Nowe, dwujęzyczne wydanie znanej publikacji Widzimy się w Polsce! Teraz w wersji angielsko-polskiej dla wszystkich zainteresowanych kulturą naszego kraju, a nieznających języka polskiego. Jest to świetna propozycja dla rodziny i przyjaciół mieszkających za granicą, którzy chcą odwiedzić i lepiej poznać nasz kraj. Z dwujęzycznej publikacji mogą skorzystać także polskie dzieci mieszkające za granicą i te, które przyjeżdżają do Polski lub w niej mieszkają, a nie znają języka polskiego. Książka została opracowana w ten sposób, że pod każdym fragmentem tekstu w języku angielskim znajduje się tekst w wersji polskiej.
Dziedzictwo, kultura i historia Polski ukazane są z wyjątkowym zwróceniem uwagi na dorobek artystyczny, etnograficzny, folklorystyczny i kulturotwórczy poszczególnych regionów. Książka jest skarbnicą wiedzy, ciekawą towarzyszką podróży i wycieczek po Polsce.
Dr Tadeusz Sznajderski – adiunkt w Instytucie Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa Uniwersytetu Gdańskiego. Historyk filozofii, dziennikarz radiowy i prasowy, medioznawca. Zainteresowania badawcze koncentruje wokół filozofii człowieka, współczesnej hermeneutyki i medioznawstwa. Dotychczas wydał trzy książki: Człowiek, Bóg, filozofia (Wyd. IFiS PAN, 2022), Stanisława Staszica koncepcja człowieka (Wyd. IFiS PAN, 2020), Polska na drodze do Unii Europejskiej (Fundacja CIP, 2000). Jest autorem kilkudziesięciu artykułów publikowanych w periodykach polskich i zagranicznych, m.in.: Erazm z Rotterdamu – humanizm – reformacja, Pojęcie Absolutu w filozofii klasycznej, Oxford historyczny i współczesny, A. Schweitzera koncepcja człowieka, Wpływ filozofii H. Elzenberga na twórczość Z. Herberta, E. Fromma koncepcja człowieka jako podmiotu miłości, Człowiek w świecie wszechobecnych mediów, M. McLuhan: człowiek – media – historia – język, Program radiowy publicznych, regionalnych rozgłośni Polskiego Radia, J. Baudrillarda koncepcja człowieka i mediów, Audycja radiowa w dobie nowych mediów, Program radiowy: zasady, ocena, realizacja.
Autor przyjmuje informacyjną jednorodność rzeczywistości, u podstaw której tkwi tytułowe Słowo pełniące rolę ontologicznej prazasady. Wyznacza ono uporządkowany oraz warstwowo nadbudowany system zależności i połączeń nazwanych w tekście „siecią”. Słowo przyjmuje nieskończoną mnogość postaci manifestacji, a język i mowa stanowią niektóre spośród licznych form jego ekspresji. Człowiek jako istota poszukująca sensu wraz ze swoją świadomością może być włączony w powyższe mechanizmy.
Ten sposób myślenia uzupełniony został o charakterystykę interakcji międzyludzkich, w tym zwłaszcza dialogu, sfery aksjologicznej oraz miłości. Obszary te są ważne dla Jana Wadowskiego, ponieważ występuje on z pozycji antyredukcjonistycznych i holistycznych, zmierza do komplementarności oraz zintegrowania wszystkich wymiarów bytowych i egzystencjalnych.
Jan Wadowski napisał książkę rzadką i wyjątkową, bo oryginalną i nie naśladowczą. To propozycja wartościowa i potrzebna, bowiem nowatorska, zawierająca indywidualny koncept teoretyczny.
