ten tom próbujący w sposób krytyczny przyjrzeć się patriotyzmowi. Teksty zebrane w książce wyraźnie pokazują, że trudno mówić o patriotyzmie w liczbie pojedynczej i przypisywać mu jednoznaczny status moralny. Patriotyzm ma bowiem różne oblicza. Bywa zjawiskiem pożądanym i dobroczynnym, ale miewa również bardziej opresyjną i niebezpieczną naturę”. (prof. Krzysztof Jaskułowski)
Carlos Castaneda (1925-98) - amerykański antropolog, psycholog, autor bestsellerów takich jak właśnie "Nauki Don Juana", kilka milionów sprzedanych egzemplarzy. Ale też mag, używający śrdków odurzających, piszący o nich, mający swoich wyznawców, wielbicieli ale też i fanatycznych wrogów. W 1960 miał on spotkać szamana z plemienia Yaqui o imieniu don Juan Matus. Jego doświadczenia z don Juanem stały się rzekomo inspiracją do serii książek,w tym właśnie "Nauk Don Juana". Twierdził, że odziedziczył po don Juanie pozycję naguala, przywódcy grupy widzących. Terminu nagual używał również jako określenia tego co jest niepoznawalne, nieznane i niemożliwe do poznania; twierdził, że dla jego grupy widzących don Juan był w pewnym sensie połączeniem z niepoznawalnym. Zwrot nagual jest używany przez antropologów jako określenie szamana czy czarownika, który jest zdolny do zmiany kształtów lub przybrania formy zwierzęcej, a także do określenia formy w jaką szaman może się przekształcić.Także i ta książka Castanedy zawiera opisy paranormalnych lub magicznych doświadczeń, kilkunastu technik psychologicznych, tolteckich rytuałów magicznych, szamanizmu oraz doświadczeń z psychodelikami (np. z pejotlem). "Nauki Don Juana" sprzedały się na całym świecie w nakładzie kilku milionów egzemplarzy. Można zatem mówić, że to książka kontrowersyjna, ale na pewno niezwykle istotna, gdzieś między nauką, a szamanizmem.
Każdy z niemieckich rodzajów sił zbrojnych okresu II wojny światowej, posiadał co najmniej jedną jednostkę, która zasłużyła na unikalną bojową reputację. Oddziały te miały jeszcze jedną wspólną cechę – rozwinęły się o wiele bardziej, niż zakładały to oryginalne plany ich twórców. Herman Göring, głównodowodzący sił powietrznych, był zdeterminowany w pragnieniu, aby jego Luftwaffe także wzięła udział w podziale chwały w nadchodzących niemieckich podbojach lądowych i nadał swoje imię pułkowej grupie piechoty i artylerii przeciwlotniczej. Ta elitarna jednostka, rozrosła się stopniowo do rozmiarów najpierw brygady, potem dywizji pancernej, wreszcie złożonego z dwóch dywizji korpusu, wyróżniając się w walkach w Tunezji, na Sycylii, we Włoszech kontynentalnych i na froncie wschodnim. Nasza zwięzła historia oddziału HG, ilustrowana jest rzadkimi prywatnymi fotografiami oraz najwyższej jakości kolorowymi planszami, przedstawiającymi każdy element różnorodnego umundurowania i insygniów, charakterystycznych dla tej formacji.
Emil Cioran (1911–1995), francusko-rumuński myśliciel, choć dziś już klasyk XX-wiecznej filozofii, nie podpada pod żadną typową systematyzację. Najbliżej byłoby mu chyba do szeroko pojętego egzystencjalizmu, który w powstałej w czasie rozkwitu tego nurtu we Francji Pokusie istnienia (1956) znajduje specyficzny wyraz. „Cierpieć – oto jedyny sposób na poznanie poczucia istnienia. Istnienie – oto jedyny sposób podtrzymania naszej przegranej”. W jedenastu esejach tego tomu autor przeciwstawia się iluzjom, myśleniu w kategoriach „raju”: religii i wszelkim utopiom, ze społeczno-politycznymi włącznie. Daleki od naiwnego jego zdaniem heroizmu francuskich filozofów, wypowiada własny, bardzo prywatny „egzystencjalizm”. Zebrane tu eseje można uznać za przejściowe w drodze do tego uprywatnienia: kontynuują one po trosze poetycko-retoryczny styl okresu rumuńskiego, a także ciągle jeszcze podejmują tematykę geopolityczną. Cioran, który nastawia umysł na najwyższe obroty wyrafinowania i subtelności, zwraca tu uwagę na pożytki płynące z „niemyślenia”, z fideizmu, a nawet z „głupoty”, których upór i zdolność do wysiłku budują cywilizację, wznoszą katedry i stawiają mosty. To tylko jeden z paradoksów wydobywanych w tym zbiorze przez Cioranową myśl – meandryczną, aforystyczną, niesystematyczną, która jednakże jak niewiele innych inspiruje czytelnika i każe mu nie tylko myśleć od nowa i inaczej, lecz tak samo postępować i działać.
