Gwiazdy w Powstaniu Warszawskim Mieczysław Fogg w otwartej trumnie zobaczył martwą dziewczynę w wieku 16–17 lat o ślicznej twarzy. Była ubrana w granatowy fartuch, ramię opinała biało-czerwona opaska. Młoda bohaterka powstania sprawiała wrażenie istoty pogrążonej w głębokim śnie. Nie mógł powstrzymać łez. Hance Brzezińskiej towarzyszył nieustanny lęk. Bała się o trzynastoletniego syna. Żeby tylko na wieść o tym, że matka walczy, nie próbował do niej dołączyć. I żeby nie zginął tak jak ci ośmiolatkowie, co to z butelkami na czołgi chodzili. Jan Ekier na chwilę tylko stracił rezon, gdy koło jego ucha świsnęła kula, najpewniej rykoszet. Sala wypełniona po brzegi żołnierzami chciała dalej słuchać Etiudy rewolucyjnej. Wokół trwał nieustanny ostrzał. Chopin dziwnie inaczej brzmi przy akompaniamencie wybuchów i drżeń szyb.
Artyści ’44 przedstawiają prawdziwe losy gwiazd kina, teatru i estrady w Powstaniu Warszawskim. Byli żołnierzami i walczyli z bronią w ręku. Służyli, dając koncerty i organizując przedstawienia. Wielu po prostu próbowało przeżyć i ochronić bliskich. Tracili przyjaciół, rodziny, dzieci. Widzieli zniszczenie ukochanych miejsc. Ich losy są tak różne, jak i ich artystyczne talenty. Znamy ich twarze i role. Widzieliśmy przedstawienia, słuchaliśmy śpiewu. Podziwialiśmy i oklaskiwaliśmy.
Teraz – dzięki Agnieszce Cubale – dowiadujemy się, że łączy ich jeszcze jedno: straszne doświadczenie Powstania Warszawskiego. W książce poznamy powstańcze losy między innymi: Adama Brodzisza, Małgorzaty Damięckiej, Mieczysława Fogga, Aliny Janowskiej, Stefana Kisielewskiego, Marii Kownackiej, Ireny Kwiatkowskiej, Andrzeja Łapickiego, Zdzisława Maklakiewicza, Jeremiego Przybory, Ludwika Solskiego Danuty Szaflarskiej, Władysława Szpilmana, Krystyny Zachwatowicz-Wajdy.
Porywająca opowieść o jednej z największych wirtuozek wszech czasów.Lipsk, 1835 rok: szesnastoletnia pianistka Clara gra przed pełną salą. Od pięciu miesięcy jest na tournée. Towarzyszy jej ojciec. To, co wydaje się harmonijną współpracą, w rzeczywistości jest dla dziewczyny piekłem. Apodyktyczny Friedrich Wieck traktuje życie i karierę córki jak dochodowy projekt. Sytuacja się komplikuje, kiedy wychodzi na jaw, że Clara jest zakochana w dawnym uczniu ojca, Robercie Schumannie - nowatorskim kompozytorze, którego pan Wieck ceni jako artystę, ale zupełnie nie szanuje jako człowieka. Kiedy więc okazuje się, że ktoś taki miałby zaprzepaścić jego wieloletnie starania, zabrania młodym się spotykać. Ale Clara postanawia walczyć o tę miłość i prawo do kształtowania własnego życia. Z biegiem czasu jednak nie jest już pewna, czy przyszłość z Schumannem to spełnienie jej marzeń, czy jedynie przejście z zależności od jednego mężczyzny w zależność od drugiego. Czy wielki talent i jeszcze większa miłość do muzyki pozwolą Clarze odrzucić konwenanse epoki i mimo licznych głosów sprzeciwu występować na najważniejszych europejskich scenach?Beate Rygiert - niemiecka pisarka, scenarzystka oraz reżyserka filmów krótkometrażowych i dokumentalnych. Studiowała teatrologię, muzykologię i literaturę włoską na uniwersytetach w Monachium i Florencji, a także produkcję filmową na Nowojorskiej Akademii Filmowej. Za swoją twórczość została uhonorowana m.in. Würth-Literaturpreis (2002) i Literacką Nagrodą Corine (2011).
Barwne opowieści o najsłynniejszych i najbogatszych, których dziś nazwalibyśmy… celebrytami.
Książka o arystokratach ze szczególnym zamiłowaniem do dzieł sztuki, kolekcjonowania malarstwa, rzeźby i biżuterii, co traktowali nie tylko jako lokatę kapitału, ale przede wszystkim jako dowód ich społecznego statusu. Lekkomyślność, z jaką kolekcje budowano, a potem parcelowano, każe nam doceniać fakt, że wiele ich elementów nadal możemy podziwiać w muzeach. A to wszystko podane lekkim językiem, z pełnymi humoru, ale i historycznej dokładności komentarzami autora.
