Szeroki wybór książek, multimediów z zakresu szeroko pojętej kultury: architektura, duchowy wymiar twórczości, szlaki kajakowe, współczesne media, przemoc w mediach, polityka. Odnajdziesz tu również książki i podręczniki idealne dla uczniów oraz studentów. Szeroki wybór beslsellerów i nowości.
Książka Macieja Rajewskiego jest pierwszym w polskim piśmiennictwie naukowym opracowaniem poświęconym dokonaniom badaczy brytyjskich reprezentujących orientacje dyfuzjonistyczną w antropologii kultury. Bez wątpienia wypełnia ona istotna lukę w naszej wiedzy z zakresu historii myśli antropologicznej przełomu XIX i XX wieku. Autor podejmuje ambitna próbę krytycznej rehabilitacji trzech najwybitniejszych reprezentantów dyfuzjonizmu: Williama H. R. Riversa, G. Elliota Smitha i Williama J. Perry'ego, opierając się na całości ich dorobku obejmującego prawie 100 tekstów, w tym około 20 książek. Dokonuje też wnikliwego przeglądu krytycznych analiz dyfuzjonizmu pióra badaczy historii wiedzy. Przewodnią teza rozprawy jest założenie, iż dyfuzjonizm brytyjski wypracował pełną, dynamiczną, procesualną koncepcję rozwoju społeczno-kulturowego i w związku z tym powinien być postrzegany jako nurt bardziej naukowotwórczy pod względem metodologicznym i analitycznym niż dokonania przedstawicieli szkoły ewolucjonistycznej z tego samego okresu. Oryginalność podejścia autora wyraża się między innymi w wykorzystaniu koncepcji procesualizmu w ujęciu Dorothy Emmet dla celów wnikliwej, szczegółowej analizy interpretacji myśli dyfuzjonistycznej. Publikacja jest adresowana do szerokiego kręgu czytelników zainteresowanych kumulatywnym charakterem rozwoju wiedzy, inspiracjami przedstawicieli minionych pokoleń, które okazują się standardami we współczesnym myśleniu o uprawianiu nauki. Książka jest interesującą lekturą dla antropologów, socjologów i przedstawicieli innych nauk o życiu społecznym i kulturze. [ z recenzji dr. hab. Jacka Schmidta, prof. UAM]
Książka jest wprowadzeniem do antropologii filozoficznej z określonej perspektywy – z fenomenologiczno-personalistycznego punktu widzenia i ma charakter eseistyczny. Rozważania są mocno osadzone na doświadczeniu, na przeżyciach.
Sofokles napisał: „Wiele jest niesamowitych rzeczy, lecz nie ma nic bardziej niesamowitego niż człowiek”. Opierając się na tym przekonaniu i zdając sobie sprawę z kryzysu człowieczeństwa, jakiego jesteśmy świadkami, Jan Galarowicz stara się zrozumieć człowieka i jego egzystencjalne problemy, m. in. lęk i cierpienie oraz miłość, sens życia i szczęście. Książka jest wprowadzeniem do antropologii filozoficznej z określonej perspektywy – z fenomenologiczno-personalistycznego punktu widzenia i ma charakter eseistyczny. Rozważania są mocno osadzone na doświadczeniu, na przeżyciach. Autor nawiązuje przede wszystkim do Krakowskiej Szkoły Antropologicznej (Ingardena, Wojtyły, Kępińskiego, Stróżewskiego, Tischnera i Grygiela). Praca jest napisana „stylem Tatarkiewicza” – jasno, prosto i przystępnie. Dzięki temu mogą z niej korzystać nie tylko wykładowcy i studenci kierunków humanistycznych i społecznych oraz wychowawcy i psychoterapeuci, ale również wszyscy, którzy pragną lepiej i głębiej zrozumieć człowieka i jego egzystencjalne problemy.
Jan Galarowicz (ur.1949) – krakowski filozof, nauczyciel akademicki i popularyzator filozofii – zajmuje się problematyką z zakresu antropologii filozoficznej, filozofii wartości i etyki. Jest uczniem prof. Władysława Stróżewskiego i ks. prof. Józefa Tischnera; inspiruje się przede wszystkim fenomenologią, personalizmem i filozoficzną myślą religijną. Autor dwudziestu książek; w ostatnich latach opublikował Nowy elementarz etyczny i Powrót do wartości, Kochać naprawdę, Zrozumieć człowieka cierpiącego, Odnaleźć sens w cierpieniu i Szczęście na manowcach: liberalizm – hedonizm – selfizm oraz Martin Heidegger: genialny myśliciel czy szaman?, Karol Wojtyła. Myśl o człowieku, Ks. Józef Tischner i Wojtyła – Tischner: kapłaństwo i myślenie.