Podczas tysięcy godzin spotkań, rozmów ze swoimi uczniami Osho wielokrotnie opowiadał o autorach, artystach, Mistrzach, którzy wywarli wpływ na życie ludzi Wschodu i Zachodu.
Na kartach tej książki zebrano opowieści o najważniejszych z nich: Lao Tzu, Buddzie, Krishnie, Dionizjuszu, Sokratesie, Kabirze, Mirze, Gurdżijewie, Nietzschem, Gibranie, Krishnamurtim. Ich biografie przedstawione są w sposób typowy dla OSHO - gawędziarski, wręcz malowniczy. Każda opowieść niesie inne przesłanie, stanowi odmienny przykład życia spędzonego na poszukiwaniu prawdy i dążeniu do oświecenia. Różne drogi, różne miejsca, a cel zawsze ten sam: poznać i pokochać siebie samego. Stać się miłością i dzięki temu zrealizować swoją misję na tej ziemi. Zadajmy więc sobie pytania: Jakie znaczenie mają ci ludzie dla naszych czasów oraz: Jakie ich nauki możemy wprowadzić do naszego życia?
Jak mówi Osho: Historia nie odnotowuje buddów. To dlatego, kiedy słyszysz o Buddzie, Mahawirze czy Zaratustrze, wydają się oni być postaciami z mitologii, nie z historii. Wydaje się, że nigdy nie istnieli, albo że istnieli w ludzkich marzeniach, w poezji stworzonej przez kilku ludzi obdarzonych wyjątkową wyobraźnią, romantyków. Wydają się być spełnieniem marzeń. Są takimi ludźmi, jakimi ludzie pragną być... ale nie są rzeczywiści. A przecież żyli. Byli tak prawdziwi, że nie pozostawili po sobie żadnych śladów.
„Osho mówi o Jezusie, Buddzie, Mahawirze, Lao Tzu, sufi i starych mistrzach zen z takimi detalami, opisując ich tak barwnie i świeżo, jakby żyli w naszych czasach, jakby nosili dżinsy”.
„Die Zeit”
Kto pierwszy rzucił kwestię "Nasi tu byli" na planie Seksmisji?Kogo pierwotnie miał zagrać Wojciech Pszoniak w Ziemi obiecanej?Co spowodowało konwulsje Karola Strasburgera brodzącego wśród nenufarów?Dlaczego Roman Polański kazał wystrzelić z rakietnicy na planie Noża w wodzie?Za co Mirosław Baka przepraszał Krzysztofa Kieślowskiego podczas pracy nad Krótkim filmem o zabijaniu?Dziesięć kultowych filmów, które wszyscy oglądaliśmy i wspominamy z sentymentem. Poznajmy kulisy ich powstawania w ponurej rzeczywistości PRL. Andrzej Klim ubarwia swoją opowieść śmiesznymi, a niekiedy przerażającymi anegdotami z minionych czasów, wspomnieniami i opisami perypetii filmowców. Wprowadza czytelnika w świat peerelowskiej produkcji filmowej, przywołuje wydarzenia, o których wiedzą jedynie ich uczestnicy, a które szokują nawet dziś, po latach. Wspomina twórców, którzy mierząc się z trudnościami epoki, nigdy nie zrezygnowali z magii kina.W dziesiątce opisywanych w książce filmów znajdują się: Popiół i diament Andrzeja Wajdy (1958), Nóż w wodzie Romana Polańskiego (1961), trylogia Sami swoi Sylwestra Chęcińskiego (1967), Rejs Marka Piwowskiego (1970), Ziemia obiecana Andrzeja Wajdy (1975), Noce i dnie Jerzego Antczaka (1975), Miś Stanisława Barei (1980), Seksmisja Juliusza Machulskiego (1983), Krótki film o zabijaniu Krzysztofa Kieślowskiego (1988), Przesłuchanie Ryszarda Bugajskiego (1989).Książka interaktywna - czytaj i oglądaj filmy!Tak się kręciło. Na planie 10 kultowych filmów PRL to publikacja, która dzięki aplikacji mobilnej Tap2C daje czytelnikowi dodatkowe możliwości, zgłębiania tematu. Czytając historie związane z powstawaniem kultowych filmów PRL, wystarczy użyć aplikacji mobilnej by oglądać opisywane sceny. Zapraszamy w niezwykłą podróż do świata filmowców z minionych czasów.Andrzej Klim - dziennikarz i redaktor (pracował m.in. dla "Gazety Wyborczej", PAP-u, "Claudii", "Press", "Newsweeka", "My Company Polska", TVN24 Biznes i Świat). Historyk sztuki i archiwista. Absolwent Wydziału Nauk Historycznych oraz Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu, a także studiów doktoranckich na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Konsultant ds. historii przy projekcie konkursowym koncepcji Muzeum Historii Polski w Warszawie. Autor książek: Seks, sztuka i alkohol. Życie towarzyskie lat 60. (2013), Polska-Niemcy 1:0, czyli 1000 lat sąsiedzkich potyczek (2015), Jak w kabarecie. Obrazki z życia PRL (2016).
