Zgodnie z zapowiedzią autorek, trwają prace nad drugą częścią pierwszego polskiego podręcznika do kaligrafii "Piękna Litera". Nie jest tajemnicą, że znajdą się w nim opracowywane aktualnie: minuskuła karolińska oraz copperplate script (kursywa angielska).
W pierwszej części "Pięknej Litery" jej użytkownicy mogli zapoznać się z uncjałą oraz italiką, które dają podwaliny dla wykrystalizowania się minuskuły karolińskiej (z uncjały) i kursywy angielskiej (z italiki).
W ten sposób w dwóch częściach zawarty zostanie niemały kawałek historii pisma, obejmujący okres od VI do XVII w. W ciągu historycznym wygląda on następująco: uncjała - minuskuła karolińska - italika - copperplate script.
Naturalnie, te dwa tomy razem nie wyczerpują tematu historii kaligrafii łacińskiej, a jedynie zarysowują ją na podstawie najważniejszych i nadających kierunek stylów w historii pisma. Planowane kolejne części będą uzupełniać te luki, tymczasem przyjrzyjmy się bliżej minuskule karolińskiej, z której do dziś czerpiemy pełnymi garściami projektując kolejne kroje pism oraz kursywie angielskiej, z której wykształciło się pismo elementarzowe, nauczane w szkołach powszechnych.
Przysługujący widmom wywrotowy, niemalże rewolucyjny potencjał został odsunięty oraz zagubiony poprzez pozbycie się tej kontrowersyjnej kategorii z terytorium metafizyki i zbyt pośpieszne odesłanie jej do przestrzeni badań nad literaturą, sprowadzając ją jedynie do roli użytecznego, bezpiecznego narzędzia interpretacji.Książka Andrzeja Marca odzyskuje niepokojący charakter widmontologii i ponownie wprowadza widma do myśli metafizycznej. Czym nawiedzona i przeniknięta jest tradycyjna metafizyka, co właściwie ją dręczy, nie daje spokoju oraz nieustannie podmywa jej stabilność?Kategoria widma Derridy posłużyła Marcowi przede wszystkim do rozważań nad charakterem współczesności i przeobrażeń, jakie dokonały się w obrębie myśli ponowoczesnej. Współczesna kultura, zdaniem Marca, stała się miejscem powstawania widm, nieustannie powracających z przeszłości. Uznając, że nie jesteśmy już w stanie tworzyć utopijnych wizji przyszłości, autor stara się zdać sprawę z widmowego charakteru współczesnej kultury, analizując m. in. strategie vintage, retro, nurt no future w kulturze lat 70. czy nurt fantastyki naukowej w literaturze.
Jaka jest prawdziwa natura człowieka? Jak obchodzić się ze świadomością? Jak zredefiniować własne ego tak, by prowadzić bogatsze, bardziej twórcze i harmonijne życie? Jak pokochać siebie, odzyskać pewność i dumę? Oto pytania, które stawiało już wielu, lecz odpowiedzi, jakich udziela dr Tadataka Kimura są dalekie od utartych kwestionując dotychczasową wiedzę, burzą wygodne przyzwyczajenia, ale też pozwalają spojrzeć na trapiące nas problemy z radykalnie nowej perspektywy, odrzucić przygnębiającą atmosferę śmierci i pozbyć się rozterek. O sprawach będących dotąd domeną religii i filozofii autor pisze, używając terminologii naukowej, ożywia w ten sposób dziedzictwo duchowe ludzkości i odczytuje w nowym świetle jego sens.Choć odpowiedzi, jakich udziela dr Tadataka Kimura na często stawiane pytania, mogą budzić zdziwienie, pozostaje on niezmordowanym poszukiwaczem prawdy i z prawdziwą pasją stara się pomóc w lepszym zrozumieniu siebie.Tadataka Kimura (ur. 1954 r.) mieszka i pracuje w prefekturze Fukuoka. Jest doktorem nauk medycznych, absolwentem Prefekturalnego Uniwersytetu Medycznego w Sapporo. Bogate doświadczenie w lecznictwie klinicznym zdobywał w Japonii i Stanach Zjednoczonych (leczenie chorób wewnętrznych, ratownictwo medyczne, psychiatria, psychosomatyka). Obecnie kieruje szpitalem Kasuga w Kitakyushu.
