Christina von Dreien (rocznik 2001), pochodząca z Toggenburga w Szwajcarii, urodziła się ze znacznie rozszerzoną świadomością i licznymi paranormalnymi zdolnościami. Należy do nowej generacji młodych ludzi wskazujących na nowy wymiar bycia człowiekiem. Ci prekursorzy przybyli, aby powiedzieć nam, jaką wewnętrzną wartość i wielkość właściwie posiadamy my, ludzie, i jak wiele pozytywnego potencjału drzemie w każdym z nas.Pokazują nam, jak dzięki sile naszej świadomości i bezwarunkowej miłości możemy na nowo ukształtować nasze indywidualne i zbiorowe życie w uzdrawiający i konstruktywny sposób.Pierwsze dwa tomy serii książek Christina napisane przez jej matkę Bernadette von Dreien opowiadały początek historii Christiny: niezwykłe okoliczności jej narodzin, dzieciństwo i dorastanie oraz początek jej działalności publicznej aż do wiosny 2018 roku.Niniejszy trzeci tom składa się wyłącznie z własnych słów Christiny, zebranych z jej wykładów i wywiadów w 2018 i 2019 r. Christina opowiada o tym, kim my, ludzie, naprawdę jesteśmy, dlaczego warunki na Ziemi są dziś takie, jakie są, i jaki pozytywny kierunek może obrać globalny rozwój. W ten sposób daje nam ufność i nadzieję na przyszłość pełną wewnętrznego i zewnętrznego spokoju oraz utwierdza nas w przekonaniu, że mimo wszystkich ponurych prognoz, na koniec wszystko będzie dobrze.Inne tematy tomu III to: indywidualne podnoszenie wibracji; oczyszczenie duszy; istota ciała i komunikacja komórkowa; nasz zespół duchowy; wielka gra zapomnienia; karma i siła twórcza; szkoła dla nauki opartej na sercu; zaufanie do własnego uczucia serca; ewolucja miłości; duchowy networking; dziecięca radość życia i figlarność.Pierwsze dwa tomy z serii książek Christina (Bliźniaczki urodzone jako światło oraz Wizja dobra) opisują początek historii Christiny z perspektywy jej matki Bernadette von Dreien. Niniejszy, trzeci tom jest pierwszą własną książką Christiny
Christina von Dreien (ur. w 2001 r.) pochodząca z Toggenburga w Szwajcarii, urodziła się ze znacznie rozszerzoną świadomością i należy do nowej generacji młodych, ewolucyjnych myślicieli, którzy postrzegają, opisują i przeżywają istnienie człowieka jako kompleksowość fizyki kwantowej, neuropsychologii i duchowości. Zawsze wykazywała nadzwyczajne zrozumienie aktualnej sytuacji światowej, zaskakując przy tym swoją wysoką etyką oraz mądrością i wewnętrznym spokojem co wskazuje na nowy wymiar bycia człowiekiem. Niniejszy drugi tom opowiada ponownie z perspektywy jej matki Bernadette dalszą historię rozwoju Christiny: ukończenie szkoły, ujawnienie się jej planu życiowego i wspaniały początek jej działalności publicznej. Pozostałe tematy tomu drugiego to: uniwersalne zasady życia, podążanie indywidualną drogą duszy i rozwój osobistego potencjału, wsparcie ze strony naszych opiekunów duchowych, praktyczne wskazówki do podniesienia indywidualnej i zbiorowej częstotliwości, cicha rewolucja bezwarunkowej miłości, znaczenie uziemienia dla ludzi nowej ery, potrzebne połączenie nieszablonowego myślenia i duchowości, holistyczna nauka i pozytywna technologia, cztery możliwości ukierunkowania świadomości, pięciowymiarowa przyszłość ludzkości ziemskiej i nadchodząca złota epoka.