Nie byłoby Zakładu Narodowego im. Ossolińskich bez nieocenionego daru samego założyciela – Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Nie zapominajmy jednak, że po nim byli następni, i to między innymi dzięki ich ofiarności możemy dziś świętować 200-lecie Ossolineum. „Księga” jest wyrazem naszej wdzięczności wobec osób i instytucji, które wspierały Zakład. Niestety, w jednej publikacji, nawet obszernej, nie sposób wymienić ich wszystkich. Wśród darczyńców Ossolineum znajdują się osoby z różnych środowisk i warstw społecznych. W okresie lwowskim byli to głównie przedstawiciele ziemiaństwa, arystokracji i inteligencji (przede wszystkim lwowskiej), a także instytucje naukowe, oświatowe czy organy administracyjne. Od 1945 roku dominują reprezentanci nauki, literaci, artyści, politycy, a z instytucji – te kulturalne i naukowe oraz stowarzyszenia, redakcje czasopism.
W „Księdze” opisano sylwetki darczyńców i działalność instytucji-donatorów, a także przekazane przez nich dary biblioteczne i muzealne – zarówno gromadzone przez lata kolekcje, jak i pojedyncze obiekty. Starannie wydana publikacja zawiera liczne ilustracje, które uzupełniają opisy darów, dając wyobrażenie, jak ważnymi dla polskiej kultury zbiorami opiekuje się Ossolineum.
Upadek cywilizacji zachodniej to narracja historyka z przyszłości, który próbuje objaśnić marazm XXI stulecia oraz przyczyny braku działań na rzecz polityki niskoemisyjnej. Narrator pyta: dlaczego doszło do upadku, skoro ludzie wiedzieli, co się dzieje? Dlaczego nie potrafili oni zamienić swej wiedzy w potęgę?Książka przedstawia dramatyczną historię Ery Półcienia (Penumbral Age), która trwała na Ziemi w latach 1988-2093. Era Półcienia to epoka wyparcia i zaprzeczeń. Oreskes i Conway posługują się w tym kontekście określeniem "cienia ignorancji". XXI stulecie to epoka drugich Wieków Ciemnych na Ziemi, podzielona na okres Wielkiego Upadku i dramatyczną erę Masowych Migracji (które trwały w latach 2073-2093).Narrator eseju The Collapse of Western Civilization omawia kolejne, trudne wydarzenia XXI stulecia.Jak mówi Oreskes w wywiadzie dołączonym do eseju, jako historyczka nauki nie umiała ona inaczej poradzić sobie z pytaniem o przyczyny zbiorowego fiaska działań na rzecz ochrony klimatu, z którym mamy współcześnie do czynienia. Fikcyjna perspektywa przyszłości pozwoliła jej nabrać dystansu do opisywanego tematu. Należy jednak podkreślić, że esej Oreskes i Conwaya jest dobrze udokumentowany danymi dotyczącymi współczesnego stanu klimatu oraz polityki klimatycznej. Szkicowane w nim katastroficzne przewidywania bazują na najnowszych ustaleniach nauk empirycznych.Informacja o autorze/ redaktorze:
Książka obrazuje życiowe rozterki i trudy zmagań z nieświadomym losem, jak też progi i wyzwania, które każdy musi przejść na swojej drodze przeznaczenia i drodze do pełni. To ważna publikacja dla dorosłych, jak i osób młodych, szukających drogowskazów, które językiem metaforycznym i symbolicznym ilustrują proces przemiany człowieka naturalnego w istotę kulturową. Dzięki tej przemianie jest ona zdolna poradzić sobie z dylematami życia wewnętrznego oraz pełnić odpowiedzialne role w rodzinie i społeczeństwie.