Z recenzji prof. UAM dr. hab. Mariusza Morynia
Nie chcąc myśleć o logice roślinnego życia poza jego biochemicznymi, komórkowymi czy mikromolekularnymi procesami i układami ekologicznymi filozofowie z łatwością założyli, że w szerokich ewolucyjnych ramach odniesienia istnienie roślin jest słabiej rozwinięte lub mniej zróżnicowane niż istnienie ich zwierzęcych czy ludzkich odpowiedników i że w związku z tym byty roślinne bezwarunkowo udostępniają się nieograniczonemu użyciu i eksploatacji. Tego rodzaju stłumienie najbardziej podstawowego pytania o rośliny legło u podstaw ich etycznego zaniedbania. Choć podobnie jak my są one istotami żywymi, nie potrafimy wychwycić w nich nawet najmniejszych podobieństw z naszym życiem. Marginesy filozofii zamieszkiwane są przez nie-ludzkie i nie-zwierzęce istoty w tym rośliny. Podczas gdy współczesna filozofia raczej wystrzega się ontologicznego i etycznego namysłu nad roślinnym życiem, Michael Marder stawia je na pierwszym planie dokonującej się obecnie dekonstrukcji metafizyki. Autor wskazuje wybrane aspekty istnienia i zachowania roślinnych organizmów oraz roślinnego dziedzictwa ludzkiej myśli. Dowodzi, że rośliny są w stanie oprzeć się totalizującej logice i wyjść poza ciasne granice instrumentalizacji. Rekonstruując życie roślin po metafizyce, Marder skupia się na ich wyjątkowej czasowości, wolności oraz materialnej wiedzy i mądrości. W jego ujęciu myślenie roślin to zarówno niekognitywny, nieideacyjny i nieobrazowy tryb myślenia właściwy roślinom, jak i proces sprowadzania ludzkiej myśli z powrotem do jej korzeni i uroślinniania jej.
Gąski sosnowe to dzikie grzyby rosnące w lasach zaburzonych przez działalność człowieka. Podobnie jak szczury, szopy pracze i karaluchy, są w stanie do pewnego stopnia znieść środowiskowy bałagan pozostawiony przez ludzi. Gąski sosnowe jednak nie są szkodnikami, ale uznanymi smakołykami. Tak jest przynajmniej w Japonii, gdzie osiągają niekiedy tak wysokie ceny, że stają się najdroższymi grzybami na ziemi. Gąski sosnowe potrafią dbać o drzewa i w ten sposób pomagają regenerować się lasom rosnącym w niesprzyjających miejscach. Podążanie za tymi grzybami prowadzi nas ku możliwościom współistnienia w zaburzonym środowisku. To nie wymówka, by dalej pustoszyć świat. Nie da się jednak ukryć, że właśnie gąski sosnowe pokazują nam, jak wspólnie przetrwać. […]
W tej książce badam handel gąską sosnową i jej ekologię, by podjąć temat niestabilnych dochodów i rozchwianego środowiska. Okazuje się, że w każdym analizowanym przypadku otacza mnie fragmentaryczność, mozaika ruchomych asamblaży splątanych ze sobą sposobów życia, każdy z nich pozostaje otwarty na różne czasowe rytmy i przestrzenne zakrzywienia. Uważam, że tylko zdanie sobie sprawy z tego, że obecna niepewność jest stanem powszechnym jak ziemia długa i szeroka, pozwoli zobaczyć kondycję naszego świata. […] Musimy ponownie uruchomić wyobraźnię, by móc zdać sobie sprawę z nieregularnej nieprzewidywalności, która stała się sednem naszej obecnej sytuacji. Celem tej książki jest wesprzeć ten proces z pomocą grzybów.