W książce znaleźć można mnóstwo barwnych cytatów z autentycznej korespondencji, dokumentów sądowych i prasy z epoki – przytaczamy je w oryginalnym brzmieniu, nieraz z fantazyjną pisownią i interpunkcją, żeby oddać niezwykłą językową inwencję i niekonwencjonalne usposobienie naszych bohaterów.
Wydawnictwo ARKADY rozpoczyna tym tomem serię opowieści Marka Gaworskiego o słynnych rodach arystokratycznych: Potockich, Czartoryskich, Poniatowskich, Zamoyskich i Lubomirskich. Ponadto przewijają się w niej też król August II Mocny i Anna Orzelska, dziesiątki dam, matron i kurtyzan, a poniekąd również Napoleon Bonaparte, Alfons Mucha i jego Brunetka. Marek Gaworski jest autorem ponad 60 książek, albumów i monografii o zamkach, pałacach i innych zabytkach w Polsce, w ostatnich latach szczególnie skoncentrowanym na losach dawnej arystokracji. Z entuzjazmem śledczego wyszukuje materiały źródłowe w prasie, dokumentach sądowych czy zachowanej korespondencji, tak aby możliwie wiernie oddać realia i nastroje interesujących go czasów. Dzięki temu, że sam autor fotografuje opisywane założenia architektoniczne, Czytelnik może w pełni docenić zarówno ich piękno, jak i barwne, pełne wzlotów i upadków życie wypełniające niegdyś ich mury. Po pracy miłośnik kotów, które jako jedyne są w stanie odciągnąć obiektyw jego aparatu od architektury.
Już kiedyś przyjmowaliśmy uciekających przed wojną...Po drugiej wojnie światowej w Polsce znalazła się liczna grupa greckich i macedońskich uchodźców, którzy uciekli z ojczyzny przed wojną domową. Docierali do Polski statkami, pociągami i w bydlęcych wagonach - dorośli i dzieci oraz ranni partyzanci. Wśród przybyszów byli też dziadkowie i ojciec Dionisiosa Sturisa, reportera, który sześćdziesiąt lat później podjął próbę znalezienia odpowiedzi na pytanie o to, jak przyjęła ich komunistyczna Polska. Grecy szybko się w niej zadomowili, ich społeczności powstawały w wielu miastach, także w podkarpackim Krościenku, gdzie Grecy założyli swoją spółdzielnię rolniczą. Nazwali ją "Nowe Życie".Potomkowie tamtych uchodźców żyją z nami do dziś. Jednak to wciąż nieznany epizod naszej powojennej historii. "Nowe życie" to czuła próba odtworzenia tamtej księgi ludzkich losów, teraz, pięć lat po pierwszym wydaniu, bogatsza o kolejne rozdziały i nowe historie, budujące nieoczekiwane połączenia między uchodźcami z końca lat czterdziestych a tymi, którzy pojawiają się u naszych granic dzisiaj, kiedy na świecie toczą się nowe wojny.
Jedna z najważniejszych książek XX wieku napisana przez nastolatkę.Trwa druga wojna światowa. W centrum Amsterdamu, w niewielkim mieszkaniu ukrywają się Żydzi. Wśród nich trzynastoletnia Anne Frank, która pisze dziennik.O codziennym życiu swojej rodziny i znajomych opowiada wyimaginowanej przyjaciółce Kitty. Z pozoru niewiele znaczące notatki dziewczynki stają się przejmującym zapisem ponad dwóch lat życia w ukryciu. Strach przed ujawnieniem kryjówki przeplata się z próbą prowadzenia normalnego życia, w którym nie brakuje sporów, ale i drobnych radości.Ostatni list do Kitty został opatrzony datą 1 sierpnia 1944 roku. Trzy dni później mieszkańcy kryjówki zostają aresztowani, a następnie przetransportowani do obozu koncentracyjnego.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Dziesięć lat spędzonych w różnych zakładach pracy najemnej nauczyło go jednego: zakład pracy nie jest miejscem, w którym chcesz się znajdować. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna od naiwnych wizji studenta socjologii, w których praca jawiła się jako celowa i rozumna działalność człowieka. Nic bardziej mylnego. W miejscach, w których się znajdował, widział tylko władzę, taśmową powtarzalność zadań, bezsens wąskiej specjalizacji, eksploatację i - przede wszystkim - różne formy rozkwitającego kretynizmu, który miał dostarczać znaczenia pozbawionym znaczenia czynnościom.Autor popularnego fanpage'a publikujący pod pseudonimem Wiesławiec Deluxe przeszedł przez wszystkie kręgi piekła: od sprzedaży na stoisku z okularami przeciwsłonecznymi, przez prowadzenie wykładów na katolickiej uczelni, pracę handlowca w fabryce zakrętek, aż po różne stanowiska w strukturach korporacji z zachodnim kapitałem.Wiesławiec Deluxe z krytycznym dystansem, dużą dawką abstrakcyjnego humoru i erudycją pokazuje, jak nasze życie można sprowadzić do obrazka narysowanego w Paincie. Bez znieczulenia przedstawia emanacje późnego kapitalizmu i desperackie próby odnalezienia się w systemie, który kreuje bezsensowne bullshit jobs. To książka przeraźliwie śmieszna i absurdalnie smutna.
