Saba, podobnie jak Eutymiusz, podziwiał mnichów ze Sketis. Odwiedził Aleksandrię, ale nie mamy informacji, że jego pobyt tutaj przyczynił się do bliższego kontaktu z egipskim monastycyzmem. Podział w Kościele, jaki nastąpił po Soborze w Chalcedonie i czysto monoetniczny charakter monastycyzmu egipskiego, spowodował, że w 2. poł. V wieku osłabły więzy łączące zwolenników tego soboru z monastycyzmem egipskim. Ruch monastyczny w Egipcie od tego czasu nie był już dłużej punktem centralnym i przykładem dla mnichów i świeckich chrześcijan, tak jak miało to miejsce w IV wieku, kiedy do Egiptu przybywały tłumy z całego chrześcijańskiego świata. Z tych samych powodów ruch monastyczny w Syrii, także nie miał już dużego wpływu na Palestynę od 2. poł. V wieku, zwłaszcza że zmienił się charakter tego monastycyzmu: anachoretyzm ustępował miejsca cenobityzmowi. Ale właśnie związki cenobiów z Anatolii z przywódcami monastycyzmu palestyńskiego i języka greckiego, który przeważał w klasztorach w Palestynie, bardziej niż język syryjski, świadczą o większym wpływie cenobiów bazyliańskich, a nie syryjskich. Elementy tego systemu zostały wprowadzone przez Sabę w Wielkiej Laurze. Połączenie monastycyzmu Antoniego z Egiptu i Bazylego Wielkiego z Azji Mniejszej jest jedną z najbardziej znaczących cech palestyńskiego systemu monastycznego. Saba zaś był jednym z jego głównych architektów.
Joseph Patrich, archeolog. Studia z zakresu archeologii na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie ukończył w 1981 roku, zaś doktorat obronił w 1989. Od blisko 30 lat zajmuje się m.in. problematyką późnoantycznego życia monastycznego na Bliskim Wschodzie w szerokim kontekście porównawczym. Prowadził badania wykopaliskowe na Pustyni Judzkiej dotyczące zwłaszcza klasztorów założonych przez św. Sabę. Autor wielu opracowań i publikacji na ten temat. Obecnie jest profesorem w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.
Książka jest zapisem rozmowy (dotąd niepublikowanej) z ojcem Émilienem Tardifem, uznanym za Sługę Bożego, jednym z największym charyzmatyków XX wieku. W roku 1973 dzięki modlitwie kilku członków odnowy charyzmatycznej został cudownie uzdrowiony przez Boga z bardzo groźnego przypadku gruźlicy. W tym przełomowym momencie uwierzył na nowo w cudowne działanie Jezusa w swoim życiu i wtedy też został wybrany przez Pana, aby stać się Jego szczególnym sługą. Przez następne lata życia na niemal wszystkich kontynentach (parokrotnie w Polsce) głosił Jezusa i Jego Ewangelię, zaś jego nauczanie Pan potwierdzał niezwykłymi znakami i cudami. Dzięki niemu przypomnieliśmy sobie niejako czasy Jezusa: tam, gdzie się pojawiał, sparaliżowani zaczynali chodzić, głusi zaczynali słyszeć, opętani doznawali uwolnienia? W tej książce ojciec Tardif przedstawia nie tyle swoją historię życia, co historię działającej w nim łaski Bożej, i niezwykłe wydarzenia, które były jego udziałem. Z książki tej dowiemy się, czym są w istocie są charyzmaty i jak ważną rolę odgrywają w posłudze i życiu Kościoła. Otrzymujemy też rady i nauczanie dotyczące uzdrowienia fizycznego i duchowego. Ludzie znający ojca Tardifa, obdarzonego przez Ducha Świętego mnogością darów charyzmatycznych, nie mieli wątpliwości, że był on prawdziwym prorokiem Pana, świadkiem Boga w naszych czasach. Pan wielokrotnie dał mu poznać, że pod wieloma względami są to czasy szczególne, czasy odnowy i wiosny Kościoła.