Opowieści tutaj zawarte zostały podzielone według określonych kategorii tematycznych na dziesięć rozdziałów. Każdy z rozdziałów otwiera krótkie wprowadzenie, w którym autorzy wyjaśniają specyfikę zamieszczonych tu mitów i zwracają uwagę na niektóre istotne szczegóły.
Jak funkcjonował świat prawosławnych wiernych, gdy wokół upadało stare uniwersum, zaś kolejne zwroty dziejowe stawiały coraz to nowe wyzwania, najpierw niszcząc Kościół, potem wywołując go z niepamięci i umieszczając po prawicy władz państwowych? (…) nowy ustrój niósł nowe zagrożenia, mierzył w samo serce świadomości religijnej, na inny sposób niż poprzedni roztapiając świętość w obojętności sekularnej. Jak reagowała na to wspólnota prawosławna? Podczas gdy w świeckim społeczeństwie krystalizował się w różnych obszarach – nazwiemy je dalej ontologicznym, antropologicznym i etycznym – nowy obraz świata, religijne uniwersum ulegało własnym transformacjom. Czy te dwa procesy toczyły się w jakiejś synergii? Czy głęboko wierzący i związani z Kościołem prawosławni otwarci byli na zewnętrzne zmiany selektywnie? (…) Te pytania wymagały zbadania nie tyle opinii i zachowań, ile idei i obrazów składających się na porządek symboliczny tej grupy społecznej i organizujących jej obraz uniwersum. Interesowały mnie imaginaria wspólnoty prawosławnej wynikające z dynamicznie zmieniającego się kontekstu historycznego.
Fragment
Książkę Marii Rogińskiej warto i trzeba zaprezentować polskiej publiczności czytającej. Nie tylko (choć głównie) z racji merytorycznych, ale też z powodów natury zewnętrznej. Mam na myśli sytuację geopolityczną, w jakiej teraz żeśmy się znaleźli (…) Książka została napisana w stylistycznie jednorodnym języku, niekiedy wręcz z pisarską maestrią. Toteż godna jest uwagi i namysłu, nie tylko w kręgach naukowców, badaczy literatury, folkloru czy, szerzej, kultury, ale również w gremiach politologów i zawodowych polityków.
ks. prof. Jan Sochoń
Charles Sanders Peirce jest myślicielem, którego nie sposób przypisać do żadnej szkoły lub kierunku filozoficznego. Niewierny uczeń Kanta, pragmatysta odcinający się od innych pragmatystów, wybitny logik uznający siebie za idealistę. Peirce niewątpliwie wyrastał ponad doktrynalne podziały, gdyż był jednym z myślicieli, który nadał zupełnie nowy kierunek filozofii. Jego twórczość przyczyniła się bowiem do najważniejszego przełomu we współczesnej filozofii zerwania z paradygmatem mentalistycznym i powstania paradygmatu lingwistycznego.Dlatego książka ta stanowi próbę opisania kształtowania się wspomnianego przełomu w myśli amerykańskiego filozofa w oparciu o bogaty materiał źródłowy.
Mądrość człowieka gór – nieznane i aktualne myśli ks. Tischnera o miłości, nadziei i prawdziwej wolności
„Zatrzymajmy przez chwilę uwagę przy tym słowie: ż y c i e . Jaka treść kryje się poza tym słowem? Jakie krajobrazy przywodzi nam przed oczy? Kolorowe łąki, falujące zbożem pola, ptaki w powietrzu, pasące się na polach zwierzęta… Życie jest dramatem pełnym tajemnic. Stawia ono człowieka przed jednym podstawowym pytaniem: co człowiek ma zrobić, by swego życia nie zmarnować?”
Miłość, piękno i wolność, lęk i nienawiść nierozerwalnie związane są z ludzką naturą.
Ksiądz Józef Tischner pokazuje, jak iść przez życie, by być szczęśliwym i spełnionym.
Skłania do refleksji nad tym, co jest naprawdę ważne, co jest istotą człowieczeństwa.
Jego uniwersalne rozważania, pełne mądrości ludzi gór, pomogą Ci odnaleźć spokój
i wewnętrzną wolność.