Droga do wyzwolenia to przenikliwa analiza świata scjentologii, która powstała na podstawie materiałów archiwalnych oraz ponad dwustu wywiadów przeprowadzonych z obecnymi i byłymi członkami Kościoła. Swą opowieść autor osnuł wokół życiorysów dwóch najświętszych dla scjentologów postaci: autora powieści science fiction L. Rona Hubbarda, w którego niespokojnym umyśle zrodziła się idea nowej religii, idealnie dopasowanej do kryzysu duchowego, jaki dotknął Amerykę po II wojnie światowej, oraz Davida Miscavige'a, ambitnego i bezwzględnego następcy Hubbarda, któremu przypadło w udziale trudne zadanie utrzymania pozycji Kościoła w obliczu ciągłych skandali i problemów prawnych.Wright pokazuje, w jaki sposób Kościół zabiega o pozyskanie w swe szeregi gwiazd, takich jak Tom Cruise czy John Travolta, i jak wykorzystuje ich do realizacji własnych celów. Przedstawia też losy osób, które już w dzieciństwie z entuzjazmem przyjęły idee Hubbarda i zgodziły się mu służyć przez "miliard lat". Nie stroni również od relacji z pierwszej ręki: pisze o przemocy, wyzysku, bezwzględności i morderczej dyscyplinie. Owoc jego pracy to coś więcej niż zwykły tekst demaskatorski - Wright odkrywa bowiem prawdziwą istotę tej kontrowersyjnej instytucji religijnej, chronionej przez amerykańską konstytucję.Najlepsza książka roku według "The Washington Post", "The Boston Globe", "New York Magazine", "Slate", "Chicago Tribune", "Huffington Post", "Newsday", "Entertainment Weekly", "People", "The Week", "Publishers Weekly", "Kirkus Reviews".Wyróżnienie "The New York Times" i czytelników portalu Goodreads. Finałowa nominacja do National Book Award i National Book Critics Circle Award."Lektura obowiązkowa. [] Lawrence Wright robi wszystko, żeby przedstawić scjentologię w jak najbardziej neutralnym świetle. [] Dzięki temu wydobywający się z jego książki głos oskarżenia brzmi jeszcze donośniej." "The New York Times Book Review""Uwaga: nie czytać wieczorem w pustym domu podczas burzy. "Droga do wyzwolenia" Lawrence'a Wrighta to przerażająca książka o scjentologii i jej wpływach. [] To opowieść rodem z horroru, a zarazem najbardziej wyczerpująca ze wszystkich opublikowanych ostatnio książek na ten temat (wiele z nich napisali byli członkowie Kościoła, którzy zaczęli zauważać, jak niszczy on ich życie, i albo zdołali uciec z jego szponów, albo zostali wyrzuceni). [] Książka Wrighta ogromnie dużo zawdzięcza zespołowi weryfikatorów, jak również odwadze samego autora." "The New York Review of Books""Przykład fascynującego, odważnego i wnikliwego dziennikarstwa śledczego, a zarazem wspaniale napisana opowieść. [] Porywająca historia o ludzkim ego, wielkich pieniądzach, poważnych nadużyciach, sile wiary oraz o tym, jak demoralizująca bywa władza sprawowana przez niewłaściwych ludzi. Książka Wrighta może się wydawać równie drastyczna, sensacyjna i niedorzeczna jak powieści science fiction Hubbarda czy scenariusze Paula Haggisa, ma jednak nad nimi ogromną przewagę: opisuje zdarzenia prawdziwe." "The A.V. Club""Kto by pomyślał, że śledzenie historii religii może dać tyle przyjemności co pochłonięcie ukradkiem pudełka czekoladek? Lawrence Wright napisał na temat scjentologii pasjonujący reportaż, który aż kipi od sensacji prosto ze świata celebrytów. Rozdziały na temat Toma Cruise'a i Johna Travolty są prawdziwą gratką dla każdego amatora hollywoodzkich ploteczek." "Los Angeles Times"
„Genetyczne mutanty”, „niezniszczalne superchwasty”, „rakotwórcze pestycydy”, „szczepionki wywołujące autyzm”, „uzależniający gluten”. Podobne nagłówki od lat straszą nas z pierwszych stron gazet. Gdzie leży prawda? Czy genetycznie zmodyfikowane rośliny, szczepionki i gluten faktycznie są takie straszne, jak je malują ekoaktywiści, politycy i celebryci? I czy firmy zajmujące się produkcją GMO – z niesławnym Monsanto na czele – naprawdę zagrażają współczesnemu rolnictwu?