Christina von Dreien (urodzona w 2001 r.) jest młodą kobietą z Toggenburga w Szwajcarii. Urodziła się ze znacznie rozszerzoną świadomością i należy do nowej generacji młodych, ewolucyjnych myślicieli, którzy postrzegają, opisują i przeżywają istnienie człowieka jako kompleksowość fizyki kwantowej, neuropsychologii i duchowości. Zawsze wykazywała nadzwyczajne zrozumienie aktualnej sytuacji światowej, zaskakując przy tym swoją wysoką etyką oraz mądrością i wewnętrznym spokojem - co wskazuje na nowy wymiar bycia człowiekiem. Christina w zupełnie naturalny i swobodny sposób obchodzi się ze swoimi licznymi paranormalnymi zdolnościami, takimi jak wielowymiarowa percepcja, postrzeganie aury, jasnowidzenie, telepatia, telekineza, kontakt z zaświatami, komunikacja ze zwierzętami lub roślinami i tym podobne. Od urodzenia jest świadomie połączona ze sferami wyższych wymiarów i cywilizacjami światła.
W nocy 11 września 1936 roku grupa republikańskich milicjantów otoczyła dom rodziny Roig i Diggle w El Masnou, w Barcelonie. Zanim mężczyźni uprowadzili Joana, chłopak zdążył krzyknąć do swej matki: "Bóg jest ze mną!". Oprawcy przewożą go na cmentarz. Wiedzą, co mają robić. Dostali rozkaz... - Niech wam Bóg wybaczy, jak i ja wam już przebaczyłem. Niech żyje Chrystus Król! - to ostatnie słowa dziewiętnastolatka. I wtedy pada pięć strzałów. Cztery kule trafiają w serce Joana, jedna wbija się w kark. Bezwładne ciało młodego mężczyzny upada na ziemię. Na horyzoncie pojawiają się łagodne światła świtu. Jest poranek 12 września, wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi W tej książce Carla Vilallonga opisuje poruszającą historię życia i śmierci Joana Roiga i Diggle - beatyfikowanego przez papieża Franciszka męczennika z okresu wojny domowej w Hiszpanii (1936-1939), ucznia liceum Zakonu Pijarów w Barcelonie.
Mistrz epizodu, legendarny kawalarz, alkoholik. Zapamiętaliśmy go przede wszystkim z duetu, który stworzył z Janem Himilsbachem. Jednak przyjaźń tych dwóch dekadentów obejmowała raptem kilka ostatnich lat życia Zdzisława Maklakiewicza. Kim był Maklak? Warszawskim inteligentem, który wyparł się etosu swojej sfery? Wiecznym dzieckiem, rozpieszczonym jedynakiem, bez szans na wzięcie odpowiedzialności za własne życie? Artystą spełnionym tylko w części, który wiedział jak tworzyć największe kreacje, lecz po włączeniu kamery malał o głowę? Upadał czy wznosił się? O ile dla Himilsbacha wejście w świat peerelowskiej bohemy było awansem społecznym, o tyle Maklakiewicz, zmierzając ku niej, poddał się przecież swoistej degradacji.Śladami Zdzisława Maklakiewicza pójdziemy przez warszawskie knajpy lat 60. i 70. Zajrzymy na plany zdjęciowe i do teatralnych garderób. Wnikniemy w uporządkowany, mieszczański, rodzinny dom artysty. Poznamy ludzi, z którymi poszedł do Powstania. Żyją jeszcze nieliczni spośród nich. Na początek spróbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie, co stało się w październiku 1976 roku pod Hotelem Bristol - zapowiada autor Gabriel Michalik.
Zbiór tekstów najsłynniejszej rosyjskiej dziennikarki. Anna Politkowska nie pisała swoich reportaży zza biurka - każde zbieranie materiałów było dla niej równoznaczne z ryzykowaniem życia, zwodzeniem służb specjalnych czy zacieraniem śladów. Niestrudzenie wysłuchiwała skarg zrozpaczonych żon i matek, starszych ludzi czy rannych ocalałych z pogromów. Nagłaśniała zbrodnie, o których próżno było szukać wzmianek w agencjach informacyjnych, oraz doprowadzała do aresztowań tych, którzy wcześniej pozostawali bezkarni. Autorka opisuje między innymi zbrodnie popełniane na narodzie czeczeńskim - zarówno "wybryki" żołnierzy, którzy dla zabawy wystrzelili pocisk w plac pełen ludzi, jak i zaplanowane akcje pacyfikacyjne wiosek. Zawarte w tym tomie reportaże, depesze i felietony dotyczą głównie okresu pierwszej (1994-1996) i drugiej (1999-2009) wojny w Czeczenii. Opisywane przez dziennikarkę akty ludobójstwa popełniane przez Rosjan na narodzie czeczeńskim brzmią w 2022 roku przerażająco znajomoTom reportaży "Tylko prawda" to poruszająca spuścizna Anny Politkowskiej ukazująca wszechstronność autorki, jej niezwykłe zaangażowanie i doskonały warsztat. Jest też świadectwem głębokiego człowieczeństwa kobiety, która reprezentowała honor i sumienie narodu rosyjskiego.