Notatki, eseje i spostrzeżenia z doświadczeń życia i pracy w Nowym Jorku i w Hollywood, mieniące się barwnymi opisami znanych gwiazd, z którymi autor miał styczność.
Jedziemy autostradą poprzecinaną błyskawicznie tworzącymi się zaspami piachu. Kto je sprząta? Grupki Meksykanów wdzierają się na wydmy i biegną w głąb Ameryki. Nad ich głowami powiewają prześcieradła w żółtym kolorze. Gdy na niebie zawisa helikopter Coast Guard. Meksykanie znikają, jakby zapadli się pod ziemię. Helikopter, niczym archaiczna ważka, rozgląda się po okolicy, wisi chwilę nad naszym dachem, wprawiając samochód w wibrację, po czym znika. Meksykanie wychylają się spod maskujących prześcieradeł i biegną dalej. Zza zakrętu wyłania się ogromny billboard. Koślawe, ręcznie napisane litery: OFICJALNE CENTRUM ŚWIATA. WSTĄP I ZOBACZ – TERAZ SKRĘĆ W PRAWO skłaniają nas do posłuszeństwa. Skręcamy. Piaszczysta droga wije się i urywa. Ponad pustkowiem góruje piramida. Z marmuru. Wysoka na dwadzieścia metrów. Obok zamknięty barak-muzeum oraz spiralne schody do nieba. Przy schodach tabliczka: SCHODY WIEŻY EIFFLA. Wszystko otoczone drucianym płotem. Ani śladu człowieka
Ostatnia rozmowa z księdzem Janem Kaczkowskim Był inspiracją dla milionów ludzi - wierzących i niewierzących. Każdy, kto go słuchał, czuł: on mnie rozumie. Ksiądz Jan nie oferował tanich rad ani łatwych pocieszeń. Swoim życiem mówił: nie odpuszczaj sobie, a dasz radę, wstaniesz. Do końca żył na pełnej petardzie. Ostatnie tygodnie spędził, odpowiadając na pytania o sprawy najtrudniejsze i najważniejsze. Wraz z Joanną Podsadecką zaprosił do rozmowy swoich Czytelników. Wasze pytania były bardzo osobiste, odważne, szczere aż do bólu. Ksiądz Jan każdego chciał wysłuchać, zrozumieć, każdemu dać coś z siebie. Odpowiadał w swoim stylu, błyskotliwie i z dozą ironii (nie chciał mówić jedynie o tym, co denerwuje go w księżach: Nie wystarczyłoby miejsca w książce). Ta książka to pożegnanie, ale nie ostatni rozdział. Następny napiszesz Ty.
NIE TRZEBA BYĆ IDEAŁEM, ŻEBY ZNALEŹĆ PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ Urodzony bez rąk i nóg Nick Vujicic przezwyciężył ograniczenia wynikające z niepełnosprawności i prowadzi aktywne życie, które sam określa jako „obłędnie szczęśliwe”. Jednak w sprawach sercowych doznał wielu zawodów i rozczarowań. Jako dwudziestokilkulatek wątpił, czy kiedykolwiek znajdzie kobietę, która go pokocha i zechce spędzić z nim życie. Kiedy spotkał Kanae, wszystko się zmieniło. Od razu między nimi zaiskrzyło, ale dopiero po wielu perypetiach godnych romantycznej komedii pomyłek powiedzieli sobie „Tak”. W pierwszej wspólnie napisanej książce Nick i Kanae odsłaniają kulisy niezwykłej historii swojego spotkania, miłości i walki z głosami sceptyków na temat ich związku. "Miłość bez granic" to inspirująca opowieść o zakochaniu, narzeczeństwie, pierwszych latach małżeństwa i doświadczeniach rodzicielskich. Nick i Kanae przekonują słowem i przykładem, że nawet jeśli zmagamy się z wieloma wyzwaniami, prawdziwa miłość pokona wszelkie przeszkody.