Dziennikarz naukowy Marcin Rotkiewicz, niczym w średniowiecznym bestiariuszu, zbiera sumę współczesnych strachów związanych z rozwojem nauki. Nie banalizując potencjalnych zagrożeń, klarownie i wciągająco wyjaśnia, kto posługuje się rzetelnymi argumentami, a kto zarabia na rozsiewaniu paniki.
W drugim wydaniu książki autor poprawił i zaktualizował niektóre informacje, a część rozdziałów rozbudował i uzupełnił. Poruszył temat rakotwórczości glifosatu, poszerzył historię firmy Monsanto, opisał nowe techniki hodowli roślin, czyli między innymi metodę edycji genomów CRISPR/Cas, za którą w 2020 roku przyznano Nagrodę Nobla. Zupełnie nową sprawą, która trafiła na karty książki, jest atak dezinformacyjny Rosji skierowany w zagadnienia dotyczące GMO i szczepionek. Wszystko to sprawiło, że drugie wydanie jest o około jedną czwartą obszerniejsze od pierwszego. Dzięki temu może okazać się interesujące nie tylko dla nowych Czytelników, ale również tych, którzy już znają pierwszą edycję W królestwie Monszatana.
„Zebranie w jednej książce mitów dotyczących biotechnologii to doskonały pomysł. Marcin Rotkiewicz pokazuje ciekawy obraz współczesnego rolnictwa i działalności organizacji walczących z GMO. Lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika rzetelnej nauki i medycyny.” Jan Stradowski, „Focus”
Pierwsza część tak zwanej trylogii rosyjskiej Jacka Hugo-Badera, doceniona przez czytelników i znawców regionu. Jedna z najbardziej znanych książek o krajach byłego Związku Radzickiego."Rajską doliną jest były Związek Radziecki wspominany przez bohaterów reportaży Jacka Hugo-Badera jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Mleko było wprawdzie chudziutkie, a miód rzucano do sklepów tylko z okazji świąt państwowych. Nostalgia jednak pozostała i wyłazi wszystkimi szparami betonowych bloków na prowincji i eleganckich domów z cegły w miasteczku kosmonautów pod Moskwą. "Rosyjska dusza jest jak spaniel, nawet jak mu jest wesoło, ma mordę rozpaczliwie smutną" - pisze autor. I maluje obrazki z byłego imperium tak plastycznie, że niemal czuje się dym biełomorów, najtańszych papierochów, przez które kolejni dwaj mężowie Sofii Pietrowny z Workuty zmarli na raka, i smród wódki 'Stolicznej' od rosyjskiego generała w Czeczenii." Anna Żebrowska
Śmierć. Strata. Choroba. Depresja. Lęk. Rozwód. Alkohol. Trudne doświadczenia wplątują się w życie bez pukania, trawiąc też tych, którzy na zewnątrz wydają się niezniszczalni. W futbolu maski przykrywają prawdziwą twarz piłkarzy i trenerów nieustannie. Tak zostali wychowani. W ich świecie nie ma miejsca na słabość. Starają się odciąć od emocji, od uczuć, lecz najczęściej to iluzja. Ból, który kryją w głębi, w końcu wychodzi, wpływa na formę. Okazuje się, że słabszy mecz wcale nie jest efektem gorszego przygotowania fizycznego czy taktycznego, a po prostu życia. Życia, które bywa bardzo trudne. O najważniejszych i najmocniejszych doświadczeniach ludzie z piłkarskiego świecznika opowiadają właśnie w tych wywiadach. Kilkugodzinna rozmowa powoli rozłupuje skorupy, pokazuje wnętrze piłkarzy, trenerów - osób, dla których piłka nożna jest jedną z najważniejszych wartości w życiu. Takie od początku jest założenie „Chwili z“, cyklu wywiadów, który ukazuje się na łamach „Przeglądu Sportowego“ od lipca 2015 roku. W tej książce autorka wybrała rozmowy, które poruszyły ją najmocniej. Robert Lewandowski - najlepszy napastnik na świecie wspomina, jak wielką pustkę odczuwał po śmierci ojca. Paweł Kryszałowicz opowiada o swojej walce z rakiem, Radosław Kałużny wspomina, jak przez ponad 30 lat ukrywał, że ojciec bił go w młodości. 25 rozmów Izabeli Koprowiak z ludźmi ze świata piłki nożnej to długa i głęboka podróż do ich wnętrz, na końcu której widać, jak wiele doświadczeń łączy ludzi z pozoru tak różnych. Izabela Koprowiak - kończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2004 roku jest dziennikarką „Przeglądu Sportowego“. Współautorka książki „Fucking Polak. Nowe życie“ (2016) oraz albumu „W kadrze“ (2016).