Fragment Prologu
Myślenie krytyczne to myślenie samodzielne, kierujące się takimi wartościami jak wolność, odpowiedzialność i dobro. To myślenie empatyczne, rozumne, czyli zdolne do rozmowy i rozumienia innych i siebie celem podejmowanie takich decyzji i działań, z których wyniknie najbardziej optymalne dobro. Myślenie krytyczne to myślenie nad myśleniem, dlatego książka zarysowuje mapę myślenia. Ukazuje różnicę między myśleniem czysto intelektualnym i rozumnym. Zwraca uwagę na źródła naszych przekonań i ich wpływ na nasze myślenie, na funkcję myślenia mitologicznego, na pozytywne i negatywne skutki działania intuicji i wyobraźni, na związek myślenia i sumienia. Informuje o społecznych i technologicznych uwarunkowaniach bezmyślności, o niebezpieczeństwach ideologii i teorii spiskowych. Wyjaśnia takie pojęcia jak: prawda, mądrość i głupota, dogmatyzm, fanatyzm, relatywizm i perspektywizm. Odpowiada wreszcie na pytanie dlaczego myślenie humanistyczne doprowadziło do gułagów i obozów koncentracyjnych.Dlaczego słowo krytyczne w związku z myśleniem jest niezmiernie ważne?Już Arystoteles zauważył, że człowiek jest najbardziej niebezpiecznym zwierzęciem, gdyż dysponuje najbardziej niebezpiecznym narzędziem jakim jest myślenie. Musimy go używać rozważnie szczególnie dzisiaj w obliczu nadciągającej katastrofy klimatycznej, kryzysu demokracji, coraz większych nierówności ekonomicznych i społecznych, które rodzą populizm, i nie dających się jeszcze w pełni przewidzieć skutków rozwoju sztucznej inteligencji. I o tym właśnie jest ta książka.
Niesolidny elektryk, który w połowie zlecenia porzucił pracę i już do niej nie wrócił. Hydraulik, który miał przyjść w poniedziałek, a zjawił się w czwartek. Remont, który kosztował dwa razy więcej, niż powinien. Dlaczego wciąż zdarzają się sytuacje, w których wynajęci fachowcy nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań?
Amanda Krzyworzeka, bazując na swoich badaniach etnograficznych przeprowadzonych wśród właścicieli działek rekreacyjnych i pracujących dla nich lokalnych fachowców, szuka powodów nieporozumień między zleceniodawcami i zleceniobiorcami. Autorka odwołuje się do głęboko zakorzenionych wartości oraz wzorców kulturowych i pokazuje, że często przyczyną konfliktów nie są różnice, a właśnie podobieństwa w traktowaniu pracy przez obie grupy, które jednocześnie mają wobec siebie całkowicie odmienne oczekiwania.
Tytuł części trzeciej - Mediatyzacja wszystkiego, wszędzie, wszystko na raz, na dobre i na złe - to kwintesencja obszernego wykładu, a zarazem sygnał ludzkiej bezradności wobec napierającej siły mediów. W warstwie naukowej zjawisko mediatyzacji zostało omówione wszechstronnie i na przykładach zrozumiałych dla użytkownika mediów i uczestnika sfery publicznej (praca, dom, zarządzanie czasem, edukacja czy opieka zdrowotna). prof. dr hab. Iwona Hofman, przewodnicząca Komitetu Komunikacji Społecznej i Mediów Polskiej Akademii Nauk Najnowsza monografia prof. Tomasza Goban-Klasa bardzo ciekawie, syntetyzująco i w wysoce erudycyjnym stylu przybliża obszerne i bogate w wydarzenia dzieje środków przekazu w ujęciu historyczno-socjologicznym. Lekturę tej jakże istotnej książki mogę śmiało polecić wszystkim osobom zainteresowanym genezą i dynamicznym rozwojem mediów masowych, w szczególności studentom kierunków dziennikarskich i pokrewnych oraz doktorantom dyscypliny nauki o komunikacji społecznej i mediach. prof. dr hab. Janusz Włodzimierz Adamowski, dziekan Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego Tomasz Goban-Klas - socjolog, medioznawca i podróżnik - w swej monografii o ewolucji mediów i ich przenikaniu w życie społeczne zabiera nas na wędrówkę przez wieki, kontynenty i kraje, rozpoczynając od afrykańskich tam-tamów oraz jaskiniowych malowideł, poprzez rozwój pisma, druku i prasy, aż do ery nowożytnej, w której się urodził - czasów radiofonii, telewizji, komputerów, internetu i smartfonów. Swoją podróż kończy na czasach nam współczesnych - w erze technologii informatyczno-medialnych takich jak chatGPT i jego sztuczna inteligencja oraz najpowszechniejsze medium komunikacyjne świata, za które uważany jest Twiter/X.