Moje wspomnienia to wiązanka podziwu dla Kobiet, szczególnie Polek. Pragnę oddać cześć, ukłon przed Polskimi Kobietami. Polki są oddzielnym Narodem. Nie pasują do nich określenia , takie jak: robaczki, kwiatki, motylki, planety, słodycze. Polki to drzewa. Czasami wiotkie i giętkie, iglaste, liściaste, pokryte kwiatami, ale z mojej obserwacji najczęściej są dębami. Głębokie korzenie, szerokie konary, wspaniałe liście. Są odporne, trwałe, opiekuńcze, a przede wszystkim są szlachetne. I Tym Kobietom, które poznałam w czasie mojej wędrówki życiowej ofiaruję te wspomnienia. A szczególnie mojej Mamie, której geny odziedziczyłam i za które dziękuję.
Krystyna Mozingo
Książka jest pierwszym i jak dotąd najpełniejszym opracowaniem humanitarnej działalności polskich zakonnic podczas hitlerowskiej okupacji. Spontanicznie dawały schronienie żydowskim dzieciom w klasztorach, a także prowadzonych przez siebie szkołach i ochronkach.
Jest to esencja doktoratu Ewy Kurek, która w swej pracy badawczej zajmuje się historią drugiej wojny światowej, w tym w znacznej części problematyką stosunków polsko-żydowskich. Pozycja opatrzona jest wstępem, który do jej amerykańskiego wydania napisał prof. Jan Karski.
Ewa Kurek dokonała wszechstronnych badań, a każde ważkie stwierdzenie poparte jest licznymi źródłami, w tym relacjami świadków i cytatami z dziennika Emanuela Ringelbluma. Autorka ujęła zagadnienia z kilku równoprawnych punktów widzenia, co daje Czytelnikowi możliwość zorientowania się w złożoności ówczesnego koszmaru i szansę zrozumienia różnych ludzkich postaw ? tak Żydów, jak i Polaków ? wobec Holokaustu.
Znaczną część wydawnictwa stanowi dodatek, zawierający relacje osób bezpośrednio zaangażowanych w ratowanie żydowskich dzieci: konspiratorów, księży, a przede wszystkim zakonnic i dzieci ukrywanych w klasztorach, w tym m.in.: Jona Altschuler, Franciszka Aronson, Lea Balint, siostra Anna Borkowska, siostra Tekla Budnowska, Jan Dobraczyński, rabin Izajasz Drucker, siostra Roberta Fiedorczuk, cichociemny Marian Gołębiowski, siostra Janina Górecka, siostra Ligoria Grenda, Michał Hefer, siostra Magdalena Kaczmarzyk, rabin Dawid Kahane, Maria Klain, Abba Kowner, ksiądz Michał Kot, siostra Czesława Kulpińska, Tamy Lavee, Luba Lis, siostra Nikodema Bytkowska, siostra Bogumiła Makowska, siostra Eliza Malczyk, siostra Ludwika Małkiewicz, siostra Maria Ena, ksiądz Michał Michniak, siostra Ewelina Niedałtowska, Max Noy, Róża Noy, siostra Janina Osmólska, Julian Ostrowski, Jadwiga Piotrowska, siostra Urszula Przystupa, siostra Kryspina Rajner, Irit Romano, siostra Maria Sawicka, siostra Bernarda Sochacka Bernarda, siostra Charitas Soczek, siostra Roberta Sutkowska, Zofia Szymańska, Zdzisław Umiński, siostra Janina Watychowicz.