Motywami przewodnimi księgi przygotowanej z okazji jubileuszu profesora Zbigniewa Izdebskiego są seksualność człowieka i humanizacja medycyny, czyli obszary, na które Profesor wywarł i nadal wywiera znaczący wpływ swoimi publikacjami, badaniami i wypowiedziami. Znalazły się w tym tomie zarówno eseje naukowe i opracowania analityczne, prezentujące wyniki badań, jak i teksty o profilu bardziej teoretycznym, mieszczące się w obszarze zainteresowań Profesora, a także opracowania wspomnieniowe, refleksyjne oraz opowieści o mniej lub bardziej znanych rodzajach aktywności Jubilata. Redaktorzy tej publikacji – Jego uczniowie i przyjaciele – zdecydowali się na nieoddzielanie wypowiedzi wspomnieniowych od teoretycznych w przekonaniu, że taki układ tekstów autorstwa zarówno doświadczonych naukowców, jak i tych, którzy są dopiero na początku swojej drogi zawodowej, jest odzwierciedleniem miejsca, jakie zajmuje Profesor Izdebski w środowisku nie tylko naukowym – łącząc pokolenia oraz wzbudzając powszechny szacunek i sympatię.
******
From Sexuality to the Humanization of Medicine. The Benefit of Zbigniew Izdebski in Words
The leading motives of the book prepared to celebrate the jubilee of Professor Zbigniew Izdebski are the sexuality of man and the humanization of medicine, i.e. the fields on which Professor has had profound influence with his publications, research and statements. The volume includes scientific essays and analytical studies, presenting research results, theoretical texts which are within the area of Professor’s interests, memories, reflections and accounts of Professor Izdebski’s less- or well-known activities. The editors of this publication – Professor’s students and friends – decided not to separate commemorative and theoretical articles in the belief that such arrangement of texts written by experienced scientists and scholars who are at the beginning of their academic career reflects the place Professor Izdebski holds not only in the scientific environment and which brings generations together and earns him universal respect and affinity.
Keywords: sexuality, sexual health, humanization of medicine
Zakopane - niegdyś tygiel artystyczny, dziś "Las Vegas Podhala". I choć mieszkańcy nie ustają w walce o kształt swojego miasta, wciąż przegrywają z właścicielami firm i inwestorami, którym zależy głównie na pomnażaniu majątku dzięki masowej turystyce.Aleksander Gurgul przygląda się więc podhalańskiej patodeweloperce, przytacza litanię haseł reklamowych z zakopianki, zwanej przez internautów billboardzianką, rozlicza kierowców lokalnych busów i opisuje największe zaniedbania wynikające z ignorancji zarówno władz, jak i turystów. Nie boi się też trudnych tematów - pisze o przemocy domowej i wykorzystywaniu zwierząt.Jego książka to opowieść o polskim kapitalizmie i jego pułapkach oraz reportaż o jednym z najliczniej odwiedzanych regionów w Polsce, w którym wszystko jest na sprzedaż. Wystarczy dodać parzenicę.