Pasjonująca opowieść o starych polskich płytach o fonografii z dawnych czasów, która postrzegana najpierw jako prymitywna technicznie ciekawostka, dzięki nieustannemu rozwojowi procesu zapisywania i odczytywania dźwięku, doskonaleniu urządzeń i zwiększającej się roli reżysera, stała się potężnym narzędziem XX-wiecznej kultury, umożliwiła bowiem powstanie kultury masowej. Bez fonografii i stworzonych przez nią warunków do reprodukcji muzyki, kultura masowa nie mogłaby powstać. Pierwsze nagrania, utrwalone na wałkach fonograficznych i płytach akustycznych, są też jedynymi bezpośrednimi dokumentami minionej epoki artystycznej. Sztuka wykonawcza była do chwili wynalezienia sposobu zapisu i odczytu dźwięku ulotna, dostępna tylko aktualnym słuchaczom. Jej wcześniejsza historia to jedynie opis wrażeń uczestników "żywego" wykonania podczas koncertu. Katarzyna Janczewska-Sołomko z niezwykłym znawstwem wytrawnego badacza, ale i z pasją prawdziwego entuzjasty starych nagrań, opowiada historię polskiej fonografii do dwudziestolecia międzywojennego. Książka do przeczytania dla każdego audiofila i nie tylko
Jarmark bożonarodzeniowy w dawnym Wrocławiu jest wehikułem czasu, który zabiera czytelnika w rozpoczynającą się niemal 300 lat temu podróż po Wrocławiu i pozwala przeżyć z jego mieszkańcami najważniejsze wydarzenia poprzedzające Gwiazdkę. Książka Grzegorza Sobela portretuje nie tylko jarmark, ale przede wszystkim ludzi, którzy w nim uczestniczyli - zarówno kupujących, jak i handlarzy, ich radości, rozterki, oczekiwania. Autor zaprasza nas na spacer po Kindelmarkt, podczas którego mamy szansę poczuć zapach pierników Lessinga, smak czosnkowych kiełbasek i miękkość skórzanej czapy (prawie nieużywanej!) pod palcami. Bogata w źródła publikacja jest idealna i dla głodnych historycznych faktów, i dla szukających panoramy minionych czasów, którzy chcą oczami wyobraźni zobaczyć chłopca, głaszczącego w niemym zachwycie najprawdziwszą grzywę konia na biegunach, i zastanawiać się, czy rumieńce na policzkach dziewczynki z warkoczami wywołał mróz, czy widok wyposażenia domku dla lalek z tapicerowaną pluszem sofą, marmurowym stolikiem i miniaturowym serwisem do kawy. Czytelnik staje się jednym z bohaterów książki, siada w fotelu z najnowszym numerem "Breslauer Zeitung" i zanurza się w lekturze felietonów, poświęconych rozstawionym na Rynku budom; w głowie tworzy własną listę prezentów i rzeczy niezbędnych - od igły przez miecz rycerski po kapelusz z piór i jedwabne tapety. Grzegorz Sobel pozwala spojrzeć na jarmark bożonarodzeniowy z wielu perspektyw, użycza głosu narratorom z przeszłości, by w formie listów, dzienników opowiedzieli o świecie, w którym przyszło im żyć. Dzieje Wrocławia przybliżają nam guwernantka, kaletnik, ale także Neptun, żywo zainteresowany tym, co rozgrywa się u jego stóp, nie mniej niż własną nagością.
Wiemy, że demokracja ma kłopoty. Ale czy wiemy, czym ona właściwie jest? Jan-Werner Müller proponuje nową definicję tego systemu politycznego, według której opiera się on na trzech filarach: wolności, równości i... niepewności. Müller jednak nie uspokaja, lecz bije na alarm. W XXI wieku musimy szybko uzdrowić krytyczną infrastrukturę demokracji.
