To bodaj najsłynniejsze ze swoich dzieł Max Weber (1864-1920) stworzył w pierwszych latach XX wieku. Powstało ono w najlepszym dla Europy okresie mieszczańskiego dobrobytu, gdy echa wojen religijnych dawno ucichły, a zapowiedzi nowych, światowych jeszcze nie było słychać. Weber rozważał więc z dystansu relacje między religiami a tą prosperującą gospodarką. Traktat zajmuje miejsce na pograniczu socjologii, ekonomii i religioznawstwa, spajając te dyscypliny podstawową tezą o procesie racjonalizacji, który zdaniem autora przenika nowożytną i współczesną historię. Szczególnie "racjonalne" są wyznania protestanckie, zwłaszcza przyjmujące teorię predestynacji: Bóg z góry przeznacza ludzi do zbawienia, ale nie wszystkich, ludzie zaś o wyrokach Bożych nie wiedzą. Powodzenie w życiowych działaniach pozwala to "testować". Potrzeba takiego "sprawdzania się", a zarazem przysparzania działaniem "chwały" Bogu zrodziła specyficzną formację przeciwstawną feudalizmowi i odmienną od dzisiejszego kapitalizmu. Ten protokapitalizm, rozwijany z sakralnych pobudek i religijnie ascetyczny, Weber przenikliwie wychwytuje ze skomplikowanego splotu czynników społecznych, gospodarczych i religijnych. Jego dzieło należy dziś do kanonu każdej z nauk badających te dziedziny.
Książka jest całościową i wyczerpującą analizą emigracyjnej publicystyki antynazistowskiej Dietricha von Hildebranda na łamach wiedeńskiego czasopisma "Der christliche Ständestaat" z uwzględnieniem jej teologiczno-filozoficznych źródeł - katolicyzmu i fenomenologii realistycznej. Kontekstem wspomnianej działalności publicystycznej Hildebranda była rzeczywistość społeczno-polityczna Austrii w latach 1933-1938, w której autorytarny katolicki rząd dążył do zachowania odrębności Austrii od Trzeciej Rzeszy oraz zmagał się z wpływami socjalistów i narodowych socjalistów.
Świadomość aksjologiczna zalicza się do grona tych teoretycznych bytów, wobec których analizy terminologiczne nie są zabiegiem pro forma. Przekonamy się [...] że mnogość ujęć i perspektyw, w których jest rozważana, kwalifikuje ją do pojęć wieloznacznych i mających dużą wagę dla humanistyki. Mamy tu na myśli trudne do przecenienia znaczenie, które jest jej, jak się wydaje, immanentnym predykatem. Świadomość aksjologiczna wiąże się bowiem z kulturą, jeśli tę ostatnią wziąć sensu largo, a więc jako zbiór wartości, norm, ideałów i wzorców. Wielość spojrzeń na świadomość aksjologiczną oddaje pewną dyferencjację dyscyplinarnych optyk nauk humanistycznych. I tak, sygnalizowany problem inaczej widzi psychologia, inaczej socjologia, a jeszcze inaczej pedagogika i filozofia, od której, jak się zdaje, powinniśmy zacząć. Katalog definicji, a ściślej mówiąc, samych tylko kategorii rozmaitych definicji, nigdy nie zasłuży na miano wyczerpującego. Można by z powodzeniem dodać, że nie będzie to także katalog o cesze rozłączności ? zaobserwujemy zachodzenie na siebie zakresów treściowych różnych pojęć aksjologicznej świadomości, jakkolwiek wskazywane różnice w spojrzeniach dyscyplinarnych nie stracą na wyrazistości.
Niniejsza książka to zbiór impresji na temat świadomości aksjologicznej i etycznej podmiotowości. Impresji, ponieważ to, co udało się w niej zgromadzić, nie wystarcza na zbudowanie programu socjologii moralności ? wyraźnie zarysowanej, skodyfikowanej propozycji teoretycznej. Wydaje się jednak, że zbiór zaciekawi Czytelnika ? z kilku co najmniej powodów. Dłuższy komentarz pojawia się w miejsce wstępu, by już na samym początku rozwiać ewentualne wątpliwości.[?]
Osoba, ciało, dobro i zło, Bóg, łaska i wolność - to najważniejsze zagadnienia poruszone w Sporze o istnienie człowieka. Książka ta jest kontynuacją Tischnerowskiej Filozofii dramatu. Dialogując z klasykami myśli filozoficznej - św. Augustynem, Heglem, Kierkegaardem, Levinasem czy Mistrzem Eckhartem - autor Sporu kreśli własną, oryginalną filozofię człowieka. „Moja teza brzmi: nawet jeśli >>człowiek umarł<<, jak chcą niektórzy strukturaliści, to znaczy, że istniał, a jeśli istniał, to znaczy, że może się narodzić”, wyznaje we wstępie Tischner. Pisana pod koniec życia książka jest właśnie filozoficzną próbą przezwyciężenia „śmierci człowieka”.