Patronat medialny: Gość Niedzielny, Portal społeczności żydowskiej Jewish.org.pl, Biuletyn Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie, Radio EMAUS
Nowa, długo oczekiwana powieść Romy Ligockiej!Intymne wyznanie nastoletniej ,,dziewczynki w czerwonym płaszczyku"". Autorka odkrywa w niej nowy, do tej pory skrywany, fragment historii swojego życia. To opowieść o niezwykle emocjonalnej więzi córki z matką, o dojrzewaniu nastolatki, miłości, samotności i cierpieniu.Punktem wyjścia jest odkrycie przez córkę romansu matki z żonatym mężczyzną. Roma, dojrzewająca nastolatka, czuje się przez matkę zdradzona. Przeraża ją cielesność i zmysłowość miłości, szpieguje więc matkę, aby uniemożliwić ten związek, ale też by poznać nieznane oblicze najbliższej jej osoby. Niezgoda na rzeczywistość jest w Romie tak wielka, że prowadzi ją do anoreksji. Autorka śmiało i szczerze po raz pierwszy opowiada o tym doświadczeniu i walce z pragnieniem śmierci.Dziewczyna musi także stanąć do walki o życie swojej matki, która nie wytrzymując presji otoczenia i dramatyzmu sytuacji, podejmuje próby samobójcze. Jest to dla wrażliwej nastolatki przyspieszona lekcja dorosłego życia.W powieść wkomponowane są fragmenty Pamiętnika Anny Abrahamerowej - babci Romy. Jest to piękny opis przedwojennego żydowskiego świata Krakowa: bale, stroje, luksus... Lektura pamiętnika jest dla Romy ucieczką od rzeczywistości, przeniesieniem się do ulubionego świata wyobraźni, ale też do historii własnej rodziny.
Nowa, długo oczekiwana powieść Romy Ligockiej!Intymne wyznanie nastoletniej ,,dziewczynki w czerwonym płaszczyku"". Autorka odkrywa w niej nowy, do tej pory skrywany, fragment historii swojego życia. To opowieść o niezwykle emocjonalnej więzi córki z matką, o dojrzewaniu nastolatki, miłości, samotności i cierpieniu.Punktem wyjścia jest odkrycie przez córkę romansu matki z żonatym mężczyzną. Roma, dojrzewająca nastolatka, czuje się przez matkę zdradzona. Przeraża ją cielesność i zmysłowość miłości, szpieguje więc matkę, aby uniemożliwić ten związek, ale też by poznać nieznane oblicze najbliższej jej osoby. Niezgoda na rzeczywistość jest w Romie tak wielka, że prowadzi ją do anoreksji. Autorka śmiało i szczerze po raz pierwszy opowiada o tym doświadczeniu i walce z pragnieniem śmierci.Dziewczyna musi także stanąć do walki o życie swojej matki, która nie wytrzymując presji otoczenia i dramatyzmu sytuacji, podejmuje próby samobójcze. Jest to dla wrażliwej nastolatki przyspieszona lekcja dorosłego życia.W powieść wkomponowane są fragmenty Pamiętnika Anny Abrahamerowej - babci Romy. Jest to piękny opis przedwojennego żydowskiego świata Krakowa: bale, stroje, luksus... Lektura pamiętnika jest dla Romy ucieczką od rzeczywistości, przeniesieniem się do ulubionego świata wyobraźni, ale też do historii własnej rodziny.
Natalie Zemon Davis wydobywa z mroków historii trzy indywidualne życiorysy. Jak większość żyjących w XVII wieku kobiet, Glikl bas Judah Leib, Marie de l?Incarnation i Maria Sibylla Merian ? wszystkie równie wybitne, ale przy tym zupełnie inne ?nie były królowymi czy szlachciankami. Żyły ?na marginesach? siedemnastowiecznej Europy, Ameryki Północnej i Południowej. Ale te wyjątkowe kobiety ? Żydówka parająca się handlem i matka dwanaściorga dzieci, katolicka mistyczka i protestancka artystka ? zostawiły po sobie wspomnienia i pisma, będące punktem wyjścia do trzech fascynujących opowieści.
[Ten] stylowo ukazany siedemnasto- i osiemnastowieczny biograficzny tryptyk jest kolejną próbą pokazania tego, jak zwykłe jednostki we wczesnonowożytnej Europie kształtowały swoją tożsamość, a nawet osiągnęły coś znacznie więcej.
Arthur Quinn ?New York Times Book Review?
Praca Davis wykracza poza modne intelektualne trendy, by dotrzeć do szerszego odbiorcy... To rodzaj książki, który po przeczytaniu pozostaje w umyśle czytelnika. Po pewnym czasie uświadamiamy sobie, że to, co Natalie Zemon Davis w niej osiągnęła, to nowy sposób postrzegania relacji między Starym i Nowym Światem, kobietami i mężczyznami, matkami i dziećmi; a także szerokie otwarcie nowych pól badań dla historyków.
Lyndal Roper ?Times Literary Supplement?