Jan-Werner Müller - historyk i politolog, wykładowca Uniwersytetu Princeton. Jest współtwórcą European College of Liberal Arts (ECLA) w Berlinie oraz współpracownikiem klastra badawczego Contestations of the Liberal Script (SCRIPTS). Autor tłumaczonych na wiele języków książek m.in. „Another Country: German Intellectuals, Unification and National Identity [2000], „A Dangerous Mind: Carl Schmitt in Post-War European Thought [2003]. Po polsku w Bibliotece Kultury Liberalnej ukazała się książka „Strach i wolność. O inny liberalizm” [2020].
Autor Bić się czy nie bić tym razem o sobie. I osiemdziesięciu latach prywatnej historii opisywanej z perspektywy uczestnika, świadka, obserwatora. Z charakterystycznym dystansem, przede wszystkim wobec samego siebie, pisze pochwałę życia i nieco przewrotną pochwałę starości. Na autorską wersję hamletowskiego pytania udziela twierdzącej odpowiedzi.
Saudyjscy mężowie decydują o losie swoich żon, a narzędziem ich władzy często stają się dzieci.
Poruszająca historia kobiety, która straciła prawo do opieki nad swoimi dziećmi, a losu jednego z nich nigdy nie poznała… Saudyjski książę Badr Al Saud był rozczarowany, że jego dziecko urodziło się z wadą genetyczną i postanowił ukarać za to żonę. Kobieta mogła spędzić ze swoim synkiem jedynie kilka minut - później już nigdy go nie zobaczyła. To jednak nie był koniec jej kary. Niedługo po porodzie trafiła do Dar Al Reaya. To okryte złą sławą powszechnie znane ośrodki dla saudyjskich kobiet, które są nieposłuszne i nie zachowują się zgodnie ze społecznymi oczekiwaniami. Miejsc tych nikt nie nazywa więzieniami, choć są ich najokrutniejszą wersją. Kobiety trafiają tam bez wyroku sądu, na wyłączne życzenie swojego prawnego opiekuna - męża, ojca, brata…
O koszmarze Dar Al Reaya, walce o dzieci i okrucieństwie systemu, który za nic ma uczucia matki, w rozdzierający serce sposób opowiada Marcinowi Margielewskiemu bohaterka jego kolejnej książki. A korzystając z okazji, zadaje swojemu byłemu mężowi pytanie, co zrobił z ich najmłodszym synkiem, zaginionym arabskim księciem.
Marcin Margielewski- pracował jako dziennikarz radiowy, prasowy i telewizyjny. Przez dziesięć lat podróżował, mieszkając między innymi w Wielkiej Brytanii, Dubaju, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej. Był dyrektorem kreatywnym kilku światowych marek. Autor bestselerowych książek: "Jak podrywają szejkowie" (2019), "Była arabską stewardesą" (2019), "Zaginione arabskie księżniczki" (2020), "Tajemnice hoteli Dubaju" (2020), "Urodziłam dziecko szejka" (2020), trzytomowej serii "Niewolnicy" (2021), "Porzuciłam islam, muszę umrzeć" (2022), "Wyrwana z piekła talibów" (2022) oraz "Kłamstwa arabskich szejków" (2022).
Przyznajmy to wprost: jako ludzkość zrobiliśmy wiele, by wywołać chorobę – zmianę klimatu. Książka Recepta na lepszy klimat nie jest jednak o tym, że nasz miejski organizm i tworzący go ludzie kierują się coraz szybciej na łoże śmierci. Przede wszystkim jest o tym, jak zmieniać ten organizm tak, by był zdrowszy, bardziej odporny i mniej zarażał. I byśmy korzyści z tego odczuli już teraz. Natychmiast.
Przykłady, że można działać w tym kierunku, znajdziemy również w Polsce. Wiele z nich w Recepcie na lepszy klimat zebrał Szymon Bujalski – dziennikarz z kilkunastoletnim doświadczeniem znany w mediach społecznościowych jako „dziennikarz dla klimatu".