JÓZEF TISCHNER (1931–2000) – ksiądz, filozof, publicysta. Profesor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, współzałożyciel wiedeńskiego Instytutu Nauk o Człowieku. Kawaler Orderu Orła Białego.
Peter L. Berger (amerykański socjolog, wykładowca uniwersytetu w Bostonie, autor wielu ksiązek w tym jednego z najlepszych wprowadzeń do socjologii) oraz Anton C. Zijderveld (holenderski filozof i socjolog związany z rotterdamskim Uniwersytetem im. Erazma) napisali książkę, której największą zaletą jest przypominanie rzeczy najważniejszych i dlatego - tak łatwo zapomnianych. Przede wszystkim obrona uniwersalnych, ponadczasowych osiągnięć myśli ludzkiej przed z jednej strony fundamentalizmem (zarówno religijnym jak i świeckim)a z drugiej przed wszechogarniającym relatywizmem i tak modnym dzisiaj postmodernizmem. Jak piszą autorzy Każdy światopogląd jakoś umiejscawia człowieka. Fundamentalizm czyni to zarówno w wersji rekonkwisty, jak i w wersjach subkulturowych. Tożsamość ma być uważana za rzecz oczywistą, wyposażoną w oczywistą słuszność. Fundamentalizm czy to religijny czy świecki jest zawsze wrogiem wolności. Ale z drugiej strony czeka na nas pułapka sceptycyzmu, relatywizmu czy postmodernizmu, a wszystkie postacie relatywizmu przeczą zdroworozsądkowemu doświadczaniu codziennego życia. Jakie mamy zatem wyjście z pułapki zastawionej na nas przez z jednej strony fundamentalizm a z drugiej relatywizm. Tym wyjściem jest Pochwała wątpliwości
Prawdziwy akt odkrycia nie polega na odnajdywaniu nowych lądów, lecz na patrzeniu na stare w nowy sposób.
/Marcel Proust/
Kim jesteśmy? Jak siebie definiujemy? Po co żyjemy? Jaki jest sens naszej egzystencji?
Oto pytania zadawane od zarania dziejów, pytania na które szukamy odpowiedzi, ponieważ gdzieś w głębi duszy mamy nadzieję, że znajdziemy odpowiedź.
Cokolwiek by znaczyła i czegokolwiek by dotyczyła ta odpowiedź, szukamy i oglądamy nasze życie z różnych perspektyw. Od wieków religie, filozofia, nauka i sztuka także szukają odpowiedzi na te pytania. Czasem zatrzymują się w przekonaniu, że ją znalazły, by z czasem otworzyć następną niewiadomą i nową perspektywę.
Niniejsze opracowanie nie jest ani analizą, ani próbą syntezy dotychczasowej wiedzy. Jednak z tej wiedzy wywodzi się i na niej opiera. Pokazuje jeden z punktów odniesienia schodząc trochę głębiej pod powierzchnię tego, czego jesteśmy świadomi bez doświadczenia kontaktu z nieświadomą częścią nas samych. Pokazuje fakty i zjawiska, które zachodzą „pod powierzchnią” potocznie dostępnej wiedzy psychologicznej i intelektualnych koncepcji. Jest propozycją przyjrzenia się naszemu „ja” z miejsca, gdzie spotyka się psychoterapia z duchowością, z granicy łączącej świadomą wiedzę z nieświadomymi procesami i blokadami aż po dotykanie jedności, głębszej przestrzeni, w której wszyscy jesteśmy ze sobą współzależni i współodpowiedzialni.
Oddajemy w ręce Czytelnika wyjątkową książkę znanego psychoterapeuty i autora. Zawiera ona dwa teksty różne w formie, które próbują odpowiedzieć na fascynujące wszystkich pytania: czym jest i jak działa ludzka psychika oraz na czym polega psychoterapia i rozwój psychiczny człowieka.
"Traktat o psychoterapii" to praca z pogranicza antropologii filozoficznej i metodologii psychoterapii, która przy użyciu struktury krótkich myśli ujętych w punkty stara się zawrzeć całość zjawisk dziejących się w polu ludzkiej psychiki; opowiadanie IMAM umieszcza tę problematykę w dziwnych meandrach ludzkich losów.