Książka jest znakomitą ilustracją zastosowania psychologii Junga, a zwłaszcza teorii indywiduacji i koncepcji archetypów do objaśniania sensu ludzkiego życia od narodzin do starości. Lektura nie tylko dla osób zajmujących się terapią i psychologią jungowską oraz postjungowską, ale także dla przedstawicieli innych kierunków psychoterapii, trenerów rozwoju osobistego, doradców, pedagogów, których interesuje integralne ujęcie doświadczeń na linii życia.
,,Epoka ekumeniczna"" to czwarty tom studium ,,Order and History"", będącego opus magnum w dorobku Erica Voegelina, jednego z najwybitniejszych dwudziestowiecznych filozofów polityki.Voegelin kontynuuje w tej książce badania, które podjął we wcześniejszych tomach, doprowadzając narrację do czasów upadku cesarstwa rzymskiego. Można w niej znaleźć także obszerne odwołania do paralelnych fenomenów w kulturach azjatyckich, szczególnie do cywilizacji chińskiej. ,,Epoka ekumeniczna"" odgrywa kluczową rolę w całym ,,Order and History"" - Voegelin weryfikuje w niej dotychczasowe założenia badawcze i wykłada teoretyczne podstawy swojej filozofii politycznej.O przyczynach, które sprawiły, że konieczna stała się rewizja wcześniejszych założeń badawczych, Voegelin napisał między innymi następujące słowa:Tworząc podstawy ,,Porządku i historii"", podzielałem wciąż obiegowe przekonanie, że koncepcja historii jako pełnego sensu następstwa wydarzeń ułożonych na prostej linii czasu stanowiła wielkie osiągnięcie Izraelitów i chrześcijan, uprzywilejowanych w jej tworzeniu dzięki objawieniom, podczas gdy poganie, pozbawieni objawienia, nigdy nie byli w stanie wykroczyć poza koncepcję czasu cyklicznego. Zarzuciłem to przekonanie, gdy odkryłem, że jednoliniowe ujęcie historii, obejmujące czas od bosko-kosmicznych korzeni porządku aż po teraźniejszość autora ujęcia, jest formą symboliczną rozwiniętą pod koniec trzeciego tysiąclecia przed Chrystusem w imperiach starożytnego Bliskiego Wschodu. Formie tej nadałem nazwę ,,historiogonia"". To odkrycie poważnie wstrząsnęło moimi planami. W grę wchodziło coś więcej niż tylko odrzucenie obiegowego założenia. Okazało się bowiem, że prawdziwa historia jednoliniowa, co do której zakładałem wcześniej, że stanowi rezultat procesu różnicowania (a z nią jej sensy), jest symbolizmem kosmologicznym. Co więcej, symbolizm ten pozostawał niezmienny przez tysiące lat od swego powstania w społeczeństwach Sumeru i Egiptu, pielęgnowany następnie przez Izraelitów i chrześcijan, aż po ,,filozofie historii"" XIX wieku.
Klasyk wśród współczesnych francuskich historyków, Jean Delumeau (ur. 1923) zamierzył sobie opisanie historii tego, co przez stulecia inspirowało ludzkie marzenia: historii ziemskiego raju. Wcześniej badał strach i poczucie winy w zachodniej kulturze. Przejście do studiów nad wizjami szczęśliwości jest wbrew pozorom konsekwentne, ponieważ mieści się w sferze dla tego historyka najważniejszej: egzystencjalnych motywacji każących człowiekowi tworzyć kulturę. To właśnie one determinują sens tego, co człowiek robi w historii. Przedstawione tu dzieje pojmowania raju dobrze to ilustrują. Praca Delumeau dotyczy głównie średniowiecza i nowożytności. W monografii znajdziemy ogrom fascynującego materiału. Fascynującego i zadziwiającego zarazem. Umiejscowienie ziemskiego raju przez wieki wcale nie było jasne. Rajski ogród miał się znajdować na Dalekim Wschodzie, w Afryce, a w czasach odkrywania Ameryk nawet w Ameryce Południowej, by po tych wędrówkach osiąść w regionie Mezopotamii. Całe stulecia żyły wyobrażeniem Wysp Szczęśliwych i opowieściami o niezwykłym królestwie Księdza Jana gdzieś we wschodniej Azji. Dla średniowiecznych kartografów ziemski raj był jedną z części świata, jak to dokumentuje bogata ikonografia książki. Nawet jeśli od epoki oświecenia słabną te wizje i spekulacje, a poszukiwanie raju ziemskiego współcześnie zanikło, może po części zastąpione przez zdobycze cywilizacji, to prawdopodobnie nadal tkwi w nas, choć w jakiejś innej, bardziej wysublimowanej formie.
