Benedykt XVI odważnie o grzechach Kościoła.
Wywiad, który wstrząsnął opinią społeczną na całym świecie.
Papież pytany o:
- sekularyzację Europy Zachodniej,
- etykę seksualną,
- molestowanie dzieci przez duchownych,
- zdjęcie ekskomuniki z biskupów lefebrystów,
- sposób odnalezienia się Kościoła we współczesnym świecie
zaskakuje szczerością, burzy wizerunek „pancernego kardynała”.
Poznajemy Benedykta XVI nie tylko jako przywódcę Kościoła katolickiego, ale też jako człowieka, który ujmująco opowiada o niełatwym wejściu w rolę papieża i zderzaniu się z częstą krytyką pod własnym adresem. Wspomina pielgrzymki i ostatnie spotkania z Janem Pawłem II.
Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów jest zapisem przygód autora na Wschodzie w okresie, kiedy wraz z polsko- rosyjską grupą "białych" powziął zamiar przedarcia się przez Mongolię do Chin. Wszedł wówczas do dowództwa "białego" oddziału samoobrony, a następnie stał się na krótko doradcą politycznym barona Ungerna.
Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów jest zapisem przygód autora na Wschodzie w okresie, kiedy wraz z polsko- rosyjską grupą "białych" powziął zamiar przedarcia się przez Mongolię do Chin. Wszedł wówczas do dowództwa "białego" oddziału samoobrony, a następnie stał się na krótko doradcą politycznym barona Ungerna.
ZAGINIONE DZIECI CZASEM SIĘ ODNAJDUJĄ. W 1999 roku, w wieku dziesięciu lat, Charlene Lunnon i Lisa Hoodless zostały porwane w drodze do szkoły. Przez kilka dni były więzione w brudnym mieszkaniu komunalnym, torturowane i gwałcone. Niemal postradały życie. Ale zdarzył się cud. Dziewczynki zostały odnalezione, ich oprawca aresztowany i skazany, a sprawę udało się zamknąć. To jednak nie był koniec dla Charlene i Lisy. Przez kolejne kilka lat starały się pogrzebać bolesne wspomnienia i wrócić do normalnego życia. W ogniu heroicznej walki z własnymi demonami ich przyjaźń została wystawiona na próbę, której prawie nie podołała.
Uprowadzone to opowiedziana przez nie historia tego, co przeżyły, jak udało im się przetrwać tę gehennę oraz skąd czerpały siłę, aby iść dalej i odbudować swoje życie.
1318 błogosławionych i 478 świętych dał Jan Paweł II Kościołowi w ciągu niemal 27 lat swojego pontyfikatu. Papież, który dziś sam jest kandydatem na ołtarze, zafascynowany był tajemnicą świętości człowieka i różnorodnością sposobów realizacji ideałów ewangelicznych w codziennym życiu. Na czym polega fenomen świętości Jana Pawła II? Co sprawia, że zaproponowanymi przez niego drogami pragną podążać tysiące ludzi w różnych zakątkach świata? Kim byli święci Karola Wojtyły i jaki wpływ wywarli na jego życie?
Szkice Zbigniewa Mikołejki dotyczą spraw różnorodnych, ale zawsze zaskakują świeżością i głębią spojrzenia. Kiedy pisze o sobie, o dojmującym poczuciu przemijania, nie czyni tego, by zamartwiać się nieuchronnością śmierci, ale wprost przeciwnie – by opowiedzieć o początku wszelkiego istnienia. Potrafi dokonać erudycyjnej analizy biblijnych opisów gwałtu, by zaraz potem napisać o tym, co kryje się za sprawą Josefa Fritzla, a także o przemilczanym antysemityzmie Mircei Eliadego.
Czy zatem – trzeba teraz postawić to pytanie – Eliade był antysemitą? W potocznym tego słowa znaczeniu, które bezpośrednio prowadzi do prześladowań i przemocy, oczywiście nie. Myślę nawet, że tego rodzaju antysemityzm napełniał go odrazą. Antysemityzm Eliadego sięgał więc, podobnie jak było to u Juliusa Evoli, Giovanniego Gentilego i innych faszystów włoskich, w sferę idei, w sferę ducha.