Autor prowadzi nas przez labirynt niezwykle trudnych zagadnień w sposób klarowny i prosty, stawia kontrowersyjne tezy dotyczące ludzkiej psychiki oraz rozwiewa nierealistyczne oczekiwania i wyobrażenia na temat zjawiska psychoterapii i rozwoju.
Spis treści:
Traktat o psychoterapii
Wstęp
I. Rzeczywistość psychiczna
II. Narracja – fabuła
III. Tożsamość
IV. Psychoterapia
V. Zmiana – stawanie się
VI. Rozwój – integracja
VII. -
Imam
Co dla Krzysztofa Czyżewskiego oznacza „praktykowanie idei”? Jeśli ideą jest współistnienie, a praktyką – komunikacja, to współtworzone przez niego sejneńskie „Pogranicze” jest warsztatem porozumienia – gdzie szuka się środków wyrazu, dociera do głębokich pokładów pamięci, odkrywa archiwa, komunikuje się z Innym. W tym sensie Małe centrum świata jest przewodnikiem po praktykach pogranicznego współistnienia.
Pisanie o dialogu kultur w czasach Brexitu jest obarczone zwiększonym ryzykiem. Dlatego temu, co powszechne – rozpadowi, konfliktom, agresji – Czyżewski przeciwstawia kulturę obejmującą i zakorzeniającą, która zaprasza do współudziału, włącza do wspólnoty i pomaga w odnajdywaniu
drogi do własnej tożsamości. Zadanie Ośrodka „Pogranicze” nie polega rzecz jasna na tym, by zażegnać konflikt na Bliskim Wschodzie albo zszyć rozdartą Unię Europejską. Polega natomiast na tym, by uczyć się od każdego, kto do „Pogranicza” zawita, jak nazywać zerwanie i razem z przybyszem pracować nad „tkanką łączną”. Kiedy to się udaje, niewielkie Sejny i Krasnogruda na moment stają się małym centrum świata.
Przemysław Czapliński
Uważam tom za bardzo cenny i interesujący ogląd problematyki haptyczności w kulturze – nie tylko europejskiej. Obserwacje obejmują szeroki i zróżnicowany zakres zjawisk artystycznych – literaturę różnych języków i obiegów, malarstwo europejskiego kanonu i współczesne eksperymenty artystyczne, film, praktyki performatywne, gry internetowe, cyberpoezję. Autorzy czerpią inspiracje metodologiczne z różnych obszarów humanistyki, tom wprowadza w związku z tym rozbudowane instrumentarium pojęciowe stosowane dziś w badaniach nad haptycznością oraz panoramę stanowisk – od antyku po współczesność. Różnorodność perspektyw wydobywa i uzmysławia zarówno problemy sporne i punkty aporetyczne badań, jak i ich obszary wspólne i kluczowe tradycje.
Zebrane w tomie prace przekonują, że na gruncie polskim zainteresowanie zagadnieniami zmysłów i cielesności łączone bywa z rozmaitymi nurtami i tendencjami badawczymi – nie tylko sensory studies, somaestetyką czy antropologią doświadczenia, ale też studiami nad pamięcią, afektami i wizualnością, teorią aktora-sieci, krytyką feministyczną, queer studies, performatyką, disability studies.
Z recenzji prof. dr hab. Eugenii Prokop-Janiec
Łódzki wykład Umberta Eco o przyszłości semiotyki stał się – w sposób tyleż zamierzony, co niezamierzony – manifestem i głosem w dyskusji na temat roli dyscypliny, która wchodzi na nowe tory swego naukowego rozkwitu. Rozkwit ów dotyczy dwóch kierunków – ściśle „dyscyplinarnego” (koncept „semiotyki ogólnej”) i interdyscyplinarego (koncept „semiotyk szczegółowych”). Obydwa są charakterystyczne dla nurtu nawiązującego do kwestii „encyklopedii” rozumianej jako labirynt wiedzy oraz przestrzeń komunikacji znaków werbalnych i niewerbalnych, wydobywanych z rzeczywistości i pamięci o jej wytworach.