Kim jestem, kiedy podróżuję?
O człowieku Zachodu i Wschodu, globalnej Północy i Południu, o granicach, które potrafią łączyć, a także miejscach, których nie można odwiedzić, piszą:
Olga Tokarczuk
Ćwiczenia z obcości
Andrzej Stasiuk
Najstarszy pejzaż
Natasza Goerke
Gościniec
Natalia Bloch
Relacje wzajemności
Mirosław Wlekły
Głównie dla podróży
Wolfgang Bauer w rozmowie z Błażejem Popławskim
Świat, którego nie ma w przewodniku
Andrzej Muszyński
Donikąd
Ponadto w numerze:
Pamięć o akcji „Wisła”. Tomasz Stryjek w rozmowie z Urszulą Pieczek
Prawa reprodukcyjne. Spór o antykoncepcję, przerywanie ciąży, in vitro i seksualność osób niepełnosprawnych. Głos Eleonory Zielińskiej i Michała Królikowskiego
O idolach, ciasnym rozumie i racjonalnej wierze. Jean-Luc Marion w rozmowie z Szymonem Łucykiem
Michał Paweł Markowski i Dobrosław Kot w nowym cyklu rozmów „Znaku” pt. Lek i trucizna
Stacja:Literatura: Opowiadanie Radki Franczak pt. Niewidzialni
Europa – instrukcja obsługi. Czy można stworzyć podręcznik dla uchodźców
i migrantów? Marcin Żyła
Każdy był kiedyś przybyszem. Jana Shostak w rozmowie z Szymonem Maliborskim
Redakcja ""Arki"", określając linie ideowo-polityczną czasopisma, jednoznacznie identyfikowała ją jako antykomunistyczną. Najważniejszym przejawem antykomunizmu była wieloaspektowa i wielopłaszczyznowa krytyczna refleksja na temat Związku Sowieckiego jako źródła komunizmu. Celem badawczym prezentowanej pracy jest jakościowa analiza treści artykułów dotyczących Związku Radzieckiego. Celem poznawczym studium jest określenie głównych elementów - koncepcji, teorii, modeli, paradygmatów - krytycznego stanowiska ""Arki"" wobec ZSRR. Prezentowane opracowanie wnosi zatem wkład do dyscypliny nauk o polityce w zakresie myśli politycznej dotyczącej ZSRR, rozwijanej w podziemiu w schyłkowym okresie PRL-u i pierwszych latach istnienia III Rzeczypospolitej. Kompleks zagadnień, które omawiali autorzy artykułów zamieszczanych przez redakcję ""Arki"", swoim zakresem przedmiotowym był zbliżony do problematyki, którą zajmowali się na Zachodzie sowietolodzy.
Książka Dariusza Karłowicza jest zbiorem tekstów poświęconych polskiej tożsamości, na którą Autor patrzy poprzez pryzmat starożytnej filozofii i współczesnej kultury. Na publikację składają się felietony pisane na przestrzeni ostatnich dwóch lat dla tygodnika wSieci, a także wybrane eseje z Teologii Politycznej oraz wywiady, jakich Dariusz Karłowicz udzielił redakcjom Plusa Minusa oraz Pressji.