Fragment
Niezależnie od tego, czy opisuje obrazy tajemniczego malarza (a właściwie – zdradźmy to – dwóch artystów skrytych pod wspólnym pseudonimem Monsu Desiderio), czy wskazuje antyżydowskie wątki w różnych czasach i miejscach, czy też zabiera nas do maleńkiej, urokliwej Krajenki, zawsze szuka tego, co pozostając wyjątkowym i niepowtarzalnym, okazuje się uniwersalne. Czy uniwersalność ta jest cechą zjawisk i rzeczy, czy też nadaje ją im wiedza i wszechstronność Mikołejki?
Są tuż obok. Bezmózgie osiłki bez karków i przystojniaki w świetnie skrojonych garniturach. Nie myślą o nich ci, którzy kupują narkotyki lub płacą prostytutce. Tym bardziej nie zaprzątają sobie głowy ich istnieniem ci, którym nadarzyła się okazja kupna kartonu papierosów po wyjątkowo okazyjnej cenie. Nawet ci, którzy byli świadkami zastrzelenia gangstera, traktują to jak emocjonującą przygodę, okupioną kilkoma chwilami grozy. Misha Glenny napisał o nich książkę. McMafia nie jest jednak paradokumentalną opowieścią o złych ludziach i dobrych policjantach z elementami thrillera. Jest do bólu prawdziwym obrazem gigantycznego, zglobalizowanego biznesu przestępczego na Bałkanach, Ukrainie, Bliskim Wschodzie, w Rosji, Indiach, a także w Afryce, Izraelu, Kanadzie i wielu innych krajach. Co łączy bandytów Wschodu i Zachodu? Przede wszystkim niepohamowana żądza pieniądza, połączona z przekonaniem, że tylko idiota wzdraga się przed zaspokajaniem potrzeb konsumentów jedynie dlatego, że jest to nielegalne lub giną przy tym ludzie. Ta wspólna cecha niweluje wszelkie różnice między nimi i niepokojąco zbliża ich do polityków. Misha Glenny spędził trzy lata, badając przestępczość zorganizowaną na całym świecie. Szukał zależności między polityką, gospodarką i historią danego kraju, a sposobem, w jaki funkcjonuje w nim mafia. Szkicował kanały przerzutowe nielegalnych towarów (od narkotyków po podróbki markowych ubrań) i przyglądał się wielu firmom o wątpliwej legalności. Przede wszystkim jednak śledził sieci osobistych kontaktów, zapewniających bossom przestępczego podziemia sukces i bezkarność. McMafia nie jest lekturą łatwą i przyjemną, choć czyta się ją z zapartym tchem. Pozwala nam jednak lepiej zdać sobie sprawę, w jakim świecie żyjemy.
Chorwaccy, bośniaccy, albańscy, macedońscy i serbscy potentaci i mafiosi byli w istocie jak ręka w rękawiczce. Kupowali, sprzedawali i wymieniali różne rodzaje towarów, wiedząc, że poziom wzajemnego zaufania między nimi jest o wiele większy niż przejściowe więzy histerycznych zrywów narodowych.
fragment
Tę książkę trzeba koniecznie przeczytać.
The Times
Coraz więcej gangsterów, spekulantów, trucicieli i sutenerów pojawia się w globalnym społeczeństwie. „Pokój przyniósł narodom zbrodnię” – głosi ta niewesoła książka.
The Independent
Czy powinno nas zastanawiać, że kampania na rzecz wpisania do Konstytucji RP „życia poczętego” zaczęła się od ślubowania w Częstochowie? Czy to przypadek, że w miesiącu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej tygodniki opinii poświęciły kilka razy więcej uwagi niż zwykle problemowi „różnicy płci”, a jeden z nich ogłosił „powrót prawdziwego mężczyzny”? Co właściwie znaczy zdanie: „Polska jest kobietą” - i czy znaczy cokolwiek sensownego jako nazwa kobiecej partii politycznej? Dlaczego Młodzież Wszechpolska tak dużo mówi o homoseksualistach? Dlaczego gej kojarzy się w Polsce z Żydem czy pedofilem i dlaczego raz po raz komuś się jeden z drugim „myli”? Co sprawia, że artykuły prasowe o polskich gejach najczęściej ilustruje się zdjęciami niemieckich gejów? I co na to wszystko polskie ruchy społeczne - kobiecy i gejowsko-lesbijski?