Zawsze budził skrajne emocje. Kiedy rozdawał prezerwatywy i kiedy ogłaszał, że jego idolem jest Jezus. Gdy zakładał pierwsze domy dla narkomanów i gdy wraz z nosicielami wirusa HIV był lżony i poniewierany przez tłum ogarnięty lękiem przed „karą bożą”. Oskarżany o kolaborację z komunistyczną władzą i kierowanie się chęcią rozgłosu, uparcie robił swoje. Pomagał tym, którzy zostali wyrzuceni poza nawias społeczeństwa: uzależnionym, chorym, bezdomnym. Choć od jego śmierci minęło już 14 lat, jego dzieło wciąż żyje – ośrodki leczenia i schroniska, które założył, prowadzą uratowani przez niego ludzie.
Pierwsza biografia Marka Kotańskiego, jaka ukazuje się polskim rynku, nie należy jednak do kategorii współczesnych „żywotów świętych”. Kotan był człowiekiem z krwi i kości – i takiego zapamiętali go ci, którzy o nim opowiadają. Autor, były pracownik MONARU, posiłkując się archiwalnymi dokumentami, nagraniami i zdjęciami, kreśli złożony portret psychologa i działacza społecznego, który odcisnął niezatarte piętno na współczesnej historii Polski.
Gdy w Lesie Kabackim pod Warszawą znaleziono spalone zwłoki kobiety policja nie podejrzewała, że ta śmierć łączy się z szerszą tragedią wielu warszawskich rodzin. W kolejnych latach ofiara – Jolanta Brzeska stała się symbolem ruchu lokatorskiego.
Kiedy warszawscy urzędnicy oddawali w prywatne ręce kolejne kamienice, mało kto mówił o korupcjogennym oraz patologicznym obliczu reprywatyzacji w stolicy. Dopiero niedawne medialne doniesienia spopularyzowały to, co lokatorzy reprywatyzowanych warszawskich kamienic starali się przekazać od 2006 roku. W mieście miała i nadal ma miejsce grabież publicznego mienia o ogromnej wartości, a tysiące ludzi straciło dach nad głową. „Wszystkich nas nie spalicie” przedstawia kulisy ''dzikiej'' reprywatyzacji, postawy urzędników, polityków i wymiaru sprawiedliwości a także sylwetki niektórych osób bezpośrednio zarabiających na odzyskiwaniu kamienic.
Jan Gawroński był znanym przedwojennym dyplomatą, pracował w ambasadach II Rzeczypospolitej w Szwajcarii, Niemczech, Holandii, Turcji i Austrii. Niepublikowane dotychczas pamiętniki obejmują lata dzieciństwa na Litwie, młodość spędzoną w szkole klasztornej w Anglii, studia i podróże.
Historia Polski i Europy widziana poprzez dzieje rodziny autora (i wielu innych polskich rodów) staje się bliska dzięki autentyczności i indywidualności opowieści. Talent narracyjny autora idzie w parze z prostotą, skromnością i mądrą refleksją o życiu, a zdjęcia z archiwum rodzinnego są znakomitym uzupełnieniem tych pogodnych wspomnień z nieistniejącego już świata.
Preriowe kotlety i zakonnica w kaloryferze; obiad pod domem Tomka Sawyera i złote umywalki Elvisa; Nowy Jork Klasztorny i Płaska Nebraska; ucieczka przed mormonami, i Wielka Nierządnica o tych oraz o wielu innych obliczach Ameryki roku 2001 opowiada ta książka. Dziennik, zapis podróży, esej lekko, dowcipnie, inaczej niż zazwyczaj o Stanach Zjednoczonych.
Środowisko dyplomatyczne Berlina lat 30. XX wieku. Rosnący w potęgę hitleryzm, polityczne intrygi, pogłębiający się antysemityzm i bezkrwawe podboje Hitlera obserwujemy oczyma ambasadora RP, Józefa Lipskiego, którego zadaniem jest budowanie jak najlepszych stosunków z włodarzami Trzeciej Rzeszy. Jednak po pewnym czasie Lipski zaczyna się orientować, że wierząc w deklaracje przyjaźni ze strony Hitlera, Göringa i Goebbelsa, uległ wielkiemu bluffowi politycznych szakali.
W skomplikowane i niebezpieczne relacje zachodzące w życiu politycznym i kulturalnym brunatnych Niemiec uwikłani są również inni Polacy mieszkający w Berlinie, z Polą Negri i Janem Kiepurą na czele.
Pasjonującą, opartą na faktach opowieść czyta się niczym sensacyjną, pełną narastającego napięcia historię, w której dobra wola i zdrowy rozum przegrywają z irracjonalnym złem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?