Monografia stanowi obszerne kompendium wiedzy o środowisku lwowskich muzykologów z prof. Chybińskim jako postacią centralną, w okresie od powołania Katedry Muzykologii na Uniwersytecie Lwowskim do ostatecznego wyjazdu profesora ze Lwowa w okresie II wojny światowej. Dzieje lwowskiej muzykologii zostały zaprezentowane w szerokim kontekście kulturowo-historycznym, z uwzględnieniem wydarzeń, które miały miejsce w innych placówkach muzykologicznych, działających w tym czasie w Polsce i w Europie, oraz społeczno-politycznej sytuacji kraju, zwłaszcza Galicji. Tak rozległe i wnikliwe potraktowanie tematu wyróżnia tę monografię spośród innych prac, dotyczących środowiska muzykologicznego w przedwojennym Lwowie.Z recenzji prof. dr hab. Bożeny MuszkalskiejAutor nie tylko przeprowadził rekonstrukcję badanych procesów związanych z powstaniem i rozwojem polskiej muzykologii, ale starał się określić czynniki, które miały bezpośredni lub pośredni wpływ na omawiane zjawiska i procesy. Zaprezentował mniej znane sylwetki związane z życiem muzycznym Lwowa oraz wzbogacił wiedzę o osobach znanych.Z recenzji prof. dr. hab. Andrzeja Meissnera
Teatr, będąc narzędziem wytwarzania obrazu określonej kultury, uczestniczy w dyskursywnym procesie konstruowania związków artystów i odbiorców z miejscem i wspólnotą. Związek ten, jak staram się pokazać, domaga się jednak sproblematyzowania z chwilą, gdy uwzględnimy postulowany przez Stephena Greenblatta w jego Manifeście mobilności kulturowej ruchomy i niepewny status składników kultury oraz ich zmienne funkcje w różnych kontekstach i czasie. Zgodnie zatem z tytułem mojej książki patrzę na włoski teatr i jego kulturową specyfikę z dwóch wzajemnie się uzupełniających perspektyw. Traktuję go z jednej strony jako przykład sztuki lokalnej, gdyż odwołuje się on do języka, pamięci, skojarzeń, historii, wrażliwości i światopoglądu konkretnej społeczności, związanej z pewnym terytorium i miejscem. Z drugiej strony krytycznie ustosunkowuję się do tej właściwości, pokazując, że artyści teatralni – prowadząc od wieków życie podróżnicze – stanowili medium kulturowej mobilności (jak chociażby zespoły komików włoskich w XVII i XVIII wieku w Europie) i przenosili ukształtowane w ramach swoich przedstawień reprezentacje lokalnych wspólnot poza granice własnego kraju, konfrontując je z nowym odbiorcą. Pewne zaś elementy ich przedstawień, pozostające w pamięci widzów i kronikarzy, świadectwa lub ich „resztki”, podróżując i zmieniając swoich użytkowników, objawiały z czasem swoje nowe performatywności w kolejnych wcieleniach, niekoniecznie zbieżnych z aktualnie definiowanym narodowym charakterem sztuki.
Katarzyna Lengren, Jerzy Bralczyk i Jacek Wasilewski zapraszają czytelników do rozmowy przy stole… Książka zawiera ciekawe, a zarazem humorystyczne rozważania w formie dialogu o szeroko pojętej kulturze biesiadowania i stołowania się.
Złota gałąź sir Jamesa Georga Frazera uważana jest za jedną z najważniejszych książek antropologii społecznej, a na pewno jest w tej chwili już pozycją klasyczną w tej dziedzinie wiedzy. Przywołując obraz J.M.W. Turnera, zatytułowany Złota Gałąź (The Golden Bough, 1834) Frazer rozpoczyna snuć opowieść o pewnym tajemniczym rytuale, odbywającym się cyklicznie nieopodal jeziorka, zwanego przez starożytnych Zwierciadłem Diany. W starożytności ów leśny pejzaż był miejscem dziwnej i powtarzającej się stale tragedii. Na północnym brzegu jeziora, tuż pod przepaścistą skałą, na której osiadła współczesna wioska Nemi, znajdował się święty zagajnik i sanktuarium Diany Nemorensis, czyli Diany Leśnej. Niekiedy zwano je również jeziorem i zagajnikiem Arycji. Lecz miasteczko Arycja (obecna La Riccia) znajdowało się o trzy mile dalej, u stóp Góry Albańskiej, a od jeziora, leżącego na zboczu góry w małym zagłębieniu w kształcie krateru, dzielił je bardzo pochyły stok. W tym świętym zagajniku rosło drzewo, wokół którego można było dostrzec krążącą przez cały dzień i prawdopodobnie do późnej nocy mroczną postać. W ręce dzierżył ów człowiek nagi miecz i bez przerwy rozglądał się wokół, jak gdyby w każdej chwili mógł spodziewać się napaści wroga. Był to kapłan i morderca, wypatrujący tego, który go wcześniej lub później zamorduje i obejmie po nim urząd kapłana. Takie prawo obowiązywało w sanktuarium. Kandydat na kapłana nie miał wyboru. By objąć stanowisko, musiał zgładzić swego poprzednika, a urząd po nim piastował do chwili, gdy sam ginął z ręki następcy silniejszego i bardziej przemyślnego.Ów dziwny rytuał domaga się wyjaśnienia. (...)