Rykoszetem jest próbą odpowiedzi na te i inne „naiwne” pytania z perspektywy nieco szerszej niż polska, swojska, lokalna. Ludzie uważający się w Polsce za liberałów lubią mówić o „polskim zoo”, dziwić się egzotycznym debatom, w których Matka Boska i Matka Polka zlewają się w jeden obraz. Na styku płci i narodu dzieje się w polskim dyskursie publicznym coś, co wydaje się dziwaczne, a zarazem bardzo polskie. Jednak pora przestać się dziwić. Pora przestać przykładać liberalną miarkę do czegoś, co w zawrotnym tempie przestaje być liberalnym kontekstem. I wskazywać na polską egzotykę tam, gdzie dzieje się coś w gruncie rzeczy typowego.
To nie jest spisek. To raczej rozpoznany przez socjologów i historyków mechanizm, w którym napięcie społeczne, kulturowy niepokój związany ze zmianą w zbiorowej tożsamości niejako rykoszetem odbija się na kobietach i seksualnych odszczepieńcach. W obecnej debacie na temat aborcji i praw gejów nie chodzi o aborcję i gejów. Chodzi o „naród” - ten sam, który zastąpił nam w mowie publicznej „społeczeństwo” i sprawił, że słowo „obywatelstwo” powoli wychodzi z użycia. Tu chodzi o honor narodu, o przyszłość narodu. I tak jakoś dziwnie się składa, że wobec braku innych wrogów wrogiem narodu stają się właśnie zwolennicy praw kobiet i mniejszości seksualnych.
(ze wstępu)
Agnieszka Graff (ur. 1970) jest absolwentką Amherst College, uniwersytetu oksfordzkiego i Szkoły Nauk Społecznych przy Polskiej Akademii Nauk. W 1999 roku doktoryzowała się z literatury angielskiej. Wykłada na Uniwersytecie Warszawskim: w Ośrodku Studiów Amerykańskich i na Gender Studies, oraz w Collegium Civitas. Związana z „Krytyką Polityczną” i z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Współzałożycielka Porozumienia Kobiet 8 Marca, które organizuje co roku Manify. Autorka książki Świat bez kobiet. Płeć w polskim życiu publicznym (W.A.B. 2001), nominowanej do Nagrody Literackiej NIKE. Przełożyła książkę Virginii Woolf Własny pokój. W latach 2004-2005 stypendystka Fundacji Fulbrighta. Autorka licznych artykułów naukowych o historii amerykańskiego feminizmu, a także tekstów publicystycznych - publikowała w „Gazecie Wyborczej” „Rzeczpospolitej”, „Res Publice” „Nowej”, „Zadrze”.
W drugim tomie prezentującym myśl filmową naszych południowych sąsiadów Czytelnik znajdzie szkice teoretyków skupionych wokół Praskiego Koła Lingwistycznego oraz ich kontynuatorów (Jan Mukařovský, Jan Kučera, Roman Jakobson), teksty powstałe w związku z ekspansją kina nowej fali (Vratislav Effenberger, Jaromil Jireą), a takźe wypowiedzi młodszego pokolenia filmoznawców (Vlastimil Zuska, Petr Mareą). Teksty napisane na przestrzeni blisko 75 lat pozwalają prześledzić ewolucję myśli filmowej pod wpływem zmieniających się nurtów w europejskim kinie oraz modnych koncepcji badawczych. Dają równieź moźliwość przyjrzenia się rozmaitym zagadnieniom, jak język i estetyka filmu, związki X muzy z źyciem społecznym oraz innymi tekstami kultury.
Optymizm nie zastąpi nam Polski, Książka wydanej po raz pierwszy w Krakowie w październiku 1944 r., a obecnie wznowiona w tomie pod tym samym tytułem w ramach Dzieł wydawanych przez "Kontrę" (tom 18, Londyn 2005).
Książka Czym jest Sangha? ukazuje się jako trzecia część trylogii Sangharakszity poświęconej fundamentom buddyzmu (wcześniej nakładem Wydawnictwa A opublikowane zostały książki Kim jest Budda? i Czym jest Dharma?). Sangharakszita opisuje w niej nie tylko zasady funkcjonowania tradycyjnej społeczności buddyjskiej, ale przedstawia również sposoby i możliwości przeniesienia zasad buddyzmu do współczesnego życia. Dlatego książka Sangharakszity może być też traktowana jako praktyczny poradnik, nawet dla tych, którzy nie interesują się buddyzmem, ale chcą uczynić swoje życie bardziej szczęśliwym i harmonijnym.