Bestseller "New York Timesa"W Natchez, niewielkim mieście nad rzeką Missisipi, czas jakby się zatrzymał. We wspaniałych rezydencjach wzniesionych przed wojną secesyjną matrony w krynolinach opowiadają gościom o historii tego miejsca, a potem oprowadzają ich po imponujących posiadłościach. Uważny słuchacz będzie jednak zdezorientowany - a co z niewolnikami? Dlaczego prawie zniknęli z tych opowieści? Czy to nie tu mieścił się drugi co do wielkości na Południu targ, na którym kupowano i sprzedawano ludzi? Nie chodzi o wojnę, rasizm, niewolnictwo - odpowiedzą mu - chodzi o piękno naszych domów, celebrowanie naszej spuścizny! Dumni ze swojej ekscentryczności, mieszkańcy miasta pielęgnują stare rytuały - coroczne przedstawienia w dość wybiórczy sposób prezentujące przeszłość miasta, świąteczną paradę, w czasie której pijani kierowcy pod ochroną policji rozdają podarki dzieciom z ubogich rodzin...Natchez nie jest jednoznaczne. Podczas wojny secesyjnej opowiedziało się po stronie Unii. Miało cieszącego się ogromnym poparciem czarnego burmistrza i czarną większość wśród radnych. Wielu ludzi nie chce podziałów. W końcu tutejsi biali i czarni to często całkiem dosłownie - siostry i bracia. Ale jak żyć razem, mając tak odmienne doświadczenia? Jak znaleźć słowa, żeby opowiedzieć wspólną historię?"Rzetelny reportaż, w którym nie brakuje humoru. Czytelników zachwyci żywy język Granta, jak i samo Natchez, wyjątkowe miasto pełne sprzeczności." "Publishers Weekly""Grant odsłania przyczyny konfliktów na tle rasowym, od których Amerykanie wciąż nie potrafią się uwolnić. Zabawny, ale dający do myślenia zapis wspomnień autora, a zarazem portret społeczności zamieszkującej Natchez. Dzięki tej książce możemy spojrzeć na kulturę i historię miasta z wielu perspektyw." "Kirkus Reviews""Grant zręcznie łączy anegdoty o sąsiedzkich konfliktach białej elity z zatrważającymi relacjami z czasów, gdy obowiązywały prawa Jima Crowa. Teraz, gdy Ameryka ponownie musi stawić czoła systemowemu rasizmowi, ten reportaż pozwala lepiej zrozumieć przyczyny wielu błędnych, choć głęboko zakorzenionych uprzedzeń." "Booklist""Możecie otworzyć tę książkę na dowolnej stronie, a gwarantuję, że podczas lektury będziecie chichotać, zbierać szczękę z podłogi lub kręcić głową z niedowierzaniem. [...] Grant ukazuje Natchez jako typowe amerykańskie miasteczko, które dzięki swojej historii może wskazać nam drogę w przyszłość." "The Los Angeles Times""Grant z dużym wyczuciem opisuje grupę ekscentrycznych mieszkańców Natchez, by opowiedzieć nam złożoną historię najstarszego miasta nad rzeką Mississippi." "Newsweek"
W nazistowskich Niemczech rasa była kategorią, która odgrywała kluczową rolę nie tylko w odniesieniu do ludzi, ale także do zwierząt. Paradoksalnie, to właśnie zwierzęta zasługiwały - w odczuciu nazistów - na bardziej humanitarne traktowanie niż większość ludzi. Jan Mohnhaupt intrygująco wyjaśnia, skąd brało się wówczas to zamiłowanie, zarówno do dzikich i egzotycznych zwierząt, jak i do psów, świń, kotów, jeleni, koni oraz owadów. Jak się okazuje, ta specyficzna postawa była nie tylko wyrazem sympatii, lecz kolejnym, skrupulatnie przemyślanym mechanizmem w wojennej maszynie Trzeciej Rzeszy, dopełniającym jej zbrodniczą ideologię. Czym były zwierzęta totemiczne, a czym totalne?Czy Hitler rzeczywiście był miłośnikiem psów?Co symbolizowały wówczas świnie?Dlaczego konie odgrywały tak znaczącą rolę w ideologii narodowego socjalizmu?To tylko część pytań, na które w nieoczywisty sposób odpowiada Mohnhaupt.
Pierwsze polskie wydanie klasyki true crime!Przerażająca do szpiku kości i zaskakująco intymna legendarna już książka Ann Rule to opowieść kobiety, która zdaje sobie sprawę, że chłopak z dyżurki obok, jej przyjaciel, wrażliwy pracownik telefonu zaufania, to potwór w ludzkiej skórze.Każdej przewróconej stronie towarzyszy zimny dreszcz, bo czy tak naprawdę znamy naszych bliskich?Ted Bundy był jednym z najokrutniejszych amerykańskich seryjnych morderców, który przyznał się do zabicia przynajmniej trzydziestu sześciu młodych kobiet na terenie całego kraju. Skazano go na śmierć za trzy zabójstwa.Korzystając z prywatnej korespondencji z Bundym, prowadzonej aż do jego egzekucji, Rule kreśli fascynującą opowieść rozpiętą między osobistą perspektywą a zawodowym profesjonalizmem dziennikarki będącej na tropie seryjnego mordercy, charyzmatycznego i inteligentnego człowieka, którego miała za przyjaciela.Oto jego historia podwójnego życia, magnetycznej mocy, bezwzględnego przymusu i bezbronnych ofiar bestii. Spisana skrupulatnie przez kobietę, która myślała, że zna Teda Bundy'ego, dopóki nie zaczęła łączyć wszystkich dowodów i wyłonił się z nich przerażający obraz...Gdyby tę historię wymyślił powieściopisarz, uznano by ją za zbyt nieprawdopodobną. Ann Rule chciała opisać serię niewyjaśnionych brutalnych zabójstw młodych, atrakcyjnych kobiet, a okazało się, że sprawcą morderstw jest jej sympatyczny przyjaciel. Jako autorka dostała jedną na sto milionów szansę od losu i potrafiła ją godnie wykorzystać bez uciekania się do tanich efektów. Niesamowita literatura faktu. Klasyka gatunku.Marcin MellerW tę historię trudno uwierzyć, ale wydarzyła się naprawdę. Dwójka zagubionych życiowo osób, niespodziewana przyjaźń i wreszcie koszmar, gdy wychodzi na jaw, że on - Ted Bundy - to jeden z najgroźniejszych seryjnych zabójców w historii. Pasjonująca, zaskakująca i przerażająca książka.Wojciech Chmielarz