Natalie Zemon Davis (ur. 1928) ? kanadyjska i amerykańska historyczka, związana z kilkoma uczelniami, m.in. z Princeton University. Laureatka wielu nagród, m.in. Holberg International Memorial Prize za najbardziej kreatywnego historyka 2010 roku. Jej prace cieszą się niesłabnącą popularnością i były tłumaczone na wiele języków. Autorka m.in.: zekranizowanej książki The Return of Martin Guerre (1983) ? wyd. polskie Powrót Martina Guerre`a (2011), Slaves on Screen Film and Historical Vision (2002) czy Trickster Travels (2006).
Książka została wydana wspólnie z Wydawnictwem Studio Emka.
Jeszcze dziesięć lat temu wydawało się, że dr Olivier Ameisen - wybitny kardiolog, profesor Weil Cornell Medical College w Nowym Jorku, niezwykle utalentowany muzyk, uczeń Artura Rubinsteina - cierpiący na głębokie uzależnienie od alkoholu, zapłaci za nie życiem. Rezygnując z prowadzenia gabinetu, dr Ameisen wypróbował wszystkie dostępne terapie, łącznie z licznymi pobytami w klinikach odwykowych i przyjmowaniem naltreksonu. Bez skutku. Gdy poszukiwał ratunku, natrafił na informację o baklofenie, leku zwiotczającym, od lat stosowanym w leczeniu spastyczności mięśniowej. Sam go sobie przepisał i zaczął eksperymentować z różnymi dawkami, aż ustalił optymalną, której przyjmowanie uwolniło go od wszystkich objawów głodu alkoholowego. Teraz opowiada nam swoją historię.
Jeśli baklofen uratuje życie choćby jednej osobie z chorobą alkoholową, która sięgnie po tę książkę, to już znaczy, że warto było ją wydać. Wiem o tym leku od Paula, mojego przyjaciela z Paryża. Do tej pory nie działały na niego inne leki i terapie, a teraz opowiada mi o swoim leczeniu. Po półrocznej kuracji wrócił do pracy, do rodziny i do życia, choć jeszcze rok temu myślał o samobójstwie. Dołączam to lekarstwo do środków, które stosujemy w mojej poradni w leczeniu osób uzależnionych. Nie zrobienie tego byłoby grzechem zaniechania. Jeśli terapia jest mieczem do walki z tą śmiertelną chorobą, to baklofen może być wykorzystany jako tarcza. Najlepiej stosować je razem. - ROBERT RUTKOWSKI - certyfikowany psychoterapeuta uzależnień z Warszawy, wykładowca, przewodniczący organizacji pożytku publicznego, która pomaga rodzinom z problemem uzależnień Powrót z U.
To wspaniała okazja, aby napisać, że moim zdaniem dr Olivier Ameisen zasługuje na Nagrodę Nobla za pracę nad zastosowaniem baklofenu w skutecznym leczeniu uzależnień od substancji chemicznych. Zastosowałem metodę Ameisena u ogromnej liczby pacjentów z tą chorobą (nie korzystając oprócz baklofenu z żadnej innej terapii) i jako profesor psychiatrii na Akademii Medycznej im. Jonathana Feinberga przy Northwestern University w Chicago (Illinois) w USA nie mam najmniejszych wątpliwości, że metoda dr. Ameisena działa nadzwyczaj znakomicie. Z moich szacunków wynika, że w 99,4 proc. przypadków jej zastosowanie kończy się sukcesem. FRED LEVIN - profesor psychiatrii w Akademii Medycznej im. Jonathana Feinberga przy Northwestern University w Chicago (Illinois)w USA.
Nigdy wcześniej nie spotkałam człowieka tak absolutnie szczerego i prostolinijnego jak Krzysztof. Nie waży słów, nie kalkuluje, nie kluczy. Na każde pytanie odpowiada bez umizgów. Jeśli nie wie, zastanawia się.