Wyrażamy nadzieję i przekonanie, że prezentowany manifest Umberta Eco odpowiada na najbardziej żywotne wyzwania współczesnej i przyszłej semiotyki, co potwierdza zainteresowanie międzynarodowego środowiska semiotycznego, oczekującego na wydanie jednego z ostatnich esejów naukowych Mistrza. Pragniemy zaznaczyć, że opublikowanie tego tekstu było zamysłem Autora. Jest on spełniany zgodnie z wolą Jego samego oraz spadkobierców, w tym najbliższych Mu uczniów i współpracowników.
Z Wprowadzenia
W niniejszym tomie znalazły się teksty wybitnych polskich uczonych pracujących w słowie i dla słowa. Niech ten imponujący zestaw autorów świadczy o skali problemu społecznego, jakim stał się publiczny dyskurs w naszym kraju, jakże często pozostający w jaskrawej sprzeczności z szeroko pojętą etyką słowa, pełen agresji i brutalności, nienawiści i pogardy, naruszający niezbywalne prawo każdego człowieka do poszanowania jego godności osobistej. Niech diagnoza takiej sytuacji w polskiej kulturze komunikacji służy pogłębionej refleksji, prowadzącej ku zdecydowanemu przeciwdziałaniu. [Jan Miodek]
Jaka była rola uczty i sympozjonu, prócz czerpanej z niej rozrywki i radości z jedzenia i picia?
Kto gotował dla Platona i Sokratesa?
Gdzie były kobiety, podczas gdy ich mężowie biesiadowali?
Jak wyglądały przybory kuchenne?
Czy Grecy wychodzili na lunch?
Czy zmysłowe przyjemności mogą mieć coś wspólnego z rybami?
Czy dziś możemy posmakować starożytnego sera?
W zaglądaniu do kuchni zawsze jest coś ekscytującego! To właśnie za kulisami dojrzymy to, czego nie widać na nakrytym stole. Grecy z pewnością nie byli pierwszymi ludźmi wykazującymi zainteresowanie kulinariami, ale byli jednymi z pierwszych, którzy uświadomili sobie, że gotowanie może być sztuką. Rytuał rodzinnych spotkań przy stole można obserwować również dziś. A jak to wyglądało w starożytności?
W górzystym helleńskim kraju, rozsypanym w setki wysp i wysepek, ludzie nauczyli się liczyć bardziej na dary morza niż ziemi. Grecka kuchnia obfitowała w to, co dostarczał akwen: ryby, kraby, kalmary i ośmiornice były na porządku dziennym. Dieta typowego Greka składała się również z jęczmiennego placka lub miski kaszy, pospolitych warzyw, głównie strączkowych, odrobiny lokalnych owoców i pewnej ilości dziko rosnącej zieleniny. Porcji białka dostarczały ślimaki, a mieszkańcom wybrzeża – owoce morza. Niewiele rejonów sprzyjało hodowli bydła, za to owce i kozy były wszechobecne. Właściciele jednej czy dwóch kóz mieli przywilej uraczenia się raz na jakiś czas kawałkiem sera lub kubkiem mleka, a mięso pozostawało w zasięgu szczęściarzy posiadających większe stada. Zapach pieczystego był dla przeciętnego Greka raczej oznaką święta niż codziennością. Mniej zamożni musieli się zadowolić polewkami, znanymi również z kuchni Słowian, oraz papką z mąki, fasoli, cebuli i czosnku.
Starożytna Grecja od kuchni to nie tylko przewodnik po najpopularniejszych produktach goszczących na stołach Greków, upodobaniach uprzywilejowanych smakoszy i narodzinach sztuki kulinarnej Europy. To egzotyczna podróż do świata ludzi odległych w czasie i przestrzeni, choć jednocześnie bardzo nam bliskich, gdyż będących twórcami kultury, której jesteśmy spadkobiercami. Warto się w tę podróż wybrać, nie tylko dlatego, że gastronomia Grecji stoi u początków współczesnej kuchni europejskiej, ale przede wszystkim dlatego, że jest częścią historii tego kraju, historii, która domaga się uwagi każdego, kto pragnie poznać źródła własnej cywilizacji.