Mit ludożercy. Antropologia i antropofagia to jedna z najbardziej oryginalnych prac w amerykańskiej antropologii społecznej drugiej połowy XX wieku. Dzieło zaczepne i całkowicie osobne, chociaż wywody Arensa można by usytuować w nurcie krytyki kolonializmu, naukowego warsztatu etnografa oraz dekonstrukcji literatury podróżniczej. Autor konsekwentnie przedstawia kanibalizm jako zjawisko niepewne, o wątłym uzasadnieniu źródłowym, istniejące przede wszystkim w kulturowej wyobraźni, a także mające funkcję uniwersalnego operatora stosunków między grupami społecznymi. Konfrontuje się z fantazmatami, przekłamaniami i wymową odkryć archeologicznych. Dostrzegłszy w obrazie dzikiego, brutalnego ludożercy kontrowersję wiecznie aktualną, stawia w jednym szeregu opisy podboju Nowego Świata i tezy zawarte w nowoczesnym piśmiennictwie akademickim, uzurpującym sobie prawa do obiektywizmu.
Coraz częściej uważa się, że zagadnienie „matematyczności świata” jest jednym z najważniejszych problemów filozoficznych związanych z istnieniem nauk przyrodniczych. Stało się ono spadkobiercą tradycyjnego problemu zrozumiałości bytu. Wielkie pytania filozofii splatają się w nim z najważniejszymi tematami filozofii nauk, filozofii matematyki a także filozofii człowieka i jego poznanie. Wielkie problemy nie poddają się łatwo a na pytanie „dlaczego przyroda jest matematyczna?” nie znamy do końca odpowiedzi. Znak zapytania pozostaje. Ale nie jest to znak złożenia broni...
Słynny lekarz i filozof arabski, Awicenna rozróżnia cztery typy ludzi:
Tych, którzy wiedzą i wiedzą, że wiedzą
Tych, którzy wiedzą, i nie wiedzą, że wiedzą
Inni nie wiedzą i wiedzą, że nie wiedzą
A jeszcze inni to ci, którzy nie wiedzą i nie wiedzą, że nie wiedzą
W gruncie rzeczy, książka ta przeznaczona jest dla drugiej i trzeciej grupy.
Nowe wydanie ostatniej książki Jana Pawła II z pięknymi ilustracjami. Powstała na kanwie rozmów papieża z ks. Józefem Tischnerem i Krzysztofem Michalskim na temat XX wieku.
Porusza takie tematy jak doświadczenie zła związane z dwudziestowiecznymi totalitaryzmami, kwestię wspólnej Europy i roli demokracji, właściwego używania wolności oraz roli Kościoła we współczesnym świecie. W książce znajduje się też osobista rozmowa dotycząca zamachu na Jana Pawła II z 13 maja 1981 roku.
Eric Voegelin (1901-1985) był myślicielem niezwykle oryginalnym, idącym pod prąd dominującym filozoficznym i ideologicznym koniunkturom. Uczył nas, że musimy zakorzeniać się w tradycji greckiej i chrześcijańskiej. Wierzył w moc objawienia i prawdę odkrywaną przez Sokratesa i Platona. Napisał wiele dzieł poświęconych przemianom europejskiej świadomości. Momentem zasadniczym dla dziejów umysłowości współczesnej było Oświecenie - zerwanie z tradycją oraz zeświecczenie symboli, przez które klasycy uczyli nas rozumieć ład świata i ład ludzkiej duszy. Skutkiem tego powstały szaleńcze ideologie określane wspólnym mianem gnostycyzmu.
Voegelin był wytrawnym i surowym krytykiem kultury nowożytnej. W tomie Od Oświecenia do rewolucji przedstawiona została demaskatorska historia idei od Woltera, Condorceta, poprzez de Maistre'a, aż do Marksa i Bakunina.
Jest to książka niezwykła, która wywołuje zachwyt, czasem oburza. Z pewnością zastanawia i inspiruje.