Życie i dzieło Boecjusza zaciekawiało i intrygowało późniejsze pokolenia. Późnośredniowieczny kalendarz z Pawii 23 października wspomina Boecjusza pod imieniem świętego Seweryna jako męczennika. Już w wieku IX Ado z Wenecji pisze w swojej kronice o Boecjuszu i Symmachu jako o tych, którzy oddali życie za katolicką wiarę. Dopiero w czasach późniejszych uczonych zaczął intrygować fakt, dlaczego Boecjusz, filozof i teolog, chrześcijanin, w ostatnim swoim dziele, stojąc w obliczu śmierci, szuka pocieszenia w filozofii. Usiłowano doszukać się w O pocieszeniu mniej lub bardziej wyraźnych aluzji do chrześcijaństwa. Wydaje się jednak, że dużo racji ma wybitny znawca Boecjusza, Henry Chadwick, gdy pisze, że O pocieszeniu, jakie daje filozofia to wyznanie wiary platonika, który ma za plecami dzieła św. Augustyna oraz Pismo święte. Jako dzieło wybitnego platonika O pocieszeniu było czytane i komentowane zarówno przez uczonych karolińskich, jak i przez myślicieli szkoły w Chartres, przez Jeana z Meun, Chaucera i Christine de Pizan. Każda epoka musi jak widać przełożyć i odczytać dzieło Boecjusza w języku swego czasu. Jestem przekonana, że to nowe polskie tłumaczenie tekstu O pocieszeniu, jakie daje filozofia znajdzie i dzisiaj swoich gorliwych czytelników. Z Wprowadzenia Agnieszki Kijewskiej
Monumentalne dzieło wydane w Krakowie w latach 1929-1939 (drugie wydanie w Warszawie, 1967-1968 w opracowaniu Jadwigi Klimaszewskiej). Dzieło było pierwszym w Europie syntetycznym opracowaniem ludowej kultury dużej grupy etnicznej, a jego publikacja wysunęła etnografię polską na czołową pozycję w europejskim słowianoznawstwie.Tom drugi (cz.1 i 2), zatytułowany Kultura duchowa, opracowane są m. in. takie tematy jak wiedza, kult, wierzenia, magia, wróżby, sztuki plastyczne, muzyka, onomastyka i symbolika. Autor oparł się na rozległej rozproszonej literaturze oraz gruntownych badaniach terenowych jakie prowadził w Polsce, na Białorusi, Polesiu i Ukrainie. Dzieło liczy ponad 2300 stron druku, zawiera ryciny prawie 2500 obiektów, w większości wykonane przez samego autora, a także mapy i dodatki nutowe. Do każdego tomu dołączono atlas. W 1936 roku I tom ukazał się w przekładzie szwedzkim, plany przekładu niemieckiego nie zostały zrealizowane wskutek wybuchu wojny.*)Źródło
Monumentalne dzieło wydane w Krakowie w latach 1929-1939 (drugie wydanie w Warszawie, 1967-1968 w opracowaniu Jadwigi Klimaszewskiej). Dzieło było pierwszym w Europie syntetycznym opracowaniem ludowej kultury dużej grupy etnicznej, a jego publikacja wysunęła etnografię polską na czołową pozycję w europejskim słowianoznawstwie.Tom I- Kultura materialna - poświęcony jest m. in. gospodarce, odzieży, broni, komunikacji, przechowywaniu żywności). Autor oparł się na rozległej rozproszonej literaturze oraz gruntownych badaniach terenowych jakie prowadził w Polsce, na Białorusi, Polesiu i Ukrainie. Dzieło liczy ponad 2300 stron druku, zawiera ryciny prawie 2500 obiektów, w większości wykonane przez samego autora, a także mapy i dodatki nutowe. Do każdego tomu dołączono atlas. W 1936 roku I tom ukazał się w przekładzie szwedzkim, plany przekładu niemieckiego nie zostały zrealizowane wskutek wybuchu wojny.*)