Książka omawia temat tradycji kulinarnej starożytnych Greków – pierwszych mistrzów kuchni europejskiej. Opowiada o codziennej strawie zwykłych ludzi, produktach obecnych na stołach starożytnych Greków, o upodobaniach smakoszy i okolicznościach, w których gotowanie stało się w Grecji równie ważne jak filozofia czy poezja. Przybliża wiele innych aspektów związanych ze sprawami stołu, jak choćby rolę uczty i sympozjonu czy zwyczaje związane z jedzeniem.
Publikacja jest adresowana zarówno do wielbicieli kuchni, jak i czytelników zainteresowanych kulturą oraz historią starożytną.
Obaj są na tej samej katedrze na UW i w tym samym zakładzie w Instytucie Filozofii PAN. Na wydziale Kołakowski jest kierownikiem, a w instytucie Baczko. Ale świetnie się uzupełniają i samodzielnie nigdy nie występują oficjalnie w sprawach naukowych. Obaj równocześnie zostali docentami i w ubiegłym roku profesorami. Dookoła nich występuje plejada ich uczniów i asystentów, która stanowi zwartą grupę, ekskluzywną, zazdrosną o swoje stanowiska, popierającą się wzajemnie i nie dopuszczającą innych do swego grona. Jest to grupa liczna, razem z instytutem około 20 ludzi. Charakterystyczne jest to, że są niezwykle solidarni, nigdy nie występują z krytyką kogokolwiek ze swej grupy, a gdy zostanie który zaatakowany bronią go wszyscy.
(fragment meldunku z 15 września 1966 r., IPN BU 0204/518 k. 68–70)
Henryk Citko (ur. 1964), kustosz Archiwum Zbigniewa Herberta w Zakładzie Rękopisów Biblioteki Narodowej. Współpracuje przy edycji ineditów i korespondencji Zbigniewa Herberta, opracowuje kalendarium jego życia i twórczości. Opracował również korespondencję Leszka Kołakowskiego z Jerzym Giedroyciem oraz Leszka Kołakowskiego z Andrzejem Walickim.
OD TŁUMACZA
Na wstępie pierwszej części książki Schrödinger uznał za niezbędne usprawiedliwienie się, że w swoich wykładach jako profesor fizyki teoretycznej zajmuje się historią rozwoju pewnych idei w starożytnej Grecji. Uzasadnieniem ma być możliwość pogłębienia rozumienia współczesnej fizyki. Wykład, który jest podstawą tekstu, wygłosił znacznie ponad pół wieku temu. Czy obecnie fizyk powinien odczuwać potrzebę takiego usprawiedliwienia? Wskazywałoby to na barierę pomiędzy humanistyką a naukami przyrodniczymi. Jeśli bariera ta rośnie, to prowadzi ona do specjalizacji. Czy specjalizacja jest przyszłością nauki? Na te pytania oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Autor wnika głęboko w idee i pytania, które były żywe w starożytnej Grecji. Pokazuje, że są one bliskie współczesnym problemom nauki, szczególnie fizyki. W jego ujęciu nauka zawiera w sobie ciągłą dyskusję o podstawowych kwestiach nurtujących już starożytnych mędrców.