Przez kilka powojennych dekad Klub Aktora Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru i Filmu był towarzyskim, kulturalnym i informacyjnym centrum stolicy. Artystom zapewniał poczucie bezpieczeństwa, a kulturze ciągłość, zwłaszcza dzięki wyjątkowym bywalcom pamiętającym jeszcze okres międzywojenny. O przekroczeniu progu SPATiF-u marzyli wszyscy: pisarze i tajniacy, członkowie KC i opozycjoniści, sportowcy, waluciarze i dziewczyny szukające szczęścia lub zarobku. Ale o tym, kto mógł wejść i dostąpić wtajemniczenia, decydował szatniarz Franio - człowiek instytucja.Znajdujący się w samym sercu Warszawy klub, nieustannie inwigilowany przez bezpiekę, pozostawał wyspą wolności aż do stanu wojennego. Sam lokal działa do dziś, ale zmieniły się klimat i obyczaje. Po dawnym SPATiF-ie zostały jedynie legenda i mnóstwo anegdot z czasów, gdy za zamkniętymi drzwiami, skrywającymi nie zawsze piękne tajemnice, toczyło się intensywne życie. I ta historia - polskiego kina, teatru, estrady i literatury - barwnie opisana w książce Aleksandry Szarłat."Był taki adres, było takie miejsce. Historia SPATiF-u jest opowieścią o czasie i ludziach do tego czasu należących. Artyści i pretendenci, kolorowe ptaki i alkoholowe ćmy. Tyrmand, Komeda, Jędrusik, okazjonalne kelnerki, przyszłe żony. Ci ludzie potrafili ze sobą rozmawiać, nie spieszyli się tak bardzo, nie gonili za luksusami, bo żadnych luksusów nie było. Przy wódce, tańcząc lub przeklinając, żyli, po prostu żyli. Ale było to życie prawdziwe, życie na dwieście procent. Chodziło przecież o to, żeby się nie nudzić. "Polsko, nie bądź nudna" - wołał Kisiel. W SPATiF-ie zawsze było ciekawiej - tak jak w pasjonującej książce Aleksandry Szarłat." Łukasz Maciejewski
Życie jest wielką podróżą, pełną lepszych i gorszych chwil oraz niespodziewanych „zwrotów akcji”. Historia mojego życia wygląda jak spełnienie marzeń o sukcesie większości współczesnych kobiet. Zostałam top modelką, pracowałam na całym świecie, podróżowałam. Nagrałam płytę, prowadziłam programy telewizyjne, zagrałam w filmie, byłam dyrektorem kreatywnym i artystycznym znanych odzieżowych marek. Ludzie mnie podziwiali, odnosiłam sukcesy, miałam fajną rodzinę i udany związek. Jednak mimo tego zewnętrznego szczęścia ciągle czegoś mi brakowało. Czułam wewnętrzny ból, który z biegiem czasu narastał. Zna go większość kobiet… W tej książce opisuję, jak to się stało, że odnalazłam szczęście i pokochałam swoją duszę. Teraz doświadczam trwałego dobra, radości, spokoju – są we mnie i promieniują na innych. Szczęście na dobre się u mnie zadomowiło. Doświadczam pełni życia. Mam nadzieję, że moja historia zainspiruje Ciebie. Z miłością Agnieszka agnieszkamaciag.pl
Pierwszy esej Eimear McBride, wielokrotnie nagradzanej autorki powieści Pomniejsi wędrowcy. Mizoginia, seksualne uprzedmiotawianie kobiet, shaming i przerzucanie winy, Debbie Harry, Kardashianki i Kościół katolicki autorka szuka odpowiedzi na pytanie, jak możemy dać naszym córkom (i synom) niczym nieograniczoną przyszłość? Jak w końcu znaleźć drogę wyjścia w labiryncie stereotypów, uprzedzeń i nienawiści nieustannie wzmacnianym choćby przez współczesne media? Esej McBride czyta się niemal jak historię science fiction albo dystopijny, gotycki horror, ale z każdej jego strony emanuje wściekłość zmęczonej, znudzonej i poirytowanej sytuacją feministki, jak autorka samą siebie opisuje. Ten prowokacyjny, intymny tekst to wykrzyczany głos niezliczonych za szczupłych, za grubych, owłosionych, głupich, inteligentnych, niewdzięcznych, pijanych, sztywnych, puszczalskich, oziębłych, płodnych, niezainteresowanych czasem pozostałym im na reprodukcję, zbyt albo niedostatecznie wykształconych, za ambitnych, zainteresowanych karierą, zbyt męskich, androginicznych lub zbyt kobiecych kobiet, nieustannie zawstydzanych z powodu swojego ciała. Skoro kobiety stanowią niemal połowę ludzkości, jak to możliwe, że tak często uznaje się je za obrzydliwe? Dlaczego wciąż uznaje się je za niegodne równej płacy, równego traktowania i postrzega w kategorii przedmiotu? Posłowie tego eseju powstało wkrótce po wstrząsającym zabójstwie Sary Everard w Londynie i stanowi jego dramatyczną konkluzję.