Sangharakszita (właściwie Dennis Lingwood) urodził się w Londynie. Już w młodości interesował się kulturą Wschodu, szczególnie buddyzmem. W czasie drugiej wojny światowej służył w armii angielskiej. Po zakończeniu działań wojennych został w Indiach. Przez wiele lat praktykował buddyzm i pobierał nauki od czołowych przedstawicieli najważniejszych tradycji buddyjskich, w ten sposób zdobył ogromną wiedzę i doświadczenie.
Po dwudziestu latach spędzonych w Indiach powrócił do Anglii, gdzie w 1967 roku założył ruch buddyjski pod nazwą Przyjaciele Zachodniej Wspólnoty Buddyjskiej (Friends of the Western Buddhist Order). Sangharakszita zdobył uznanie na całym świecie jako tłumacz i pośrednik między tradycyjnym światem Wschodu a nowoczesnym światem Zachodu. Jest autorem kilkudziesięciu wysoce cenionych książek na temat buddyzmu.
Wciągu mojego naukowego życia, trwającego ponad czterdzieści pięć lat, najbardziej wstrząsającym przeżyciem było zrozumienie, iż ścisłe rozwiązanie równania Einsteina, odkryte przez nowozelandzkiego matematyka Roya Kerra, stanowi absolutnie dokładny opis nieprzeliczonych czarnych dziur istniejących we wszechświecie. Ten ,,wstrząs na widok piękna", niewiarygodny fakt, że odkrycie, do którego doprowadziło dążenie do piękna w matematyce, znalazło ścisły odpowiednik w naturze, przekonuje mnie, iż umysł ludzki reaguje najintensywniej i najgłębiej właśnie na piękno.
Subrahmanyan Chandrasekhar
Tom esejów polskiego filozofa, wykładowcy Collegium Civitas w Warszawie, ucznia ks. Józefa Tischnera. Treścią poszczególnych rozdziałów jest opis najważniejszych doświadczeń, wobec których staje człowiek, chcący przeżywać swoje życie "umiejętnie": losu, wolności, miłości i wdzięczności, samotności i spotkania, nadziei i nudy, a wreszcie - cierpienia i śmierci.
Od początku pontyfikatu papież Franciszek zaskakuje i zadziwia. Kieruje do ludzi proste słowa, by każdy mógł zrozumieć ich przesłanie. Dlatego trafiają one głęboko do naszych serc. Papież mówi o wierze, miłości, nadziei, przebaczeniu i o wielu, wielu innych ważnych rzeczach. Najważniejsze fragmenty jego wypowiedzi znalazły się w tej książce. Są tak ułożone, by łatwo odnaleźć to, co nas interesuje.
Syria obecnie dla reszty świata może kojarzyć się z niebezpiecznym miejscem, które spływa krwią powstańców. Życie wśród pomników historii miało jednak swoje piękne sekrety, które odkrył Marius Kociejowski. Towarzyszyły mu przy tym całe zastępy tubylców, z których każdy to wyjątkowy outsider.
Sulejman to alchemik i uzdrowiciel, który idzie ścieżką ascetyzmu, przedziwną nawet dla jego braci muzułmanów. Abed, uliczny filozof, tęskni za światem wygodnym i doczesnym. Ich przyjaźń zdumiewa, jest niczym mur obronny przed syryjską codziennością. Tam, w starożytną kulturę, bezlitośnie wdzierają się współczesne interesy polityczne i ekonomiczne.
Pojawiają się też Myrna, chrześcijańska stygmatyczka, Abu al-Talib mówiący przypowieściami, i największy żartowniś wśród sufich Damaszku, szajch Ahmad al-Harun. W ich doborowym towarzystwie autor stąpa po cienkiej linie odgraniczającej rozum i szaleństwo.
Uliczny filozof i świątobliwy głupiec to urzekający język, radość i melancholia, poszukiwanie bratniej duszy, ale przede wszystkim przenikający duch odwiedzanych miejsc. To sprawi, że każdy odkryje głębsze cele podróżowania i wróci zmieniony.