Bujalski wiele stron zapisał doświadczeniami i opowieściami ludzi, którzy niczym białe krwinki walczą o to, by nie dać się chorobie i stworzyć zdrowsze miasta dla nas wszystkich. W swej premierowej książce pokazuje też, dlaczego tak bardzo potrzebujemy w nich natury, zrównoważonego transportu i czystego powietrza. A wszystko w oparciu nie tylko o naukową wiedzę i fakty, lecz także konkretne działania wdrażane w polskich miastach. W ten sposób Bujalski udowadnia, że troska o nasze tu i teraz oraz troska o klimat nie są czymś przeciwstawnym. To historie o tym samym.
Spis treści
WSTĘP Marcin Popkiewicz
WPROWADZENIE Na zdrowie
ROZDZIAŁ I Co za dużo, to niezdrowo
ROZDZIAŁ II Czym się strułeś, tym się nie lecz
ROZDZIAŁ III Co naturalne, to wzmocni
ROZDZIAŁ IV Lepiej zapobiegać niż leczyć!
PODSUMOWANIE Układ odpornościowy
Wywiad z Pawłem Jaworskim
Wywiad z Tomaszem Toszą
Wywiad z Marcinem Popkiewiczem
Przypisy
O autorze:
Szymon Bujalski - prowadzi profil „Dziennikarz dla klimatu”, który obserwuje 25 000 osób na Facebooku i 50 000 osób na Instagramie. Przez wiele lat był związany z łódzkim oddziałem „Wyborczej". Obecnie współpracuje z kilkoma największymi portalami informacyjnymi w Polsce. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Łódzkim. Zaangażowany w tematykę zmiany klimatu, ochrony środowiska, zrównoważonego rozwoju miast i praw zwierząt.
Mówi się o tym, że istnieją dwie Polski, które nigdy ze sobą nie rozmawiają. Otrzymują Państwo zapis bezprecedensowego starcia dwóch światopoglądów: konserwatywno-katolickiego i liberalno-zsekularyzowanego. Nie jest to jednak tylko zapis konfrontacji, lecz także dialogu i szukania kompromisu. Aborcja, eutanazja, małżeństwa jednopłciowe, populizm, wojna - to tylko kilka tematów podjętych w tej książce.
Opinie o książce:
„Chciałbym, żebyśmy wszyscy w Polsce umieli rozmawiać o tym, co nas dzieli (ale i łączy), w taki sposób, w jaki rozmawiają ze sobą Karolina Wigura i Tomasz Terlikowski. Piękna lekcja prawdziwego dialogu. A poza wszystkim – to się po prostu świetnie czyta!” Tomasz Stawiszyński
„Te rozmowy nie dadzą Wam odpowiedzi na pytania w stylu: „jak myśleć i co robić”, ale pomogą usystematyzować swoje myśli i poglądy, a zarazem tworzyć przestrzeń i warsztat do rozmów ze swoimi przyjaciółmi i znajomymi. To książka nie tylko o ważnych tematach, ale i o tym, jak rozmawiać z Drugim Człowiekiem.” o. Grzegorz Kramer
„Pasjonująca w tej książce jest wiedza autorów, różnorodność racji i spójność wywodów. Napawająca optymizmem jest kultura debaty przy – jednocześnie – jej bardzo gorącej atmosferze.” prof. dr hab. Magdalena Środa
„Lektura tej książki pomaga lepiej zrozumieć współczesną Polskę i wskazuje możliwość dialogu społecznego na tak trudne tematy jak aborcja, eutanazja czy małżeństwa jednopłciowe. Także w sporach światopoglądowych powinna zwyciężać siła argumentu, a nie argument siły.”ks. dr hab. Andrzej Kobyliński
Dr hab. Karolina Wigura - historyczka idei, socjolożka i dziennikarka. Członkini zarządu Fundacji Kultura Liberalna. Adiunktka na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Studiowała socjologię, filozofię i nauki polityczne na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Monachijskim. Doktorat i habilitację uzyskała na Uniwersytecie Warszawskim. Opublikowała książki: „Wina narodów: przebaczenie jako strategia prowadzenia polityki” (Nagroda im. Józefa Tischnera 2012) oraz „Wynalazek nowoczesnego serca. Filozoficzne źródła współczesnego myślenia o emocjach” (Nominacja do Nagrody im. Tadeusza Kotarbińskiego 2020). Publikuje w „The Guardian”, „The New York Times”, „Neue Zürcher Zeitung”, „Gazecie Wyborczej” i innych czasopismach.