"[] są to teksty wyraźnie, bez wątpliwości nie tylko z jednego ducha poczęte, lecz także właściwie, mimo bogactwa i rozmaitości przedmiotów, wokół jednej sprawy rozkręcone. Jak tę sprawę nazwać?O czymkolwiek mowa w tych rozprawach - a zawsze dotyczą one czegoś bardzo ważnego dla naszej kultury - autorka dostrzega trudności, o jakie się potykamy, gdy usiłujemy określić ściśle granicę między zjawiskami, z których jedno jest dobre, a drugie złe, a które albo z tego samego źródła wypływają, albo do tych samych motywacji ludzkich się odwołują czy też mogą uchodzić za odmiany tej samej natury. A przecież, chociaż trudno te granice zdefiniować i czasem, gdy nie chodzi o wypadki skrajne, możemy się wahać, jak rzecz daną i doświadczaną osądzić - odróżnienie dobra od zła nie zanika, nie może być nigdy unieważnione.Proszę mi na słowo uwierzyć, że nie ma w tych rozprawach Barbary Skargi, w jakiejkolwiek kolejności je studiować, ani jednej, po której przeczytaniu czytelnik nie poczułby się wzbogacony, zbudowany i autorce wdzięczny".Leszek KołakowskiZ zachęty do czytania rozpraw Barbary SkargiWydany po raz pierwszy w 1999 roku zbiór O filozofię bać się nie musimy to publikacja wyjątkowa na tle twórczości tej autorski. Napisana została z myślą o najmłodszych uczniach Barbary Skargi - ostatnim pokoleniu wychowanych przez nią humanistów, których Skarga zostawia z przesłaniem wartym przypomnienia - nie bójmy się niepewności poznawczej - uczmy się pytać. "Nie wiem", "wydanie mi się", "możliwe" - to słowa, które do dyskursu filozoficznego wprowadził już Sokrates, a które należałoby przywrócić dzisiejszej debacie publicznej chorej w zacietrzewieniu i pewności swoich racji.Skarga nie boi się mówić o kwestiach fundamentalnych - prawdzie, czasie, intelekcie i jego nadużyciach, cynizmie, tożsamości czy złu, nie boi się stawiania pytań i konstatowania, że na niektóre z nich nie ma odpowiedzi. Mówi: wyjdź poza swoje ciało i zadziw się światem - zapytaj, o co w nim chodzi i nie bój się, jeśli nie znajdziesz odpowiedzi.Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy zapomnieli się dziwić.
Książka jest upoetyzowanym fotograficznym zapisem stanów duchowych nastolatków żyjących na przełomie lat 60 i 70. Mały realizm miesza się tutaj z marzeniami o wolnym świecie wypełnionym muzyką rockową, seksem, wielkim szmalem, zachodnią cywilizacją. Buty beatlesówki, adaptery Bambino , pocztówkowe płyty, wina patykiem pisane (bełty, bałagany, alpagi),włoskie ortaliony, kurtki szwedki , klej budapren oraz Tri´ (służące do wąchania) i gitarowe wzmacniacze to nieodłączny element scenografii tych gomułowskich, biednych czasów naznaczonych jednakowoż pokoleniową charyzmą.
O kryzysie kultury europejskiej, a nawet o jej nieuchronnym zmierzchu i ostatecznym końcu mówi się otwarcie od ponad wieku. Mówią przede wszystkim ci, którzy dzieje kultury ujmują biologicznie, opisując je narodzinami, rozwojem i wreszcie śmiercią. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że jedną z podstaw kultury europejskiej jest chrześcijaństwo. Ono zaś wykracza daleko poza Europę zarówno w sensie geograficznym, jak i kulturowym. Warto też pamiętać, że o obecnym stanie europejskiej kultury w znacznym stopniu zdecydował zapoczątkowany przez myślicieli epoki oświecenia systemowy projekt budowy społeczeństwa z pominięciem chrześcijaństwa i jego dokonań.Narastająca odtego czasu niechęć sporej części Europejczyków wobec własnej, chrześcijańskiej kultury to zjawisko trudne do zrozumienia, zwłaszcza że trwa ono nadal mimo coraz wyraźniej widocznych dziś w Europie objawów kryzysu. Wszelako jako chrześcijanie jednego możemy być pewni - zmierzch Europy nie musi i nie będzie oznaczać końca kultury chrześcijańskiej, choć może oznaczać koniec Europy, którą znamy... Przede wszystkim warto jednak razem z autorem przyjrzeć się bliżej tak zjawiskom pogłębiającym kryzys, jak i próbom ratowania Europy, przywracania jej zdrowej kultury, bo bez niej Europa jest i pozostanie tylko przestrzenią geograficzną podatną na zagospodarowanie przez obcych...