Książka utrzymana jest w konwencji ciekawej rozmowy, ma charakter wspomnieniowy. To subtelny obraz jakże interesującej sylwetki prof. Wojciecha Roszkowskiego. Poznajemy jego imponującą naukowo-pisarską karierę i nader ciekawe koleje życia. Autor do celebrytów nie należy, obca jest mu autoreklama, toteż próżno by szukać o nim plotkarskich ciekawostek w mediach. Tu też nie skupia się na błahostkach.Bardzo znane są jego liczne bestsellery o tematyce historycznej i krytyczno-cywilizacyjnej, ale on sam woli pozostawać w cieniu. Stąd książka "Jeszcze nic straconego" jest tym cenniejsza, że można dzięki niej poznać zarówno to i owo z obfitującego w wiele wydarzeń życia osobistego i rodzinnego Profesora, jak i jego poglądy na sprawy światopoglądowe. Szczególnie cenne są jego refleksje odnoszące się do zmian politycznych, społecznych i mentalnościowych zachodzących w naszym kraju na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat oraz do konsekwencji, które z nich wynikają."W sumie dzisiejszy obraz Polski i Polaków nie jest zbyt wesoły - konstatuje prof. Wojciech Roszkowski. - Jesteśmy narodem pracowitym i zdolnym, gospodarkę mamy prężną, bezpieczeństwo udało się nam zapewnić na ile to możliwe, a jednocześnie tak wiele szans marnujemy przez jałowe pyskówki, nieufność, brak solidarności, klikowość i zagubienie w 'bieżączce'. Jeszcze jednak nic straconego, byle młodsze pokolenie nie naśladowało zbyt ochoczo złych przykładów".Prof. Wojciech Roszkowski nie należy więc do czarnowidzów, choć dostrzega ciemne strony współczesności i poważne kłopoty cywilizacji łacińskiej, zachodniej, do której i my należymy. Nie można jednak ulegać zniechęceniu, trzeba walczyć do końca z objawami bardzo poważnej zapaści, z którą w ostatnich dekadach zmaga się świat Zachodu, a wraz z nim Polska. Książka jest ponadto bogato ilustrowana unikatowymi zdjęciami prywatnymi Profesora oraz komentującymi jego poglądy. "Jeszcze nic straconego" dostarcza przyjemności czytania, zachęca do przemyśleń, ostrzega, ale i dodaje otuchy w trudnych czasach.
Częstochowa jest domem Matki Polaków – Czarnej Madonny. Jak dobrze go znamy? Tysiące cudownych uzdrowień, pielgrzymi z najdalszych zakątków świata i legendy, które rozpalają wyobraźnię milionów wierzących. Czy klasztor w Częstochowie nawiedził sam Mesjasz? Kto namalował ikonę Czarnej Madonny? Czy był to Łukasz Ewangelista? Kto tak naprawdę zranił najważniejszy dla Polaków obraz, pozostawiając na nim dwie rysy – Tatarzy, Czesi, a może sami Polacy? Jak w rzeczywistości wyglądała obrona przed Szwedami, o której opowiada Potop?
Znany dziennikarz Tomasz Terlikowski opowiada o Jasnej Górze jak nikt wcześniej – z dociekliwością badacza i z nieskrywaną fascynacją odkrywa kolejne zapomniane fakty o tym świętym miejscu, które papież Jan Paweł II nazwał „sanktuarium narodu”. Świat ma Jerozolimę, Polska ma Częstochowę Tomasz P. Terlikowski – znany dziennikarz, autor biografii wielu wybitnych postaci (. Franciszek Blachnicki. Ksiądz, który zmienił Polskę czy Alicja Lenczewska. Świadectwo życia), tym razem napisał biografię najbardziej niezwykłego miejsca w Polsce – Jasnej Góry. Odbrązowił zbyt upiększane historie. Opowiedział dzieje klasztoru i Czarnej Madonny, opierając się na prawdziwych, porywających zdarzeniach.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?