Dr Tomasz Terlikowski - filozof, publicysta, tłumacz, pisarz i działacz katolicki. W 2021 r. przewodniczył komisji do zbadania sprawy o. Pawła M. w zakonie dominikanów. Był m.in. redaktorem naczelnym portalu fronda.pl oraz redaktorem naczelnym i dyrektorem programowym Telewizji Republika. Autor wielu książek, m.in.: „Operacja Franciszek. Sześć medialnych mitów na temat papieża”, „Herezja kardynałów”, „Czego księża nie powiedzą ci o antykoncepcji? Niewygodna prawda Humanae vitae”, „Masakra piłą mechaniczną w domu Terlikowskich” (wraz z Małgorzatą Terlikowską).
Budząca grozę Opowieść o niewyjaśnionym do dziś fenomenie znanym jako Wiedźma Bellów W latach 1817-21 w Robertson County w stanie Tennessee, w domu Bellów, miały miejsce paranormalne manifestacje niewidzialnej istoty. Okazało się, że rodzinę nawiedza duch nazwany z uwagi na pewne lokalne skojarzenia "wiedźmą". Początkowo wizyty objawiały się niewyjaśnionymi odgłosami. Potem doszły szepty, głosy dobiegające ze ścian, śpiewy, zaczęły się poruszać przedmioty. Z czasem manifestacje przybierały coraz gwałtowniejsze formy; dla jednych były jedynie budzącą grozę ciekawostką, dla innych udręką. W efekcie doprowadziły do tragicznego finału - śmierci Johna Bella. Niewidzialna istota objawiała się na różne sposoby. Przemawiała, dialogowała, przytaczała wyimki z Pisma Świętego i modlitw, poprawiała kaznodziejów. Cytowała także kazania wygłaszane nawet w odległych miejscowościach, na dodatek w tym samym czasie. Donosiła o tym, co dzieje się w okolicznych domach, miała wgląd w myśli i zamierzenia domowników i ich gości. Oprócz multilokacji miała wygłaszać przepowiednie i przemieszczać się z niewyobrażalną prędkością. Zwodziła słuchaczy co do swej natury i istoty. Wprowadzała w domu Bellów chaos i wabiła niepożądane tłumy ciekawskich gości. Opracowanie Ingrama to obszerny, analityczny komentarz do pamiętnikarskiego zapisu Richarda Williama Bella Nasz rodzinny kłopot. Wspomnienia te, spisane w 1846 roku, przeleżały w archiwach rodzinnych do śmierci wszystkich członków rodziny Bellów pamiętających wizytę wiedźmy i zostały po raz pierwszy opublikowane właśnie w tej książce. Martin Van Buren Ingram urodził się 20 czerwca 1832 roku w pobliżu Guthrie w stanie Kentucky. Jako okaleczony weteran amerykańskiej wojny domowej, zaczął wydawać lokalną gazetę i na dobre związał się z przemysłem prasowym, dopóki pozwalało mu na to zdrowie. Wydana w 1894 roku Wiedźma przyniosła mu sporą popularność. M.V. Ingram zmarł w październiku 1909 roku.
"Książka ta jest próbą naszkicowania panoramy naszej epoki. Nie tylko jednak. Wychodząc od zdarzeń i dokumentów, ludzi i ich relacji, dzieł sztuki i kultury masowej, próbuję zastanowić się nad kondycją współczesnego człowieka. Nad przyczynami i konsekwencjami zjawisk, które stanowią o stanie naszej cywilizacji. Punktem wyjścia moich obserwacji jest Polska, ale patrząc z jej perspektywy, dostrzegam przecież uzależnienie naszego kraju od polityczno-cywilizacyjnych warunków całego kontynentu i fenomenów globalnych. Wskazuję także jego szczególne miejsce na mapie świata, które pozwala poprzez historię Polski analizować zjawiska uniwersalne".