Mira Suchodolska
Moje wspomnienia z pobytu w szpitalu i długiej rehabilitacji są po to, aby dać ludziom do myślenia. Aby przygotować niektórych na miękkie lądowanie w razie życiowego wirażu. Celowo opowiadam o domu rodzinnym, o młodości, szkole, harcerstwie i moim sposobie wychowywania dzieci. To wszystko daje mi siłę. Daje nam siłę. Bez tego moja opowieść byłaby niepełna. Jestem pewien, że gdyby nie bliscy, którzy byli przy mnie w najtrudniejszych chwilach, nie miałbym siły walczyć. Gdyby nie moja wiara, nie widziałbym w tej walce sensu. Wszystko jest po coś. (?) Mój wypadek był po to, żeby dać świadectwo innym. Wierzę, że to ma sens, że w dniu wypadku dostałem ?z góry? nową listę zadań. Do tego przekonania musiałem jednak dojrzeć. Zdałem sobie z tego sprawę dopiero po wypadku.
(fragment książki)
Ksiądz Piotr Skarga, czyli Kazania sejmowe ? to pierwsze skojarzenie, które przychodzi na myśl, kiedy mówimy o tym wielkim Polaku, jezuicie, kaznodziei królewskim. Niewiele nam to jednak mówi o samej osobie pisarza, o innych jego dziełach, kontekście, w jakim powstawały, problemach, z jakimi musiał się mierzyć.
Do zbioru pozycji dotyczących życia i działalności Skargi dochodzi jeszcze jedna, nieco inna niż pozostałe. Książka Krzysztofa Koehlera to, jak sam jej podtytuł wskazuje, opowieść. Snuje ją autor w sposób niezwykle barwny, nie gubiąc jednak nic z rzetelności opracowań źródeł i ich interpretacji. W ten sposób żyjący na przełomie XVI i XVII wieku jezuicki pisarz okazuje się być człowiekiem z krwi i kości ? wielkim Polakiem, który ma swoje zalety, ale i wady. Znając tło historyczne, tak wnikliwie opisywane przez badacza, problemy, przed jakimi stawał Skarga, inaczej zaczynamy patrzeć na spuściznę, przez wielu uważanego za postać kontrowersyjną, jezuity. Bo faktycznie, Piotr Skarga wzbudzał kontrowersje już za swojego życia i takim Bożym podżegaczem pozostał i do naszych czasów. Wymyka się też wszystkim jednoznacznym ocenom tych, którzy przyczepiają mu łatkę, zarówno pozytywnie, jak i negatywnie ocenianą, polskiego konserwatysty. Można się z nim nie zgadzać, polemizować, ale na pewno nie da się przejść obok niego obojętnie.
Czekając na bociana to książka o dojrzewaniu do adopcji i o drodze, jaką pokonała Autorka wraz z mężem, zanim zostali rodzicami. W tej historii ważne są polskie realia, jakże odmienne od tych kreowanych w amerykańskich filmach. Autorka niezwykle przejmująco opisuje własne przeżycia, zmaganie ze sobą, pokonywanie kolejnych trudności. Zwierza się Czytelnikowi z intymnych emocji. Ich tłem są praca, dom, znajomi i przyjaciele. To opowieść zwykłej dziewczyny walczącej o szczęście bycia matką.
Bezpłodność dotyka coraz więcej par. Jeśli nie nas bezpośrednio, to kogoś w najbliższym otoczeniu. Jak sobie z tym poradzić? Jak się zachować? To bardzo delikatna sprawa. Może będzie Ci łatwiej, jeśli poznasz moje doświadczenia?
Przeczytaj tę książkę, a zobaczysz, jak wiele wniesie ona do Twojego życia, jak pozwoli Ci spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Może dzięki niej nauczysz się walczyć o własne marzenia? Tego właśnie Wszystkim życzę.