Monumentalne dzieło wydane w Krakowie w latach 1929-1939 (drugie wydanie w Warszawie, 1967-1968 w opracowaniu Jadwigi Klimaszewskiej). Dzieło było pierwszym w Europie syntetycznym opracowaniem ludowej kultury dużej grupy etnicznej, a jego publikacja wysunęła etnografię polską na czołową pozycję w europejskim słowianoznawstwie.Tom drugi (cz.1 i 2), zatytułowany Kultura duchowa, opracowane są m. in. takie tematy jak wiedza, kult, wierzenia, magia, wróżby, sztuki plastyczne, muzyka, onomastyka i symbolika. Autor oparł się na rozległej rozproszonej literaturze oraz gruntownych badaniach terenowych jakie prowadził w Polsce, na Białorusi, Polesiu i Ukrainie. Dzieło liczy ponad 2300 stron druku, zawiera ryciny prawie 2500 obiektów, w większości wykonane przez samego autora, a także mapy i dodatki nutowe. Do każdego tomu dołączono atlas. W 1936 roku I tom ukazał się w przekładzie szwedzkim, plany przekładu niemieckiego nie zostały zrealizowane wskutek wybuchu wojny.*)Źródło
Pierwsza w Polsce książka poświęcona fenomenowi Amereidy. W 1965 roku dziesięciu poetów, architektów i artystów z Chile, Argentyny, Francji, Panamy i Anglii wyruszyło z Ziemi Ognistej do Santa Cruz de la Sierra w Boliwii. Ich celem było poetyckie zamieszkanie nieznanych terytoriów Ameryki Południowej. W trakcie podróży realizowali akty poetyckie, tworzyli dziennik, a przede wszystkim napisali poemat Amereida epopeję fundacyjną kontynentu i manifest programowy grupy. Tytułowy neologizm powstał z połączenia słów Ameryka oraz Eneida i stał się nazwą wyprawy: travesa de Amereida. Grupa nie dotarła do swego celu, lecz ich travesa i tak okazała się sukcesem. Osiedli na chilijskich wydmach, gdzie założyli Miasto Otwarte. Zamieszkująca je wspólnota połączona ideą jedności pracy, studiów i życia miała kluczowe znaczenie dla powstania architektonicznej Szkoły z Valparaso. Ruch Amereidy to pierwsza w Polsce książka poświęcona temu fenomenowi. Magdalena Barbaruk w opowieść o historii Amereidy wplata głosy ostatniego pokolenia, które zrewidowało filozoficzne, heideggerowskie fundamenty projektu. Autorka analizuje wywiady i korespondencje prywatne. Przywołuje niedawno ujawnione fotografie z wyprawy. Opisuje, jakie znaczenie dla Amereidy miało polityczne przebudzenie Chile z 2019 roku, i co wydarzyło się wówczas zamiast dorocznej studenckiej travesa. Wyjątkowym wkładem do badań nad Amereidą jest odkrycie przez autorkę śladu Edwarda Stachury w poemacie. Idąc tym tropem, Barbaruk pokazuje, jak Stachura stał się częścią latynoamerykańskiego ruchu i w jaki sposób go to sytuuje.
Andrzej Piontek - Urodziłem się w 1939 r. W 1953 r. ukończyłem siedmioklasową podstawówkę, a w 1957 r. - zasadniczą szkołę górniczą i rozpocząłem pracę w kopalni węgla. Od 1990 r. jestem na emeryturze.