Ze Wstępu autora
Leon Kołakowski, wnuk: Nazywają go: Łukasz, Profesorek, Kłizolek, Doktorek, HauHau (to Borys), a dla mnie jest po prostu Dziadeczkiem. Nie wiem jak to robi, ale ciągle trafiają mu się śmieszne przygody, a gdy je opisze, są jeszcze śmieszniejsze. Zawsze cieszę się, kiedy w nich występuję. Nie ma drugiego takiego Dziadeczka na świecie.
Robert Mazurek: Święcicki nie jest psychiatrą z filmów Woody Allena, on jest Woody Allenem. Co prawda nic mi nie wiadomo, by był aż tak neurotyczny i skoncentrowany na seksie, ale z pewnością ma poczucie humoru. Czasem to nawet okazuje.
Kazik Staszewski: O tym, że Łukasz Święcicki jest jednym z najwybitniejszych psychiatrów w Polsce wie niemal każdy, kto chociażby liznął psychiatrii czy jako leczący, czy jako leczony. Wielcy ludzie mają to do siebie, że z reguły nie koncentrują się na jednym obszarze aktywności. Profesor jest świetnym felietonistą, czego niezbity dowód trzymają państwo w rękach przed oczami. Rozległe spektrum zainteresowań – czasem skłaniające do refleksji, czasem pełne czystego humoru, niezbity dowód świetnego stylu i pióra, jakie posiadł on bez żadnej wątpliwości. Gorąco polecam i zachęcam do lektury. Żałować z pewnością nie będziecie, a raczej wręcz odwrotnie.
Igor Zalewski: Ostatnio kiedy oglądam familijne seriale, to identyfikuję się z dziadkami, chociaż mam jedynie stopień ojca. Po przeczytaniu felietonów Łukasza Święcickiego zrozumiałem, dlaczego tak się dzieje. On jest dziadkiem i ja też nim chcę być, skoro dziadkowie mają taki talent!
Łukasz Mikołaj Święcicki – urodzony w przeddzień św. Mikołaja 1961 r., mąż jednej Żony, ojciec czworga dzieci, dziadek dziesięciorga wnucząt (jak by nie liczyć). Psychiatra, tłumacz, poeta, a okresowo nawet profesor. Po napisaniu kilkuset artykułów dotyczących głównie depresji i choroby afektywnej, a także kilkunastu książek dotyczących tych samych zagadnień, nieoczekiwanie, również dla siebie, odnalazł się na starość jako felietonista i wreszcie poczuł się w domu.
Czy to jest dziennik? Pewnie tak, skoro składają się na niego datowane zapisy, powstające przez dziesięć lat, najczęściej w podróży lub pod wpływem lektur. Ale to także esej, w którym myśl poszukuje właściwego wyrazu, a każdy problem odmienia się przez życiowe przypadki. No i powieść, utkana z małych fabuł codzienności i swobodnych fantazji. W tej książce spotykają się obserwacje i prowokacje, zamyślenia i zmyślenia, poważnym próbom mierzenia się z „wielkimi tematami” naszej epoki towarzyszy zamiłowanie do parodii i nieuleczalna słabość do purnonsensu.
Jerzy Franczak – pisarz i literaturoznawca, wykładowca UJ. Autor kilku rozpraw o literaturze i filozofii, książek eseistycznych, a także zbiorów opowiadań: Trzy historye (2000), Sainte-Fabeau (2017), Święto odległości (2018) oraz powieści: Przymierzalnia (2008), Nieludzka komedia (2009), Da capo (2010), NN (2012), Eksplozja (2022). Teraz opowiem wam wszystko wpisuje się w nurt bardziej osobistych narracji, zapoczątkowany przez Grawitacje (2007) i Kwiatki (2010).