Agnieszka Kowalska
Postać Józefa Bobrykowicza ma charakter wyjątkowy, ponieważ był on pierwszym biskupem białoruskim. Władyka nie był biernym obserwatorem wielkich wydarzeń w pierwszej połowie XVII w., ale sam w istotny sposób kreował ówczesną rzeczywistość. Bobrykowicz jako mnich i archimandryta wileńskiego monasteru Św. Ducha, nauczyciel i rektor tamtejszej szkoły brackiej, biskup białoruski posiadał duże możliwości oddziaływania na sytuację wyznaniową i polityczną Rzeczypospolitej. W tak trudnym dla kraju okresie nieustannych konfliktów i wojen musiał podejmować istotne decyzje o jakże brzemiennych dla losów całego Kościoła wschodniego skutkach. Bobrykowski był oskarżany o zbytnią lojalność względem króla, nadmierne zafascynowanie kulturą łacińską, wspieranie polityki państwa wobec Kozaków, prowadzenie rozmów z unitami. Sytuacja wewnętrzna Rzeczypospolitej w pierwszej połowie XVII w. wciągnęła Józefa Bobrykowicza w centrum wydarzeń religijnych. Pojawił się ogromny dylemat wyboru. Każda decyzja biskupa powodowała istotne skutki polityczne i wpływała na położenie Kościoła prawosławnego. Wybór lepszego rozwiązania dla Kościoła prawosławnego nie był jednoznaczny z polepszeniem sytuacji prawnej i społecznej jego wiernych. W sytuacji wielkiego zamętu politycznego decyzje elit prawosławnych, a do nich należy zaliczyć Józefa Bobrykowicza, były często wypadkową wielu czynników.
Wbrew obiegowej opinii, polscy królowie elekcyjni mieli dość bogate życie erotyczne, o ile jednak o ich przygodach miłosnych, jak chociażby o romansach Wazów, napisano tomy, o tyle życie ich małżonek, a zwłaszcza ich uczuciowe perypetie, są niemal tematem tabu. A przecież u boku naszych władców żyły często kobiety niezwykłe, nie zawsze co prawda piękne, ale obdarzone dużą inteligencją, o nietuzinkowych osobowościach, będące nie tylko ich żonami, ale często - partnerami politycznymi.
Autorka niniejszej publikacji pragnie zapoznać czytelników z namiętnościami, miłościami, a nawet romansami wszystkich kobiet, które los postawił u boku królów, władających Rzeczpospolita Obojga Narodów. Poznamy
m.in. dzieje ostatniej z rodu Jagiellonów, Anny, która po latach staropanieństwa, stanęła wobec perspektywy poślubienia urodziwego francuskiego królewicza, historie małżeństw jej siostrzeńca, Zygmunta III Wazy, przykładnego i wiernego męża oraz jego synowych, borykających się z niewiernością Władysława IV i Jana Kazimierza.
Z około 2300 łódzkich ulic nazwy pamiątkowe związane z osobami posiada nieco ponad 700 ulic, placów, alei i skwerów. Ich patronami zostawali bojownicy o niepodległość Polski z różnych okresów historycznych, powstańcy, bohaterowie czasów I i II wojny światowej, a po 1989 roku ?żołnierze wyklęci?, ludzie kultury i nauki, działacze społeczni i polityczni, święci i duchowni. Wśród nich pojawiają się również postaci literackie, biblijne oraz legendarne.Łódź ? miasto pełne niespodzianek ? i w tej dziedzinie zaskakuje. W mieście są np. dwie ulice tego samego króla Bolesława ? Śmiałego i Szczodrego Michała Wołodyjowskiego i Małego Rycerza, Piasta i Piasta Kołodzieja.Książka Patroni łódzkich ulic składa się z dwóch części: pierwsza ukazuje proces kształtowania się nazewnictwa łódzkich ulic i polityki historycznej prowadzonej przez władze Łodzi i centralne od XIX wieku po czasy współczesne drugą tworzą biogramy patronów w większości uzupełnione unikatowymi fotografiami.Publikację uzupełniają wykazy ulic, placów i parków, których nazwy zostały zmienione w okresie transformacji po 1989 roku, oraz indeks osobowy.
Książka niniejsza traktuje o podobieństwach między komunizmem i socjalizmem a liberalną demokracją. Człowiek socjalistyczny i liberalno-demokratyczny nie tylko nie mają pamięci, lecz z nią walczą, relatywizują jej przekaz. Oba ustroje wytwarzają ? przynajmniej w warstwie oficjalnej wykładni ideologicznej ? takie nastawienie do świata, dzięki któremu człowiek czuje się znacznie swobodniej niż kiedykolwiek w przeszłości. Zrzuca z siebie ogromną część związków lojalnościowych i zobowiązań, jakie go do tej pory pętały: religijne, obyczajowe, narodowe, środowiskowe, tradycyjne, autorytetowe. We współczesnym świecie w coraz większym stopniu bierze się w obronę rzeczy wulgarne, brzydkie i oburzające, które naturalnie określają aspiracje człowieka liberalno-demokratycznego, co ten coraz śmielej i z coraz mniejszym wstydem potwierdza.