W tej książce znajdziesz mnóstwo smaczków z historii polskiego stołu. Przeczytasz, co jadali królowie, szlachta i chłopi w różnych okresach burzliwych dziejów Polski. Jak zmieniły kuchnię polską czasy zaborów, jak radzono sobie podczas wojen i okupacji, a jak w okresie PRL-u.To niebanalna podróż do spiżarni, piwnic, kuchni, sklepów spożywczych oraz lokali gastronomicznych minionych lat. Poznaj dawne smaki i dowiedz się, czym były naroki, jak smakują chrapy łosia z figatelami i jak zrobić suropiecki.Autor we wciągający, erudycyjny sposób opisuje historię naszej narodowej kuchni. Mnóstwo anegdot i opowieści z dawnych lat sprawia, że książkę czyta się niczym powieść. Zarazem jest to niezwykła i zaskakująca rozmachem próba całościowego spojrzenia na tę historię i jedna z nielicznych prób jej analizy z perspektywy ekonomiczniej i kulturowej. Andrzej Fiedoruk socjolog i historyk. Rodowity Białostocczanin. Swoje zainteresowanie wszelakimi aspektami kuchni i jedzenia przedstawił w ponad 60 publikacjach. W dorobku ma: powieści, felietony, eseje, a nawet powieść sensacyjną, związane z kulturą kulinarną. Jeden z recenzentów określił go mianem kucharza publicysty, gdyż jego książki, budowane na esencjonalnej historii, dosmaczane są komentarzem, doprawiane anegdotami i dykteryjkami kulinarnymi.
(…) przyglądam się Ołpinom z każdej strony – od przodu i tyłu, ze środka i od zewnątrz, z perspektywy ptaka i żaby, swobodnie przeplatając opowieść o geografii i historii, obcych i swoich, wspomnienia i dyskurs naukowy, mozolnie rekonstruując związki w czasie i przestrzeni między bohaterami tej książki – ołpinianami, oraz między nimi a współczesnością. Przedstawiam fakty, zadaję pytania, stawiam hipotezy, także z gatunku tych odważnych. Kolejni autorzy – Piotr Kołpak i Marta Raczyńska-Kruk – w ramach swoich dyscyplin – historii i antropologii – karnie już trzymają się prawideł swoich warsztatów badawczych, opisując, analizując i wyjaśniając źródło. Wszystko zaś wieńczy edycja źródła przygotowana zgodnie ze wszystkimi zasadami sztuki edytorskiej. (…) W naszej książce kopiemy w głąb dziejów na względnie niewielkim odcinku historii, ale przez to docieramy do nieznanych dokumentów, pokazujemy konteksty i inne sposoby odczytania znanych, a także korygujemy wcale nierzadkie błędy i nietrafne interpretacje naszych poprzedników, zapewne przy okazji popełniając kolejne błędy lub dokonując niewłaściwych interpretacji. Jest więc i pole do pracy dla naszych następców.
Marcin Wojciech Solarz
(…) Przedstawiona praca nie jest kolejną monografią wsi, takich o Ołpinach powstało sporo. Jest rekonstrukcją ołpińskiej kultury w XVI-XIX w.
Prof. dr hab. Zbigniew Libera
Dotychczas edycje i opracowania dotyczące dawnej wsi i chłopstwa stanowiły zasadniczo dwa
odrębne nurty prac badawczych. Recenzowana książka łamie ten schemat, proponując opublikowanie wspólnie edycji akt sądowych i urzędowych wsi Ołpiny wraz z trzema studiami
dotyczącymi dziejów tej wsi, oglądanych przez pryzmat akt sądowych.