Książka napisana jest przez młodych badaczy kultury ? absolwentów Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. W centrum ich zainteresowania tkwi człowiek, jako twórca ?dzieł wszystkich?. Badacze odwołują się tu do wiedzy swoich rozmówców, opowiadają to, co zapisali, przemyśleli, przetworzyli, zrozumieli, i to, czego nie udało im się pojąć. Prezentowane w niniejszej książce eseje właśnie o tym opowiadają: o barcelońskim świecie recyklingu, o wszechpanującej czerni ubiorów na Korsyce, o rodzimych korporacyjnych stylach życia, o palących problemach samotnego macierzyństwa, o kobiecości i aborcji, o sentymentalnych rodzinnych skarbach czy o zwyczajnym ludzkim przywiązaniu do domowych zwierząt. Okazuje się, że te z pozoru ze sobą niepowiązane problemy przybliżają nas ku zrozumieniu sensu współczesnej kultury.
Praca prof. Anny Grzegorczyk, wybitnej polskiej fenomenolożki, porusza się w szeroko pojętym kontekście europejskich dociekań na temat Edyty Stein. Autorka podejmuje odważną próbę odczytania dzieła Edyty Stein w wymiarze interkulturowym. Przybliżenie do tematyki interkulturowości dokonuje się u Autorki drogą refleksji wpisanej w filozofię religii, która oscyluje na granicy pomiędzy rozumem i wiarą, fides et ratio, z uwzględnieniem duchowego wymiaru takich dociekań.
Książka ma charakter naukowego eseju, dzięki temu czytamy żywą, atrakcyjna opowieść o intelektualnych przygodach polskich romantyków, o ich ?byciu? osobowo-fizycznym, o arcyciekawych kreacjach postaci literackich, które jawią nam się z nowej, mało dotąd znanej i postrzeganej strony.
Praca stanowi udaną, oryginalną i nowoczesną rozprawę naukową, której znaczenie wykracza poza wąskie pole historii literatury polskiego romantyzmu. Stanowić może atrakcyjną lekturę zarówno dla polonisty, badacza literatury, jak i czytelnika o szerokich zainteresowaniach humanistycznych. W uporządkowany, zobiektywizowany i zarazem pełen pasji sposób wprowadza nas w uniwersalne problemy ludzkiej egzystencji, przebogate konteksty kultury XIX i XX wieku.
Prezentowana monografia stanowi interdyscyplinarne studium poświęcone zastosowaniom analizy ludzkiego DNA w celach medycznych oraz pozamedycznych. W książce poruszone zostały m.in. kwestie związane z diagnostyką preimplantacyjną i prenatalną, zasadami wykonywania testów genetycznych w celach medycznych, wykorzystywaniem danych genetycznych (przede wszystkim w ubezpieczeniach i zatrudnieniu) oraz genetycznej identyfikacji indywidualnej i policyjnych baz DNA. autorka przedstawia i analizuje obowiązujące w tym zakresie standardy międzynarodowe (wiążące i stanowione), regulacje Unii Europejskiej i wybrane unormowania krajowe. Podejmuje również próbę identyfikacji obszarów, w których zbierają się odkrycia i zastosowania genetyki z problematyką praw człowieka. Publikacja wpisuję się tym samym w niezwykle aktualny nurt dyskusji na temat bioetycznego wymiaru ochrony praw jednostki.
"Sztuczne zapłodnienie, terapia genowa, klonowanie, diagnostyka prenatalna, komórki macierzyste, hybrydy, eugenika..."Jak dzisiaj mówić o rzeczach trudnych, nie gubiąc się w gąszczu specjalistycznego słownictwa? Z potrzeby odpowiedzi na trudne pytania zrodziła się seria ABC bioetyki. W każdym tomiku postaramy się wprowadzić czytelnika w tajniki techniczne danego problemu, metody badawczej lub stosowanej terapii, by następnie przejść do kwestii moralnych, jakie się z nim wiążą.
Drugi tomik serii ABC bioetyki dotyka niezwykle intrygującego problemu związanego z zasadą Do Not Resuscitate (DNR) - możliwości odstąpienia od reanimacji w szczególnych sytuacjach. Publikacja przedstawia problemy końca ludzkiego życia (uporczywa terapia, jakość życia, proporcjonalność i nieproporcjonalność leczenia, problem bólu, cierpienia, eutanazji, umierania oraz śmierci mózgowej).
Gdy w 1958 ukazała się Antropologia strukturalna, Claude Lévi-Strauss (ur. 1908) miał za sobą kilka ważnych publikacji, w tym bestsellerowy Smutek tropików. Zapewne dzięki Antropologii został rok później powołany do College de France. Książka ta już samym tytułem ukształtowała pewną perspektywę poznawczą w tej dziedzinie. Wzorem amerykańskim Lévi-Strauss mówi raczej o antropologii kulturowej niż o etnologii, tę zaś jako teoretyczną naukę porównawczą odróżnia od etnografii. Antropologia-etnologia ma poszukiwać struktur organizujących różne dziedziny życia społeczności ludzkich. Ma się sytuować między jałową ogólnością teorii a równie jałowym banałem szczegółowego opisu etnograficznego. Inspirowany fonologią Jakobsona i lingwistyką de Saussure'a, Lévi-Strauss za pomocą prostych środków algebraicznych rozwija skomplikowane teorie wyjaśniające m.in. struktury relacji pokrewieństwa zarówno wśród grup etnicznych, jak i w mitologii. Strukturalizm był w naukach humanistycznych znakiem czasu, a Antropologia strukturalna przyczyniła się do upowszechnienia tej orientacji w latach sześćdziesiątych XX wieku. Inaczej jednak niż dogmatyczni pozytywiści oddzielający badania formalne od empirycznych Lévi-Strauss pojmował etnologię jako drugą obok historii twarz Janusowego oblicza nauki.