„Kociejowski niczym wytrawny detektyw z półprawd i kłamstw mało wiarygodnych świadków układa prawdziwą Syrię. On się z tymi swoimi krętaczami zaprzyjaźnia. Tak barwnych postaci jak Abu Walid, podający się turystom za usynowionego sługę marszałka Montgomery’ego, nie da się zapomnieć. W tej książce wyraźnie sprawdza się powiedzenie, że kłamstwo prowadzące do prawdy jest usprawiedliwione”.
Jan Grzegorczyk, autor Przypadków księdza Grosera
Moja Francja to zbiór felietonów Patrycji Todo, autorki popularnego bloga pod tym samym tytułem. Jej ciekawe i często kontrowersyjne spostrzeżenia na temat kraju znanego jako kolebka kultury europejskiej i nowożytnej demokracji mogą dziwić, szokować, a nawet przerażać... Bo kto z nas mógłby sądzić, że w wielu francuskich rodzinach normą jest kąpiel raz w tygodniu? Jaka tak naprawdę jest Francja? Według autorki - trudna, zakompleksiona, zadzierająca nosa, tylko na pozór przyjazna cudzoziemcom, ale wciąż i niezaprzeczalnie piękna.
,,Taplam się w ludzkim bagnie. W ekskrementach ludzkiego życia. W gnoju. W patologii. W ludzkim syfie. Codziennie bywam na marginesie życia. Jestem księdzem. Powiernikiem. Katem. Osobą znienawidzoną i jedyną szansą wielu. Jestem kuratorem sądowym, zawodowym, do spraw rodzinnych i nieletnich"" - mówi o sobie bohater opowiadanych historii. Zmagając się z codzienną pracą kuratora sądowego, próbuje pomóc ludziom, którzy często pomóc sobie nie pozwalają. ""Na marginesach życia"" to zapis wyprawy przez kraj, który istnieje, choć wolelibyśmy o nim nie wiedzieć. To Polska klasy B upchnięta gdzieś w centrum Europy, majacząca jednocześnie na jej dalekich obrzeżach. Książka to zbiór literackich minireportaży, gdzie klasyczny sposób opowiadania został zastąpiony migawkową oryginalną narracją. Nietuzinkowe ujęcie tematu, celne spostrzeżenia i cięty język narracji czynią z książki wyjątkową propozycję z pogranicza literatury i reportażu. To pierwsza taka publikacja, ukazująca pracę kuratora sądowego i prawdziwą twarz polskiej patologii. Książka powstała na podstawie bloga Na marginesie życia, który zwyciężył w konkursie na Blog Roku 2012 w kategorii ,,Polityka i Społeczeństwo"". Organizatorem konkursu jest Onet.pl.
Książka dla dzieci i młodzieży opisująca pasjonującą historię rodziny Wedlów i powstania słynnej , istniejącej do dziś fabryki słodyczy .
W dodatku znajdują się przepisy na czekoladowe desery.
Dzięki zamieszczonym w książce QR kodom można obejrzeć w internecie uzupełniające wiedzę o Wedlach i fabryce filmy.
Blisko dwadzieścia pięć lat po ustanowieniu demokracji w Polsce, po politycznym przełomie w 1989 roku, jej jakość i dojrzałość są na stosunkowo niskim poziomie. Wielość powodów takiego stanu rzeczy sprowadza się do postaw obywatelskich Polaków i Polek. Podejmując problematykę władzy i wskazując, jaki wywiera wpływ na różne obszary życia codziennego, autorzy książeczki w sposób szczególny zajmują się problemem władzy politycznej. Mają nadzieję, że przyczynią się do większego zaangażowania w sferę publiczną w Polsce, w tym korzystania z praw wyborczych, a tym samym do podnoszenia standardów polskiej demokracji.
Autorzy przygotowali tę oto książeczkę, ponieważ chcieliby zwiększyć wiedzę z zakresu obywatelstwa i obywatelskości jako wartości fundamentalnych dla funkcjonowania demokracji. Podstawowe pojęcia dotyczące obywatela połączone z wybranymi zagadnieniami myśli politycznej mogą okazać się pomocne w lepszym rozumieniu rzeczywistości społecznej i politycznej – zarówno tej na co dzień nas otaczającej w gminie, powiecie i województwie, jak i tej w szerszym wymiarze: krajowym, europejskim, globalnym. Autorzy liczą na to, że poza twórczą refleksją Czytelnicy znajdą również dobrą zabawę.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?