Po raz pierwszy oczy całego świata zwróciły się na Bałkany w 1914 roku, kiedy serbski nacjonalista zastrzelił w Sarajewie habsburskiego następcę tronu. Po raz drugi - gdy na półwyspie rozgorzała krwawa, bratobójcza wojna. Europa patrzyła wtedy na Bałkany z przerażeniem i niedowierzaniem, bo zignorowała ostrzeżenie. Kiedy pod koniec lat osiemdziesiątych Robert D. Kaplan alarmował, że na Bałkanach wrze, a Jugosławii grozi rozpad, został zlekceważony. Przez wydawców, którzy nie chcieli opublikować Bałkańskich upiorów w obawie, że temat nie przyciągnie czytelników, i przez polityków, którzy nie dostrzegali zagrożenia.W tym pasjonującym połączeniu reportażu i eseju historycznego autor dociera do źródeł narodowych resentymentów. Pokazuje splot gwałtownych namiętności, które doprowadziły do pełnej okrucieństwa wojny. Jego książka to również przestroga. Na świecie wiele jest miejsc podobnych do bałkańskiego kotła, etnicznych i religijnych beczek prochu, które w każdej chwili mogą niespodziewanie wybuchnąć..."Książka Roberta D. Kaplana nie tylko pomaga zrozumieć źródła konfliktów na Bałkanach, a zwłaszcza w byłej Jugosławii, ale w znakomity sposób ukazuje tło tych konfliktów i zaskakujące często motywy działań polityków i zwykłych ludzi. Po lekturze tej książki rozumiemy nie tylko więcej, ale także inaczej, bardziej w kategoriach konkretu niż politologicznego banału." prof. dr hab. Marcin Król
Co już wiesz o swojej rodzinie, a czego jeszcze chcesz się dowiedzieć?
W „Zeszycie wspomnień” znajdują się wątki, których rozwinięcie pomoże ci poznać historię rodziny. Na pustych stronach dopisz kolejne interesujące cię tematy. Podaruj „Zeszyt” babci lub dziadkowi i poproś o uzupełnienie, a później całą rodziną dajcie się porwać opowieści.
To idealny prezent dla twoich bliskich... i dla ciebie!
Nazwał ktoś niedawno Profesora Tatarkiewicza uczonym warszawskim. Jest to prawda. Profesor Tatarkiewicz związany jest nie tylko od pół wieku z Uniwersytetem Warszawskim, związany jest też z samą Warszawą: Warszawą Zamku, Wilanowa, Łazienek, Pałacu pod Blachą, Arsenału i Reduty Ordona. Ale myślę, że z równą prawdą nazwać można Profesora Tatarkiewicza uczonym świata. Jest bowiem jednym z najznamienitszych obywateli tej wielkiej społeczności świata uczonych, w której rządzą jedynie prawa prawdy, wolności i wzajemnego szacunku, i gdzie każdy jak to w Atenach powiedział Perykles może z największym wdziękiem i swobodą rozwijać wszechstronnie najbardziej różnorodne zdolności. Ta Republika uczonych jest dziwnym tworem ontycznym. Jak kosmos Einsteina ma czwarty wymiar: czas. Spotykają się w niej bowiem i współżyją myśliciele wszystkich czasów. Profesor Tatarkiewicz ma w tej Republice wysoką rangę i rozległe koneksje. Znają Go i pozostają z Nim w stałym kontakcie współcześni Mu badacze, którym przewodniczy na zjazdach międzynarodowych i z którymi tworzy międzynarodowe formy współpracy filozoficznej. Lecz czuje się Profesor Tatarkiewicz też świetnie w owym czwartym wymiarze Republiki uczonych. Sine ira et studio rozważa myśl filozofów dawnych, a darząc ich przyjaźnią, nadaje ich myślom przejrzysty, zrozumiały kształt. Jakby zgadzał się z Leibnizem, że w każdym szczerym wysiłku intelektualnym dostrzec można jakiś krok ku prawdzie. Ten krok ku prawdzie Profesor Tatarkiewicz umie wykryć w duchowym kontakcie z myślą drugiego człowieka, okazując mu zawsze pełnię życzliwości i dobroci, którą na co dzień ma dla każdego z nas. Filozof świata, Profesor Tatarkiewicz nie przestaje być filozofem polskim i dobrze Polsce służy nie tylko w swej misji nauczycielskiej, którą realizuje nawet w najtrudniejszych chwilach, ale służy dobrze polskiej sprawie i wtedy właśnie, gdy dziełami swymi wpisuje polską myśl filozoficzną na karty historii de la Grande Republique des Lettres. (Z mowy okolicznościowej wygłoszonej przez Izydorę Dąmbską na spotkaniu Komitetu Redakcyjnego Biblioteki Klasyków Filozofii, w 80-tą rocznicę urodzin Władysława Tatarkiewicza, w dniu 27 czerwca 1966 roku).
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?