Umysł człowieka pierwotnego, spisany cykl wykładów z Bostonu i Meksyku z lat 1910-1911, jest próbą rozstrzygnięcia kwestii relacji dotyczących rasy i kultury. Zawarte w nim tezy są istotne dla tożsamości antropologii kulturowej. Oprócz rozważań na temat wpływów kultury i natury na kształtowanie ludzkich społeczności znajdujemy tu systematyczny wykład poglądów Boasa na najważniejsze problemy antropologiczne. Tekst ten próbuje także ustanowić podstawy rozumienia roli religii w systemie kulturowym, istotny zarówno z punktu widzenia historii antropologii, jak i ustanowienia właściwych relacji między teorią a praktyką badawczą.
Zmiana oczekiwań wobec zdających egzaminy czy ubiegających się o pracę młodych ludzi w pewnym sensie wymusza innego rodzaju przygotowanie czy akcentowanie trochę innych umiejętności w procesie nauczania, zwłaszcza w gimnazjum i szkole ponadgimnazjalnej. Pojawia się konieczność zdobycia przez uczniów umiejętności występowania na forum publicznym. a książka ma pomóc uczyć prezentacji. Jest poradnikiem dla wychowawców, pedagogów i psychologów szkolnych oraz nauczycieli, którzy korzystając z przedstawionej propozycji metodycznej mogą zaplanować i przeprowadzić cykl zajęć z młodzieżą.
siążka W harmonii z naturą. Elementy ekologii w pedagogice i sztuce wpisuje się w nurt szerokiej dyskusji - w ostatnim czasie niezwykle ożywionej - na temat wychowywania dzieci i młodzieży szkolnej w poszanowaniu naturalnego środowiska. Porusza ważne i aktualne problemy natury ekologicznej, dydaktycznej i etycznej oraz podpowiada jak zmotywować młodzież i nauczycieli do podejmowania inicjatyw proekologicznych, wykorzystując przy tym sztukę oraz szereg pomocy dydaktycznych.
Sztuka masowa zapewnia ogromnej liczbie ludzi pierwszy kontakt z doświadczeniem estetycznym. Można by więc oczekiwać, że stanie się ważnym przedmiotem rozważań filozofów sztuki, zarówno współcześnie, jak i przez cały wiek XX. Tak się jednak nie stało. Filozofowie sztuki zazwyczaj albo ją ignorują, albo też, jeśli już zwracają na nią uwagę, to po to, aby ją zdyskredytować, wyjaśnić, dlaczego nie jest prawdziwą sztuką lub dlaczego jest sztuką złą. Żyjemy w epoce sztuki masowej i większość z nas, jak sądzę, zgodziłaby się, że bywa ona dobra lub zła, a mimo to brakuje nam teorii, które mogłyby ją scharakteryzować. Ta sytuacja wymaga zmiany. Książka niniejsza ma być krokiem w tym kierunku. Jej celem jest również rozwinięcie, a może raczej zapoczątkowanie refleksji filozoficznej nad sztuką masową, prowadzonej z perspektywy estetyki analitycznej.
Tożsamość, prawdziwe imię człowieka to medytacja o ludzkiej egzystencji. Opis jednego dnia z życia młodzieńca o imieniu Adam i jego niezwykłej wędrówki. Bohater, przemierzając okolicę od świtu aż do zmierzchu, poświęcił czas na poszukiwanie swej zagubionej tożsamości i odpowiedzi na nurtujące go pytania. Szczególnie interesowało Adama to, kim jest człowiek i jaki sens oraz cel ma ludzkie życie. Te i inne pytania zadał napotkanym na swojej drodze rozmaitym ludziom, m.in. kupcowi, uczonemu, studentowi, matce i nauczycielce oraz księdzu, którzy udzielili mu rozmaitych odpowiedzi.
Serdecznie zapraszamy do odbycia tej niezwykłej wędrówki razem z Adamem i do poznania odpowiedzi na zadane pytania.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?