„Jak w starożytnym Rzymie”, mówi się, mając na myśli dekadencję, rozrzutność, obżarstwo i pijaństwo oraz nieokiełznany seks… Brzmi to tak, jakby starożytni dzień bez prawdziwej „orgii”. uważali za stracony. Ale słowo „orgia” ma też znaczenie inne, a starożytni Rzymianie wypełniali sobie wolny czas – mieli go dużo – nie tylko pijaństwem i seksualnymi ekscesami. Cornelius Hartz opowiada o tym niezwykle ciekawie i z dużą znajomością przedmiotu. Dodatkową wartość wnoszą liczne cytaty z starożytnych pisarzy i barwne fotografie.
Podjętym analizom przyświecało kilka celów – przede wszystkim przedstawienie fragmentu współczesnej rzeczywistości kulturowej w Polsce lokalnej. Ponadto – empiryczne przetestowanie funkcjonalności i rozpoznawalności coraz popularniejszego określenia „dziedzictwo kulturowe”; następnym celem było zaś rozważenie możliwości zastosowania innego podejścia do zjawiska udziału w kulturze niż to praktykowane dotychczas. W omawiane przedsięwzięcie wpisany był jednak jeszcze jeden, istotny cel – eksploracyjny. Chodziło tu głównie o możliwość wykroczenia poza wąsko pojmowane „interpretację” i „rozumienie” znaczeń kulturowych i o uzupełnienie tej perspektywy towarzyszącą jej sferą komponentów uczuciowych i somatycznych.
Prezentowana monografia nawiązuje do koncepcji socjologii ucieleśnionej (multisensorycznej), którą można też nazwać neonaturalistyczną. Chodzi w niej o to, aby nie „wyjmować” podmiotu doświadczającego świata przyrodniczego i społeczno-kulturowego ze splotu fenomenologicznego jego człowieczeństwa na rzecz wyłącznie zdolności poznawczych, ale by ów splot starać się rozwikłać także od strony emocjonalno-cielesnej.
Jest to publikacja frapująca i prowokująca do przemyśleń jako przykład solidnie, mądrze i konsekwentnie zrealizowanych zamierzeń badawczych, w istotny sposób sterowanych myśleniem teoretycznym, które udatnie przekłada się na cele empiryczne, co prowadzi do ciekawych ustaleń. Z pewnością tego typu badania podpadają pod kategorię in progress, a ich potencjał jest obiecujący.
z recenzji prof. dr. hab. Wojciecha J. Burszty (Instytut Kulturoznawstwa Uniwersytetu SWPS)
Nowe słowa w piosence. Źródła. Rozlewiska pod redakcją Magdaleny Budzyńskiej-Łazarewicz i Krzysztofa Gajdy to monografia poświęcona refleksji nad rolą i formą tekstów piosenek w ostatnich dziesięcioleciach. Tytuły poszczególnych części książki pochodzą z pieśni Źródło Jacka Kaczmarskiego i mają przede wszystkim charakter metaforyczny. Opisują jednak merytoryczny podział tekstów, powiązanych wspólnymi wątkami, czasem chronologią, tematyką lub celem badawczym. I tak część I (Ściany wąwozu) wiąże artykuły, mówiące o metodologii i historii badań tekstów w piosenkach, w części II (Tej rzeki historia) znalazły się teksty na różny sposób odnoszące się do problematyki pieśni bardowskiej, część III (Cienie drzew, ślady głazów) to spojrzenie na szczególne przypadki z historii polskiej piosenki. Część IV (Nurt po piachu się wije) uwzględnia spojrzenia badawcze odnoszone do nowszych zjawisk w polskiej twórczości słowno-muzycznej, zamyka zaś tom część V (Rozlewiska), poświęcona kontekstom, które pozostają w silnym związku z tematyką piosenki.
Ze wstępu
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?