?Zarówno komunizm (socjalizm), jak i liberalna demokracja są ustrojami, które w zamierzeniu mają zmieniać rzeczywistość na lepszą. Są - jak się dzisiaj mówi obowiązującym żargonem ? projektami modernizacyjnymi. Oba wyrastają z przekonania, że świat taki, jaki jest, nie może być tolerowany, że powinien być zmieniony, że to, co stare, powinno być zastąpione nowym. Oba są ustrojami silnie i - by tak rzec - niecierpliwie ingerującymi w materię społeczną i oba uzasadniają tę ingerencję argumentem, że prowadzi to do polepszenia stanu rzeczy przez ?unowocześnienie?.
Fragment Wstępu
I znowu na Kościół posypały się kary... Jana Hlebowicza, to pasjonująca powieść o losach parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Pruszczu Gdańskim i jej niepokornego proboszcza ks. Józefa Waląga. Ów kapłan, żołnierz Armii Krajowej, więzień Polski Ludowej, pomimo dotkliwych szykan ze strony funkcjonariuszy komunistycznego państwa, pozostał wierny swojemu powołaniu. Autor przypomina również sylwetkę ks. Johannesa Wohlerta, pierwszego ? po ponad trzystu latach panowania w Pruszczu protestantyzmu ? katolickiego proboszcza i jego zmagania z narodowym socjalizmem oraz fakt przymusowego wysiedlenia go z Polski przez komunistów.
W niewielkim Pruszczu, mieście żyjącym w cieniu sąsiedniego Gdańska, jak w kropli wody odbiły się najważniejsze wydarzenia polskiej historii drugiej połowy XX wieku. Mieszkańcy miasta, poddawani nieustannej indoktrynacji, potrafili m. in. dzięki pomocy swoich duszpasterzy obronić się przed różnymi zakusami.
Książka powstała w oparciu o rozmowy z wieloma świadkami historii, niektórzy z nich już od nas odeszli oraz w oparciu o niepublikowaną dotąd "Kronikę parafialną". Autor wykorzystał materiały wytworzone przez służby specjalne PRL i zasób Archiwum Państwowego w Gdańsku.
Książka Jaka Hlebowicza to tak naprawdę opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem, o szukaniu nadziei nawet wówczas, gdy zdawać by się mogło, że nadziei nie ma.
Tomasz Żuroch-Piechowski
Eseje bestsellerowej polskiej pisarki, laureatki Nagrody Literackiej Nike.Czy zwierzęta noszą maski? I co się kryje w ich oczach, skoro ,,nie ma tam duszy""? Czy możliwa jest heterotopia - świat radykalnie inny od naszego, gdzie ,,nie ma mowy o zabijaniu i zjadaniu"", bo Inni to ,,partnerzy, bliscy""? Gdzie zamiast wiedzy-władzy mamy strategię świadomej niewiedzy, a zamiast dominacji - współodczuwanie? Balansując na granicy literackiej mitologii i krytycznej eseistyki, Olga Tokarczuk opowiada nam o ciele, seksualności i śmierci, o uwikłaniu w płeć i uwiedzeniu darkroomem. O Michelu Faberze i Matriksie. A także o swoich podróżach, mapach lęków i lądów, ulicach Amsterdamu i horyzoncie Masywu Ślęży.Jeśli świat tworzony przez Olgę jest nieco lepszy niż ten, w którym żyjemy, to nie przez przemilczenie jego bolesnych miejsc, tylko dzięki przemodelowaniu go na miarę człowieka myślącego, wnikliwego, wrażliwego, współczującego - takiego, jakim jest autorka.Kinga Dunin, fragment wstępuOlga Tokarczuk (ur. 1962) - jedna z najpopularniejszych i poczytniejszych polskich pisarek, laureatka wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody Nike 2008 (za Biegunów). Kilkakrotna laureatka nagrody czytelników Nike. Jej powieść Dom dzienny, dom nocny znalazła się na tzw. krótkiej liście nominowanych do Międzynarodowej