W 2016 roku, kiedy Wielką Brytanię przemierzał brexitowy czerwony autobus, a amerykańscy fact-checkerzy nie nadążali za sprostowywaniem wypowiedzi Donalda Trumpa, coś się zmieniło. Obserwatorzy po obydwu stronach oceanu jednoznacznie stwierdzili - prawda i fałsz nie mają już znaczenia. Nastały czasy postprawdy.Wydana w 2004 roku książka Keyesa jest jednocześnie przepowiednią i odpowiedzią na pytanie o stan dzisiejszej debaty publicznej. Przyglądając się historii kłamstwa, Keyes stwierdza jednoznacznie - ludzie kłamali od zawsze i prawdopodobnie już zawsze będą kłamać. Tym, co różni nas od naszych przodków, jest fakt, że współcześni kłamcy bardzo rzadko ponoszą konsekwencje swoich oszustw. Wręcz przeciwnie: moment, w którym zostają zdemaskowani, bardzo często okazuje się początkiem ich zawrotnej kariery. Jak pokazuje Keyes, kłamstwo nie jest domeną jedynie kryminalistów czy świata rozrywki - równie często z prawdą mijają się dziennikarze, akademicy, prawnicy i polityce. Wśród postaci opisywanych przez Keyesa znaleźli się wszyscy: od literaturoznawcy Paula de Mana, przez dziennikarza Jaysona Blaira aż do prezydentów Stanów Zjednoczonych - Richarda Nixona, Lyndona B. Johnsona, Ronalda Reagana i Billa Clintona.Diagnoza Keyesa jest niepokojąca, a jej efekty obserwujemy dzisiaj. Jeśli prawda przestaje być naszym domyślnym wyborem, nie możemy nikomu zaufać. A bez zaufania - przekonuje Keyes - nie mamy szans na stworzenie społeczeństwa.Informacja o autorze/ redaktorze:Ralph Keyes (ur. 1945) - nauczyciel, wykładowca i pisarz; autor kilkunastu książek, które uczyniły go rozpoznawalnym w Stanach Zjednoczonych. Jego bestsellerowa Is There Life After High School z 1976 roku została zaadaptowana jako musical wystawiany na Brodwayu. Natomiast wydana w 1995 roku The Courage to Write stała się klasycznym poradnikiem dla aspirujących pisarzy. W 2016 roku świat po raz kolejny zainteresował się wydaną w 2004 roku The Post-Truth Era. Dishonesty and Deception in Contemporary Life.
Giacomo Leopardi (1798–1837), najwybitniejszy poeta i myśliciel włoskiego romantyzmu. Rozległe wykształcenie zdobył samodzielnie w bibliotece rodzinnego pałacu w Recanati. Samotne życie naznaczone poważnymi chorobami i kalectwem, ale „rozjaśnione geniuszem i darem rozmowy z własną duszą” wypełniły mu rozpacz, złudzenia i pisanie o „prawdach gorzkich i krystalicznie czystych”. Wydał zbiór poezji /Canti/ (/Pieśni/) i tomy prozy: /Dziełka moralne/ i /Myśli/. W rękopisie pozostawił 4526 stron /Zibaldone/ – zapisków, które ukazują się po raz pierwszy w polskim przekładzie.
Wybrał dla notatnika tytuł /Zibaldone/, bo to archaiczne włoskie słowo znaczy „przemieszanie”. Zapisywał swoje różnorakie myśli spontanicznie, powściągliwie i dość oschle przez piętnaście lat (1817–1832), nazywał te notatki „zapisanym chaosem”. Jednak z tego chaosu miał się wyłonić własny „porządek myślenia”. O czym? O naszym przywiązaniu do „pustkowia życia”, które bądź co bądź mamy za „rzecz nadspodziewanie wspaniałą”, chociaż nawet tej wspaniałości nie umiemy zrozumieć, gdyż "tajemne jest tu wszystko – prócz naszego cierpienia".
Co dla Krzysztofa Czyżewskiego oznacza „praktykowanie idei”? Jeśli ideą jest współistnienie, a praktyką – komunikacja, to współtworzone przez niego sejneńskie „Pogranicze” jest warsztatem porozumienia – gdzie szuka się środków wyrazu, dociera do głębokich pokładów pamięci, odkrywa archiwa, komunikuje się z Innym. W tym sensie Małe centrum świata jest przewodnikiem po praktykach pogranicznego współistnienia.
Pisanie o dialogu kultur w czasach Brexitu jest obarczone zwiększonym ryzykiem. Dlatego temu, co powszechne – rozpadowi, konfliktom, agresji – Czyżewski przeciwstawia kulturę obejmującą i zakorzeniającą, która zaprasza do współudziału, włącza do wspólnoty i pomaga w odnajdywaniu drogi do własnej tożsamości. Zadanie Ośrodka „Pogranicze” nie polega rzecz jasna na tym, by zażegnać konflikt na Bliskim Wschodzie albo zszyć rozdartą Unię Europejską. Polega natomiast na tym, by uczyć się od każdego, kto do „Pogranicza” zawita, jak nazywać zerwanie i razem z przybyszem pracować nad „tkanką łączną”. Kiedy to się udaje, niewielkie Sejny i Krasnogruda na moment stają się małym centrum świata.
Przemysław Czapliński
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?