Dr hab. Krzysztof Fokt
Żyjącego w latach 18561939 Zygmunta Freuda bez wątpienia można uznać nie tylko za najbardziej znanego psychiatrę, ale wręcz za najbardziej rozpoznawalnego lekarza i uczonego na świecie. Większość współczesnych ludzi, nawet tych nieobeznanych z jego dorobkiem, bez problemu rozpozna go na zdjęciu, czego nie można powiedzieć chociażby o odkrywcy penicyliny Alexandrze Flemingu czy wynalazcy szczepionki przeciwko wściekliźnie Ludwiku Pasteurze, a przecież obaj zapisali się na trwale w historii medycyny. Co ciekawe, niemal każdy, widząc fotografię tego eleganckiego starszego pana, bo właśnie wizerunki Freuda z lat dojrzałych są bardziej znane niż te z czasów jego młodości, nie tylko wymieni nazwisko uwiecznionego na niej lekarza, ale powie, że na zdjęciu widnieje słynny psychiatra. I jest to powszechny błąd, bo wprawdzie bohater tej publikacji słynął ze swoich badań w dziedzinie psychiatrii i psychologii, ale z wykształcenia był neurologiem i na początku swojej drogi naukowej zajmował się głównie badaniami mózgu. Rozpieszczony przez uwielbiającą go matkę, która była przekonana, że jej pierworodny w przyszłości zostanie wielkim człowiekiem, od dziecka był przekonany, że czeka go sława. I rzeczywiście tak było, bo jego kontrowersyjne odkrycia wywróciły do góry nogami całą dotychczasową wiedzę o ludzkiej psychice.
Motto książki: ????,???? Co było zjednoczone, musi ulec rozbiciu, co było rozbite, musi się zjednoczyć To starożytne prawidło rozpala serca i wyobraźnię niezliczonych pokoleń adeptów historii Państwa Środka, w tym współczesnych decydentów politycznych. Ta książka udowadnia, że za pomocą poezji i anegdot historycznych można zrozumieć historię i geopolitykę. Jest zbiorem map historycznych, wyjaśnień kluczowych aspektów cywilizacji i historii Chin, opowieści o kluczowych wydarzeniach oraz przysłów, idiomów i urywków poezji. Zawiera 81 sentencji i maksym, po dziewięć w każdym z rozdziałów. Ich tematy to: chińskie cykle dynastyczne, perypetie wojenne władców starożytnych, najstarsze echa starożytności i mitów. Sentencje zostały dobrane tak, aby niosły jak najwięcej mądrości użytecznej dla nas, ludzi współczesnych. Jednocześnie są świetnymi przykładami do opisania ciekawostek o dawnych Chinach - obyczajach, słynnych postaciach i życiu zwykłych ludzi. Czy da się pokonać Chiny? Czym dla chińskich współczesnych decydentów jest „stulecie narodowego poniżenia”? Jak Chińczycy rozumieją własną historię? Kim byli i jak rozumieli świat ludzie, których czyny ukształtowały historię Chin? Odpowiedzi znajdziesz w tym tomie. Książka wyróżniona w konkursieGeopolityczna książka roku 2020. REKOMENDACJE: Niezwykła, świetnie napisana, nowatorska publikacja. Piotr Plebaniak z niebywałą erudycją i elokwencją Znawcy przedstawia długą historię dziejów, tradycji i życia politycznego Chin. Opierając się na przekazach ówczesnych „świadków historii”, koryguje i przewartościowuje dotychczas pokutujące tradycyjne osądy, burząc współczesne mury ich akademickiej interpretacji. — dr hab. Krzysztof Miszczak, prof. SGH, Instytut Studiów Międzynarodowych, Szkoła Główna Handlowa Chiny to ciągłość kulturowa. Imperia się przewracają, władze i reżimy przemijają, ale Chiny trwają. Państwo można pokonać, cywilizacji — nie. Dlaczego? Przeczytajmy zawarte w tym tomie sentencje, wiekopomne słowa i opowieści osób tę cywilizację kształtujących. Warto. — prof. dr hab. Bogdan Góralczyk, dyplomata, sinolog, autor m.in. książki Wielki Renesans. Chińska transformacja i jej konsekwencje (2018)
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?