Dublińskiej Nagrody Literackiej IMPAC. Należy do grona najczęściej tłumaczonych polskich pisarzy. Prawa do tłumaczenia jej książek zostały sprzedane już do ponad dwudziestu krajów.W świecie Olgi Tokarczuk niedźwiedź stoi w kolejce przy kiosku, a pstrąg w migdałach z opowiadania Bardo. Szopka pojawia się na stole w restauracji, do którego zaproszono autorkę, choć żałowano nieco, że odmówiła wymyślonej przez siebie szopce istnienia w twardej rzeczywistości.Moment niedźwiedzia to książka o budowaniu własnego miejsca w świecie i języku. A to proces niełatwy i nigdy niekończący się. W zbiorze tekstów Tokarczuk możemy obserwować, jak tworzy ona swoją heterotopię personapolis. Jest to miasto trochę podobne do Amsterdamu, ale również do Barda i Wałbrzycha. Jak wspomniany pstrąg w migdałach istnieje jednocześnie w tekście literackim i empirycznym doświadczeniu. W swojej posthumanistycznej heterotopii pisarka toczy dialog z J. M. Coetzeem i stworzoną przez niego literacką postacią, Elizabeth Costello, bo oboje są równie prawdziwi.W tekstach Tokarczuk podważona zostaje cezura między naturą a kulturą, kobietą i mężczyzną, prawdą życia i opowieści.Joanna Bator
"Sens świata musi leżeć poza nim. W świecie wszystko jest tak, jak jest, i wszystko dzieje się tak, jak się dzieje; nie ma w nim żadnej wartości - a gdyby była, to nie miałaby wartości. Jeżeli jest jakaś wartość, która ma wartość, to musi ona znajdować się poza wszystkim, co się dzieje i faktycznie istnieje. Albowiem wszystko, co się dzieje i faktycznie istnieje, jest przypadkowe. To, co czyni je nie-przypadkowym, nie może znajdować się w świecie, gdyż wtedy byłoby znowu przypadkowe. Musi znajdować się poza światem" (teza 6.41).
"Nie to, jaki jest świat, jest tym, co mistyczne, lecz to, że jest" (teza 6.44).
Znakomite szkice biograficzne autorstwa Anny Janko. Poetka i pisarka z niezwykłą błyskotliwością kreśli portrety niezwykłych osób - m.in. Margaret Mitchell, Mii Farrow, Czesława Miłosza, Dustina Hoffmana. Anna Janko - poetka, pisarka, krytyk literacki. Autorka wielu tomików wierszy. Jej debiut prozatorski Dziewczyna z zapałkami został doceniony zarówno przez krytyków, jak i czytelników.
Jakkolwiek różnie można nazywać Mertona: eseistą, krytykiem społeczeństwa, działaczem ekumenicznym, poetą, fotografem, artystą, autorem listów, tym niemniej Merton był przede wszystkim mnichem. O wiele więcej czasu spędzał na mszy, na modlitwie i na medytacji aniżeli na pisaniu książek i listów bądź na zajmowaniu się czymś, co zwracałoby nań uwagę opinii publicznej. Albowiem przez większą część swojego życia zakonnego dźwigał w klasztornej wspólnocie rozliczne, pochłaniające czas obowiązki. Na równi z innymi uczestniczył w uświęconych tradycją pracach fizycznych wspólnoty. A treść zwykłego życia jest tym, co w biografiach, w sposób nieunikniony, najbardziej się pomija; bardziej eksponuje się wydarzenia niż to, co "wydarzeniem" nie jest. A Mertona głównie ciekawiło właśnie to drugie.
Książka niniejsza, z powodu swych rozmiarów, nieuchronnie pomija wiele z tego, co było ważne w życiu Mertona i w jego twórczości. A nic nie sprawi mi większej przyjemności niż świadomość, że uchyliła ona drzwi do twórczości samego Mertona i, być może, do paru innych książek jemu poświęconych."
Z Przedmowy Jima Foresta
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?